Wystąpił błąd
["SELECT ip,czas,nazwa FROM al.teraz WHERE czas < '1406285566';"]
[Can't open file: 'teraz.MYI' (errno: 145)]

Wystąpił błąd
["SELECT ip,czas,nazwa FROM al.teraz WHERE (ip='54.80.119.167' AND nazwa='zwiastowanie');"]
[Can't open file: 'teraz.MYI' (errno: 145)]

Wystąpił błąd
["INSERT INTO al.teraz (ip,czas,nazwa) VALUES ('54.80.119.167','1406287366','zwiastowanie');"]
[Can't open file: 'teraz.MYI' (errno: 145)]

Wystąpił błąd
["SELECT COUNT(*) FROM al.teraz WHERE nazwa='zwiastowanie';"]
[Can't open file: 'teraz.MYI' (errno: 145)]
ZWIASTOWANIE

Anioł Pański Zwiastował Pannie Maryi i poczęła z Ducha Świętego.

"Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy..." (Łk 1,46-47)
Menu
Nawigacja
strona główna
księga gości
archiwum
2013
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004
Kontakt
redakcja

Z Życzeniami dla Solenizantów i Jubilatów
Na czas uwielbienia Serca Jezusowego Photobucket Image Hosting

O DUCHU ŚWIĘTYM
  • Orędzia Matki Bożej.
  • Katechezy Jana Pawła II o Duchu Świętym
  • Mówią współcześni autorzy.
  • Modlitwa
  • Różne*
  • Różne.cd.
  • Rozważania na kwiecień.
  • Rozważania na maj.
  • Koronka ku czci Ducha Świętego.
  • Litania do Ducha Świętego
  • Inne o Duchu Świętym.

  • ŚWIĘCI PAŃSCY
  • św. Franciszek z Asyżu (1)
  • Jan Paweł II - Kalendarium Pontyfikatu
  • Kalendarium Papieża, c.d.
  • Święty Ignacy z Loyoli
  • św. Franciszek z Asyżu (2)
  • Święci za Jana Pawła II
  • Święci za Jana Pawła II (2)
  • Święci za Jana Pawła II (3)
  • O MASONERII KOŚCIELNEJ

  • PIELGRZYMKI,REKOLEKCJE
  • MEDJUGORJE I MOJE WAKACJE.
  • Ziemia Św.-Jordania- Egipt
  • Rzym i trochę Italii.
  • Medjugorje-Chorwacja-Włochy.
  • Rekolekcje w Tatrach
  • PIELGRZYMKI AD.2008
  • PielgrzymkI AD 2009
  • Rekolekcje Maryjne 9-12.V.09r
  • Medjugorje-Chorwacja 20.VI.09
  • Rekolekcje GORCE 17.X
  • Z.ŚWIĘTA-EGIPT-JORDANIA -15 dni 6 stycz.2010
  • Ziemia Święta-15 dni-MAJ 2010
  • Pielgrzymki Zagraniczne 2010
  • Obóz GORCE 2010r
  • ZIEMIA ŚWIĘTA 2011
  • WŁOCHY 2011
  • ZIMOWISKO 21.II.2011
  • Italia,Medjugorje,Chorwacja.
  • Medjugorje, Chorwacja,Italia
  • Obóz lato 2011r.
  • Medjugorje, Włochy VI.11r
  • Rekolekcje w śnieżnej bieli 18 - 28.01.12
  • Rekolekcje o Matce Bożej
  • Grecja 12.IX .12r -14 dni
  • Sanktuaria Europy VIII,12
  • Ziemia Święta - 19.IX.12r -15 dni
  • Medjugorje -Chorwacja 22.VI–4.VII
  • MEDJUGORJE, CHORWACJA 1-12.VI.2013

  • Jan Paweł II - nagrania MP3
  • Jan Paweł II - Myśl dnia
  • Jan Paweł II - O modlitwie
  • I dzisiątka...ZWIASTOWANIE.
  • Litania do Jana Pawła II - Szukałem was

  • Medjugorje-Kr.Pokoju MP3, video
  • Orędzia Kr. Pokoju MP3
  • Świadectwo Wiesia
  • Orędzia Kr. Pokoju II
  • Hymn Medjugoria
  • Modlitwa wszystko może.
  • Kochać do nieskończoności
  • Miłość w cierpieniu
  • Gdzie jest źródło życia ?
  • Broń niezwyciężona
  • Objawienia w Medjugorje
  • Medjugorje 2011
  • Ojciec Petar Ljubicić o Vassuli Ryden, Prawdziwym Życiu w Bogu oraz Tajemnicach Medziugorskich
  • Medjugorje, "Przesłanie Pokoju"
  • Dzięki Jezu-pieśń
  • Kumbaya - Medjugorie
  • Zdravo Marijo milosti puna
  • Mladifest 2011
  • Festiwal Młodych - Medjugorje 2011 homilia 3 VII
  • Medjugorje modlitwa o uzdrowienie 2011
  • Ostatnie wezwanie..

  • GALERIE
  • Dzień skupienia w Sulejówku
  • Rekolekcje w Zakopanem
  • Medjugorje i Chorwacja 2004

  • POEZJA
  • Modlitwa pokorna
  • ŁASKA
  • Duchu Święty, gołębico, zleć.
  • Zachwycenie
  • Veni Creator
  • Duchu Prawy, nabaw sławy.
  • Genezis z Ducha
  • Z Pieśni Pokutnych
  • Arcy - Mistrz
  • Z ciemności
  • CO TO ZNACZY KOCHAĆ?
  • Przydzi k nąm, Święty Dusze.
  • Snuć miłość.
  • * * *
  • Veni Creator Spiritus
  • Modlitwa do Ducha Świętego o czyjeś oświecenie.
  • Hymn Veni Creator narodu śpiew Ducha Świętego
  • Boże ojców moich, Tobie chwała
  • Hymny do Ducha Świętego.
  • Veni Creator Spiritus /AM/
  • Proza o Duchu Świętym
  • Budujemy Kościół.
  • Wędrówka do Boga.
  • Moria
  • Do Ducha Świętego
  • Prośba o ciszę
  • Psalm betlejemski
  • ŻYĆ MIŁOŚCIĄ!...
  • Proroctwo
  • Bóg duch, innego zwać nie będziecie.
  • O Polsko moja! tyś pierwsza światu

  • Pogoda dla Warszawy

    Linki
    Pismo Święte
    Apologetyka
    Liturgia Godzin
    Opoka
    Sodalicja Anioła Polski
    Odnowa w Duchu św Diec.W-P
    Odnowa w Duchu św.w Polsce


    Stronę ogląda osób

    Od 29.01.2004 odwiedzono nas
    1694452 razy

    2007
    31/12/2007
    Odnowa ducha apostolskiego

    Uroczystość Objawienia Pańskiego pobudza nas do odnowy ducha apostolskiego, którego Pan wlał w nasze serca. To święto od samego początku było uważane za pierwsze objawienie się Jezusa wszystkim narodom. „Wraz z narodzeniem się Jezusa zapaliła się gwiazda na świecie, rozpaliło się świetlane powołanie; karawany narodów udają się w drogę (por. Iz 60,1 n.): otwierają się nowe drogi na ziemi; drogi, które prowadzą do Chrystusa i które od Niego wychodzą. Chrystus jest ośrodkiem. Co więcej, Chrystus jest sercem: zapoczątkował nowy obieg, który nigdy się nie skończy. Ma to być program, konieczność, pilna potrzeba, ustawiczny wysiłek, którego racja bytu zasadza się na fakcie, iż Chrystus jest Zbawicielem. Chrystus jest niezbędny. (...) Chrystus chce być głoszony, przepowiadany, upowszechniany..."
    Dzisiejsza uroczystość jeszcze raz przypomina nam, że powinniśmy prowadzić ludzi do Chrystusa, dać Go poznać w społeczeństwie słowem i przykładem: w zakładzie pracy, w szpitalach, na uniwersytecie, w biurze, w którym pracujemy...
    Podnieś oczy i popatrz wokolo: Twoi synowie przychodzą z daleka... Z daleka, zewsząd i pozostając w każdej sytuacji, jaką tylko można sobie wyobrazić, choćby wydawali się bardzo oddaleni od Boga. W naszych sercach rozbrzmiewa zaproszenie, które po latach Pan skieruje do tych, którzy pójdą za Nim: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody..." Nie jest ważne to, czy nasi krewni, przyjaciele lub koledzy znajdują się daleko, łaska Boża jest potężniejsza i z jej pomocą możemy przyczynić się do tego, iż przyłączą się oni do nas w wielbieniu Jezusa.
    Nie przystępujmy dzisiaj do Jezusa z pustymi rękami. On nie potrzebuje naszych darów, gdyż jest Panem wszystkiego, co istnieje, ale pragnie wielkoduszności naszych serc, by w ten sposób powiększały się one i mogły dzięki temu otrzymać więcej łask i dóbr. Dziś „ofiarujemy kadzidło rozmodlonego ducha, ofiarujemy mirrę umartwionego ciała, ofiarujemy złoto intencji doskonałej w każdej czynności"/12.
    A gdy będziemy prosić o coś Mędrców - gdyż są oni świętymi i mogą wstawiać się za nami w niebie - nie prośmy ich o złoto, kadzidło i mirrę dla siebie; prośmy ich raczej, aby nam pokazali drogę do Jezusa, prośmy o siłę i pokorę, by sprostać temu najważniejszemu zadaniu, jakim jest dotarcie do Niego.
    Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Nieopisaną radość przynosi spotkanie z Bogiem, którego szukało się za pomocą wszelkich środków, z całych sił duszy.
    Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matkę Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę/14.
    Były to dary wysoko cenione na Wschodzie. „I to samo Dziecię, które przyjęło podarunki od Mędrców, pozostaje ciągle Tym, przed którym wszyscy ludzie i narody «otwierają swe skarby».
    W tym akcie otwarcia się przed Bogiem wcielonym dary ducha ludzkiego nabierają szczególnej wartości"/ 15.
    --------------------------
    12) Wybór pism Ks. Jana Halickiego, Warszawa 1981, s. 546.
    14) M 2,11.
    15) Jan Paweł ::, Audiencja generalna, 21 I 1979.



    :: godzina 14:51.47
    31/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na koniec roku.

    Dziękuję wszystkim. którzy tak licznie przybywali w ciągu roku, mimo śniegu, ślizgawicy i złej pogody, aby się modlić do Jezusa. Nie ustawajcie w tym wysiłku i wytrwajcie w cierpieniu. Wiecie dobrze, że gdy przyjaciel was o coś prosi, nie odmawiacie mu. Podobnie jest z Jezusem; gdy się nieustannie modlicie i gdy mimo zmęczenia przychodzicie, da wam wszystko, o co Go prosicie. Dlatego módlcie się.

    „To są moje ostatnie objawienia. Wobec mających nadejść wkrótce wydarzeń, moc, którą jeszcze ma szatan, będzie mu odebrana. Panował nad światem przez cały ostatni wiek, i teraz, kiedy zdaje sobie sprawę, że przegra walkę, staje się bardziej agresywny. Atakuje rodziny, dzieli małżonków. Stwarza podziały między kapłanami, ucieka się nawet do ataków fizycznych. Brońcie się przede wszystkim modlitwą indywidualną i wspólnotową, noszeniem rzeczy poświęconych.

    Pragnę, by nowy rok przebiegał w modlitwie i pokucie.

    Wytrwajcie w modlitwie i ofierze. A Ja będę was strzegła i wysłucham waszych próśb.
    Życzę wam, aby ten nowy rok był dla was rzeczywiścieświęty.
    Idźcie dziś do spowiedzi, byście w nadchodzącym, nowym roku byli czyści.

    Bądźcie wytrwali i dumni z każdego Mego słowa.


    :: godzina 14:12.58
    30/12/2007
    W OBRONIE RODZINY I JEJ PRAW

    Jan Paweł II

    Przemówienie do uczestników zgromadzenia plenarnego Papieskiej Rady ds. Rodziny. 4 VI 1999

    Księża Kardynałowie, czcigodni Bracia w biskupstwie i kapłaństwie, szanowni Członkowie Papieskiej Rady ds. Rodziny, drodzy Bracia i Siostry!

    1. Z wielką radością goszczę was dzisiaj z okazji XIV Zgromadzenia Plenarnego Papieskiej Rady ds. Rodziny oraz spotkania poświęconego refleksji na temat niezwykle istotny z punktu widzenia teologii i duszpasterstwa: «Ojcostwo Boże i ojcostwo w rodzinie». Wszystkich was serdecznie pozdrawiam, a w szczególny sposób witam tych, którzy po raz pierwszy uczestniczą w spotkaniu zorganizowanym przez waszą dykasterię. Dziękuję przewodniczącemu Rady, kard. Alfonso Lopezowi Trujillo, za uprzejme słowa, jakie skierował do mnie w imieniu wszystkich.

    Wybrany przez was na to zgromadzenie plenarne temat ojcostwa nawiązuje do trzeciego roku przygotowań do Wielkiego Jubileuszu, poświęconego właśnie Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Temat ten zasługuje na rozważenie, jako że postać ojca w rodzinie staje się dziś coraz mniej widoczna, a czasem wręcz nieobecna. W świetle ojcostwa Boga, «od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi» (Ef 3, 15), ludzkie ojcostwo i macierzyństwo zyskuje pełny sens, godność i wielkość. «Ludzkie rodzicielstwo jest biologicznie podobne do prokreacji innych istot żyjących w przyrodzie, ale istotowo jest podobne — ono jedno — do Boga samego. Takie właśnie rodzicielstwo stoi u podstaw rodziny jako ludzkiej wspólnoty życia: jako wspólnoty osób zjednoczonych w miłości (communio personarum)» (List do Rodzin, 6).

    2. W sercu słyszymy jeszcze żywe echo niedawnych obchodów Pięćdziesiątnicy, które pozwala nam głosić z ufnością słowa św. Pawła: «Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi» (Rz 8, 14). Jeśli Duch Święty jest duszą Kościoła (por. Lumen gentium, 7), to winien być także duszą rodziny, małego Kościoła domowego. Dla każdej komórki rodzinnej winien być wewnętrznym źródłem żywotności i energii, która podsyca nieustannie płomień małżeńskiej miłości, wyrażającej się we wzajemnym darze małżonków.

    To Duch Święty prowadzi nas do Ojca niebieskiego i wzbudza w naszych sercach ufną i radosną modlitwę: «Abba, Ojcze!» (Rz 8, 15; Ga 4, 6). Chrześcijańska rodzina powinna się wyróżniać jako środowisko wspólnej modlitwy, w którym wolność synów pozwala wszystkim zwracać się do Boga i wzywać Go poufałym imieniem «Ojcze nasz!» Duch Święty pomaga nam odkryć oblicze Ojca jako doskonały wzorzec ojcostwa w rodzinie.

    Od pewnego czasu instytucja rodziny narażona jest na nieustanne ataki. Zamachy te są tym bardziej niebezpieczne i podstępne, że polegają na negacji niezastąpionej wartości rodziny opartej na małżeństwie. Proponuje się nawet fałszywe alternatywy dla rodziny i żąda się ich uznania przez prawodawstwo. Kiedy jednak prawa, które winny służyć rodzinie jako podstawowemu dobru społeczeństwa, zwracają się przeciw niej, stają się niebezpiecznym czynnikiem destrukcji.

    W niektórych krajach próbuje się na przykład narzucić społeczeństwu tak zwane «związki faktyczne», wzmocnione przez cały zespół gwarancji prawnych, które podważają najgłębszy sens instytucji rodzinnej. Cechą «związków faktycznych» jest tymczasowość i brak nieodwołalnego zobowiązania, które jest źródłem praw i obowiązków oraz respektuje godność mężczyzny i kobiety. Próbuje się nadać wartość prawną decyzji, która daleka jest od wszelkiego ostatecznego zobowiązania. Czy przy takich przesłankach można liczyć na prawdziwie odpowiedzialne rodzicielstwo, które nie będzie polegało wyłącznie na przekazywaniu życia, ale obejmie także wychowanie i kształcenie, jakie tylko rodzina może zapewnić w pełnym wymiarze? Próby narzucenia takich rozwiązań stwarzają poważne zagrożenie dla wizji ludzkiego ojcostwa, dla ojcostwa w rodzinie. Zagrożenie to przybiera różne postaci, gdy rodziny nie są należycie ukształtowane.

    3. Kiedy Kościół głosi prawdę o małżeństwie i rodzinie, nie opiera się jedynie na danych Objawienia, ale bierze pod uwagę także postulaty prawa naturalnego, które stanowią fundament prawdziwego dobra społeczeństwa jako takiego i jego członków. Dla dzieci nie jest bowiem bez znaczenia, że rodzą się i są wychowywane we wspólnocie złożonej z rodziców, którzy dochowują wierności swojemu przymierzu.

    Można sobie łatwo wyobrazić inne formy relacji i współżycia między osobami odmiennej płci, żadna z nich jednak nie jest — wbrew opinii niektórych — rzeczywistą alternatywą prawną dla małżeństwa, a raczej stanowi próbę jego osłabienia. W tak zwanych «związkach faktycznych» dostrzec można mniej lub bardziej poważny brak wzajemnego zobowiązania — paradoksalne pragnienie zachowania nienaruszonej autonomii własnej woli w ramach układu, który powinien przecież mieć charakter relacyjny. Tym, czego brakuje w niemałżeńskich formach współżycia, jest zatem ufne otwarcie się na przyszłe życie we dwoje, którego źródłem i fundamentem powinna być miłość, a którego zabezpieczenie jest szczególnym zadaniem prawodawstwa. Innymi słowy brakuje właśnie prawa — nie w jego wymiarze zewnętrznym jako zespołu przepisów, ale w bardziej autentycznym wymiarze antropologicznym jako gwarancji ludzkiego współistnienia i jego godności.

    Ponadto, gdy «związki faktyczne» domagają się też prawa do adopcji, ukazują wyraźnie, że nie wiedzą, na czym polega wyższe dobro dziecka i jakie są podstawowe warunki jego należytego wychowania. Z kolei «związki faktyczne» między homoseksualistami to godne ubolewania wypaczenie tego, czym powinna być komunia miłości i życia między mężczyzną i kobietą, prowadząca do wzajemnego oddania się otwartego na życie.

    4. Coraz powszechniejszy jest dzisiaj, zwłaszcza w krajach bogatszych, lęk przed rodzicielstwem, a zarazem lekceważenie prawa dziecka do bycia poczętym w kontekście całkowitego wzajemnego oddania się osób, które stanowi nieodzowny warunek jego spokojnego i harmonijnego rozwoju.

    Głosi się w związku z tym rzekome prawo do rodzicielstwa za wszelką cenę i próbuje się je realizować za pomocą środków technicznych, które wiążą się z całą serią manipulacji moralnie niedopuszczalnych.

    Jeszcze jedną cechą kontekstu kulturowego, w jakim żyjemy, jest skłonność wielu rodziców, by wyrzekać się właściwej sobie roli i przyjmować postawę zwykłych przyjaciół swoich dzieci, co oznacza, że nie napominają ich i nie strofują nawet wówczas, gdy powinni to czynić — z miłością i czułością — aby wychować je w prawdzie. Należy zatem podkreślić, że wychowanie dzieci jest świętym i solidarnym obowiązkiem rodziców, zarówno matki, jak i ojca: wymaga bliskości, ciepła, dialogu, przykładu. Rodzice powinni być we wspólnocie rodzinnej przedstawicielami dobrego Ojca — jedynego doskonałego wzoru, którym należy się inspirować.

    Z woli samego Boga ojcostwo i macierzyństwo są formą głębokiego uczestnictwa w Jego stwórczej mocy i w konsekwencji są połączone wewnętrzną wzajemną relacją. W Liście do Rodzin tak o tym pisałem: «Macierzyństwo urzeczywistnia się za sprawą ojcostwa, a równocześnie ojcostwo za sprawą macierzyństwa jako owoc tej życiodajnej dwoistości, jaką Stwórca obdarzył istotę ludzką 'od początku'» (n. 7).

    Także z tego powodu relacja między mężczyzną a kobietą stanowi fundament więzi społecznych: powołuje do życia nowe istoty ludzkie, a zarazem ściśle wiąże ze sobą małżonków, tak że stają się oni jednym ciałem, a za ich pośrednictwem jednoczy ich rodziny.

    5. Drodzy bracia i siostry, dziękując wam za ofiarną pracę w obronie rodziny i jej praw, zapewniam was o mej nieustannej pamięci w modlitwie. Niech Bóg sprawi, aby wysiłki wszystkich, którzy gdziekolwiek na świecie służą tej sprawie, były owocne, oraz by rodzina, bastion zabezpieczający los całej ludzkości, zdołała się oprzeć wszelkim atakom.

    Dzieląc się tymi myślami, pragnę zarazem z okazji naszego spotkania ponownie skierować serdeczne zaproszenie do rodzin, aby wzięły udział w III Światowym Spotkaniu Rodzin, które odbędzie się w Rzymie w ramach obchodów Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Zaproszenie to kieruję także do stowarzyszeń i ruchów, zwłaszcza do tych, które działają na rzecz życia i rodziny. W świetle tajemnicy Nazaretu będziemy wspólnie rozważać zagadnienie rodzicielstwa, tak jak je ujmuje temat, który wybrałem na tę okazję: «Dzieci — wiosna rodziny i społeczeństwa». Wielka i szlachetna jest misja ojców i matek, powołanych, aby współdziałać z Ojcem niebieskim w przekazywaniu życia nowym istotom ludzkim, dzieciom Bożym.

    Maryja, Matka życia i Królowa Rodziny, niech uczyni każde ognisko domowe obrazem Rodziny z Nazaretu, miejscem pokoju i miłości.

    Niech umocnieniem będzie dla was także moje błogosławieństwo, którego z serca udzielam wam tutaj obecnym oraz wszystkim, którzy na całym świecie troszczą się o losy rodziny.



    :: godzina 20:18.24
    30/12/2007
    Niedziela Świętej Rodziny

    Święto zaczęto obchodzić w różnych krajach i diecezjach od wieku XVIII. Po raz pierwszy ustanowił je 4 listopada 1684 r. w Kanadzie, za aprobatą papieża Aleksandra VII, biskup Francois Montmorency-Laval. Na stałe do liturgii wprowadzono je za pontyfikatu papieża Leon XIII, który na prośbę kard. Bausa, arcybiskupa Florencji, 20 listopada 1890 r. wydał dekret aprobujący "kult czci zwrócony ku Rodzinie Świętej". Zatwierdził je papież Leon XIII (+ 1903). W swoich pismach, m.in. w Neminem fugit (z 14 czerwca 1892 r.) i Cum nuper, niejeden raz zachęcał do naśladowania Najświętszej Rodziny. Wskazywał też na dobrodziejstwa, jakich można oczekiwać dzięki pobożności i związkom ze Świętą Rodziną: postęp w miłosierdziu, świętość obyczajów, atmosferę pobożności. W jednej ze swoich encyklik pisze: "Pod opieką Najświętszej Matki i św. Józefa w zupełnym ukryciu wychowywał się Jezus, Słońce sprawiedliwości, zanim swym blaskiem oświecił narody. Niewątpliwie jaśniała w tej Rodzinie wzajemna miłość, świętość obyczajów i pobożne ćwiczenia - jednym słowem wszystko, co rodzinę może uszlachetnić i ozdobić, aby dać na wzór naszym czasom". Leon XIII był też pierwszym, który wskazał na małżeństwo jako miejsce uświęcenia (Arcanum divinae sapientiae), nadrabiając wielowiekowy brak spojrzenia na rodzinę, jako na miejsce postępu duchowego i służby w Kościele. Papież Benedykt XV (+ 1922) rozszerzył święto świętej Rodziny na cały Kościół.
    Obrazy przedstawiające Najświętszą Rodzinę spotykamy już w katakumbach. Jednak Józef jest raczej jako statysta i na planie dalszym. Dopiero od wieku XIV mamy pełne obrazy i rzeźby przedstawiające życie Najśw. Rodziny. W Polsce w wieku XVII słyną nawet cudowne obrazy: św. Józefa w Kaliszu, gdzie jest cała św. Rodzina, w Studziannie, gdzie jest św. Rodzina przy stole, i podobny obraz cudowny Matki Bożej w Miedniewicach w pobliżu Niepokalanowa.
    Kiedy więc papież Benedykt XV ustanowił święto Najśw. Rodziny w 1921 roku, nie wprowadzał on nowego do liturgii Kościoła nabożeństwa, ale rozciągnął tylko na wszystkie diecezje i narody nabożeństwo, które było już bardzo znane w całym świecie katolickim. W Liście Episkopatu Polski do wiernych z dnia 23 października 1968 roku czytamy: "Dziś ma miejsce święto przedziwne; nie święto Pańskie ani Matki Najświętszej, ani jednego ze świętych, ale święto Rodziny. O niej teraz usłyszymy w tekstach Mszy świętej, o niej dziś mówi cała liturgia Kościoła. Jest to święto Najświętszej Rodziny - ale jednocześnie święto każdej rodziny. Bo słowo «rodzina» jest imieniem wspólnym Najświętszej Rodziny z Nazaretu i każdej rodziny. Każda też rodzina podobnie jak Rodzina Nazaretańska jest pomysłem Ojca niebieskiego i do każdej zaprosił się na stałe Syn Boży. Każda rodzina pochodzi od Boga i do Boga prowadzi".

    Ewangelie podają następujące wydarzenia z życia Najświętszej Rodziny:

    Zwiastowanie narodzenia Pana Jezusa: Łk 1, 26-38
    Nawiedzenie św. Elżbiety: Łk 1, 39-56
    Anioł objawia św. Józefowi tajemnicę wcielenia: Mt 1, 18-25
    Narodzenie Pana Jezusa: Łk 2, 1-20
    Nadanie imienia: Łk 2, 21
    Oczyszczenie Maryi i ofiarowanie Pana Jezusa: Łk 2, 22-38
    Hołd Mędrców: Mt 2, 1-12
    Ucieczka do Egiptu: Mt 2, 13-15
    Powrót do Egiptu: Mt 2, 19-21; Łk 2, 39-40
    Znalezienie Pana Jezusa w świątyni: Łk 2, 41-50
    Życie ukryte w Nazarecie: Łk 2, 51-52
    W kilkunastu miejscach Nowego Testamentu jest mowa o "braciach" i "siostrach" Jezusa (np. Mt 12, 46. 50; 28, 10; Mk 3, 21. 32; 6, 3; Łk 1, 36; 8, 19-21; J 2, 12; 7, 3. 5. 10; 20, 17; Ga 1, 19; 1 Kor 9, 5 itp). Niektórzy są wymieniani imiennie: św. Jakub, św. Szymon i św. Juda - Apostołowie, oraz Józef. O siostrach jest mowa jedynie ogólnie. Zdaniem Klemensa Aleksandryjskiego, Orygenesa, Euzebiusza, św. Epifaniusza, Tytusa z Bosco, św. Grzegorza z Nyssy, a na Zachodzie św. Hilarego i niektórych apokryfów, Najświętsza Maryja Panna miała poślubić św. Józefa jako wdowca. W takim wypadku "bracia" i "siostry" Chrystusa byliby synami i córkami św. Józefa, a wobec Pana Jezusa Jego braćmi i siostrami przyrodnimi. Jednak już św. Hieronim tę hipotezę stanowczo odrzuca. Powszechna opinia panuje dzisiaj, że "bracia" i "siostry" Pana Jezusa - to synowie i córki braci i sióstr św. Józefa, mieszkający w Nazarecie. Chodziłoby więc o kuzynów Pana Jezusa. Jeszcze dzisiaj w krajach arabskich krewnych zwykło nazywać się "braćmi" i "siostrami". Przykładów możemy przytaczać wiele również z Biblii (np. Rdz 13, 8; 14, 11-16; 29, 15; 1 Kol 23, 21n; 2 Kol 36, 10 itp.). Pan Jezus jednak występuje w Ewangeliach zawsze jako jedyny syn Maryi. Dlatego to oddał przy swojej śmierci swoją Matkę w opiekę nie rodzinie czy też swojemu rodzeństwu, ale jednemu z Apostołów.
    Św. Elżbieta jest wymieniana jako krewna Maryi (Łk 1, 36). Przypuszcza się, że była jej ciotką. Tak więc i św. Jan Chrzciciel byłby bratem ciotecznym Pana Jezusa. Zachariasz, kapłan, byłby powinowatym Najświętszej Maryi Panny.
    Maria Kleofasowa (Alfeuszowa) jest wymieniana w Ewangeliach jako siostra Najśw. Maryi Panny (J 19, 25) i jako matka św. Jakuba i Józefa (Mt 27, 56; Mk 15, 40; Łk 24, 10; J 19, 25). Skądinąd dowiadujemy się, że św. Juda był bratem św. Jakuba (Jdt 1). Z tego by wynikało, że również św. Juda Tadeusz był synem Marii Kleofasowej. Dzisiaj panuje przekonanie, że Maria Kleofasowa mogła być siostrą św. Józefa i dlatego była nazywana w Ewangeliach siostrą Najświętszej Maryi Panny. Według bardzo dawnej tradycji Kościoła (Hegezyp, Klemens Aleksandryjski i Euzebiusz) św. Szymon, św. Juda, św. Jakub - Apostołowie mieli być synami Kleofasa. Tak więc i św. Szymon byłby synem Marii Kleofasowej.
    Do kręgu dalszej rodziny Pana Jezusa należeliby zatem: Zachariasz, Elżbieta, Szymon, Juda, Jakub i Józef oraz bliżej nieznane "siostry", Maria Kleofasowa i Kleofas (Alfeusz). Nadto tradycja podaje rodziców Maryi, zmarłych wcześnie - Joachima i Annę.
    Pan Jezus umarł na krzyżu mając ok. 33 lat. Św. Józef opuścił tę ziemię przed publicznym wystąpieniem Pana Jezusa, gdyż w tym czasie nie wspominają już o nim Ewangelie. Maryja miała dożyć według podania ponad 60 lat. Ostatni raz wspominają o niej Dzieje Apostolskie, że była przy Zesłaniu Ducha Świętego na Apostołów. Wiek krewnych Pana Jezusa jest nam nieznany.

    Teksty liturgiczne na święto Najświętszej Rodziny ułożył papież Leon XIII (+ 1903). Jego dziełem również są przepiękne hymny kościelne, przeznaczone na ten dzień. Czytania tak są dobrane, by wyakcentować sceny, w których występuje rodzina. Teksty Pisma świętego podkreślają równocześnie obowiązki członków rodziny.

    Więcej >> http://brewiarz.katolik.pl

    :: godzina 20:15.49
    30/12/2007
    HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY

    Ciebie, Boga, wysławiamy,

    Tobie, Panu, wieczna chwała.

    Ciebie, Ojca, niebios bramy,

    Ciebie wielbi ziemia cała.

    Tobie wszyscy Aniołowie,

    Tobie Moce i niebiosy,

    Cheruby, Serafinowie

    ślą wieczystej pieśni głosy:

    Święty, Święty nad Świętymi

    Bóg Zastępów, Król łaskawy,

    Pełne niebo z kręgiem ziemi

    majestatu Twojej sławy.

    Apostołów Tobie rzesza,

    chór Proroków pełen chwały,

    Tobie hołdy nieść pośpiesza

    Męczenników orszak biały.

    Ciebie poprzez okrąg ziemi

    z głębi serca, ile zdoła,

    Głosy ludów zgodzonymi

    wielbi święta pieśń Kościoła.

    Niezmierzonej Ojca chwały,

    Syna, Słowo wiekuiste,

    Z Duchem, wszechświat wielbi cały:

    Królem chwały Tyś, o Chryste!

    Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.

    By świat zbawić swoim zgonem,

    Przyoblókłszy się w człowieka,

    nie wzgardziłeś Panny łonem.

    Tyś pokruszył śmierci wrota,

    starł jej oścień w męki dobie

    I rajskiego kraj żywota

    otworzyłeś wiernym sobie.

    Po prawicy siedzisz Boga,

    w chwale Ojca, Syn Jedyny,

    Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,

    przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.

    Prosim, słudzy łask niegodni,

    wspomóż, obmyj grzech, co plami,

    Gdyś odkupił nas od zbrodni

    drogiej swojej Krwi strugami.

    Ze świętymi w blaskach mocy

    wiecznej chwały zlej nam zdroje,

    Zbaw, o Panie, lud sierocy,

    błogosław dziedzictwo swoje!

    Rządź je, broń po wszystkie lata,

    prowadź w niebios błogie bramy.

    My w dzień każdy, Władco świata,

    Imię Twoje wysławiamy.

    Po wiek wieków nie ustanie

    pieśń, co sławi Twoje czyny.

    O, w dniu onym racz nas, Panie,

    od wszelakiej ustrzec winy.

    Zjaw swą litość w życiu całym

    tym, co żebrzą Twej opieki;

    W Tobie, Panie, zaufałem,

    nie zawstydzę się na wieki.


    :: godzina 20:11.27
    29/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Boże Narodzenie.

    Czy ty także chcesz się ofiarować dla zbawienia świata? Potrzebuję waszego poświęcenia.
    Modlitwa jest rozmową z Bogiem. W każdej modlitwie powinniście słuchać głosu Bożego. Bez modlitwy nie można żyć. Modlitwa jest życiem!

    Nie trać czasu. Módl się i kochaj. Nie możesz sobie wyobrazić, jak potężny jest Bóg.
    Dziś drogie dzieci, zachęcam was do czytania co dzień Biblii w rodzinnym gronie. Umieśćcie ją na miejscu widocznym, aby was zapraszała do czytania i modlitwy. Moje małe dzieci, wciąż dziękujcie za to. co posiadacie, za najmniejszy dar od Boga. by błogosławieństwo radości Pana Jezusa zstąpiło na całe wasze życie.


    :: godzina 15:07.37
    29/12/2007
    Liturgia Słowa - Święto Świętej Rodziny

    Jezusa, Maryi i Józefa

    Dn.30 grudnia 2007,
    Pierwsza Niedziela po Narodzeniu Pańskim

    PIERWSZE CZYTANIE

    Syr 3,2-6.12-14 Kto jest posłuszny Bogu, czci swoich rodziców

    Czytanie z Księgi Syracydesa

    Pan uczcił ojca przez dzieci,
    a prawa matki nad synami utwierdził.
    Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów,
    a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził.
    Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzieci,
    a w czasie modlitwy swej będzie wysłuchany.
    Kto szanuje ojca, długo żyć będzie,
    a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce.
    Synu, wspomagaj swego ojca w starości,
    nie zasmucaj go w jego życiu.
    A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość,
    nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił.
    Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie,
    w miejsce grzechów zamieszka u ciebie.
    Oto Słowo Boże.

    PSALM RESPONSORYJNY:

    Ps 128,1-2,3,4-5

    Błogosławiony, kto się boi Pana.

    Błogosławiony każdy, kto się boi Pana,
    kto chodzi Jego drogami.
    Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał,
    szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.

    Błogosławiony, kto się boi Pana.

    Małżonka twoja jak płodny szczep winny
    we wnętrzu twojego domu.
    Synowie twoi jak sadzonki oliwki
    dokoła twojego stołu.

    Błogosławiony, kto się boi Pana.

    Oto takie błogosławieństwo dla męża,
    który boi się Pana.
    Niechaj cię Pan błogosławi z Syjonu,
    oglądaj pomyślność Jeruzalem przez całe swe życie.

    Błogosławiony, kto się boi Pana.

    DRUGIE CZYTANIE


    Kol 3,12-21 Chrześcijańskie zasady życia domowego

    Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Kolosan

    Bracia:
    Jako wybrańcy Boży, święci i umiłowani, obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy.
    Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani, w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni.
    Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.
    Żony, bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi. Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe Panu. Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha.
    Oto Słowo Boże.

    ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:


    Kol 3,15a.16a

    Alleluje, Alleluja, Alleluja

    Sercami waszymi niech rządzi Chrystusowy pokój,
    słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem.

    Alleluje, Alleluja, Alleluja

    Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”.
    A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”. On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela.
    Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaus w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w stronę Galilei. Przybył do miasta, zwanego Nazaret, i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: „Nazwany będzie Nazarejczykiem”.
    Oto słowo Pańskie.



    :: godzina 15:04.52
    29/12/2007
    ADORUJEMY MALEŃKIEGO.

    Prawie dwa tysiące lat temu świat przeżywał wielką radość. W Palestynie, do małego miasteczka Betlejem, przyszedł Józef ze swoją żoną Maryją, która miała być Matką Pana Jezusa. Ponieważ nie mogli znaleźć mieszkania w żadnym domu, schronili się w grocie – stajence na przedmieściach. Pasterze, którzy przechowywali w niej siano, paśli owieczki na okolicznych wzgórzach. W tej to cichej, opuszczonej grocie Panna Maryja urodziła Dziecię Jezus.

    Płacze Mały Jezus w żłóbku położony,
    Gdy Józef – Opiekun składa Mu ukłony,
    Maryja Dzieciątko owija w pieluszki,
    I kładzie na sianku, gdyż nie ma poduszki.
    Kolęda

    Dzisiaj w Betlejem wesoła nowina,
    że Panna czysta porodziła Syna,
    Refren:
    Chrystus się rodzi, nas oswobodzi,
    Anieli grają, króle witają,
    Pasterze śpiewają, bydlęta klękają,
    Cuda, cuda ogłaszają.

    Maryja Panna Dzieciątko piastuje,
    I Józef święty Ono pielęgnuje.
    Refren: Chrystus się rodzi…


    Okoliczni pasterze zostali przez Boga szczególnie wyróżnieni. Jako pierwsi dowiedzieli się, że Syn Boży już przyszedł na ziemię. Zwołali stada
    i wyruszają do stajenki. Chcą jak najszybciej znaleźć się przed Bożym Dzieciątkiem, by oddać Mu pokłon. Grota narodzenia została otoczona mnóstwem owieczek. Nie wiemy dokładnie, co powiedzieli prości pasterze Matce Bożej i świętemu Józefowi. Wiemy tylko, że bardzo się cieszyli, że mogą być blisko Pana Jezusa.



    Kolęda

    Przybieżeli do Betlejem Pasterze,
    Grają skocznie Dzieciąteczku na lirze.
    Chwała na wysokości (2x)
    A pokój na ziemi.
    Oddawali swe ukłony w pokorze,
    Tobie z serca ochotnego, ochotnego Boże!
    Chwała na wysokości…
    Anioł Pański sam ogłosił te dziwy,
    których oni nie widzieli jak żywi.
    Chwała na wysokości…
    Dziwili się napowietrznej muzyce
    i myśleli, co to będzie za Dziecię.
    Chwała na wysokości…
    Któremu się wół i osioł kłaniają,
    trzej królowie podarunki oddają.
    Chwała na wysokości…


    My także, zebrani tutaj wokół stajenki, chcemy pokłonić się Panu Jezusowi.
    - Razem z Matką Bożą i świętym Józefem
    Oddajemy Ci pokłon.
    - Z pasterzami betlejemskimi, którzy pierwsi przybyli do stajenki.
    Oddajemy Ci pokłon
    - Z rzeszą aniołów i świętych.
    Oddajemy Ci pokłon.
    - Z wszystkimi dobrymi dziećmi całej ziemi.
    Oddajemy Ci pokłon.
    - Naszymi rodzicami i krewnymi.
    Oddajemy Ci pokłon
    - Z naszą ojczyzną Polską.
    Oddajemy Ci pokłon.
    - Z naszym miastem.
    Oddajemy Ci pokłon
    - Z naszą parafią.
    Oddajemy Ci pokłon


    Kolęda

    Gdy się Chrystus rodzi
    i na świat przychodzi,
    ciemna noc w jasnościach
    promienistych brodzi.
    Aniołowie się radują,
    pod niebiosa wyśpiewują:
    Gloria, gloria, gloria
    in excelsis Deo.

    Mówią do pasterzy,
    którzy trzód swych strzegli,
    aby do Betlejem czym prędzej pobiegli,
    bo się narodził Zbawiciel,
    wszego świata Odkupiciel.
    Gloria, gloria, gloria
    in excelsis Deo.

    A gdy pastuszkowie,
    wszystko zrozumieli,
    zaraz do Betlejem,
    spiesznie pobieżeli,
    i zupełnie tak zastali,
    jak im Anieli zeznali.
    Gloria, gloria, gloria
    in excelsis Deo.


    O Dzieciątko Boże,
    leżące w ubogiej stajence,
    przyjmij nasze słowa
    przyjmij nasze serca.

    Dziękujemy Ci Jezu,
    że się narodziłeś,
    z wysokości nieba
    tu do nas przybyłeś.

    Dziękujemy Ci Jezu!

    Że Cię Jezu widzimy
    z Twoją Matką Świętą,
    za Twą wielką miłość
    i dobroć niepojętą.

    Dziękujemy Ci Jezu!

    Że możemy się cieszyć
    pięknymi świętami,
    że w zdrowiu je spędzamy
    razem z rodzicami.

    Dziękujemy Ci Jezu!

    Dziękujemy Jezuniu,
    że chodzimy do szkoły,
    za wiosnę, za lato,
    cały rok wesoły.

    Dziękujemy Ci Jezu!

    Za słońce na niebie,
    co tak jasno świeci,
    za jesień i zimę,
    świat w śnieżnej zamieci.

    Dziękujemy Ci Jezu!

    Za deszcz, co podlewa
    pola zboża pełne,
    za wszelki urodzaj
    i za chleb codzienny.

    Dziękujemy Ci Jezu!

    Dziękujemy Ci Jezu,
    że mamy zdrowe nogi,
    i za sprawne ręce,
    dzięki, Jezu Drogi.

    Dziękujemy Ci Jezu!

    Za serca dziękujemy,
    co nam w piersiach biją,
    za wszystko dziękujemy
    i za to, że żyjemy.


    Uczcić małego Pana Jezusa przyszli także Trzej Mędrcy.

    Mądrzy ludzie jadą z dalekiej krainy,
    Z królewską paradą
    - do Bożej Dzieciny.
    Przy samej stajence
    stajence wielbłądów zsiadają,
    Zaraz Jezusowi
    swe dary składają.
    Pachnące kadzidło
    i mirrę, i złoto,
    przynieśli z daleka
    i dają z ochotą.
    Potem przed Dzieciątkiem
    pokornie klękają,
    I Królowi świata
    nisko się kłaniają.

    Kolęda

    Mędrcy świata, monarchowie,
    gdzie spiesznie dążycie?
    Powiedzcie nam trzej królowie,
    chcecie widzieć Dziecię?
    Ono w żłobie nie ma tronu
    i berła nie dzierży,
    a proroctwo Jego zgonu
    już się w świecie szerzy.

    Mędrcy świata, złość okrutna
    Dziecię prześladuje,
    wieść okropna, wieść to smutna:
    Herod spisek knuje.
    Nic monarchów nie odstrasza,
    do Betlejem spieszą,
    gwiazda Zbawcę im ogłasza,
    nadzieją się cieszą.

    Przed Maryją stają społem,
    niosą Panu dary.
    Przed Jezusem biją czołem,
    składają ofiary.
    Trzykroć szczęśliwi Królowie,
    któż wam nie zazdrości?
    Cóż my damy, kto nam powie,
    pałając z miłości?


    A co my, Panie Jezu przynieśliśmy Tobie w podarunku? Nie mamy takich darów, jak Trzej Królowie – złota, kadzidła i mirry. Ale za to przynosimy Ci inne dary.
    Przyjmij dziś Dzieciątko
    narodzone w żłobie,
    nasze czyste serca
    dajemy je dziś Tobie.

    Abyś w nich zamieszkał
    nigdy nie odchodził,
    i w Komunii świętej
    do tych serc przychodził.

    Składamy Ci naszą miłość do Ciebie.
    Przyjmij nasze dary!
    Składamy Ci wszystkie nasze modlitwy.
    Przyjmij nasze dary!
    Składamy Ci nasze dobre uczestnictwo we Mszy świętej.
    Przyjmij nasze dary!


    Składamy Ci nasze posłuszeństwo rodzicom i wychowawcom.
    Przyjmij nasze dary!
    Składamy Ci naszą naukę, pracę i zabawę.
    Przyjmij nasze dary!
    Składamy Ci naszą walkę z grzechem.
    Przyjmij nasze dary!
    Składamy Ci wszystkie nasze dobre uczynki.
    Przyjmij nasze dary!

    Panie Jezu! Choć od Twego narodzenia minęło już dużo lat, to jednak ciągle jesteś z nami. Ciągle przebywasz na ołtarzu pod postacią Chleba. A więc jesteś tutaj z nami. Klękamy przed Tobą i jeszcze raz składamy Ci pokłon.
    Aby Cię ucieszyć
    Jezuniu kochany,
    wszyscy jednym chórem
    kolędę śpiewamy.
    Kolęda
    Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi:
    Wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi;
    czym prędzej się wybierajcie,
    do Betlejem pospieszajcie
    przywitać Pana.

    Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie
    z wszystkimi znaki danymi sobie:
    jako Bogu cześć Mu dali,
    a witając zawołali
    z wielkiej radości:

    Ach, witaj Zbawco, z dawna żądany,
    tyle tysięcy lat wyglądany!
    Na Ciebie, króle, prorocy
    czekali, a Tyś tej nocy
    nam się objawił.

    I my czekamy na Ciebie, Pana,
    a skoro przyjdziesz na głos kapłana,
    padniemy na twarz przed Tobą,
    wierząc, żeś jest pod osłoną
    chleba i wina.

    Teksty z http://biblioteka.natan.pl

    :: godzina 14:33.37
    27/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Boże Narodzenie..

    Cieszcie się wraz ze Mną Moje Serce raduje się z powodu Jezusa. Powierzam Go wam z miłością.
    Uwielbiajcie Boga, Moje aniołki, wysławiajcie Go i śpiewajcie.
    Drogie dzieci, chciałabym, by cały świat należał do Mnie, ale on nie chce. Chcę mu dać wszystko. Módlcie się o to.
    Dziś nie jest dzień zmarłych, lecz Boże Narodzenie, najwięcej dusz opuszcza czyściec.
    Bądźcie szczęśliwi, niech Moje błogosławieństwo towarzyszy wam na każdym kroku.

    Dziękuję wszystkim, którzy wysłuchali Moich poleceń i przeżyli dzień Bożego Narodzenia tak, jak wam to powiedziałam. Od tej chwili jesteście oczyszczeni ze swych grzechów. Będę chętnie kierowała wasze serca ku miłości.


    :: godzina 16:48.28
    27/12/2007
    Ważne artykuły.

    Niebo przybyło na ziemię
    Nasz Dziennik, 2007-12-27
    Boże Narodzenie 2007

    Niebo nie należy do geografii przestrzeni, ale do geografii serca. Serce Boże w tę świętą noc zniżyło się aż do stajenki: pokora Boga jest niebem. Wychodząc jej naprzeciw - dotykamy nieba. Wówczas nowa staje się także ziemia. Podkreślił to Ojciec Święty w czasie uroczystej Mszy św. Pasterskiej w Bazylice św. Piotra w noc Bożego Narodzenia. W samą uroczystość w południe w orędziu bożonarodzeniowym Papież zwrócił uwagę, że jedynie wielkie światło, które zajaśniało w Chrystusie, może dać ludziom prawdziwy pokój. Dlatego każde pokolenie jest wezwane, aby je przyjąć, aby przyjąć Boga, który w Betlejem stał się jednym z nas.

    - W stajence betlejemskiej niebo łączy się z ziemią. Niebo przybyło na ziemię. Stąd wychodzi światło na wszystkie czasy. Dlatego tam wybucha radość; dlatego tam rodzi się śpiew - nauczał w czasie Pasterki w Watykanie Ojciec Święty. Podkreślił, że gdy dotkniemy pokory Boga, która objawiła się w Betlejem, Jego radość nas dotknie i rozjaśni świat. Z kolei w orędziu bożonarodzeniowym Benedykt XVI zwrócił uwagę, że na pragnienie poczucia sensu i wartości, które odczuwa współczesny świat, na poszukiwania dobrobytu i pokoju, który znamionuje życie całej ludzkości, na oczekiwania ubogich Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, odpowiada swoim Narodzeniem. - Niech jednostki i narody nie boją się uznać Go i przyjąć: z Nim "wielka światłość" oświetla horyzont ludzkości; wraz z Nim rozpoczyna się "święty dzień", który nie zna zachodu. Oby to Boże Narodzenie było prawdziwie dla wszystkich dniem radości, nadziei i pokoju! - wołał Papież. Apelował też, aby pozwolić Światłu tego dnia rozprzestrzenić się wszędzie. - Niech wejdzie do naszych serc, niech oświeci i ogrzeje nasze domy, niech wniesie spokój i nadzieję w nasze miasta, niech da światu pokój - apelował Ojciec Święty. Po wygłoszeniu orędzia Papież złożył życzenia bożonarodzeniowe w 63 językach.
    Polscy księża biskupi w czasie świąt wskazywali na Chrystusa jako fundament nadziei w życiu osobistym i społecznym. Mówili o potrzebie chrześcijańskiej tożsamości Europy. Apelowali o obronę życia ludzkiego i podkreślali wartość małżeństwa i rodziny. Nie zabrakło odniesienia do wrzawy wywołanej przez polityków i niektóre media związanej ze stopniami z religii na świadectwie maturalnym. Przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu ks. abp Sławoj Leszek Głodź wobec ostatnich ataków na katolickie media wziął je w obronę.


    Sławomir Jagodziński

    :: godzina 16:46.00
    27/12/2007
    Wiersze na ten czas

    Z Dzieciątkiem Jezus

    Święty Józef święty Stanisław Kostka święty Antoni
    trzymają dziecko Jezus na ręku
    opiekunowie wzruszeń
    przyzwyczaili do siebie
    ale kiedyś nocą kiedy penitenci pookrywali już kołdrami uszy
    w sierpniu kiedy owady schodzą do ziemi
    a jesiony za oknem obejmują się jak skrzydła
    ponownie kwitną łąki i cichną ptaki
    ktoś mi powiedział przez sen ---
    niech ksiądz weźmie Dzieciątko Jezus
    sam je potrzyma na ręku
    ustawi się pod filarem
    serce mi zadrżało jak owies
    a potem lęk --- jakby uciekały okulary ---
    ---- ładne rzeczy --- ksiądz z dzieckiem na ręku w kościele ---
    jedni powiedzą --- świeżo upieczony święty
    buty lampkami obstawią
    inni zaczną w maszynach do pisania ostrzyć litery
    anonimem w kurii oparzą
    krzyżem wskażą godzinę
    skrupulaci rozpoczną cedzić w siteczku cień sumienia
    a Dziecko miało ślipka niebieskie
    jak w Betlejem podstrzyżone włoski
    bezbronne i jeszcze bez ran
    ze wzruszeniem na klęczkach mówiłem
    coś bez sensu do Matki Boskiej

    Jan Twardowski

    ****************************

    O szukaniu Matki Bożej

    Znam na pamięć jasnogórskie rysy,
    ostrobramskie, wileńskie srebro ---
    wiem po ciemku, gdzie twarz Twoja i koral,
    gdzie Twa rana, Dzieciątko i berło

    ręką farby sukni odgadnę---
    złote ramy, cyprysowe drewno---
    lecz dopiero gdzieś za swym obrazem
    żywa jesteś i milczysz ze mną

    Jan Twardowski





    :: godzina 16:38.46
    26/12/2007
    Chorwackie kolędy.

    OJ, PASTIRI

    Oj, pastiri, čudo novo
    Niste nigdar vidjeli ovo:
    U jaslicam prostim rodio se Bog
    Koji s neba siđe
    radi puka svog.

    Betlem, evo, nije daleko,
    Znajte da vam istinu rekoh:
    U štalici prostoj leži djetešce
    Na slamici oštroj,
    kao janješce.
    Ljubav Božja prevelika
    Primi pravu put čovjeka:
    S neba siđe dolje radi grešnika
    Rodi se u štali,
    radi čovjeka.

    RADUJTE SE NARODI

    Radujte se narodi, kad čujete glas,
    da se Isus porodi u blaženi čas.
    Svaki narod čuj, čuj,
    i Betlemu pristupljuj,
    pristupljuj.

    Vidi Božje otajstvo u podrtoj štalici
    I tko trpi uboštvo na toj tvrdoj slamici.
    To otajstvo čuj, čuj,
    i k jaslicam pristupljuj!
    Pristupljuj! Raduje se Marija s Josipom gledeći
    Anđeo pjeva "Glorija" po zraku leteći
    I ti, svijete čitavi,
    Spasitelja pozdravi!
    Pozdravi!

    KYRIE ELEISON

    Kyrie eleison, eleison,
    Isus se rodi u štalici
    Pojte pastiri,
    tamo se njemu poklonite.

    Kriste eleison, eleison!
    On za nas trpi čim se rodi
    Pojte pastiri,
    tamo se njemu poklonite. Kyrie eleison, eleison!
    U jasle mora da se skriva!
    Pođite kralji,
    tamo se njemu poklonite.


    SVIM NA ZEMLJI

    Svim na zemlji mir, veselje,
    Budi polag Božje volje.
    To sad nebo navješćuje
    I glas s neba potvrđuje.
    Dobre volje svaka duša
    grijeha neka već ne kuša
    Nego hvali, diči Boga,
    Što je posl'o Sinka svoga.
    Sinka svoga, Boga moga,
    S Ocem, Duhom jednakoga
    Duhom Svetim začetoga
    Od Djevice rođenoga.


    VESELJE TI NAVJEŠĆUJEM

    Veselje ti navješćujem,
    puče kršćanski.
    Jerbo se kralj u Betlemu
    rodi nebeski.

    Još mali, u štali,
    Kog stvorenje svako slavi
    Štuje, diči, jer je pravi
    On naš Spasitelj
    i Otkupitelj. Pored njega stoji Majka,
    Djeva Marija.
    Pa sveg svijeta Spasitelja
    lijepo povija.

    Njeg doji i goji,
    Uspavljuje njegujući
    "Spavkaj, spavkaj" pjevajući
    U toj štalici,
    sve na slamici.


    *****************
    Odłuchać można pod: http://medjugorje.hr.nt4.ims.hr/News.aspx http://212.39.96.6/bozicne%20pjesme.htm

    :: godzina 12:42.00
    26/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Boże Narodzenie 2007r.

    W czasie ostatniego codziennego objawienia 12 września 1998 r. Matka Boża powiedziała Jakovowi Czolo, że odtąd będzie miał objawienia raz w roku 25 grudnia, na Boże Narodzenie. Tak się stało również w tym roku. Matka Boża objawiła się trzymając Dzieciątko Jezus na rękach. Objawienie zaczęło się o 14:29 i trwało 6 min.

    Matka Boża przekazała następujące orędzie:
    „Drogie dzieci! Dziś w szczególny sposób wzywam was do otwarcia się na Boga i niech każde wasze serce stanie się miejscem narodzenia Jezusowego. Dziatki, przez cały ten czas, kiedy Bóg pozwala mi bym była z wami, pragnę was prowadzić ku radości waszego życia. Dziatki, Bóg jest jedyną, prawdziwą radością waszego życia. Dlatego, drogie dzieci, nie szukajcie radości w rzeczach ziemskich, lecz otwórzcie wasze serca i przyjmijcie Boga. Dziatki, wszystko przemija, tylko Bóg pozostaje w waszym sercu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”


    :: godzina 12:16.00
    26/12/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z dn.25 grudnia 2007 r.

    „Drogie dzieci! Z wielką radością niosę wam Króla Pokoju, by was pobłogosławił swoim błogosławieństwem. Oddajcie Mu pokłon i ofiarujcie czas Stwórcy, którego pragnie wasze serce. Nie zapominajcie, że jesteście pielgrzymami na tej ziemi i że dobra materialne mogą wam sprawić niewielką radość, a dzięki memu Synowi darowane jest wam życie wieczne. Jestem z wami dlatego, by was poprowadzić do tego, czego pragnie wasze serce. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”


    :: godzina 11:59.19
    25/12/2007
    Odwiedziny

    Codziennie w południe pewien młody człowiek zjawiał się przy drzwiach kościoła
    i po kilku minutach odchodził.
    Nosił kraciastą koszulę i podarte dżinsy, tak jak wszyscy chłopcy w jego wieku.
    Miał w ręku papierową torebkę z bułkami na obiad.
    Proboszcz, trochę nieufny zapytał go kiedyś, po co tu przychodzi.
    Wiadomo, że w obecnych czasach istnieją ludzie, którzy okradają również kościoły.
    Przychodzę pomodlić się - odpowiedział chłopak.
    Pomodlić się... Jak możesz modlić się tak szybko?
    Och... codziennie zjawiam się w tym kościele w południe i mówię tylko:
    "Jezu, przyszedł Jim", potem odchodzę.
    To maleńka modlitwa, ale jestem pewien, że On słucha.
    W kilka dni później, w wyniku wypadku przy pracy,
    chłopak został przewieziony do szpitala z bardzo bolesnymi złamaniami.
    Umieszczono go w pokoju razem z innymi chorymi.
    Jego przybycie zmieniło oddział.
    Po kilku dniach, jego pokój stał się miejscem spotkań pacjentów
    z tego samego korytarza.
    Młodzi i starzy spotykali się przy jego łóżku,
    a on miał uśmiech i słowo otuchy dla każdego.
    Przyszedł odwiedzić go również proboszcz
    i w towarzystwie pielegniarki stanął przy łóżku chłopaka.

    Powiedziano mi, że jesteś cały pokiereszowany,
    ale że pomimo to wszystkim dodajesz otuchy. Jak to robisz?.
    To dzięki Komuś, Kto przychodzi odwiedzić mnie w południe.
    Pielęgniarka przerwała mu: Tu nikt nie przychodzi w południe...
    O, tak! Przychodzi tu codziennie i stając w drzwiach mówi:
    "Jim, to Ja, Jezus"- i odchodzi.


    :: godzina 17:23.05
    25/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Boże Narodzenie.

    To Boże Narodzenie będzie dla was niezapomniane, jeżeli będziecie iść za Mną. Wyłączcie telewizor i radio. Uruchomcie program Boży: rozmyślanie, modlitwę, czytanie Pisma Świętego. Przygotowujcie się z wiarą Kiedy pojmiecie miłość Bożą, będziecie szczęśliwi i pełni spokoju.
    Wiara nie może być żywa bez modlitwy.

    Cieszcie się wraz ze Mną Moje Serce raduje się z powodu Jezusa. Powierzam Go wam z miłością.
    Uwielbiajcie Boga, Moje aniołki, wysławiajcie Go i śpiewajcie.
    Drogie dzieci, chciałabym, by cały świat należał do Mnie, ale on nie chce. Chcę mu dać wszystko. Módlcie się o to.
    Dziś nie jest dzień zmarłych, lecz Boże Narodzenie, najwięcej dusz opuszcza czyściec.
    Bądźcie szczęśliwi, niech Moje błogosławieństwo towarzyszy wam na każdym kroku.


    :: godzina 16:30.23
    25/12/2007
    NARODZENIE PAŃSKIE - II Nieszpory

    Uroczystość


    K. † Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.

    W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.

    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze,

    i na wieki wieków. Amen. Alleluja.


    HYMN

    1 Chryste, zbawienie ludzkości

    I Synu Ojca Jedyny,

    Ciebie On zrodził przedziwnie

    Przed wszelkich bytów początkiem.


    2 Tyś chwały Jego odblaskiem

    I wieczną świata nadzieją,

    Usłysz więc nasze wołanie

    Ze wszystkich ziemi zakątków!


    3 Wspomnij, że niegdyś przyjąłeś

    Śmiertelną postać człowieka,

    Rodząc się z łona czystego

    Niepokalanej Dziewicy.


    4 Dzień, który do nas powraca

    Przez roku stałe nawroty,

    Świadczy, że z Ojca stolicy

    Przyszedłeś, aby nas zbawić.


    5 Niebo i lądy z morzami,

    I to, co w nich się znajduje,

    Ojca wysławia z radością,

    Gdyż On Cię posłał na ziemię.


    6 Także i my, których, Panie,

    Swej krwi obmyłeś strumieniem,

    Nowym Cię hymnem wielbimy

    W rocznicę Twoich narodzin.


    7 Jezu zrodzony z Maryi,

    Niech Tobie z Ojcem i Duchem

    Chwałę i cześć bezgraniczną

    Oddaje wszelkie stworzenie. Amen.
    PSALMODIA

    1 ant. Przy Tobie panowanie w dniu Twego triumfu, * w blasku świętości, / z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę.


    Psalm 110, 1-5. 7
    Mesjasz królem i kapłanem
    Trzeba bowiem, aby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół u stóp swoich (1 Kor 15, 25)


    Rzekł Pan do Pana mego: *

    "Siądź po mojej prawicy,

    Aż uczynię Twych wrogów *

    podnóżkiem stóp Twoich".

    Pan rozciągnie moc Twego berła ze Syjonu; *

    panuj wśród swych nieprzyjaciół!

    Przy Tobie panowanie w dniu Twego triumfu: †

    W blasku świętości *

    z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę.

    Pan przysiągł i tego nie odwoła: *

    "Tyś jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka".

    Pan jest po Twojej prawicy, *

    zetrze królów w dzień swego gniewu.

    On po drodze pić będzie z potoku, *

    dlatego głowę podniesie.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.


    Ant. Przy Tobie panowanie w dniu Twego triumfu, / w blasku świętości, / z łona jutrzenki zrodziłem Cię jak rosę.


    2 ant. U Pana jest łaska, * u Niego obfite odkupienie.


    Psalm 130
    Z otchłani grzechu
    Jezus zbawi swój lud od jego grzechów (Mt 1, 21)


    Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, *

    Panie, wysłuchaj głosu mego.

    Nachyl swe ucho *

    na głos mojego błagania.

    Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, *

    Panie, któż się ostoi?

    Ale Ty udzielasz przebaczenia, *

    aby Ci ze czcią służono.

    Pokładam nadzieję w Panu, †

    dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie, *

    dusza moja oczekuje Pana.

    Bardziej niż strażnicy poranka *

    niech Izrael wygląda Pana.

    U Pana jest bowiem łaska, *

    u Niego obfite odkupienie.

    On odkupi Izraela *

    ze wszystkich jego grzechów.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.


    Ant. U Pana jest łaska, / u Niego obfite odkupienie.


    3 ant. Na początku i przed wiekami * Bogiem było Słowo; / dziś zrodziło się Ono jako Zbawiciel świata.


    Pieśń (Kol 1, 11c-20)
    Chrystus początkiem całego stworzenia i zmartwychwstania


    Z radością dziękujcie Ojcu, †

    który was uczynił godnymi uczestnictwa *

    w dziale świętych w światłości.

    On uwolnił nas spod władzy ciemności †

    i przeniósł nas do królestwa *

    swego Syna umiłowanego.

    W Nim mamy odkupienie, *

    odpuszczenie grzechów.

    On jest obrazem Boga niewidzialnego, *

    Pierworodnym z całego stworzenia,

    Bo w Nim wszystko zostało stworzone, *

    i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi;

    Byty widzialne i niewidzialne, *

    czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze.

    Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone; *

    On jest przed wszystkim i w Nim wszystko ma istnienie.

    On jest Głową Ciała, czyli Kościoła, *

    i On jest Początkiem,

    Pierworodnym spośród umarłych, *

    by sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.

    Bóg zechciał bowiem, by w Nim zamieszkała cała Pełnia *

    i aby przez Niego znów pojednać wszystko ze sobą:

    To, co na ziemi, i to, co w niebiosach, *

    wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.

    Ant. Na początku i przed wiekami / Bogiem było Słowo; / dziś zrodziło się Ono jako Zbawiciel świata.

    CZYTANIE - ROZWAŻANIE

    To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce, bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione. Oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo, znaczy: mieć je z Ojcem i z Jego Synem, Jezusem Chrystusem.


    RESPONSORIUM KRÓTKIE
    K. Słowo ciałem się stało. * Alleluja, alleluja.
    W. Słowo ciałem się stało. / Alleluja, alleluja.
    K. I zamieszkało między nami.
    W. Alleluja, alleluja.
    K. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
    W. Słowo ciałem się stało. / Alleluja, alleluja.



    PIEŚŃ MARYI
    LG tom I: Narodzenie Pańskie, str. 377;
    LG skrócone: Narodzenie Pańskie, str. 151
    Łk 1, 46-55


    Ant. Dzisiaj narodził się Chrystus, * dziś objawił się Zbawiciel; / dzisiaj na ziemi śpiewają aniołowie, / radują się archaniołowie; / dziś weselą się sprawiedliwi, wołając: / Chwała na wysokości Bogu. / Alleluja.


    Wielbi dusza moja Pana *

    i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.

    Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. *

    Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia.

    Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, *

    a Jego imię jest święte.

    Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie *

    nad tymi, którzy się Go boją.

    Okazał moc swego ramienia, *

    rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.

    Strącił władców z tronu, *

    a wywyższył pokornych.

    Głodnych nasycił dobrami, *

    a bogatych z niczym odprawił.

    Ujął się za swoim sługą, Izraelem, *

    pomny na swe miłosierdzie,

    Jak obiecał naszym ojcom, *

    Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.

    Ant. Dzisiaj narodził się Chrystus, / dziś objawił się Zbawiciel; / dzisiaj na ziemi śpiewają aniołowie, / radują się archaniołowie; / dziś weselą się sprawiedliwi, wołając: / Chwała na wysokości Bogu. / Alleluja.

    PROŚBY

    W dniu narodzenia Chrystusa aniołowie zwiastowali światu pokój. Z radością wysławiajmy Pana i z wiarą wołajmy do Niego:
    Niech Twe narodzenie przyniesie nam pokój.

    Panie, Ty przez tajemnicę Narodzenia przynosisz pociechę swemu Kościołowi,
    - obdarz go obficie wszelkimi dobrami.
    Niech Twe narodzenie przyniesie nam pokój.

    Panie, Ty jesteś zwierzchnikiem pasterzy i naszym dobrym Pasterzem,
    - spraw, aby papież i nasi biskupi byli wiernymi szafarzami wielorakiej łaski Bożej.
    Niech Twe narodzenie przyniesie nam pokój.

    Królu wieków, Ty jako człowiek krótko żyłeś na świecie, dzieląc ludzką dolę,
    - obdarz nas, słabych i śmiertelnych, swoim wiecznym życiem.
    Niech Twe narodzenie przyniesie nam pokój.

    Panie, Ty od wieków oczekiwany przyszedłeś w pełni czasów,
    - objaw swą obecność tym, którzy jeszcze na Ciebie czekają.
    Niech Twe narodzenie przyniesie nam pokój.

    Panie, Ty się stałeś człowiekiem, aby odkupić ludzkość poddaną władzy śmierci,
    - obdarz zmarłych pełnią Twego odkupienia.
    Niech Twe narodzenie przyniesie nam pokój.


    Modlitwę Pańską można poprzedzić krótką formułą.


    Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
    święć się imię Twoje;
    przyjdź królestwo Twoje;
    bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.
    Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj;
    i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom;
    i nie wódź nas na pokuszenie,
    ale nas zbaw ode złego.

    MODLITWA
    Boże, Ty w cudowny sposób stworzyłeś człowieka i jeszcze cudowniej odnowiłeś jego godność, † daj nam udział w Bóstwie Twojego Syna, * który przyjął nasze człowieczeństwo. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


    W razie nieobecności kapłana lub diakona oraz w oficjum odmawianym przez jedną tylko osobę, kończy się tę Godzinę słowami:
    Niech nas Bóg błogosławi, broni od wszelkiego zła i doprowadzi do życia wiecznego.
    W. Amen.



    :: godzina 16:08.41
    24/12/2007
    Wiersze na tę piękną Bożą nockę.

    Wigilia

    Już wzdychał na myśl o Bożym Narodzeniu
    o tym jak naprawde było
    zaczął się modlić do świętej rewolucji w Betlejem
    od której liczymy czas
    kiedy znów zaczął merdać puszysty ogon tradycji
    wprosiła się choinka za osiemdziesiąt złotych
    elegancko ubrana
    mlaskały kluski z makiem
    kura po wigilii spieszyła na rosół
    potem milczenie większe niż żal
    i już na gwiazdkę stuprocentowy szalik przytulny jak kotka
    żeby się nie ubierać za cienko
    i nie kasłać za grubo
    zdrzemnął się na dwóch fotelach
    wydawało mu się że słowo ciałem się stało - i mieszkało poza nami
    nawet usłyszał że za oknem przyszedł Pan Jezus
    prosty jak kościół z jedną tylko malwą
    obdarty ze śniegu i polskich kolęd
    za wcześnie za późno nie w porę
    nacisnął dzwonek, dzwonek był nieczynny

    Jan Twardowski

    **********************
    Boże Narodzenie

    Podszedł na palcach niedowiarek
    bo Konstytucja nie zabrania
    do Matki Bożej. Mówił do Niej
    --- tak nam się wszystko poplątało
    partia przy końcu zbaraniała
    niech cię za rękę choć potrzymam
    w Noc Szczęśliwego Rozwiązania


    Jan Twardowski






    :: godzina 14:19.09
    23/12/2007
    Początek......

    Jan 1,1-18
    Na początku było Słowo,
    a Słowo było u Boga,
    i Bogiem było Słowo.
    Ono było na początku u Boga.
    Wszystko przez Nie się stało,
    a bez Niego nic się nie stało,
    co się stało.
    W Nim było życie,
    a życie było światłością ludzi,
    a światłość w ciemności świeci
    i ciemność jej nie ogarnęła.
    Pojawił się człowiek posłany przez Boga -
    Jan mu było na imię.
    Przyszedł on na świadectwo,
    aby zaświadczyć o światłości,
    by wszyscy uwierzyli przez niego.
    Nie był on światłością,
    lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.
    Była światłość prawdziwa,
    która oświeca każdego człowieka,
    gdy na świat przychodzi.
    Na świecie było [Słowo],
    a świat stał się przez Nie,
    lecz świat Go nie poznał.
    Przyszło do swojej własności,
    a swoi Go nie przyjęli.
    Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
    dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
    tym, którzy wierzą w imię Jego -
    którzy ani z krwi,
    ani z żądzy ciała,
    ani z woli męża,
    ale z Boga się narodzili.
    A Słowo stało się ciałem
    i zamieszkało wśród nas.
    I oglądaliśmy Jego chwałę,
    chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
    pełen łaski i prawdy.







    :: godzina 23:21.40
    23/12/2007
    Gdy pierwsza gwiazdka...

    Gwiazdka

    Dzisiaj o zmierzchu wszystkie dzieci,
    Jak małe ptaki z gniazd,
    Patrzą na niebo, czy już świeci
    Najpierwsza z wszystkich gwiazd.

    O zimne szyby płaszczą noski
    W okienkach miast i wsi,
    Czy już sfrunęła z ręki Boskiej,
    Czy już nad nami tli.

    Różowe niebo pociemniało,
    I cień błękitny legł
    Na ziemię białą, białą, białą,
    Na nieskalany śnieg.

    Anioły mogą zejść do ludzi,
    Przebiec calutki świat:
    Śnieg taki czysty, że nie ubrudzi
    Białych anielskich szat.

    Białe opłatki, białe stoły,
    Świeżych choinek las...
    Doprawdy mogą dziś anioły
    Zagościć pośród nas.

    Tylko ta gwiazda niech zaświeci
    Nad ciszą białych dróg
    I zawiadomi wszystkie dzieci,
    Ze się narodził Bóg.

    Bronisława Ostrowska

    *************************

    Aniołowie, aniołowie biali,
    na coście to tak u żłobka czekali,
    pocoście tak skrzydełkami trzepocąc
    płatki śniegu rozsypali czarną nocą?


    Czyście blaskiem drogę chcieli zmylić
    tym przeklętym, co krwią ręce zbrudzili?
    Czyście kwiaty, srebrne liście posiali
    na mogiłach tych rycerzy ze stali,
    na mogiłach tych rycerzy pochodów,
    co od bata poginęli i głodu?


    Ciemne noce, aniołowie, w naszej ziemi,
    ciemne gwiazdy i śnieg ciemny, i miłość,
    i pod tymi obłokami ciemnymi
    nasze serce w ciemność się zmieniło.


    Aniołowie, aniołowie biali,
    O! poświećcie blaskiem skrzydeł swoich,
    by do Pana trafił ten zgubiony
    i ten, co się oczu podnieść boi,
    i ten, który bez nadziei czeka,
    i ten rycerz w rozszarpanej zbroi
    by jak człowiek szedł do Boga-Człowieka,
    aniołowie, aniołowie biali.

    K. K. Baczyński




    :: godzina 23:00.53
    22/12/2007
    Liturgia na Boże Narodzenie oraz tradycje.

    Uroczystość Bożego Narodzenia wywodzi swój początek z Jerozolimy. Ustalił się zwyczaj, że patriarcha udawał się z Jerozolimy w procesji do Betlejem, odległego ok. 8 km. W Grocie Narodzenia odprawiał w nocy Mszę świętą. W Rzymie święto Bożego Narodzenia dnia 25 grudnia obchodzono od wieku IV. Kronikarz bowiem rzymski, Filokales, w kalendarzu swoim pod rokiem 354 zaznacza: Natus Christus in Betleem Judeæ (Narodził się Chrystus w Betlejem Judzkim). Z tego także czasu mamy fragment homilii papieża św. Liberiusza (+ 366) na Boże Narodzenie. Najdawniejsza wzmianka o tym święcie w Kościele Syryjskim pochodzi od św. Jana Chryzostoma. W kazaniu swoim z dnia 25 grudnia 380 roku tenże święty jako młody wówczas kapłan oznajmia wiernym z radością, że po raz pierwszy będzie w antiocheńskiej katedrze obchodzone to święto. Z tej właśnie uroczystości zachowało się jego kazanie. W tymże wieku IV uroczystość Bożego Narodzenia spotykamy: w Jerozolimie, w Antiochii, w Konstantynopolu, w Rzymie i w Hiszpanii.
    Po Mszy świętej, odprawionej w Betlejem o pomocy, powracano do Jerozolimy i odprawiano drugą Mszę świętą w godzinach rannych w kościele Zmartwychwstania Pańskiego. Wreszcie, aby dać pełny upust radości, odprawiano w godzinach południowych trzecią Mszę świętą w kościele katedralnym. W Rzymie zwyczaj ten znany był już za czasów papieża św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604). Odprawiano tam nocą pasterkę przy żłóbku Chrystusa w bazylice Matki Bożej Większej; drugą Mszę świętą w godzinach rannych w kościele Zmartwychwstania, gdzie miał rezydencję swoją przedstawiciel cesarza wschodniego; trzecią zaś koło południa w bazylice Św. Piotra.
    W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nabożeństwa nocne należały do stałej praktyki Kościoła. Pamiątką jest dzisiejsza Pasterka. Już pierwsze słowa irwitatorium wprowadzają nas w nastrój tajemnicy: "Chrystus narodził się nam. Oddajmy Mu pokłon". Nie mniej radosnym akordem brzmią czytania i responsoria. Kościół wyraża tak wielką radość z narodzenia Pana Jezusa, że przez osiem dni (oktawa) obchodzi tę uroczystość. To jedna z dwóch istniejących w obecnym kalendarzu liturgicznym oktaw - drugą jest Oktawa Wielkanocy.

    Chrystus narodził się w Betlejem Judzkim. Jest bowiem jeszcze Betlejem, leżące w Galilei, w pobliżu Nazaretu (12 km na pomoc), dzisiaj Beit Lahm, wymieniane już w księgach: Jozuego (19,15) i Sędziów (12,8). Betlejem Judzkie natomiast leży ok. 8 km na południe od Jerozolimy. Wymieniane jest również w Starym Testamencie kilkanaście razy11. Betlejem Judzkie wspomniane jest także w dokumentach pozabiblijnych. W Betlejem został namaszczony na króla Izraela Dawid. Dlatego miasto odtąd nosi nazwę "miasta Dawidowego"12. Miasto liczy obecnie kilkanaście tysięcy ludzi, przeważnie Arabów. Za czasów Pana Jezusa osada liczyła ok. 1000 mieszkańców. Betlejem leży na wysokości 770 m na dwóch wzgórzach, otoczonych malowniczymi dolinami.
    Według świadectwa bardzo wczesnego, bo z wieku II (św. Justyna) Pan Jezus narodził się w grocie skalnej. Dzisiaj jeszcze można je spotkać na zboczu gór, ogrodzone na zewnątrz murem z małą bramą i oknem, gdzie wewnątrz żyje cała uboga rodzina wraz z inwentarzem. Św. Hieronim (f ok. 420) zamieszkał na stałe w Betlejem w pobliżu groty narodzenia, gdzie założył klasztor. Pisze on, że cesarz Hadrian w wieku II na miejscu narodzenia Pańskiego wprowadził kult bożka Adonisa. To trwało ok. 180 lat. Dopiero cesarzowa św. Helena w 326 roku nad grotą Narodzenia Pana Jezusa wystawiła bazylikę. Biskup Euzebiusz z Cezarei (f 340) pierwszy pisze o tym. W r. 333 opisał tę bazylikę pielgrzym z francuskiego miasta Bordeaux. Kiedy zaś świątynia uległa spaleniu, cesarz Justynian I jeszcze piękniej ją odbudował (w. VI). Pewne zmiany wprowadzili do bazyliki krzyżowcy i taką pozostała po nasze czasy.
    Grota narodzenia znajduje się pod prezbiterium. We wnętrzu groty są dwa ołtarze: jeden jest na miejscu narodzenia. Pod nim można oglądać gwiazdę z napisem łacińskim: Hic de Maria Virgine Christus natus est (Tu z Maryi Panny narodził się Chrystus). Jak gwiazda i napis świadczą, miejsce to należało kiedyś do katolików. Jednak w roku 1634 sułtan Murat IV przyznał wszystkie miejsca święte w Palestynie prawosławnym Grekom. Wprawdzie dzięki interwencji państw katolicy odzyskali ponownie prawa do tychże miejsc, ale w wieku XIX, kiedy Rosja carska pokonała Turków, miejsca święte, także grotę narodzenia Chrystusa, oddała ponownie prawosławnym Grekom. Drugi ołtarz stoi na miejscu żłóbka, który przeniesiony został według podania do Rzymu do bazyliki Matki Bożej Większej. Przy ołtarzu żłóbka katolicy odprawiają w dzień i w noc Msze święte o Bożym Narodzeniu.

    Tajemnica Bożego Narodzenia polega na tym, że druga Osoba stała się człowiekiem, aby w ciele ludzkim dokonać zbawienia rodzaju ludzkiego za grzech Adama i za grzechy jego potomków: "A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas". Nie przestając być Bogiem, Syn Boży stał się człowiekiem. Jako Bóg jest wieczny, nieskończony, wszechobecny i wszechmocny. Jako człowiek jest ograniczony czasem, przestrzenią i mocą. Jako Bóg jest Panem śmierci. Jako człowiek jest jej poddany.
    Przez unię osobową (hipostatyczną) Syn Boży połączył w sobie dwie natury: Boską i ludzką, tak że zachowały one swoją odrębność w swojej Osobie Bożej. W swojej naturze Bożej Syn Boży, Słowo odwieczne, nia miał nigdy początku, jest wieczny. W naturze swojej ludzkiej, którą przyjął z dziewiczego ciała Maryi, rozpoczął istnienie w pierwszym roku naszej ery i otrzymał imię Jezusa Chrystusa.
    Na soborze w Chalcedonie w 451 roku jeszcze dokładniej określono przeciwko Eutychesowi, na czym polega tajemnica wcielenia i narodzenia Syna Bożego: "Zebrani święci Ojcowie... wyznajemy wszyscy jednozgodnie, że jeden i ten sam jest Jezus Chrystus, pełen i doskonały również w człowieczeństwie. Prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek - z ciałem i duszą rozumną. Współistotny z Ojcem według Bóstwa i współistotny z nami, ludźmi, według człowieczeństwa... Przed wiekami zrodzony z Ojca według natury Bożej, w ostatnich zaś czasach zrodzony jako człowiek dla naszego zbawienia przez Maryję Dziewicę, Bożą Rodzicielkę...".

    Ze świętami Narodzenia Pańskiego wiąże się bardzo wiele zwyczajów:

    Żłóbek. Podanie głosi, że żłóbek Pana Jezusa został już w wieku V przeniesiony z Betlejem do Rzymu i umieszczony w bazylice Matki Bożej Większej. Na tę pamiątkę co roku pasterkę odprawiano w Rzymie w tymże kościele przy żłóbku Chrystusa. Najpierw we Włoszech w uroczystość Bożego Narodzenia zaczęto wystawiać żłóbki na tle grot, dołączając do figur św. Rodziny aniołów, pasterzy itp. Jednak do rozpowszechnienia zwyczaju budowania żłóbków i szopek najwięcej przyczynił się św. Franciszek i jego synowie duchowni. Najwięcej znane są szopki: toskańskie, sycylijskie i neapolitańskie. W Polsce głośne są szopki krakowskie, prawdziwe arcydzieła sztuki ludowej. Co roku urządza się ich wystawę na rynku krakowskim przy pomniku Adama Mickiewicza.
    Jasełka. Od żłóbków łatwo było przejść w średniowieczu do przedstawień teatralnych: początkowo odprawianych po kościołach w formie bardzo prostej jako ilustracja tekstów ewangelicznych, aż po bogato rozbudowane sceny teatralne. Mysteria te cieszyły się zawsze wielkim powodzeniem. W wieku XVIII rozpowszechnił się na dworach zwyczaj urządzania jasełek kukiełkowych.
    Kolędy. Ten obyczaj wywodzi się od rzymskich kolęd styczniowych, związanych ze świętem odradzającego się słońca. W swej pierwotnej szacie było to życzenie pomyślności w domu i w gospodarstwie. Nie ma narodu katolickiego, który by nie miał własnych kolęd. Gdyby je zebrać wszystkie w całości, powstałoby kilka tomów pokaźnych o bardzo bogatej treści i melodii. Polska należy do krajów, posiadających w swoim dorobku kulturalnym i folklorystycznym ponad 500 kolęd, co stanowi swoisty rekord.
    Choinka. Zwyczaj to dawny, pochodzący jeszcze z czasów pogańskich a rozpowszechniony zwłaszcza wśród ludów germańskich. W dniach przesilenia: zimy i nocy, kiedy to dnie stawały się coraz dłuższe, zawieszano u sufitu mieszkań gałązki: jemioły, jodły, świerku czy sosny jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, dnia nad nocą, światła nad ciemnością. Kościół chętnie ten zwyczaj przejął jako zapowiedź i znak, jako typ i figurę Jezusa Chrystusa. On był dla rodzaju ludzkiego prawdziwym rajskim drzewem żywota. Na drzewie krzyża dokonał On zbawienia naszego. Na drzewku zawieszamy światła, gdyż Chrystus tak często siebie nazywał światłem16. Zawieszamy na drzewku łakocie i ozdoby, aby w ten sposób przypomnieć dobrodziejstwa odkupienia. Zwyczaj ten rozpowszechnił się dzisiaj niemal po całym świecie. W święta Bożego Narodzenia wystawia się choinki w kościołach i w domach, na placach i w wystawowych oknach.

    Życzenia i podarki. W wielu krajach jest to tak powszechny zwyczaj, że na jednego mieszkańca przypada przeciętnie kilkanaście kart świątecznych z życzeniami. Posyła się je nawet najbliższym sąsiadom. Łącznie w całym świecie liczba kart świątecznych dochodzi do miliardów. Nie mniej powszechny jest zwyczaj obdarowywania się w święta Bożego Narodzenia prezentami. Zwyczaj to bardzo dawny, sięgający czasów starożytnych, który łączono z nowym rokiem. Jest to piękny symbol zbratania i miłości. Największy powód do radości mają w święta Bożego Narodzenia dzieci. Chrystus bowiem zjawił się w postaci dziecka. Dlatego przede wszystkim dzieci czekają na podarki i prezenty gwiazdkowe.
    Zwyczajem świąt Bożego Narodzenia jest również składanie sobie wzajemnie wizyt. Dawniej, gdy święta trwały kilka dni, w pierwszym dniu dobry obyczaj nakazywał spędzać je w zaciszu domowym wśród najbliższych. Dopiero w drugie święto szło się w odwiedziny do krewnych i przyjaciół.
    Wigilia. Przyjęła się w Polsce w wieku XVIII, stała się powszechną tradycją w wieku XX. Stół zaścielał obrus biały, przypominający ołtarz i pieluszki Pana, a pod nim dawało się siano dla przypomnienia sianka, na którym spoczywało Boże Dziecię. Jeśli ktoś z rodziny w tym roku przeniósł się do wieczności, zostawiano i dla niego pełne nakrycie. Wierzono bowiem, że w tajemnicy świętych obcowania dusze naszych bliskich w tak uroczystej chwili przeżywają radość Bożego Narodzenia wraz z nami. Dawano również osobną zastawę dla gościa, który w wieczór wigilijny mógł się przypadkowo zjawić. Tego bowiem wieczoru nie mógł nikt być samotny czy też głodny. Zwyczajem było również, że cały dzień obowiązywał post ścisły. W czasie wigilii dawano tylko potrawy postne, w liczbie nieparzystej, ale tak różnorodne, by były wszystkie potrawy, jakie się zwykło dawać w ciągu roku. Pan domu lub najstarszy rozpoczynał wieczerzę modlitwą. Potem czytano opis narodzenia Pańskiego z Ewangelii św. Łukasza (rozdz. 2). Następnie po krótkim przemówieniu każdy z domowników brał opłatek do ręki i wspólnie składano sobie życzenia. Z tej okazji także przepraszano się wzajemnie i darowywano sobie urazy.
    Opłatek jest symbolem Eucharystii, Chleba anielskiego, który w Pasterce wszyscy przyjmują. Tak więc Chrystus narodzony jednoczy wszystkich swoich wyznawców. Opłatek, być może, pochodzi od eulogów pierwszych wieków, czyli od chlebów błogosławionych w czasie Mszy świętej, jak to jest w zwyczaju jeszcze dzisiaj u prawosławnych. Po złożeniu sobie życzeń zabierają się uczestnicy do uczty, po której udaje się każdy do choinki, pod którą znajduje dla siebie prezent gwiazdkowy. Ucztę kończą kolędy, które śpiewa się do Pasterki. Dla podkreślenia, że zwierzęta były również obecne przy Bożym Narodzeniu i spełniały swoją rolę, karmiło się je opłatkiem kolorowym dla odróżnienia od białego, którym dzielili się ludzie. Panowało również w Polsce przekonanie, że zwierzęta w tę noc błogosławioną raz w roku mają przywilej mówić do siebie ludzką mową.

    Źródło:http://brewiarz.katolik.pl/czytelnia/bn.php3


    :: godzina 17:23.04
    22/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    22 GRUDNIA
    Święćcie dni nadchodzące. Radujcie się wraz z Moim Synem! Kochajcie swego bliźniego. Sprawcie, by między wami panowała zgoda.

    23 GRUDNIA
    Proszę was, byście naprawdę przeżywali Mszę świętą. Wielu z u już doświadczyło jej piękna Ale są i tacy którzy przychodzą niechętnie. Wybrałam was, drogie dzieci, a w czasie Mszy świętej Jezus daje wam Swe łaski. Dlatego przeżywajcie świadomie Mszę świętą. Przychodźcie na nią pełni radości. Przychodźcie z miłością.

    24 GRUDNIA
    To Boże Narodzenie będzie dla was niezapomniane, jeżeli będziecie iść za Mną. Wyłączcie telewizor i radio. Uruchomcie program Boży: rozmyślanie, modlitwę, czytanie Pisma Świętego. Przygotowujcie się z wiarą Kiedy pojmiecie miłość Bożą, będziecie szczęśliwi i pełni spokoju.
    Wiara nie może być żywa bez modlitwy.


    :: godzina 16:43.16
    22/12/2007
    Nowenna do Dzieciątka Jezus - Dzień 7,8 i 9

    Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny.

    Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który
    objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną
    czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego
    Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do
    królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz
    i królujesz na wieki wieków. Amen.

    Dzień 7 (22 grudnia ) Główka Dzieciątka Bożego spoczywa
    na sianie, a przecież jest to Głowa Ciała Mistycznego -
    Kościoła, którego jesteśmy członkami. Z tej Najświętszej
    Głowy spływa na nasze dusze rosa Bożej łaski dająca nam
    życie. Starajmy się żyć w ścisłym zjednoczeniu z tą Boską
    Głową, naśladujmy Pana Jezusa ze wszystkich sił, abyśmy
    jak najbardziej upodobnili się do Niego.
    Modlitwa
    Jezu, Boskie Dziecię, ty jesteś dla nas najjaśniejszym słońcem
    oświecającym drogi naszego życia, tak często pełne
    niebezpieczeństw. Prowadź nas i chroń od wszelkiego zła,
    a zwłaszcza od wiecznej zguby. Pomóż nam żyć święcie,
    a przez to pomnażać świętość Kościoła - Ciała Mistycznego,
    którego jesteś Głową. Spraw, abyśmy wiernie naśladując
    Ciebie, wypełnili Twój nakaz: "Świętymi bądźcie, bo Ja
    jestem Święty" i doszli do szczęśliwej wieczności. Amen.

    Dzień 8 (23 grudnia ) Uwielbiajmy Najświętszą Duszę
    Dzieciątka Jezus, jaśniejącą niepokalaną czystością
    i bogactwem wszelkich łask i cnót. Oddaje ona doskonałą
    cześć i uwielbienie Bogu Ojcu. Poświęćmy Boskiemu Dziecią-
    tku naszą duszę ze wszystkimi jej władzami i prośmy, aby ją
    oczyścił, ubogacił swymi łaskami i przyozdobił cnotami,
    byśmy mogli stać się godnym Jego mieszkaniem.
    Modlitwa
    O Dziecię Jezu, z najgłębszą pokorą wielbimy i błogosławimy
    Trójcę Przenajświętszą, która w Twej duszy złożyła wszystkie
    skarby doskonałości i łaski, i zjednoczyła ją ze Słowem
    Przedwiecznym tak, że stanowi najdoskonalszą jedność
    z samym Bogiem. Najsłodsze Dziecię Jezu, błagamy, abyś
    przyjął naszą grzeszną duszę, oczyścił ją i ubogacił
    nadprzyrodzonymi darami. Niech jej władze, odnowione
    Twą łaską, napełnią się Twoim życiem, abyśmy mogli wołać
    z Apostołem: "Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus".
    O Jezu, Życie nasze na ziemi, stań się naszym życiem
    wiekuistym w niebie. Amen.

    Dzień 9 (24 grudnia ) Trójca Święta dała Dzieciątku Jezus
    najwyższą królewską władzę, lecz Ono chce królować nad
    nami swoją niewinnością, pokorą, cichością i miłością. W ten
    sposób ogłasza wszelkiemu stworzeniu najwyższą wolę Ojca.
    Przygotujmy się na przyjęcie naszego Króla. Poddajmy się
    Jego panowaniu i starajmy się we wszystkim spełniać Jego
    wolę, aby Dziecię Jezus mogło uczynić z nas czystą
    i przyjemną ofiarę Trójcy Przenajświętszej.
    Modlitwa
    Królu wiecznej chwały, który władasz niebem i ziemią,
    przyjdź do swego ludu. Chociaż żłóbek jest twoim tronem,
    stajenka - pałacem, pieluszki - płaszczem królewskim,
    a dworzanami - pastuszkowie, to jednak w tym uniżeniu
    wyznajemy, że jesteś naszym Królem. Tobie, nasz Królu,
    oddajemy serca, dusze i ciała, wszystko, co mamy i mieć
    możemy. Króluj w naszych sercach pokorą, cichością
    i miłością. Naucz nas pełnić wolę Ojca, jak Ty ją pełniłeś.
    Pragniemy służyć Ci wiernie i kochać ze wszystkich sił
    na ziemi, a w bramie wieczności powitać Ciebie jako naszego
    Króla i z Tobą wejść do Twego królestwa. Amen.
    **************************

    Litania do Dzieciatka Jezus

    Kyrie eleison.
    Chryste eleison. Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas.
    Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże
    Duchu Święty, Boże
    Święta Trójco, jedyny Boże

    Boskie Dzieciątko, prawdziwy Synu Boga, zmiłuj się nad nami.

    Boskie Dzieciątko, Synu Maryi Panny

    Boskie Dzieciątko, Słowo, które stało się ciałem

    Boskie Dzieciątko, mądrości Ojca przedwiecznego

    Boskie Dzieciątko, przedmiocie upodobania Ojca

    Boskie Dzieciątko, oczekiwanie sprawiedliwych

    Boskie Dzieciątko, upragnione od wszystkich

    Boskie Dzieciątko, Królu Aniołów

    Boskie Dzieciątko, Zbawicielu nasz

    Boskie Dzieciątko, któreś sobie obrało za mieszkanie ubożuchną stajenkę, złóbek za kolebkę, prostych pastuszków za swych wielbicieli

    Boskie Dzieciątko, które królowie uznali światłością i zbawieniem wszystkich narodów

    Boskie Dzieciątko, skarbniku łask Boskich

    Boskie Dzieciątko, źródło świętej miłości

    Bądź nam miłościw, przepuść nam, Boskie Dzieciątko

    Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Boskie Dzieciątko

    Bądź nam miłościw, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od niewoli grzechowej, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od złości światowej, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od pożądliwości ciała, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od pychy żywota, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez pokorne narodzenie Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez chwalebne objawienie się Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez ofiarowanie się Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez niewinność Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez prostotę Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez posłuszeństwo Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez łagodność Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez pokorę Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez miłość Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko



    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Dzieciątko Jezus

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Dzieciątko Jezus

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Dzieciątko Jezus

    Będę się radował w Panu.

    Będę się weselił w Bogu, Jezusie moim.

    Módlmy się: Panie Jezu, który z miłości ku nam przybrałeś postać Dzieciątka, ubożuchnego i upokorzonego w żłóbku, uwielbiamy Cię i wraz z mędrcami ofiarujemy Ci złoto gorącej miłości oraz kadzidło żywej modlitwy; uświęć nasze serca, jak niegdyś uświęciłeś serca ubogich pasterzy, abyśmy Ci zawsze wiernie służyli i nigdy nie przestawali wielbić.

    *********************


    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
    O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej
    należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię
    miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo
    wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.

    ********************************
    OBJAWIENIA DZIECIĄTKA JEZUS

    W OBJĘCIACH OJCA PIO

    --------------------------------------------------------------------------------

    Ojciec Ignazio de Ielsi był przełożonym klasztoru w San Giovanni Rotondo od 10 września 1922 do 25 sierpnia 1925 roku. W swoim Dzienniku napisał: „To daremne chcieć opowiedzieć, z jakim uczuciem Ojciec Pio świętuje Boże Narodzenie. Myśli o tym i liczy dni, które dzielą go od jednego Bożego Narodzenia do drugiego, już od dnia następnego po święcie. Dzieciątko Jezus ma dla niego szczególne znaczenie. Wystarczy, że usłyszy dźwięk pastorałki, kolędy, a już jego duch unosi się wysoko jak w ekstazie” (24 października 1923).

    W biografii świętego brata z Pietrelciny są udokumentowane trzy ukazania się Dzieciątka Jezus związane z obecnością innych osób.

    PIERWSZE OBJAWIENIE LISTOPAD 1911 ROKU

    Od końca października aż do 7 grudnia 1911 r. Ojciec Pio pozostawał w klasztorze w Venafro (Isernia). Tu rozchorował się i – według świadectwa ojca Agostino z San Marco in Lamis – stał się przedmiotem wielu szatańskich ataków i licznych ekstaz. Te zaś „były niemalże stałe. Zdarzały się dwa lub trzy razy w ciągu dnia, trwały godzinę lub więcej, czasem nawet dwie i pół godziny.” Zawsze poprzedzały je ukazania się diabła i towarzyszyły im wizje Jezusa, Najświętszej Panny, świętych, anioła stróża, czasem – świętego Franciszka.

    Podczas ekstazy, co do której o. Agostino nie określa daty, Dzieciątko Jezus ukazało się Ojcu Pio. Objawienie to było najszczególniejsze z tych, o których wiem, i jedyne w całej hagiografii chrześcijańskiej. Dzieciątko Jezus bowiem ukazało się okryte ranami.

    Oto przebieg całej ekstazy, według relacji ojca Agostino, który w swoim Dzienniku, dostarczył nam istotnych informacji o okresie spędzonym przez Ojca Pio w Venafro.

    Pewnego ranka ojciec Agostino zaniósł komunię Ojcu Pio. Ten zaś, chory, leżąc na ubogim posłaniu w swojej celi, był w ekstazie i nie spostrzegł jego wejścia.

    Ojciec Agostino był zmuszony nakazać mu wyjście ze stanu ekstazy przez posłuszeństwo zakonne. Powiedział do niego: „Ojcze Pio, przez święte posłuszeństwo, przyjmij Jezusa z moich niegodnych rąk”. I nieco żartobliwie dodał po francusku: „Dzieciątko, Dzieciątko!”

    Te dwa powtórzone słowa tak się wyryły w umyśle Ojca Pio pochłoniętym ekstazą, która trwała po Komunii, że powtarzał je niemal jak echo, jak refren.

    W czasie ekstazy Jezus ukazał mu się w postaci małego dziecka. Ojciec Pio był zachwycony i zwracając się do Jezusa powiedział: „Mój Jezu, dlaczego jesteś dziś rano takI mały?... Nagle stałeś się mały!...”

    Jednak zaskoczenie Ojca Pio jeszcze bardziej wzrosło, kiedy przyglądając się dokładnie zauważył, że to Dzieciątko było okryte ranami. Zwracając się do anioła stróża prosił: „Mój aniele, widzę Jezusa!... Pokłoń mu się”. Anioł, posłuszny, pochylił się z szacunkiem ku Jezusowi.

    Ojciec Pio mówił dalej: „To nie wystarczy... ucałuj rany Jezusa.” Anioł uczynił to. Ojciec Pio na to: „Dobrze!... Brawo! Mój aniele, brawo, dziecko. Poważnieje!... Dąsa się... Ja cię mam nazywać? Jakie jest twoje imię? Przebacz mi, mój aniele. Pobłogosław Jezusa za mnie....”

    Jednakże obiektem zainteresowania Ojca Pio nie był anioł stróż tylko Jezus. Dlatego zwrócił się znowu do Niego, mówiąc dalej: „Mój Jezu, mój Jezu, dlaczego jesteś taki mały?... powiedz mi... zbliż się do mnie... Umiesz mówić? Jesteś taki mały...”

    Potem nastąpił dialog z Dzieciątkiem Jezus, który można zapisać następująco: „Powiedz mi, Jezu, dziś rano przyjąłem Komunię?” Jezus: „Oczywiście, że przyjąłeś”. „Ach, tak?... a kto mi ją przyniósł?” „Ojciec Agostino. Zapytaj jego.” „A to zawsze on. Jeśli go zapytam, powie mi to samo: ja ci dałem Komunię!... Mówi też po francusku: Dzieciątko, Dzieciątko!”

    Dialog trwa dotykając też innych spraw związanych z Komunią, potem kończy się słowami Ojca Pio: „Dziękuję, mój Jezu, dziękuję!...Idź na swoje miejsce, mój Jezu...”

    Potem ukazała się Najświętsza Panna, bardzo piękna, do której Ojciec Pio zwrócił się w ekstazie ze słowami gorącej miłości i czci.

    W tej wizji dwa punkty są dla mnie szczególnie znaczące. O pierwszym już wspomniałem: Dzieciątko Jezus ukazało się okryte ranami, oczywiście ranami ukrzyżowania: na dłoniach, stopach i piersi. Drugi – to wielka zażyłość, z jaką Ojciec Pio traktuje anioła stróża i Jezusa. Ta poufałość jest bez wątpienia znakiem głębokiej więzi, jaką Ojciec Pio utrzymywał z osobami z Nieba.

    Wizja Jezusa, okrytego ranami, rzuca nam światło na szacunek, jakim Ojciec Pio darzył tajemnicę Bożego Narodzenia. Dla niego Dzieciątko Jezus powinno być widziane w świetle Jezusa ukrzyżowanego, a uroczystość Bożego Narodzenia pozostaje w głębokim związku z Paschą.




    :: godzina 16:40.43
    21/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Wzywam was do kochania bliźnich. Jeżeli kochacie bliźniego, będziecie bardziej odczuwać obecność Jezusa, zwłaszcza w dzień Bożego Narodzenia. Bóg was obdarzy wielkimi darami, jeżeli Mu się oddacie. W dzień Bożego Narodzenia dam specjalne błogosławieństwo dla wszystkich matek i pobłogosławię również wszystkich ludzi.

    Proszę u was O przygotowanie się do Bożego Narodzenia przez modlitwę, pokutę i akty miłości. Nie zajmujcie się, drogie dzieci, tak bardzo sprawami materialnymi, bo wówczas nie będziecie przeżywać święta.
    Pragnę, by przez każdego z was wypełniał się zamysł Boży i aby wszystko, co Bóg złożył w waszych sercach, wzrastało.

    Drogie dzieci, oto dni, w których Pan zsyła specjalne łaski tym wszystkim, którzy otwierają Mu swe serce. Błogosławię was, drogie dzieci, pragnę byście też doznały tych łask. Starajcie się być do dyspozycji Pana Jezusa, aby przez was był uwielbiony. Moje Serce uważnie śledzi wasze postępowanie.


    :: godzina 17:47.47
    21/12/2007
    Nowenna do Dzieciątka Jezus - Dzień 5 i 6

    Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
    Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który
    objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną
    czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego
    Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do
    królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz
    i królujesz na wieki wieków. Amen.


    Dzień 5 (20 grudnia ) Z jak wielką miłością spoglądają na
    nas oczy Dzieciątka Jezus. One cieszą się wszystkim,
    co dobrego widzą w naszym życiu, a rzewnie płaczą nad
    naszymi grzechami. Oddajmy Dzieciątku nasze oczy, byśmy
    już nigdy nie obrażali Go wzrokiem, lecz jak najczęściej
    spoglądali na to, co nasze serce podnosi do Boga.
    Modlitwa
    O Boskie Dziecię, spojrzyj na nas. Niech miłosierne wejrzenie
    Twoich oczu rozpali w nas miłość ku Tobie. Ofiarujemy Ci,
    Jezu, nasze oczy. Udziel nam łaski, abyśmy we wszystkim,
    co stworzyłeś, widzieli Twoje dzieło, dziękowali Ci za to,
    co nam dałeś i używali tego zgodnie z Twoją wolą, dla dobra
    naszej duszy. Obyśmy często spoglądali na Ciebie i rozważali
    Twoją miłość ku nam. Spraw, abyśmy odrzucali to,
    co prowadzi do złego i opłakiwali swoje grzechy. Daj nam
    zasłużyć na twoje łaskawe spojrzenie w ostatniej chwili
    naszego życia i oglądanie Twej Boskiej chwały w niebie.
    Amen.

    Dzień 6 (21 grudnia ) Uszy Boskiego Dzieciątka łaskawie
    wysłuchują modlitw ludzi pokornych i ubogich w duchu.
    Ofiarujmy Mu nasze uszy, a szczególnie wewnętrzny słuch
    naszego serca, abyśmy odwracając się od zdradliwych
    podszeptów świata, ciała i złego ducha, tym łatwiej mogli
    usłyszeć natchnienia łaski. Szanujmy ten Boży głos
    w naszych sercach i wypełniajmy jego nakazy.
    Modlitwa
    O Boskie Dzieciątko, nakłoń Twe uszy ku naszym prośbom
    i błaganiom. Przyjmij łaskawie nasze uwielbienia
    i dziękczynienia, nie zważając na naszą nędzę. Ofiarujemy
    Ci nasz słuch i prosimy, uczyń nas pilnymi w słuchaniu
    Twego słowa, abyśmy przyjmując je ochotnym sercem
    i wypełniając z miłością, zasłużyli na wsłuchiwanie się
    w niebiańskie melodie, których ludzkie ucho nie słyszało.
    Amen.

    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
    O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej
    należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię
    miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo
    wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.


    :: godzina 17:45.37
    21/12/2007
    Życzenia dla Gości

    Pomódlmy się w Noc Betlejemską,

    W Noc Szczęśliwego Rozwiązania,

    By wszystko się nam rozplątało,

    węzły, konflikty, powikłania.

    Oby się wszystkie trudne sprawy

    porozkrecały jak supełki,

    własne ambicje I urazy

    zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

    Oby w nas paskudne jędze

    pozamieniały się w owieczki,

    A w oczach mądre łzy stanęły

    Jak na choince barwnej świeczki.
    ***************************

    Powyższy fragment wiersza

    Ks. Jana Twardowskiego oraz

    własne, serdeczne życzenia

    Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia

    Oraz wszelkiej pomyślności

    W nadchodzącym Nowym Roku 2008.

    przesyła - Darek


    Warszawa, Boże Narodzenie, 2007 r.

    :: godzina 17:42.33
    19/12/2007
    Nowenna do Dzieciątka Jezus - Dzień 4

    Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
    Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który
    objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną
    czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego
    Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do
    królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz
    i królujesz na wieki wieków. Amen.

    Dzień 4 (19 grudnia) Boskie usta Dzieciątka Jezus
    zamykają w sobie słowa życia, prawdy i mądrości
    przedwiecznej, oddają doskonałą chwałę Bogu Ojcu
    i miłosiernie ogłaszają przebaczenie grzesznikom. One mają
    kiedyś ogłosić błogosławieństwo wybranym, a wieczne
    potępienie odrzuconym. Boże Dziecię zwiastuje przez aniołów
    "pokój ludziom dobrej woli", a naszym ustom jakże nieraz
    trudno wymówić słowa przebaczenia, jakże często sieją one
    niepokój, a może powodują ból.
    Modlitwa
    O Najświętsze Dzieciątko, oczyść nasze usta ogniem Twej
    miłości. Naucz je mówić tylko na Twoją chwałę i pożytek
    bliźnich. Nie pozwól, aby kiedykolwiek miały się splamić
    grzesznymi słowami. Spraw, niech z naszych ust nieustannie
    wznoszą się ku Tobie uwielbienia i prośby, abyśmy zasłużyli
    usłyszeć kiedyś z Twoich Boskich ust wezwanie do wiecznego
    wesela z Tobą. Amen.

    ****************************
    Litania do Dzieciatka Jezus

    Kyrie eleison.
    Chryste eleison. Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas.
    Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże
    Duchu Święty, Boże
    Święta Trójco, jedyny Boże

    Boskie Dzieciątko, prawdziwy Synu Boga, zmiłuj się nad nami.

    Boskie Dzieciątko, Synu Maryi Panny

    Boskie Dzieciątko, Słowo, które stało się ciałem

    Boskie Dzieciątko, mądrości Ojca przedwiecznego

    Boskie Dzieciątko, przedmiocie upodobania Ojca

    Boskie Dzieciątko, oczekiwanie sprawiedliwych

    Boskie Dzieciątko, upragnione od wszystkich

    Boskie Dzieciątko, Królu Aniołów

    Boskie Dzieciątko, Zbawicielu nasz

    Boskie Dzieciątko, któreś sobie obrało za mieszkanie ubożuchną stajenkę, złóbek za kolebkę, prostych pastuszków za swych wielbicieli

    Boskie Dzieciątko, które królowie uznali światłością i zbawieniem wszystkich narodów

    Boskie Dzieciątko, skarbniku łask Boskich

    Boskie Dzieciątko, źródło świętej miłości

    Bądź nam miłościw, przepuść nam, Boskie Dzieciątko

    Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Boskie Dzieciątko

    Bądź nam miłościw, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od niewoli grzechowej, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od złości światowej, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od pożądliwości ciała, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od pychy żywota, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez pokorne narodzenie Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez chwalebne objawienie się Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez ofiarowanie się Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez niewinność Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez prostotę Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez posłuszeństwo Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez łagodność Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez pokorę Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez miłość Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko


    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Dzieciątko Jezus

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Dzieciątko Jezus

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Dzieciątko Jezus

    Będę się radował w Panu.

    Będę się weselił w Bogu, Jezusie moim.
    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
    O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej
    należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię
    miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo
    wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.



    :: godzina 15:30.37
    19/12/2007
    ZIMOWISKO-GORCE luty 2008r.

    W okresie 8 – 17 lutego 2008r. – 10 dni

    OBÓZ ZIMOWY w Gorcach w m. Szczawa k/ Limanowej .

    WSPÓLNE DLA CHRZEŚCIJAN I DLA POSZUKUJĄCYCH.

    Dla rodzin, dzieci i samotnych.

    Możliwość uczestnictwa w codziennej Mszy św. w pobliskim kościele Serca Jezusowego.

    KOSZT: 410 zł. – dzieci z rodziną /min 3 os./. Dorośli - samotni 440zł.
    Dzieci do 5 lat - 370zł
    Dojazd autokarem 56zł. w jedną stronę ze zwiedzaniem Krakowa, Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic
    W cenie zawarto: noclegi w domach u górali, żywienie – śniadania, obiady i kolacje .
    Opieka przewodnika i wychowawców - liczne wycieczki, kuligi, konkursy .
    Będą organizowane wycieczki piesze i narciarskie po okolicy / narty śladowe / dla narciarzy zjazdowych 600m wyciąg - 3880 tras zjazdowych.
    Zabieramy: narty, sanki składane, jabłuszka.
    Przewidywane dodatkowe atrakcje: kulig , wyjazdy na Słowację i w Tatry - za dodatkową opłatą/.
    W parafii możliwy udział w b. ciekawych regionalnych wieczorach folklorystycznych.

    ZAPISY: Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 74 - Warszawa
    do 5 stycznia 07r.-wtorek 16.30–18.oo /wpłata zadatku 250zł/Dojazd aut. : 141;158;182; 415; 520;525 Konieczne zgłoszenie telefoniczne -- tel. 812-21-75 /lub 76/ do 15.oo i 6717634 po 19.00 ew.507183347
    ********************************************
    Informacje: Dziś teren Gminy Kamienica, a w szczególności Szczawa, należy do najatrakcyjniejszych miejsc na mapie turystycznej kraju.
    Atrakcje to wody mineralne Szczawy, czysta rzeka, możliwość bliższych i dalszych wycieczek w góry - też zimą (liczne znakowane szlaki turystyczne) a także miejscowy folklor - kultura materialna i duchowa Białych Górali"

    Dla narciarzy - wyciąg orczykowy "Kiczora" 750 m, wyciąg talerzykowy "Gronik" 300 m, wyciąg zaczepowy "Baby" 80 m. Długość tras zjazdowych 2500 m.

    SZCZAWA - duża wieś letniskowa na pograniczu Gorców i Beskidu Wyspowego u ujścia potoku Głębieniec do Kamienicy oraz u pn. -wsch. podnóży Wielkiego Wierchu (1007 m). Nazwa Szczawy wywodzi się od występowania tutaj dużej ilości wód mineralnych.
    Wieś, wchodzącą w skład dóbr klarysek ze Starego Sącza, miał założyć sołtys kamienicki Stanisław z Rozprzy. Klaryski zapewniały sołtysowi dożywotni udział w dochodach ze wsi. Dokument z 1607 r. nadmienia, że zarębnicy na Szczawie powinni robić po cztery dni w tydzień pieszo.
    O źródłach mineralnych z okolic Szczawy wspominał już w XV w. Jan Długosz, on to wypoczywał tu dziećmi królewskimi .W opisie z podróży odbytej w latach 1788-95 J. Hacquet podaje, że w okolicach Szczawy spotyka się kwaśne źródła. Także S. Staszic w słynnym dziele "O ziemiorództwie Karpatów" informuje o tutejszych wodach mineralnych. Pod koniec XVIII w. Szczawę - wraz z dobrami starosądeckich klarysek - przejął rząd austriacki.
    Wypowiadał się też o tym miejscu + franciszkanin O. Klimuszko posiadający szczególny dar wizji i odczuwania dobroczynnych wpływów przyrody - określił te okolice jako najzdrowsze w Polsce / oraz Suwalszczyzna /.
    Z A P R S Z A M Y


    :: godzina 11:57.21
    19/12/2007
    List s.Emmanuel z 12 grudnia 2007 r.

    Matki Bożej z Gwadelupy!

    Drogie Dzieci Medjugorja!
    Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

    1 – 2 grudnia, gdy Mirjana Soldo miała comiesięczne objawienie w Wieczerniku, była poważna i miała łzy w oczach. Na koniec objawienia przez chwilę płakała, zanim powiedziała to: „Gospa była bardzo smutna. Podczas całego objawienia miała łzy w oczach.” Potem Mirjana przekazała nam następujące orędzie:
    „Drogie dzieci, dzisiaj, gdy patrzę w wasze serca, moje Serce napełnia się bólem i obawą. Moje dzieci, zatrzymajcie się na chwilę i popatrzcie w swoje serca. Czy mój Syn – wasz Bóg – jest rzeczywiście na pierwszym miejscu? Czy Jego przykazania rzeczywiście są miarą waszego życia? Ponownie was przestrzegam: bez wiary nie ma bliskości Boga. Nie ma Słowa Bożego, które jest światłem zbawienia i światłem zdrowego rozsądku.”
    Mirjana dodała: „Z bólem poprosiłam Gospę, żeby nas nie opuszczała i żeby nie cofnęła od nas swych rąk. Uśmiechnęła się z bólem na moją prośbę i odeszła. Tym razem nie powiedziała: „Dziękuję wam!” (Patrz PS)

    2 – Wobec tego bólu chcemy pocieszyć Serce Matki Bożej i intensywnie przeżywać z Nią ten szczególny czas Adwentu. Cały Jej umysł, serce i dusza skupiają się na tej małej delikatnej Istocie, którą Ona nosi – na Jezusie! Ona nauczy nas mówić do Niego z czułością, jednoczyć się z Nim w ciszy naszej duszy, brać Go w nasze ramiona i całkowicie Nim się zaabsorbować. Ona pokaże nam, jak umieścić Go w centrum naszego życia, Jego, nasze życie! Patrząc w Jej twarz Matki wyczytamy w niej pragnienia Dzieciątka Jezus.
    Jak też Maryja mogła zostać przyjęta w tamtych dniach! Znajdowała się w najgorszej sytuacji: Jej rodzina wstrząśnięta poleceniem spisu wydanym przez Cezara, podjęła 180-kilometrową podróż w najgorszym momencie Jej ciąży i to w pełni zimy! Przybywszy do Betlejem, myśleli, że zostaną przyjęci przez swoje plemię, lecz zostali odrzuceni. Znaleźli się w miejscu najbardziej niezdrowym, jakie było możliwe, w szopie dla zwierząt, zimnej, brudnej i śmierdzącej. Bez wody i światła, bez łóżka i jakichkolwiek wygód (Romantycznie wymyślono stajenkę pełną pięknych światełek…!). Józef mógł się załamać, gdy nie mógł znaleźć właściwego miejsca dla swej ukochanej Małżonki i Jej Syna. Otóż Matka Boża pozostawała spokojna i skupiona, cała skoncentrowana na Zbawicielu!
    Łatwo w tej sytuacji możemy wyobrazić sobie nas samych, wzburzonych brakiem kwatery, zdenerwowanych lub wściekłych, czyniących z tego wspaniałego czasu łaski czas frustracji i ciągłych narzekań!
    W obecnym Adwencie jest my sami możemy zdecydować, że będziemy radośni wśród sytuacji trudnych, wobec naszej biedy, jakakolwiek by ona nie była. Nawet jeśli mamy dosyć jedzenia i dosyć pieniędzy, żeby kupić piękne prezenty, możemy odczuć wewnętrzny brak, który sprawia przykrość. Jednakże zdecydujmy, że będziemy szczęśliwi z tym, co mamy! Pięknie jest wychwalać naszego Ojca za to, co przeżywamy dzisiaj, nawet za to, co jest trudne. Istotnie, trudności nie trwają wiecznie, podczas gdy owoce cierpienia pozostają.
    Ale uwaga! Nie jest łatwo wytępić z naszego serca te gorzkie korzenie, które mogą zmarnować olbrzymią radość płynącą z przyjęcia naszego Zbawiciela i w końcu umieszczenia Go na pierwszym miejscu. Więc żeby z czystością przygotować żłóbek Dzieciątka, niech każde źdźbło słomy i każdy użyty kawałeczek delikatnej tkaniny reprezentuje prawdziwą ofiarę z naszej strony, szczerą modlitwę ofiarowaną Maryi! W ten sposób Ona sama urządzi w naszych sercach łóżeczko dla swego Synka i z jakąż radością złoży Je tam w Boże Narodzenie! W ten sposób bardzo byśmy Ją pocieszyli!

    3 – Kalendarz Matki Teresy. W ostatnim miesiącu wiele radości dostarczyła nam wizyta w Medjugorju Marka Miravalle. Mark jest stałym diakonem w USA, profesorem teologii na Uniwersytecie Franciszkańskim w Steubenville, ojcem 8 dzieci i wielkim apostołem maryjnym. Podczas rozmów, jakie razem prowadziliśmy, opowiedział mi interesujący epizod ze swych spotkań z Matką Teresą. Pozwolił mi opublikować go tutaj, skoro dotyczy to Medjugorja.
    14 sierpnia 1994 r. na zaproszenie Matki Teresy Mark znajdował się w Kalkucie, żeby w sześciu różnych grupach Misjonarek Miłości poprowadzić konferencje na temat Panny Maryi jako Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki. Od chwili jego przyjazdu Matka Teresa przyjęła go z radością i przed konferencją usiedli, żeby przez kilka minut po przyjacielsku porozmawiać. Uwagę Marka przyciągnął kalendarz zawieszony na ścianie dokładnie naprzeciw niego. Istotnie, był na nim widoczny na okładce obraz Matki Bożej z Medjugorja. Po kilku minutach bardzo entuzjastycznej rozmowy z Matką Teresą na temat Matki Bożej, Mark wskazał na kalendarz i spytał:
    - Matko, czy wierzysz w Medjugorje?
    Odpowiedziała kładąc palec na ustach, jakby to miało znaczyć: Ciiiicho! Mówmy w tajemnicy! Potem powiedziała do Marka: „Prosiłam Matkę Bożą z Medjugorja, żeby przyszła do naszego pierwszego domu (ośrodka) dla umierających w Kalkucie i przyszła!” Mark nie miał odwagi więcej drążyć z nią to pytanie, chociaż paliło go, żeby ją spytać: „Jak Ona przyszła? Przez objawienie? Uzdrowienie?” Postanowił dyskrecję i Matka Teresa skierowała do niego bardzo spokojny uśmiech. Mark nigdy nie dowiedział się, jak Gospa objawiła się umierającym w Kalkucie!
    Z innych świadectw wiemy, że Matka Teresa bardzo interesowała się Medjugorjem, wierzyła w nie. Poza tym miała kontakty osobiste z Ojcem Slavko Barbariciem. Bardzo pragnęła odbyć pielgrzymkę. Ale znając wrażenie na media, jakie czynił każdy jej najmniejszy ruch i z jaką łatwością wierni podejmowali jej inicjatywę taką jak „czyn Kościoła”, nie chciała wyprzedzać Papieża Jana Pawła II i przez delikatność zdecydowała, żeby nie wychodzić przed niego. Zauważmy, że miała do tego prawo, skoro, jak głosił dokument Kongregacji ds. Nauki Wiary z maja 1998 r.: „Każda osoba może się udać do Medjugorja w prywatnej pielgrzymce” (p. PS. 2.)

    4 – „Dzień radości”. Matka Boża zawsze chciała, żeby młodzi z grupy modlitwy (a wiec my wszyscy!) głęboko przygotowywali się na „Dzień radości”, pozwalając, aby Dzieciątko Jezus rzeczywiście narodziło się w naszych sercach. Kilka dni temu podczas objawienia, w którym uczestniczył Ivan, Gospa powtórzyła, że w tym czasie zachęca rodziny do wspólnej modlitwy każdego dnia przed żłóbkiem. Ta zachęta może nas zainspirować do tego, żebyśmy w naszych domach ustawili żłóbek już od początku Adwentu, a nie dopiero w pośpiechu podczas tygodnia poprzedzającego Boże Narodzenie.

    5 – Odpust zupełny w Lourdes w 2008 r.! 5 grudnia Benedykt XVI ogłosił, że udzielił codziennego odpustu zupełnego pielgrzymom z okazji 150-ej rocznicy objawień w Lourdes. Odpust jest udzielany pielgrzymom, którzy odwiedzą jedno z miejsc „drogi jubileuszowej” wytyczonej na jubileusz w Lourdes. Rok jubileuszowy będzie trwa od 8 grudnia 2007 r. do 8 grudnia 2008 r. (Parz P.S. 3) Wspaniały prezent do zdobycia!

    Droga Gospo, na Dzień Radości chcielibyśmy ofiarować Ci najpiękniejszą odpowiedź, do jakiej jesteśmy zdolni. Chcielibyśmy za wszelką cenę osuszyć Twoje łzy! Żebyś na Boże Narodzenie mogła zobaczyć w naszych sercach zwycięstwo miłości!
    Siostra Emmanuel +

    PS. 1 – Chorwackie niuanse w orędziu: Słowo „obawa” tutaj nie oddaje w pełni sensu słowa „strepnja”. Jest to przykre uczucie, jakie odczuwa na przykład rodzic, który widzi, jak wieczorem wychodzi jego dziecko, wiedząc, że to dziecko mogłoby wrócić zbyt późno i zrobić sobie coś złego. Wyrażenie chorwackie „zdrowego rozsądku” (zdavog razuma) jest niemożliwe do przetłumaczenia [na język francuski]. Ten skrót myślowy oznacza tu realistyczny umysł, który rozumuje w sposób zdrowy, umiejąc dokonywać właściwej oceny. (To wskazuje na uzdrawiający aspekt Słowa Bożego dla dzisiejszego człowieka.)

    PS. 2 – Por, list Mons. Bertone na ten temat na stronie http://www.enfantsdemedjugorje.com/

    PS. 3 – Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że warunkami otrzymania łaski odpustu zupełnego są: spowiedź sakramentalna i Komunia Eucharystyczna, modlitwa w intencjach papieża i stan bycia wolnym od wszelkich przywiązań do grzechu (§1471 i nast.)

    PS. 4 – Jak nam pomóc? Przyjeżdżacie do Medjugorja na Boże Narodzenie lub na Nowy Rok samochodem lub autobusem z jednym miejscem wolnym? Kilkoro młodych (i pewna bardzo miła osoba z mojej rodziny duchowej) pragną przyjechać, ale autobus kursowy jest długi i drogi… Dziękujemy za odpowiedź na ten adres: taniacindy@hotmail.com. Szukamy także doświadczonych tłumaczy w różnych językach do małych tekstów rozpowszechnianych dla Gospy. Odpowiedzi prosimy kierować do: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com

    PS. 5 - Angielskie wydanie "L'Enfant caché de Medjugorje" (The Hidden Child of Medjugorje) zostało wydane w Medjugorju. Cena: 9 euro, 416 stron. Sprzedaż w Devotions, tel. +387 36 651 497 lub Phoenix, tel. 650 917. W USA wychodzi 17 grudnia. 19 USD - Patrz http://www.childrenofmedjugorje.com/
    Po niemiecku, 22 euro. Parvis Verlag, Suisse. Tel: +41 269 159 399 book@parvis.ch - www.parvis.ch. Po polsku: „Ukryte Dzieciątko z Medjugorie - świadectwa łask”, Maillard E., wydano w Warszawie w Wydawnictwie Marianów, 27 zł (7 euro). Tel: +48 22 642-50-82, sekretarz@marianie.pol.pl - www.wydawnictwo.pl. Po włosku, 9 euro, Wydawnictwo Shalom, tel: +39 071 745 0440. Inne wersje w trakcie produkcji. Szukamy dobrych tłumaczy na język słowacki, czeski i japoński.

    PS. 6 – Bardzo piękna płyta CD na Boże Narodzenie: 'Nuit de lumière’ (Noc światłości) – Najpiękniejsze kolędy śpiewane na 4 głosy przez Wspólnotę Błogosławieństw z udziałem Sylvie Buisset (12 euro, 58 min.), do nabycia w Maria Multimedia, BP 22, F-35750 Iffendic - Tel : 02 99 29 92 10 - m.m.m@wanadoo.fr
    Znajdziecie tam także płyty CD S. Emmanuel (5 euro)
    CD578 ‘Enfant Jésus, mon Dieu, mon Enfant !’ (Dzieciątko Jezus, mój Bóg, moje Dziecko!”)
    CD1062 'La paix et la joie reviendront dans vos familles' ! (Pokój i radość powrócą w wasze rodziny!)
    CD961 'Jésus à Sœur Faustine". (Jezus do S. Faustyny)
    CD569 ‘Consacre ta mort, guéris de la peur’, (Poświęć swą śmierć, ulecz swój lęk)
    CD660 ‘Le miracle du rosaire, Mystères joyeux’, (Cud różańca, tajemnice radosne)
    CD661 ‘Mystères lumineux’ ; (Tajemnice światła)
    CD662 ‘Mystères douloureux’; (Tajemnice bolesne)
    CD 663 ‘Mystères glorieux’ ; (Tajemnice chwalebne)
    CD958 'Jeunes, mettez votre bonheur en sécurité', (Młodzi, umieśćcie swe szczęście w miejscu bezpiecznym)
    CD959 'Groupe de prière jeunes, charte donnée par Marie'. (Grupa modlitwy młodych, umowa sporządzona przez Maryję)
    CD960 ‘Totus Tuus, total abandon à Marie’. (Totus Tuus, całkowite zawierzenie Maryi)

    PS. 7 – Boże Narodzenie i Święta: Podarujcie cudowną książkę ojca Jacques Philippe: "Appelés à la vie" (Powołani do życia). Kto nie czytał jego książki «Recherche la Paix et poursuis-la» (Szukaj pokoju i idź za nim), najlepszego z bestsellerów! Ojciec Jacques Philippe jest przekonany, że każdy człowiek jest wezwany do bycia szczęśliwym, ale to szczęście nie może być osiągnięte, jeśli się nie odpowie na podstawowe wezwanie, jakie spoczywa na jego życiu i na licznych wezwaniach, jakie Bóg do niego kieruje. Nasz Niebieski Ojciec zachęca nas, żebyśmy wyszli z naszego zamknięcia, żebyśmy wybrali życie, rozwinęli wszystkie nasze zdolności wiary, nadziei i miłości. Wydawnictwo Błogosławieństw (13 euro, 160 stron). Rens, tel. : 02 54 88 21 18. infos2@editions-beatitudes.fr; http://www.editions-beatitudes.fr/ – Sprzedaż drogą korespondencyjną: http://www.logos-beatitudes.com/

    PS. 8 - Zapiszcie się, żeby każdego miesiąca otrzymywać w e-mailu orędzie Maryi i Wiadomości z Medjugorja S. Emmanuel.
    W języku francuskim: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com,
    Po angielsku lub niemiecku: pray@childrenofmedjugorje.com,
    po włosku: info@vocepiu.it,
    po hiszpańsku: gisele_riverti@mensajerosdelareinadelapaz.org,
    po chorwacku: rsilic@yahoo.com,
    po portugalsku (nowość!) medjugorjeport@yahoo.com.
    Strona http://www.childrenofmedjugorje.com/ podaje te wiadomości w innych językach.
    Jeśli już zapisaliście się i nic nie otrzymujecie, to zechciejcie ponownie wysłać wasz adres e-mail. Zechciejcie także sprawdzić, czy nie został zablokowany przez wasz filtr antyspamowy!

    PS. 9 - Pielgrzymki i rekolekcje w Medjugorju z Marie Source de Vie - BP 14, F 76133 St Martin du Bec - http://www.msvie.com/ - contact@msvie.com - Tel. 02 35 30 28 43 - Fax 02 35 30 33 75

    źródło „Enfants de Medjugorje”,adres francuskiego serwera www.enfantsdemedjugorje.com


    :: godzina 11:53.58
    18/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Wiecie, że dzień radości jest bliski, ale bez miłości do niczego nie dojdziecie.
    A więc przede wszystkim zacznijcie od swojej rodziny kochajcie ją, wówczas będziecie umieli akceptować i kochać wszystkich przychodzących. Uczyńcie ten tydzień lekcją praktyki miłości.



    :: godzina 14:36.24
    18/12/2007
    Nowenna do Dzieciątka Jezus - Dzień 3

    Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny.

    Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który
    objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną
    czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego
    Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do
    królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz
    i królujesz na wieki wieków. Amen.

    Dzień 3 (18 grudnia ) Uczcijmy święte rączki Boskiego
    Dzieciątka, które tak bardzo będą musiały się natrudzić dla
    naszego zbawienia i przez to oddadzą wielką chwałę Ojcu
    Niebieskiemu. Z rączek Dzieciątka Jezus spływają potoki łask
    dla ubogacenia naszych dusz i umocnienia nas w dobrym.
    Oddajmy się całkowicie w te Boskie rączki, tak maleńkie,
    a tak wszechmocne. Prośmy Dzieciątko Jezus, by raczyło
    pobłogosławić nasze ręce, aby wszystkie nasze czyny były
    zawsze święte i miłe Bogu.
    Modlitwa
    Boskie Dziecię, z najwyższą czcią całujemy Twe wszechmocne
    rączki, które skruszyły więzy naszej niewoli i otworzyły nam
    bramy niebios. One podtrzymują cały świat, a tak drżące
    i bezsilne wydają się być w żłóbku. O najsłodsze Dziecię,
    w Twe rączki składamy ofiarę naszych serc. Przyjmij nas,
    oddajemy Ci się zupełnie. Podnieś swoje rączki nad nami
    i błogosław nam.
    Błogosław nasze myśli, uczucia i sprawy, błogosław krzyże
    i cierpienia, którymi nas nawiedzasz, abyśmy żyjąc,
    pracując i cierpiąc jedynie dla Ciebie, z Twoich rąk mogli
    kiedyś otrzymać koronę wiecznej chwały. Amen.

    HYMN


    1 Raduj się, niebo, wesel się, ziemio,

    Niech morze huczy i szumią rzeki,

    Niech hymn śpiewają góry i drzewa

    Ku czci Chrystusa!


    2 Także i człowiek, pełen nadziei,

    Niech wielbi Pana, bo już jest blisko,

    I On przyniesie pokój bezmierny

    Całemu światu.


    3 Wkrótce ujrzymy nasze zbawienie,

    Więc wznieśmy głowy, czekając z wiarą

    Na jasne Słońce, które swym blaskiem

    Rozproszy mroki.


    4 Złóżmy podziękę Trójcy Najświętszej

    Za dar wcielenia Bożego Słowa:

    Niech będzie Ojcu z Synem i Duchem

    Wieczysta chwała! Amen.


    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
    O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej
    należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię
    miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo
    wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.

    :: godzina 14:32.57
    17/12/2007
    Biblia i rodzina.

    Biblia fundamentem życia chrześcijańskiej Rodziny.

    Rozważanie nad rolą Biblii w rodzinie z konieczności musi zostać oparte na prawdzie o roli, jaką Słowo Boże spełnia w Kościele.

    Rozważanie nad rolą Biblii w rodzinie z konieczności musi zostać oparte na prawdzie o roli, jaką Słowo Boże spełnia w Kościele. Wynika to z faktu, że rodzina chrześcijańska jest małym "domowym Kościołem". Ona jako ludzka wspólnota podstawowa jest głównym podmiotem urzeczywistniania się Kościoła w świecie.
    To, co odnosi się do Kościoła powszechnego, odnosi się również do rodziny jako "Kościoła domowego". Z tej racji rola Słowa Bożego w rodzinie ma głęboką rację i uzasadnienie w obopólnym przenikaniu się między Kościołem a Pismem Świętym. Ważną jest rzeczą, by z tego faktu, przed przystąpieniem do takiej lektury, wydobyć kilka zasadniczych, teologicznych racji sięgania po Biblię.
    One bowiem winny stanowić najgłębszą motywację do wytrwałej, systematycznej lektury Pisma Świętego i zażyłości ze Słowem Bożym w rodzinie.

    1. BIBLIA NATCHNIONYM SŁOWEM BOŻYM
    Prymat Pisma Świętego w rodzinie wynika przede wszystkim z tego, że jest ono naprawdę Słowem Bożym. Wynika to z faktu natchnienia, które łączy się z wiarą w istnienie osobowego Boga i nie podlega żadnej dyskusji tak wśród chrześcijan, jak i wśród Żydów. Biblia jest skutkiem "tchnienia" Bożego, a więc inspirował ją sam Bóg (por. 2 P l, 20-21). Sama Biblia jest opisem, a równocześnie skutkiem, owego nadprzyrodzonego, charyzmatycznego działania objawiającego się Boga. Obejmowało ono cały proces powstawania, rozwoju i napisania ksiąg świętych. Dzięki niemu Pismo Święte zawiera pełną zbawczą prawdę, która dotyczy Boga i człowieka. Tym samym ma charakter nadprzyrodzony i uobecnia pośród ludzi zbawczą obecność samego Boga. Otwierając Biblię, otwieramy się na Boga, który jako najlepszy Ojciec chce naszego zbawienia. Jest to podstawowa racja, by czytać Pismo Święte w rodzinie.
    Chrześcijanie muszą o tym pamiętać, gdyż współczesny człowiek, uważając siebie za samowystarczalnego, niczego nie spodziewa się już od Boga. Dlatego największą chorobą naszych czasów jest obojętność wobec Słowa Bożego. W czasie wielkiej dewaluacji słowa, w potoku ludzkich słów, pomija i lekceważy się Słowo Boże. Chrześcijanie nie mogą ulegać tej pokusie.

    2. BIBLIA KOMUNIĄ Z JEZUSEM CHRYSTUSEM
    Cały wielki, zbawczy plan Boga wobec ludzi, jaki odsłania nam Pismo Święte, zawsze pozostaje otwarty na wypełnienie i realizację, aż po granice zbawienia wiecznego. Zbawienie to jest przedmiotem oczekiwania i nadziei mesjańskiej. Jej wypełnieniem staje się przyjście na świat Jezusa Chrystusa - Wcielonego Słowa Bożego. W Nim zbawcze oczekiwania ST zostały doprowadzone do końca. W Nim wszystkie Boże obietnice stały się "tak" (2 Kor l, 20) i ukazala się laska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom (Tt 2, 11). Z Jezusem i Jego dziełem zbawczym, zrealizowanym przez śmierć i zmartwychwstanie, definitywnie nadszedł czas zbawienia. Pełna jego realizacja nastąpi wtedy, gdy Chrystus powróci dla zbawienia tych, którzy Go oczekują (Hbr 9, 28).

    Skoro Biblia w całości przekazuje prawdę o zbawieniu, to nawet najmniejszy jej fragment jest świadectwem zbawczego planu Boga i jego realizacji na jakimś etapie historii zbawienia. A ponieważ ostatecznym Słowem Boga jest Jezus Chrystus, więc w Nim zbawienie osiąga pełnię. Z tej racji On jest centrum Biblii, pełnym sensem Pisma i zasadą jego jedności. W związku z tym poprzez lekturę każdego fragmentu Pisma Świętego możemy się z Nim spotkać jako ze Zbawicielem i Tym, który głosi Dobrą Nowinę. Poprzez Pismo Święte można zobaczyć i spotkać Chrystusa w misterium Jego Osoby. Dlatego św. Hieronim uczy, że "nieznajomość Pisma jest nieznajomością Chrystusa". Ilekroć czytamy Biblię w rodzinie, wtedy sprawdzają się słowa Jezusa: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je (Łk 8, 21). Słowo Boże wprowadza nas w komunię z Jezusem Chrystusem, do Jego najbliższej rodziny. Jest to coś niezwykłego. Dom rodzinny staje się kościołem, w którym poprzez Słowo Boże obecny jest Chrystus. Gdy to Słowo rodzina czyta, słucha z wiarą i strzeże, wtedy wchodzi w komunię z Jezusem, tak jak dzieje się to poprzez przyjmowanie Go w Komunii świętej. W rodzinie Biblia powinna więc cieszyć się taką samą czcią, jaką otacza się Ciało Pańskie.

    3. BIBLIA MIESZKANIEM ŻYWEGO DUCHA PANA
    Skoro Biblia powstała z natchnienia Ducha Świętego, On nadal jest w niej obecny. Pismo na sposób stały ożywiane jest obecnością Ducha. On nie tylko był u początku powstawania świętych Ksiąg, lecz ciągle jest w nich obecny. Biblia była martwą literą, gdy Duch Święty aktualnie nie czynił jej skuteczną. Duch, zstępując na słowo, czyni je żywym, podobnie jak dzięki przywoływaniu Go na chleb eucharystyczny sprawia, że staje się on żywym Ciałem Chrystusa. W Piśmie otrzymujemy Chrystusa, tak jak otrzymujemy Go w Eucharystii, ponieważ Pismo nie tylko daje o Nim świadectwo, lecz dzięki Duchowi objawia Go i uobecnia. Ponieważ prawda objawiona identyczna jest z orędziem i osobą Jezusa Chrystusa, Duch Święty objawia Chrystusa i kształtuje Go w wierzących. Do lektury Pisma Świętego w rodzinie winna skłaniać prawda, że w Słowie dawany jest Duch Pana. On działa w każdym, kto czyta i rozważa natchnione teksty. Pod Jego działaniem Słowo Boże staje się obecne i aktywne w sercu wierzącego. Samo Słowo bez czynności Ducha nie wzbudzi wiary i nie może dać życia (Por. J 6, 63).
    To Duch Święty, jako "Nauczyciel wewnętrzny" wprowadza w głębię prawdy objawionej i sprawia, że staje się ona dla nas prawdą życia. Jest to szczególnie ważne, gdy przychodzi nam żyć w świecie negacji Boga, rozmytych zasad moralnych i masowego występowania przeciw prawu Bożemu. Jedynie ciągłe odkrywanie Ducha Świętego w Słowie Bożym daje rękojmię zachowania skarbu wiary i pozwała doświadczyć jej błogosławionych owoców.

    4. BIBLIA MIEJSCEM DIALOGU BOGA Z CZŁOWIEKIEM
    Z prawdy, że Biblia jest Słowem Bożym, wynika, iż Bóg przemówił do człowieka i nadal nieustannie to czyni. Przez swoje Słowo Bóg woła człowieka do dialogu, do uczestnictwa w tajemnicy Bożego życia. Podkreśla to Sobór Watykański II, kiedy mówi, że "w księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi dialog" (Konstytucja o Objawieniu Bożym, n. 21). Biblia jest więc uprzywilejowanym i specjalnym miejscem dialogu miłości między Bogiem a ludźmi. Wystarczy tylko ją czytać, by poprzez słuchanie Słowa wejść w dialog z Bogiem.
    Autentyczne słuchanie Boga poprzez lekturę Biblii zawsze prowadzi do modlitwy. Skoro Bóg mówi do nas, z naszej strony należy się Mu odpowiedź. Ona zawsze rodzi się w głębi ludzkiego serca, w miejscu niedostępnym dla nikogo z zewnątrz. Przy rodzinnej lekturze Pisma Świętego indywidualna odpowiedź każdego staje się głosem wspólnej modlitwy wszystkich. W ten sposób Słowo Boże tworzy najpierw wspólnotę słuchających, którzy stają się wierzącymi i aktualizującymi swą wiarę przez modlitwę i wzajemną miłość. Dramat współczesnego człowieka polega na tym, że nie chce słuchać Boga, że jest głuchy na Jego słowa. Ważne jest więc, by chrześcijańska rodzina modliła się, używając Pisma Świętego. Wtedy poprzez obcowanie ze Słowem Bożym wszyscy jej członkowie stają się ludźmi modlitwy, zdolnymi do dialogu z Bogiem. Równocześnie rodzice mają ułatwione zadanie nauczenia swych dzieci modlitwy. Czytając z nimi Biblię, wprowadzają je w spotkanie z Bogiem i uczą osobistego włączania się w zbawczy plan Boga.

    5. BIBLIA ŹRÓDŁEM, ŻYCIA I ZBAWIENIA
    Potrzeba czytania Pisma Świętego w rodzinie wynika z samej natury Słowa Bożego, w którym tkwi moc zbawcza i uświęcająca. Doskonale wyraża to autor Listu do Hebrajczyków, kiedy mówi: Żywe jest Słowo Boże i skuteczne (Hbr 4,12).
    Ono nie tylko poucza, ale zawiera w sobie moc dającą życie i przemieniającą wewnętrznie. Z tej racji prawda Pisma Świętego nie ma charakteru zwykłego pouczenia, ale ma w sobie łaskę zbawienia. Słowo Boże nie tylko naucza, ale wywiera wpływ; nie tylko informuje, ale sprawia to, co oznacza. Słowa Jezusa św. Łukasz wprost nazywa "słowami łaski" (Łk 4, 22). Słowo Ewangelii według św. Pawła jest mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego (Rz l, 16).
    Każdy kto z wiarą przyjmuje Słowo Boże, wchodzi na drogę, która prowadzi do życia i autentycznego szczęścia (por. Pwt 30, 15-20). Gwarancją tego jest samo Słowo, które zawsze dokonuje tego, czego Bóg chciał (Iz 55, 10-11). Ze strony człowieka potrzeba wiary w to Słowo, które zawsze jest skuteczne, choć nie na miarę ludzkich tylko pragnień i przewidywań. Ono nie tylko prowadzi do życia, ale to życie wzbudza i daje, stając się przez to zapewnieniem życia wiecznego. W rodzinie, która z wiarą przyjmuje Słowo Boże, wnet dadzą się zauważyć jego zbawcze owoce w życiu osobistym poszczególnych jej członków, jak też w życiu całej wspólnoty. Czytający Biblię zostają przez nią przemienieni. Wyrazem tego jest nawrócenie i oczyszczenie wewnętrzne, życie w prawdzie, zdolność do ofiary i życia dla drugich.

    6. BIBLIA FUNDAMENTEM WIARY I ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO
    Biblia zawsze związana jest ze społecznością wierzących, która żyje Słowem Bożym i je przekazuje. Słowo Boże jest jednak w stosunku do Kościoła rzeczywistością nadrzędną. To Kościół został zrodzony i żyje mocą Bożego Słowa. Społeczność wierzących w Chrystusa gromadzi się przez Słowo, mocą obecnego i działającego w niej Ducha Świętego. Kościół jednak nigdy nie przestaje być adresatem Słowa Bożego, równocześnie strzeże go i głosi go światu. Jego zadaniem jest interpretacja i aktualizacja Pisma Świętego, wysiłek głębszego zrozumienia i życia Słowem Bożym.
    Tak jak Biblia nierozdzielnie związana jest z życiem i misją całego Kościoła, tak samo dotyczy to poszczególnych chrześcijańskich rodzin. To one winny być szczególnie przychylnym środowiskiem dla Słowa Bożego. Stąd zadaniem rodziców jest szczególna troska, by środowisko swego domu zachować nieskażonym od złych wpływów świata. Będzie to możliwe pod warunkiem, że zawsze punktem odniesienia będzie dla nich i dla ich dzieci Słowo Boże. Ono musi być fundamentem, racją życia i postępowania dla wszystkich.
    Na tym polega wiara, która karmi się nie tylko Słowem, ale szuka potwierdzenia w czynie i postawie życiowej. Nie jest ona tylko sprawą wewnętrzną człowieka, ale wpływa na jego zachowanie i postępowanie. Całe chrześcijaństwo i ludzkie życie sprowadza się do dotrzymania słowa danego Bogu i ludziom. Kto słucha Boga i przyjmuje Jego naukę, to od tego momentu Bóg czeka na jego słowność. Po pierwszym słowie danym Bogu na chrzcie, przychodzi kolej na dalsze: w sakramencie pokuty, w Eucharystii, w sakramencie bierzmowania, na drogach życia małżeńskiego, rodzinnego, w ramach swego zawodu i środowiska pracy. O tyle jesteśmy wierzącymi, o ile jesteśmy posłuszni Bogu. Jeżeli traktujemy Słowo Boże, Jego wolę, jako "skałę", to wtedy mamy oparcie i budujemy na wieczność. Słowo walczy w nas, zwyciężamy jego mocą. To jest klucz do trwałości i szczęścia życia małżeńskiego i rodzinnego. Poprzez lekturę Pisma Świętego, na modlitwie, odkrywajmy słowność Boga, by zawierzając jej, pokonywać wszelkie pokusy naszej niewierności, a więc rozdzielania wiary od życia.

    7. BIBLIA PEDAGOGIEM CZŁOWIEKA
    W Liście do Rodzin Jan Paweł II stwierdza, iż Kościół pragnie nade wszystko wychowywać "poprzez rodzinę" w oparciu o właściwą jej "łaskę stanu" i "charyzmat wspólnoty rodzinnej". To pragnienie Kościoła każda chrześcijańska rodzina realizuje wtedy, gdy odważnie i z ufnością podejmuje swoje zadania wychowawcze. Warto uświadomić sobie, jakie możliwości ku temu daje rodzinna lektura Pisma Świętego.
    Na tak postawiony problem należy odpowiedzieć, że w proces wychowania Biblia wnosi coś bardzo zasadniczego. Stając się pokarmem duchowym rodziny, sprawia, że każdy z jej członków wychowywany jest przez samego Boga. Biblia nie jest bowiem historycznym zapisem zbawczego dzieła, jakiego kiedyś dokonał Bóg, ale żywym Słowem, ciągle to dzieło uobecniającym. Obiektywność tego Słowa, powiązanego z czynem zbawczym Boga, pozostaje nadal środkiem wychowawczym człowieka i całego ludu Bożego. Aktualne są więc słowa autora natchnionego: Uznaj w sercu, że jak wychowuje człowiek swego syna, tak Pan, Bóg twój, wychowuje ciebie (Pwt 8, 5).
    Wychowanie Boga zmierza ku temu, by kształtować w człowieku postawę wierności Bożemu Prawu. Od grzechu pierworodnego człowiekowi ciągle bowiem grozi egoizm i zapominanie o dziełach Bożych. Dlatego psalmista, wybiegając myślą ku przyszłości, pisze: (...) synowie, co się narodzą, mają pokładać nadzieję w Bogu i nie zapominać dziel Boga, lecz strzec Jego poleceń, A niech nie będą jak ich ojcowie, pokoleniem opornym, buntowniczym, pokoleniem o chwiejnym usposobieniu, którego duch nie dochowuje Bogu wierności (Ps 78, 6-8).
    Takie pokolenie mogło zrodzić się z nawrócenia i przyjęcia Jezusa - Słowa Wcielonego. Dlatego Jezusowe przesłanie św. Marek streszcza w słowach: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk l, 15). Dla nas tą Ewangelią jest Jezus Chrystus. Dlatego pozwolić się wychowywać Bogu, to zdać się na Niego, tak jak to czynił Jezus. On więc jako Jednorodzony Syn Boży będąc posłuszny Ojcu, wychowuje nas do uczestnictwa w tym samym posłuszeństwie. Możliwe jest to poprzez dar Ducha Świętego, w którym możemy wołać do Boga: Abba, Ojcze i być synami w Synu Bożym Jezusie Chrystusie (Por. Ga 4, 6-7).
    Ukazany w wielkim skrócie proces wychowawczy Boga dokonuje się na płaszczyźnie serca. Zapowiadał to prorok Jeremiasz, mówiąc o Nowym Przymierzu, jakie Bóg zawrze ze swoim ludem: Takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą mi narodem (Jr 31,33). Słowa te zwracają uwagę na fakt, że Bóg wychowuje od wewnątrz. Wykorzystując Biblię w wychowywaniu, należy o tej prawdzie pamiętać i nie traktować jej jako jakiegoś magicznego środka na rozwiązywanie wychowawczych problemów. Lektura Pisma Świętego tylko wtedy działa wychowawczo i formuje człowieka, kiedy odbywa się systematycznie, w atmosferze głębokiej wiary i modlitwy. Wtedy bez słów i pouczeń, ale bardzo konkretnie i na trwałe, rodzina uczy się słuchania Słowa Bożego i modlitwy jako dialogu z Bogiem. Ważne jest też to, że dzieci uczą się tego wraz ze swymi rodzicami. W ten sposób w domu, na tle żywej wiary i przykładu rodziców, wytwarza się wspaniała atmosfera do religijnego wychowania, a Dobra Nowina może na trwałe torować sobie drogę do umysłu i serca dzieci.
    Rodzice, zdając sobie sprawę z niezastąpionej wartości Biblii w chrześcijańskim wychowaniu dzieci, winni wprowadzać w swoich rodzinach praktykę jej modlitewnej lektury. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, w których wychowanie przeżywa głęboki kryzys. Obejmuje on nie tylko szkołę, ale również rodzinę. Najpierw jest to kryzys autorytetu, czego przejawem okazuje się zanik postawy szacunku i posłuchu. Cechuje go również mit o autoedukacji, co staje się równoznaczne z odrzucaniem tradycji, pouczeń i norm moralnych. W tej sytuacji powrót do lektury Biblii w rodzinie pozwoli oprzeć wychowanie na autorytecie samego Boga - Wychowawcy człowieka, i umożliwi wejście w zbawczy proces Bożego wychowania. Wtedy mimo zagrożeń wychowanie będzie przynosiło pozytywne owoce życia małżeńskiego i rodzinnego, tak jak przynosiło owoce "trwanie w Słowie" pierwszych wspólnot chrześcijańskich (Por. Dz 2, 42-47).
    Mając na uwadze wszystkie przedstawione racje, które jednoznacznie mówią o szczególnej roli Biblii w rodzinie chrześcijańskiej, należy zadbać ojej intronizację i systematyczną lekturę. Dodatkową zachętą do tego niech będą słowa św. Pawła: Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu (2 Tm 3, 16-17).
    - ks. Stanisław Haręzga

    Dzięki uprzejmości ks. Jerzego Banaka zamieszczamy ten i inne opacowania nt. Świętej Księgi.
    yh

    :: godzina 22:05.19
    17/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Pragnę, by w was rozkwitała wielka miłość, wielki pokój. Dlatego módlcie się!
    Świętujcie te nadchodzące dni!
    Cieszcie się wraz z Moim Synem!

    W czasie tej nowenny módlcie się, ile tylko możecie, tego od was u wymagam.

    (Przyp. - Nowenna do Dzieciątka Jezus )

    :: godzina 22:00.09
    17/12/2007
    Nowenna do Dzieciątka Jezus - Dzień drugi.

    Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny

    Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który
    objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną
    czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego
    Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do
    królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz
    i królujesz na wieki wieków. Amen.


    Dzień 2 (17 grudnia ) Patrząc na nóżki Bożego Dzieciątka
    zastanówmy się, ile kroków będą musiały uczynić dla
    naszego zbawienia. One nam wyznaczą drogę sprawiedliwości
    i prawdy, a wyznaczą ją krwawym śladem. Prośmy gorąco
    Boże Dzieciątko, abyśmy umieli chodzić Jego śladami.
    Modlitwa
    O maleńki Jezu, drżący z zimna na twardym sianie, jakże
    wielkie umęczenie Cię czeka! Jakże się utrudzisz, szukając po
    drogach tego świata zbłąkanej owieczki - biednej duszy
    grzesznika. Niech Twoje trudy nie będą dla nas daremne.
    Pozwól, o słodki Jezu, przytulić się całym sercem do Twoich
    świętych stóp. Daj, abyśmy, oblewając je łzami skruchy,
    wyprosili sobie łaskę naśladowania Ciebie, a idąc Twymi
    śladami doszli tam, gdzie Ty królujesz ze świętymi Twymi
    na wieki. Amen.
    ****************************
    Litania do Dzieciatka Jezus

    Kyrie eleison.
    Chryste eleison. Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas.
    Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże
    Duchu Święty, Boże
    Święta Trójco, jedyny Boże

    Boskie Dzieciątko, prawdziwy Synu Boga, zmiłuj się nad nami.

    Boskie Dzieciątko, Synu Maryi Panny

    Boskie Dzieciątko, Słowo, które stało się ciałem

    Boskie Dzieciątko, mądrości Ojca przedwiecznego

    Boskie Dzieciątko, przedmiocie upodobania Ojca

    Boskie Dzieciątko, oczekiwanie sprawiedliwych

    Boskie Dzieciątko, upragnione od wszystkich

    Boskie Dzieciątko, Królu Aniołów

    Boskie Dzieciątko, Zbawicielu nasz

    Boskie Dzieciątko, któreś sobie obrało za mieszkanie ubożuchną stajenkę, złóbek za kolebkę, prostych pastuszków za swych wielbicieli

    Boskie Dzieciątko, które królowie uznali światłością i zbawieniem wszystkich narodów

    Boskie Dzieciątko, skarbniku łask Boskich

    Boskie Dzieciątko, źródło świętej miłości

    Bądź nam miłościw, przepuść nam, Boskie Dzieciątko

    Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Boskie Dzieciątko

    Bądź nam miłościw, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od niewoli grzechowej, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od złości światowej, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od pożądliwości ciała, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Od pychy żywota, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez pokorne narodzenie Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez chwalebne objawienie się Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez ofiarowanie się Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez niewinność Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez prostotę Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez posłuszeństwo Twoje, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez łagodność Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez pokorę Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko

    Przez miłość Twoją, wybaw nas, Boskie Dzieciątko



    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Dzieciątko Jezus

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Dzieciątko Jezus

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Dzieciątko Jezus

    Będę się radował w Panu.

    Będę się weselił w Bogu, Jezusie moim.

    Módlmy się: Panie Jezu, który z miłości ku nam przybrałeś postać Dzieciątka, ubożuchnego i upokorzonego w żłóbku, uwielbiamy Cię i wraz z mędrcami ofiarujemy Ci złoto gorącej miłości oraz kadzidło żywej modlitwy; uświęć nasze serca, jak niegdyś uświęciłeś serca ubogich pasterzy, abyśmy Ci zawsze wiernie służyli i nigdy nie przestawali wielbić.

    *********************
    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
    O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej
    należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię
    miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo
    wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.



    :: godzina 21:34.35
    16/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Wzywam was do wielbienia Jezusa wraz ze Mną w okresie Bożego Narodzenia. Tego dnia oddaję Go wam w sposób
    szczególny. Wzywam was do uczczenia wraz ze Mną Jezusa i Jego narodzenia. Drogie dzieci. tego dnia módlcie się więcej i myślcie więcej o Jezusie.

    Pragnę, byście byli jak kwiat, który zakwita na Boże Narodzenie dla Jezusa. Kwiatem, który nie zniknie wraz z zakończeniem świąt.
    Niech wasze serca będą pastuszkami przy żłóbku Jezusa!

    Na temat przepowiedni katastroficznych:
    Przepowiednie pochodzą od fałszywych proroków. Mówią Oni: takiego dnia, o takiej porze nastąpi katastrofa. Zawsze mówiłam że nieszczęście nastąpi, jeśli świat się nie na wróci. Wzywajcie świat do nawrócenia. Wszystko zależy od waszego nawrócenia.



    :: godzina 20:49.37
    16/12/2007
    HYMN z II Nieszporów


    LG tom I: Adwent I, str. 139; LG skrócone: Adwent I, str. 41


    1 Stwórco gwiaździstych przestworzy

    I wieczne światło wierzących,

    Chryste, coś wszystkich odkupił,

    Wysłuchaj naszą modlitwę.


    2 Zdjęty litością nad światem,

    Któremu śmierć zagrażała,

    Jego zbawieniem się stałeś

    I uzdrowiłeś z niemocy.


    3 Świat już pogrążał się w mroku,

    Lecz Ty, jak słońce promienne,

    Z łona Dziewicy wyszedłeś,

    Zrodzony przez Nią w czystości.


    4 Byty niebiańskie i ziemskie,

    Posłuszne Twoim rozkazom,

    Hołd Ci składają w pokorze

    I sławią Twoją potęgę.


    5 Ciebie, Najświętszy, prosimy:

    Nim przyjdziesz sądzić sumienia,

    Obroń nas w życiu doczesnym

    Od przewrotności szatana.


    6 Chryste, nasz Królu łagodny,

    Niech Tobie z Ojcem i Duchem

    Będzie podzięka i chwała

    Przez całą wieczność bez kresu. Amen.


    Całe Nieszpory >> http://brewiarz.pl/xii_07/1612/nieszpory.php3

    :: godzina 20:43.17
    16/12/2007
    Nowenna do Dzieciątka Jezus

    Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
    Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który
    objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną
    czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego
    Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do
    królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz
    i królujesz na wieki wieków. Amen.

    Dzień 1 (16 grudnia ) Uwielbiajmy Serce Dzieciątka Jezus
    i oddajmy cześć tej miłości, którą Ono płonęło ku Ojcu
    Przedwiecznemu i ku nam, biednym grzesznikom.
    Ofiarujmy nasze serca Boskiemu Dziecięciu, aby Ono je
    oczyściło i nauczyło świętej prostoty, by ofiara naszych serc
    była Mu przyjemna.
    Modlitwa
    Najsłodsze Dziecię Jezu, wielbimy Twe Boskie Serce,
    od pierwszej chwili Twego Wcielenia gorejące miłością
    i oddające najwyższą cześć Bogu Ojcu. Ty ofiarowałeś się na
    cierpienie i mękę dla naszego zbawienia. Bądź za to
    uwielbiony na wieki. Oddajemy Ci nasze biedne serca
    prosząc, abyś je raczył przyjąć i uczynić swoją własnością.
    Oczyść je ze wszystkich przewinień i zapal Twoją miłością.
    Naucz nas prostoty, pokory i cichości. Króluj w nas
    niepodzielnie i nie pozwól nam przywiązywać się do rzeczy
    doczesnych i zgubnych przyjemności. Niech nasze serca będą
    dla Ciebie miłym mieszkaniem tu na ziemi, a potem w niebie
    niech się Tobą radują na wieki. Amen.

    Dzień 2 (17 grudnia ) Patrząc na nóżki Bożego Dzieciątka
    zastanówmy się, ile kroków będą musiały uczynić dla
    naszego zbawienia. One nam wyznaczą drogę sprawiedliwości
    i prawdy, a wyznaczą ją krwawym śladem. Prośmy gorąco
    Boże Dzieciątko, abyśmy umieli chodzić Jego śladami.
    Modlitwa
    O maleńki Jezu, drżący z zimna na twardym sianie, jakże
    wielkie umęczenie Cię czeka! Jakże się utrudzisz, szukając po
    drogach tego świata zbłąkanej owieczki - biednej duszy
    grzesznika. Niech Twoje trudy nie będą dla nas daremne.
    Pozwól, o słodki Jezu, przytulić się całym sercem do Twoich
    świętych stóp. Daj, abyśmy, oblewając je łzami skruchy,
    wyprosili sobie łaskę naśladowania Ciebie, a idąc Twymi
    śladami doszli tam, gdzie Ty królujesz ze świętymi Twymi
    na wieki. Amen.

    Dzień 3 (18 grudnia ) Uczcijmy święte rączki Boskiego
    Dzieciątka, które tak bardzo będą musiały się natrudzić dla
    naszego zbawienia i przez to oddadzą wielką chwałę Ojcu
    Niebieskiemu. Z rączek Dzieciątka Jezus spływają potoki łask
    dla ubogacenia naszych dusz i umocnienia nas w dobrym.
    Oddajmy się całkowicie w te Boskie rączki, tak maleńkie,
    a tak wszechmocne. Prośmy Dzieciątko Jezus, by raczyło
    pobłogosławić nasze ręce, aby wszystkie nasze czyny były
    zawsze święte i miłe Bogu.
    Modlitwa
    Boskie Dziecię, z najwyższą czcią całujemy Twe wszechmocne
    rączki, które skruszyły więzy naszej niewoli i otworzyły nam
    bramy niebios. One podtrzymują cały świat, a tak drżące
    i bezsilne wydają się być w żłóbku. O najsłodsze Dziecię,
    w Twe rączki składamy ofiarę naszych serc. Przyjmij nas,
    oddajemy Ci się zupełnie. Podnieś swoje rączki nad nami
    i błogosław nam.
    Błogosław nasze myśli, uczucia i sprawy, błogosław krzyże
    i cierpienia, którymi nas nawiedzasz, abyśmy żyjąc,
    pracując i cierpiąc jedynie dla Ciebie, z Twoich rąk mogli
    kiedyś otrzymać koronę wiecznej chwały. Amen.

    Dzień 4 (19 grudnia) Boskie usta Dzieciątka Jezus
    zamykają w sobie słowa życia, prawdy i mądrości
    przedwiecznej, oddają doskonałą chwałę Bogu Ojcu
    i miłosiernie ogłaszają przebaczenie grzesznikom. One mają
    kiedyś ogłosić błogosławieństwo wybranym, a wieczne
    potępienie odrzuconym. Boże Dziecię zwiastuje przez aniołów
    "pokój ludziom dobrej woli", a naszym ustom jakże nieraz
    trudno wymówić słowa przebaczenia, jakże często sieją one
    niepokój, a może powodują ból.
    Modlitwa
    O Najświętsze Dzieciątko, oczyść nasze usta ogniem Twej
    miłości. Naucz je mówić tylko na Twoją chwałę i pożytek
    bliźnich. Nie pozwól, aby kiedykolwiek miały się splamić
    grzesznymi słowami. Spraw, niech z naszych ust nieustannie
    wznoszą się ku Tobie uwielbienia i prośby, abyśmy zasłużyli
    usłyszeć kiedyś z Twoich Boskich ust wezwanie do wiecznego
    wesela z Tobą. Amen.

    Dzień 5 (20 grudnia ) Z jak wielką miłością spoglądają na
    nas oczy Dzieciątka Jezus. One cieszą się wszystkim,
    co dobrego widzą w naszym życiu, a rzewnie płaczą nad
    naszymi grzechami. Oddajmy Dzieciątku nasze oczy, byśmy
    już nigdy nie obrażali Go wzrokiem, lecz jak najczęściej
    spoglądali na to, co nasze serce podnosi do Boga.
    Modlitwa
    O Boskie Dziecię, spojrzyj na nas. Niech miłosierne wejrzenie
    Twoich oczu rozpali w nas miłość ku Tobie. Ofiarujemy Ci,
    Jezu, nasze oczy. Udziel nam łaski, abyśmy we wszystkim,
    co stworzyłeś, widzieli Twoje dzieło, dziękowali Ci za to,
    co nam dałeś i używali tego zgodnie z Twoją wolą, dla dobra
    naszej duszy. Obyśmy często spoglądali na Ciebie i rozważali
    Twoją miłość ku nam. Spraw, abyśmy odrzucali to,
    co prowadzi do złego i opłakiwali swoje grzechy. Daj nam
    zasłużyć na twoje łaskawe spojrzenie w ostatniej chwili
    naszego życia i oglądanie Twej Boskiej chwały w niebie.
    Amen.

    Dzień 6 (21 grudnia ) Uszy Boskiego Dzieciątka łaskawie
    wysłuchują modlitw ludzi pokornych i ubogich w duchu.
    Ofiarujmy Mu nasze uszy, a szczególnie wewnętrzny słuch
    naszego serca, abyśmy odwracając się od zdradliwych
    podszeptów świata, ciała i złego ducha, tym łatwiej mogli
    usłyszeć natchnienia łaski. Szanujmy ten Boży głos
    w naszych sercach i wypełniajmy jego nakazy.
    Modlitwa
    O Boskie Dzieciątko, nakłoń Twe uszy ku naszym prośbom
    i błaganiom. Przyjmij łaskawie nasze uwielbienia
    i dziękczynienia, nie zważając na naszą nędzę. Ofiarujemy
    Ci nasz słuch i prosimy, uczyń nas pilnymi w słuchaniu
    Twego słowa, abyśmy przyjmując je ochotnym sercem
    i wypełniając z miłością, zasłużyli na wsłuchiwanie się
    w niebiańskie melodie, których ludzkie ucho nie słyszało.
    Amen.

    Dzień 7 (22 grudnia ) Główka Dzieciątka Bożego spoczywa
    na sianie, a przecież jest to Głowa Ciała Mistycznego -
    Kościoła, którego jesteśmy członkami. Z tej Najświętszej
    Głowy spływa na nasze dusze rosa Bożej łaski dająca nam
    życie. Starajmy się żyć w ścisłym zjednoczeniu z tą Boską
    Głową, naśladujmy Pana Jezusa ze wszystkich sił, abyśmy
    jak najbardziej upodobnili się do Niego.
    Modlitwa
    Jezu, Boskie Dziecię, ty jesteś dla nas najjaśniejszym słońcem
    oświecającym drogi naszego życia, tak często pełne
    niebezpieczeństw. Prowadź nas i chroń od wszelkiego zła,
    a zwłaszcza od wiecznej zguby. Pomóż nam żyć święcie,
    a przez to pomnażać świętość Kościoła - Ciała Mistycznego,
    którego jesteś Głową. Spraw, abyśmy wiernie naśladując
    Ciebie, wypełnili Twój nakaz: "Świętymi bądźcie, bo Ja
    jestem Święty" i doszli do szczęśliwej wieczności. Amen.

    Dzień 8 (23 grudnia ) Uwielbiajmy Najświętszą Duszę
    Dzieciątka Jezus, jaśniejącą niepokalaną czystością
    i bogactwem wszelkich łask i cnót. Oddaje ona doskonałą
    cześć i uwielbienie Bogu Ojcu. Poświęćmy Boskiemu Dziecią-
    tku naszą duszę ze wszystkimi jej władzami i prośmy, aby ją
    oczyścił, ubogacił swymi łaskami i przyozdobił cnotami,
    byśmy mogli stać się godnym Jego mieszkaniem.
    Modlitwa
    O Dziecię Jezu, z najgłębszą pokorą wielbimy i błogosławimy
    Trójcę Przenajświętszą, która w Twej duszy złożyła wszystkie
    skarby doskonałości i łaski, i zjednoczyła ją ze Słowem
    Przedwiecznym tak, że stanowi najdoskonalszą jedność
    z samym Bogiem. Najsłodsze Dziecię Jezu, błagamy, abyś
    przyjął naszą grzeszną duszę, oczyścił ją i ubogacił
    nadprzyrodzonymi darami. Niech jej władze, odnowione
    Twą łaską, napełnią się Twoim życiem, abyśmy mogli wołać
    z Apostołem: "Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus".
    O Jezu, Życie nasze na ziemi, stań się naszym życiem
    wiekuistym w niebie. Amen.

    Dzień 9 (24 grudnia ) Trójca Święta dała Dzieciątku Jezus
    najwyższą królewską władzę, lecz Ono chce królować nad
    nami swoją niewinnością, pokorą, cichością i miłością. W ten
    sposób ogłasza wszelkiemu stworzeniu najwyższą wolę Ojca.
    Przygotujmy się na przyjęcie naszego Króla. Poddajmy się
    Jego panowaniu i starajmy się we wszystkim spełniać Jego
    wolę, aby Dziecię Jezus mogło uczynić z nas czystą
    i przyjemną ofiarę Trójcy Przenajświętszej.
    Modlitwa
    Królu wiecznej chwały, który władasz niebem i ziemią,
    przyjdź do swego ludu. Chociaż żłóbek jest twoim tronem,
    stajenka - pałacem, pieluszki - płaszczem królewskim,
    a dworzanami - pastuszkowie, to jednak w tym uniżeniu
    wyznajemy, że jesteś naszym Królem. Tobie, nasz Królu,
    oddajemy serca, dusze i ciała, wszystko, co mamy i mieć
    możemy. Króluj w naszych sercach pokorą, cichością
    i miłością. Naucz nas pełnić wolę Ojca, jak Ty ją pełniłeś.
    Pragniemy służyć Ci wiernie i kochać ze wszystkich sił
    na ziemi, a w bramie wieczności powitać Ciebie jako naszego
    Króla i z Tobą wejść do Twego królestwa. Amen.

    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
    O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej
    należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię
    miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo
    wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.

    :: godzina 20:39.03
    13/12/2007
    Jak wierzyła Maryja.

    I. „Niech mi się stanie według Słowa Twego! "odpowiedziała aniołowi zwiastującemu Jej rzeczy tak niepodobne do prawdy! Ujrzała odrazu, że Bóg Jej omylić nie może i przyjęła rozkaz Jego, choć był dla niej niezrozumiały. A był niezrozumiały, bo zapytała: „a jakże się to stanie?" lecz anioł Jej tego nie wytłumaczył, tylko ukazał wielkość tajemnicy mówiąc o mocy Najwyższego, która zakryć chce, zasłonić, zaćmić swoje dzieła przed ułomnym wzrokiem naszym, i Marya odrazu się zgodziła na wszystko. Pisarze święci mówią, że w tem „Fiat mihi" Maryi, w tem pokornem, cichem : „niech mi się stanie" jest jakby nowe stworzenie, drugie „Fiat lux" „stań się światło" — bo od chwili tego zezwolenia rozpoczęło się Odkupienie, królestwo łaski, światła Bożego w duszach — stworzenie nadprzyrodzone nowego człowieka, Krwią Zbawiciela omytego, zaopatrzonego w wszelką pomoc do zbawienia. Wiara Maryi zjednała nam to wszystko. Rolą, na której taka wielka wiara mogła zakwitnąć była czystość serca, było życie wewnętrzne rozwinięte, był stosunek z Bogiem utrzymany przez modlitwę. W zepsute serce trudno wlać wiarę, trudno orać na skale. Wszelkiej niewiary korzeń leży w błocie namiętności, jak wszelkiego odstępstwa od wiary początkiem jest jakaś chuć nieprawa. Marya chciała tylko Boga i Jego chwały Jego miłości: wierzyła przeto, że cokolwiekby Pan zesłał na Nią, będzie miało związek z tą chwałą i będzie wynikiem tej miłości. Ztąd ten spokój w przyjęciu zmian tak niesłychanych. „Życie z wiary", o którem mówi Święty Paweł, było w Maryi w najwyższym stopniu temu zawdzięczamy wymówione przez nią ,.Fiat" które nam dało życie duszy.
    Czytamy w Ewangelii, że Pan Jezus raz tylko jeden powiedział Piotrowi, że się za niego modlił, a modlił, się o to, aby wiara Piotra nie ustala. Wiara Piotra dała mu klucze Kościoła i trzyma je dotąd w rękach jego następców, mimo burz tylu, wśród przewrotów wszelkiego rodzaju! ... Lecz Marya najpierwsza uwierzyła, -- przed Apostołami, przed Męczennikami co krew przelali za wiarę, przed Wyznawcami, którzy wytrwali w wierze do końca. Słusznie Kościół nazywa Ją „stolicą mądrości" — taka prosta, pokorna wiara z mądrości, z świętości tylko płynąć mogła.

    II. Jakąż małą rolę gra dzisiaj w świecie wiara? Zimnemi usty mówimy „Credo", a sercu pozwalamy spać wśród tego. Takie też i czyny nasze; niema w nich świadectwa wiary. Nie łudźmy się ; prócz wody Chrztu Świętego, co płynie po czole niemyślącego dziecka, nic nam nie idzie na pożytek, co bez wiary z wiary Świętej bierzemy. Istnieją stowa-rzyszenia mające na celu rozkrzewienie wiary między dzikimi, — ach załóżmy cichą ligę rozniecenia wiary między oświeconymi. Tą propagandą bez rozgłosu niech będą czyny tych szczęśliwych co wierzą, — niech te uczynki noszą stempel swego pochodzenia, niech w nich blichtru pozłacanego nie będzie, lecz czysty metal szczerej prawdy. Wierzysz, więc kochaj, — wierzysz, więc ufaj, wierzysz, więc przebaczaj, więc sądź łagodnie, więc się usuwaj drugim z lepszego miejsca, — więc się nie ubiegaj o nic ziemskiego, bardzo gwałtownie. Czerp z wiary szczęście, — a drudzy pójdą za tobą.
    Dobrze jest rozmyślać niekiedy „Credo", biorąc słowo po słowie, i z szeregu takich rozmyślań utworzyć sobie jakby odnowienie w wierze. W symbolu apostolskim znajdziemy wszystko, co Pan Bóg uczynił dla nas, — a jeżeli się przy tem szczerze pomodlimy o wiarę, — wzmocni się ona niezawodnie w nas i świecić będzie jak płomyk zapalony w latarni morskiej, a oprócz nas oświeci niejedno serce wśród bałwanów zbłąkane.

    WESTCHNIENIE. O Maryo, pochodnio wiary, przez Ciebie mamy Jezusa, przez Ciebie niech Go znamy i wyznawamy. Wlej w serce moje żywą wiarę, dopomóż w oświeceniu się w religii, nie dopuść obojętności na to, czego nas Syn Twój najmilszy, życiem swojem naucza i co nam w Kościele swoim zostawił. O Maryo, módl się za nami, jak Jezus modlił się za Piotrem, ażeby wiara nasza nie ustała.

    PRAKTYKA: Zmówię „Credo" (z Mszy Świętej) zastanawiając się na chwilę przy każdym artykule.


    :: godzina 18:47.14
    13/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Drogie dzieci, kocham was. Zachęcam was do modlitwy w tym uprzywilejowanym okresie, abyście doświadczyły radości spotkania z Jezusem przy narodzeniu. Drogie dzieci, proszę, abyście przeżyły te dni tak, jak Ja je przeżywam. Chcę was poprowadzić w radości i ukazać tę radość, do której prowadzę każdego z was. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się i oddajcie Mi siebie całkowicie.

    Módlcie się i pośćcie! Pragnę, aby codziennie odnawiała się w waszych sercach modlitwa. Módlcie się więcej, tak, z każdym dniem więcej.
    Zdajcie się na Boga, aby mógł was uzdrowić, pocieszyć i przebaczyć wszystko, co w was stanowi przeszkodę dla prawdziwej miłości. W ten sposób Bóg będzie mógł przemienić wasze życie, byście wzrastali w Miłości.


    :: godzina 18:45.20
    12/12/2007
    Modlenie się w Duchu Świętym jest naszym wielkim skarbem

    Ten wewnętrzny zapał modlitewny, możliwy dzięki obecności Chrystusowego Ducha w nas, ożywia nie wyłącznie modlitwę błagalną, ale ożywia i czyni prawdziwą każdą formę modlitwy, również modlitwę chwały, modlitwę spontaniczną i modlitwę liturgiczną. Zwłaszcza tę liturgiczną. Kiedy bowiem modlimy się spontanicznie, naszymi słowami, to Duch czyni swoją naszą modlitwę, gdy zaś modlimy się słowami Pisma świętego lub zaczerpniętymi z liturgii, to my czynimy modlitwę Ducha naszą modlitwą, i jest to pewniejsze.
    Również milcząca modlitwa kontemplacji i adoracji znajduje nieobliczalne korzyści w tym, że jest odmawiana w Duchu. Jest tym, co Jezus określał mianem oddawania czci Ojcu w Duchu i prawdzie” (J 4,23).
    Zdolność modlenia się w Duchu jest naszym wielkim bogactwem.

    R. Cantalamessa


    :: godzina 14:44.29
    12/12/2007
    Marya jest Matką pięknej miłości.

    I. Cóż to jest piękna miłość ? To jest ta, której przedmiot jest piękny i której objawy i dowody są piękne, więc miłość Boga i wszystko w nas co z niej płynie. Bywają brzydkie miłości. Miłość siebie samego, swego dobra, swej chwały, swoich wygód i zachceń. Miłość zmysłowa jest także miłością wstrętną. Święty Jan Ewangelista mówi: „Bóg jest miłością", Bóg jest ową piękną miłością, dla której serce Maryi płonęło. Miłość ta przeświecała całe wnętrze Maryi i była wszystkich Jej uczynków pobudka. Kiedy serce przejęte tą najpiękniejszą miłością, każdy czyn jest nią ozłocony, jak kwiat w słońcu stojący. Przypatrzmy się Maryi, przypatrzmy się Świętym: przypatrzmy się i tym co życiem swojem naśladują te wzory. Piękna miłość zaczyna się od niekochania siebie, i odejmuje sobie tym sposobem największą zaporę czynienia dobrze. Kiedy kto przeskoczy tę rogatkę, zaczyna żyć w innej sferze i w innym duchu działać. Błogi spokój cechuje jego obejście, a święta cisza zapełniająca serce odbija się w całej postaci takiego człowieka. Piękna miłość opromieniała osobę Maryi, sprawiała, iż każdy przystępował do Niej śmiało, każdy odchodził od Niej zadowolony.
    W księgach starego zakonu jest opowiadanie o wdowie z Sarephty, do której przyszedł z rozkazu Bożego Prorok Eliasz, żądając aby go pożywiła. Uboga owa niewiasta miała syna i właśnie ostatnią garść mąki zamierzała ugotować dla niego i dla siebie. Lecz Prorok wiedział z kim miał do czynienia i rzekł jej: „nie bój się, mnie pierwej zrób chleb z tej mąki, a potem zrobisz sobie i swemu dziecku". Nie wahał się prorok przemówić w ten sposób do serca, które danem mu było widzieć wzrokiem nadprzyrodzonym, — wiedział do kogo mówi. — Wdowa z Sarephty jak Marya gotowa była na każde skinienie miłości Bożej.

    II. Człowiek miłujący wszystkiego jest zdolny; miłość go niesie przez trudy niestru-dzonego, przez przeszkody niepowstrzymanego, przez bóle pogodnego; tak świeci świat-łość jego, jak mówi Ewangelista, że drudzy ludzie patrząc na jego uczynki „chwalą Boga, który jest w niebiesiech" Ale nikt nie chwali Boga, patrząc na brzydką miłość, doznając czyjegoś samolubstwa. Mało jest czynności takich, do których nie mieszałby się interes własny, do nich to trzeba stosować słowa Pisma świętego: „Rozbij dzieci twoje o kamień!"
    Dzieci Twoje są to myśli twoje samolubne, dzieci brzydkiej miłości; gdy je tylko dostrzeżesz, rozbij je w proch, niech się z nich nic nie zostanie.
    Lękajmy się naszego ja, to największy wróg pięknej miłości, to punkt, na którym miłość piękną być przestaje, bo przestaje być prawdziwą. Nasze ja my sami tylko znamy, wiemy przeto czy jest warte kochania. To co drudzy ludzie dobrzy, przychylni, mówią nam o nas, nie może być przez nas wzięte w rachunek, — chybabyśmy się dobrowolnie chcieli oszukiwać; jeżeli jesteśmy w prawdzie znamy biedę naszą, braki nasze złości nasze. Im je bliżej znamy, tem lepiej dla nas, tem bezpieczniej: zasłoni nas to przed miłością siebie samych i do ciągłej nad sobą pracy przyniewoli. Lecz i w tej pracy nic nie zdołamy bez pomocy Bożej, trzeba nieustannie odwracać się od siebie a zwracać się do Boga, to jest praktyka najpiękniejszej miłości. W zapomnieniu siebie jest coś co porywa, bo to objaw pięknej miłości. Pewien człowiek przejęty taką miłością, mówił razu jednego : „chciałbym być jak to drzewo na krańcu lasu stojące i osłaniające wszystko swym cieniem wśród skwaru letniego; ludzie, ptaki i owady chronią się pod jego gałęzie; chciałbym tak sam jeden stać w skwarze i cierpieć i milczeć. Wiele z tych, co zrozumieli piękną miłość, stoją tak w skwarze i milczą. Przypatrzmy się misyonarzom, pracującym w krajach pogańskich, przypatrzmy się Szarytkom zbierającym chorych na polach bitwy. Gdzież się w nich podziało to ja stugłówne, odradzające się nieustannie z popiołów? — Utonęło na wieki w pięknej miłości.

    WESTCHNIENIE. O Matko Najśliczniejsza, wzorze pięknej miłości, przeniknij serce moje obrzydzeniem miłości siebie samego; zapal serce moje do Jezusa, jedynego przedmiotu miłości najgodniejszego, daj mi Go kochać tak, jakeś Ty Go, o Matko, kochała.
    PRAKTYKA. Wystrzegaj się podejrzanych słów : ja i dla mnie.



    :: godzina 14:40.40
    12/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Jeżeli macie trudności lub jeśli czegoś wam potrzeba, przyjdźcie do Mnie.
    Nie obawiajcie się niczego. Zapomnijcie o tym, co było w przeszłości w waszym życiu. Chcę tylko jednej rzeczy: abyście się stali nowymi ludźmi. Nie bójcie się niczego, bo jestem blisko was. Kocham was.

    Jeżeli nie macie sił na post o chlebie i wodzie, możecie się wyrzec różnych rzeczy. Bardzo byłoby dobrze wyrzec się telewizji, bo po oglądaniu programów telewizyjnych jesteście roztargnieni i niezdolni do modlitwy. Możecie wyrzec się alkoholu, papierosów i innych przyjemności. Sami wiecie, co macie robić. Dziękujcie Bogu, uwielbiajcie Go, śpiewajcie, Moje aniołki.



    :: godzina 11:01.16
    9/12/2007
    HYMN z Nieszporów


    1 W tym świętym czasie oczekiwania

    Równajmy ścieżki naszego życia,

    By Pan nas zastał przygotowanych

    Na Jego przyjście.


    2 Niech się obniżą wyniosłe szczyty,

    Niech się doliny podniosą w górę,

    A wszelka droga podąża prosto

    Do swego celu.


    3 Bo już się zbliża Zbawiciel świata

    Przynosząc światło zbłąkanym w mroku,

    I każdy człowiek zobaczy Słowo

    Wcielone dla nas.


    4 A kiedy wróci na końcu czasów,

    By sądzić ludzi za ich uczynki,

    Niech Jego łaska i miłosierdzie

    Przeważą winę.


    5 Wielbimy Ciebie, Odkupicielu,

    I Twego Ojca z płomiennym Duchem:

    Niech będzie chwała przez całą wieczność

    Najświętszej Trójcy. Amen.


    Źródło - http://brewiarz.katolik.pl/show.php3?day=091207

    :: godzina 13:34.56
    9/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Jutro będzie błogosławiony dzień dla was, jeżeli każdą chwilę poświęcicie Memu Niepokalanemu Sercu. Oddajcie Mi siebie. Starajcie się, aby wzrastała wasza radość, byście żyli wiarą i przemieniali swoje serca.
    Mam jedno życzenie na jutrzejsze święto. Proszę was, byście znaleźli choć kwadrans, aby stanąć przede Mną i powierzyć Mi swoje troski. Nikt was lepiej nie rozumie ode Mnie.

    Poświęćcie się Niepokalanemu Sercu. Oddajcie się całkowicie. Będę was strzegła.
    Będę się modlić do Ducha Świętego.
    Wy również módlcie się do Niego.
    Módlcie się, aby wasze życie było błogosławionym dziękczynieniem wypływającym z waszych serc jak rzeka radości.


    :: godzina 13:30.01
    8/12/2007
    Z Maryją w trzecie tysiąclecie

    Jan Paweł II

    8 XII 2000 r. — Rozważanie przed modlitwą «Anioł Pański»

    1. Obchodzimy dzisiaj uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, dzień bardzo drogi chrześcijańskiemu ludowi. Dobrze wpisuje się on w klimat Adwentu i rozjaśnia blaskiem przeczystego światła naszą duchową drogę wiodącą ku Bożemu Narodzeniu.

    Kontemplujemy dziś pokorną Dziewicę z Nazaretu, która na mocy nadzwyczajnego i niepojętego przywileju została zachowana od grzechu pierworodnego i od wszelkiej zmazy, aby być godnym przybytkiem Wcielonego Słowa. W Maryi — nowej Ewie, Matce nowego Adama — przedziwny pierwotny zamysł miłości Ojca urzeczywistnia się na nowo w sposób jeszcze bardziej zdumiewający. Dlatego Kościół woła z wdzięcznością: «Dzięki Tobie, Niepokalana Dziewico, odzyskaliśmy życie: poczęłaś za sprawą Ducha Świętego i świat otrzymał od Ciebie Zbawiciela» (Liturgia Godzin, Wspomnienie Matki Bożej w sobotę, antyfona do Benedictus).

    2. Dzisiejsza liturgia przypomina nam ewangeliczny opis zwiastowania. Odpowiadając aniołowi, Maryja Panna oświadcza: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!» (Łk 1, 38). Maryja wyraża całkowite przyzwolenie umysłu i serca na tajemniczą wolę Bożą i gotowa jest przyjąć — najpierw wiarą, a potem w swym dziewiczym łonie — Syna Bożego.

    «Oto ja!» Ta gotowość przyjęcia woli Bożej jest wzorem dla wszystkich nas — wierzących, abyśmy w obliczu wydarzeń wielkich i zwyczajnych umieli zawierzyć całkowicie Panu.

    Świadectwem swego życia Maryja zachęca nas do wiary w spełnienie się Bożych obietnic. Przypomina nam, że powinniśmy mieć ducha pokory, bo to ona jest właściwą postawą stworzenia wobec Stwórcy; wzywa, byśmy zachowali niezłomną nadzieję w Chrystusie, który wypełnia do końca zbawczy zamysł nawet wówczas, gdy wydarzenia wydają się niezrozumiałe i trudne do przyjęcia. Niczym promienna gwiazda Maryja prowadzi nasze kroki na spotkanie z Panem, który przychodzi.

    3. Drodzy bracia i siostry! Skierujmy wzrok ku Niepokalanej, całej Świętej i całej Pięknej. Maryja, nasza Orędowniczka, Matka «Króla Pokoju», który miażdży głowę węża, niech pomaga nam, ludziom trzeciego tysiąclecia, opierać się pokusom zła; niech ożywi w naszych sercach wiarę, nadzieję i miłość, abyśmy dochowując wierności naszemu powołaniu umieli być — nawet za cenę wielkich ofiar — nieustraszonymi świadkami Jezusa Chrystusa, który jest Świętą Bramą wiekuistego zbawienia.



    :: godzina 11:06.18
    8/12/2007
    Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny.

    Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi jest dogmatem wiary. Ogłosił go uroczyście 8 grudnia 1854 r. bullą Ineffabilis Deus Pius IX. Uczynił to w Bazylice św. Piotra w Rzymie w obecności 54 kardynałów i 140 arcybiskupów i biskupów. Pisał on tak:

    Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.

    Tym samym kto by tej prawdzie zaprzeczał, sam wyłączyłby się ze społeczności Kościoła, stałby się odstępcą i winnym herezji.

    Maryja od momentu swojego poczęcia została zachowana nie tylko od wszelkiego grzechu, którego mogłaby się dopuścić, ale również od dziedziczonego przez nas wszystkich grzechu pierworodnego. Stało się tak, chociaż jeszcze nie była wtedy Matką Boga. Bóg jednak, ze względu na przyszłe zbawcze wydarzenie Zwiastowania, uchronił Maryję przed grzesznością. Maryja była więc poczęta w łasce uświęcającej, wolna od wszelkich konsekwencji wynikających z grzechu pierworodnego (np. śmierci - stąd w Kościele obchodzimy uroczystość Jej Wniebowzięcia, a nie śmierci). Przywilej ten nie miał tylko charakteru negatywnego - braku grzechu pierworodnego; posiadał również charakter pozytywny, który wyrażał się pełnią łaski w życiu Maryi.

    Historia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu jest bardzo długa. Już od pierwszych wieków chrześcijaństwa liczni teologowie i pisarze wskazywali na szczególną rolę i szczególne wybranie Maryi spośród wszystkich ludzi. Ojcowie Kościoła nieraz nazywali Ją czystą, bez skazy, niewinną. W VII wieku w Kościele greckim, a w VIII w. w Kościele łacińskim ustanowiono święto Poczęcia Maryi. Późniejsi teologowie, szczególnie św. Bernard i św. Tomasz z Akwinu zakwestionowali wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi, ponieważ - według nich - przeczyłoby to dwóm innym dogmatom: powszechności grzechu pierworodnego oraz konieczności powszechnego odkupienia wszystkich ludzi, a więc także i Maryi. Ten problem rozwikłał w XIII w. Jan Duns Szkot, który wskazał, że uchronienie Bożej Rodzicielki od grzechu pierworodnego dokonało się już mocą odkupieńczego zwycięstwa Chrystusa. W 1477 papież Sykstus IV ustanowił w Rzymie święto Poczęcia Niepokalanej, które od czasów Piusa V (+ 1572 r.) zaczęto obchodzić w całym Kościele.
    W czasie objawień w Lourdes w 1858 r. Maryja potwierdziła ogłoszony zaledwie cztery lata wcześniej dogmat. Bernardecie Soubirous przedstawiła się mówiąc: "Jestem Niepokalane Poczęcie".

    Kościół na Wschodzie nigdy prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi nie ogłaszał, gdyż była ona na Wschodzie powszechnie wyznawana i praktycznie nie miała przeciwników.
    Warto zwrócić uwagę, że teologia rozróżnia niepokalane poczęcie i dziewicze poczęcie. Niepokalane poczęcie dotyczy ustrzeżenia Maryi od chwili Jej poczęcia od grzechu pierworodnego (przywilej, cud w porządku moralnym). Dziewicze poczęcie polega natomiast na tym, że Maryja poczęła w sposób dziewiczy "za sprawą Ducha Świętego" Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa (przywilej, cud w porządku natury).

    Kościół Wschodni ustalił tylko jeden typ ikonograficzny w X w. Obraz przedstawia spotkanie św. Joachima ze św. Anną przy Złotej Bramie w Jerozolimie. W tym bowiem momencie według tradycji wschodniej miał nastąpić moment poczęcia Maryi. Ikonografia zachodnia jest bogatsza i bardziej różnorodna. Do najdawniejszych typów Niepokalanej (XV w.) należy Niewiasta z Apokalipsy, "obleczona w słońce". Od czasów Lourdes powstał nowy typ. Ostatnio bardzo często spotyka się także Niepokalaną z Fatimy. Dokoła obrazu Niepokalanej często umieszczano symbole biblijne: zamknięty ogród, lilię, zwierciadło bez skazy, cedr, arkę Noego.

    Według kanonu 1246 Kodeksu Prawa Kanonicznego w dniu dzisiejszym mamy obowiązek uczestniczyć w Eucharystii. Jednakże na mocy dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 4 marca 2003 r. Polacy są zwolnieni z tego obowiązku (ze względu na fakt, że nie jest to dzień ustawowo wolny od pracy). Nie jesteśmy zatem zobowiązani do udziału we Mszy św. i powstrzymania się od prac niekoniecznych. Jeśli jednak mamy taką możliwość - powinniśmy wziąć udział w Eucharystii.

    źródło:http://brewiarz.katolik.pl/czytelnia/swieci/12-08a.php3

    :: godzina 10:59.13
    7/12/2007
    Jesteśmy synami w Synu

    Trzy teksty Nowego Testamentu (Mk 14,36; Ga 4,6; Rz 8,15) zachowały aramejskie słowo Abba.
    Ale pierwsi chrześcijanie i tak odważyliby się użyć tego terminu, nawet gdyby Jezus nie posłużył się nim i nie polecił go używać. Także w tym chrześcijaństwo różni się od judaizmu, który lękał się naruszyć świętość Bo­ga słowem typowym dla dziecięcej prostoty. Jezus bowiem zaproponował nowy typ relacji z Bogiem, oparty oczywiście na posłuszeństwie, ale również na prostocie, daleki od pompatycznej i bezosobowej religijności.
    Bóg transcendentny i stwórca niebios dzię­ki pośrednictwu Syna jest nam bliski w zażyłości peł­nej miłości. Nowa relacja nie daje jednak żadnych ulg dotyczących naszych obowiązków, ale jedynie uprasz­cza dostęp do Ojca i relacje z Nim.
    Rodzi się nowa bliskość, opierająca się na bezwarunkowym i niewzruszonym zaufaniu, możliwym tylko po tym, jak Jezus ukazał nam, jaka bliskość łączyła Go z Ojcem, i wpro­wadził nas w tę zażyłość. Jego Ojciec stał się naszym Ojcem, jak sam powiedział Magdalenie: „Udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»" (J 20,17). Bez mieszania lub mylenia ról mamy wspól­nego Ojca, my zaś, zgodnie z jakże trafnym wyraże­niem Ojców Kościoła, jesteśmy „synami w Synu".
    Ten zwrot ma głębokie odbicie w myśli Pawiowej: Bóg jest „Ojcem naszym i Pana Jezusa Chrystusa" (por. 2 Kor 1,3); my, którzy przyoblekliśmy się w Chrystusa, staliśmy się w chrzcie przybranymi dziećmi: „Wszyscy bo­wiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi -w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa" (Ga 3,26-27).
    Przyodziani tą godnością otrzymaliśmy Ducha Świętego, który sprawia, że wołamy: „Abba, Ojcze" (Ga 4,6; Rz 8,15).
    Jesteśmy więc synami w Duchu Syna.

    M. Orsatti



    :: godzina 13:24.59
    7/12/2007
    ZIMOWISKO-GORCE luty 2008r.

    W okresie 8 – 17 lutego 2008r. – 10 dni

    OBÓZ ZIMOWY w Gorcach w m. Szczawa k/ Limanowej .

    WSPÓLNE DLA CHRZEŚCIJAN I DLA POSZUKUJĄCYCH.

    Dla rodzin, dzieci i samotnych.

    Możliwość uczestnictwa w codziennej Mszy św. w pobliskim kościele Serca Jezusowego.

    KOSZT: 410 zł. – dzieci z rodziną /min 3 os./
    Dorośli - samotni 440zł.
    Dzieci do 5 lat - 370zł

    Dojazd autokarem 56zł. w jedną stronę ze zwiedzaniem Krakowa, Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic

    W cenie zawarto: noclegi w domach u górali, żywienie – śniadania, obiady i kolacje .
    Opieka przewodnika i wychowawców - liczne wycieczki, kuligi, konkursy .

    Będą organizowane wycieczki piesze i narciarskie po okolicy / narty śladowe / dla narciarzy zjazdowych 600m wyciąg - 3880 tras zjazdowych.

    Zabieramy: narty, sanki składane, jabłuszka.

    Przewidywane dodatkowe atrakcje: kulig , wyjazdy na Słowację i w Tatry
    - /za dodatkową opłatą/.

    W parafii możliwy udział w b. ciekawych regionalnych wieczorach folklorystycznych.

    ZAPISY: Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 74 - Warszawa
    do 5 stycznia 07r. - wtorek 16.30–18.oo /wpłata zadatku 250zł/Dojazd aut. : 141;158;182; 415; 520;525 Konieczne zgłoszenie telefoniczne -- tel. 022/812-21-75 /lub 76/ do 15.oo i 6717634 po 19.00 ew.507183347
    ****************************************************************

    Informacje: Dziś teren Gminy Kamienica, a w szczególności Szczawa, należy do najatrakcyjniejszych miejsc na mapie turystycznej kraju.
    Atrakcje to wody mineralne Szczawy, czysta rzeka, możliwość bliższych i dalszych wycieczek w góry - też zimą (liczne znakowane szlaki turystyczne) a także miejscowy folklor - kultura materialna i duchowa Białych Górali"

    Dla narciarzy - wyciąg orczykowy "Kiczora" 750 m, wyciąg talerzykowy "Gronik" 300 m, wyciąg zaczepowy "Baby" 80 m. Długość tras zjazdowych 2500 m.

    SZCZAWA - duża wieś letniskowa na pograniczu Gorców i Beskidu Wyspowego u ujścia potoku Głębieniec do Kamienicy oraz u pn. -wsch. podnóży Wielkiego Wierchu (1007 m). Nazwa Szczawy wywodzi się od występowania tutaj dużej ilości wód mineralnych.
    Wieś, wchodzącą w skład dóbr klarysek ze Starego Sącza, miał założyć sołtys kamienicki Stanisław z Rozprzy. Klaryski zapewniały sołtysowi dożywotni udział w dochodach ze wsi. Dokument z 1607 r. nadmienia, że zarębnicy na Szczawie powinni robić po cztery dni w tydzień pieszo.

    O źródłach mineralnych z okolic Szczawy wspominał już w XV w. Jan Długosz, on to wypoczywał tu dziećmi królewskimi .W opisie z podróży odbytej w latach 1788-95 J. Hacquet podaje, że w okolicach Szczawy spotyka się kwaśne źródła. Także S. Staszic w słynnym dziele "O ziemiorództwie Karpatów" informuje o tutejszych wodach mineralnych. Pod koniec XVIII w. Szczawę - wraz z dobrami starosądeckich klarysek - przejął rząd austriacki.

    Wypowiadał się też o tym miejscu + franciszkanin O. Klimuszko posiadający szczególny dar wizji i odczuwania dobroczynnych wpływów przyrody - określił te okolice jako najzdrowsze w Polsce / oraz suwalszczyzna /.

    Z A P R S Z A M Y



    :: godzina 12:14.25
    7/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Moje drogie dzieci, tak bardzo się cieszę, gdy widzę, że się modlicie. Módlcie się wraz ze Mną, aby dzięki waszym modlitwom i Moim, wypełnił się zamysł Boży. Módlcie się więcej i gorliwiej nie możecie się całkowicie nawrócić. Miejcie zawsze różaniec w ręku, aby pamiętać O Jezusie.

    Drogie dzieci, nie popadajcie w pychę z tego powodu, że otrzymujecie Moje orędzie. Jeżeli będziecie nosić je w sercu i żyć nim, wszyscy to zauważą. Nie potrzeba będzie słów, które należy powtarzać tylko tym, którzy nie słuchaj Wy nie musicie wypowiadać się słowami. Waszym świadectwem jest wasze życie.
    Dałam ci Moją miłość, abyś ją przekazywał drugim.

    Jutro będzie błogosławiony dzień dla was, jeżeli każdą chwilę poświęcicie Memu Niepokalanemu Sercu. Oddajcie Mi siebie. Starajcie się, aby wzrastała wasza radość, byście żyli wiarą i przemieniali swoje serca.
    Mam jedno życzenie na jutrzejsze święto. Proszę was, byście znaleźli choć kwadrans, aby stanąć przede Mną i powierzyć Mi swoje troski. Nikt was lepiej nie rozumie ode Mnie.

    :: godzina 9:12.12
    6/12/2007
    A może było tak.......

    W ostatnim dniu życia, gdy słońce zajdzie
    już na zawsze, a ja wchodzić będę w noc
    śmierci, chcę powiedzieć:

    Wszystko jest dobre.
    Wszystko jest w porządku.
    Nie jestem martwy.
    Idę jedynie na drugi brzeg.
    Życie się zmienia.
    Ono będzie pełniejsze, intensywniejsze,
    nieograniczone.
    Nie będzie już więcej ciemności i smutku.
    Tylko powiew boskiego życia,
    przez który zostanę łagodnie wchłonięty.

    Wszystko będzie światłem.
    Wszystko będzie miłością.
    Ziemia nie jest w stanie niczego mi uczynić.
    W Bogu spełnią się wszelkie marzenia.
    Mogę być tylko wdzięczny.
    Moje szczęście jest pełne.
    Żyję. Jestem spokojny,
    ponieważ znajduję się w ramionach
    nieskończonego miłującego Boga.

    Phil Bosmans


    :: godzina 17:09.43
    5/12/2007
    Orędzie Jezusa przekazane przez Annę A.

    Betania, działka moich Przyjaciół, 9 sierpnia 2007 r.
    Czwartek, po odprawieniu godziny świętej, godz. 23.oo

    Anna:
    Panie, co będzie z naszą Ojczyzną? Mam zamęt w głowie.

    Otwieram Pismo Święte. Pan wskazuje mi 2 L Kor 3,17 ,/. J a gdzie jest Duch Państwa - tam wolność" 2 L Kor 4,3 W służbie całej prawdy „A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata (...) "

    Jezus:
    Pytasz dziecko o Polskę?

    Pycha i duch tego wiata jest tak silny, jak silnie zniewolone serca wasze. Pytasz Anno o Polskę a należałoby postawić pytanie: co będzie ze mną, co będzie z każdym z nas, którzy to posągi z bożków postawiliśmy i tym posągom się kłaniamy każdego dnia. Nie uznajemy Jedynego Boga — Stworzyciela świata i Stwórcę człowieka.
    Moje dzieci żyją własnym dekalogiem i stosują ten dekalog w swych rodzinach. Jakie tego owoce? Skłócony wewnętrznie człowiek, skłócona rodzina, skłócone całe społeczeństwo, więc jak ma się ostać państwo, kiedy fundament kruchy. '
    Anno, dom zbudowany na piasku - nie ostoi się długo, a Ja nie będę błogosławił tym co dwom panom służą Nie tędy droga Mojego Dekalogu prowadzi Najpierw należy rozpocząć pracę nad czystością własnego serca. (*1) Podkreśl to zdanie. To o czym teraz mówię dotyczy nie tylko twojej ojczyzny ale wszystkich narodów globu ziemskiego.
    Nie nastanie w Polsce pokój, dopóki Moje dzieci nie zaczną pracować nad pojedynczymi jednostkami, począwszy od rodziny, zakończywszy na państwie. Dopóki na kolanach nie uprosicie czystości serc waszych, dopóty będziecie uwikłani w niewoli wroga. Wasza wędrówka będzie podobna dc wędrującego narodu izraelskiego.
    Polskę szczególnie ukochałem. Jednak twój naród Anno oddala się ode Mnie. Złoty cielec, pycha przewrotność serc i pewność siebie są tego powodem.
    Jestem Bogiem cierpliwym, patrzę na was. Wielu, bardzo wielu z Moich dzieci uwikłało się w grzechy ciężkie. Wiele skłóconych rodzin, żyjących w nienawiści jedni do drugich. Ten stan choroby można porównać do piekła. Podobnie wygląda sytuacja w waszej wielkiej rodzinie, którą stanowicie jako wielkie społeczeństwo, naród Skłócona rodzina = skłócony naród.
    Kościoły pustoszeją Wielu kapłanów idzie drogą zdrady, a nazywa się tę zdradę duchem, czasu i postępu, a Ja wam mówię, że to duch, który wodzi was na pokuszenie.
    Mówię wam, że dopóki cały naród nie zegnie kolan przede Mną, dopóty dopuszczać będę na was klęski i te wszystkie udręczenia, które powoduje duch żądzy. Jest to duch, który w szczególny sposób prowadzi dusze do zguby.
    Nie jedną szansę, która została wam dana - zagubiliście. Zachłyśnięci chęcią dominowania i panowania zapominacie o Mnie.
    Człowiek sam czyni z siebie Boga; decyduje za Boga, wypowiada się w imieniu Boga, przy czym ignoruje MNIE I MOJE SŁO WO.
    Teraz dopuszczę czas trudny. Od ucisku i prześladowań zmiękną twarde karki ludu Mojego. Rząd nie przeprowadzi do końca żadnego dobra bez Mego błogosławieństwa, stąd też nastąpi chaos i ciemność.
    Po tym nastanie jasność. Oddalę ucisk i ciemności Wybierzecie zdecydowanie PRAWDĘ i jasność. Wówczas wkroczy Król Chwały ze swym orszakiem aby pobłogosławić Polsce.
    To, o czyni ci teraz Anno mówię niewielu zrozumie, a rzadko kto uwierzy. Jednak przyjdzie, czas, kiedy zrozumiecie że dwom panom nie wolno służyć.
    Bóg Ojciec Syn Boży Duch Święty
    Amen. Amen, Amen, A teraz wam pobłogosławcie. (dopisek: Katarzynie Ostrowskiej i mnie) Idźcie na cały świat i nauczajcie. Anna:

    NIE WEJDZIEMY DO KRÓLESTWA BOŻEGO JEŚLI NASZE SERCA NIE STANĄ SIĘ CZYSTE * l)

    - Pan Jezus już po raz trzeci mówi do mnie, jak ważna jest dla każdego z nas praca (ćwiczenia) nad czystością serca: pierwsze orędzie dotyczące czystości serca otrzymałam w Medziugorju, drugie podczas pobytu w USA, trzecie powyżej.
    Dzielę się z wami moimi aktualnymi doświadczeniami, jako że sama usilnie pracuje nad sobą. Pomocą przeciw pokusom niech będzie dla nas częste powtarzanie aktów w ciągu dnia:

    „Matko oczyść serce moje."
    „Niepokalane Serce Maryi, obdarz mnie czystością."
    „Niepokalane Serce Maryi, bądź moim ratunkiem."
    „Słodkie Serce Maryi, uproś mi u Serca Jezusowego czystość i pokorę."
    „Boże, stwórz we mnie serce czyste i odnów moc Ducha Świętego."
    „Uczyń serce moje według Serca Twego."


    :: godzina 15:37.40
    5/12/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na Adwent..

    Święćcie dni; które nadchodzą. Cieszcie się wraz z Mym Synem. Niech między wami zapanuje zgoda.
    Miłujcie się nawzajem, Moje dzieci. Jesteście braćmi i siostrami.

    Daję wam Moje Serce, przyjmijcie Je
    Najważniejsza jest modlitwa do Ducha Świętego z prośbą, aby na was zstąpił. Gdy się Go nosi w sercu, ma się wszystko.

    Módlcie się! Chcę oczyścić wasze serca. Módlcie się. To bezwzględnie konieczne, bo Bóg udziela największych łask wtedy, gdy się modlicie.



    :: godzina 14:14.54
    4/12/2007
    Pielgrzymka - Ziemia Święta - Egipt, Jordania, Izrael

    w dniach 15.01. - 29.01.2008r.
    Dzień 1. Rano wylot do Taby w Egipcie. Zakwaterowanie w hotelu, obiadokolacja, nocleg.

    Dzień 2. Czas wolny, można skorzystać z wycieczek fakultatywnych, obiadokolacja.
    Ok. godz. 22.00 - odbiór śniadania w formie suchego prowiantu. Wyjazd na Górę Synaj /dla chętnych wejście na Górę Mojżesza na wschód słońca.

    Dzień 3. Zwiedzanie Klasztoru św. Katarzyny. Powrót do Taby. Czas wolny.

    Dzień 4. Wczesna pobudka. Przejazd do granicy Taba-EIiat-Arava /Egipt-Izrael- Jordania/.
    Po drodze widok na Wadi Rum i zatrzymanie się przy źródle Mojżesza. Zwiedzanie Petry /ruina starożytnej twierdzy Nabatejczyków i Khazneh-skarbiec/ czyli grobowiec wykuty w czerwonym piaskowcu. Obiadokolacja i nocleg.

    Dzień 5. Przejazd do Amman /zwiedzanie dzisiejszej stolicy Jordanii/. Góra Nebo /tradycyjne miejsce śmierci Mojżesza – tu był Jan Paweł II /.
    Madaba /mozaika złożona z 2 milionów kawałków, przedstawiająca mapę Ziemi Biblijnych/.

    Dzień 6. Przejazd do Jerozolimy. Zwiedzanie Nowego Miasta. Wejście na Górę Oliwną, Kościół Pater Noster, Kościół Dominus Flevit i Kościół Wniebowstąpienia Pana Jezusa. Spacer wzdłuż drogi Niedzieli Palmowej do Ogrodu Getsemani i Kościół Wszystkich Narodów, Kościół Grobu Maryi i Wniebowzięcia N.M.P. Grota Pojmania Pana Jezusa. Betlejem - wizyta w Bazylice Narodzenia Pańskiego, zwiedzanie Groty Jeremiasza i Pola Pasterzy. Obiadokolacja i nocleg.

    Dzień 7. Jerozolima - Stare Miasto. Wzgórze Świątynne. Mur Płaczu. Kościół św. Anny, konwent Ecce Homo, przejście Drogą Krzyżową /Via Dolorosa/. Bazylika Grobu Pana Jezusa, przejście na górę Syjon do Opactwa Zaśnięcia Matki Bożej, Grobu Dawida i Wieczernika. Obiadokolacja i nocleg.

    Dzień 8. Jezioro Galilejskie /płynięcie łódką/ Kafarnaum - dom św. Piotra.
    Tabgha -kościół Prymatu św. Piotra i kościół Rozmnożenia Chleba, postój w baptysterium w Jardenit nad Jordanem /miejsce chrztu Pana Jezusa/.
    Góra Ośmiu Błogosławieństw. Kana Galilejska
    Przejazd do Jerozolimy, zachodnia część miasta do AIN Karem - zwiedzanie kościoła Narodzenia św. Jana Chrzciciela i kościoła Nawiedzenia św. Elżbiety. W drodze powrotnej zwiedzanie Menory, Knessetu oraz Yad Yashem. Obiadokolacja i nocleg.

    Dzień 9. Przejazd do Galilei. Po drodze zwiedzanie Jerycha - najstarszego miasta świata i Góry Kuszenia.
    Góra Tabor - miejsce Przemienienia Pana Jezusa.
    Cezarea Nadmorska /zwiedz: akwedum, amfiteatr/, Hajfa, Góra Karmel, Grota Eliasza, Kościół Maryi Panny - Pani Karmelu
    Nazaret - kościół zwiastowania Maryi i Dom Józefa. Obiadokolacja i nocleg w Nazarecie.

    Dzień 10. Wizyta w Betanii /dom Marii, Marty i Łazarza/. Przejazd nad Morze Martwe /kąpiel/. Przekroczenie granicy Izraelsko-Egipskiej, powrót do Taby. Obiadokolacja i nocleg.

    Dzień 11. Dzień odpoczynku nad Morzem Czerwonym.

    Dzień 12. Przejazd do Kairu i zwiedzanie: Muzeum Narodowego ze skarbami grobowca, Tutenhamona, piramid /Cheoposa, Chefrena i Mykerinosa/ i Wielkiego Sfinksa w Gizie. Obiadokolacja i nocleg.

    Dzień 13. Zwiedzanie koptyjskiej części Kairu; kościół NMP, św. Jerzego, św. Sergiusza, św. Barbary, Synagoga. Powrót do Taby. Obiadokolacja i nocleg.

    Dzień 14. Dzień odpoczynku nad Morzem Czerwonym.

    Dzień 15. Czas wolny, godz. 12.00 wykwaterowanie z hotelu i powrót do Polski.

    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    Cena 3200zł - zawiera: przelot samolotem, zakwaterowanie w hotelach / Egipt 3* Izrael 2* pokoje 2 i 3 osobowe / 14 noclegów. 14 śniadań,14 obiadokolacji, ubezpieczenie KL i NNW, opłaty lotniskowe, przewodnika i transfery autokarem w Egipcie Jordanii i Izraelu.

    Cena nie zawiera : biletów wstępu - 90 USD / opłata obligatoryjna przekazana rezydentowi po przylocie do Egiptu. Opłaty granicznej w Izraelu, Egipcie i Jordanii - 60 USD, opłata obligatoryjna przekazana rezydentowi po przylocie do Egiptu, wizy egipskiej - 16 USD, napoi do obiadokolacji, wycieczek fakultatywnych i wydatków osobistych.

    ****************************
    ZAPISY: po zgłoszeniu pod tel. 812 21 76 9-15.oo oraz 671-76-34 po 19,oo kom. 0507 183 347
    Spotkania organizacyjne: Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 74 Dnia 4,11,17.XII wt 16–18.oo 9.XII br. 14.15 w salce przy kancelarii dojazd autobusami : 141;158;182;520;525.


    :: godzina 11:30.07
    4/12/2007
    Janusz Korczak -"Myśli"

    Ludzie boją się śmierci, bo nie umieją cenić życia. Ludzie boją się śmierci, bo nie wiedzą, że tak przepyszne zjawisko, jak życie, może trwać tylko krótko, inaczej utraci swą wartość — i znuży.

    Opanowane tajemnice kreślimy jako obiektywne formuły matematyczne, inne, wobec których stoimy bezradnie, płoszą nas i gniewają. Pożar, powódź, grad są katastrofą, ale tylko w ocenie szkód, które przynoszą; więc organizujemy straż ogniową, budujemy tamy, asekurujemy, bronimy. Do wiosen i jesieni przystosowaliśmy się. Z człowiekiem walczymy bezskutecznie, bo nie znając go nie umiemy zharmonizować z nim życia.

    Nie będzie frazesem, gdy powiem, że każdy człowiek i somatycznie, i duchowo jest wszechświatem, i kto by umiejętnie kierował tylko samym sobą, ten też spełniłby swe zadanie; żyjemy pospiesznie, niedbale, powierzchownie, partacko.

    Szacunku dla bieżącej godziny, dla dnia dzisiejszego. Jak będzie umiało jutro, gdy nie dajemy żyć dziś świadomym, odpowiedzialnym życiem?
    Nie deptać, nie poniewierać, nie oddawać w niewolę jutra, nie gasić, nie spieszyć, nie pędzić.
    Szacunku dla każdej z osobna chwili, bo umrze i nigdy się nie powtórzy, a zawsze na serio; skaleczona krwawić będzie, zamordowana płoszyć upiorem złych wspomnień.


    :: godzina 10:34.53
    4/12/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z dn.2 grudnia 2007

    Orędzie dane Mirjanie Soldo podczas objawienia w Cenacolo:

    Matka Boża była bardzo smutna, przez cały czas miała łzy w oczach.

    „Drogie dzieci, podczas gdy patrzę w wasze serca, moje serce napełnia się bólem i dreszczem. Moje dzieci, zatrzymajcie się na chwilę i popatrzcie w wasze serca. Czy mój Syn a wasz Bóg jest naprawdę na pierwszym miejscu? Czy naprawdę Jego prawa są miarą waszego życia? Ostrzegam was na nowo. Bez wiary nie ma bliskości Boga, Słowo Boże nie jest światłem zbawienia i światłem rozsądku ”.

    Mirjana dodała: „Z bólem prosiłam Matkę Bożą, aby nas nie opuszczała, aby z nas nie rezygnowała. Na moją prośbę, uśmiechnęła się boleśnie i odeszła. Tym razem nie powiedziała: .
    Pobłogosławiła nas wszystkich i wszystkie dewocjonalia”.



    :: godzina 10:26.43
    30/11/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    Diabeł stara się narzucić wam swą moc, ale bądźcie silni i trwajcie w wierze.
    Macie modlić się i pościć. Będę zawsze blisko was.
    Moje drogie aniołki, idźcie w pokoju Bożym.

    W czwartek niech każdy z was znajdzie sposób na post. Kto pali, niech się powstrzyma od palenia. Kto pije alkohol, niech nie pije. Niech każdy powstrzyma się od czegoś, co mu miłe.
    Nowenna przed świętem Niepokalanego Poczęcia

    Módlcie się, módlcie. Niech parafia modli się co dzień do Serc Jezusa i Maryi podczas nowenny przed Niepokalanym Poczęciem.


    :: godzina 17:03.53
    30/11/2007
    Janusza Korczaka - myśli

    Kto wmyśli się w duszę używanych przez ludzi wyrazów, temu zatrze się różnica między dzieckiem, młodzieńcem, dojrzałym, prostakiem i myślicielem, temu wyłoni się człowiek intelektualny, niezależny od wieku, warstwy, stopnia wykształcenia, pokostu kultury, jako istota rozumująca w zakresie małego lub dużego doświadczenia.

    Podkreślam, że każda bezradność, każde zdumienie niewiedzy, błąd w stosowaniu doświadczenia, niefortunna próba naśladownictwa, każda zależność — przypominają dziecko bez względu na wiek. Bez trudu odnajdziemy cechy dziecięce w chorym, starcu, żołnierzu, więźniu. Wieśniak w mieście, mieszczuch na wsi ma zdziwienia dziecka. Profan zadaje dziecinne pytania, parweniusz popełnia nietakty dziecięce.

    Najbardziej zasadnicze błędy popełniamy w sądzie o dziecku właśnie dlatego, że istotne myśli i uczucia jego zagubione są w wyrazach, które przejęły, formach, którymi się posługują, wkładając w nie zgoła odmienną, własną treść.

    Mowa ojczysta to nie wybrane i dobrane dla dziecka przepisy i morały, a powietrze, którym dusza jego oddycha na równi ze zbiorową duszą całego narodu. Prawda i wątpliwość, wiara i obyczaj, miłość i niechęć, swawola i powaga, cała dostojność i poziomość, bogactwo i ubóstwo, wszystko, co stworzył w natchnieniu wieszcz i wyrzygał w pijanym bredzeniu zbir, stulecia pracy zbożnej i mroczne lata niewoli.


    :: godzina 17:00.33
    28/11/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    Gdy macie trudności i potrzebujecie czegoś, przychodźcie do Mnie.


    Diabeł stara się narzucić wam swą moc, ale bądźcie silni i trwajcie w wierze.
    Macie modlić się i pościć. Będę zawsze blisko was.
    Moje drogie aniołki, idźcie w pokoju Bożym

    Nie w Zaduszki, lecz w Boże Narodzenie najwięcej dusz opuszcza czyściec. W czyśćcu znajdują się także dusze, które gorąco modlą się do Boga, ale za które nie modli się żaden krewny ani przyjaciel na ziemi. Bóg pozwala im korzystać z modlitw innych ludzi na ziemi. Zdarza się, że Bóg pozwala im ukazać się w różny sposób, aby przypomnieć ludziom istnienie czyśćca i zachęcić ich do modlitwy do Boga, który jest sprawiedliwy i dobry. Większość ludzi idzie do czyśćca. Wielu idzie do piekła. Nieliczni idą wprost do nieba


    :: godzina 17:56.53
    28/11/2007
    Janusza Korczaka - myśli

    Zbyt kocham moje szaleństwa, by nie przerażała mnie myśl, że ktoś wbrew woli próbował będzie mnie leczyć.

    Ma człowiek obowiązki wobec własnego ducha, własnej myśli, bo to jest jego warsztat pracy.

    Znów nie wystarcza życie, więc marzenie jest ucieczką od niego. Brak materiału do myślenia, zjawia się jego forma poetycka. W marzenia spływają uczucia, które nie znajdują ujścia. Marzenie jest programem życia.

    Co dziesięć lat robi człowiek rachunek nie swych dokonań, ale zawodów i rozczarowań. Szuka półświadomie tematu na nowych dziesięć lat — pyta się: co dalej i w ogóle co? — Znalazłem jedyną bodaj odpowiedź: dziecko — syn (córka) — wnuk.

    ...wspomnienia zależne są od naszych aktualnych przeżyć. Wspominając nieświadomie kłamiemy.

    Jeśli tematem życia jest własna sytość — czy żołądka, czy ducha — zawsze grozi bankructwo: wyczerpiesz się — przesyt bądź po¬czucie czczości. Gdy po to czerpiesz, by karmić — masz cel, istnieje potrzeba pełni.

    Trzeba oczyścić się wewnętrznie, wypluć z myśli, co przypadkowe, w najcichszej ciszy przeżyć raz jeszcze widziane i czytane. — Niekiedy zdaje się, że czaszka pęka, innym razem słyszy się surowy głos oskarżenia: nie wolno zostawiać świata, jakim jest.

    Nikomu nie życzę źle. Nie umiem. Nie wiem, jak to się robi.


    :: godzina 17:54.08
    27/11/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    Proszę was, byście pomogli innym swoim spokojem, aby był on widoczny i by ludzie zaczęli go szukać. Posiadacie pokój, drogie dzieci, więc nie możecie zrozumieć, czym jest brak pokoju. Proszę was, byście przez swe modlitwy i życie zniweczyli wszelkie zło między ludźmi i zdemaskowali przebiegłość szatana.
    Módlcie się, aby prawda zwyciężyła w waszych sercach.

    Nie jest bez znaczenia, w jakiej wspólnocie się modlicie. Obecność Ducha Świętego nie jest jednakowo potężna w całym Kościele. Również moc Ducha Świętego działająca w kapłanach, którzy prowadzą wspólnoty, nie jest jednakowa. Nie wszyscy wierni modlą się w ten sam sposób.

    Gdy macie trudności i potrzebujecie czegoś, przychodźcie do Mnie.

    :: godzina 12:46.17
    27/11/2007
    Jakie mamy wyobrażenie Boga?

    Jaka jest wasza idea Boga? Jakie uczucia i wyobrażenia budzi ona w was? Jak Go nazywacie? Czy zwiecie Go Ojcem?

    Syn przyszedł, żeby objawić nam Ojca. Jednak większość chrześcijan zrozumiała dzięki Jego misji jedynie objawienie Syna. Ich religia zatrzymała się. Zatrzymali się po drodze (,Ja jestem Życiem"), zamiast pójść tam, gdzie On prowadzi. Cała bowiem ich miłość do Chrystusa powinna zaprowadzić ich do Ojca. Nie byliby bowiem tak bliscy Jezusowi, tak z Nim zjednoczeni, jak wtedy, gdy staliby się synami. Nie okazaliby Mu większej czułości i miłości - „pouczeni przez Zbawiciela i posłuszni Jego słowom" - gdyby ośmielili się powiedzieć: Ojcze.
    A jednak dla wielu z nich znalezienie Syna zwolniło ich z szukania Ojca. Wobec ludzi wolą być synami, nie będąc zarazem braćmi. Wobec Boga chcą być braćmi, nie będąc dziećmi. Dlatego aktualna pozostaje skarga Chrystusa: „Ojcze sprawiedliwy, świat Ciebie nie poznał".
    Kto z nas myśli o Bogu jak o swoim Ojcu? [...].
    Często odmawiamy „Ojcze nasz", ale ile razy wymawialiśmy te słowa z wiarą? Święty Tomasz mówi, że „wiara prowadzi nie do ogłoszenia dogmatu, lecz do rzeczywistości przez niego wyrażanej". Rzadko zastanawiamy się nad sensem tych słów, które zwykle pozostają niejasne i puste.

    L. Evely


    :: godzina 12:19.59
    26/11/2007
    ZIMOWISKO-GORCE luty 2008r.

    W okresie 8 – 17 lutego 2008r. – 10 dni

    OBÓZ ZIMOWY w Gorcach w m. Szczawa k/ Limanowej .

    WSPÓLNE DLA CHRZEŚCIJAN I DLA POSZUKUJĄCYCH.

    Dla rodzin, dzieci i samotnych.

    Możliwość uczestnictwa w codziennej Mszy św. w pobliskim kościele Serca Jezusowego.

    KOSZT: 410 zł. – dzieci z rodziną /min 3 os./
    Dorośli - samotni 440zł.
    Dzieci do 5 lat - 370zł

    Dojazd autokarem 56zł. w jedną stronę ze zwiedzaniem Krakowa, Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic

    W cenie zawarto: noclegi w domach u górali, żywienie – śniadania, obiady i kolacje .
    Opieka przewodnika i wychowawców - liczne wycieczki, kuligi, konkursy .

    Będą organizowane wycieczki piesze i narciarskie po okolicy / narty śladowe / dla narciarzy zjazdowych 600m wyciąg - 3880 tras zjazdowych.

    Zabieramy: narty, sanki składane, jabłuszka.

    Przewidywane dodatkowe atrakcje: kulig , wyjazdy na Słowację i w Tatry
    - /za dodatkową opłatą/.

    W parafii możliwy udział w b. ciekawych regionalnych wieczorach folklorystycznych.

    ZAPISY: Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 74 - Warszawa
    do 5 stycznia 07r. - wtorek 16.30–18.oo /wpłata zadatku 250zł/Dojazd aut. : 141;158;182; 415; 520;525 Konieczne zgłoszenie telefoniczne -- tel. 022/812-21-75 /lub 76/ do 15.oo i 6717634 po 19.00 ew.507183347
    ****************************************************************

    Informacje: Dziś teren Gminy Kamienica, a w szczególności Szczawa, należy do najatrakcyjniejszych miejsc na mapie turystycznej kraju.
    Atrakcje to wody mineralne Szczawy, czysta rzeka, możliwość bliższych i dalszych wycieczek w góry - też zimą (liczne znakowane szlaki turystyczne) a także miejscowy folklor - kultura materialna i duchowa Białych Górali"

    Dla narciarzy - wyciąg orczykowy "Kiczora" 750 m, wyciąg talerzykowy "Gronik" 300 m, wyciąg zaczepowy "Baby" 80 m. Długość tras zjazdowych 2500 m.

    SZCZAWA - duża wieś letniskowa na pograniczu Gorców i Beskidu Wyspowego u ujścia potoku Głębieniec do Kamienicy oraz u pn. -wsch. podnóży Wielkiego Wierchu (1007 m). Nazwa Szczawy wywodzi się od występowania tutaj dużej ilości wód mineralnych.
    Wieś, wchodzącą w skład dóbr klarysek ze Starego Sącza, miał założyć sołtys kamienicki Stanisław z Rozprzy. Klaryski zapewniały sołtysowi dożywotni udział w dochodach ze wsi. Dokument z 1607 r. nadmienia, że zarębnicy na Szczawie powinni robić po cztery dni w tydzień pieszo.

    O źródłach mineralnych z okolic Szczawy wspominał już w XV w. Jan Długosz, on to wypoczywał tu dziećmi królewskimi .W opisie z podróży odbytej w latach 1788-95 J. Hacquet podaje, że w okolicach Szczawy spotyka się kwaśne źródła. Także S. Staszic w słynnym dziele "O ziemiorództwie Karpatów" informuje o tutejszych wodach mineralnych. Pod koniec XVIII w. Szczawę - wraz z dobrami starosądeckich klarysek - przejął rząd austriacki.

    Wypowiadał się też o tym miejscu + franciszkanin O. Klimuszko posiadający szczególny dar wizji i odczuwania dobroczynnych wpływów przyrody - określił te okolice jako najzdrowsze w Polsce / oraz suwalszczyzna /.

    Z A P R S Z A M Y



    :: godzina 18:07.33
    26/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z dn.25 listopada 2007r

    „Drogie dzieci! Dziś, gdy obchodzicie święto Chrystusa Króla wszelkiego stworzenia pragnę, aby był On królem waszego życia. Tylko przez ofiarowanie się kochane dzieci, możecie zrozumieć dar ofiary Jezusa na krzyżu dla każdego z was. Kochane dzieci, poświęćcie czas Bogu, aby On was przemienił i wypełnił swą łaską, tak abyście i wy byli łaską dla innych. Ja jestem dla was kochane dzieci, darem łaski miłości pochodzącej od Boga dla tego niespokojnego świata. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.


    :: godzina 10:22.10
    26/11/2007
    List s.Emmanuel z 15 listopada 2007 r.

    Drogie Dzieci Medjugorja!

    Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

    1 – 2 listopada Mirjana Soldo miała comiesięczne objawienie w Wieczerniku.
    Na zakończenie objawienia przekazała nam następujące orędzie:

    „Drogie dzieci, dziś wzywam was, żebyście otworzyły swe serca Duchowi Świętemu; pozwólcie Mu, żeby was przemienił. Moje dzieci, Bóg nie ma granic i dlatego jako Matka, proszę was: módlcie się, módlcie się, módlcie się, pośćcie i miejcie nadzieję, że jest możliwe osiągnąć to dobro, ponieważ z tego dobra rodzi się miłość. Duch Święty umocni w was tę miłość i wtedy będziecie mogły nazywać Boga swym Ojcem.
    Dzięki tej niezmiernej miłości zaczniecie szczerze kochać wszystkich ludzi i w Bogu będziecie ich uważali za braci i siostry. Dziękuję!”

    Błogosławiąc nas, Gospa powiedziała: „Na drodze, którą was prowadzę ku mojemu Synowi, ci, którzy Go reprezentują, idą u mojego boku.” (Czyżby mówiła o księżach? Nie sprecyzowała tego.)

    2 - Niebieska pomoc w zasięgu naszych rąk!

    Listopad zbliża się ku końcowi i przed wejściem w Adwent możemy zwiększyć naszą gorliwość, żeby pomóc duszom w czyśćcu. Uderza mnie ich pełna miłości bliskość! Jest niemożliwe, żebym ich wezwała i nie została w zamian pobłogosławiona i to w rzeczach zarówno najmniejszych jak i największych w codziennym życiu. Na przykład któregoś dnia, zgubiwszy bardzo ważny dokument, mówię do nich: „Drogie dusze, wiem, że potrzebujecie pomocy, wobec tego zaraz odmówię dziesiątek różańca za wasze szybkie uwolnienie z czyśćca.” Nie skończyłam jeszcze Ojcze nasz, gdy moje oczy spoczęły na niezwykłym kącie mojego biura, gdzie przez roztargnienie położyłam ten dokument. To samo, jeśli chodzi o przeprowadzenie z kimś trudnej rozmowy lub otrzymanie pomocy duchowej w konkretnej walce. One są szczęśliwe pomagając nam, zwłaszcza że mają wobec nas tę samą miłość co Bóg, bez żadnej skazy ni tych braków, jakie mogłyby mieć na ziemi. Patrzą na nas przez ten sam pryzmat co Bóg, w czystej prawdzie i miłosierdziu.

    W Medjugorju 6 listopada 1986 r. Gospa przypomniała nam, że modląc się za nie, otrzymujemy nowych orędowników, którzy w zamian chcą nam pomagać w naszym życiu, zwłaszcza, żebyśmy bardziej oderwali się od rzeczy materialnych. („Gubicie się w rzeczach materialnych, drogie dzieci”, powiedziała do nas!) Te dusze cierpią okrutnie, ponieważ, jak o tym nauczało wielu mistyków, najmniejsze cierpienie czyśćcowe jest większe niż największe cierpienie na ziemi! Całą więc pomoc z naszej strony przyjmują jak ogromny prezent i odwdzięczają się skutecznie.

    Ze smutkiem zauważam, że mało księży dziś otrzymuje zamówienia na Msze św. o uwolnienie dusz z czyśćca. Jednakże Msza św. jest największą pomocą, jaką możemy zanieść tym duszom. Wydaje się, że ten akt miłosierdzia, jeśli nie zniknął z naszych zwyczajów, to znacznie się zmniejszył! Jest prawdą, że niektórzy księża są tak przejęci współczuciem dla Chrystusa, że sami proponują ludziom w żałobie odprawienie Mszy św. Ale zdarza się, że inni, bez wątpienia przeżywający kryzys wiary odnośnie rzeczy ostatecznych człowieka, uśmiechają się, gdy im się mówi o czyśćcu (PS. 1). Na szczęście, mamy Magisterium i Katechizm Kościoła Katolickiego, żeby solidnie zakotwiczyć w wierze otrzymanej od apostołów! (§ 1030 do 1032 i 1472. W Piśmie św. 2 Mach 12, 46).

    W każdej chwili roku jesteśmy zaproszeni do pomocy duszom w czyśćcu, lecz szczególna łaska jest w listopadzie. Jakież by to było błogosławieństwo dla tych dusz i dla każdego z nas przed wejściem w Adwent, gdybyśmy wypełnili ten akt miłosierdzia: zamówili jedną lub więcej Mszy św. za nie lub nawet ofiarowali nowennę Mszy św.! Jesteśmy pewni, że czyniąc tak, spodobamy się Bogu.

    3 – Bilet do Nieba?

    Większość ludzi boi się, myśląc o śmierci swojej lub swoich bliskich. W rzeczywistości, mówi Gospa, „śmierć nie istnieje!” Po prostu spada welon jak zasłona w Świątyni Jerozolimskiej rozdarta przez pół, ukazując to, co już tam było, ukryte przed wzrokiem: Świętego Świętych!

    Przychodzi mi na myśl pewien obraz, który może służyć za dobre porównanie: istnieją okna, których szyby pozwalają widzieć z wnętrza to, co dzieje się na zewnątrz, ale które uniemożliwiają ludziom z zewnątrz widzieć wnętrze. Stopień ich nieprzezroczystości może się zmieniać i czasami, dobrze przyklejając nos do szyby, można rozpoznać coś wewnątrz. Ale przypuśćmy, że szklarz się pomyli i umieszcza szyby w taki sposób, że ci z wnętrza nie mogą zobaczyć na zewnątrz…! Tak jest właśnie z nami! Jesteśmy na ziemi tak jak ludzie, którzy nie widzą tych, którzy ich widzą! Tu się zaczyna tragedia niewiary, ponieważ od braku „widzenia” kogoś do zignorowania jego całej egzystencji jest tylko krok! „Drogie dzieci, mówi do nas Gospa, żyjecie w nieświadomości”.

    Święci przezwyciężyli tę nieprzezroczystość i żyją tak, jakby widzieli to, co jest niewidzialne. To pozwala im pojąć niewidzialne rzeczywistości nie zwracając uwagi na to, czy jest dzień lub czy stłucze się szyba lub czy spadnie zasłona. Dwór niebieski jest im dobrze znany, a przejście przez śmierć uważają za ten tak oczekiwany pocałunek, który po wygnaniu wprowadzi ich na zawsze w towarzystwo wybranych (patrz PS 2). Podczas misji w Dublinie widzący Ivan ogłosił przed tłumem: „Jeśli moglibyście widzieć Gospę tylko przez sekundę, wtedy wszystkie rzeczy tej ziemi natychmiast straciłyby przed waszymi oczami atrakcyjność.”

    Ziemia to czas pragnienia, Niebo jest wiecznością posiadania. Na ziemi, jeśli nie pragnę Nieba, jestem jak umierający, który można jeszcze dojść do siebie. Jeżeli moją zdolność pragnienia przeniosę na świat materialny, to jestem martwym człowiekiem, terroryzowanym przez godzinę mej śmierci, w której wkrótce stracę wszystkie moje (fałszywe) skarby. Jeśli będziemy mniej przywiązani do rzeczy materialnych, to z pewnością będziemy zdolni „z radością kontemplować życie wieczne”.

    Widząca Marija otrzymała na ten temat światło. Gospa wyjaśniła jej, że w Niebie każdy z wybranych dokładnie wie, co inni zrobili dla niego i jak, przez swoje modlitwy, poświęcenia i ofiary uczestniczyli we wzroście stopnia ich chwały wiecznej. Czasami nawet wybrani uświadamiają sobie, że modlitwy tego czy tamtego spowodowały, że nie poszli na zatracenie! W Niebie każdy z nas będzie odczuwał wieczną wdzięczność wobec każdej z tych osób i zawiąże z nimi węzeł szczególnej miłości. Ta rzeczywistość jest cudowna i jakże zachęcająca, zwłaszcza wtedy, gdy na ziemi nie widzimy jeszcze owocu naszych ofiar i naszych modlitw za tych, których kochamy. Gospa daje nam tu nadzieję, która leczy nas ze zniechęcenia! Ona pomaga nam zainwestować w prawdziwe wartości! (Patrz PS 2).

    4 – http://www.exultet.net/ Ściągnijcie nauki i muzykę na temat Medjugorja! Od Wielkanocy 2006 r. mały zespół w http://www.exultet.net/ jest do waszych usług! (PS 5)

    Droga Gospo, Ty to wszystko widzisz i tych, którzy żyją w Twej szkole, prowadzisz do pełni szczęścia. Pomóż nam pojąć całość daru, a nie połowę!

    S. Emmanuel +

    ***************************
    PS. 1. – Wtedy wystarczy spytać ich, jakie jest oficjalne stanowisko Kościoła, a nie ich osobista opinia. Przy wzajemnym poszanowaniu sprawy zostaną wyjaśnione.


    PS. 2. – Zobaczcie CD569 "Consacre ta mort, guéris de la peur" (Poświęć swą śmierć, ulecz swój lęk); CD242 "Quand la mort sépare ceux qui s'aiment" (Gdy śmierć rozdziela tych, którzy się kochają); CD243 "Quand l'amour traverse la mort" (Gdy miłość przekracza śmierć); CD961 "Jésus à Sr Faustine" (Jezus do s. Faustyny); CD "L’incroyable secret des âmes du Purgatoire" (Niewiarygodny sekret dusz w czyśćcu); CD958 "Jeunes, mettez votre bonheur en sécurité » (Młodzi, zabezpieczcie swoje szczęście) – Przed Bożym Narodzeniem nie zapomnijcie o CD578 „Enfant Jésus, mon Dieu, mon Enfant !” (Dzieciątko Jezus, mój Bóg, moje Dziecko) S. Emmanuel. Do nabycia w Maria Multimedia, BP 22 – F35750 Iffendic, France. Tel. 02 99 09 92 10 – m.m.m@wanadoo.fr - http://www.mariamultimedia.com/.


    PS. 3. – Wyjątek z „Ukryte Dzieciątko z Medjugorie - świadectwa łask” S. Emmanuel, w rozdziale 51 na temat śmierci. Pomyślcie o Bożym Narodzeniu! Ofiarowujcie tę książkę szeroko waszym bliźnim, napełniajcie ich serca nadzieją! Editions des Béatitudes, 17,50 Euros + port. Tel. 02 54 88 21 18 - commande@logos-beatitudes.com - http://www.editions-beatitudes.fr/ .


    PS. 4. – Angielskie wydanie "L'Enfant caché de Medjugorje" (The Hidden Child of Medjugorje) zostanie wydane w połowie grudnia w Medjugorju. Cena: 9 euro. Kontakt: magazyny Devotions, tel. +387 36 651 497 lub Phoenix, tel. 650 917. Po niemiecku, "Das verborgene Kind von Medjugorje", 22 euro. Parvis Verlag, Suisse. Tel: +41 269 159 399 book@parvis.ch - www.parvis.ch. Po polsku: „Ukryte Dzieciątko z Medjugorie - świadectwa łask”, Maillard E., wydano w Warszawie w Wydawnictwie Marianów, 27 zł (7 euro). Tel: +48 22 642-50-82, sekretarz@marianie.pol.pl - www.wydawnictwo.pl. Wersje: hiszpańska, chorwacka, portugalska, libańska, rumuńska, holenderska i chińska są w trakcie produkcji. Szukamy dobrych tłumaczy na język słowacki, czeski i japoński.


    PS. 5. – Ściągnijcie Medjugorje! Od Wielkanocy 2006 r. http://www.exultet.net/ jest do waszej dyspozycji, wypróbujcie je! Ponad 1200 nauk i 100 albumów muzycznych za jednym kliknięciem i za minimalną cenę, jest mnóstwo tematów uzgodnionych pod względem doktrynalnym z nauczaniem Rzymu. Możecie posłuchać 5-minutowy fragment każdej nauki, a znajdziecie tam również tytuły całkiem darmowe.

    Korzystanie jest proste: dodajcie do swego „koszyka” pozycje, które chcecie, złóżcie zamówienie podając wasze dane i jeśli trzeba zapłaćcie przez Internet kartą bankową. Kilka sekund później, ściągnijcie swoje pozycje i odsłuchajcie je u siebie.

    Odwiedźcie Foire Aux Questions (Forum pytań), bardzo praktyczne, gdy nic się nie wie!

    http://www.exultet.net/eshop/pages-faq/index.html

    25 pozycji s. Emmanuel, w tym ostatnie rekolekcje w Nouan le Fuzelier:

    http://www.exultet.net/eshop/index.php?manufacturers_id=10&main_page=index

    Godzina adoracji z O. Slavko:

    http://www.exultet.net/eshop/index.php?main_page=product_music_info&products_id=1221

    Wszystkie pozycje, które wspominają Medjugorje:

    http://www.exultet.net/eshop/pages-advanced_search_result/index.html?main_page=advanced_search_result&search_in_description=1&keyword=medjugorje

    lub prościej: napiszcie „Medjugorje” w wyszukiwarce strony (u góry po prawej).


    PS. 6. – Pielgrzymki i rekolekcje w Medjugorju z Marie Source de Vie - BP 14, F 76133 St Martin du Bec - http://www.msvie.com/ - contact@msvie.com - Tel. 02 35 30 28 43 - Fax 02 35 30 33 75


    PS. 7. – Zapiszcie się, żeby otrzymywać każdego miesiąca e-mail z Wiadomościami z Medjugorja S. Emmanuel.
    W języku francuskim: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com,
    Po angielsku lub niemiecku: pray@childrenofmedjugorje.com,
    po włosku: info@vocepiu.it,
    po hiszpańsku: gisele_riverti@mensajerosdelareinadelapaz.org,
    po chorwacku: rsilic@yahoo.com,
    po portugalsku (nowość!) medjugorjeport@yahoo.com.
    Strona http://www.childrenofmedjugorje.com/ podaje te wiadomości w innych językach.

    Jeśli już zapisaliście się i nic nie otrzymujecie, to zechciejcie ponownie wysłać wasz adres e-mail, może się zdarzyć, że usunęły go braki techniczne. A może nasz e-mail został zablokowany przez wasz filtr?!


    PS. 8. – Urodziło im się dziecko! Córeczka Jeleny i Massimiliano Vasilj-Valente nazywa się Bernadetta, a nie Bernadette, jak przez pomyłkę wam napisałam 15 października.

    *********************
    źródło „Enfants de Medjugorje”, jak również adres naszego francuskiego serwera www.enfantsdemedjugorje.com


    :: godzina 10:03.30
    23/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Pragnę wam powiedzieć, że to okres szczególny dla was i dla parafii. W lecie mówicie, że macie wiele pracy. W tej chwili nie ma pracy w polu. Dlatego zachęcam was do pracy nad sobą. Przychodźcie na Mszę, macie teraz więcej czasu. Drogie dzieci, wielu ludzi przychodzi mimo złej pogody, bo Mnie kochają i chcą Mi udowodnić swoją miłość. Proszę was, byście i wy udowodnili Mi waszą miłość. Przychodźcie na Mszę. Pan Jezus was obficie wynagrodzi.


    Proszę was, byście pomogli innym swoim spokojem, aby był on widoczny i by ludzie zaczęli go szukać. Posiadacie pokój, drogie dzieci, więc nie możecie zrozumieć, czym jest brak pokoju. Proszę was, byście przez swe modlitwy i życie zniweczyli wszelkie zło między ludźmi i zdemaskowali przebiegłość szatana.
    Módlcie się, aby prawda zwyciężyła w waszych sercach.



    :: godzina 17:43.20
    23/11/2007
    Matka Teresa z Kalkuty.

    NAJŚWIĘTSZA PANNA

    Maryja jest Matką Boga, Matką Jezusa i naszą Matką, i Kościoła.

    Ona jest Matką całego świata, bo w tej samej chwili, w l anioł przyniósł Jej nowinę, dobrą nowinę, że stanie się Chrystusa, a Ona zgodziła się zostać służebnicą Pańską, zgodziła się także zostać naszą Matką. Matką całej ludzkości. Maryja jest nadzieją ludzkości.

    Ona dała nam Jezusa. Przez radosne macierzyństwo stała i pośredniczką w zbawieniu ludzkości.

    Także pod krzyżem stała się naszą Matką, bo gdy Jezus umierał, powierzył swą Matkę św. Janowi, a św. Jana powierzył swojej Matce. W tamtej chwili staliśmy się Jej dziećmi.

    Najpiękniejsze w Najświętszej Pannie było to, że gdy wszedł w Jej życie, Ona natychmiast i w pośpiechu udała się do św. Elżbiety, by Jezusa dać jej i jej synowi, i czytamy w Ewangelii, że dziecko poruszyło się z radości" przy tym pierwszym spotkaniu z Chrystusem.

    Myślę, że jeśli Jezus potrafił słuchać Najświętszej Panny, to i my również powinniśmy umieć Jego słuchać. Oto pod krzyżem widzimy Ją dzielącą z Jezusem Jego mękę. Ciągle pojawia się Ona w naszym życiu, w życiu świata, niosąc radość i pokój. Prowadząc nas z powrotem do Boga.

    Jestem tylko drobnym narzędziem w rękach Boga. Nasz fan i Najświętsza Panna oddawali chwałę Bogu Ojcu — i tak jak Oni, w jakże mniejszej skali, chcę oddawać Mu chwałę.

    Prośmy Najświętszą Pannę, by nasze serca stały się „ciche i pokorne" na podobieństwo serca Jej Syna. Jakże łatwo być dumnym, szorstkim i samolubnym — zbyt łatwo; ale zostaliśmy stworzeni dla większych rzeczy. Jak wiele możemy się nauczyć od Najświętszej Panny! Była tak bardzo pokorna, ponieważ oddała się całkowicie Bogu. Była pełna łaski. Prośmy Najświętszą Pannę, aby powiedziała Jezusowi: „Wina nie mają, wina pokory i łagodności, dobroci i życzliwości". Z pewnością nam odpowie: „Uczyńcie, cokolwiek wam powie".


    :: godzina 16:38.31
    22/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Zachęcam was wszystkich do modlitwy, aby wypełniły się w was plany Boże i wszystko, co przez was chce Bóg zdziałać.


    Każdy z was ma szczególny dar sobie właściwy i może sam w swym sercu go rozpoznać.


    Jeżeli otrzymałeś dar od Boga, bądź z niego dumny. Ale nie mów, że jest twój, mów, że pochodzi od Boga.


    :: godzina 16:01.23
    22/11/2007
    Janusza Korczaka -"myśli"

    Jesteś porywczy — mówię chłopcu. — Dobrze, bij, byle niezbyt mocno, złość się, ale raz na dzień tylko. Jeśli chcecie, w tym jednym zdaniu streściłem całą metodę wychowawczą, którą się posługuję.

    Sięgam po najwyższe wtajemniczenie, najtrudniejszą iluminację. Dla wykroczeń i uchybień wystarczy cierpliwa, życzliwa wyrozumiałość; występnym potrzebna jest miłość. Ich gniewny bunt sprawiedliwy. Trzeba odczuć żal ku łatwej cnocie, sprzymierzyć się z samotnym, wyklętym występkiem. Kiedy, jeśli nie teraz, otrzyma kwiat uśmiechu?

    Dobry [wychowawca] wie, co robi na żądanie triumfującej władzy, panującego Kościoła, mającej moc tradycji, przyjętego zwyczaju, pod żelaznym nakazem warunków. Wie, że nakaz ma o tyle tylko dobro dzieci na celu, że uczy je naginać się, ulegać, obliczać, przyuczać do kompromisów przyszłości, gdy dorosną.
    Zły wychowawca sądzi, że dzieci w samej rzeczy powinny nie hałasować, nie plamić ubrań, sumiennie wykuwać gramatyczne formułki.


    :: godzina 15:15.27
    21/11/2007
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    O. Guy Verhaegen, sj
    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU (1981-96):

    fragment;

    TRZECIA KOLUMNA: POSTY I OFIARY

    Maryja, ukazując się od 15 lat w Medziugorju przywiązuje w Swych orędziach wielką wagę do postu. Mówiła o tym od pierwszych spotkań z dziećmi. Od 27 czerwca 1981 poruszyła ten temat ponad 30 razy.
    1. Wszyscy wezwani są do postu
    Do podjęcia postu wezwani są wszyscy, z wyjątkiem chorych. Chorzy mogą zastąpić post o chlebie i wodzie przez modlitwę, czyny pokutne i ofiary. Oto kilka orędzi Maryi na temat postu.
    Przede wszystkim, Królowa Pokoju zwróciła uwagę, że jedną z dróg zachowania lub odzyskania pokoju jest właśnie post: "Pokój, pokój... nic innego niż pokój! Trzeba, by ludzie się pojednali z Bogiem i między sobą. W tym celu trzeba: wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się" (27.6.81).
    Przewidując ogromne zagrożenie dla narodów Jugosławii, Maryja pouczała 2 lipca 1982 r. nieświadomych mającej się rozpętać wojny: "Zacznijcie od postu o chlebie i wodzie w każdy piątek. Zapomnieliście, że dzięki postowi i modlitwie możecie oddalić nawet wojnę i zawiesić prawa naturalne."
    "Najlepszy jest post o chlebie i wodzie. Czyny miłości nie mogą zastąpić postu. Ci jednak, którzy nie mogą pościć, mogą go zastąpić przez modlitwę, czyny miłości i spowiedź. Ale wszyscy, za wyjątkiem osób chorych, są wezwani do postu." (21.7.82)
    Maryja poucza nas więc w Medziugorju, byśmy starali się poświęcać środy i piątki na post o chlebie i wodzie, a czwartki – jak zobaczymy to później – na adorację Najświętszego Sakramentu. Nie wszyscy jednak potrafią od razu pościć o chlebie i wodzie. Niektórzy chorzy także chcieliby podjąć jakiś rodzaj wyrzeczenia, w odpowiedzi na wezwanie Maryi. Tym wszystkim osobom Maryja dała skuteczną radę 8 grudnia 1981 r.: "Jeśli nie macie siły pościć o chlebie i wodzie, możecie wyrzec się różnych rzeczy. Dobrze byłoby wyrzec się telewizji, bo po obejrzeniu programów jesteście roztargnieni i niezdolni do modlitwy. Możecie też wyrzec się alkoholu, papierosów i innych przyjemności."
    1 marca 1984 r. powiedziała jeszcze: "Niech każdy znajdzie swój sposób poszczenia: kto pali, niech nie pali; kto pije alkohol, niech go nie pije; niech każdy wyrzeknie się czegoś, co jest mu drogie".
    Post jako wyrzeczenie się w sposób wolny pokarmu, to dawna praktyka znana z Biblii i stosowana w całej historii chrześcijaństwa. Słowa Maryi, które skierowała w Medziugorju do całej ludzkości, uświadamiają nam, że post towarzyszył całej historii Izraela i w Kościele wcale nie został zaniechany.
    W Piśmie Świętym czytamy o tym, jak przed rozpoczęciem wyznaczonego mu przez Boga zadania pościł prorok Eliasz (por. 1 Krl 17,3nn), jak przez 40 lat żył w wyrzeczeniu Mojżesz wraz z całym ludem izraelskim (por. Księga Wyjścia i Powtórzonego Prawa). Pościł też Jezus przez 40 dni przed rozpoczęciem Swej zbawczej misji (por. Mt 4,2).
    2. Pościć sercem
    Wyrzeczenie się pokarmów to nie wszystko. Ważna jest cała postawa człowieka poszczącego. Maryja tak to określa: "Pośćcie sercem. Wielu pości, bo wszyscy tak czynią. Pośćcie i módlcie się sercem" (20.09.84). Już w grudniu 1983 r. tłumaczyła dzieciom: "Prawdziwy post polega na wyrzeczeniu się wszystkich grzechów. Trzeba się ich wyrzec, włączając w to również ciało."
    Post taki, jakiego wymaga w Swoich orędziach Maryja, nie jest więc jedynie wyczynem fizycznym lub ascetycznym. Poza tym zezwala się w nim na przyjmowanie prostego pokarmu: wody i chleba. Post ma być, według Maryi raczej znakiem skruchy i pokornym błaganiem wzniesionym do Boga. Matka Boża łączy go z wymogiem wiary, miłości, nawrócenia, pokuty. Wymaga on więc tego podstawowego postu, jakim jest odrzucenie grzechu i towarzyszy temu, co Matka Boża nazywa „ofiarami", czyli wyrzeczeniem się rzeczy niekoniecznych w naszym życiu, np. telewizji, tytoniu, alkoholu i innych "przyjemności".
    25 lutego 1990 Matka Boża wezwała: „W tym czasie pragnę szczególnie, żebyście wyrzekli się rzeczy, do których jesteście przywiązani, a które szkodzą waszemu życiu duchowemu. Dlatego, Moje dzieci, zdecydujcie się w pełni na Boga i nie pozwólcie szatanowi wejść w wasze życie przez te rzeczy, które wam szkodzą, a także waszemu życiu duchowemu".
    25 lipca 1993 radzi: „Odprawcie nowennę, składając w ofierze to, do czego jesteście najbardziej przywiązani."
    Tak więc post, aby był miły Bogu:
    - nie może być ani rutyną, ani wyczynem, lecz aktem wiary i miłości (trzeba pościć „sercem");
    - musi być źródłem radości, towarzyszyć mu ma bowiem bardziej intensywna modlitwa;
    - musi być prawdziwy, a więc stanowić ma owoc nawrócenia, skruchy, miłości.
    3. Nadzwyczajna moc postu w walce ze złem
    Post został określony przez Maryję w Medziugorju jako jeden z najskuteczniejszych sposobów walki z szatanem i wszelkim złem:
    „Złóżcie wasze ofiary Jezusowi, aby zrealizowało się wszystko, co On zaplanował i aby szatan nic nie mógł przeprowadzić." (9.01.86)
    „Dziękuję wam za wasze ofiary. Praktykujcie przede wszystkim post, doprowadzicie przezeń do tego, że Boży Plan zrealizuje się w Medziugorju." (26.09.85)
    "Zapraszam was do modlitwy i do postu: z waszą pomocą mogę wszystko zrobić i przeszkodzić szatanowi wprowadzić was w błąd i zmusić go do oddalenia się od tego miejsca" (4.9.86)
    Matka Boża powiedziała 2.07.82, że dzięki postowi można "oddalić nawet wojnę i zawiesić prawa naturalne", a 25.10.90: „Dziś wzywam was do szczególnej modlitwy oraz do składania ofiar i dobrych uczynków dla pokoju w świecie. Szatan jest mocny i ze wszystkich sił chce zniszczyć pokój pochodzący od Boga." (25.10.90)
    Post może stanowić skuteczną pomoc w nawróceniu grzeszników: "Chciałabym grzeszników nawrócić, ale oni się nie nawracają. Módlcie się, módlcie się za nich. Potrzebują waszej modlitwy i pokuty" (20.04.83)
    Na zbrojenia, próby dialogu pomiędzy walczącymi i interwencje z zewnątrz, mające zakończyć wojnę w Jugosławii, Maryja odpowiada: „Tylko modlitwą i postem można powstrzymać wojnę" (25.04.92)
    Post jest potężną bronią dla realizacji Planu Boga, dla nawrócenia ludzi, pokonania szatana, oddalenia wojen, zawieszenia praw natury. Odnajdujemy w tych słowach echo entuzjastycznych pochwał, jakie św. Atanazy kierował pod adresem postu, a które cytuje w książkach o Medziugorju ks. prof. R. Laurentin: „Post uzdrawia chorych, wyrzuca demony, przegania złe myśli, rozjaśnia ducha, oczyszcza serce, uświęca ciało i przenosi człowieka do stóp Bożego tronu. Post stanowi wielką siłę. Dzięki niemu odnosi się wielkie zwycięstwa."
    Także Chrystus dał nam w Ewangelii ważne pouczenia dotyczące postu. Po pierwsze, stwierdził, iż post nie może być czynnością jedynie zewnętrzną, nic już nie wyrażającą (por. Mt 6,16-18; 9,14; 12,4-7). Post nie ma budzić pychy w poszczącym ani podziwu w otoczeniu, lecz pokorę i miłość Boga. Takie jest działanie postu podjętego ze zdrową intencją.
    Maryja zachęca nas w Medziugorju: "Módlcie się i pośćcie. Pragnę od was pokory. Możecie się stać pokornymi tylko przez modlitwę i post" (10.2.84).
    W Ewangelii Chrystus podkreślił ponadto wagę, jaką post odgrywa w połączeniu z modlitwą, jako ostateczny środek wypędzający złe duchy: „Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem" (Mt 17,21). Potwierdziła to Matka Boża ukazując się dzieciom w Medziugorju w dniu 15 sierpnia 1983: "Szatan jest wściekły na tych, którzy poszczą i nawracają się".
    Maryja ukazując się w Medziugorju wiele razy podkreślała związek pomiędzy podejmowanymi ofiarami a pokojem, jakiego Bóg udziela. Czy zresztą obserwacja oszczędzonej w cudowny sposób pomimo trwającej wojny medziugorskiej wioski nie jest dowodem na spełnianie się Bożych obietnic danych za pośrednictwem Maryi?
    25 lipca 1991 powiedziała: „Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was, abyście modlili się o pokój. W tym czasie pokój jest w szczególny sposób zagrożony i dlatego proszę was o odnowienie postu i modlitwy w waszych rodzinach. Pragnę, żebyście zrozumieli powagę sytuacji... wzywam was, byście zaczęli się modlić i pościć, tak jak w pierwszych dniach mojego przyjścia."
    4. Post jako przygotowanie do ważnych wydarzeń i decyzji
    Dzieje Apostolskie wskazują, iż Apostołowie przed ważnymi decyzjami modlili się i pościli, pragnąc otworzyć się na działanie Ducha Świętego (por. Dz 13,2nn). Także o tej intencji postu wspomina Maryja, mówiąc: "Pośćcie raz w tygodniu, poza piątkiem, o chlebie i wodzie na cześć Ducha Świętego. Niech jak największa liczba osób modli się i pości w czasie nowenny do Ducha Świętego, aby On się wylał na Kościół" (kwiecień 83)
    25 maja 1990 Maryja znowu wezwała za pośrednictwem dzieci z Medziugorja do podjęcia ofiar w czasie nowenny przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego, mówiąc: „Wzywam was, abyście z powagą zdecydowali się przeżyć tę nowennę. Poświęćcie czas na modlitwę i ofiary. Jestem z wami i pragnę wam pomóc wzrastać w wyrzeczeniach i umartwieniach, abyście mogli pojąć piękno życia ludzi, którzy mi się oddali w szczególny sposób."
    5. Składanie ofiar w intencjach Maryi
    Maryja wie najlepiej, gdzie istnieją największe zagrożenia, kogo trzeba w pierwszej kolejności ratować, nie zapomina jednak przy tym z pewnością o żadnej z drogich naszemu sercu intencji. Dlatego z ufnością i wewnętrznym pokojem możemy powierzyć Jej nasze posty, modlitwy, wyrzeczenia, ofiary, aby je zgodnie ze Swoimi planami i drogą Jej wolą Bożą wykorzystała. Ona wie lepiej o zagrożeniach niż my. Czy Jej przyjście do Medziugorja i błaganie o nawrócenie i pokój ludzi, którzy nie zdawali sobie sprawy, jak bardzo zagrożeni są wojną, nie jest tego dowodem? Dlatego Matka Boża zachęca: „Wzywam wszystkich do modlitwy i wyrzeczeń, gdyż szatana teraz jak nigdy dotąd chce pokazać światu swoje ohydne oblicze i zwieść jak najwięcej ludzi, prowadząc ich na drogę śmierci i grzechu. Dlatego, drogie dzieci, pomóżcie, by Moje Niepokalane Serce zapanowało w świecie grzechu. Proszę was wszystkich, byście modlitwy i ofiary składali w moich intencjach, bym mogła je przekazać Bogu w najpotrzebniejszych sprawach. (25.9.91)


    :: godzina 16:53.56
    21/11/2007
    Święto Niepokalanego Poczęcia

    Propozycja do zapamiętania .

    „W wieczór poprzedzający 8 grudnia Matka Boża powiedziała grupie modlitewnej młodych: – wyjaśnia o. Tomislav:

    < Nikt nie zrozumie was lepiej niż Ja>>.

    My również możemy to uczynić, ponieważ Maryja, jak każda mama, pragnie być blisko swych dzieci, a więc i blisko nas, którzy uważnie przyjmujemy Jej słowa”.



    :: godzina 13:44.00
    20/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Drogie dzieci, nie dozwólcie, aby szatan stał się panem waszych serc, bo wówczas będziecie obrazem szatana, a nie Moim. Proszę was o modlitwę, abyście się stali świadkami Mojej obecności. Bez was Pan Jezus nie może wypełnić tego, czego pragnie. Pan dał każdemu wolną wolę i możecie nią rozporządzać.


    :: godzina 15:40.45
    20/11/2007
    Święty Rafał Kalinowski

    prezbiter

    Józef Kalinowski urodził się 1 września 1835 r. w Wilnie. Na chrzcie otrzymał imię Józef. Jego ojciec był profesorem matematyki na Uniwersytecie Wileńskim. Po ukończeniu z wyróżnieniem Instytutu Szlacheckiego w Wilnie (1843-1850), Józef podjął studia w Instytucie Agronomicznym w Hory-Horkach koło Orszy. Zrezygnował z nich po dwu latach. W 1855 r. przeniósł się do Mikołajewskiej Szkoły Inżynierii Wojskowej w Petersburgu, gdzie uzyskał tytuł inżyniera. Jednocześnie wstąpił do wojska. Wtedy właśnie przestał przystępować do sakramentów świętych, do kościoła chodził rzadko, przeżywał rozterki wewnętrzne, a także kłopoty związane ze swoją narodowością, służbą w wojsku rosyjskim i zdrowiem. Wciąż jednak stawiał sobie pytanie o sens życia, szukając na nie odpowiedzi w dziełach filozoficznych i teologicznych. Po ukończeniu szkoły (1855) został adiunktem matematyki i mechaniki budowlanej oraz awansował do stopnia porucznika. W 1859 r. opuścił Akademię i podjął pracę przy budowie kolei żelaznej Odessa-Kijów-Kurs. Po roku przeniósł się na własną prośbę do Brześcia Kujawskiego, gdzie pracował jako kapitan sztabu przy rozbudowie twierdzy. Czując, że zbliża się powstanie, podał się do dymisji, aby móc służyć swoją wiedzą wojskową i umiejętnościami rodakom. Został członkiem Rządu Narodowego i objął stanowisko ministra wojny w rejonie Wilna. W końcu zdecydował się na wyjazd do Warszawy, gdzie chciał podjąć leczenie i miał nadzieje na znalezienie pracy. Z powodów zdrowotnych otrzymał zwolnienie z wojska w maju 1863 r.
    Jednocześnie, wspierany modlitwami matki i rodzeństwa, przeżywał nawrócenie religijne, m.in. pod wpływem lektury Wyznań św. Augustyna: nie tylko wrócił do praktyk religijnych, ale przejawiał w nich szczególną gorliwość. Gdy wybuchło powstanie styczniowe, mając świadomość jego daremności, ale zarazem nie chcąc stać na uboczu, gdy naród walczy, przyłączył się do powstania. Sprzeciwiał się niepotrzebnemu rozprzestrzenianiu się walk. W liście do brata pisał: "Nie krwi, której do zbytku przelało się na niwach Polski, ale potu ona potrzebuje".
    Po upadku powstania powrócił do Wilna, gdzie 24 marca 1864 r. został aresztowany i osadzony w więzieniu. W wyniku procesu skazano go na karę śmierci. W więzieniu otaczała go atmosfera świętości. Wskutek interwencji krewnych i przyjaciół, a także z obawy, że po śmierci Polacy mogą uważać Józefa Kalinowskiego za męczennika i świętego, władze carskie zamieniły mu wyrok na dziesięcioletnią katorgę na Syberii. Przez pewien czas przebywał w Nerczyńsku, potem w Usole nad Anga, następnie w Irkucku i Smoleńsku. Podczas pobytu na Syberii oddziaływał na współtowarzyszy swoją głęboką religijnością, zadziwiał niezwykłą wprost mocą ducha, ujmował cierpliwością i delikatnością, wspierał dobrym słowem i modlitwą, czuwał przy chorych, pocieszał i podtrzymywał nadzieję. Dzielił się z potrzebującymi nie tylko skromnymi dobrami materialnymi, ale również bogactwem duchowym. Bolał go fakt, że wielu zesłańców nie posiadało żadnej wiedzy religijnej. Szczególnie chętnie katechizował dzieci i młodzież.
    Po ciężkich robotach Józef Kalinowski powrócił do kraju w 1874 r. Uzyskał paszport i wyjechał na Zachód jako wychowawca młodego księcia Augusta Czartoryskiego, niedawno beatyfikowanego przez Jana Pawła II. Opiekował się nim przez trzy lata. W lipcu 1877 r., mając już 42 lata, Józef Kalinowski wstąpił do nowicjatu karmelitów w Grazu (Austria), przybierając zakonne imię Rafał od św. Józefa. Po studiach filozoficznych i teologicznych na Węgrzech, złożył śluby zakonne i otrzymał święcenia kapłańskie 15 stycznia 1882 r. w Czernej koło Krakowa. W kilka miesięcy później został przeorem klasztoru w Czernej. Urząd ten pełnił przez 9 lat. Przyczynił się w znacznej mierze do odnowy Karmelu w Galicji. W 1884 r. został założony z jego inicjatywy klasztor karmelitanek bosych w Przemyślu, 4 lata później we Lwowie, a na przełomie 1891-1892 roku - klasztor ojców wraz z niższym seminarium w Wadowicach.
    Wiele godzin spędzał w konfesjonale - nazywano go "ofiarą konfesjonału". Miał niezwykły dar jednania grzeszników z Bogiem i przywracania spokoju sumienia ludziom dręczonym przez lęk i niepewność. Przeżyty w młodości kryzys wiary ułatwiał mu zrozumienie błądzących i zbuntowanych przeciwko Bogu. Nikogo nie potępiał, ale starał się pomagać. Zawsze skupiony, zjednoczony z Bogiem, był człowiekiem modlitwy, posłuszny regułom zakonnym, gotowym do wyrzeczeń, postów i umartwień.
    Zmarł 15 listopada 1907 r. w opinii świętości w Wadowicach. Jego relikwie spoczywają w kościele karmelitów w Czernej. Za życia i po śmierci cieszył się wielką sławą świętości. Bez reszty oddany Bogu, umiał miłować Go w drugim człowieku. Potrafił zachować szacunek dla człowieka i jego godności nawet tam, gdzie panowała pogarda. Dlatego uważany jest za patrona Sybiraków.
    Beatyfikował go Jan Paweł II w 1983 r. podczas Mszy świętej na krakowskich Błoniach; kanonizacji dokonał w Rzymie w roku 1991, podczas jubileuszowego roku czterechsetlecia śmierci św. Jana od Krzyża, założyciela zakonu karmelitów. Św. Rafał Kalinowski jest patronem oficerów i żołnierzy, orędownikiem w sprawach trudnych i beznadziejnych.

    W ikonografii Święty przedstawiany jest podczas modlitwy, w habicie karmelity.

    Źródło :http://brewiarz.katolik.pl/xi_07/2011p/index.php3

    :: godzina 15:38.35
    19/11/2007
    Trzy szczególne chwile pociechy Ducha Świętego

    Duch Święty pociesza nas zwłaszcza w trzech momentach. Przede wszystkim, gdy jesteśmy niepewni naszego zbawienia, co jest straszne. Nie możemy sobie zasłużyć na wytrwałość do końca, jeżeli zabraknie nam Bożej opieki i kierownictwa. Niepewność ta sprawiała, że nawet święci drżeli, ale w tym cierpieniu pociesza nas Duch Święty, ponieważ jest Duchem przybranych dzieci Bożych i, jak mówi święty Paweł, zadatkiem i gwarancją naszego niebieskiego dziedzictwa. Ktoś, kto otrzymał już zadatek i ma też pewną znajomość Boga, nic może całkowicie zbłądzić i zostać potępiony. Duch Święty zapewnia żarliwym i wiernym duszom wewnętrzne świadectwo, czym są dla Boga i czym Bóg jest dla nich. Świadectwo to oddala wszelkie obawy i pociesza.

    Po drugie Duch Święty pociesza nas w pokusach szatańskich, w doświadczeniach i w smutkach niesionych przez życie. Namaszczenie, którym obdarza dusze, pod nosi je, umacnia, pomaga im zwyciężać, koi cierpienia i sprawia, że znajdują słodycz w krzyżu.
    Po trzecie pociesza nas w naszym wygnaniu, na którym żyjemy tu, na ziemi, z dala od Boga, co dla świętych dusz stanowi niepojętą mękę. One czują tę pustkę, która jest w nas, jako nieskończoną i żadne stworzenie nie jest w stanie jej wypełnić. Jedynie obecność Boga może ją nasycić. Dopóki jednak są od Niego odłączone tęsknią i cierpią długie męczeństwo, nie do wytrzymania bez pociechy ofiarowywanej im od czasu do czasu przez Ducha Świętego.


    :: godzina 17:38.08
    19/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Zrozumcie, że jesteście niczym, jesteście bezsilni. Praw¬dziwie niczym. To Ojciec niebieski wszystko przeprowadzi.

    Wiecie, że pragnę was prowadzić drogą świętości. Ale nie chcę nikogo do tego zmuszać siłą. Chcę, aby każde z was po¬mogło Mi i pomogło samo sobie przez małe ofiary. Wówczas będę mogła wami kierować i będziecie co dzień bliżej świętości. Dlatego, drogie dzieci, nie chcę was zmuszać, do życia Mymi poleceniami. Ten długi czas, w którym przebywam z wami, jest znakiem niezmiernej miłości, jaką wam niosę. Chciałabym żeby każde z was stało się święte.

    Zachęcam was wszystkich do modlitwy, aby wypełniły się w was plany Boże i wszystko, co przez was chce Bóg zdziałać.


    :: godzina 17:24.12
    19/11/2007
    Nasza droga.

    Od pana do Ojca.

    Dopóki człowiek żyje pod jarzmem grzechu, pod Prawem, Bóg jest dla niego surowym panem, kimś, kto uniemożliwia mu zaspokojenie ziemskich pragnień stanowczymi: „Musisz... Nie wolno!". Człowiek gromadzi na dnie serca niechęć do Boga, postrzega Go jako wroga swojego szczęścia i gdyby to od niego zależało byłby szczęśliwszy gdyby Bóg nie istniał.
    Pierwszą rzeczą, jaką robi Duch Święty przychodząc do nas, jest ukazanie odmiennego, prawdziwego oblicza Boga. Sprawia, że odkrywamy w Bogu sprzymierzeńca, przyjaciela, tego, kto dla nas „własnego Syna nie oszczędził" (Rz 8,32). Krótko mówiąc przekonujemy się, iż jest najczulszym Ojcem. Rodzi się wówczas synowskie uczucie, które spontanicznie przeradza się w okrzyk: Afefea, Ojcze! Tak jakby się mówiło:
    „Nie znałem Cię lub znałem jedynie ze słyszenia. Teraz znam Ciebie, wiem, kim jesteś, wiem, iż mnie naprawdę kochasz, że chcesz mojego dobra". Syn zajął miejsce niewolnika, miłość miejsce strachu.

    R. Cantalamessa


    :: godzina 9:39.05
    16/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Proszę was specjalnie, byście uczestniczyli we Mszy świętej.
    Módlcie się i pośćcie! Pragnę, aby w waszych sercach kwitły modlitwa i post.

    U Boga nie istnieją różnice między ludźmi. Religia nie może rozdzielać nikogo. Macie szanować każdego człowieka i jego wiarę, nie pogardzać nim ze względu na przekonania.

    Wiem, że wielu ludzi wam nie uwierzy i że wielu gorąco wierzących zwątpi. Bądźcie wytrwali i zachęcajcie ludzi do nieustannej modlitwy, do pokuty i nawrócenia. Na końcu wy będziecie najszczęśliwsi.

    Serce należące do Pana Jezusa jest wspaniałe, nawet wśród trudności i doświadczeń. Ale jeśli serce wobec trudności oddali się od Boga, traci swe piękno.



    :: godzina 14:48.48
    16/11/2007
    Inicjatywa przebaczenia pochodzi od Ojca

    To właśnie grzeszny Kościół prosi o przebaczenie długów zaciągniętych wobec Boga i względem ludzi. Przebaczenie uzależnione jest bowiem od nieograniczonego i szczerego przebaczenia udzielonego wcześniej swoim wrogom: „naszym winowajcom". Zakłada to nienawidzenie błędu, lecz miłowanie tego, kto zbłądził, nienawidzenie grzechu, ale miłowanie grzesznika, aby unaocznić ludziom „miłość, jaką Bóg umiłował świat".
    Tylko w takiej mierze, w jakiej doświadczyło się darmowego przebaczenia przez Ojca ogromnych długów zaciągniętych wobec Niego, można przebaczyć mały (w porównaniu z tamtymi zobowiązaniami) dług zaciągnięty z wrogami, otrzymując w ten sposób ponowne przebaczenie od Boga! Inicjatywa przebaczenia pochodzi od Ojca, który „pojednał nas ze sobą przez śmierć Syna, gdy byliśmy Jego nieprzyjaciółmi" (por. Rz 5,10) i „przebaczył w Chrystusie" (Ef 4,32), abyśmy, doświadczywszy Jego przebaczenia, mogli udzielać go naszym wrogom, rozjaśniając tym samym świat miłością Bożą do grzeszników, jedyną miłością, która nawraca!

    S. Sabugal


    :: godzina 13:26.27
    15/11/2007
    W co wierzę .

    F. Mauriac

    Punkt wyjściowy

    To, w co wierzę, nie pokrywa się z tym, co wiem: oto pierwsza możliwość nieporozumienia, z którą się trzeba uporać. Ileż to razy ludzie mówili do mnie z udaną zazdrością: „Jaki pan szczęśliwy, że wierzy we własną nieśmiertelność!" Jak gdyby wiara sprowadzała się do posiadania pewności opartej na czymś oczywistym. A przecież wiara to cnota — jedna z trzech cnót zwanych teologalnymi, i pierwsza w ich szeregu. Kto mówi „cnota", mówi także „stosowanie woli", takie jej stosowanie, które jest zasługą, stosowanie niełatwe.
    W samych początkach udział woli nie był mi potrzebny do wierzenia, ponieważ urodziłem się w pewnej religii, ponieważ odkąd byłem w stanie cokolwiek obserwować i rozumieć, widziałem wokół siebie ludzi praktykujących, ponieważ religii tej uczono mnie jako wiedzy, której poznanie jest naj¬ważniejsze, i dlatego, że w wieku, kiedy wątpliwości nie mają do nas dostępu i wydaje się nam, że nasi rodzice, nasi nauczyciele, posiadają wszelkie prawdy, ja nauczyłem się czcić i kochać tę religię, nie tyle dla niej samej, ile dla środków, jakie mi udostępniała, aby ustalić moje stosunki z Bogiem. A mimo to wola musiała włączyć się dość wcześnie; od chwili pierwszego zagrożenia wiary, od pierwszych wątpliwości: wkład woli w stopniu odpowiadającym urokowi, jaki wywierało na mnie wszystko, co wiązało się z religią, a przynależało do świata sensualnego, ale również w stopniu odpowiadającym pomocy, jaką mi ona dawała, skuteczności modlitw i życia sakramentalnego, które tajemnie zasilało moje życie doczesne.
    Od wczesnej młodości stawiałem sobie wszelkie pytania, uprzytamniałem sprzeciwy, jakie śred¬nio wykształconemu umysłowi nasuwa wierzenie w świat nadprzyrodzony, zwłaszcza — jako że były to czasy modernizmu i czytałem dzieła księdza Loisy — wszystkie zastrzeżenia, jakie wysuwa krytyka historyczna. Przyznaję jednak, że przystępując do ich rozpatrywania, miałem zawsze powzięte z góry założenie: że muszę je odeprzeć. Ja już zawczasu wybrałem — nie tyle pewną religię, pe¬wien Kościół, ile Kogoś, z Kim nawiązywałem łączność dzięki temu właśnie Kościołowi i tej właśnie religii.
    Uczciwie mówiąc, nie mógłbym twierdzić, że miłuję Kościół katolicki jako taki. Gdybym nie wierzył, że otrzymał on Słowa Żywota wiecznego, bynajmniej nie czułbym podziwu ani dla jego organizacji, ani metod, i wiele rozdziałów, jego dziejów budziłoby we mnie odrazę. Nade wszystko nie mogę pogodzić się z krucjatą przeciw albigensom. Zawsze byłem przekonany, że wśród moich przodków (bo niektórzy pochodzą z Ariege) kilku zostało spalonych na stosie. I pod tym względem różnię się biegunowo od pozytywisty, zwolennika „Action Frangaise", który nie wierzy, że Kościół podaje prawdę, podziwia go natomiast jako instytucję. Dla mnie Kościół, częściowo właśnie przez swoje błędy, przechował w stanie nienaruszonym depozyt, jaki otrzymał; nie to jest ważne, że go skodyfikował, skatalogował, sprecyzował bardziej może, niżbyśmy sobie życzyli, ale że go uchronił i że dzięki Kościołowi Słowo dociera do nas nie jako wspom¬nienie, nie jako Słowo odtwarzane z pamięci, ale czynne i żywe: „... odpuszczają ci się grzechy two¬je", „to jest ciało moje, które za was jest wydane...". Jakież to mogło mieć dla mnie znaczenie, że przewody są stare i częściowo uległy uszkodzeniu, skoro przepływały przez nie te słowa? Bóg powiedział nam przecież ustami Izajasza: „A jako zstępuje deszcz i śnieg z nieba, a tam się więcej nie wraca, ale napaja ziemię i zwilża ją, i czyni, że rodzi, i daje nasienie siejącemu i chleb jedzącemu; tak będzie słowo moje, które wyjdzie z ust moich: nie wróci się do mnie próżne, ale uczyni, cokolwiek chciałem, i powiedzie się mu w tym, na co je posłałem".
    Żaden zarzut wymierzony w ludzką organizację Kościoła już we mnie nie godzi. Nawet najgorsze fakty, jakie wykrywam w przeszłości lub obserwu¬ję dziś jeszcze, wcale mnie nie przejmują, gdyż Kościół stanowi w moich oczach całokształt środ¬ków ludzkich, jakimi posługuje się łaska dla użyźnienia każdej duszy, co zwraca się do owego Źródła Wody Żywej, które ujęte zostało w Rzymie. Usłyszę zapewne, że traktuję problem jako już rozwiązany, podczas gdy najpierw należałoby od¬powiedzieć na pytanie: w co wierzyłem na samym początku, i to zanim zdecydowałem się przyłączyć do pewnej określonej religii? Jak we mnie rodzi się akt wiary i jak się przejawia?
    Nie mogę uwierzyć, by życie nie miało swojego kierunku i celu, by człowiek nie miał swego przeznaczenia, jak też nie potrafię odrzucić świadectwa, które dają myśl, słowo, twarz — same przez się, a może bardziej jeszcze ich wyraz w sztuce ludz¬kiej. Sama sztuka byłaby dla mnie nieodpartym świadectwem Boga, który jest Miłością, gdyby nie było tego drugiego świadectwa wewnątrz mnie: sumienia, które mnie sądzi, udziela mi odpowiedzi na pytania i ma wgląd w najskrytsze moje myśli. Filozofom może się to wydawać ogromnie ubogie,ale ja nie usiłuję tutaj chlubę przynoszącymi wywodami olśniewać moich czytelników, lecz chcę podać im rzeczywiste uzasadnienia mojej wiary. Powody, które właśnie wskazałem, od początku stanowiły dostateczną przeciwwagę argumentów o niemożliwości istnienia Boga, od dzieciństwa bowiem żywo odczuwałem, co pojęcie stworzenia mo¬że mieć w sobie peszącego, a nawet nie do przyjęcia dla rozumu.
    Snadź własny byt sam w sobie znużył Boga — bo dobrowolnie zburzył
    Wiekuistości swej zapory.
    Potem zaś postanowił znieść —
    Dla skutków — swej Zasady treść
    A Jedność rozprzągł w gwiazdozbiory.
    Niebo — błąd Boga, Czas — runięcie! Otchłań zwierzęca, rozdziawiona!...*
    Tak, i trudno by to wyrazić lepiej. Ale człowiek jest na tym świecie i ja także tu jestem, i nic nie może sprawić, by jego tu nie było i aby mnie nie było. Owego „nie", które przeciwstawiam faktowi stworzenia, nie mogę przeciwstawić temu, że ja istnieję, że myślę, że kocham i że czynię zło. A zatem, wyszedłszy od tej negacji, twierdzę, że w jakimś momencie czasu gdzieś na powierzchni materii znaleźć się musiał zalążek, który zawierał w sobie tę nieskończoną miłość. Im więcej nad tym myślę, tym bardziej jestem przekonany, że Chrystus uka¬zał mi się jako Ten, kto rozstrzyga problem owych dwu niemożliwości. To On sprawił, że przechyliła się szala, albo raczej — ponieważ, odkąd znam samego siebie, szala sama chyliła się w stronę Boga — to On nie dozwolił, żebym bezustannie od nowa zastanawiał się nad tym, o czym już za mnie zdecydowało moje dziedzictwo i całe moje wycho¬wanie: że będę chrześcijaninem, katolikiem.
    Tylko On, nie urok chrześcijaństwa i nie oczaro¬wanie liturgią. Oczywiście, kochałem Dom Boży i miejsca, gdzie przebywa Jego chwała. Dziś jednak lepiej to oceniam: lubowałem się w „splendorze obrządków" wyłącznie tak, jak we wszystkich in¬nych elementach tajemniczości z okresu dzieciństwa. Kościół i jego celebracje, i jego muzyka wtórowały tej tajemniczości. Moje uczucia dla wszy¬stkiego, co w religii przemawia do zmysłów, i dla całego jej ceremoniału jednoczyło się z tym, co kochałem w dzieciństwie, z uczuciami dziecka, które me serce zachowało żywe i które swoją obecnością wypełniają moją starość.
    Niemniej jednak, gdybym nie był chrześcijaninem, byłbym człowiekiem najmniej zdolnym do tego, aby dojść do religii drogami, po których kroczył Huysmans. Liturgia z pewnością nie wystarczyłaby wówczas, aby mnie przekonać, ani nawet aby mnie przyciągnąć i zatrzymać. Im bliżej Boga żyję, tym bardziej zawężone staje się moje życie sakramentalne i tym mniejszą odczuwam potrzebę obrzędu. Cicha msza zadowala mnie całkowicie, i już nieczęsto się zdarza, abym jak ongi bywał na uroczystej mszy, odprawianej codziennie o dziesią¬tej rano u benedyktynów, przy rue de la Source. W Rzymie przepych Watykanu nie razi mnie ani nie oburza, ale też — prawdę mówiąc — nie olśniewaani" nie urzeka. Jestem wdzięczny instytucji Kościoła za to, co ocaliła, przechowała i utrzymała. Wdzięczny jestem wielkiemu słynnemu naczyniu, że nie okazało się porowate; lecz nie dla jego piękności miłuję je, i nie to skłoniłoby mnie do powrotu, gdybym się odeń oddalił.
    Nie chciałbym tu napisać nic, co mogłoby po¬dawać w wątpliwość moje uczucia w stosunku do Kościoła. Nieporozumienia rodzą się z odmiennej treści, jaką dla każdego z nas zawiera to słowo, Dla większości ludzi, nawet katolików, Kościół to pewna hierarchia, administracja, organizacja: nie tyle duch, co metoda czuwania i hamowania. Nie widzę w tym nic rażącego ani gorszącego. Patrząc pod tym kątem widzenia, Kościół reguluje Ducha, strzeże, a nawet przerywa Jego udzielanie się, gdy uzna to za konieczne. Doczesne dzieje Kościoła, historia jego stosunków z cezarem i jego wrastania w ten świat, za którym Chrystus Pan nie chciał prosić, nie pokrywają się ściśle z częścią dziejów głęboko utajoną: z dziejami duszy Kościoła, która dla mnie w rzymskiej bazylice Świętego Piotra nie przejawia się ani bardziej, ani mniej niż w najuboższym kościółku wiejskim, gdzie płonie mała lam¬pka; co do mnie — wolę kościółek wiejski, gdyż bazylika Świętego Piotra w Rzymie wzniesiona została z pieniędzy za odpusty i Kościół zapłacił za to połową świata, która przeszła do Reformacji. Zbyt wielką wartość nadano architekturze.
    Ale powtarzam raz jeszcze: wierzę, że ta organizacja wszystko uchroniła. W Kościele katolickim nie zagubiło się nic ze słów, które są duchem i życiem. Mówi nam o tym doświadczenie. Stwierdzam, 'doświadczam na samym sobie, że słowa, które do¬tarły do mnie w Kościele i przez Kościół, są duchem i życiem. Co prawda, nie potrzebowałem dokonywać wyboru tych wszystkich wierzeń judeo-chrześcijańskich, w których się urodziłem i w których zostałem wychowany. Ale, jak mówi Pascal, właśnie dlatego, że się w nich urodziłem, byłem przeciw nim uodporniony; ł mimo że się w nich urodziłem, zawsze wydawały mi się odmienne od wszelkich innych; a przede wszystkim, choć żyję nimi od dziecka, ani na chwilę nie przestałem od¬czuwać ich skuteczności.
    Trudno mieć w sobie mniej instynktu reformato¬ra, niż mam go ja, mimo że tyle rzeczy w Kościele widzialnym razi mnie, drażni czy gorszy. Największym jednak złem byłoby powiększać rozdarcie w tunice bez szwów. Nie ma innej drogi, jak włączyć się w zespół tych, którzy starają się ją zszywać. Co do mnie, nigdy nie usiłowałem osądzać Rzymu i dociekać racji usprawiedliwiających herezje czy schizmy. Za nic w świecie nie zrezygnowałbym z życia sakramentalnego, jakiego udziela mi kościół rzymski, który istotnie jest dla mnie źródłem życia i którego uzasadnienie historyczne znajduję w najstarszych tekstach, w listach święte¬go Pawła.
    .„... którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone..." Osobliwa jest myśl, że to, co wydaje się najcięższym kamieniem obrazy tylu ludziom — spowiedź cicha, na ucho, wyznawanie tego, co w nas najgorsze, drugiemu człowiekowi — najbardziej właśnie odpowiada mojej naturze: poczuciu winy, potrzebie uzyskania wybaczenia, wierze — z wszystkiego najbardziej niewiarygodnej — że słowa przekazywane od blisko dwu tysięcy lat wy¬starczają do odpuszczenia grzechów, poczynając od najbłahszych przewinień do najcięższych ,zbrodni. Człowiek, który uważa się za grzesznika, który czuje się grzesznikiem, już stoi u wrót Królestwa Bożego. I na tym polega różnica między epokami wiary a wszystkimi innymi. Ludzie nie byli wów¬czas mniej występni, niż są dzisiaj, ale mieli świa¬domość, że są występni. Należeli do tego* co było zaginęło i co Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawiać. A dzisiaj to, co zaginęło, wcale nie wie, że jest zagubione.
    Potrzeba uzyskania przebaczenia, którą zawsze odczuwałem, która w epokach wiary była czymś najbardziej rozpowszechnionym, dziś jest prawie nie znana: bo śmierć Boga to równocześnie zanik w nas świadomości Jego woli i tego, czego ona od nas wymaga. Czuję się chrześcijaninem przez poczucie winy, które mnie oddziela od Boga, i przez wiarę w środki, jakie mi Kościół_ udostępnia, abym — cokolwiek uczyniłem — mógł wszystko rozpoczynać od nowa, od czystej karty.
    Jak wszelkie ludzkie uczucia, i to uczucie wydaje się poślednie czy nawet niemal godne pogardy, ale ma również cechy szlachetności i świętości. Pogardę budzić może dążenie do uzyskania dobrego samopoczucia duchowego, tak silne w duszach miernych, które uważają się za święte, ponieważ są skrupulatne. W uczuciu opisywanym przeze mnie zasługuje jednak na szacunek dążenie naszej miłości, która wie z doświadczenia, że grzech oddziela ją od Tego, kogo kocha. Oczywiście, nieomal fizyczna ulga, jakiej doznaje wierny po otrzymaniu rozgrzeszenia, składa się na owo dobre samopoczucie, które wytknąłem i którego się wstydzę: lecz zawiera też radość płynącą z odzyskania łaski. I nietrudno zrozumieć, dlaczego agnostykowi reakcja taka wyda się dziecinna, bo rzeczywiście reagujemy jak w czasach, gdy matka tuliła w ramionach małe szlochające dziecko, o którym się mówiło: „Jak ono ładnie żałuje..." Jest tak bez wątpienia i przyznaję to. Trzeba wprowadzić w życie słowa Chrystusa: ,".. jeśli się nie staniecie jako dzieci...". A wiec tak, to prawda: chrześcijanin daje posłuch nadal albo raczej na nowo — impulsom z dzieciństwa, ale tez zawstydzenia, gdyż w dzieciństwie dostrzega nie jakiś brak, niedostatek doświadczeń, ale ducha, łaskę, możność rozumienia tego, co Boże, możność poznania Boga w sposób zupełnie inny, niż Go poznają filozofowie i uczeni.
    Tu zapewne niejeden by mi przerwał: „Słowem to, w co wierzysz, sprowadza się do tego, co odczuwasz, czego doznajesz: do skuteczności życia sakramentalnego, która nie da się stwierdzić i jest niesprawdzalna dla innego człowieka. A czy ty sam jesteś zupełnie pewien, że ta komedia nie odbywa się wyłącznie twoim kosztem? A gdyby tak mistycy okazali się brzuchomówcami, których poniosła własna gra, udającymi, że wierzą, lub nawet w końcu rzeczywiście wierzącymi w słowa wewnętrzne, które wypowiadają sami, przypisując je Bogu? Wyjaśniałoby to, dlaczego sakramenty dzia¬łają jedynie na tych, którzy gotowi są z nich korzystać, nie zaś na tych, którzy poddają się im biernie, bez zaangażowania".

    * Paul Yalery, Zamyśl węża.Przełożył Roman Kołoniecki.

    Fragment książki PAX-u "W co wierzę ".

    :: godzina 16:38.45
    15/11/2007
    Janusz Korczak - myśli.

    Genialny entomolog francuski, Fabre, szczyci się, że poczynił epokowe obserwacje nad owadami nie uśmierciwszy żadnego. Badał ich lot, ich zwyczaje, troski i radości. Przyglądał im się bacznie, gdy weseliły się w promieniach słońca, walczyły i ginęły w walce, poszukiwały pożywienia, budowały schroniska, robiły zapasy. Nie oburzał się; mądrym wzrokiem śledził potężne prawa natury w ich ledwo dostrzegalnych drgnieniach. Był nauczycielem ludowym. Badał gołym okiem. Wychowawco, bądź Fabrem świata dziecięcego!

    Jeżeli jestem szarą pokorą wobec Ciebie, Panie, to w prośbie mej stoję przed Tobą — jako płomienne żądanie. Jeśli szepcę cicho, to prośbę tę wygłaszam głosem nieugiętej woli. Wzrokiem nakazu strzelani ponad chmury. Wyprostowany żądam, bo już nie dla siebie. Daj dzieciom dobrą dolę, daj wysiłkom ich pomoc, ich trudom błogosławieństwo. Nie najłatwiejszą prowadź ich drogą, ale najpiękniejszą.
    A jako prośby mej zadatek, przyjm jedyny mój klejnot: smutek. Smutek i pracę.

    Powiedział mi chłopiec, opuszczając Dom Sierot: „Gdyby nie ten dom, nie wiedziałbym, że są na świecie ludzie uczciwi, którzy nie kradną. Nie wiedziałbym, że można mówić prawdę. Nie wiedziałbym, że są na świecie sprawiedliwe prawa."


    :: godzina 16:28.46
    15/11/2007


    Genialny entomolog francuski, Fabre, szczyci się, że poczynił epokowe obserwacje nad owadami nie uśmierciwszy żadnego. Badał ich lot, ich zwyczaje, troski i radości. Przyglądał im się bacznie, gdy weseliły się w promieniach słońca, walczyły i ginęły w walce, poszukiwały pożywienia, budowały schroniska, robiły zapasy. Nie oburzał się; mądrym wzrokiem śledził potężne prawa natury w ich ledwo dostrzegalnych drgnieniach. Był nauczycielem ludowym. Badał gołym okiem. Wychowawco, bądź Fabrem świata dziecięcego!

    Jeżeli jestem szarą pokorą wobec Ciebie, Panie, to w prośbie mej stoję przed Tobą — jako płomienne żądanie. Jeśli szepcę cicho, to prośbę tę wygłaszam głosem nieugiętej woli. Wzrokiem nakazu strzelani ponad chmury. Wyprostowany żądam, bo już nie dla siebie. Daj dzieciom dobrą dolę, daj wysiłkom ich pomoc, ich trudom błogosławieństwo. Nie najłatwiejszą prowadź ich drogą, ale najpiękniejszą.
    A jako prośby mej zadatek, przyjm jedyny mój klejnot: smutek. Smutek i pracę.

    Powiedział mi chłopiec, opuszczając Dom Sierot: „Gdyby nie ten dom, nie wiedziałbym, że są na świecie ludzie uczciwi, którzy nie kradną. Nie wiedziałbym, że można mówić prawdę. Nie wiedziałbym, że są na świecie sprawiedliwe prawa."


    :: godzina 16:27.47
    15/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    U Boga nie istnieją różnice między ludźmi. Religia nie może rozdzielać nikogo. Macie szanować każdego człowieka i jego wiarę, nie pogardzać nim ze względu na przekonania.


    Wiem, że wielu ludzi wam nie uwierzy i że wielu gorąco wierzących zwątpi. Bądźcie wytrwali i zachęcajcie ludzi do nieustannej modlitwy, do pokuty i nawrócenia. Na końcu wy będziecie najszczęśliwsi.


    Serce należące do Pana Jezusa jest wspaniałe, nawet wśród trudności i doświadczeń. Ale jeśli serce wobec trudności oddali się od Boga, traci swe piękno.


    :: godzina 16:25.28
    13/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na Twój czas.

    Zrezygnujcie ze wszystkich namiętności i nieuporządko¬wanych pragnień. Unikajcie telewizji, nadmiaru sportów, nadmiernego korzystania z pokarmu, alkoholu, tytoniu itp.

    Teraz pada deszcz i mówicie sobie: „Nie ma sensu iść do kościoła po takim błocie. Dlaczego tak pada? Dlaczego deszcz nie ustaje?" Nie mówcie tak więcej. Nie ustawajcie w proszeniu Boga o deszcz, aby użyźnił ziemię. Nie zwracajcie się przeciw błogosławieństwu Bożemu. Przede wszystkim dziękujcie Mu modlitwą i postem.

    Drogie dzieci, dziś was wszystkich zapraszam do modli-twy. Bez modlitwy nie możecie usłyszeć ani tego, co mówi Bóg, ani tego, co Ja mówię, ani dostrzec łask, jakich wam udzielam. Dlatego proszę was, byście zaczynały i kończyły dzień modlitwą. Drogie dzieci, chcę was prowadzić krok po kroku, o ile to tylko możliwe, ku modlitwie. Nie możecie w niej wzrastać, jeśli tego nie pragniecie. Wzywam was, drogie dzieci, byście zawsze umieszczały modlitwę na pierwszym miejscu.

    Módlcie się i czyńcie to z gorliwością. Włączcie cały świat w waszą modlitwę. Módlcie się, bo modlitwa daje życie.


    :: godzina 13:30.11
    13/11/2007
    „Pieśń o blasku wody" (fragmenty)

    A odpowiadając Jezus rzekł jej: Każdy, kto pije tę wodę, znowu pragnąć będzie; kto jednak napije się wody, którą ja mu dam, nigdy nie uczuje pragnienia. (J 4,13)

    1. Nad studnią w Sychem
    Popatrz — tam łuską srebrzystą nieustannie się woda odrywa,
    oto głębi brzemieniem drży
    jak źrenica czując dno obrazu.
    Woda jednak miejsca zmęczone wokół twych oczu przemywa,
    gdy odbiciem szerokich liści dosięga twojej twarzy.
    Tak daleko do źródła —
    Te oczy znużone to znak,
    że ciemne wody nocy płynęły w słowach modlitwy
    (— nieurodzaj, nieurodzaj dusz —)
    a teraz światło studni pulsuje głęboko w tych łzach,
    które — pomyślą przechodnie — wycisnął podmuch snu...
    A tymczasem —
    ta studnia otwiera w twym wzroku tylko migot liści
    i łuską odbitej zieleni zasnuwa miękko twą twarz
    tam — w głębi.

    Czy daleko jeszcze do źródła?
    Przecież w Tobie drży tylu ludzi
    prześwietlonych blaskiem Twoich słów —
    jak źrenice prześwietla blask wody...
    Tych ludzi znużeniem zarazem i światłem znasz.
    2. Gdy otworzysz oczy w głębi fali...
    Kamienie po świeżym deszczu przejrzyste — lśnią
    w stopach przechodniów nieznacznie uniesione.
    Już blisko wieczór. Iluż ludzi przenika w głąb
    drzwi otwieranych z łoskotem —
    iluż topnieje od światła w głębi okien?
    Już wieczór. Ściana ludzka co czas jakiś otwiera się twarzą
    przechodnia — potem okien przenoszą ją światła
    na inne miejsce opodal —
    zwężona, rozszerzana co chwilę. Jednaka.
    Wzrok wyrywa się ledwo z jej mroku. Łatwa.
    A ja ci powiadam, że to tylko twój wzrok
    dostrzega ludzi tak słabo, kiedy płyną za falą neonu.
    Właściwie odsłania ich to, co najbardziej ukryte w nich
    i czego żaden nie wypala płomień.
    A kiedy przymkniesz oczy, przestrzeń znowu się staje
    pełniejsza
    wprost niepojętych treści — oto ludzi rozsuwa się mrok,
    kołysząc w sobie tę dobroć,

    którą — milcząc — sycisz się z nich wszystkich,
    którą— krzycząc — rozbijasz w proch.
    Nie, nie — to nie jesteście wy tylko — a jeśli nawet wy,
    tedy obecność wasza nie tylko trwa, lecz objawia —
    Byle oczy otworzyć inaczej,
    otworzyć inaczej niż zwykle
    I nie zapomnieć widzenia, którym wówczas wzrok
    się napawał.

    Karol Wojtyła


    :: godzina 10:14.04
    9/11/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU (1981-96):
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa
    ______________________________________
    __________________________Fragment____

    PIĘĆ KOLUMN ŚWIĄTYNI. PIĘĆ KANAŁÓW ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO.

    Pięć kolumn świątyni ( należą do nich: modlitwa, post, czytanie Pisma Świętego, spowiedź, Eucharystia) jest ze sobą wzajemnie związanych. Spoczywają bowiem na tych samych fundamentach i podtrzymują tę samą główną belkę stropu. Każda z kolumn spełnia niezbędną funkcję i jest niezastąpiona. Zlikwidowanie jej lub zmniejszenie poważnie zaszkodziłoby całej budowli, czyli zakłóciłoby rytm autentycznego chrześcijańskiego życia. Modlitwa nie może się obyć bez postu ani wyrzeczenia i odwrotnie. Obydwie te rzeczy powinny żywić się Słowem Bożym i sakramentami. Te ostatnie zaś wymagają postu i osobistej modlitwy, aby stać się czymś więcej niż tylko czysto zewnętrznymi praktykami.

    Rozdział 4. PIERWSZA KOLUMNA ŚWIĄTYNI: MODLITWA (c.d)

    4. W jakich intencjach się modlić?

    Maryja nie zadowala się jedynie wezwaniem nas do modlitwy, mówi nam również, w jakich intencjach pragnie, abyśmy się modlili.
    a. O realizację Bożego Planu
    Modlić mamy się o pokój, pojednanie, nawrócenie wszystkich ludzi. To centralne orędzie, które powraca jak refren, powtarza się stale od 26 czerwca 1981. W sposób widoczny Maryja pragnie podzielić z nami lęk przed wojnami, przemocą, niesprawiedliwością.
    «Pokój, pokój, nic innego niż pokój! Trzeba, by ludzie się pojednali z Bogiem i między sobą. W tym celu trzeba: wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się.» (26.06.81)
    «Módlcie się, aby Jezus zatryumfował.» (13.09.84)
    «Módlcie się, by się zrealizował Plan Boga i by wszelkie działanie szatana zakończyło się chwałą Bożą.» (7.2.85)
    Kiedy Maria usiłowała podsumować myśl przewodnią orędzi Maryi Panny, po 8 latach trwania objawień, postawiła pokój na pierwszym miejscu. Jej list tak się rozpoczyna: «Święta Dziewica przedstawiła się jako Królowa Pokoju. Ona zaprasza nas przede wszystkim do modlitwy, byśmy otrzymali pokój w sercach, potem w naszych rodzinach, a następnie na całym świecie.» (18.05.89)
    Orędzie z 25.12.90 powtarza jeszcze raz usilne wezwanie do modlitwy o pokój: «Dzisiaj zapraszam was w specjalny sposób do modlitwy o Pokój. Proście Księcia Pokoju, by mógł was schronić pod swoim płaszczem i by mógł wam pomóc w zrozumieniu znaczenia pokoju w waszych sercach. W ten sposób będziecie zdolni do rozszerzania pokoju waszych serc w całym świecie. Módlcie się, módlcie się, ponieważ szatan chce zniszczyć plan pokoju. Bądźcie pojednani jedni z drugimi i waszym życiem przyczyniajcie się do tego, by pokój mógł zapanować na ziemi.»
    b. O pokonanie szatana
    Kolejna intencja naszych modlitw, o której mówi nam Maryja, to pokonanie szatana.
    «Szatan istnieje. On usiłuje tylko niszczyć. Co do was, módlcie się i wytrwajcie w modlitwie. Nikt nie może nic przeciwko wam.» (14.02.82)
    «Módlcie się, aby rozbroić szatana i aby zapewnić sobie szczęście.» (24.01.85)
    «Zacznijcie walkę z szatanem przez modlitwę (...). Uzbrójcie się przeciwko szatanowi, a zwyciężycie z różańcem w ręku.» (8.08.85)
    «Jedynie dzięki modlitwie będziecie mogli, tam gdzie się znajdujecie, zatryumfować nad każdym wpływem szatana.» (7.07.86)
    c. Z pokorą za siebie samych
    Jesteśmy słabi i grzeszni, boimy się cierpienia. Droga ku świętości jest długa i stroma. Liczne teksty już zacytowane mówiły nam, że mamy się modlić za samych siebie, byśmy mogli «odkryć miłość Bożą», aby «pozwolić, że zakorzeni się w nas prawdziwa wiara», «aby otrzymać zbawienie», «aby osiągnąć świętość», «aby osiągnąć szczęście», «aby znaleźć radość i wytchnienie», «aby w każdej chwili stać się świadomymi obecności Boga».
    Oto jeszcze kilka orędzi na ten temat:
    «Módlcie się, aby odczuć słodycz Boga.» (24.01.85)
    «Proście Boga o łaski, niech wam ich udzieli przeze mnie, by wasza świętość była doskonała.» (25.08.87)
    «Módlcie się, aby osiągnąć pełnię miłości.» (25.10.87)
    «Módlcie się, aby odkryć i poznać Boga» (25.02.90)
    d. W intencjach Maryi
    Prośba Maryi o ofiarowanie Jej modlitw, by mogła nimi swobodnie dysponować, zaczęła się pojawiać po 10 latach objawień. Maryja jako najlepsza z Matek zna też najlepiej potrzeby nasze i całego świata. Dlatego prosi nas o ofiarowanie Jej z ufnością wszystkich modlitw (oraz cierpień – zob. orędzie z 25.09.96), aby mogła nimi rozporządzać zgodnie z Bożym planem. Ona zaniesie je przed Boży tron prosząc zarówno w naszych intencjach, jak i we wszystkich innych, drogich Jej Sercu.
    «Proszę was wszystkich, abyście modlitwy i ofiary składali w moich intencjach, abym je mogła przekazać Bogu w najpotrzebniejszych sprawach. Zapomnijcie o waszych pragnieniach, drogie dzieci, módlcie się o to, czego Bóg pragnie, a nie o to, czego wy pragniecie.» (25.9.91)
    «Dziękuję wam za wszystkie ofiary i modlitwy. Módlcie się, abym mogła wam pomóc jeszcze więcej. Potrzebne są mi wasze modlitwy.» (25.11.91)
    «Wzywam was, abyście się zdecydowali na modlitwę w moich intencjach. Odmawiajcie modlitwę sercem, bo wtedy pojmiecie moje wezwanie i gorące pragnienie pomagania wam.» (25.7.93)
    «Drogie dzieci, raduję się z wami i wzywam was do modlitwy. Moje kochane dzieci, módlcie się w moich intencjach. Wasze modlitwy są mi bardzo potrzebne. Poprzez nie pragnę prowadzić was do Boga. On jest waszym zbawieniem. Bóg posyła mnie, abym wam pomagała i prowadziła was do raju, który jest waszym celem. Dlatego, Moje kochane dzieci, módlcie się...» (25.9.94)


    :: godzina 12:54.38
    8/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Jestem waszą Matką i kocham was. Zachęcam was do modlitwy. Nigdy się nie męczę. Wzywam was nawet wówczas, gdy się oddalacie od Mego Serca. Boleję nad każdym człowiekiem, który się potępia. Łatwo wybaczam i cieszę się każ¬dym dzieckiem powracającym do Mnie.

    Mirjana, przerażona 8 tajemnicą* prosiła Najświętszą Dziewicę o wstawiennictwo, by ludzkość została zachowana od tego nieszczęścia.
    Modliłam się, kara została złagodzona. Stałe modlitwy i posty zmniejszyły karę Bożą, ale nie jest możliwe całkowite uniknięcie kary. Przejdź się ulicami miasta i policz tych, którzy wielbią Boga i tych, którzy Go obrażają. Bóg nie może dłużej tego znosić.
    Oddajcie się niepodzielnie Bogu.

    Nie przejmujcie się zbytnio sprawami tego świata. Powierzcie to wszystko w modlitwie 'Ojcu w niebie. Jeśli się jest zanadto zatroskanym, nie można się dobrze modlić, bo brakuje pokoju duchowego. Bóg doprowadzi do szczęśliwego końca sprawy ziemskie, jeżeli człowiek sumiennie wypełnia Jego wolę.

    :: godzina 14:16.41
    8/11/2007
    Janusza Korczaka -"myśli"

    Czyż nie jest komicznym fakt, że patent dojrzałości wydaje szkoła na tej zasadzie, że uczeń umie posługiwać się logarytmami, objaśnić zjawisko zaćmienia księżyca. Dojrzałym ponoć jest ten, kto wie, po co żyje, jaki jest jego stosunek do ogółu ludzi i historii ludzkości i w myśl tego postępuje.

    Szkoła winna być kuźnicą, gdzie wyku¬wają się najświętsze hasła, przepływać winno przez nią wszystko, co daje życie — ona najgłośniej wołać winna o prawa człowieka, piętnować najśmielej i najbezwzgłędniej to, co jest w nim zabagnionego. A uczynić to może tylko szkoła nie reperowana, sztukowana i odświeżana, a szkoła z gruntu inna, z gruntu — nie z księżyca — nie taka, jaką widzimy dziś wszędzie.

    Jak krańcowym był zachwyt epoki Odrodzenia wobec języków starożytnych, tak krańcowym jest dziś uniesienie wobec nauk przyrodniczych.
    Kult materii podkopuje idealne uczucia młodzieży. Czy za lat trzysta nie odezwą się głosy sędziów surowych?
    Z alchemii i astrologii zrodziła się chemia i astronomia, czy z niezbadanych sił ciemnego dziś hipnotyzmu i spirytyzmu nie ukaże się
    nam nieznany świat ducha?

    Charakterystyczny jest szczegół, że wszędzie armie kosztują więcej niż szkoły, żelazne rupiecie — niż przyszli obywatele, przyszli ludzie. Szkoła współczesna i w budżecie, i w celach swych jęczy pod jarzmem militaryzmu wszędzie, na całym tak zwanym cywilizowanym świecie; cała różnica polega tylko na — natężeniu.


    :: godzina 13:59.34
    7/11/2007
    Komentarz do orędzia Królowej Pokoju.
    BĄDŹCIE MIŁOŚCIĄ I ŚWIATŁOŚCIĄ

    „Drogie dzieci! Bóg wysłał mnie do was z miłości, żebym mogła prowadzić was ku drodze zbawienia. Wiele z was otworzyło swe serca i przyjęło moje orędzia, ale wiele zagubiło się na tej drodze i nigdy pełnią serca nie poznało Boga miłości. Dlatego wzywam was, żebyście były miłością i światłością tam, gdzie jest ciemność i grzech. Jestem z wami i błogosławię was wszystkie. Dziękuję wam, że odpowiedziałyście na moje wezwanie.” (orędzie z 25 października 2007)


    Na początku orędzia Matka Boża powtarza główny cel swej misji – nasze zbawienie. Nie raz umieściła siebie na pierwszym miejscu. Słowa, jakie głosiła dwa tysiące lat temu na weselu w Kanie Galilejskiej: Czyńcie, cokolwiek Syn mój wam powie (por. J 2,5), nadal odnoszą się do nas. Czynić to, czego chce Jezus, to znaczy pełnić wolę Bożą – na tym polega nasze zbawienie.

    Jako prawdziwa matka, nasza Pani chce, żeby wszystkie Jej dzieci były zbawione. Dlatego ciągle wzywa nas, ale także ostrzega nas, jak uczyniła to 25 listopada 1998 r., gdy powiedziała: Moje dzieci, zapraszam was wszystkie na drogę zbawienia i chcę wam pokazać drogę do Nieba. Jest tylko jedna droga, która prowadzi do życia wiecznego, która prowadzi do raju, a jest nią Jezus Chrystus. On powiedział o sobie: „Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie.” (J 14,6)

    Matka Boża mówi, że wiele ludzi otworzyło swe serca. Otworzyć swe serce oznacza oddać całą swoja istotę Bogu, który jest miłością, ale także orędziom, które zachęcają nas do takiego oddania. Serce jest najcenniejszą, najpiękniejszą własnością istoty ludzkiej. Serce jest symbolem życia i miłości, wszystkich dobrych rzeczy, jakie ludzie mają. Matka Boża prosiła nas już, żebyśmy ponownie poświęcili się Jej Sercu i Sercu Jej Syna Jezusa. W orędziu z 25 października 2003 r. powiedziała: „Nie wahajcie się, moje dzieci, ale powiedzcie całym swym sercem: Chcę pomóc Jezusowi i Maryi, żeby wprowadzili więcej braci i sióstr na drogę świętości. Przypomina nam, że są tacy, którzy zagubili się na tej drodze poświęcenia, ponieważ nigdy nie oddali swych serc Bogu. W Ewangelii Jezus często przypominał słuchaczom, że zamknęli swe serca, serca z kamienia. A ludzie, którzy mają takie serca, wywrócili system wartości, w którym pierwsze miejsce nie należy do Boga.

    Matka Boża zachęca nas, żebyśmy byli miłością i światłością. Być miłością oznacza być świadkiem czystej Chrystusowej miłości, która została nam dana. Ta miłość jest bezwarunkowa; o nic nie pyta, po prostu daje. Zawsze myśli o innych, zanim pomyśli o sobie. Takiej miłości uczymy się od Jezusa, jeśli oddajemy się Jemu całym sercem, ponieważ On zachęca nas nie tylko do miłości przyjaciół, lecz także nieprzyjaciół. Ludzie zawsze byli gotowi kochać swych sąsiadów, a nienawidzić nieprzyjaciół (Mt 5,43), ponieważ tak było łatwiej. Jezus poszedł dalej. Jego uczeń, wyznawca, chrześcijanin, nie może być skrupulatny w swej miłości. Oni mają kochać wszystkich ludzi włącznie z nieprzyjaciółmi, zgodnie z duchem Pana. To oznacza być miłością. Co oznacza być światłością? Być światłością oznacza świecić dla innych, żeby się nie potykali i nie błąkali w ciemności. Powinniśmy być światłością, którą rozniecił Chrystus, żeby ludzie zobaczyli prawdę i oblicze Jego Niebieskiego Ojca, a nie błąkali się.

    Medjugorje, 26.10.2007 O. Danko Perutina



    :: godzina 14:34.08
    7/11/2007
    Janusza Korczaka myśli

    Nieśmiertelność jest amebą, człowiek jest kolonią sześćdziesięciu biliardów, jak podaje Maeterlinck. [...]
    Ludzi na świecie jest dwa miliardy, a ja jestem społeczeństwem wiele milionów razy liczniejszym, więc mam obowiązek dbać o własne miliardy, wobec których mam zobowiązania.
    Niebezpiecznie może mówić o rym ogółowi, choć i tak każdy to czuje, jeśli nawet nie bardzo wie. A zresztą, czy mój wszechświat życia i jego pomyślność nie są zależne od pomyślności całego pokolenia, od wysp ludożerców austra¬lijskich aż do gabinetu poety, uczonego, aż do wpatrzonego w otwór teleskopu na szczycie śnieżnym, na równinie bieguna.

    Naiwnie obawiamy się śmierci, nieświadomi, że życie jest korowodem zamierających i nowo zrodzonych momentów. Rok — tylko próba zrozumienia wieczności na pow¬szedni użytek. Chwila trwa tyle, ile uśmiech lub westchnienie. Matka pragnie wychować dziecko. Nie doczeka: raz wraz inna kobieta innego żegna i wita człowieka.

    Ludzie boją się śmierci, bo nie umieją cenić życia. Ludzie boją się śmierci, bo nie wiedzą, że tak przepyszne zjawisko, jak życie, może trwać tylko krótko, inaczej utraci swą wartość — i znuży.

    Opanowane tajemnice kreślimy jako obiektywne formuły matematyczne, inne, wobec których stoimy bezradnie, płoszą nas i gniewają. Pożar, powódź, grad są katastrofą, ale tylko w ocenie szkód, które przynoszą; więc organizujemy straż ogniową, budujemy tamy, asekurujemy, bronimy. Do wiosen i jesieni przystosowaliśmy się. Z człowiekiem walczymy bezskutecznie, bo nie znając go nie umiemy zharmonizować z nim życia.


    :: godzina 14:28.53
    7/11/2007
    Bo kochać, mój drogi:

    To chcieć uczynić drugiego wolnym, a nie uwodzić go,
    to uwolnić go z jego więzów, jeśli pozostawał więźniem,
    Aby on także mógł powiedzieć: „kocham ciebie”,
    nie będąc do tego zmuszonym nieposkromionymi pragnieniami.

    Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera tobie bramy swego
    tajemniczego ogrodu, po drugiej stronie okrężnych dróg, kwiatów
    i owoców zrywanych na skarpie,
    Tam gdzie zadziwiony potrafisz wykrztusić: to „ty”,
    moje kochanie, ty jesteś moją jedyną...

    Kochać to chcieć ze wszystkich sił dobra drugiej osoby nawet
    z pominięciem siebie,
    to czynić wszystko, by ona wzrastała i rozwijała się
    Stając się z każdym dniem człowiekiem, jakim być powinna
    a nie takim, jakiego chciałbyś ukształtować według swoich marzeń.

    Kochać to ofiarować swoje ciało, a nie zabierać ciała drugiej osoby,
    lecz przyjąć je gdy daje siebie,
    To skoncentrować siebie i wzbogacić, aby ofiarować ukochanej
    całe swoje życie skupione w ramionach twojego „ja”, co znaczy
    więcej niż tysiące pieszczot i szalonych uścisków.

    Kochać to ofiarować siebie drugiej osobie, nawet jeśli ona przez
    moment się wzbrania
    To dawać nie licząc tego, co inny ci daje,
    płacąc bardzo drogo, nie domagając się zwrotu.
    Największa miłość wreszcie to przebaczyć, gdy ukochana niestety odchodzi,
    usiłując oddać innym to, co przyrzekła tobie.

    Kochać to zastawić stół, aby przy nim zasiadł twój gość i nie sądzić,
    że możesz obejść się bez niego,
    Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on ci przynosi,
    na twoje świąteczne przyjęcie nie postawisz dań królewskich,
    lecz tylko suchy chleb biedaka.

    Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej,
    wierzyć w jej ukryte siły, w życie, które posiada,
    jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla wyrównania
    drogi?
    To zdecydować się rozsądnie i odważnie wyruszyć na drogi czasu,
    nie na sto, tysiąc czy dziesięć tysięcy dni,
    Ale na pielgrzymkę, która się nie skończy, bo' jest pielgrzymką,
    która trwać będzie ZAWSZE.

    Powinienem ci to powiedzieć, aby oczyścić twe marzenia,
    że kochać to zgodzić się na cierpienie, śmierć samemu sobie, aby żyć
    i ożywiać,
    Ponieważ tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć o sobie dla
    drugiego, może wyrzec się życia dla siebie
    tak, żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego.

    Kochać wreszcie to jest to wszystko, o czym powiedziano i jeszcze
    więcej,
    Bo kochać to otworzyć się na nieskończoną MIŁOŚĆ, to pozwolić
    się kochać, być przejrzystym wobec tej MIŁOŚCI, która przychodzi zawsze w porę.
    To jest, o wzniosła Przygodo, pozwolić Bogu kochać tego, którego
    ty w sposób wolny decydujesz się kochać.

    M. Quoist


    :: godzina 14:25.36
    5/11/2007
    Fulla Horak - Myśli o niebie.

    Niebo - to nie bezruch i bezczynność! "Patrzenie w oblicze Boga", to - niemożność czynienia czegokolwiek inaczej - niż wedle Jego woli. Gdyby to chcieć znowu do czegoś zrozumiałego nam porównać, można by powiedzieć, że stan zbawionej duszy, to posłuszne, celowe i twórcze krążenie jej świadomości w rytm uderzeń Wszechmocy Bożego Serca.
    Wszystkie te wysokie Kręgi Nieba są przybytkami Świętych, ale nie tylko tych, którzy byli kanonizowani. Całe zastępy cichych i Bogu - za życia już - oddanych dusz, o których świętości świat niczego nie wie, w tych właśnie wysokich Kręgach Nieba podziwiają i wielbią Wszechmoc i Świętość Boga. Wiem np. od św. Magdaleny - Zofii o takiej jednej świętej praczce. Całe życie stała nad balią i prała. Zarabiając ciężko na ten słony od mydlin, codzienny chleb dla siebie i rodziny, nie buntowała się, nie skarżyła, przyjmowała wszystko z poddaniem jako zgodne widocznie z wolą Bożą, i każdym wysiłkiem, całym znużeniem, wszystkim niedostatkiem, nieustannie, znad swojej balii - chwaliła Boga. Bez wielkich słów - cicho, niezauważenie, po prostu... Żyła stale z myślą o Jego obecności, dla jego Miłości przetrwała pogodnie długi szereg lat w upokorzeniu i trudzie - to też Bóg dopuścił jej duszę przed Swoje Oblicze... Praczka ta jest dzisiaj Świętą w Niebie.
    DUCH ŚWIĘTEGO OPIEKUNA musi też swym charakterem i możliwościami odpowiadać charakterowi i usposobieniu wziętego w opiekę człowieka. Święty, z wysokości uzyskanego przez swe zasługi poziomu doskonałości, czerpiąc niejako z kapitału, którym z woli Boga wolno mu rozporządzać - łatwiej i szybciej działać może w pokrewnej i podobnej sobie duszy. W cieple i blasku działań Św. Opiekuna, rozwijają się wtedy w człowieku wszystkie dobre skłonności, które Bóg wsiał mu w duszę.
    DUCHY JASNE, to dusze ludzi zbawionych, które "pracują" wspólnie ze Świętymi dla chwały i miłości Bożej. Wyszukują sobie one na ziemi ludzi, odpowiadających ich możliwościom i pragną im pomagać dla radości służenia Bogu. Chcą w ten sposób wykorzystać i zużytkować wszystkie możliwości, które im stopień ich świętości, jasności i mocy, przyznaje. Duch Jasny, znalazłszy wśród ludzi człowieka, którego uposażenia duchowe odpowiadają jego działaniu, - natchnieniami stara się go pozyskać dla spraw Bożych. Gdy dobrą wolą kierowany człowiek podda się ufnie jego wpływowi, w miarę duchowego rozwoju człowieka - a w miarę rozszerzających się jego możliwości - zmieniają się też przy nim działające Duchy. Jedne, spełniwszy swe zadania odchodzą, a na ich miejsce napływają inne, mocniejsze, by wreszcie urobić podłoże dla ostatecznego i stałego opiekuna duszy, którym zazwyczaj jest Święty.

    Człowiek słyszący, nie potrafi tak silnie zasłonić sobie uszu, by do nich nie doszedł np. huk armat Słuch jego, z natury rzeczy, musi go przyjąć. Tak samo dusza obdarzona łaską, przeniknięta Duchem Św., nie może przestać być rozumną. Nie ma w niej miejsca ani pojęcia na nic innego. Wsłuchiwanie się, rozumienie i podziw dla doskonalej harmonii i ładu planów Bożych, pełne zadowolenie i zachwyt dla Jego praw - oto Niebo!

    W Niebie odnajdzie dusza wszystkie pragnienia - ale odnajdzie Je w formie doskonałej. Odnajdzie tam nawet to, co niepomyślane leżało na jej dnie - jako tęsknota.
    Święty staje się Opiekunem danego człowieka, albo bez jego wiedzy, gdy wie, że poparty niezasłużoną łaską, może on w przyszłości wiele dobrego zdziałać dla spraw bożych na ziemi - albo wtedy, gdy ukochawszy specjalnie któregoś ze świętych, gorąco go człowiek o tę opiekę poprosi. Jeżeli człowiek w swym życiu wewnętrznym jest chwiejny i nijaki, widocznie nie ma jeszcze przy sobie silnego Opiekuna, albo - co gorsza - ma ich kilku i to tych ze świata ciemności. Gdy bowiem człowiek nie ma silnej woli ku dobremu, zazwyczaj zwycięża w nim zło, albo w najlepszym razie zostanie "letnim" do śmierci. Święty nie ma dostępu do człowieka, w którym brak dobrej woli, w którym nie było nawet prób i wysiłków, celem wypracowania jej. Modlitwą i ukochaniem któregoś ze świętych może najbardziej chwiejny człowiek, uprosić sobie tak silnego opiekuna, że pod jego działaniem dawna chwiejność i niezdecydowanie znikną bez śladu.
    Kościół Tryumfujący - to nie mająca granic sfera blasku, szczęścia i mocy, biorąca swój początek z Trójcy Przenajświętszej, a kończąca się na najuboższej, najmniej uposażonej, na najniższym skraju Kręgu Poznania trwać mającej duszy. Z tego bezmiaru wydzieliła Wola Boża pewne moce, pewne Kręgi, pewne kategorie Duchów, dla bezpośredniego działania na ziemi. I tak przede wszystkim korzysta człowiek z opieki Aniołów Stróżów, Patronów, Opiekunów i całego zastępu Duchów Jasnych.
    Tu - urzeczywistnia się wszystko, co nasza wyobraźnia mogła stworzyć. Wszystkie bowiem najbardziej fantastyczne myśli ludzkie są ledwie bladym, dalekim refleksem pomysłowości Bożej. Boża fantazja nie ma granic, a każda myśl Jego jest równocześnie aktem twórczym.



    :: godzina 9:28.30
    5/11/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z dn.2 listopada 2007

    „Drogie dzieci. Dziś wzywam was, abyście otworzyli swoje serca Duchowi Świętemu i pozwolili Mu aby was przemienił. Dzieci moje, Bóg jest najwyższym dobrem i dlatego jako matka proszę was módlcie się, módlcie się, módlcie się, pośćcie i miejcie nadzieję, że to dobro jest możliwe do osiągnięcia, ponieważ Miłość narodziła się z tego dobra. Duch Święty wzmocni w was tę miłość i będziecie mogli nazywać Boga swoim Ojcem. Przez tą najwyższą miłość będziecie szczerze kochać wszystkich ludzi i w Bogu uważać ich będziecie za braci i siostry. Dziękuję”.

    Podczas błogosławieństwa Matka Boża powiedziała: „Na drodze, którą prowadzę was do mojego Syna, ci którzy reprezentują Go kroczą obok mnie”.

    (Orędzie przekazane Mirjanie)


    :: godzina 9:25.06
    2/11/2007
    Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych

    Kościół wspomina dzisiaj w liturgii wszystkich wierzących w Chrystusa, którzy odeszli już z tego świata, a teraz przebywają w czyśćcu. Przekonanie o istnieniu czyśćca jest jednym z dogmatów naszej wiary.

    Obchód Dnia Zadusznego zainicjował w 998 r. św. Odylon (+ 1048) - czwarty opat klasztoru benedyktyńskiego z Cluny (Francja). Praktykę tę początkowo przyjęły klasztory benedyktyńskie, ale wkrótce za ich przykładem poszły także inne zakony i diecezje. W XIII w. święto rozpowszechniło się na cały Kościół Zachodni. W wieku XIV zaczęto urządzać procesję na cmentarz do czterech stacji. Piąta stacja odbywała się już w kościele, po powrocie procesji z cmentarza. Przy stacjach odmawiano modlitwy za zmarłych i śpiewano pieśni żałobne. W Polsce tradycja Dnia Zadusznego zaczęła się tworzyć już w XII w., a z końcem wieku XV była znana w całym kraju. W 1915 r. papież Benedykt XV, na prośbę opata-prymasa benedyktynów zezwolił, aby tego dnia każdy kapłan mógł odprawić trzy Msze święte: w intencji poleconej przez wiernych, za wszystkich wiernych zmarłych i według intencji Ojca Świętego.
    Za pobożne odwiedzenie cmentarza w dniach od 1 do 8 listopada i jednoczesną modlitwę za zmarłych można uzyskać odpust zupełny.


    Odpusty w Kościele

    Nauka o odpustach łączy się z tajemnicą Bożego Miłosierdzia. W sakramencie pojednania grzesznik otrzymuje przebaczenie wyznanych grzechów, za które szczerze żałuje. Dzięki temu może on osiągnąć wieczne zbawienie.
    Uzyskane przebaczenie nie uwalnia jednak od kar doczesnych (czasowych), które spotykają nas za życia lub po śmierci w czyśćcu. Uwolnieniu od tych kar służy właśnie obfity skarbiec odpustów Kościoła.

    Odpust jest to darowanie przez Boga kary doczesnej za grzechy odpuszczone już co do winy.

    Rozróżnia się odpusty cząstkowe i zupełne (zależnie od tego, w jakim stopniu uwalniają nas od kary doczesnej). Odpusty te może zyskiwać każdy ochrzczony po spełnieniu odpowiednich warunków dla siebie lub ofiarowywać je za zmarłych.

    Warunki uzyskania odpustu zupełnego:
    Brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu, nawet powszedniego (jeżeli jest brak całkowitej dyspozycji - zyskuje się odpust cząstkowy)
    Stan łaski uświęcającej (brak nieodpuszczonego grzechu ciężkiego) lub spowiedź sakramentalna
    Przyjęcie Komunii świętej
    Odmówienie modlitwy (np. "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Mario") w intencjach Ojca Świętego (nie chodzi o modlitwę w intencji samego papieża, choć i ta modlitwa jest bardzo cenna; modlitwa związana z odpustem ma być skierowana w intencji tych spraw, za które modli się każdego dnia papież. Intencje te są często ogłaszane, m.in. na naszych stronach z kalendarzem na dany miesiąc)
    Wykonanie czynności związanej z odpustem
    Ewentualna spowiedź, Komunia święta i modlitwa w intencjach Ojca Świętego mogą być wypełnione w ciągu kilku dni przed lub po wypełnieniu czynności, z którą związany jest odpust; między tymi elementami musi jednak istnieć związek.

    Po jednej spowiedzi można uzyskać wiele odpustów zupełnych, natomiast po jednej Komunii świętej i jednej modlitwie w intencjach papieża - tylko jeden odpust zupełny.

    Kościół zachęca do ofiarowania odpustów za zmarłych (niekoniecznie muszą być to osoby nam znane, nie musimy wymieniać konkretnego imienia - wystarczy ofiarować odpust w intencji osoby zmarłej, która tego odpustu potrzebuje). Przez taki dar sam ofiarodawca zyskuje dla siebie odpust zupełny w godzinie swojej śmierci.

    Odpustów (zarówno cząstkowych, jak i zupełnych) nie można ofiarowywać za innych żywych.

    Wybrane praktyki związane z uzyskaniem odpustu zupełnego:


    Adoracja Najświętszego Sakramentu przez co najmniej pół godziny (jeśli jest krótsza - odpust cząstkowy);
    Nawiedzenie jednej z czterech rzymskich bazylik patriarchalnych (św. Piotra, św. Pawła za Murami, Matki Bożej Większej lub św. Jana na Lateranie) i odmówienie w niej Ojcze nasz i Wierzę:
    w święto tytułu tej bazyliki,
    w jakiekolwiek święto nakazane (np. we Wniebowzięcie NMP),
    raz w roku w innym dniu wybranym przez wiernego;
    Przyjęcie błogosławieństwa udzielanego przez Papieża Urbi et Orbi (Miastu i Światu) - choćby tylko przez radio lub telewizję;
    Adoracja i ucałowanie Krzyża w trakcie liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek;
    Odmówienie modlitwy Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu po Komunii świętej przed obrazem Jezusa Chrystusa w każdy piątek Wielkiego Postu oraz w Wielki Piątek (w pozostałe dni - odpust cząstkowy);
    Uczestnictwo w uroczystym zakończeniu Kongresu Eucharystycznego;
    Uczestnictwo w rekolekcjach trwających przynajmniej trzy dni;
    Publiczne odmówienie aktu wynagrodzenia Sercu Jezusowemu O Jezu Najsłodszy w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (w inne dni - odpust cząstkowy);
    Publiczne odmówienie aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Chrystusowi Królowi O Jezu Najsłodszy, Odkupicielu w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata (w inne dni - odpust cząstkowy);
    Posługiwanie się przedmiotami pobożności (krucyfiksem, krzyżem, różańcem, szkaplerzem, medalikiem), o ile zostały pobłogosławione przez Papieża (ewentualnie - przez biskupa), po odmówieniu jakiejkolwiek formuły wyznania wiary w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła 29 czerwca; jeśli przedmioty były pobłogosławione przez kapłana lub diakona - odpust cząstkowy;
    Przyjęcie Pierwszej Komunii świętej lub pobożne uczestnictwo w takiej uroczystości;
    Sprawowanie i uczestnictwo we Mszy świętej prymicyjnej;
    Sprawowanie i uczestnictwo we Mszy świętej z okazji 25-, 50- i 60-lecia kapłaństwa;
    Odmówienie w całości (i bez przerwy) przynajmniej jednej części różańca (pięciu dziesiątek) w kościele, kaplicy publicznej, w rodzinie, wspólnocie zakonnej czy pobożnym stowarzyszeniu, połączone z rozmyślaniem nad rozważanymi tajemnicami (odmówienie poza tymi miejscami lub wspólnotami - odpust cząstkowy);
    Jednorazowe nawiedzenie kościoła, w którym trwa Synod diecezjalny;
    Pobożne odmówienie (śpiew) modlitwy Przed tak wielkim Sakramentem podczas liturgii Wieczerzy Pańskiej po Mszy świętej (w Wielki Czwartek) oraz w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało); w innym czasie - odpust cząstkowy;
    Publiczne odmówienie (śpiew) hymnu Ciebie Boga wysławiamy (Te Deum) jako podziękowanie za otrzymane łaski w ostatnim dniu roku (w innym czasie, nawet prywatnie - odpust cząstkowy);
    Publiczne odmówienie (śpiew) hymnu Przyjdź Duchu Święty (Veni Creator) w Nowy Rok i w uroczystość Zesłania Ducha Świętego (w pozostałe dni, nawet prywatnie - odpust cząstkowy);
    Odprawienie Drogi Krzyżowej po spełnieniu następujących warunków:
    odprawienie przed urzędowo erygowanymi stacjami Drogi Krzyżowej (np. w kościele, na placu przykościelnym);
    musi być 14 krzyżyków;
    rozważanie Męki i śmierci Chrystusa (nie jest konieczne rozmyślanie o poszczególnych tajemnicach każdej stacji);
    wymaga się przechodzenia od jednej stacji do drugiej (przy publicznym odprawianiu wystarczy, aby prowadzący przechodził, jeśli wszyscy wierni nie mogą tego czynić); jeśli ktoś z powodu słusznej przyczyny (np. choroby, podróży, zamknięcia kościoła itp.) nie może odprawić Drogi Krzyżowej wg podanych tutaj warunków, zyskuje odpust zupełny po przynajmniej półgodzinnym pobożnym czytaniu lub rozważaniu Męki Chrystusa
    Nawiedzenie kościoła parafialnego w święto tytułu lub w dniu 2 sierpnia, kiedy to przypada odpust "Porcjunkuli" po odmówieniu Ojcze nasz i Wierzę;
    Nawiedzenie kościoła i ołtarza w dniu nawiedzenia i odmówienie Ojcze nasz i Wierzę;
    Nawiedzenie kościoła lub kaplicy we wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (2 listopada) i odmówienie tam Ojcze nasz i Wierzę;
    W dniach od 1 do 8 listopada za nawiedzenie cmentarza z równoczesną modlitwą za zmarłych - codziennie odpust zupełny, który można ofiarować wyłącznie za zmarłych (za nawiedzenie cmentarza w inne dni - odpust cząstkowy również wyłącznie za zmarłych);
    Nawiedzenie kościoła lub kaplicy zakonników w święto ich założyciela i odmówienie tam Ojcze nasz i Wierzę;
    Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych podczas liturgii Wigilii Paschalnej w Wielką Noc lub w rocznicę swojego chrztu (jeśli przy pomocy innej formuły w innym czasie - odpust cząstkowy)
    Ponadto dla Polski zostały zatwierdzone także dwa dodatkowe odpusty zupełne:


    Uczestnictwo w nabożeństwie Gorzkich Żalów jeden raz w Wielkim Poście w jakimkolwiek kościele na terenie Polski;
    Nawiedzenie dowolnej bazyliki mniejszej w następujące dni:
    w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła (29 czerwca)
    w święto tytułu
    w dniu 2 sierpnia (odpust "Porcjunkuli")
    jeden raz w ciągu roku w dniu określonym według uznania
    Odpusty cząstkowe: O niektórych odpustach cząstkowych wspomniano już, wymieniając odpusty zupełne.

    Są trzy ogólne warunki uzyskania odpustu cząstkowego:


    Wierny dostępuje odpustu cząstkowego, jeśli w czasie spełniania swoich obowiązków i w trudach życia wznosi myśli do Boga z pokorą i ufnością, dodając w myśli jakiś akt strzelisty, np. "Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami"
    Jeśli wierny powodowany motywem wiary przyjdzie z pomocą potrzebującym współbraciom, pomagając im osobiście lub dzieląc się z nimi swoimi dobrami, uzyskuje odpust cząstkowy
    Gdy wierny w intencji umartwiania się, odmówi sobie czegoś godziwego, a przyjemnego dla siebie, uzyskuje odpust cząstkowy. Warunek ten ma zachęcić wiernych do praktykowania dobrowolnych umartwień
    Odpust cząstkowy jest związany z odmówieniem wielu znanych modlitw i można go uzyskać wielokrotnie w ciągu dnia. Niektóre z modlitw związanych z odpustem cząstkowym to: Anioł Pański (lub Regina Caeli w Okresie Wielkanocnym); Duszo Chrystusowa; Wierzę w Boga; Psalm 130 (Z głębokości); Psalm 51 (Zmiłuj się...); odmówienie Jutrzni lub Nieszporów za zmarłych; Panie, Boże wszechmogący (modlitwa z Liturgii Godzin, Jutrznia w Poniedziałek II tygodnia psałterza); modlitwa św. Bernarda (Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo); Wieczny odpoczynek; Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia; Pod Twoją obronę; Magnificat; odmówienie jednej z sześciu litanii zatwierdzonych dla całego Kościoła (do Najświętszego Imienia Jezus, do Najświętszego Serca Pana Jezusa, do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana, Loretańskiej do NMP, do świętego Józefa lub do Wszystkich Świętych); pobożne uczynienie znaku Krzyża świętego.

    http://brewiarz.katolik.pl/czytelnia/swieci/11-02.php3

    :: godzina 17:37.49
    31/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na Twój czas.

    Wiele radości Mi sprawiacie krocząc drogą wiodącą do świętości! Proszę was, byście swym świadectwem pomagali wszystkim, którzy nie potrafią żyć jak święci. Wasza rodzina ma stać się miejscem, gdzie rodzi się świętość. Po móżcie wszystkim żyć w świętości zwłaszcza członkom własnej rodziny.

    Zdążajcie do raju. Dziś was wszystkich tam zapraszam. Droga jest trudna dla tych, którzy nie zawierzyli Bogu. Zwróćcie się ku niebu i wierzcie, że Bóg oddaje się wam w całej pełni. Jesteście wezwani i macie odpowiedzieć na apel Ojca niebieskiego. On was wzywa za Moim pośrednictwem. Módlcie się, bo przez modlitwę każdy z was może dojść do doskonałej miłości.
    Błogosławię was i chcę pomóc każdemu z was. ogarnię tych Moim macierzyńskim płaszczem.

    Drogie dzieci modlitwa sprawi że będziecie szczęśliwi. Starajcie się być dla wszystkich źródłem radości i nadziei. Nie osiągniecie tego inaczej; jak przez modlitwę. Módlcie się módlcie!

    Drogie dzieci szatan jest potężny, czyha na każde z was, by was kusić. Módlcie się, wówczas nie będzie mógł wam szkodzić ani was zatrzymać na drodze do świętości. Drogie dzieci w modlitwie bądźcie coraz bliżej Boga, dzień w dzień.
    Pragnę, byście się stały odbiciem Jezusa.

    Drogie dzieci proście Boga o łaski które wam zamierza dać za Moim pośrednictwem. Jestem gotowa uzyskać od Boga wszystko, o co poprosicie, aby wasza świętość była doskonała.

    Kocham was, kochajcie Mnie. Kochajcie się wzajemnie. Nie wystarcza modlitwa. Trzeba zmienić życie i swoje serce.

    Otwórzcie serce dla Pana wszystkich serc. Powierzajcie Mi swoje przeżycia i troski Chcę być blisko was w każdej próbie, na jaką jesteście wystawieni. Chcę obdarzyć wasze serca pokojem, radością i miłością.


    :: godzina 11:00.16
    25/10/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU (1981-96):
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa
    ______________________________________
    __________________________Fragment____

    PIĘĆ KOLUMN ŚWIĄTYNI. PIĘĆ KANAŁÓW ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO.

    Pięć kolumn świątyni ( należą do nich: modlitwa, post, czytanie Pisma Świętego, spowiedź, Eucharystia) jest ze sobą wzajemnie związanych. Spoczywają bowiem na tych samych fundamentach i podtrzymują tę samą główną belkę stropu. Każda z kolumn spełnia niezbędną funkcję i jest niezastąpiona. Zlikwidowanie jej lub zmniejszenie poważnie zaszkodziłoby całej budowli, czyli zakłóciłoby rytm autentycznego chrześcijańskiego życia. Modlitwa nie może się obyć bez postu ani wyrzeczenia i odwrotnie. Obydwie te rzeczy powinny żywić się Słowem Bożym i sakramentami. Te ostatnie zaś wymagają postu i osobistej modlitwy, aby stać się czymś więcej niż tylko czysto zewnętrznymi praktykami.

    Rozdział 4. PIERWSZA KOLUMNA ŚWIĄTYNI: MODLITWA

    1. Konieczność modlitwy:
    «Módlcie się, módlcie się, módlcie się...»
    Oto wezwanie, jakie Najświętsza Panna powtarza niestrudzenie od 10 lat. Można by powiedzieć, że jest to wezwanie, które powraca najczęściej. Zaproszenie do modlitwy powtórzyło się np. około 600 razy od 26 czerwca 1981 do 25 września 1990. Ten apel znajduje się w całym sercu wychowawczego planu Maryi. Odczuwa się w nim cały poryw Jej matczynej miłości, wyrażony w słowach:
    «Módlcie się żarliwie i stale.» (6.09.81)
    «Proszę was jedynie o żarliwą modlitwę. Modlitwa powinna stanowić część waszego codziennego życia. Wytrwajcie w wierze i modlitwie.» (8.09.81)
    «Najważniejszą sprawą jest modlitwa.» (30.09.81)
    «Poświęćcie każdego dnia przynajmniej trzy godziny czasu na modlitwę. Módlcie się w wielkim skupieniu.» (16.06.83)
    «Módlcie się, módlcie się, módlcie się, dzielcie ze mną moje współczucie.» (19.04.84)
    «Powtarzam tylko: módlcie się, módlcie się, módlcie się. Nie potrafię wam powiedzieć nic innego, ponieważ was kocham. Chciałabym, byście na modlitwie poznali moją miłość i miłość Boga» (15.11.84)
    «Przyszłam na ziemię, aby nauczyć was modlić się z miłością.» (29.11.84)

    2. Modlitwa sercem, a nie tylko wargami...
    Dla wielu chrześcijan modlitwa, a zwłaszcza różaniec, jest już jedynie pewnym rytualnym działaniem, które wykonuje się automatycznie, pozwalając, by duch gdzieś się w tym czasie wałęsał. Skuteczność modlitwy – w ich przekonaniu – jest więc bardziej lub mniej magiczna.
    Dla innych modlitwa jest sprawą uczuć, bardziej sprawą indywidualnego lub zbiorowego uniesienia niż głębokim, miłosnym zaangażowaniem. Modlitwa może stać się nawet ucieczką w nierzeczywistość, ucieczką od odpowiedzialności i wymagań życia rodzinnego i zawodowego. To dlatego Maryja w Medziugorju prosi nas tak często o to, byśmy się "modlili sercem", "modlili się z miłością".

    a. Modlić się sercem
    «Módlcie się sercem, a nie z przyzwyczajenia. Niektórzy przybywają tu (do Medziugorja) nie pragnąc postępu w modlitwie. Upominam was więc jak matka: proście, aby modlitwa dominowała w waszym sercu w każdej chwili». (2.05.85)
    «Zapraszam was na nowo do modlitwy sercem. Drogie dzieci, niech modlitwa stanie się waszym chlebem codziennym, szczególnie teraz, kiedy praca w polu pochłania was do tego stopnia, że nie potraficie się modlić z głębi serca. Módlcie się, a pokonacie wszelkie zmęczenie. Modlitwa będzie dla was radością i wypoczynkiem.» (30.05.85)

    b. Modlić się bez przerwy
    Zachętę do nieustannej modlitwy wyrażają następujące słowa Maryi, wypowiedziane w Medziugorju:
    «Módlcie się przed każdą pracą i kończcie ją modlitwą». (5.07.84)
    «Módlcie się bez przerwy. Dzięki temu będę mogła wam dać radość, którą Pan mi daje.» (19.06.86)
    «Niech wasz dzień będzie tylko modlitwą i całkowitym zdaniem się na Boga.» (4.09.86)
    «Niech modlitwa będzie dla was życiem. Poświęćcie czas samemu Jezusowi, niech z dnia na dzień pogłębia się wasza modlitwa do Boga.» (25.09.87)
    «Módlcie się, by wasze życie stało się modlitwą i abyście w każdej chwili byli świadomi obecności Boga.» (List Marii z 18.5.89)
    c. Modlitwa to spotkanie i dialog z Bogiem
    Modlić się to spotykać się z kochającym Bogiem. Matka Najświętsza wyraża tę prawdę słowami:
    «Modlitwa jest dialogiem z Bogiem. W czasie każdej modlitwy powinniście słuchać głosu Boga. Bez modlitwy nie można żyć. Modlitwa jest życiem.» (10.09.84)
    «Modlitwa jest rozmową z Bogiem. Modlić się znaczy słuchać Boga... Modlić się to rozmawiać z Bogiem.» (20.10.84)
    «Nie potrzebuję stu lub dwustu Ojcze nasz. Lepiej odmówić [tę modlitwę] jeden raz, ale z pragnieniem spotkania się z Bogiem.» (25.02.85)
    «Drogie dzieci, zapraszam was do modlitwy, abyście odpowiedziały całkowicie dobrowolnie na to wezwanie. Dlatego też wyznaczcie sobie w ciągu dnia jakiś czas, aby modlić się w pokorze i spotkać się ze Stwórcą.» (25.11.88)
    «Postanówcie, od dziś, z całą powagą poświęcać czas Bogu. Jestem z wami i pragnę was nauczyć się modlić sercem. W modlitwie sercem spotykacie Boga. Zatem, małe dzieci, módlcie się, módlcie się, módlcie się.» (25.10.89)
    Każda modlitwa, jakakolwiek nie byłaby jej forma, jest «modlitwą serca», ponieważ – jak mówi Maryja – jest ona «spotkaniem z Bogiem», «dialogiem z Bogiem w pokoju i pokorze». W każdej modlitwie - godnej tego miana - spotykamy Boga, słuchamy Słowa, z jakim On się do nas zwraca w tym dniu w głębi naszego serca przez Ducha Świętego i odpowiadamy Mu uwielbieniem, dziękczynieniem, ofiarowaniem nas samych lub pokornym błaganiem.

    «Modlić się sercem», «modlić się z miłością» to znaczy całkowicie zaangażować się w naszą modlitwę, z naszym ciałem, z rozumem, wolą, naszymi radościami i troskami, w błaganiu i uwielbieniu. Modlić się sercem to w rzeczywistości iść śladami Jezusa i z Nim, kochać Boga całym sercem, ze wszystkich sił i całym umysłem. Maryja nie oddziela modlitwy od wiary, miłości, nawrócenia, pokuty i postu. Modlić się, znaczy dla niej to, co św. Teresa z Avila określa jako «zatopienie się w modlitwę». Oznacza to podjęcie walki z samym sobą i z szatanem, bowiem modlitwa nie może istnieć bez praktykowania trzech podstawowych cnót: miłości innych, oderwania się od wszelkiego stworzenia i pokory (Droga Doskonałości, 6 i 35). To modlitwa przemienia i oświeca całe nasze życie: «Niech całe wasze życie będzie modlitwą, niech modlitwa dominuje w każdym momencie w waszym sercu.» – mówi Maryja.
    Będzie to możliwe dopiero wtedy, gdy staniemy się «kontemplacyjni w działaniu», zdolni odnajdować Boga «we wszystkich rzeczach», jak zachęca nas do tego św. Ignacy. Jak modlitwa ignacjańska, tak modlitwa, do której zaprasza nas Maryja, musi nas doprowadzić do dawania świadectwa i do karmienia się nią, jak zobaczymy to nieco dalej.

    3. Jak się modlić?
    Główne zalecenie Maryi odnosi się do modlitwy «sercem». Wydaje się Ona przywiązywać mniej wagi do formy. Każdy wybierze formę, jaka mu odpowiada i do której Pan go wzywa: w takim momencie taka forma, w innym – inna: medytacja, kontemplacja, recytacja psalmów, różaniec lub inne modlitwy, «modlitwa Jezusa», modlitwa liturgiczna i inne. Przerzucając różne orędzia na temat modlitwy znajdujemy w nich 4 różne formy zalecane przez Maryję: dwie formy liturgiczne (Eucharystia i modlitwa skruchy wyrażana w sakramencie pojednania), rozmyślanie nad Pismem Świętym i Różaniec. Temat Eucharystii, sakramentu pojednania i medytacji biblijnej zostanie podjęty i wyjaśniony nieco dalej, m. in. w rozdziałach 5, 7 i 8.
    – Różaniec
    Maryja ukazuje nam różaniec jako mocną broń w walce o realizację Bożego Planu i w walce z szatanem. Prosi o odmawianie go sercem, z wiarą żywą i zaangażowaniem.
    «Módlcie się jak najwięcej. Odmawiajcie przynajmniej pełny Różaniec każdego dnia.» (2.08.84)
    «Odmawiajcie każdego dnia, o ile to możliwe, cały Różaniec.» (14.08.84)
    «Zapraszajcie wszystkich ludzi do modlitwy różańcowej. Dzięki Różańcowi pokonacie wszystkie trudności, które Szatan chce sprowadzić na Kościół katolicki. Wszyscy kapłani, odmawiajcie Różaniec, poświęćcie czas na Różaniec.» (25.06.85)
    «Uzbrójcie się przeciwko Szatanowi, a zwyciężycie z różańcem w ręku.» (8.08.85)
    «Niech wierni rozważają codziennie życie Jezusa, odmawiając Różaniec.» (1985)
    «Odmawiajcie Różaniec z wiarą, aby on stał się dla was obowiązkiem, który podejmiecie z radością.» (12.06.86)
    «Szatan jest silny i pragnie zniszczyć nie tylko ludzkie życie, ale i przyrodę, i planetę, na której żyjecie. Bóg posłał mnie do was, abym wam pomogła. Jeśli chcecie – przyjmijcie różaniec. Już sam różaniec może dokonać cudów na świecie i w waszym życiu.» (25.01.91)

    Różaniec w rzeczywistości jest skojarzeniem dwóch form modlitwy: milczącej kontemplacji i modlitwy Jezusa nazywanej też modlitwą serca. Przy każdej dziesiątce jesteśmy zaproszeni do kontemplowania jednej z tajemnic: wydarzeń radosnych, bolesnych lub chwalebnych z życia Chrystusa. Kontemplować to znaczy rozważać, pozwolić, by ta treść weszła w nasze serce, rozpaliła je miłością jak w modlitwie z Biblią.
    Kiedy odmawiamy 10 razy «Zdrowaś Maryjo» możemy uczynić wysiłek, by zwracać uwagę na wszystkie słowa lub jedynie na niektóre, zgodnie z techniką «modlitwy Jezusa». Modlitwa ta była już znana w VI wieku i zachowała się do dnia dzisiejszego, szczególnie w Kościele prawosławnym. Polega ona na stałym powtarzaniu krótkiego wezwania: «Jezu Chryste, Synu Boga, zmiłuj się nade mną, grzesznym» lub na powtarzaniu imienia «Jezus», w rytmie oddechu. Pozwalamy wtedy powoli, jak mówią mistrzowie duchowości, by te słowa spływały z ust i z umysłu do serca aż zostanie ono ogarnięte miłością. Historia duchowości chrześcijańskiej ukazuje nam licznych chrześcijan, którzy doszli do świętości dzięki tej modlitwie. Nie jest łatwo połączyć ze sobą te dwa rodzaje modlitwy. Każdy musi szukać i pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu, aby znaleźć metodę, jaka najbardziej mu odpowiada.


    :: godzina 17:43.33
    25/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju o różańcu.

    Niektórzy ludzie zaczynają modlić się i pościć, jak im zalecono, ale bardzo prędko się męczą i w ten sposób tracą łaski już uzyskane.
    Módlcie się, pośćcie i pozwólcie Bogu działać.

    Jesteście na górze Tabor. Otrzymujecie błogosławieństwo, moc i miłość. Zanieście je waszym rodzinom, do waszych domów. Każdemu z was udzielam specjalnego błogosławieństwa. Trwajcie w radości, modlitwie, poświęceniu.


    :: godzina 17:25.02
    23/10/2007
    List s.Emmanuel z 15 paźdz.2007 r.
    Drogie Dzieci Medjugorja!

    Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

    1 – 2 października Mirjana Soldo miała comiesięczne objawienie w Wieczerniku. Na zakończenie objawienia przekazała nam następujące orędzie:

    ********************************
    „Drogie dzieci, wzywam was, żebyście towarzyszyły mi w misji, jaką Bóg mi powierzył, z sercem otwartym i wypełnionym ufnością. Droga, na którą was prowadzę, z woli Bożej jest trudna, lecz wytrwała (chodzi tu o ciągłość) i w końcu wszyscy rozradujemy się w Bogu. Tymczasem, moje dzieci, nie przestawajcie modlić się o dar wiary. Tylko przez wiarę Słowo Boże będzie światłem w ciemnościach, które pragną was spowić. Nie bójcie się, jestem z wami. Dziękuję wam.”
    ********************************

    Mirjana dodała jeszcze to: „Na zakończenie objawienia, gdy Niebo się otwarło, widziałam silne i intensywne światło i Matka Boża weszła do Nieba przez to światło.”

    2 – Zawiesić prawa natury? Od około 10 lat, na skutek spektakularnego nawrócenia w Medjugorju, Luiggi prowadzi grupy z Włoch, które powstają bez żadnej reklamy. W czerwcu tego roku, gdy na rocznicę Medjugorje opanowują tłumy, jedna z osób z jego grupy pielgrzymkowej w wieku 28 lat zapowiada mu już na samym początku, że przyjechała, żeby w Medjugorju umrzeć w ramionach Gospy, ponieważ jej życie nie ma żadnego sensu, a jej rodzina to klęska. Luiggi stara się jej nie denerwować, ustanawia opiekunów, którzy mają ją bez przerwy pilnować i sam jak wartownik na murach staje z błaganiem.

    Ostatniego dnia Laurę noszą, ponieważ nie jadła posiłku przed wyjazdem. Luiggi biegnie do jej pokoju, spotyka tam dwóch opiekunów, którzy na próżno próbują dołączyć z nią do grupy. Widocznie ona obmyśla coś złego… Także Luiggi usiłuje przemówić jej do rozsądku, lecz w jednej chwili Laura rzuca się w kierunku wielkiego otwartego okna, żeby skoczyć w przepaść. Luiggi słyszy w głębi siebie: „Muszę ją uratować”; ale dzieli go od niej łóżko i kilka metrów. W tej samej chwili rzuca się ku oknu, żeby ją złapać i udaje mu się chwycić ją w pasie. Biorąc pod uwagę odległość, nie może sobie wytłumaczyć, jak mógł do niej dobiec! Ale szybkość ruchu i ciężar dziewczyny ciągną ich dwoje w przepaść, Luiggi widzi, jak z nią wypada, ponieważ dziewczyna jest duża i połowa jej ciała jest już nad przepaścią; jednakże on nie rozluźnia uchwytu, ponieważ jest zdecydowany, żeby iść za tym wewnętrznym głosem, który ciągle mówi: „Muszę ją uratować!” I wtedy, nie rozumiejąc jak, nagle widzi, że stoi przed oknem, a dziewczyna cała i zdrowa też stoi obok niego. Jest tam też dwóch świadków, kompletnie osłupiałych! Prawa ciężkości i prędkości nie zadziałały!

    Od czasu nawrócenia Luiggi jego żona i on modlą się i przeżywają jak można najlepiej orędzia Matki Bożej. „Przez post i modlitwę, mówi ona, możecie powstrzymać wojny, możecie zawiesić prawa natury.”

    Ten fakt miał miejsce podczas 26 rocznicy. Jak Gospa mogłaby pozwolić zginąć tej dziewczynie w tych dniach radości i pociągnąć za sobą do upadku tego ucznia? Luiggi drżał jeszcze opowiadając mi swoja historię 3 miesiące później i zakończył tak: „Dotknąłem palcem mocy postu i modlitwy, moje zaufanie do Maryi wzbiło się w górę jak strzała! Ach, gdyby ludzie wiedzieli, co tracą, ignorując orędzia!”

    Luiggi jest prostym robotnikiem glazurnikiem, teologia nie jest jego mocną stroną, ale trzeba posłuchać, jak mówi o swej Gospie! Ile niezwykłości, cudów jest Ona gotowa uczynić także dla nas, jeśli każdego dnia damy Jej nasze „Tak” z sercem dziecka!

    3 – Urodziło im się dziecko! W Rzymie widząca sercem Jelena Vasilj-Valente, żona Massimiliano, w tym miesiącu z radością wydała na świat swoje czwarte dziecko, to jest małą Bernadettę, która czuje się dobrze! Panu niech będą dzięki za Jego wspaniały dar życia!

    4 – Roślina-cud w głębi Chin? Bernadetta: nowe życie, które wytrysnęło ku radości swych rodziców; Laura: zrozpaczona dziewczyna, która zamierza popełnić samobójstwo… Oto dwa wydarzenia, które na naszym świecie każdego dnia występują jedno obok drugiego! Gospa, która mówi nam o „ciemnościach, które pragną nas spowić”, oto inne wydarzenie, którego nie można zignorować nie ryzykując, że zostanie się spowitym przez te same ciemności!

    To orędzie jest wielkiej wagi! Żeby mała Bernadetta nigdy nie zaznała rozpaczy, żeby Laura mogła podziękować swemu Stwórcy za dar życia, żeby każdy z nas żył jak dziecko światłości, nasza Matka z Nieba umieszcza w naszych rękach broń i lekarstwo. Modlić się jak nigdy dotąd o dar wiary, nasączać się Słowem Bożym, które jest światłem przed naszymi krokami, wiernie przeżywać post, sakramenty, umieszczać Boga na pierwszym miejscu swego życia, oto droga prawdziwego pokoju, jaki Ona nam wskazuje – droga do Nieba.

    Jeśli dowiaduję się, ze w głębi Chin istnieje roślina-cud, która mojemu uzależnionemu od narkotyków synowi może przynieść pokój serca, już na dzisiaj kupuję bilet do Chin i pędzę tam, bez względu na wydatki. Jeśli mówią mi, że na dnie Pacyfiku są algi, które mogą mojego męża wyleczyć z depresji, poruszam niebo i ziemię, żeby je sprowadzić. A my mamy 1000 razy więcej niż to: obietnicę prawdziwego pokoju i radości na ziemi, w jedności serc, prawdziwej miłości, która nie posiada daty utraty ważności, krótko mówiąc – ogromnego szczęścia, do którego jesteśmy stworzeni i brak którego powoduje, że chorujemy.

    Dlaczego jeszcze mamy odkładać chwilę wstąpienia do szkoły Maryi i przyjęcia tej darmowej oferty z Nieba, będącej w zasięgu naszych rąk, przejrzystej i zawsze skutecznej? Czy będziemy czekać, aż tym ciemnościom uda się próba zniszczenia, żebyśmy zmęczeni przez nie, w końcu podnieśli nasze oczy ku Temu, który jako jedyny może nas zbawić?

    Droga Gospo, dziękujemy Ci za to, że jesteś w tak szczególny sposób w tych czasach objawień! Pomóż nam, żebyśmy my także byli z Tobą! W Twej obecności, droga Królowo Pokoju, znika wszelki lęk.

    Siostra Emmanuel +

    ****************************

    PS 1 – Właśnie wyszła cudowna książka, którą się czyta jak powieść! "Et je devins prêtre" (« A ja zostałem księdzem ») Alexis Wiebe. Alexis mówi w niej o swym pobycie w Medjugorju, tak znaczącym dla jego powołania. Ed. des Béatitudes. (13.90 euro + porto) Rens, tel. : 02 54 88 21 18. infos2@editions-beatitudes.fr - www.editions-beatitudes.fr


    PS 2 – Jak nam pomóc? Szukamy profesjonalnych tłumaczy w różnych językach, żeby te teksty rozpowszechniać dla Gospy.

    Szukamy także pięknych zdjęć ukazujących małe dziecko z okolic Morza Śródziemnego i profesjonalnej ręki grafika, mogącego stworzyć okładkę do książki L’Enfant caché de Medjugorje (Ukryte dziecko Medjugorja) w różnych wersjach językowych.

    Odpowiedzi mailem proszę kierować do: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com

    PS 3 – Zostało wydane niemieckie tłumaczenie "L'Enfant caché de Medjugorje" pod tytułem "Das verborgene Kind von Medjugorje", 464 stron, 22 euro. Editions du Parvis en Suisse. Tel / fax: +41 269 159 399 book@parvis.ch - www.parvis.ch. Po polsku: „Ukryte Dzieciątko z Medjugorie - świadectwa łask”, Maillard E., wydano w Warszawie w Wydawnictwie Marianów, 27 zł (7 euro). Tel: +48 22 642-50-82, sekretarz@marianie.pol.pl - www.wydawnictwo.pl. Wersje: angielska, hiszpańska, chorwacka, portugalska, libańska, rumuńska, holenderska i chińska są w trakcie produkcji. Szukamy dobrych tłumaczy na język słowacki, czeski i japoński.

    PS 4 – Wiadomości o Vicce. Na dziś widząca jeszcze nie wróciła, żeby składać świadectwo na schodach swego niebieskiego domku. Leczenie jej pleców postępuje, lecz powoli. Módlmy się jeszcze, żeby wrócił do nas ten cudowny świadek Matki Bożej, którego nikt nie może zastąpić!

    PS 5 – Pielgrzymki i rekolekcje w Medjugorju z Maryją Źródłem Życia (Marie Source de Vie), BP 14, F 76133 St Martin du Bec - http://www.msvie.com/ - contact@msvie.com - Tel : 02 35 30 28 43. Fax : 02 35 30 33 75

    PS 6 – Zapiszcie się, żeby otrzymywać każdego miesiąca e-mail z Wiadomościami z Medjugorja S. Emmanuel.

    W języku francuskim: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com,
    Po angielsku lub niemiecku: pray@childrenofmedjugorje.com,
    po włosku: info@vocepiu.it,
    po hiszpańsku: gisele_riverti@mensajerosdelareinadelapaz.org,
    po chorwacku: rsilic@yahoo.com,
    po portugalsku (nowość!) medjugorjeport@yahoo.com.

    źródło: „Enfants de Medjugorje”, jak również adres naszego francuskiego serwera www.enfantsdemedjugorje.com

    Odwiedźcie nasz angielski serwer www.childrenofmedjugorje.com

    Nasz adres e-mail: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com lub: pray@childrenofmedjugorje.com


    :: godzina 12:16.37
    19/10/2007
    Jan Paweł II o różańcu.

    Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie (Oficjum o NMP)
    Ona zetrze głowę twoją(Rdz 3, 15)
    Ludźmierz, 7.06.1997

    Przemówienie Jana Pawła II w czasie
    modlitwy różańcowej w Ludźmierzu

    1. Królowo różańca świętego, módl się za nami!
    W tę pierwszą sobotę miesiąca, we spomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, przychodzimy do Pani Ludźmierskiej, Gaździny Podhala. A jest to miejsce jak najbardziej godne tego, by dziś stało się sanktuarium, w którym jednoczą się wierni całego świata wraz z Papieżem na modlitwie różańcowej. Już bowiem prawie od 600 lat kolejne pokolenia Podhalan i wiernych z całej Polski oddają tu hołd Matce Boga. A ta cześć dla Maryi nierozerwalnie łączy się z różańcem. Tutejszy lud, który się odznacza prostą i głęboką wiarą, zawsze miał poczucie tego, jak wspaniałym źródłem życia duchowego może być modlitwa różańcowa. Od wieków z różańcem w ręku przychodzili tu pielgrzymi różnych stanów, rodziny i całe parafie, aby od Maryi uczyć się miłości do Chrystusa. I wybierali w ten sposób szkołę najlepszą. Rozważając bowiem tajemnice różańcowe patrzymy na misterium życia, męki, śmierci i zmartwychwstania Pana Jej oczyma, przeżywamy je tak, jak Ona w swym matczynym sercu je przeżywała. Odmawiając różaniec rozmawiamy z Maryją, powierzamy Jej ufnie wszystkie nasze troski i smutki, radości i nadzieje. Prosimy o to, by pomagała nam podejmować Boże plany i by wypraszała u Syna łaskę potrzebną do wiernego ich wypełniania. Ona - radosna i bolejąca, i chwalebna, zawsze u boku Syna - jest równocześnie obecna pośród naszych codziennych spraw.

    2. Rytm różańcowych pacierzy odmierza czas na tej podhalańskiej, krakowskiej i polskiej ziemi - przenika go i kształtuje. Jakkolwiek toczyły się ludzkie dzieje - w radości z owoców codziennego trudu, w bolesnym zmaganiu z przeciwnościami czy w chwale odnoszonych zwycięstw - zawsze odnajdywały one swoje odbicie w tajemnicach Chrystusa i Jego Matki. Dlatego przywiązanie do modlitwy różańcowej nigdy nie wygasło w sercach wiernych, a dziś zdaje się jeszcze bardziej umacniać. Wyraźnie świadczy o tym rozwój Bractwa Żywego Różańca, które równo sto lat temu założono tutaj, przy sanktuarium Ludźmierskiej Pani. Świadectwo tych, którzy w tej prostej modlitwie znajdują niewyczerpane źródło życia duchowego, rozpala innych. Z radością dowiaduję się, że dociera ono również poza granice Polski, nawet na inne kontynenty. W wielu polonijnych ośrodkach powstają liczne nowe Koła Żywego Różańca. Jest to dzieło wspaniałe. Niech łaska Boża je wspiera, aby przynosiło błogosławione owoce w sercach wszystkich rodaków, w kraju i za granicą!
    3. Pragnę dziś z całego serca podziękować wiernym Podhala i całej archidiecezji krakowskiej za wielki dar różańcowej modlitwy. Wiem, że każdego dnia gromadzicie się tu, u stóp Maryi, Pani Ludźmierskiej, i w wielu innych miejscach, aby oddawać Jej opiece wszystkie sprawy [Kościoła i Następcy św. Piotra, wszystkie sprawy, które Opatrzność Boża powierzyła jego trosce]. Wiem też, że w parafiach Podhala, Orawy, Spisza, Pienin, Gorców omadlaliście i tę moją wizytę w Polsce, zbierając się w rodzinach i podejmując nieprzerwanie modlitwę w ramach peregrynacji różańcowej. Dziękuję wam za to ogromne dzieło modlitwy. Zawsze mogłem na nią liczyć, szczególnie w momentach trudnych. Bardzo jej potrzebuję i nadal was o nią proszę.
    Pozdrawiam serdecznie całą ludźmierską wspólnotę parafialną, jej duszpasterzy i wiernych. Można powiedzieć, że ta wspólnota rozciąga się na cały świat. Wszędzie bowiem, gdzie docierali i nadal docierają polscy górale, jest też obecna Ludźmierska Gaździna - jest obecna w domach i kościołach, ale nade wszystko w sercach. Niech tej obecności nigdy nie zabraknie!
    Pragnę również w szczególny sposób pozdrowić Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych, które przybyły tu, aby zawierzyć Maryi swoje rodzinne, często niełatwe, szczęście. W dzisiejszym świecie jesteście świadkami tego szczęścia, które wypływa z dzielenia miłości, nawet za cenę wielu wyrzeczeń. Nie bójcie się dawać tego świadectwa! Świat może was nie rozumieć, świat może pytać, dlaczego nie poszliście łatwiejszą drogą, ale świat potrzebuje waszego świadectwa - świat potrzebuje waszej miłości, waszego pokoju i waszego szczęścia. Niech Maryja, Opiekunka rodzin was wspomaga. Zwracajcie się do Niej jak najczęściej. Odmawiajcie różaniec. Niech ta modlitwa stanie się fundamentem waszej jedności. Są tu obecni kapłani i wierni świeccy, którzy od lat podejmują duszpasterstwo trzeźwości w tym regionie. Maryi, Pani Ludźmierskiej, zawierzam wasze dzieło. Modlę się, aby wypraszała dla was ducha męstwa, wytrwałości, a także wielkiej wrażliwości i delikatności wobec każdego człowieka. Z podziwem patrzę na to sanktuarium, które tak rozrosło się i wypiękniało. Jest to znak waszego oddania i ofiarności. Jest to wasz dar dla Maryi, ale i dla pielgrzymów, którzy tu przybywają. Trzeba, aby dziś Papież - ludźmierski pielgrzym - podziękował wam w imieniu ich wszystkich za tę gościnność. Bóg wam zapłać! Z całego serca wam błogosławię. Pani Ludźmierska, Gaździno Podhala, módl się za nami!
    (Słowa Jana Pawła II skierowane po głównym przemówieniu):
    Od koronacji Matki Boskiej Ludźmierskiej, której dokonał śp. ksiądz Prymas kardynał Stefan Wyszyński, nie pamiętam tak wielkiego zgromadzenia. Bóg zapłać!
    [odpowiadając na skandowanie zgromadzonych: Zostań z nami!:]
    Chodź na Turbacz! Chodź na Turbacz! Chodź na Turbacz! Widać go. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Z Bogiem!

    (Tekst integralny. W nawiasie kwadratowym uzupełnienia dokonane przez KAI na podstawie zapisu magnetofonowego)
    Dom Matki i Królowej


    :: godzina 17:36.05
    18/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.
    Pragnę, by w tym okresie lud modlił się wraz ze Mną. Aby się więcej modlił. Pośćcie ściśle w środy i piątki. Codziennie, jeśli to możliwe, odmawiajcie cały różaniec, tajemnice radosne, bolesne i chwalebne.

    :: godzina 17:39.43
    18/10/2007
    Słowo - Bo jesteś samą ciszą
    Z wolna słowom odbieram blask,
    spędzam myśli jak gromadę cieni,
    z wolna wszystko napełniam nicością,
    która czeka na dzień stworzenia.

    To dlatego, by otworzyć przestrzeń
    dla wyciągniętych Twych rąk,
    to dlatego, by przybliżyć wieczność,
    w którą byś tchnął.

    Nie nasycony jednym dniem stworzenia,
    coraz większej pożądam nicości,
    aby serce nakłonić do tchnienia
    Twojej Miłości.

    Bo jesteś samą Ciszą, wielkim Milczeniem,
    uwolnij mnie od głosu,
    a przejmij tylko dreszczem Twojego Istnienia


    :: godzina 17:38.57
    17/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Dziś wzywam was ponownie do całkowitego nawrócenia; jest ono trudne dla tych, którzy nie wybrali Boga. Wzywam was, drogie dzieci, do całkowitego nawrócenia do Boga. Bóg może wam dać wszystko, czego w Nim szukacie. A wy dopiero w razie choroby, w trudnych momentach lub kiedy macie problemy szukacie Boga. Myślicie, że Bóg jest od was daleko i że was nie słucha, że nie słyszy waszych modlitw. Nie, drogie dzieci, to nieprawda. Kiedy jesteście daleko od Boga, nie możecie otrzymywać łask, bo ich nie szukacie z wiarą. Ja ciągle modlę się za was i pragnę zbliżać was coraz bardziej do Boga. Ale nic nie poradzę, jeżeli wy sami tego nie chcecie. Drogie dzieci, złóżcie swe życie w ręce Boga. Błogosławię was.

    Drogie dzieci, w tych dniach szatan chce zniweczyć wszystkie Moje projekty. Módlcie się wraz ze Mną, aby nie powiódł się jego zamiar. Będę prosiła Mego Syna Jezusa, aby wam dał łaskę dostrzegania zwycięstwa Jezusa w próbach szatana.


    :: godzina 16:19.51
    17/10/2007
    Błogosławieni, którzy znają Ojca

    „Błogosławieni, którzy znają Ojca!", wołał Tertulian wyjaśniając pierwsze słowa „Ojcze nasz". Ta właśnie znajomość czyni błogosławionymi, szczęśliwymi, napełnia poczuciem bezpieczeństwa, sprawia, że czujemy się niepokonani. Zmienia u korzeni wyobrażenie, które ma się o samym sobie, nadaje nową, prawdziwą tożsamość Bożego syna lub córki. Wzruszający przykład tego mamy w życiu świętej Małgorzaty z Kortony. Po swoim nawróceniu przeżyła okres strasznego przygnębienia. Bóg zdawał się być zagniewany na nią, przypominał jej ze wszystkimi szczegółami każdy popełniony grzech, sprawiając, że chciała umrzeć. Pewnego dnia po komunii nagle jakiś głos rozległ się w jej wnętrzu: „Moja córko!". Ta, która przetrwała wizje swoich grzechów, nie oparła się temu łagodnemu głosowi i wpadła w zachwycenie. Świadkowie obecni przy ekstazie słyszeli, jak powtarzała nie posiadając się ze zdumienia i radości: Jestem Jego córką, On mi o tym powiedział. O, nieskończona słodyczy mojego Boga! O, słowo tak długo pożądane! Tak usilnie wypraszane! Słowo, którego słodycz przewyższa wszelką słodycz! Oceanie radości! Moja córka! Tak powiedział mój Bóg! Moja córka!".
    Na podstawie tego możemy mieć jakieś wyobrażenie, czym jest doświadczenie pokrewieństwa z Bogiem, jeśli będzie ono przeżyte w całej swej mocy. Święci ukazują nam w powiększeniu i w o wiele szybszym tempie to, co w sposób słabszy i wolniejszy zachodzi w życiu każdego wierzącego.

    R. Cantalamessa


    :: godzina 15:54.27
    16/10/2007
    PRAKTYKA OSOBISTEGO ODDANIA SIĘ MARYI

    l. Jak dokonać aktu oddania?

    Początkiem życia na drodze oddania się Maryi jest pierwszy akt oddania. Może go złożyć każdy, kto rozumie co to jest oddanie i kto szczerze pragnie wcielać je w życie. Możesz go złożyć w każdej chwili, w jakimkolwiek żyjesz stanie i zawodzie. Uczynisz dobrze, gdy na drugim etapie włączysz się do jakieś maryjnej formacji apostolskiej. Trzeci etap rozpoznaj za radą i zgodą spowiednika.
    Do pierwszego aktu oddania należy się starannie przygotować. Przede wszystkim winieneś oczyścić duszę w spowiedzi św., zjednoczyć się z Chrystusem w Komunii św. i chcieć żyć stale w łasce uświęcającej. Jednak nawet bardzo grzeszny człowiek może oddać się Maryi byleby był gotów wszystko poświęcić dla wyzbycia się grzechów. W okresie przygotowania należy starać się o poznanie siebie, przede wszystkim jednak o doskonalsze poznanie Maryi, pogłębienie osobistego do Niej stosunku przez żarliwą modlitwę, okazywanie Jej czci i wysiłku, by wzorować się na Jej cnotach.
    Na dzień oddania wybierz znaczniejsze święto Matki Bożej, ale możesz się oddać każdego dnia, jeśli taką odczuwasz potrzebę.
    Dobrze zrobisz, jeśli wybierzesz na ten dzień rocznicę swego Chrztu. Najstosowniejszą chwilą dla aktu oddania jest Msza św. W momencie Przemienienia Jezus oddaje się za nas Ojcu. Po Przemienieniu lub po Komunii św. możemy razem z Nim oddać się Bogu przez Maryję. Kiedy odnowisz swoje oddanie się Najświętszej Maryi Pannie w sposób uroczysty, to znaczy na trzecim etapie, uczyń to po starannym przygotowaniu się np. według wskazań zawartych w Trzydziestodniowym przygotowaniu się do aktu oddania się Matce Bożej.
    Istnieją różne formuły aktu oddania. Możesz je wykorzystać lub ułożyć własny akt. Przepisz go, złóż na nim własny podpis, umieść datę i przechowaj ku pamięci. Uczynisz dobrze, jeśli skorzystasz z następującego aktu oddania obdarzonego przez Ojca św. Pawła VI odpustami:
    «Matko Boża, Niepokalana Maryjo. Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam. Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę Miłości.
    Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku po mocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką. Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam, Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna i zawsze zwyciężasz. Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna były rzeczywistym Królestwem Twego Syna i Twoim. Amen.»
    Należy często powtarzać akt oddania, w sposób uroczysty, z odpowiednim przygotowaniem, w rocznicę oddania. Codziennie rano i wieczorem, a wiele razy w ciągu dnia w formie aktu strzelistego, takiego na przykład: «Maryjo, jestem cały twój i wszystko moje Twoje jest.»
    Kiedy oddajesz się całkowicie po raz pierwszy jesteś przekonany, że tak jest naprawdę. Z czasem jednak widzisz w praktyce różne rzeczy, których jeszcze nie oddałeś. Trzeba teraz na nowo, po kolei wszystko oddawać, dołączając do pierwszego aktu oddania.
    Należy pogłębiać stale akt oddania. Jak pogłębiać oddanie rozumu? Należy oddawać Maryi wszystkie swoje myśli, sądy, cały rozwój intelektualny. Zgodzić się na to, że poznasz tylko tyle, ile Bóg zechce, a nawet na to, że Bóg ci rozum zabierze, jeśli to będzie potrzebne.
    Jak pogłębiać akt oddania woli? Możesz pozwolić, by Maryja miała dostęp do twojej woli i mogła cię zawsze przekonać i zachęcić do tego, czego Ona pragnie.
    Jak pogłębiać akt oddania ciała? Należy oddawać zdrowie, chorobę, śmierć. Kościół radzi, by to uczynić z wyrażeniem zgody na wszystkie cierpienia w chwili śmierci, jakie Bogu podoba się zesłać, wtedy przyznaje odpust zupełny.
    Dobrze jest zgodzić się na swój wygląd zewnętrzny. Gdy ktoś pragnie się komuś grzesznie podobać, nie umie usunąć tego uczucia, niech się zgodzi wobec Maryi, że przestanie się podobać.
    Jak pogłębić oddanie swoich uczuć? Oddawanie wypłoszy z zakamarków twojej duszy wszystkie lęki, które tam były ukryte, a teraz ukazują się na powierzchni. Jest rzeczą dobrą, gdy przy oddawaniu ujawniają się lęki. Oddanie ma cię z nich wyzwolić i oczyścić twoją duszę. Mają się pokazać po to, byś je przezwyciężył. «Miłość wypędza lęk» – powiedział św. Paweł. Pan Jezus w Ogrójcu modlił się: «Nie moja ale Twoja wola niech się spełni»: miłość do Ojca Niebieskiego przezwyciężyła lęk. Pan Jezus dał przykład, że zgoda na wolę Ojca jest miłością. Takie postępowanie pomoże przezwyciężyć wszystkie lęki.
    Szczęśliwy człowiek, który uświadomi sobie wszystkie swe obawy i umie je przezwyciężyć. Przyrodzone środki tłumią je w sposób sztuczny i mogą źle wpłynąć na psychikę. Jedynie środki nadprzyrodzone są tu pomocą skuteczną i bezpieczną, bo leczą przez działanie miłości.
    Oddanie wszystkiego faktycznie podcina korzenie grzechu pierworodnego, a więc korzenie wszystkich niepotrzebnych przywiązań do ludzi i rzeczy. Przy okazji takiego oddania coraz bardziej rozjaśni się wnętrze i lepiej poznasz, czego właściwie chcesz.

    2. Na czym polega życie na drodze oddania?
    Polega ono na całkowitym uzależnieniu się od Maryi. Po akcie oddania następuje stan oddania. Już teraz nie należysz do siebie, ale do Niej. Musisz z tym zacząć się liczyć praktycznie i dostosować do tego swe postępowanie. W przeciwnym wypadku oddanie będzie czczą obiecanką i nie doprowadzi do zmiany w życiu.
    Nie bój się uzależnienia od Maryi. Syn Boży od Jej zgody uzależnił Swe przyjście na świat. Niezależny od nikogo, okazuje pełnię Swej wolności, oddając się w niewolę Maryi. Pozwolił Jej się zanieść do świątyni, karmić, pielęgnować, wychowywać, ofiarować na krzyżu. W Jego trzydziestoletnim życiu ukrytym, pisze Ewangelia, był oddany Józefowi i Maryi oddany. Od Swej Matki uzależnił cud uświęcenia Jana Chrzciciela i pierwszy cud przemiany wody w wino u progu publicznej działalności.
    Oddając się Maryi decydujesz się na tę zależność. Myśl pełnej zależności wyraża słowo oddać się «w niewolę». Maryja ma odtąd do ciebie pełne prawo. Możesz Jej wprawdzie przeszkadzać, bo oddanie nie narusza wolnej woli. Jednak zamiast przeszkadzać, gorąco pragnij coraz więcej się od Niej uzależnić. Uzależniaj wolę, by zawsze chcieć i działać jak Ona. Uzależniaj swe myśli, by zawsze myśleć jak Ona, serce, by zawsze kochać jak Ona.
    Na tym polega wzrost na drodze oddania. W życiu naturalnym rozwój niesie coraz głębsze uzależnienie od rodziców i wychowawców, coraz pełniejszą samodzielność. W życiu nadprzyrodzonym rozwój polega na tym, że będziesz coraz bardziej niesamodzielny, coraz bardziej zależny od Maryi i Boga. Dzięki temu w każdej chwili pełnisz to, czego chce Bóg i tak jak Ona pragnie.

    3 Jakie są główne stopnie na drodze oddania?
    A. Walka z grzechami śmiertelnymi.
    Ludzie znajdują się na różnych stopniach oddania. Pierwszy stopień, czyli pierwszy etap na drodze oddania, osiągają ci, którzy walczą z grzechami śmiertelnymi.
    Możesz oddać się Matce Bożej, nawet żyjąc w grzechu śmiertelnym, nawet będąc wielkim grzesznikiem, ale pod warunkiem, że szczerze pragniesz wyzwolić się z grzechów i żyć stale w łasce uświęcającej i że jesteś gotów na wszystko, byleby w łasce wytrwać. Musisz zrozumieć, że grozi ci wieczne potępienie i po dobrym namyśle z całą szczerością powiedzieć: «Matko Boża, pozwalam ci czynić ze mną wszystko, bylebym nie popełnił grzechu śmiertelnego. Możesz mi zupełnie poprzestawiać życie, pozabierać wszystko, co mnie do grzechu ciągnie, bylebym już więcej nie zgrzeszył ciężko.» Taki powinien być akt oddania grzesznika.
    Za złożenie takiego aktu otrzymasz zdolność przyjęcia łaski chętnego życia w łasce uświęcającej i unikania grzechu. Będziesz się chętnie i jak najszybciej spowiadał, gdybyś miał nieszczęście zgrzeszyć. Zapanuje w tobie wtedy radość z posiadanego Bożego życia.
    Na tym stopniu powinieneś przyjmować Komunię św. przynajmniej w pierwsze piątki i soboty miesiąca oraz w święta Maryjne. To pomoże ci wytrwać w stanie łaski. Mógłbyś się także zobowiązać do odprawiania codziennego Apelu Jasnogórskiego z odmówieniem dziesiątki różańca.

    O. Elizeusz

    :: godzina 16:27.47
    16/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Nie uczestniczycie w Eucharystii tak, jak powinniście. Gdybyście wiedzieli, jaką łaskę i jaki dar otrzymujecie, przy gotowywalibyście się do niej co dzień przynajmniej przez godzinę! Macie się spowiadać raz na miesiąc.
    Powinniście poświęcić co miesiąc trzy dni na pojednanie się: pierwszy piątek miesiąca, a następnie sobotę i niedzielę.

    Chcę wam dziś okazać Moją miłość. Nie zdajecie sobie sprawy, drogie dzieci, jak wielka to miłość. A to dlatego, że nie umiecie jej przyjąć. Okazuję ją wam w różny sposób, ale wy, drogie dzieci, nie rozpoznajecie jej. Nie rozważacie Mych słów w sercu. Dlatego nie rozumiecie Mojej miłości. Drogie dzieci, otwórzcie Mi drzwi do waszego życia, wówczas będziecie mogły przyjąć wszystko, co wam mówię i do czego was wzywam.


    :: godzina 10:42.42
    12/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju .

    Drogie dzieci, zastanówcie się, dlaczego długo pozostaję z wami! Jestem pośrednikiem między wami i Bogiem. Dlate go, drogie dzieci, proszę, byście zawsze wypełniały z miłością to, czego Bóg od was żąda. Drogie dzieci przeżywajcie z prawdziwą pokorą wszystkie polecenia, jakie wam daję.

    Nienawiść rodzi niezgodę. Nie dostrzega nic i nikogo. Proszę was, nieście zgodę i pokój przede wszystkim tam, gdzie mieszkacie. Drogie dzieci, postępujcie z miłością. Niech jedynym waszym narzędziem będzie zawsze miłość. Miłością przemieniajcie w dobro wszystko, co szatan chce zniszczyć i sobie przywłaszczyć. W ten sposób będziecie całkowicie należeli do Mnie i Ja będę mogła wam pomagać.


    :: godzina 15:56.58
    12/10/2007
    IDEOLOGIA OSOBISTEGO ODDANIA SIĘ MARYI

    1. Kim jest dla nas Maryja?

    Maryja jest stworzeniem Bożym, jak my; sama z siebie jest niczym i wszystko zawdzięcza Bogu. Bóg jednak uczynił Ją najpiękniejszym i najmożniejszym po Chrystusie człowiekiem. Nie potrzebował Jej do wykonania Swoich planów, ale z miłości dla Niej i dla ludzi powołał Ją do życia i przez Nią chce spełniać największe Swe dzieła.
    Maryja jest Matką Bożą i ten przywilej, jedyny i niepojęty, wynosi Ją ponad wszystkie stworzenia. Wejście w tajemniczy związek z Trójcą Świętą sprawia, że Maryja jest dla nas tajemnicą.
    Maryja jest Matką Odkupiciela i z tego tytułu jest naszą Współodkupicielką. Stojąc pod krzyżem płaciła wraz z Chrystusem i w zależności od Niego bólem Swego Niepokalanego Serca cenę Odkupienia. Z tego tytułu ma prawo, do każdego człowieka, bo współwysłużyła każdemu razem z Jezusem życie wieczne.
    Maryja jest Pośredniczką wszystkich łask. Nic nie przychodzi do nas od Boga bez Niej. Syn przekazał Jej wszystko, co zdobył przez Swe zbawcze życie i śmierć. Maryja każdą łaskę może uprosić i każdą jaką otrzymujemy uprasza rzeczywiście.
    Maryja jest Królową Świata, Aniołów i ludzi. Posiada nie tylko królewską godność, ale prawdziwą królewską władzę. Jest królową potężną i nie oprze się Jej nic. Bóg Jej niczego nie odmawia, a Ona wie, o co Go może prosić. Królowa świata posiada moc nad szatanem. Zły duch lęka się Jej bardziej niż wszystkich aniołów i świętych.
    Maryja jest Matką Kościoła i Matką ludzi. Jest Matką Mistycznego Ciała, jego nadprzyrodzonego życia. Bóg przez Nią daje Kościołowi i każdemu z jego członków Swoje życie, przez Nią daje siłę, wzrost i rozwój.
    Jeśli Bóg uczynił Maryję tak wielką i piękną i wprowadził Ją tak głęboko w dzieło zbawcze, w życie Kościoła i każdego z nas, uczynisz bardzo mądrze, gdy postarasz się związać z Nią jak najściślej.

    2. Co to jest oddanie się Maryi?

    Istota stworzona cofa się w rozwoju w miarę jak oddaje się niższej od siebie, a doskonali się i rozwija w miarę jak oddaje się istocie wyższej i lepszej. Najlepiej, jeżeli się odda Matce Bożej, bo Ona jest Najświętsza i ma wszystkie łaski dla wszystkich.
    Im kto bardziej zbliży się do Maryi, tym więcej się osobiście rozwinie i tym więcej zdziała dobrego, tym bardziej będzie szczęśliwy. Ludzie w różnym stopniu związani są z Matką Bożą. Jedni tylko rzadko odzywają się do Niej modlitwą «Zdrowaś Maryjo», czy jakimś aktem strzelistym. To stopień najniższy. Inni modlą się do Niej codziennie odmawiając różaniec – to stopień wyższy. Jeszcze inni włączają się do żywego różańca czy wstępują, do zakonu poświęconego Jej czci. To wysoki stopień związania się z Nią. Ale najwyższym z wszystkich jest całkowite oddanie Jej siebie na własność.
    Jeśli chcesz oddać się Matce Bożej powinieneś Jej powiedzieć: «Matko, kocham Cię, mam do Ciebie pełne zaufanie i dlatego oddaję się Tobie całkowicie, by przez Ciebie należeć do Chrystusa. Oddaję Ci moje ciało z wszystkimi jego członkami i zdolnościami, moją duszę i wszystkie jej władze, wszystko to, co posiadam z rzeczy materialnych i kiedykolwiek będę posiadał, także wszystkie moje dobra duchowe i nadprzyrodzone.
    Oddaję się Tobie do dyspozycji, byś uważała mnie za Swoją własność i czyniła ze mną i wszystkim co posiadam, co się Tobie podoba. Wiem, że Ty lepiej znasz wolę Bożą, dlatego proszę byś nie oglądała się na moją wolę i moje życzenia, gdyby były odmienne od Twoich, ale przeprowadzała Swoje i Boże plany nawet wbrew mojej woli.»
    Kto oddaje Maryi swoje ciało, pozwala Jej czynić z nim, co Ona uzna za właściwe i potrzebne. Jeśli zechce ciału dać radość, przyjmę radość. Jeśli potrzebna Jej będzie moja choroba, przyjmę chorobę (cierpienie). Wszystkie zmysły mego ciała mają być Jej własnością.
    Oddaję Maryi duszę z wszystkimi jej władzami. Tym samym pozwalam Jej wszystko w sobie pozmieniać. Pozmieniać myśli, by stały, się podobne do Jej myśli. Pragnienia, by były coraz bliższe Jej pragnieniom. Uczucia, by jednoczyły się z Jej uczuciami. Chcę mieć całą duszę otwartą na wszystko, co zechce mi przekazać. Pozwalam Jej także, wszystko, co mam w duszy zabrać.
    Oddaję Maryi wszystkie dobra zewnętrzne. Odtąd wszystko co mam: odzież, zegarek, pióro, mieszkanie, wszystko co mam i kiedykolwiek będę posiadał, jest Jej własnością i ]za Jej zgodą. Oddaję Maryi także wszystkie dobra nadprzyrodzone. Są wśród nich także te, których nie można odstąpić: osobiste zasługi i stopień łaski uświęcającej. Oddaję je Maryi na «przechowanie». Są i takie, które mogą być odstąpione: odpusty, zadośćuczynienie, owoce błagań. To pozwalam dać komukolwiek zechce.
    Musisz to dobrze przemyśleć. Jeżeli lękasz się takiego oddania, zastanów się, czy nie masz do Maryi za mało zaufania.
    Jeżeli tak się oddasz, ty sam i wszystko, co do ciebie należy, staje się od tej chwili własnością Matki Bożej. Także i twoja przyszłość została złożona w Jej ręce. To najwyższy akt czci, zaufania i miłości, a Jego następstwa mogą być bezcenne. Pamiętaj jednak, że oddając się, nie ty wyświadczasz Maryi przysługę, ale Ona okazuje ci wielką miłość, że podsuwa ci chęć oddania się i pragnie cię przyjąć.

    3. Jakie powinno być oddanie?

    Gdy zastanowisz się nad przymiotami oddania, lepiej zrozumiesz, na czym ono polega.
    a) Oddaj się Maryi na własność. Na własność, a nie tylko w opiekę. Wielu pragnie, by Maryja im służyła. Ty się tak oddaj, by Maryja wiedziała, że ty chcesz Jej służyć. Oddaj się dla Jej dobra, nie dla swego. Oddaj się, by Ona miała z ciebie chwałę i korzyść, jeżeli to możliwe i dowolnie mogła cię użyć dla większej chwały BOGA i zbawienia dusz. Oddaj się Jej tak, jak darujesz książkę na imieniny: To przynosi głęboki pokój. To jest zarazem bardzo radykalne i sprowadzi twoją religijność z pobożności powierzchownej do pełnego realizmu.
    b) Oddaj się Maryi jak dziecko, a więc bezinteresownie. Oddanie się Matce Boga ma w nas pogłębić naszą więź z Bogiem, która została zapoczątkowana w chwili Chrztu świętego i naszą zbawczą z Nim współpracę podjętą szczególnie przez Sakrament Bierzmowania. Przez Chrzest święty staliśmy się przybranymi dziećmi Bożymi, a Maryja jako nasza duchowa Matka podjęła się troski o rozwój życia Bożego w nas. Wymaga to z naszej strony ufnej, dziecięcej, ale też i coraz bardziej dojrzałej współpracy z Nią.
    Tę dziecięcą postawę współdziałania z Matką Łaski Bożej możesz podjąć w różnej formie, w zależności od twojego upodobania, w którym ze «strojów» Maryjnych, jeśli zechcesz być przez Nią w taki przybrany. Możesz nazwać się Jej grignionowskim niewolnikiem, prymasowskim pomocnikiem, średniowiecznym sługą – serwitą Maryjnym, maksymilianowskim rycerzem Niepokalanej, fatimskim krzyżowcem spod znaku Serca Maryi, różańcową żywą różą Maryjną, jezuickim sodalisem czy po prostu laburowskim dzieckiem Maryi.
    Możesz wymyślić inny tytuł swojego oddania się Maryi, byle tylko było to oddanie się Jej na własność, za narzędzie, na służbę itp. i pozwoliło Najświętszej Dziewicy Maryi, coraz doskonalej realizować Jej duchowe macierzyństwo wobec ciebie.
    Im bardziej będziesz w swym przekonaniu mały, tym doskonalej będziesz Jej poddany. Wzrost na drodze dziecięctwa duchowego polega na tym, by stawać się coraz mniejszym i coraz bardziej zależnym od Niebieskiej Matki, czyli Jej niewolnikiem. Tym określeniem możesz wyrazić Jej swoją pokorę i bezinteresowność. Niewolnik nie ma żadnych praw. Można się nim posługiwać dowolnie. Maryja nie musi wysłuchiwać próśb swego niewolnika. Może go nawet wyniszczyć, gdyby to było potrzebne dla chwały Boga i zbawienia ludzi. To jest najwyższy stopień oddania się Bogu i zarazem najwyższy stopień miłości, ku któremu Niepokalana może cię stopniowo poprowadzić, jeśli pozwolisz Jej kierować swoim życiem.
    To ci przyniesie wolność. Bóg jest samą wolnością. Im bardziej uzależnisz się od Niego, tym bardziej będziesz wolny. Wolny od lęku, bo Bóg się niczego nie boi i wszystko może. Wolny od smutku, bo Bóg jest Radością. Wolny od fałszu, bo Bóg jest Prawdą, Wolny przede wszystkim od grzechu, bo Bóg jest Świętością.
    Dobrze by było, gdybyś na tym pierwszym etapie drogi oddania, ukierunkował je na nabożeństwo do Niepokalanego i Macierzyńskiego Serca Maryi (poświęcenie się Sercu Maryi). Ono bardzo pogłębia naszą dziecięcą więź z Maryją. Orędzie Matki Bożej z Fatimy może ci bardzo w tym pomóc.
    c) Oddaj się Maryi rzeczywiście. Nie tylko słowem, ale życiem. Trzeba rzeczywiście, naprawdę tą drogą iść krok po kroku.
    Maryja prowadzi skróconą drogą do świętości, ale tylko Ona ją zna i tylko Ona ma od Boga łaskę, że może cię nią poprowadzić. Stwierdzisz rychło, że oddanie to nie tylko nowa forma pobożności, ale nowa forma życia, zdolna rychło i tak całkowicie przeobrazić twe postępowanie, że zgodne będzie z wolą Bożą. Na tej drodze trzeba czasem ponieść pewne ryzyko, jeśli zrozumiesz, że Maryja zażąda od ciebie czegoś trudnego. Oddaj się z pełnym zaufaniem.
    Gdy tak będziesz realizował swoje oddanie się Matce Boga, Ona szybko obudzi w tobie ducha apostolskiego i zapragniesz prowadzić innych do Chrystusa przez Maryję. Wtedy Najświętsza Dziewica włączy cię w jakąś wspólnotę z innymi, idącymi tą samą «ścieżką» po drodze Maryjnej jak i ty. Będzie was uczyć apostołowania zespołowego.
    d) Oddaj się z pełnym zaufaniem. Nie żądaj, by Bóg ujawnił Swe plany względem ciebie. Nie chciej wiedzieć, do czego cię Maryja w przyszłości zechce użyć. Proś tylko, byś wiedział co masz czynić, z chwili na chwilę, a przewidywać tylko tu i tam, gdzie taka jest wola Boża.
    Można powiedzieć, że takie oddanie się Bogu jest oddaniem «na ślepo» (ks. Prymas Stefan Wyszyński), zawierzeniem się Bogu przez Maryję «na całego». Ono jest już bardzo bliskie osiągnięcia najwyższego poziomu zjednoczenia się i współdziałania z Bogurodzicą.
    e) Oddaj się Jej bezpowrotnie. Powiedz Maryi z góry: «Matko, gdybym kiedyś chciał od Ciebie odejść, gdybym się zaczął buntować, że naprawdę wszystko mi zabierzesz, bądź tak dobra i w ogóle nie zważaj na moje protesty.»
    f) Oddaj się Maryi całkowicie i zupełnie. Nie mów, że na wszystko się zgodzisz, ale na to, czy tamto nie. To byłby brak zaufania. Zgódź się na wszystko, także na to, czego się najbardziej boisz jak choroba czy kalectwo. Ona wie lepiej, co dla ciebie dobre. Przestaniesz się bać takich rzeczy jak: ośmieszenie, krzywda, cierpienie.
    Gdy to osiągniesz, wtedy twoje oddanie wzniesie się na najwyższy poziom i będzie ono oddaniem doskonałym. Będzie to twoje prawdziwe i doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny.
    Przy każdym z tych przymiotów zastanów się, czy tak chcesz się Maryi oddać. Jeśli tak, to Jej to pokornie i radośnie wypowiedz. Potem stopniowo zgłębiaj te przymioty oddania po uczynieniu kolejnych kroków na drodze Maryjnej. Staraj się przyswoić sobie na każdym jej etapie po dwa przymioty odpowiadające poszczególnym etapom.
    Na tej drodze możesz wkrótce osiągnąć to, o czym mówi się: być do pełnej dyspozycji Niepokalanej, a Ona sama podda ci sposoby, jak tę dyspozycyjność zrealizować. Może cię Ona też powołać do tego, abyś w tej Jej Maryjnej szkole służby Bogu i bliźnim stał się przewodnikiem dla innych, w Jej «armii» stał się odpowiedzialnym za mniejszy lub większy Jej oddział.

    4. Jaki jest cel oddania?
    Cel oddania nie jest inny od głównego celu twego życia. Po co żyjesz na świecie? Bóg dał ci dwa zadania. Wzrost do pełni własnej osobowości dla chwały Bożej i pomoc innym, by osiągnęli swą pełnię. Przez jedno i drugie Bóg otrzymuje największą chwałę.
    Wzrastasz fizycznie od dziecka do dorosłego człowieka. Wzrastasz umysłowo ucząc się, zdobywając wykształcenie, nabywając życiowego doświadczenia. Tylko w dziedzinie religijnej i moralnej niestety często zostajemy na poziomie nie rozwiniętych dzieci. Egoista, pyszałek, nieczysty, chciwiec, zazdrośnik, leniwy – to ludzie moralnie niedorozwinięci. Każdy grzech to znak moralnego niedorozwoju: duchowego kalectwa, znak braku pełni człowieczeństwa.
    Jeśli się oddasz Maryi, Ona ci pomoże wyleczyć się z wad i grzechów. Nie będziesz się musiał wstydzić, że jesteś moralnie niedorozwinięty. Ona ci pomoże dojść do pełni duchowego wzrostu. Nauczy cię wierzyć, ufać i kochać bliźniego. Z Jej pomocą będziesz mógł tak żyć, byś niczego nie musiał żałować.
    Kto oddaje się Matce Bożej, tym Ona posługuje się dla zbawienia bliźnich. Bóg pragnie zbawić wszystkich ludzi żyjących na świecie. Postanowił jednak, że w zbawieniu muszą mu pomóc sami ludzie. Maryja ma od Boga łaski dla zbawienia wszystkich, ale będzie mogła radować się uratowaniem wszystkich, jeśli znajdzie takich, którzy Jej pomogą.
    Oddając się Maryi, staniesz się Jej narzędziem w zbawieniu. Ona czeka na takich ludzi. Prosiła w Fatimie, by Jej się oddawać. Ona za twoje oddanie i przez ciebie będzie mogła uratować wielu od potępienia.
    Czy chcesz być w rękach Maryi narzędziem zbawienia świata?

    5. Jakie powinno być wewnętrzne usposobienie ludzi oddających się Maryi?
    Nie można się oddać komuś, do kogo nie ma się zaufania. Natomiast możesz oddać się Maryi, jeśli masz do Niej pełne bezgraniczne zaufanie. Ufność, to pewność, że Maryja nie zawiedzie. Czy gotów jesteś, jeśli Ona tego zechce, podejmować dla Niej rzeczy – po ludzku mówiąc – niewykonalne?
    Nie można oddać się komuś, kogo się nie kocha. Oddanie bez miłości nie ma sensu. Prawdziwa miłość szuka nie własnego dobra, ale dobra tego, kogo miłuje. Czy kochasz Maryję tak, że pragniesz dla Niej dobra, że gotów jesteś dla Niej wiele, wszystko poświęcić, by pomnożyć Jej chwałę i radość?
    By oddać się Maryi trzeba, byś znał Jej rolę w dziele zbawienia i uświęcenia ludzi. Ona jest nadprzyrodzoną Matką wszystkich i Pośredniczką łask. Z woli Stwórcy przewodzi wszystkim siłom Bożym w walce o Królestwo Boże. Liczne Jej objawienia wskazują, że Bóg pragnie, by wstąpiła świadomie na arenę walki o dusze z szatanem. Oddając się Jej, oddajesz się Królowej i Pani Wszechwładnej.

    6. Jakie są owoce oddania się Maryi?
    Owoce są wielorakie i cenne.
    a) Całkowite oddanie się Maryi przynosi Bogu największą chwałę. Sami zapominamy kierować wszystko ku chwale Bożej. Maryja twoje myśli, słowa, czyny, cierpienia i cały twój czas uczyni chwałą Bożą, by oczyścić je ze świadomej chęci szukania siebie i służenia sobie. Gdy twoje cele poddasz Jej intencjom, te najprostsze czynności uczestniczą w bezmiernej chwale, jaką Ona oddawała Bogu.
    b) Twoje oddanie się Maryi jest najwyższym dobrem bliźnich. Kto oddaje się Bogu przez Maryję, staje się wraz z Nią darem Boga dla ludzi, narzędziem Jego miłości ku ludziom. Matka Boża ustrzeże cię od grzechów przeciw miłości bliźniego. Da ci udział we władnym miłosierdziu. Uwrażliwi na potrzeby najbiedniejszych, zwłaszcza konających grzeszników. Nauczy delikatności, przepraszania i naprawiania drobnych nawet przykrości. Najwięcej po tobie skorzystają z twego oddania się twoi bliscy. Ponieważ są «twoi», stają się «Jej». Maryja za oddanie bardziej ich kocha, więcej im pomaga i modli się za nich.
    c) Oddanie się Maryi jest przede wszystkim twoją największą korzyścią. Daje ci najpierw udział w Jej życiu i cnotach. Jako Jej dziecko stajesz się współwłaścicielem wszystkich Jej dóbr. Da ci udział w Swojej wierze, bez której nie można podobać się Bogu, w Swojej ufności i pokorze, która jest mądrością. Otrzymasz udział w Jej miłości niezmiernej ku Bogu i najmiłosierniej oddanej ludziom. Ona ozdobi twoje dobre uczynki Swoimi zasługami, że będą milsze Bogu i więcej przyniosą ci łaski, Jej miłość ukryje wiele twoich braków i grzechów.
    d) Oddanie się Maryi zjednoczy cię szybko z Chrystusem, co jest twoją świętością. Maryja jest drogą do Chrystusa niezawodną i wyzwoli cię z wszystkich zasadzek szatana. Jest drogą łatwiejszą, bo sama pomoże ci przebyć cierpienie konieczne dla twej świętości i krótszą, bo w krótkim okresie zupełnej od Niej zależności zajdziesz dalej na drodze miłości niż przez lata długie wędrowania z własnej woli.
    e) Oddanie się Maryi dalej daje pełną wolność duchową, uwolni cię od lęków, skrupułów i urazów. Otrzymasz wielkie poczucie bezpieczeństwa, nie będziesz się lękał ludzi, cierpienia i nieszczęść. Będziesz prawdziwie wolny. Nie będziesz się bał podejmowania decyzji i ich konsekwencji, bo Ona ci pomoże wybrać. Nawet twoje pomyłki i niepowodzenia wykorzysta dla dobra, a nawet, gdy coś świadomie źle zrobisz, kiedy potem wrócisz do Niej, Ona wszystko naprawi i odsunie złe skutki. Będziesz umiał głęboko i spokojnie wierzyć, że miłującym Boga wszystko sprzyja ku dobremu.
    f) Gdy oddasz się Maryi, otrzymasz od Niej wiele radości. Doznasz raz po raz namacalnych znaków Jej najmilszej opieki i interwencji. A cóż bardziej może radować jak to, że ciebie, właśnie ciebie, małego, biednego i «nieudanego» miłuje prawdziwie i serdecznie ta najpiękniejsza po Bogu istota? Ta radość będzie przedsmakiem szczególnej radości, jaką w niebie otrzymują ci, co się Jej oddali na własność, chcąc być Jej Królestwem.

    O. Elizeusz

    :: godzina 15:51.38
    11/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju o różańcu.

    Drogie dzieci, jesteście odpowiedzialne za Moje orędzie. W nim jest źródło łaski, a wy jesteście naczyniem, które przenosi ten dar. Dlatego proszę was, abyście wypełniły to zadanie z odpowiedzialnością. Każdy z nas ma własną misję. Drogie dzieci, proszę was: obdarowujcie drugich miłością, nie zachowujcie waszych darów dla siebie.

    Dziś was zachęcam do świętości. Nie możecie żyć bez świętości. Dlatego zwyciężajcie każdy grzech miłością. Z miłością pokonacie wszystkie trudności, jakie staną na waszej drodze. Proszę was, drogie dzieci, żyjcie miłością.


    :: godzina 16:16.40
    11/10/2007
    A B C OSOBISTEGO ODDANIA SIĘ MARYI .

    SENS ŻYCIA
    Wstęp

    Nie ukrywaj niczego, ale powiedz, czy jesteś szczęśliwy?
    Mało jest ludzi szczęśliwych. Osiągniesz spełnienie różnych pragnień i wkrótce mówisz: to nie to. Dlaczego tak jest?
    Tak stworzony jest człowiek, że nic na ziemi w pełni go nie nasyci. Tylko ten, kto posiada Boga umie być szczęśliwy. Czy wierzysz, że jedynie Bóg jest twoim szczęściem? Nie czytaj dalej, dopóki nie odpowiesz na to pytanie.
    Życie jest bardzo poważne. Żyje się jeden raz i od tego zależy cała wieczność. Albo wieczne szczęście, albo wieczne nieszczęście. Ale zbawieni będą szczęśliwymi w różnym stopniu, jedni więcej, drudzy mniej, zależnie od tego, jak żyli na ziemi. Gdybyś wiedział, co znaczy być w niebie na wyższym stopniu, byłbyś wszystko poświęcił, by ten stopień osiągnąć. Czy jesteś gotów wszystko poświęcić, żeby osiągnąć możliwie najwyższy stopień chwały i szczęścia w niebie?
    Nie będzie można powtórzyć życia. Każdy krok jest w nim ważny, każdy się liczy. Fałszywy krok, grzech, jest zawsze stratą, znakiem niedorozwoju, umniejszeniem siebie. Czy chcesz nie popełnić fałszywych kroków?
    Dwóch rzeczy potrzeba, by zawsze wybrać dobro: wiedzieć co w tej chwili jest dla mnie najlepsze i chcieć to wykonać. Wybieramy źle, bo nie wiemy, albo nie chce nam się wybrać z tego co lepsze. Dopóki nie nauczysz się wybierać zawsze tego co dla ciebie najlepsze, nie będziesz szczęśliwy.
    Co jest dla ciebie w każdej chwili najlepsze? Często nie wiesz ale Bóg wie, On ma plan twego życia. Nikogo nie stwarza bez dokładnego planu. Wybrał i przeznaczył dla ciebie szczęśliwe miejsce w niebie. Wyznaczył też drogę, najlepsze zadanie na każdą chwilę. Musisz znaleźć sposób, by dowiedzieć się od Boga, co masz w każdej chwili uczynić. To jednak nie jest łatwe.
    Jeszcze trudniej bywa wykonać poznany plan Boży. Bóg jest dobrym wychowawcą i wie, że człowiek dorasta przez pracę i cierpienie, a to nam się nie podoba. Często wiemy, czego Bóg pragnie, a nie chce nam się Jego woli spełnić. Bardzo nierozsądnie postępuje człowiek, który nie chce pełnić woli Bożej. Najlepszy bowiem sposób życia gwarantujący na ziemi pełnię i godność osobistą, a w niebie największą chwałę, to pełnić wiernie Boży plan, Bożą wolę.
    Czy wierzysz, że Bóg prawdziwie cię kocha i wszystko, co ci zsyła jest Jego miłością? Czy szczerze chcesz każdą Jego wolę wypełnić?
    Bóg wie, że po grzechu pierworodnym twój umysł nie umie dobrze rozeznać, co dobre i złe, że twoja wola jest chwiejna, egoistyczna, że uciekasz od trudu i ofiary, a gonisz za tym, co przyjemne. Bóg daje ci szczególną pomoc, byś dobrze poznawał Jego wolę i zawsze ją spełniał. Jest nią Maryja. Ona zawsze wybierała to, co się Bogu spodoba, zawsze wiernie spełniała każde Boże życzenie. Dlatego otrzymała łaskę, że może być dla ciebie pomocą nieustanną. Im bardziej się do Niej zbliżysz, tym więcej będzie ci mogła pomóc. Przy Niej skończy się twoje opóźnienie w rozwoju duchowym, rychło osiągniesz właściwy wzrost, a będąc Jej wierny dojdziesz do pełni. Możesz z Jej pomocy skorzystać, możesz Jej pomoc odrzucić.
    Czy chcesz skorzystać z pomocy MARYI ?
    o. Elizeusz


    :: godzina 13:54.23
    11/10/2007
    Rekolekcje o tematyce Maryjnej - nad morzem.

    Maryja wzorem duchowości

    Parafia Ostrowo 26 – 29. X. 2007r.

    Pod opieką Ks. Andrzeja

    Nawiedzimy dodatkowo sanktuarium M.B. Bolesnej w Licheniu,
    kościoły starówki gdańskiej,
    przewidziane niespodzianki.

    Zabieramy: N. Testament, różaniec, notatnik.

    Koszt: 215 zł.( noclegi, 3 posiłki/dz.,przejazd autokarem)

    Zbiórka przed kościołem M.B.Ostrobramskiej godz. 6.45

    Zapisy: Warszawa, Ostrobramska 72,wtorki 16-18.oo,
    salka k/kancelarii lub tel.507183347


    :: godzina 13:40.49
    10/10/2007
    A B C OSOBISTEGO ODDANIA SIĘ MARYI

    Wprowadzenie

    Za najwyższy akt czci Najświętszej Maryi Panny uważa się całkowite osobiste oddanie Jej siebie. Do niedawna pierwsze syntetyczne ujęcie tego sposobu uczczenia wielkiej Matki Boga przypisywano francuskiemu kapłanowi z przełomu XVII-XVIII wieku św. Ludwikowi de Montfort (1673-1716).
    Oddanie według św. Ludwika de Montfort zyskało w naszym stuleciu nie tylko wielką popularność, ale zasłużyło na szczególną aprobatę i zachętę ze strony Nauczycielskiego Urzędu Kościoła i wielu wybitnych teologów. Stało się tym samym własnością Kościoła i wyrazem jego autentycznej maryjnej pobożności. Wszyscy papieże naszego stulecia oddali się osobiście Maryi w świętą niewolę miłości.
    W dobie Milenium chrześcijaństwa szerzymy własną ideę społecznego oddania Narodu w macierzyńską niewolę Maryi za wolność Kościoła w świecie współczesnym, ale nadto sięgając do autentycznych wzorców kościelnego nabożeństwa do Maryi, wprowadzić pragniemy w możliwie najszersze kręgi wierzących Polaków praktykę osobistego oddania się Matce Bożej. Sięgamy jednak nie tylko do św. Ludwika, ale wykorzystać pragniemy rodzime doświadczenia XVI i XVII-wiecznych polskich niewolników Maryi, a nadto i przede wszystkim ideologię wielkiego "Szaleńca Maryi Niepokalanej" św. Maksymiliana Kolbe i osiągnięcia polskich duszpasterzy maryjnych doby powojennej.
    Zanim w przyszłości ukażą się obszerniejsze i wyczerpujące tak od strony teologicznej jak duszpastersko-praktycznej opracowania tego zagadnienia, oddajemy w ręce polskich duszpasterzy i tych wiernych, którzy zechcieliby związać się z Maryją aktem osobistego oddania, zbiór najbardziej elementarnych uwag o teorii i praktyce tego nabożeństwa. Zawarte tu myśli ujęte w formie prostych rozważań stanowić mają pomoc w praktycznym przygotowaniu się do oddania i w pierwszych krokach życia na drodze oddania. Tego, kto się oddał, reszty nauczy Matka Boża.

    o. Elizeusz

    :: godzina 16:52.35
    9/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju o różańcu.

    Moje drogie dzieci; módlcie się i pośćcie! Chcę, byście byli silni; a waszą jedyną siłą jest modlitwa.
    Różaniec nie ma być dekoracją mieszkania, choć wielu osobom służy tylko do tego. Mówcie wszystkim, aby go odmawiali.

    Powinniśmy być radością Jezusa, uszczęśliwiać Go. Módlcie się i bądźcie szczęśliwi, bo Ja jestem z wami.



    :: godzina 15:25.01
    9/10/2007
    MODLITWA – DROGA DO DOSKONAŁEJ MIŁOŚCI

    „Drogie dzieci! Także dzisiaj wzywam was wszystkie, żeby wasze serca rozpłomienić jeszcze żarliwszą miłością do Ukrzyżowanego; i nie zapominajcie, że z miłości do was On oddał Swe życie, żebyście mogły być zbawione. Dzieciaczki, medytujcie i módlcie się, żeby wasze serce było otwarte na Bożą miłość. Dziękuję wam, że odpowiedziałyście na moje wezwanie.” (Orędzie z 25 września 2007 r.)

    W swym ostatnim orędziu Matka Boża zachęca nas w matczynych słowach, żebyśmy odczuwali jeszcze większą miłość do Ukrzyżowanego. Ta miłość musi wypływać z naszych serc, skoro serce jest centrum istoty ludzkiej. Z pewnością możemy powiedzieć, że człowiek to jego serce. Tak wiele razy Matka Boża wzywała nas, żebyśmy się obudzili, żebyśmy zaczęli odczuwać miłość, ponieważ tylko miłość jest owocna. Tylko czyny spełnione z miłości i tylko modlitwa wypowiedziana z miłości dosięgają bezpośrednio Serca Bożego.
    Bóg uczynił dla nas wszystko. Dał Swojego Syna tak, że każdy, kto żyje Jego świadectwem, ma życie wieczne (por. 1 J 5, 11-13). Bóg niczego nie pragnie bardziej niż zbawienia człowieka. Jeśli Bóg pragnie tego tak żarliwie, to na co my czekamy, dlaczego buntujemy się wobec Niego, dlaczego nie otwieramy się na Niego w pełni?
    W drugiej części orędzia Matka Boża wzywa nas do medytacji nad słowami Bożymi, żeby Boże słowo mogło wejść w głębiny naszej duszy i rozpłomienić ją jeszcze żarliwszą miłością do Boga. Im bardziej wejdziemy w ducha Bożych słów, tym żarliwsza stanie się nasza pobożność. Matka Boża jest tego świadoma, skoro w swym sercu tak pielęgnowała słowa Boże, medytowała nad nimi i żyła nimi (por. Łk 2, 19.51).
    Najświętsza Maryja Panna jest wzorem Kościoła, ponieważ jest również Panną modlącą się (Virgo orans). Będąc wzorem, zachęca nas, żebyśmy przyjęli właściwą postawę wobec modlitwy i wobec Boga. Często wzywa nas do modlitwy, ponieważ jesteśmy słabi i nie umiemy modlić się we właściwy sposób. Niektórzy modlą się tylko podczas trudności lub gdy dźwigają krzyż, lub gdy są obciążeni bólem i cierpieniem. To nie tylko wtedy należy się modlić. Jesteśmy wezwani do modlitwy także wtedy, gdy żyje się nam dobrze, gdy czujemy się dobrze. To wtedy powinniśmy wypowiedzieć modlitwę wdzięczności, aby Bóg dał nam więcej błogosławieństwa i pomnożył dary, jakie nam dał. Modlitwa nie jest drugiej ważności. Modlitwa to sprawa życia i śmierci. Jak tonący potrzebuje powietrza, tak wszyscy wierzący potrzebują modlitwy, ponieważ to przez modlitwę otrzymujemy łaskę i kierujemy nasze serca ku Bogu. Gdy myślimy o Maryi, Matce, która jest wcieleniem Słowa i Nauczycielką duchowego życia, dziękujemy Jej za to, że jest naszą nauczycielką i wpaja w nas miłość.

    O. Danko Perutina
    Medjugorje 26/09/2007


    :: godzina 15:08.17
    8/10/2007
    Duch Pocieszyciel

    Innym często występującym u Jana tytułem Ducha jest Paraklet. Imię to ma wiele odcieni znaczeniowych: protektor, adwokat, pocieszyciel... Wszystkie jednak wskazują na działanie na korzyść wierzących. W Nim sam Jezus nadal jest z Kościołem. Nazywa Go bowiem innym Pocieszycielem. Podczas swojego ziemskiego życia On sam był Pocieszycielem: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" (Mt 11,28). Obiecując Pocieszyciela mówił jakby: „Idźcie do Niego wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, On was pokrzepi!"
    Rzeczą najważniejszą jest w rym momencie me tyle wyjaśnienie znaczenia tytułu Pocieszyciel, ile przyjęcie Chrystusowej zachęty i doświadczenie pociechy Ducha Świętego. Tłem, na którym ukazana jest nam działalność Parakleta, jest zderzenie ze światem. Mowa jest nie tylko o świecie zewnętrznym, ale także tym wewnątrz nas, a więc złych dążeniach, sprzeciwach, słabościach, grzechu. Jest to tak wielka masa cech negatywnych i zła, że czasem wydaje się niemożliwe oparcie się jej.

    R. Cantalamessa


    :: godzina 17:33.17
    8/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju o różańcu.
    Wielu ludzi kończy modlitwę, gdy nawet w nią nie weszli.
    Gdy mówię wam: „Módlcie się, módlcie” wcale nie chcę, byście więcej razy odmawiali pacierz Ja chcę was doprowadzić do głębokiego pragnienia Boga. Do stałego pragnienia Boga.
    Wszystkie wasze modlitwy głęboko Mnie wzruszają, zwłaszcza codzienny różaniec.

    W Kościele katolickim, w czasie ostatniego ćwierćwiecza, Zapomniano o poście.
    Pragnę, byście dalej modlili się i pościli.



    :: godzina 17:25.55
    5/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju o różańcu.

    Niech te modlitwy, które odmawiacie wieczorem w rodzinie będą ofiarowane w intencji nawrócenia grzeszników, bo świat jest naprawdę pogrążony w grzechu. Odmawiajcie co wieczór różaniec. Zapraszajcie wszystkich do modlitwy różańcowej.

    Pragnę jedynie, by różaniec stał się dla was życiem. Módlcie się i miejcie go zawsze pod ręką To dla szatana znak, że do Mnie należycie.


    :: godzina 11:17.48
    4/10/2007
    O życiu wewnętrznem Maryi.


    I. Święty Cyryl Aleksandryjski i inni Ojcowie Kościoła opisują, że Najświętsza Panna od ofiarowania Jej przez rodziców w świątyni, pozostawała przez lat siedem w miejscu przeznaczonem dla dziewic, — i po tych siedmiu latach wydaliła się po raz pierwszy dla odwiedzenia krewnej swojej Elżbiety. Pobyt ten w świątyni, ten początek życia Maryi był cały poświęcony bogobojności. W ciszy przed Bogiem przygotowało się dalsze Jej życie, cnót najwznioślejszych pełne, wierne Bogu we wszystkiem. Siła i męstwo jakie okazywała Marya wśród najcięższych przejść i prób zewnętrznych, wyrobiły się w tej ciszy i modlitwie. Niewiele słów Najświętszej Panny przechowała nam Ewangelia, — ale słowa te pełne są najgłębszego znaczenia i jaśnieje w nich zjednoczenie się z Bogiem, z Jego myślą i zamiarami. Dusza Maryi wielbi Pana, iż wejrzał na Jej niskość; — a więc tę niskość uprzytomniła sobie w modlitwie i przejęła się nią do głębi serca; — wielbi Pana, który Jej uczynił wielkie rzeczy a więc o tych wielkich rzeczach rozmawiała z Nim w ciszy Jego domu i dlatego napełnił ją dobrami i wejrzał na Nią wspomniawszy na miłosierdzia Swoje, bo do tego miłosierdzia Ona się oddawała w wytrwałej modlitwie. Zwróciła na Siebie oko Jego miłości, bo się dopominała o tę miłość, zdobyła moc do walki, do niesienia krzyża swego życia miacierzyńskiego, bo o tę moc błagała. Czyny Maryi, podane nam przez Ewangielią są owocem Jej modlitw, — a modlitwa taka, jaką była modlitwa Maryi, mogła płynąć tylko z serca, które nawykło żyć z Bogiem i wszystko do niego odnosić. Nic się zapewne Panu Bogu więcej podobać nie może, jak prośba o pomoc Jego w dobrem; — Marya nie kładła gra nic temu proszeniu i otrzymała też bez granic i miary.
    II. A my? Przynajmniej się zawstydźmy, — i to nam już będzie pożyteczne jako akt upokorzenia się. O co prosimy Boga! policzmy się z sobą, o co się najwięcej modlimy! czy się domagamy aby nam dał cechę wybranych, aby Swoją sprawę uczynił naszą sprawą ? Czyśmy się zagospodarowali wewnętrznie? Czy mamy tę celkę w duszy, gdziebyśmy się schronili choć przez chwil parę wśród dnia? Czyśmy sobie przynajmniej czas podzielili porządnie? czy wiemy wiele godzin nam sen zabiera, wiele stosunki z ludźmi? Wiele praca jakaś ile tyle pożyteczna ? Czy życie nasze ma jakiś cel wybitny, czy się tylko spycha dzień nieużytecznie płynący w bezowocnem życiu ?
    Dużo pytań tego rodzaju możnaby jeszcze postawić. Niech umysł nasz zastanowi się nad temi, co postawione i sam już idzie dalej w pytaniu, — a serce niech odpowiada.
    Takiem badaniem dojdziemy do odpowiedzi ogólnej na pytanie: czyśmy zaczęli żyć wewnętrznie.
    Bez urządzenia życia wewnętrznego, niema postępu w dobrem, nie ma pracy nad sobą, niema nadziei, aby P. Bóg dopomagał. Jezus wchodził wprawdzie przez zamknięte drzwi do Apostołów, którzy o nim myśleli, Jego czekali, o nim rozmawiali, ale nie wchodzi do duszy, przez którą wszystkie ziemskie przesuwają się żądze, a pragnienia Boga niema.
    „Życie nadprzyrodzone jest daleko rzeczywistsze niż życie wewnętrzne", powiedział ktoś z współczesnych. Wielka w tem powiedzeniu leży prawda. To cośmy uzyskali w pracy nad sobą, w wyrzeczeniu się siebie, w zbliżeniu się do Boga, to jest naszą zdobyczą na wieczność, a zatem najrzeczywistszą z rzeczywistości; to cośmy na życie doczesne zdobyli, jest przemijające, jest jak skarb znaleziony przez sen, możemy go najsilniej do siebie przytułać — zniknie on wraz z przebudzeniem się naszem.
    Wpatrzeni w oblicze Maryi, wpatrzone w Boga, zapragnijmy tego z Nią podobieństwa. Prośmy jej, aby ten święty Maj, Jej czci poświęcony, stał się dla nas bramą innego życia, kotwicą na której staniemy bezpieczni; ułatwi nam to wszystkie sprawy zewnętrzne, wszystkie stosunki nasze uprości, jak to zobaczymy w następnych, u stóp Maryi, pogadankach naszych.

    WESTCHNIENIE. Różo duchowna, Stolico mądrości, módl się za nami.

    PRAKTYKA. Przeczytam jeszcze raz z uwagą pytania w tym rozdziale zawarte.


    :: godzina 15:47.53
    4/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju o różańcu.

    Módlcie się, och módlcie się, ale nie z przyzwyczajenia. Modlitwa powinna być źródłem szczęścia. Powinniście żyć modlitwą. Odmawiajcie różaniec powoli rozrnyślając.

    Moje drogie dzieci; módlcie się i pośćcie! Chcę, byście byli silni; a waszą jedyną siłą jest modlitwa.
    Różaniec nie ma być dekoracją mieszkania, choć wielu osobom służy tylko do tego. Mówcie wszystkim, aby go odmawiali.

    Moje dzieci; módlcie się! Świat znajduje się w wielkim zamęcie. Nie wie, co czyni. Nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo pogrąża się w grzechu. Potrzebuję waszych modlitw; abym go mogła ochronić przed niebezpieczeństwem.
    Nie obawiajcie się. Spowiadajcie się Ojcu niebieskiemu,
    módlcie się aż zdobędziecie pewność że On kieruje wszystkim.
    Bóg upodobał sobie świętego Franciszka jako swego wybrańca. Dobrze byłoby naśladować jego życie. My jednak mamy zrealizować to, co Bóg nam rozkaże.


    :: godzina 15:37.45
    3/10/2007
    Wykład Modlitwy Ojcze nasz

    1 O Najświętszy Ojcze nasz: Stwórco, Odkupicielu, Pocieszycielu i Zbawicielu nasz.

    2Który jesteś w niebie: w aniołach i w świętych. Oświecasz ich, aby Cię poznali, bo Ty, Panie jesteś światłością. Rozpalasz ich, aby Cię kochali, bo Ty, Panie, jesteś miłością. Zamieszkujesz w nich i napełniasz, aby ich uszczęśliwić, bo Ty, Panie, jesteś dobrem najwyższym, wiecznym, od którego pochodzi wszelkie dobro, bez którego nie ma żadnego dobra.

    3Święć się Imię Twoje: niech zajaśnieje w nas poznanie Ciebie, abyśmy poznali, jaka jest szerokość Twoich dobrodziejstw, długość Twoich obietnic, wysokość majestatu i głębokość sądów (Ef 3, 18).

    4Przyjdź królestwo Twoje: abyś Ty królował w nas przez łaskę i doprowadził nas do Twego królestwa, gdzie będziemy oglądać Cię bez zasłon, miłować doskonale i w radosnym zjednoczeniu cieszyć się Tobą na wieki.

    5Bądź wola Twoja jak w niebie, tak i na ziemi: abyśmy Cię kochali z całego serca (por. Łk 10, 27), zawsze o Tobie myśląc; z całej duszy, zawsze za Tobą tęskniąc; całym umysłem, ku Tobie kierując wszystkie nasze intencje, szukając we wszystkim Twojej chwały i ze wszystkich naszych sił, obracając wszystkie nasze siły i władze duszy i ciała na służbę Twej miłości, a nie na co innego; i bliźnich naszych kochajmy jak samych siebie (por. Mt 22, 37. 39), wszystkich pociągając według sił do Twojej miłości, ciesząc się z dobra innych jak z własnego i współczując w nieszczęściu, i nikomu nie dając żadnego zgorszenia (por. 2 Kor 6, 3).

    6Chleba naszego powszedniego: umiłowanego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa, daj nam dzisiaj: na pamiątkę i dla zrozumienia, i uczczenia miłości, którą nas darzył, oraz tego, co dla nas powiedział, uczynił i wycierpiał.

    7I odpuść nam nasze winy: przez Twoje niewysłowione miłosierdzie, przez moc męki umiłowanego Syna Twego i przez zasługi, i wstawiennictwo Najświętszej Dziewicy i wszystkich wybranych Twoich.

    8Jako i my odpuszczamy naszym winowajcom: a czego nie odpuszczamy w pełni, Ty, Panie, naucz nas w pełni odpuszczać, abyśmy dla Ciebie prawdziwie kochali nieprzyjaciół i modlili się za nich pobożnie do Ciebie, nikomu złem za złe nie oddając (Rz 12, 17), i abyśmy starali się w Tobie wszystkim służyć pomocą.

    9I nie wódź nas na pokuszenie: ukryte czy jawne, nagłe czy uporczywe.
    10Ale nas zbaw ode złego: przeszłego, obecnego i przyszłego.

    Chwała Ojcu itd.

    Św. Franciszek

    :: godzina 16:55.06
    3/10/2007
    Pozdrowienie Błogosławionej Maryi Dziewicy
    Święty Franciszek

    1 Bądź pozdrowiona, Pani, święta Królowo,
    święta Boża Rodzicielko, Maryjo,
    która jesteś Dziewicą, uczynioną Kościołem
    2 i wybraną przez najświętszego Ojca z nieba,
    Ciebie On uświęcił z najświętszym,
    umiłowanym Synem swoim
    i Duchem Świętym, Pocieszycielem,

    3 w Tobie była i jest
    wszelka pełnia łaski i wszelkie dobro.

    4 Bądź pozdrowiona, Pałacu Jego,
    Bądź pozdrowiona, Przybytku Jego,
    Bądź pozdrowiona, Domu Jego.

    5 Bądź pozdrowiona, Szato Jego,
    Bądź pozdrowiona, Służebnico Jego,
    Bądź pozdrowiona, Matko Jego.

    6 I wy wszystkie święte cnoty,
    które Duch Święty
    swą łaską i oświeceniem
    wlewa w serca wiernych,
    abyście z niewiernych
    uczyniły wiernych Bogu.


    :: godzina 16:50.46
    3/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z dn.2 października 2007

    „Drogie dzieci, wzywam was do mojej misji, towarzyszcie mi z otwartym sercem całkowicie ufającym. Moja droga, którą was prowadzę do Boga jest trudna, ale wytrwajcie a na końcu wszyscy radować będziemy się w Bogu. Dlatego, drogie dzieci, nie ustawajcie w modlitwie o dar wiary. Tylko poprzez wiarę słowo Boże będzie światłem w tej ciemności, która pragnie was ogarnąć. Nie bójcie się, jestem z wami. Dziękuję wam!”.
    Mirjana powiedziała: „Na końcu zobaczyłam intensywne światło kiedy Niebo się otwierało i poprzez to światło Matka Boża weszła w Niebo”.


    :: godzina 9:29.39
    2/10/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    Módlcie się, gdyż potrzebuję waszej modlitwy. Pojednajcie się, pragnę, byście byli pojednani, pragnę, byście mieli więcej miłości jedni dla drugich, jak bracia między sobą!. Życzę wam, by modlitwa, pokój i miłość w was się rozwijały!

    W chwili, gdy się rozpoczyna modlitwę, należy być do niej przygotowanym. Jeżeli pozostaje się w grzechu, należy go wyrwać, inaczej nie można się modlić prawdziwie. Jeżeli ma się troski, należy je oddać Bogu.

    Dziś was proszę, byście aktywnie włączyli się w modlitwę. Chcecie przeżywać wszystko, o czym wam mówię, ale to wam się nie udaje, bo nie modlicie się.
    Drogie dzieci, proszę, byście się otworzyły i zaczęły modlić. Modlitwa stanie się dla was radością. Jeżeli rozpoczniecie, nie będzie to dla was trudne. bo będziecie się modlić w radości.


    :: godzina 15:44.25
    2/10/2007
    Kromka Chleba.

    Wiara bywa doświadczana milczeniem Boga.

    Bóg i wtedy nas miłuje, gdy cierpieniem uświęca.

    Bardziej trzeba kochać własną Ojczyznę, aniżeli wszystkie inne, bo tego wymaga „ordo caritatis" - ład miłowania.

    Męstwo nie polega na noszeniu broni, bo męstwo nie trzyma się żelaza, tylko serca.

    Jak każdy człowiek ma obowiązek bronić swego życia i wypełnić powierzone przez Boga zadanie, tak i narody mają obowiązek bronić swego bytu i wypełniać zadanie przez Boga im powierzone.

    Prymas Tysiąclecia.


    :: godzina 15:37.56
    2/10/2007
    Nieustannie się módlcie!

    Jeśli chodzi o stanowczość i wytrwałość w modlitwie, to bez względu na nasze naturalne skłonności, wszelkie lekcje dla siebie czerpać musimy z Pisma Świętego, i
    pokonując naturalne upodobania, będąc "dziatkami" i "miłymi dziećmi", musimy dostosować nasze poglądy i sposób postępowania do nauki płynącej z góry. Dlatego
    zapamiętajmy te słowa:
    "Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna." (Jan16:24). Ojciec Niebieski posiada niezliczone zasoby
    miłosierdzia, błogosławieństw i opieki dla posłusznych i wiernych Mu dzieci, które będą Go o nie prosić. (1 Tes 5:17/BT)


    :: godzina 15:34.54
    1/10/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.
    W intencji grupy modlitewnej:
    Módlcie się przynajmniej trzy godziny dziennie, w tym po pół godziny rano i wieczorem. Modlitwą jest też Msza święta i różaniec.

    Módlcie się, och módlcie się, ale nie z przyzwyczajenia. Modlitwa powinna być źródłem szczęścia. Powinniście żyć modlitwą. Odmawiajcie różaniec powoli rozrnyślając.


    :: godzina 17:05.53
    1/10/2007
    BĄDŹCIE POSŁAŃCAMI EWANGELII

    Maryja, Matka Boga i nasza Matka, rozpoczyna każde swe orędzie tymi słowami: „Drogie dzieci!” Wie, do kogo przychodzi i do kogo mówi. Przychodzi do nas, którzy jesteśmy Jej ukochanymi dziećmi. Wiele razy mówiła: „Drogie dzieci, mówię to do was z miłością; wzywam was z moją matczyną miłością; jestem blisko was w miłości.” Mówi do nas z miłością, jak mówił Jezus do bogatego młodzieńca w Ewangelii: Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» (Mk 10,21). Jezusowi nie powiodło się z bogatym młodzieńcem mimo miłości, z jaką z nim rozmawiał. Wołanie Jezusa nie dotarło do serca młodzieńca.

    Matka Boża wie, że nie każdy przyjmie Jej matczyne słowo. Pomimo to wierzy, ma nadzieję i kocha swe dzieci. Kocha nas nawet wtedy, gdy jako dzieci jesteśmy obojętni, słabi i grzeszni. Pozostaje wytrwała i cierpliwa, nawet wtedy, gdy Jej nie ufamy i przyjmujemy Ją powierzchownie. Jej miłość nie zmienia się, ponieważ pochodzi z Bożego Serca, ponieważ Ona cała jest w Bożym Sercu.

    W tym orędziu wzywa nas, żebyśmy byli posłańcami Ewangelii w naszych rodzinach. Być posłańcem Ewangelii to być posłańcem radości, ponieważ Ewangelia jest dobrą, radosną nowiną. Ewangelia to Jezus Chrystus. Jako nasza Matka, Maryja ciągle obdarza nas tym ideałem Ewangelii osiągniętym przez świętych w czasie ich życia. Dlatego św. Paweł może powiedzieć: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus.” (Gal 2, 20) Potrzebujemy modlitwy, żeby osiągnąć ten ideał oraz żeby zidentyfikować się jako należących do Chrystusa.

    W orędziu z 25 grudnia 1992 r. Matka Boża rozmawiała z nami i uczyła nas w sposób następujący: „Drogie dzieci! Nie zapominajcie, że wasze życie nie należy do was, lecz jest darem, za pomocą którego macie nieść radość innym i prowadzić ich do życia wiecznego.” Wszyscy wiemy, że możemy być dla innych ciężarem i krzyżem, jak również inni mogą być tym samym dla nas.

    Dla Matki Bożej nikt nie jest ciężki czy nudny, ponieważ Ona nas kocha. Na poparcie tych słów posłuchajcie opowiadania. Była raz 8-letnia dziewczynka nosząca na plecach 2-letniego braciszka. Przechodzący ludzie pytali ją: „Nie jest ci ciężko nieść taki ciężar?” Ona odpowiadała: To nie jest ciężar, to jest mój braciszek.” Tylko miłość może sprawić, że będziemy nieśli innych z radością, a nie tylko ich tolerowali.

    Matka Maryja niesie każdego z nas z miłością. To Ona jako pierwsza niosła Ewangelię, niosła Boga w swym łonie i w swym sercu. Bóg dał Jej misję przez Anioła Gabriela. Nie wystraszyło Jej to zadanie ani liczne potomstwo powierzone Jej przez Niebieskiego Ojca.

    W wielu swych poprzednich orędziach zachęcała nas do czytania Pisma św., tak jak to nadal czyni dzisiaj. Maryja jest kobietą Ewangelii. Dlatego wzywa nas do czytania Pisma św. natchnionego przez Boga, przenikniętego Bożym charakterem i Jego duchem. Ona tu była od czasu Jej pierwszego objawienia 25 lat temu. Jednak nie przyszła, żeby odkryć nowe prawdy lub dodać do Ewangelii coś nowego. Przyszła jako Matka pragnąca, żebyśmy wzięli słowo Boże poważnie, żebyśmy nie myśleli o Ewangeliach jako o czymś abstrakcyjnym, oderwanym od życia. A Ewangelia nie jest czymś, co wydarzyło się w przeszłości i skończyło się. Ewangelia dzieje się i odnawia w życiu każdego chrześcijanina. Św. Hieronim powiedział: „Kto nie zna Pisma św., nie zna Chrystusa”. W Biblii znajdujemy samego Jezusa Chrystusa, Jego miłość, łaskę i wszechmoc. Boże słowo to nie słowo ludzkie. Bóg przebywa w swych słowach. Dokładnie tak, jak mówi autor listu do Hebrajczyków: „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.” (Hbr 4,12-13)

    Przez wiarę w Biblię dotykam Boga samego. Czytanie Pisma św. oznacza słuchanie słów wypowiadanych przez Boga do mnie, przyjmowanie słowa Biblii jako daru. Dokładnie taka jest postawa Maryi, jaką przyjęła usłyszawszy słowa przekazane Jej przez Bożego posłańca, słowa, które zachowywała, pielęgnowała i nad którymi w swym sercu rozmyślała. Mówię o słyszeniu, uważnym słuchaniu i pielęgnowaniu słów przez uwielbienie, posłuszeństwo i podziw. Nie jesteśmy panami Bożego słowa, jesteśmy jego niewolnikami. Gdy pełni wiary czytamy Biblię w czasie modlitwy, nie musimy szukać czegoś, co zaspokoiłoby naszą ciekawość lub opowiadania, które moglibyśmy opowiedzieć innym. Powinniśmy pozwolić Bogu mówić do nas w pokoju i ciszy.

    Maryja obiecuje, że będzie blisko nas, że będzie nas wspierać i prowadzić.
    Nie bądźmy obojętni na Jej wezwania.


    :: godzina 16:58.50
    28/9/2007
    O aniołach

    Katechizm Kościoła katolickiego

    KKK 328-330; 335-336.

    Istnienie istot duchowych, niecielesnych, które Pismo Święte nazywa zazwyczaj aniołami, jest prawdą wiary. Świadectwo Pisma Świętego jest tak oczywiste, jak jednomyślność Tradycji.
    Św. Augustyn mówi na ich temat: „«Anioł» oznacza funkcję, nie naturę. Pytasz, jak nazywa się ta natura? – Duch. Pytasz o funkcję? – Anioł. Przez to, czym jest, jest duchem, a przez to, co wypełnia, jest aniołem” (Św. Augustyn, „Enarratio in Psalmos”, 103, 1, 15: PL 37, 1348-49). W całym swoim bycie aniołowie są sługami i wysłannikami Boga. Ponieważ zawsze kontemplują „oblicze Ojca... który jest w niebie” (Mt 18, 10), są wykonawcami Jego rozkazów, „by słuchać głosu Jego słowa” (Ps 103, 20).
    Jako stworzenia czysto duchowe aniołowie posiadają rozum i wolę: są stworzeniami osobowymi (por. Pius XII, enc. „Humani generis”: DS 3891) i nieśmiertelnymi (por. Łk 20, 36), przewyższają doskonałością wszystkie stworzenia widzialne. Świadczy o tym blask ich chwały (por. Dn 10, 9-12)...
    W liturgii Kościół łączy się z aniołami, by uwielbiać trzykroć świętego Boga (Mszał Rzymski, „Sanctus”); przywołuje ich obecność (w „Supplices Te rogamus...” – „Pokornie Cię prosimy...” z Kanonu rzymskiego, w „In paradisum deducant te angeli”... – „Niech aniołowie zawiodą cię do raju...”, w liturgii pogrzebowej lub w „Hymnie cherubinów” w liturgii bizantyjskiej) oraz czci szczególnie pamięć niektórych aniołów (św. Michała, św. Gabriela, św. Rafała, Aniołów Stróżów).
    Życie ludzkie od dzieciństwa (por. Mt 18, 10) aż do zgonu (por. Łk 16, 22) jest otoczone opieką (por. Ps 34, 8; 91, 10-13) i wstawiennictwem (por. Hi 33, 23-24; Za 1, 12; Tb 12, 12) aniołów. „Każdy wierny ma u swego boku anioła jako opiekuna i stróża, by prowadził go do życia” (św. Bazyli Wielki, „Adversus Eunomium”, 3, 1: PG 29, 656 B). Już na ziemi życie chrześcijańskie uczestniczy – przez wiarę – w błogosławionej wspólnocie aniołów i ludzi, zjednoczonych w Bogu.



    :: godzina 16:48.16
    28/9/2007
    Archaniołowie

    Pieśni i Ewangelie Wigilii
    Świętych Archaniołów
    Michała, Gabriela i Rafała

    Ci, którzy pragną zgodnie z chwalebną tradycją przedłużyć Wigilie niedziel, uroczystości i świąt, powinni najpierw odmówić Godzinę Czytań; następnie po obu czytaniach, a przed hymnem Ciebie, Boże, chwalimy należy dodać pieśni i Ewangelię, jak to podano niżej. Jeżeli jakieś święto Pańskie przypada w niedzielę, Ewangelię bierze się albo z odpowiedniej niedzieli (jak podano niżej), albo ze święta; w tym wypadku należy się posłużyć lekcjonarzem mszalnym.

    Po Ewangelii można na jej temat wygłosić homilię, po czym następują: hymn Ciebie, Boże, chwalimy, modlitwa i zakończenie Godziny jak w częściach stałych.

    Ant. Przystąpiliście do góry Syjon, * do miasta Boga żyjącego, / niebieskiego Jeruzalem, / do niezliczonej liczby aniołów.

    Pieśń I (Tb 13, 2-10a)
    Bóg wywyższa wybranych
    Ujrzałem Miasto Święte, Jeruzalem Nowe, zstępujące z nieba od Boga (Ap 21, 2)


    Niech będzie błogosławiony Bóg, który żyje na wieki, *

    i niech będzie błogosławione Jego królestwo!

    To On karze i okazuje miłosierdzie, †

    posyła do podziemnej Otchłani *

    i wyprowadza z największej zagłady.

    A nie ma nikogo, *

    kto by uszedł Jego ręki.

    Wysławiajcie Go, synowie Izraela, wobec narodów, †

    wśród których was rozproszył *

    i tam swoją wielkość wam okazywał.

    Wychwalajcie Go wobec wszelkiego stworzenia, †

    gdyż On sam jest Panem i Bogiem naszym, *

    On sam naszym Ojcem i Bogiem po wszystkie czasy.

    On was karci za wasze nieprawości, *

    lecz zmiłuje się nad wami wszystkimi

    I zgromadzi was spośród wszelkich narodów, *

    wśród których zostaliście rozproszeni.

    A kiedy nawrócicie się do Niego całym sercem i duszą, *

    aby przed Nim postępować w prawdzie,

    Wtedy i On do was się zwróci *

    i już nigdy nie zakryje przed wami swojego oblicza.

    A teraz rozważcie, co wam uczynił, *

    i dziękujcie Mu głośno.

    Błogosławcie Pana sprawiedliwego *

    i wywyższajcie Króla wieków.

    Ja zaś wychwalam Go w ziemi mego wygnania, *

    obwieszczam narodowi grzeszników Jego moc i wielkość.

    Nawróćcie się, grzesznicy, *

    i postępujcie przed Nim sprawiedliwie.

    Kto wie, może znajdzie w was upodobanie *

    i miłosierdzie wam okaże?

    Wysławiam Boga mojego, †

    moja dusza wielbi Króla niebios *

    i rozraduje się Jego majestatem.

    Błogosławcie Pana, wszyscy Jego wybrani, *

    wychwalajcie Go i obchodźcie dni wesela.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.


    Pieśń II (Tb 13, 10b-13)
    Jeruzalem, miasto święte


    Jeruzalem, miasto święte, †

    Pan zesłał karę za czyny twoich synów, *

    lecz się zmiłuje nad potomstwem sprawiedliwych.

    Godnie więc wysławiaj Pana *

    i chwal Króla wieków,

    Aby z radością odbudował w tobie swój przybytek *

    i przez ciebie napełnił jeńców weselem;

    Aby w tobie okazał miłość nieszczęśliwym *

    we wszystkich pokoleniach na wieki.

    Potężne światło zabłyśnie aż po krańce ziemi; *

    przybędą do ciebie z daleka liczne narody

    I mieszkańcy stron odległych *

    do twego świętego imienia.

    W swych rękach przyniosą dary *

    dla Króla niebios.

    Z pokolenia na pokolenie będą ci oddawać chwałę, *

    a twe imię "Wybrana" utrwali się w przyszłych pokoleniach.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.


    Pieśń III (Tb 13, 15-18)
    Wesel się, Jeruzalem


    Wesel się, Jeruzalem, z synów sprawiedliwych, †

    bo wszyscy będą zgromadzeni *

    i będą wysławiać Pana wieków.

    Szczęśliwi, którzy cię miłują, *

    szczęśliwi, którzy się cieszą z twojego pokoju.

    Błogosław, duszo moja, Pana, †

    bo wybawił swoje miasto Jeruzalem *

    ze wszystkich jego ucisków.

    Bramy Jeruzalem będą odbudowane z szafiru i ze szmaragdu, *

    a wszystkie jego mury z drogich kamieni.

    Wieże Jeruzalem będą zbudowane ze złota, *

    ze szczerego złota jego wały obronne.

    Ulice Jeruzalem będą wyłożone rubinami, *

    i kamieniami z Ofiru.

    Bramy Jeruzalem rozbrzmiewać będą pieśniami wesela, *

    a wszystkie jego domy zawołają: Alleluja.

    Niech będzie uwielbiony Bóg Izraela *

    i błogosławieni, którzy będą błogosławić Imię święte na wieki i na zawsze.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.

    Ant. Przystąpiliście do góry Syjon, / do miasta Boga żyjącego, / niebieskiego Jeruzalem, / do niezliczonej liczby aniołów.

    EWANGELIA
    Maryja pocznie i porodzi Syna
    Łk 1, 26-38
    Słowa Ewangelii według św. Łukasza. Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

    Anioł wszedł do Niej i rzekł: "Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą". Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca".

    Na to Maryja rzekła do anioła: "Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?" Anioł Jej odpowiedział: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego". Na to rzekła Maryja: "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa". Wtedy odszedł od Niej anioł.

    Oto słowo Pańskie.


    HYMN CIEBIE, BOŻE, CHWALIMY

    Ciebie, Boga, wysławiamy,

    Tobie, Panu, wieczna chwała.

    Ciebie, Ojca, niebios bramy,

    Ciebie wielbi ziemia cała.

    Tobie wszyscy Aniołowie,

    Tobie Moce i niebiosy,

    Cheruby, Serafinowie

    ślą wieczystej pieśni głosy:

    Święty, Święty nad Świętymi

    Bóg Zastępów, Król łaskawy,

    Pełne niebo z kręgiem ziemi

    majestatu Twojej sławy.

    Apostołów Tobie rzesza,

    chór Proroków pełen chwały,

    Tobie hołdy nieść pośpiesza

    Męczenników orszak biały.

    Ciebie poprzez okrąg ziemi

    z głębi serca, ile zdoła,

    Głosy ludów zgodzonymi

    wielbi święta pieśń Kościoła.

    Niezmierzonej Ojca chwały,

    Syna, Słowo wiekuiste,

    Z Duchem, wszechświat wielbi cały:

    Królem chwały Tyś, o Chryste!

    Tyś Rodzica Syn z wiek wieka.

    By świat zbawić swoim zgonem,

    Przyoblókłszy się w człowieka,

    nie wzgardziłeś Panny łonem.

    Tyś pokruszył śmierci wrota,

    starł jej oścień w męki dobie

    I rajskiego kraj żywota

    otworzyłeś wiernym sobie.

    Po prawicy siedzisz Boga,

    w chwale Ojca, Syn Jedyny,

    Lecz gdy zabrzmi trąba sroga,

    przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.

    Prosim, słudzy łask niegodni,

    wspomóż, obmyj grzech, co plami,

    Gdyś odkupił nas od zbrodni

    drogiej swojej Krwi strugami.

    Ze świętymi w blaskach mocy

    wiecznej chwały zlej nam zdroje,

    Zbaw, o Panie, lud sierocy,

    błogosław dziedzictwo swoje!


    Następującą część hymnu można według uznania opuścić:


    Rządź je, broń po wszystkie lata,

    prowadź w niebios błogie bramy.

    My w dzień każdy, Władco świata,

    Imię Twoje wysławiamy.

    Po wiek wieków nie ustanie

    pieśń, co sławi Twoje czyny.

    O, w dniu onym racz nas, Panie,

    od wszelakiej ustrzec winy.

    Zjaw swą litość w życiu całym

    tym, co żebrzą Twej opieki;

    W Tobie, Panie, zaufałem,

    nie zawstydzę się na wieki.


    MODLITWA

    Módlmy się. Boże, Ty z podziwu godną mądrością wyznaczasz obowiązki Aniołom i ludziom, † spraw łaskawie, aby na ziemi strzegli naszego życia Aniołowie, * którzy w niebie zawsze pełnią służbę przed Tobą. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


    We wspólnym odprawianiu oficjum:

    K. Błogosławmy Panu.
    W. Bogu niech będą dzięki.


    :: godzina 16:35.58
    28/9/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA
    O. Guy Verhaegen, sj
    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU (1981-96):
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa
    ___________________________________Fragnent_____


    CZĘŚĆ III. KOPUŁA ŚWIĄTYNI. DROGI DUCHOWEGO WZROSTU.

    Rozdział 9. PIERWSZA DROGA: ZDANIE SIĘ NA BOGA I MARYJĘ
    Maryja wiele razy przypomina, objawiając się od prawie 16 lat w Medziugorju, że droga świętości wiedzie przez zdanie się na Boga, a modlitwa ma być nie czym innym, jak tylko odkryciem Boga Miłości i całkowitym oddaniem się Jego Miłości. Oto dlaczego Maryja kładzie wielki nacisk na to, byśmy oddali siebie Bogu i Jej samej: chce prowadzić nas ku pełni świętości, darząc nas Bożą miłością i radością, gdy dobrowolnie pozwolimy Jej na kierowanie nami. Z tych, którzy oddadzą siebie całkowicie Ona czyni skuteczne narzędzia realizacji Planu Bożego Pokoju, przynoszące obfite owoce miłości, pokoju i radości, promieniejące na całe otoczenie.
    1. Całkowite zawierzenie Bogu – porzucić troski
    Maryja mówi m. in. w Swoich orędziach, danych w Medziugorju, wzywających do zawierzenia Bogu, abyśmy porzucili zbędne troski, lęk i żądze:
    «Wyrzeknijcie się wszelkich żądz i nieuporządkowanych pragnień. Zdajcie się bez jakichkolwiek ograniczeń na Boga. Odrzućcie całkowicie wszelki niepokój. Kto zdaje się na Boga, u tego nie ma miejsca na niepokój. Trudności pozostaną, ale pomogą we wzroście duchowym i dadzą Bogu chwałę. Poświęćcie każdego dnia przynajmniej trzy godziny na modlitwę. Módlcie się z wielkim skupieniem, nie patrzcie bez przerwy na zegarek, lecz pozwólcie się prowadzić łasce Bożej. Nie troszczcie się zbytnio o rzeczy tego świata, lecz powierzcie wszystko to w modlitwie naszemu Ojcu z nieba» (16.6.83).
    Po kilku dniach (4.7.83) komentuje: «Zaczęliście się modlić trzy godziny dziennie, ale patrzycie na zegarek zajęci waszą pracą. Bądźcie zajęci Jedynym Istotnym. Pozwólcie się prowadzić Duchowi Świętemu dogłębnie. Wtedy wasza praca pójdzie dobrze. Nie śpieszcie się, pozwólcie się prowadzić i zobaczycie, że wszystko zakończy się dobrze».
    Prosząc nas o całkowite zawierzenie Bogu Maryja przywołuje słowa Jezusa z Ewangelii:
    «Oddajcie wasze troski Jezusowi, słuchajcie, co On mówi w Ewangelii (Mt 6,27): „Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia"? Jeśli wieczorem zasypiasz w pokoju i na modlitwie, rano obudzisz się myśląc o Jezusie. Będziesz mógł wtedy prosić Go o pokój» (30.10.83).
    Zawierzenie wymaga więc modlitwy, bliskości, szukania Boga i Maryi, aby Oni mogli dawać nam natchnienia i prowadzić do świętości oddaną im duszę. Zawierzenie Bogu przynosi głęboki pokój, dlatego Maryja – pragnąc dla nas pokoju i radości – wciąż prosi objawiając się w Medziugorju: «Drogie dzieci, Bóg nie chce, abyście byli niespokojni i niezdecydowani, lecz abyście zdali się całkowicie na Niego. Wiecie, że was kocham i że płonę z miłości do was. Dlatego zdecydujcie się również i wy na miłość» (20.11.86).
    «Drogie dzieci również dziś chcę was wezwać do modlitwy i do całkowitego zdania się na Boga» (25.2.87).
    Zaufanie Bogu to akt głęboko ewangeliczny. zachęcał do Niego Jezus, czerpiąc przykłady nawet z życia przyrody, aby nas przekonać, że kto ufa Bogu, tego Bóg nie zawiedzie. W Ewangelii wg św. Mateusza (6,25-34) czytamy: „Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo (Boga) i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy."
    2. Całkowite oddanie się Maryi Dziewicy – być Jej dzieckiem
    Idea oddania siebie na służbę czy w niewolę Maryi znana jest w Kościele od wieków. Wyrażała się ona w zachętach, by być dzieckiem Maryi, schronić się w Jej Niepokalanym Sercu, stać się narzędziem do Jej dyspozycji dla dobra Kościoła, całego świata. Ufne i szczere oddanie siebie Maryi, a co za tym idzie naśladowanie Jej, to zapewnienie sobie Jej pomocy i opieki w trudach życia i w drodze ku świętości. Maryja Niepokalana może być dla nas wzorem oddania siebie Bogu, zawierzenia Mu i osiągnięcia przez to największej świętości oraz otrzymania w zamian od Boga największych darów.
    Maryja w Medziugorju prosi (2.8.83): «Poświęćcie się Niepokalanemu Sercu, oddajcie się całkowicie. Będę was strzec; będę modlić się do Ducha Świętego. Módlcie się i wy do Niego.» «Drogie dzieci, zapraszam was znowu do oddania waszego życia z miłością, abym mogła was prowadzić z miłością» (27.11.86).
    Słowa te powtórzyła wiele razy, czasem z wyrzutem, bo Jej – jako naszej prawdziwej Matce – naprawdę zależy na nas i na tym, co dla nas dobre: «Czemu nie zdajecie się na mnie? Wiem, że modlicie się od dawna, ale oddajcie siebie naprawdę» (30.10.83).
    «Zawierzcie mi siebie, abym mogła was ofiarować Bogu czystych i bez grzechu» (1.8.85).
    «Drogie dzieci! Jesteście zaprzątnięci materialnymi rzeczami, a w materii zagubicie to wszystko, co Bóg wam pragnie dać. Wzywam was, drogie dzieci, byście się modlili o dary Ducha Świętego, które są wam teraz potrzebne, byście mogli dawać świadectwo o mojej tutaj obecności i o wszystkim, co wam daję. Zdajcie się na mnie, abym was mogła całkowicie prowadzić. Nie zajmujcie się rzeczami materialnymi» (17.4.86).
    Oddając siebie Maryi, jak Ona nas o to prosi, na pewno nie popełnimy błędu. Niewiasta, której Bóg Ojciec powierzył z ufnością Swego Syna może nas obdarzyć jedynie największym dobrem.
    3. Całkowite oddanie się Bogu i Maryi – uczynić dar z serca, uczuć i całego życia Bogu
    Powierzyć siebie Bogu i Maryi to oddać siebie i całe swoje życie z ufnością na własność Istotom najbardziej nas kochającym. Maryja pierwsza całkowicie zaufała Bogu, zawierzyła Mu całe swoje życie. Ona wie, że Bóg nie zawodzi, lecz obdarowany przez nas stokrotnie odpłaca (por. Mk 10,29-30). Św. Piotr wyraził podobną zachętę krótkim zawołaniem (1 P 5,7): „Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was"!
    Maryja zachęca w Swoich orędziach: «Ja jestem waszą Matką, a Jezus jest waszym Przyjacielem. Nie bądźcie milczący przed Nim, lecz oddajcie Mu wasze serce, powiedzcie mu wszystko, co macie w sercu, wszystkie rzeczy, które są dla was uciążliwe. Dopiero w tym momencie będziecie zdolni się rozradować na waszych modlitwach i modlić się w sposób wolny, spokojny» (29.11.83).
    11 października 1984 roku przekazała: «Dziękuję za ofiarowanie Panu wszystkich waszych kłopotów, szczególnie teraz, gdy Pan was doświadcza w czasie zbiorów. Wiedzcie, drogie dzieci, że On was kocha i że dlatego właśnie was doświadcza. Ofiarujcie wszystkie wasze trudy Panu i nie lękajcie się».
    Ofiarowanie siebie Bogu i Maryi to danie Im, dzięki naszej współpracy, możliwości swobodniejszego działania: udzielenia nam pomocy, pociechy, kierowania nami.
    20 czerwca 1985 r. Matka Boża powiedziała dzieciom w Medziugorju: «Otwórzcie zupełnie wasze serca na Pana. Dajcie mi całe wasze życie uczuciowe i wszystkie wasze problemy. Chcę was pocieszyć w waszych doświadczeniach i napełnić pokojem, radością i miłością Bożą» (20.6.85).
    «Dajcie mi wasze serce, abym mogła je zamienić i aby było podobne do mojego. Wy nie umiecie odpowiedzieć na to, o co was proszę, ponieważ nie daliście mi waszego serca, aby je przemienić. Mówicie, a nie działacie» (15.5.86)


    :: godzina 16:25.08
    27/9/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z 25. września 2007r.

    „Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, by wasze serca płonęły jak najgorętszą miłością do Ukrzyżowanego i byście nie zapomnieli, że z miłości do was, oddał Swe życie, abyście zostali zbawieni. Kochane dzieci, medytujcie i módlcie się, aby wasze serce otworzyło się na Bożą miłość. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”


    :: godzina 13:39.50
    27/9/2007
    List s. Emmanuel z 15 września 2007r

    Matki Bożej Bolesnej

    Drogie Dzieci Medjugorja!

    Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!


    1 – 2 września na zakończenie objawienia Mirjana przekazała nam to orędzie: „Drogie dzieci, w tym czasie znaków Bożych nie bójcie się, ponieważ jestem z wami. Wielka miłość Boga posyła mnie, żebym was prowadziła do zbawienia. Dajcie mi wasze proste serca, oczyszczone przez post i modlitwę. Tylko w prostocie waszych serc jest wasze zbawienie. Będę z wami i będę was prowadziła. Dziękuję!” (To było opublikowane już 2 września).

    2 – Objawienie na górze. Gdy Ivan jest w Medjugorju, zbiera grupę modlitewną w poniedziałki i piątki wieczorem na górze. W przeszłości Marija i Vicka także prowadziły tę grupę. Często zapraszani są pielgrzymi, żeby dołączyli do tej modlitwy, a latem grupkę otacza liczny tłum. Czy to spotkanie modlitewne jest otwarte dla wszystkich, czy też zostaje prywatne – wiemy dzięki Centrum Informacyjnemu „Mir” lub dzięki taksówkarzom, którzy pracują tego wieczoru. Po objawieniu Ivan opowiada w kilku słowach, co wydarzyło się podczas tych kilku minut spędzonych z Matką Bożą. Schodząc z góry pielgrzymi proszą nas, żebyśmy powtórzyli te wyjaśnienia. Dlatego pragnę ukazać klasyczny wątek takiego objawienia.

    Po wspólnym odmówieniu różańca na górze oraz śpiewie Matka Boża ukazuje się Ivanowi zwykle o godz. 22. Od chwili Jej przybycia widać, że jest radosna i szczęśliwa. Podczas wielkich świąt przychodzi z 3 aniołami. Pozdrawia nas wszystkich matczynym pozdrowieniem mówiąc: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, moje drogie dzieci!” Potem wyciągając nad nami ręce, udziela nam matczynego błogosławieństwa i długo się nad nami modli. Widzący przedstawia Jej wszystkie nasze intencje, nasze potrzeby, nasze rodziny, a w szczególności chorych. Matka Boża modli się o to wszystko, a w szczególny sposób wstawia się za chorych. Często Ivan sygnalizuje, że Ona modli się w tej lub tej intencji, na przykład za księży, młodych, o nawrócenie grzeszników, za niewierzących, dusze w czyśćcu, o pokój na świecie, świętość w rodzinach, itd. Dla nas jest to znak, że Ona zaprasza nas do pomocy i modlimy się w tej intencji z większą gorliwością.

    Czasami Maryja daje nam orędzie, ale jest to nieczęsto. W przeciwieństwie do orędzi z 25-ego i orędzi dorocznych na prośbę Ivana te orędzia nie są publikowane. Są dla osób obecnych na górze. Ivan może otrzymać także słowo prywatne, dla swej grupy lub dla siebie samego. Po tym Gospa odmawia z Ivanem Ojcze nasz i Chwała Ojcu. (Oczywiście nigdy nie odmawia Zdrowaś Mario!) Słysząc, jak modli się Ivan, także grupa odpowiada na te modlitwy z pewnymi emocjami, ponieważ wtedy modlimy się z Matką Bożą! Trochę później Gospa odchodzi do Nieba, przez kilka sekund pozostawiając za sobą krzyż z światła, serce i słońce. Odchodząc mówi: „Idźcie w pokoju Bożym, moje drogie dzieci”.

    Przed opisywaniem objawienia Ivan zawsze podkreśla, że najważniejszą rzeczą tego wieczoru jest to, że zebraliśmy się na modlitwę. W istocie Gospa mówiła to od początku: Jej największą radością jest widzieć swe dzieci zebrane wokół Niej i tworzące jedno serce po to, żeby się modlić do Jezusa. Nie zapominajmy, że według Jej nauczania, celem grupy modlitewnej nie jest modlitwa sama w sobie, lecz właściwie miłość pomiędzy jej członkami. Modlitwa jest środkiem na otrzymanie od Boga tej Bożej miłości jednych ku drugim.

    Te wieczorne objawienia są źródłem ogromnych łask dla naszych czasów! Nie tylko dla osób obecnych, lecz dla świata! To jest całkiem specjalna łaska dana przez Boga Medjugorju dla naszego pokolenia cierpiącego z powodu braku życia duchowego i chorego na materializm. Niebo otwiera się dla nas i nasza Matka przychodzi, żeby nas pobłogosławić! Przyjdźmy, żeby wziąć tę łaskę, gdy te objawienia jeszcze trwają (nie będą trwały po nadejściu znaku zapowiadanego przez widzących) lub przyłączmy się do Niej w naszych domach wieczorem! „Za każdym razem, gdy przychodzę – powiedziała Gospa do Jeleny Vasilj – rozszerzam panowanie mojego Serca w sercach, a szatan traci trochę więcej ze swej mocy”.



    3 – Słowacki więzień. Pewne osoby robią wymówki Matce Bożej, że nie wysłuchała ich modlitw i nie uczyniła tego, o co Ją z gorliwością prosili, czasami od lat. Pierwsza rzecz do zrobienia, to nigdy, absolutnie nigdy, nie myśleć, że nasza Matka nie interesuje się swoimi dziećmi. To by Ją okrutnie zasmuciło. Ta myśl jest niczym innym jak pokusą i przylgnięcie do niej sprawiłoby radość wrogowi! Druga rzecz to z góry podziękować za łaskę, którą Ona zamierza uzyskać u Boga przez swe wstawiennictwo.

    Drogi Maryi są drogami Bożymi, a nie naszymi! Pewien przyjaciel powiedział mi żartując: „Jeśli chcesz, żeby Pan się uśmiechnął, przedstaw Mu swe plany!”

    Wspaniale wyjaśnia to pewne świadectwo. Mamy rok 1950. Komuniści zdobywają władzę na Słowacji. Pewnej kwietniowej nocy zajmują klasztor salezjański i deportują z niego zakonników. Między innymi razem ze swymi towarzyszami zostaje zabrany młody, w wieku 20 lat, Anton Srholec. Anton jest seminarzystą i śpieszno mu, żeby zostać księdzem. Po nieudanej próbie ucieczki zostaje zamknięty w więzieniu w Leopoldovie. Jest sam w celi, w której może zrobić tylko 4 kroki do przodu i 4 kroki do tyłu. Dla niego to jest katastrofa. A seminarium, a kapłaństwo? Czy przez lata będzie gnił w tym więzieniu i wszystko opóźniał? Czy już nigdy nie zobaczy koloru nieba? W swej rozterce przypomina sobie słowo Ojca Bosko, które będzie dla niego ratunkiem: „Ten, kto odmawia nowennę do Najświętszej Panny, ma prawo oczekiwać cudu.”

    Anton pokłada w tym całą swoją nadzieję. Z pewnością Matka Boża otworzy mi drzwi, myśli on, znajdzie sposób, żebym wyszedł! Anton odmawia nowennę, lecz nic się nie dzieje, drzwi pozostają zamknięte. Czyżby się źle modlił? Odmówił drugą nowennę z jeszcze większą gorliwością. Dziewiątego dnia drzwi ciągle nie otwierają się. Nie może powiedzieć, że strata jest po stronie Matki Bożej! Wówczas próbuje po raz trzeci. Ten sam wynik, drzwi pozostają dobrze zamknięte. Jednakże coś zmieniło się w jego sercu.

    „Odczuwałem tylko bardzo głęboki pokój, wyznaje później, prawdziwe szczęście z powodu tego, że mogłem przebywać w takich warunkach. Byłem głodny aż do mdłości i wychudzony tak, że zapominałem o wszystkim, co było wokół mnie. Podczas przesłuchań byłem bity, maltretowany, upokarzany, lecz w moim wnętrzu było źródło pokoju, radości i szczęścia. Uświadomiłem sobie, że od chwili, gdy miałem Boga, było mi wszystko jedno; czy to było więzienie, czy wolność, zdrowie czy choroba, bycie biednym czy bogatym, sukces czy porażka… Miałem dużo czasu i nigdy nie modliłem się z taką gorliwością”.

    Cud rzeczywiście miał miejsce, ale wcale nie taki, jaki był oczekiwany. Anton chciał być księdzem? Także Maryja chciała tego dla niego i to jeszcze bardziej niż on! W istocie, wiele lat później, gdy dla Antona w końcu otworzyły się drzwi, mógł ukończyć seminarium i zostać wyświęconym na księdza. Ale jakiego księdza! Jego lata głębokiej bliskości z Chrystusem cierpiącym w więzieniu i z Matką Bożą uczyniły z niego wspaniałego świadka! Święty uczeń ojca Bosko, który tak promieniował radością Chrystusa, że przez swą posługę dokonywał cudów.

    Maryja jest silna. Trzeba uważać, gdy się do Niej modlimy, ponieważ Ona zawsze nas wysłuchuje i to ponad naszą małą wizją rzeczy! Za to według pięknego planu Bożego!


    4 – „Dzieci Medjugorja” w pełnym świetle! Dobra nowina dla wszystkich, ale przede wszystkim dla anglojęzycznych: Strona internetowa „Dzieci Medjugorja” została całkowicie przebudowana! Znajdziecie tam coś, co ucieszy wasze oczy, napełni wasze serca i nakarmi wasze umysły! Napiszcie na klawiaturze: http://www.childrenofmedjugorje.com/


    Droga Gospo, jak Ci dziękować za wszystkie łaski, jakie uzyskuje dla nas Twoja matczyna modlitwa? Naucz nas zawsze Ci dziękować, zanim zaczniemy Cię prosić!


    S. Emmanuel +


    PS. 1. Wreszcie wyszło niemieckie tłumaczenie "L'Enfant caché de Medjugorje" („Ukryte Dziecko Medjugorja”). Będzie dostępne 28 września pod tytułem "Das verborgene Kind von Medjugorje", 464 stron, 22 euro. Editions du Parvis, Route de l'Eglise 71, CH-1648 Hauteville, Suisse.Tel / fax: (41) 269 159 399 book@parvis.ch - http://www.parvis.ch/

    PS. 2. Wiadomości na temat Vicki. Jak na dziś, widząca Vicka jeszcze nie powróciła na swoje schody, żeby mówić świadectwa, ale leczenie jej pleców zbliża się do końca! Módlmy się + za nią, ponieważ ona ofiarowuje swe cierpienia za nas wszystkich!


    Ps. 3. S. Emmanuel będzie głosiła rekolekcje od 22 do 23 września u „Marty i Marii w Betanii”- “Marthe et Marie de Béthanie“, Burtin, F 41600 Nouan le Fuzelier (Sologne). Tel.: 02 54 88 78 85 , Fax 02 54 88 67 81. Ten weekend jest otwarty dla wszystkich, jest jeszcze czas, żeby się zapisać! bethanie.retraite@beatitudes.org - http://www.beatitudes-nouan.org/

    PS. 4. Właśnie wyszła cudowna książka, którą się czyta jak powieść! "Et je devins prêtre" (« A ja zostałem księdzem ») Alexis Wiebe, Ed. des Béatitudes. Alexis mówi w niej o swym pobycie w Medjugorju, tak znaczącym dla jego powołania. Rens, tel. : 02 54 88 21 18. infos2@editions-beatitudes.fr - http://www.editions-beatitudes.fr/

    PS. 5. Żeby otrzymywać ten list jako e-mail około 15-ego każdego miesiąca w języku francuskim napiszcie do: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com,

    Żeby otrzymywać go po angielsku i niemiecku: pray@childrenofmedjugorje.com,

    po włosku: info@vocepiu.it, po chorwacku: rsilic@yahoo.com,

    po hiszpańsku: gisele_riverti@mensajerosdelareinadelapaz.org,

    po portugalsku (nowość!) medjugorjeport@yahoo.com.

    Źródłoh ttp://www.enfantsdemedjugorje.com/

    :: godzina 13:33.56
    13/9/2007
    Nowenna przed Podwyższeniem Krzyża Świętego.

    13 WRZEŚNIA
    W tych dniach, gdy oddajecie cześć krzyżowi, pragnę, by także dla was krzyż stał się radością Módlcie się, drogie dzieci, zwłaszcza o umiejętność przyjmowania chorób i cierpienia z miłością, jak przyjął je Jezus.
    Tylko wówczas będę mogła z radości dać wam łaski i uzdrowienie, których Jezus zezwala Mi wam udzielić.

    14 WRZEŚNIA
    Powtarzajcie modlitwę przed krzyżem. Drogie dzieci, daję wam szczególne łaski, które Jezus wyjednał dla was przez swoją śmierć na krzyżu. Przyjmijcie je i żyjcie nimi.Rozmyślajcie o męce Jezusa. Zjednoczcie z Jezusem wasze życie.
    (Koniec nowenny przed Podwyższeniem Krzyża Świętego)

    Do rozważań nad powyższymi Orędziami dodajemy,

    Litanię do Krzyża Świętego

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
    Krzyżu święty broń nas
    Krzyżu cudowny
    Krzyżu, Drzewo żywota
    Krzyżu, na którym śmierć została pokonana
    Ozdobo całego chrześcijaństwa
    Narzędzie naszego odkupienia
    Źródło wszelkiego błogosławieństwa
    Pociecho strapionych
    Postrachu złych duchów broń nas
    Nauko cierpliwości
    Obrono i opieko chrześcijan
    Kluczu do Królestwa Niebieskiego
    Ucieczko we wszystkich uciskach i pokusach
    Nadziejo grzeszników
    Światło sprawiedliwych Odpoczynku doskonałych
    Pociecho cierpiącego Kościoła
    Chwało zwycięskiego Kościoła
    Przez Patryarchów i Proroków przewidziany znaku naszego zbawienia
    Radości Apostołów
    Korono Męczenników
    Wesele Wyznawców
    Tarczo Dziewic
    Zadatku wiecznej szczęśliwości
    Krzyżu św., który zostałeś uwielbiony
    Krzyżu św., który byłeś skropiony Krwią Najświętszą Pana Jezusa
    Krzyżu św., który nam wieczną szczęśliwość przygotowałeś
    Krzyżu św., który byłeś godny nosić Zbawiciela świata broń nas
    Jezu Chryste, ukrzyżowany Zbawicielu, zmiłuj się nad nami.
    Jezu Chryste, który cierpiałeś hańbę krzyża, zmiłuj się nad nami.
    Jezu Chryste, który byłeś posłuszny Ojcu Niebieskiemu aż do śmierci krzyżowej, zmiłuj się nad nami.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    Módlmy się:

    Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, racz położyć Twoją mękę, krzyż i śmierć pomiędzy wyrokiem sądu Twojego a duszą moją teraz, a szczególnie w godzinę śmierci mojej. Bądź mi łaskawy i miłosierny. Racz także dać wszystkim żyjącym i zmarłym odpuszczenie grzechów i pokój wieczny. Kościołowi świętemu użycz pokoju i zgody. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.


    :: godzina 15:33.23
    12/9/2007
    Podwyższenie Krzyża Świętego

    W roku 70 Jerozolima została zdobyta i zburzona przez Rzymian. Nastały wielkie prześladowania religii Chrystusa trwające prawie 300 lat. Dopiero po ustaniu prześladowań, matka cesarza rzymskiego Konstantyna, św. Helena, około 320 roku kazała szukać Krzyża, na którym umarł Pan Jezus.
    Po długich poszukiwaniach Krzyż znaleziono 14 września 320 r. W związku z tym wydarzeniem zbudowano w Jerozolimie na Golgocie dwie bazyliki: Męczenników (Martyrium) i Zmartwychwstania (Anastasis). Bazylika Męczenników nazywana była także Bazyliką Krzyża. 13 września 335 r. odbyło się uroczyste poświęcenie i przekazanie miejscowemu biskupowi obydwu bazylik. Na tę pamiątkę obchodzono co roku 13 września uroczystość Podwyższenia Krzyża świętego. Później przeniesiono to święto na 14 września - najpierw dla tych kościołów, które posiadały relikwie Krzyża, potem zaś dla całego Kościoła Powszechnego.

    W 614 r. na Ziemię Świętą napadli Persowie pod wodzą Chozroeza. Zburzyli wówczas wszystkie kościoły, także i kościół Bożego Grobu, a wiedząc, jak wielkiej czci doznaje Krzyż Pana Jezusa, zabrali go ze sobą. Cały świat modlił się o odzyskanie Krzyża Świętego. Po zwycięstwie, jakie cesarz Herakliusz odniósł nad Chozroezem, w traktacie pokojowym Persowie zostali zmuszeni do oddania świętej relikwii (628). Podanie głosi, że kiedy sam cesarz chciał na swoich ramionach zanieść Krzyż Chrystusa na Kalwarię, mógł to uczynić dopiero wówczas, kiedy zdjął swoje królewskie szaty. Jest to legenda, gdyż ze świadectwa św. Cyryla Jerozolimskiego (+ 387) wiemy, że już za jego czasów czcigodną relikwię podzielono na drobne części i rozesłano je niemal po wszystkich okolicznych kościołach.

    Kościół w Krzyżu Jezusa widział zawsze ołtarz, na którym Syn Boży dokonał zbawienia świata. Dlatego każda jego cząstka, tak obficie zroszona Jego Najświętszą Krwią, doznawała zawsze szczególnej czci. Nie chodzi w tym wypadku o autentyczność poszczególnych relikwii, ale o fakt, że przypominają one Krzyż Chrystusa i wielkie dzieło, jakie się na nim dokonało dla dobra rodzaju ludzkiego.
    O ukrzyżowaniu Pana Jezusa piszą wszyscy Ewangeliści. Co więcej, podają bardzo szczegółowe okoliczności tego wydarzenia. Według świadectwa ewangelistów Pan Jezus został ukrzyżowany około godziny 12, a umarł o godzinie 15. Jego pogrzeb odbył się ok. godziny 17.
    Kara ukrzyżowania była u Żydów znana, chociaż w prawie mojżeszowym nie była przewidziana. Aleksander Janneusz (103-76 przed Chrystusem) użył jej dla ukarania zbuntowanych przeciwko niemu faryzeuszów. Natomiast była to kara powszechnie stosowana przez Fenicjan, Kartagińczyków, Persów i Rzymian. Ci ostatni jednak nie stosowali jej wobec obywateli rzymskich. Była to bowiem kara hańbiąca (szubienica) i bardzo okrutna. Skazańca odzierano z szat, rzucano go na ziemię, rozciągano mu ramiona i nogi, przybijając je do krzyża. Skazaniec konał z omdlenia i gorączki, dusił się. Na domiar złego wisielca nękało mnóstwo komarów, a bywało, że konającego rozrywały sępy. Krzyż miał zwykle kształt litery T (tau). Ponieważ śmierć na krzyżu miała wszystkie znamiona hańby, dlatego cesarz Konstantyn Wielki zniósł karę śmierci przez ukrzyżowanie (316). Szubienica została ponownie wprowadzona w średniowieczu, jednak nie miała już kształtu krzyża.

    Największą część drzewa Krzyża świętego posiada obecnie kościół św. Guduli w Brukseli. Bazylika św. Piotra w Rzymie przechowuje część relikwii, którą cesarze bizantyjscy nosili na piersi w czasie największych uroczystości. W skarbcu katedry paryskiej jest cząstka Krzyża świętego, podarowana przez polską królową Annę Gonzagę, którą miała otrzymać od króla Jana Kazimierza. Największą część Krzyża świętego w Polsce posiadał kościół dominikanów w Lublinie. Stosunkowo dużą część Krzyża świętego posiada kościół św. Krzyża na Łysej Górze pod Kielcami. Miał ją podarować benedyktynom św. Emeryk (+ 1031), syn św. Stefana, króla Węgier (+ 1038). Od tej relikwii i klasztoru pochodzi nazwa "Góry Świętokrzyskie". Wreszcie dość znaczna relikwia Krzyża świętego znajduje się w Bazylice Krzyża Świętego w Rzymie.
    Ku czci Krzyża Świętego wzniesiono mnóstwo kościołów. W samej Polsce jest ich ponad 100. Istnieje również kilka rodzin zakonnych - męskich i żeńskich - pod nazwą Świętego Krzyża. Wśród nich najliczniejsze to Zgromadzenie Św. Krzyża, założone w 1837 r., a zatwierdzone przez Rzym w 1855 r.
    Na czele czcicieli Krzyża stoi św. Paweł Apostoł. Szczególnym nabożeństwem do Krzyża wyróżniała się św. Helena, cesarzowa. Jednak na wielką skalę kult Krzyża zapoczątkowało średniowiecze, kiedy to bardzo żywo i powszechnie rozwinął się kult męki Pańskiej. Wśród świętych wyróżnili się tym nabożeństwem: św. Bernard (+ 1153), św. Franciszek z Asyżu (+ 1226), św. Bonawentura (+ 1274), św. Filip Benicjusz (+ 1285), a w latach późniejszych bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505), św. Piotr z Alkantary (+ 1562), św. Jan od Krzyża (+ 1591) i św. Paweł od Krzyża (+ 1775). W nagrodę za serdeczne nabożeństwo do swojej męki Jezus obdarzył wielu świętych darem stygmatów. Dzieje Kościoła znają aż 330 podobnych wypadków. Pierwszy stwierdzony historycznie fakt stygmatów spotykamy u św. Franciszka z Asyżu. W ostatnich czasach mówiło się głośno o stygmatykach: Teresie Neumann z Konnersreuth (+ 1962) i o św. o. Pio (+ 1969) - zakonniku kapucynie.

    Od I w. spotykamy krzyże wypisywane, rysowane czy ryte graficznie - i to w najróżnorodniejszych formach i symbolice, której postacią naczelną jest zawsze Chrystus. Od IV w. spotykamy krzyże bez Ukrzyżowanego, ale za to bogato wykładane szlachetnymi kamieniami i złotem (crux gemmata). Ich forma jest także różna. Tak np. spotykamy krzyże: Chrystusa, Piotra, Andrzeja, św. Pachomiusza, krzyż etiopski, ormiański, jerozolimski itp. We wczesnym średniowieczu zwykło się wyrabiać krzyże (pasje) z wizerunkiem Chrystusa, ale z koroną królewską (diademem) na głowie. Od wieku XII datują się krzyże współczesne, pełne wyrazu cierpienia i grozy. Najdawniejszy krzyż znaleziono w Herkulanum, w jednym z domów zasypanego przez wulkan (Wezuwiusz) w roku 63 i 79, którego to odkrycia dokonano w 1748 roku. Na jednej ze ścian domu znaleziono wyraźny odcisk dużego krzyża, który tam wisiał. Jest nawet otwór po gwoździu w ścianie, na którym ten krzyż był umieszczony.
    Krzyż Chrystusa czci się także czyniąc znak krzyża. Początkowo czyniono krzyż nad przedmiotami, kreśląc go dłonią. Miał on być wyznaniem wiary, chronić od nieszczęść, sprowadzać Boże błogosławieństwo. Zwyczaj ten sięga również pierwszych wieków chrześcijaństwa. Był on nadto traktowany jako credo katolickie, streszczenie najważniejszych prawd wiary. Słowami podkreślano wiarę w Boga w Trójcy Świętej jedynego, a ruchem ręki podkreślano nasze zbawienie przez Chrystusową mękę i śmierć. O znaku krzyża świętego pisze już Tertulian (+ ok. 240). Św. Hieronim mówi o nim w liście do Eustochii.
    Pierwsi chrześcijanie tym znakiem posługiwali się bardzo często. Kościół zachował ten zwyczaj, kiedy w liturgii błogosławi swoich wiernych.

    Dzisiejsze święto przypomina nam wielkie znaczenie krzyża jako symbolu chrześcijaństwa i uświadamia, że nie możemy go traktować jedynie jako elementu dekoracji naszego mieszkania, miejsca pracy czy jednego z wielu elementów naszego codziennego stroju. Jezus Chrystus jest Panem


    :: godzina 17:25.36
    12/9/2007
    Nowenna przed Podwyższeniem Krzyża Świętego.

    Jeżeli cierpicie dla słusznej sprawy, błogosławieństwa dla was będą obfitsze.

    KRZYŻU ŚWIĘTY (HYMN O KRZYŻU)

    1.Krzyżu święty, co świat obejmujesz,
    Który rozdartą ziemię ramionami dwoma,
    Jak dziecko słabe matka, przed ciemnością bronisz,
    Zmiłuj się nad nami!
    Krzyżu święty, masz moc pojednania
    I Północy z Południem, i Wschodu z Zachodem,
    Który nienawiść łamiesz, a niewolę kruszysz,
    Zmiłuj się nad nami!

    Ref. Tobą mury rozwalać, Tobą się osłonić,
    Tobie się ufnym sercem z miłością pokłonić. /2x
    2.Krzyżu święty, który ziemię spinasz,
    Jak, gdy żelazną klamrą człowiek dom swój chroni,
    By się w gruzy nie rozpadł na zwęglonej ziemi,
    Zmiłuj się nad nami!
    Krzyżu święty nad nami wzniesiony,
    Jak bandaż litościwie ściągasz brzegi rany,
    By się nowe zaczęło w sercu wyleczonym,
    Zmiłuj się nad nami!
    (sł. ks. Jerzy Szymik, m. ks. Witold Wolny)


    :: godzina 17:24.23
    11/9/2007
    Nowenna przed Podwyższeniem Krzyża Świętego.

    Jezus w koronie cierniowej ukazuje się „widzącym”, Jego ciało pokryte jest ranami:
    Spójrzcie na Mnie, jak Mnie raniono i torturowano. Jednak odniosłem zwycięstwo.
    Wy również Moje aniołki bądźcie wytrwali w wierze. Módlcie się, aby odnieść zwycięstwo.

    Litanię do Krzyża Świętego

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
    Krzyżu święty broń nas
    Krzyżu cudowny
    Krzyżu, Drzewo żywota
    Krzyżu, na którym śmierć została pokonana
    Ozdobo całego chrześcijaństwa
    Narzędzie naszego odkupienia
    Źródło wszelkiego błogosławieństwa
    Pociecho strapionych
    Postrachu złych duchów broń nas
    Nauko cierpliwości
    Obrono i opieko chrześcijan
    Kluczu do Królestwa Niebieskiego
    Ucieczko we wszystkich uciskach i pokusach
    Nadziejo grzeszników
    Światło sprawiedliwych Odpoczynku doskonałych
    Pociecho cierpiącego Kościoła
    Chwało zwycięskiego Kościoła
    Przez Patryarchów i Proroków przewidziany znaku naszego zbawienia
    Radości Apostołów
    Korono Męczenników
    Wesele Wyznawców
    Tarczo Dziewic
    Zadatku wiecznej szczęśliwości
    Krzyżu św., który zostałeś uwielbiony
    Krzyżu św., który byłeś skropiony Krwią Najświętszą Pana Jezusa
    Krzyżu św., który nam wieczną szczęśliwość przygotowałeś
    Krzyżu św., który byłeś godny nosić Zbawiciela świata broń nas
    Jezu Chryste, ukrzyżowany Zbawicielu, zmiłuj się nad nami.
    Jezu Chryste, który cierpiałeś hańbę krzyża, zmiłuj się nad nami.
    Jezu Chryste, który byłeś posłuszny Ojcu Niebieskiemu aż do śmierci krzyżowej, zmiłuj się nad nami.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    Módlmy się:

    Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, racz położyć Twoją mękę, krzyż i śmierć pomiędzy wyrokiem sądu Twojego a duszą moją teraz, a szczególnie w godzinę śmierci mojej. Bądź mi łaskawy i miłosierny. Racz także dać wszystkim żyjącym i zmarłym odpuszczenie grzechów i pokój wieczny. Kościołowi świętemu użycz pokoju i zgody. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.


    :: godzina 14:33.33
    11/9/2007
    Komentarz do Orędzia Królowej Pokoju na sierpień 2007r.

    NIECH WASZE ŻYCIE BĘDZIE ODBICIEM DOBROCI BOŻEJ.

    „Drogie dzieci! Także dzisiaj wzywam was do nawrócenia. Niech wasze życie, dzieciaczki, będzie odbiciem dobroci Bożej, a nie nienawiści i niewierności. Módlcie się, dzieciaczki, żeby modlitwa stała się dla was życiem. W ten sposób w swym życiu odkryjecie pokój i radość, jakie Bóg daje tym, którzy mają serce otwarte na Jego miłość. A wy, którzy jesteście daleko od miłosierdzia Bożego, nawróćcie się tak, żeby Bóg nie stał się głuchy na wasze modlitwy i żeby nie było dla was za późno. Dlatego w tym czasie łaski nawróćcie się i umieśćcie Boga na pierwszym miejscu w waszym życiu. Dziękuję wam, że odpowiedziałyście na moje wezwanie.” (Orędzie z 25 sierpnia 2007 r.)
    Matczyne słowa Matki Bożej są słowami Ewangelii wypowiedzianymi prostymi, matczynymi słowami. W tym orędziu słyszymy także odbiciem słów Jezusa z początku Ewangelii: „Nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię.” Nawrócenie to proces ciągły. To jest codzienne kroczenie z Jezusem, codzienne naśladowanie Jego słowa, które wzywa i jednocześnie obejmuje prawdziwe życie Boga, Jezusa. Matka Boża wyzbyła się wszystkiego, poddała swą wolę woli Bożej. Matka Boża nie oczekiwała od Boga orędzia. Wyrzekła się swej woli i dlatego była zdolna tak wyraźnie zrozumieć, że Bóg wezwał Ją, żeby była Matką Jego Syna Jezusa. Jej życie stało się życiem Boga. Ona jest pełna Boga i wszystko skierowała ku Bogu. Jest wobec nas wytrwała, ponieważ wie, że nie ma innej, łatwiejszej lub szybszej drogi, która zaprowadzi nas do Boga i do Jego darów radości i pokoju, jakimi On pragnie nas obdarzyć. Jej orędzia ukazują Jej determinację i matczyną miłość, która pragnie naszego dobrego samopoczucia, zbawienia.
    „Módlcie się, dzieciaczki, żeby modlitwa stała się dla was życiem.” Niektórzy mówią, że nie lubią się modlić, tak jak nie mogą znieść zagłębiania się w swą duszę. Modlitwa to nie patrzenie się na siebie samego. To patrzenie na Boga. Modlić się to skierować reflektor na Chrystusa. Stopniowo objawia mi się to, co mam uczynić. To dzieje się wewnątrz mnie. Poznając Chrystusa, poznaję siebie samego. Tajemnica człowieka objawia się tylko w Jezusie Chrystusie. Bez Jezusa nie znamy siebie samych. Któż poznał Jezusa lepiej, jak nie Maryja Panna, która nosiła Go pod swym sercem, która wychowywała Go i wierzyła w Niego aż do końca Jego życia, przez całą drogę do stóp krzyża na Kalwarii. Nawet dzisiaj Ona jest Tą, która prowadzi nas do Jezusa przez Kalwarię do zmartwychwstania.
    Ewangelia nie jest przeszłością. Bóg nie kochał nas tylko raz. On kocha nas każdego dnia, w każdej chwili naszego życia. Każda taka chwila jest wypełniona miłością i obecnością Bożą. Dlatego matka Maryja i Królowa Pokoju przychodzi, żeby dodać nam odwagi, obudzić nas, otworzyć oczy naszych dusz, żebyśmy otworzyli nasze serca i spotkali się ze źródłem życia, pokoju i radości – z Bogiem. Bóg prowadzi nas do prawdy z miłością i jeśli tak musi być – także z cierpieniem. Czyni wszystko, żeby zbawić nasze dusze. Nie może pozostać w spokoju i obojętności wobec nas – którzy jesteśmy ukoronowaniem Jego stworzenia.
    Czas, gdy Maryja Panna przychodzi do nas i objawia się nam, jest czasem łaski, czasem darowanym nam jako dar. Dlatego do nas mówi: „W tym czasie łaski nawróćcie się tak, żeby to nie było dla was za późno. Moglibyśmy pomyśleć, że poza tym czasem łaski jest także czas, gdy Bóg odmawia Swej łaski i cofa Swą wyciągniętą rękę. Słuchajmy głosu i słów naszej niebieskiej Matki Maryi, które zbawiają nasze dusze i sprawiają, że odczuwamy radość życia, że nie jest za późno, żeby wejść na ucztę życia.

    o. Ljubo Kurtović
    Medjugorje, 26/8/2007



    :: godzina 10:53.01
    11/9/2007
    List s. Emmanuel z 2.IX.07r

    Drogie Dzieci Medjugorja!
    Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

    1 – 2 sierpnia Mirjana Soldo miała comiesięczne objawienie publiczne w Cenacolo. Na zakończenie objawienia przekazała nam następujące orędzie:
    „Drogie dzieci, dzisiaj patrzę w wasze serca i gdy patrzę na nie, moje serce ściska ból. Moje dzieci! Oczekuję od was bezwarunkowej i czystej miłości wobec Boga. Będziecie wiedziały, że jesteście na dobrej drodze, gdy swym ciałem będziecie na ziemi, a waszą duszą – zawsze w Bogu. Przez tę bezwarunkową i czystą miłość zobaczycie mojego Syna w każdej osobie. Ponownie odczujecie jedność w Bogu. Ja, jako Matka, będę szczęśliwa, ponieważ będę miała wasze serca święte i zjednoczone. Moje dzieci, będę miała wasze zbawienie. Dziękuję wam.”
    Na początku objawienia Matka Boża pokazała Mirjanie rzeczy, jakie nas czekają, jeśli w naszych sercach nie będzie świętości ani braterskiej komunii w Chrystusie. „To wcale nie było piękne”, stwierdziła Mirjana. „Gospa prosiła nas, żebyśmy się modlili za naszych pasterzy, ponieważ mówi, że bez nich nie ma jedności.”
    2 września na zakończenie objawienia Mirjana przekazała nam to orędzie:
    „Drogie dzieci, w tym czasie znaków Bożych nie bójcie się, ponieważ jestem z wami. Wielka miłość Boga posyła mnie, żebym was prowadziła do zbawienia. Dajcie mi wasze proste serca, oczyszczone przez post i modlitwę. Tylko w prostocie waszych serc jest wasze zbawienie. Będę z wami i będę was prowadziła. Dziękuję!”
    (Matka Boża pobłogosławiła wszystkie obecne osoby i przedmioty religijne.)

    2 – Benedykt XVI na wakacjach…
    Ostatnio miało miejsce wzruszające wydarzenie, dotyczące Medjugorja i Ojca Świętego. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się mało ważne, bardzo dodało nam odwagi: 21 lipca podczas wakacji w Lorenzo di Cardone Benedykt XVI odmówił różaniec przed figurą Matki Bożej z Medjugorja w zwykłej leśnej kaplicy. Pozostał tam dobrą godzinę, głęboko skupiony przed tą figurą, w towarzystwie swego sekretarza. Była to chwila „bardzo wzruszająca”, jak to relacjonuje strona Radia Watykańskiego. Oczywiście to wydarzenie znalazło się na pierwszej stronie gazet Bośni i wierni z Medjugorja szeroko je komentowali. Osobowość Benedykta XVI jest zbyt dobrze znana, żeby myśleć, że on to zrobił przez przypadek lub lekkomyślnie, zwłaszcza po rozczarowaniu spowodowanym przez brak ojca Cantalamessy na rekolekcjach. Papież wiedział także, że zostaną opublikowane zdjęcia. Mała chwila, która czyni dobro!

    3 – Te wiadomości przychodzą rzeczywiście późno, zechciejcie mi wybaczyć! Z powodu nieprzewidzianego wydarzenia w zeszłym miesiącu musiałam wyjechać za granicę i nie mogłam wysłać ich na czas.

    4 – Zmiany w parafii
    Na miejsce ojca Ivana Sesara jako proboszcza parafii otrzymaliśmy pewnego kapłana, jest to ojciec Petar Vlasić. Uwaga, nie chodzi tu o ojca Petara Ljubicicia, znajdującego się obecnie w Niemczech, mającego za zadanie przekazać światu tajemnice otrzymane w swoim czasie przez Mirjanę! Ojciec Petar Vlasić jest starszy i od roku 2000 jako wikary był szczególnie odpowiedzialny za kościółek „Jezusa Miłosiernego” we wsi Surmancy.
    Ojciec Ljubo wyjechał z Medjugorja do Zagrzebia pod koniec sierpnia, bardzo go żałujemy! Na szczęście, jeśli Bóg tego chce, od czasu do czasu wróci do Medjugorja na ważniejsze wydarzenia. To Pan ma plan dla każdego, dla tej parafii, jak też dla całego świata, a my Mu ufamy!
    W Rzymie widząca sercem Jelena Vasilj-Valente w październiku będzie się cieszyła z wydania na świat czwartego swego dziecka. Dziękujemy za odmawianie za nią „Matko Boża Dobrego Rozwiązania”!

    5 – Szma Izrael! Słuchaj Izraelu!
    W Biblii widzimy, że czasami Bóg wypowiada dwukrotnie imię kogoś, żeby go wezwać: „Abramie, Abramie!” lub „Samuelu, Samuelu!”, a Jezus czynił to samo, gdy wołał: „Szymonie, Szymonie!” lub „Marto, Marto!” Jest kilka interpretacji tego, lecz jedna z nich dotyczy nas szczególnie dzisiaj: Pierwszy raz Bóg wymawia imię, żeby przyciągnąć uwagę tego, kto jest wołany i który wtedy nastawia ucha.
    Drugi raz jest po to, żeby dać mu czas, żeby otworzył swe serce i pozwolił, żeby nowina odcisnęła w nim swój ślad, ponieważ wtedy cała jego uwaga koncentruje się na głosie.
    „Skoncentrować się na głosie”, żeby przyjąć całą jego treść, cały jego skarb, to właśnie to, czym Matka Boża chce, żebyśmy żyli w Medjugorju, a czym żyjemy jeszcze tak mało lub tak źle! Żeby żyć łaską tak szczególną dla naszego czasu i zrozumieć jej znaki, Matka Boża zachęca nas, żebyśmy „uklękli w ciszy naszego serca” (25.05.01). Bez tej ciszy nie ma możliwej komunii z Bogiem! Bez tej ciszy nie może powstać jedność serc, ponieważ nasza zdolność przyjmowania innych jest zablokowana. Pewnego dnia na Kriżevacu widziałam grupy, które między stacjami nie przestawały gadać. Każdy mówił to, co przychodziło mu do głowy, takie historyjki, byle tylko coś powiedzieć. W istocie zgiełk może wydawać się uspokajający i jest wyrazem pewnego ludzkiego ciepła. Lecz u stóp góry nie było już radości, wszystko przepadło. Mówić wszystko, co przychodzi nam do głowy, to jak wystawiać nad głowę parasolkę, żeby przeszkodzić prysznicowi łask, aby nas nie dosięgnął. Zostały nam ofiarowane łaski, spadają na nas gęsto, lecz ześlizgują się i umykają nam! Zostajemy wówczas puści i sami; i żeby nie odczuwać śmiertelnej nudy, mówimy jeszcze głośniej! To eskalacja pustki i strachu przed pustką, a przecież jesteśmy stworzeni do pełni miłości!
    Jezus mówił do s. Faustyny, że dusza gadatliwa nie ma żadnej szansy, żeby usłyszeć szept Jego głosu. Otóż Jezus mówi do każdego serca!
    Jezus wysyła do nas Swoją Matkę do Medjugorja, żeby do nas mówiła i to nie tylko przez orędzia. Ona czeka na nas na górach Medjugorja, w winnicach, na dróżkach z czerwonej ziemi, które się wiją w dolinie, w ławkach kościoła; Ona do nas mówi i powtarza, żebyśmy otworzyli nasze serca, żeby Ona mogła je uformować do głębi i je zmieniać. Wiemy, jak ważny jest głos matki dla dziecka, żeby je uspokoić i harmonijnie je budować. Jak każda matka, Maryja marzy, żeby być blisko naszych serc, szeptać do nich o swojej miłości i napełniać je wszelkiego rodzaju darami. W skupieniu Ona działa z zadziwiającą mocą. Ale nie w zgiełku! Dlaczego Maryja z Nazaretu mogła w całej jego pełni przeżyć Boży plan przygotowany dla Niej? Ponieważ była skupiona i mogła z niego wydobyć nawet najdrobniejszą subtelność. Ona ceniła i korzystała z każdej minuty tej tajemnej komunikacji. Jej serce było skoncentrowane na szepcie duszy, na tej tajemniczej wymianie myśli z Bogiem, szepcie, który śpiewa w głębi nas, lecz który zauważa tak mało osób z powodu zgiełku i światowych trosk.
    Odpowiedzialni za pielgrzymki mają cudowną rolę, ponieważ w kilku słowach mogą tych, których prowadzą, zamienić w pielgrzymów. Zamiast pewnego rodzaju religijnego wypadu turystycznego i polowania na zdjęcia (patrz PS.1.), mogą sprawić, że pielgrzymka stanie się cudowna, i dać pielgrzymom iskrę, która otworzy ich na największe łaski. Wystarczy często dobre wyjaśnienie z ich strony i oczywiście ich dobry przykład! W latach 80-tych jeden z widzących powiedział do mnie, że Gospa dała mu orędzie: „Tym, którzy wchodzą na wzgórza i schodzą z nich w ciszy (Kriżevac i Podbrdo), daję szczególne błogosławieństwo.” Potwierdziła mi to Vicka, dodając ze znanym u niej zdrowym rozsądkiem: „Oczywiście, że trzeba pozostawać w ciszy! Jeśli wchodzisz na wzgórze, to po to, żeby się modlić! Jeśli chcesz rozmawiać, możesz to robić na dole, po co iść na wzgórze?” Powinniśmy to rozciągnąć na parafie: jeśli chcesz rozmawiać, jest wiele miejsc, gdzie możesz to zrobić. Ale jeżeli idziesz na Mszę św., to po to, żeby tam spotkać Boga w bliskości twego serca!” „W ciszy twego serca pozostawajcie z Jezusem, żeby was zmieniał i przemieniał Swoją miłością”, mówiła do nas Gospa (25.07.98).

    Droga Gospo, udziel nam Twego wewnętrznego spojrzenia, żebyśmy mogli przeżyć nasze życie w całej jego pełni, jak Ty i z Tobą!
    Siostra Emmanuel +
    _______________
    PS. 1. Na temat zdjęć Matka Boża mówi: „Nie róbcie zdjęć podczas Mszy św. lub objawień, ponieważ wtedy jesteście skupieni na waszym zdjęciu i nie możecie się modlić. Tracicie wówczas łaski, jakie ja i mój Syn chcemy wam dać”.

    PS. 2. W piątek 5 października wigilia przed Świętem Miłosierdzia Bożego w święto św. Faustyny w kościele Saint-Sulpice w VI dzielnicy Paryża, od 19:30 do 22:30. Informacje: 01 45 03 17 60 Email: v.wawer@free.fr
    Spowiedź od 18:30, później uczczenie relikwii św. Faustyny od 18:30 do 19:30. Msza św. wotywna o św. Faustynie, potem nauka, procesja z relikwiami św. Faustyny i adoracja Najświętszego Sakramentu. W końcu koronka i litania do Miłosierdzia Bożego.

    PS. 3. – W Maria Multimedia ostatnia płyta CD (s. Emmanuel) na temat rodziny:
    CD1062 : "La paix et la joie reviendront dans vos familles"! („Pokój i radość powrócą do waszych rodzin”) „Dla Matki Bożej rodzina jest czymś wspaniałym! Dziecko – błogosławieństwem! Oto proste zasady ze szkoły w Medjugorju, żeby być szczęśliwym w rodzinie. Dla całej kobiety wezwanie, które może zmienić jej życie: poświęcenie matczynego łona!”
    Posłuchajcie także CD961: "Jésus à Sœur Faustine" („Jezus do Siostry Faustyny”). Sprawiające silne wrażenie orędzia o Bożym Miłosierdziu! ! ( Maria Multimedia, BP 22, F 35750 Iffendic. Tél 02 99 09 92 10, m.m.m@wanadoo.fr) Wpłacić na rachunek: 5 Euro za CD + porto całkowite: 5 E.

    PS. 4. Żeby otrzymywać ten list jako e-mail około 15-ego każdego miesiąca w języku francuskim napiszcie do: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com,
    Żeby otrzymywać go po angielsku i niemiecku: pray@childrenofmedjugorje.com,
    po włosku: info@vocepiu.it, po chorwacku: rsilic@yahoo.com,
    po hiszpańsku: gisele_riverti@mensajerosdelareinadelapaz.org.

    Źródło: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com


    :: godzina 10:51.09
    10/9/2007
    Nowenna przed Podwyższeniem Krzyża Świętego.

    Módlcie się przed krzyżem. Z krzyża wypływają wielkie łaski. Poświęćcie się krzyżowi. Nie bluźnijcie ani Jezusowi ani krzyżowi.


    KRZYŻU CHRYSTUSA BĄDŹŻE POCHWALONY

    1. Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony,
    Na wieczne czasy bądźże pozdrowiony:
    Gdzie Bóg, Król świata całego dokonał życia swojego.

    2. Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony,
    Na wieczne czasy bądźże pozdrowiony:
    Ta sama Krew Cię skropiła,
    Która nas z grzechów obmyła.

    3. Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony,
    Na wieczne czasy bądźże pozdrowiony:
    Z ciebie moc płynie i męstwo,
    W tobie jest nasze zwycięstwo.






    :: godzina 9:45.38
    7/9/2007
    II dzień Nowenna przed Podwyższeniem Krzyża Świętego.

    TREŚCI ORĘDZI DO ROZWAŻAŃ I LITANIA PONIŻEJ.



    :: godzina 16:40.58
    7/9/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Jezus woli, abyście się zwracali wprost do Niego, nie przez pośredników. Jeżeli jednak chcecie oddać się Bogu i pragniecie, abym była waszą opiekunką, powierzajcie Mi wszystkie swoje intencje, posty, ofiary, abym nimi dysponowała wedle woli Bożej.
    Jeżeli chcecie być silniejsi niż zło i wzrastać w dobroci, miejcie wrażliwe sumienie.

    Módlcie się szczególnie, aby was oświecił Duch Święty. Przyjmijcie Mnie dla waszego szczęścia. Słuchajcie Moich poleceń. Słuchajcie Mnie.


    :: godzina 16:38.03
    7/9/2007
    PIELĘGNUJCIE KULT NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA.


    List Ojca Świętego Jana Paweła II do ordynariusza Lyonu z okazji stulecia poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

    Abp Louis-Marie Billé
    Ordynariusz Lyonu
    Przewodniczący Konferencji
    Episkopatu Francji

    1. W chwili gdy tak liczni pielgrzymi przygotowują się do obchodów w Paray-le-Monial uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz rocznicy poświęcenia Mu rodzaju ludzkiego — aktu, którego papież Leon XIII dokonał przed stu laty, z radością przekazuję im za pośrednictwem księdza arcybiskupa serdeczne pozdrowienia i w modlitwie duchowo łączę się z nimi, jak również z wszystkimi, którzy w tym dniu poświęcają się Najświętszemu Sercu.

    2. Od czasów św. Jana Eudesa, który w Sercu Maryi nauczył nas kontemplować samego Jezusa — Serce serc — oraz krzewić miłość do obojga, kult Najświętszego Serca Pana Jezusa rozpowszechnił się przede wszystkim dzięki św. Małgorzacie Marii, zakonnicy ze zgromadzenia sióstr wizytek, żyjącej w Paray-le-Monial. 11 czerwca 1899 r. papież Leon XIII w modlitwie prosił Boga — wzywając wszystkich biskupów do uczestnictwa w tym akcie — aby był Królem zarówno wszystkich wiernych, jak i tych, którzy Go porzucili lub Go nie znają, i błagał Go, aby ich doprowadził do Prawdy i przywiódł do Tego, który jest Życiem. W encyklice Annum sacrum wyraził współczucie wszystkim ludziom, którzy są dalecy od Boga, oraz wolę poświęcenia ich Chrystusowi Odkupicielowi.

    3. Kościół nieustannie kontempluje miłość Bożą, objawioną we wzniosły i jedyny w swoim rodzaju sposób na Kalwarii, podczas męki Chrystusa — Ofiary, która zostaje sakramentalnie uobecniona w każdej Eucharystii. «Z przepełnionego miłością Serca Jezusa wypływają wszystkie sakramenty, przede wszystkim jednak ten największy ze wszystkich, sakrament miłości, poprzez który Jezus pragnął stać się uczestnikiem naszego życia, pokarmem naszych dusz, ofiarą nieskończonej wartości» (św. Alfons Liguori, Medytacja II o miłującym Sercu Jezusa z okazji nowenny przed uroczystością Najświętszego Serca Pana Jezusa). Chrystus jest ogniem płonącym miłością, która wzywa i zaspokaja: «Przyjdźcie do Mnie, (...) bo jestem cichy i pokorny sercem» (Mt 11, 28-29).

    Serce Wcielonego Słowa jest najdoskonalszym znakiem miłości; dlatego pragnąłem osobiście podkreślić, jak wielkie znaczenie ma dla wiernych zgłębianie tajemnicy tego Serca przepełnionego miłością do ludzi i głoszącego niezwykle aktualne orędzie (por. encyklika Redemptor hominis, 8). Jak napisał św. Klaudiusz La Colombičre: «Oto Serce, które tak umiłowało ludzi, że niczego nie oszczędziło, ale samo wyczerpało się i spaliło do końca, aby dać świadectwo swej miłości» (Pisma duchowe, 9).

    4. Gdy zbliża się trzecie tysiąclecie, «miłość Chrystusa przynagla nas» (2 Kor 5, 14), abyśmy pomagali innym poznawać i kochać Zbawiciela, który wylał swoją krew za ludzi. «Za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie» (J 17, 19). Usilnie zachęcam zatem wiernych, aby adorowali Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, pozwalając Mu uzdrawiać nasze sumienia, oczyszczać nas, oświecać i jednoczyć. Ze spotkania z Nim chrześcijanie zaczerpną siły potrzebne do życia duchowego i do realizacji swojej misji w świecie. Trwając bowiem w zjednoczeniu serc z Boskim Nauczycielem i odkrywając nieskończoną miłość Ojca, staną się prawdziwymi czcicielami w duchu i w prawdzie. Ich wiara ożywi się, oni zaś wnikną w tajemnicę Boga i zostaną głęboko przemienieni przez Chrystusa. W chwilach doświadczeń i radości będą upodobniać swoje życie do tajemnicy krzyża i zmartwychwstania Zbawiciela (por. Gaudium et spes, 10). Każdego dnia będą się coraz bardziej stawać synami w Synu. Wówczas dzięki nim miłość będzie się rozlewać w ludzkich sercach, aby mogło wzrastać Ciało Chrystusa, którym jest Kościół, oraz by powstawało społeczeństwo sprawiedliwości, pokoju i braterstwa. Staną się orędownikami całej ludzkości, bo każda dusza, która wznosi się ku Bogu, wznosi ku Niemu także świat i w tajemniczy sposób przyczynia się do zbawienia, ofiarowanego nam bezinteresownie przez Ojca niebieskiego.

    Wzywam zatem wszystkich wiernych, aby nadal gorliwie pielęgnowali kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, przystosowując go do naszych czasów, ażeby dzięki temu mogli nieustannie czerpać z jego niezgłębionych bogactw i umieli z radością na nie odpowiadać, miłując Boga i braci, znajdując pokój, wchodząc na drogę pojednania i umacniając swą nadzieję, że kiedyś będą żyć pełnią Boga we wspólnocie ze wszystkimi świętymi (por. Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa). Również następnym pokoleniom należy zaszczepić pragnienie spotkania Pana, wpatrywania się w Niego, aby potrafiły odpowiedzieć na wezwanie do świętości i mogły odkryć swoją szczególną misję w Kościele i w świecie, realizując w ten sposób swe powołanie chrzcielne (por. Lumen gentium, 10). Istotnie bowiem, «miłość Boża, bezcenny dar Serca Chrystusa i Jego Ducha» zostaje udzielona ludziom, aby i oni z kolei stawali się świadkami miłości Boga (Pius XII, encyklika Haurietis aquas, III).

    5. Wzywając wstawiennictwa Maryi Panny, Matki Chrystusa i Kościoła, której zawierzyłem ludzi i narody 13 maja 1982 r., z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa wam i wszystkim wiernym, którzy z okazji uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa udadzą się z pielgrzymką do Paray-le-Monial lub którzy pobożnie wezmą udział w nabożeństwie liturgicznym czy też innej formie modlitwy do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Watykan, 4 czerwca 1999 r.
    Jan Paweł II, pp


    :: godzina 16:35.28
    6/9/2007
    Nowenna przed Podwyższeniem Krzyża Świętego.


    1 dzień- 6 WRZEŚNIA
    Drogie dzieci chcę was dziś wieczorem zachęcić do wytrwałości w próbach. Dziś jeszcze Wszechmocny cierpi z powodu waszych grzechów. Gdy doświadczycie nowych bolesnych przeżyć; oddajcie je Bogu w ofierze.
    Nie bójcie się szatana, nie warto, pokorną modlitwą i gorącą miłością można go rozbroić

    2 dzień - 7 WRZEŚNIA
    Często przychodzę na górę Kriżevac, pod krzyż by tam się modlić. Proszę Mego Syna, aby wybaczył światu grzechy. Świat już zaczął nawracać się.
    Oddajcie się Bogu, aby was mógł uzdrowić; pocieszyć i przebaczyć wam wszystko, co w was stanowi przeszkodę na drodze miłości. W ten sposób Bóg będzie mógł przemienić wasze życie. A wy wzrośniecie w miłości.

    8 WRZEŚNIA
    Bądźcie świadomi, moi drodzy, że jestem waszą Matką. Przyszłam na ziemię, aby was nauczyć słuchać z miłością, modlić się z miłością, a nie z przymusem, i nieść swój krzyż. Przez krzyż Bóg jest uwielbiony w każdym człowieku

    9 WRZEŚNIA
    Proszę was, usuwajcie się w ciszę. Waszym obowiązkiem jest nie tyle działać; co adorować Boga i przebywać z Nim.
    Drogie dzieci; będziecie zdolne przyjąć miłość Bożą tylko wtedy, jeśli zrozumiecie, że w krzyżach Bóg wam ofiarowuje swą niezmierną miłość.

    10 WRZEŚNIA
    Módlcie się przed krzyżem. Z krzyża wypływają wielkie łaski. Poświęćcie się krzyżowi. Nie bluźnijcie ani Jezusowi ani krzyżowi.

    11 WRZEŚNIA
    Jezus w koronie cierniowej ukazuje się „widzącym”, Jego ciało pokryte jest ranami:
    Spójrzcie na Mnie, jak Mnie raniono i torturowano. Jednak odniosłem zwycięstwo. Wy również Moje aniołki bądźcie wytrwali w wierze. Módlcie się, aby odnieść zwycięstwo.

    12 WRZEŚNIA
    Jeżeli cierpicie dla słusznej sprawy, błogosławieństwa dla was będą obfitsze.


    13 WRZEŚNIA
    W tych dniach, gdy oddajecie cześć krzyżowi, pragnę, by także dla was krzyż stał się radością Módlcie się, drogie dzieci, zwłaszcza o umiejętność przyjmowania chorób i cierpienia z miłością, jak przyjął je Jezus.
    Tylko wówczas będę mogła z radości dać wam łaski i uzdrowienie, których Jezus zezwala Mi wam udzielić.

    14 WRZEŚNIA
    Powtarzajcie modlitwę przed krzyżem. Drogie dzieci, daję wam szczególne łaski, które Jezus wyjednał dla was przez swoją śmierć na krzyżu. Przyjmijcie je i żyjcie nimi.Rozmyślajcie o męce Jezusa. Zjednoczcie z Jezusem wasze życie.
    (Koniec nowenny przed Podwyższeniem Krzyża Świętego)

    Do rozważań nad powyższymi Orędziami dodajemy,

    Litanię do Krzyża Świętego

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
    Krzyżu święty broń nas
    Krzyżu cudowny
    Krzyżu, Drzewo żywota
    Krzyżu, na którym śmierć została pokonana
    Ozdobo całego chrześcijaństwa
    Narzędzie naszego odkupienia
    Źródło wszelkiego błogosławieństwa
    Pociecho strapionych
    Postrachu złych duchów broń nas
    Nauko cierpliwości
    Obrono i opieko chrześcijan
    Kluczu do Królestwa Niebieskiego
    Ucieczko we wszystkich uciskach i pokusach
    Nadziejo grzeszników
    Światło sprawiedliwych Odpoczynku doskonałych
    Pociecho cierpiącego Kościoła
    Chwało zwycięskiego Kościoła
    Przez Patryarchów i Proroków przewidziany znaku naszego zbawienia
    Radości Apostołów
    Korono Męczenników
    Wesele Wyznawców
    Tarczo Dziewic
    Zadatku wiecznej szczęśliwości
    Krzyżu św., który zostałeś uwielbiony
    Krzyżu św., który byłeś skropiony Krwią Najświętszą Pana Jezusa
    Krzyżu św., który nam wieczną szczęśliwość przygotowałeś
    Krzyżu św., który byłeś godny nosić Zbawiciela świata broń nas
    Jezu Chryste, ukrzyżowany Zbawicielu, zmiłuj się nad nami.
    Jezu Chryste, który cierpiałeś hańbę krzyża, zmiłuj się nad nami.
    Jezu Chryste, który byłeś posłuszny Ojcu Niebieskiemu aż do śmierci krzyżowej, zmiłuj się nad nami.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    Módlmy się:

    Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, racz położyć Twoją mękę, krzyż i śmierć pomiędzy wyrokiem sądu Twojego a duszą moją teraz, a szczególnie w godzinę śmierci mojej. Bądź mi łaskawy i miłosierny. Racz także dać wszystkim żyjącym i zmarłym odpuszczenie grzechów i pokój wieczny. Kościołowi świętemu użycz pokoju i zgody. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.


    :: godzina 14:51.02
    6/9/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU - fragment

    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    CZWARTA KOLUMNA: NAWRÓCENIE, POKUTA, SAKRAMENT POJEDNANIA

    Pomiędzy tymi trzema sprawami nie można postawić znaku równości, lecz są one ze sobą ściśle połączone. Nie sposób ich od siebie oddzielić.
    Często jako "nawrócenie" tłumaczy się dwa greckie słowa: metanoia i epistrophe. Nie są one identyczne, lecz wyrażają dwa działania składające się na nawrócenie. Tymczasem tłumaczy się je, nie czyniąc stosownych różnic. Słowo pierwsze, metanoia, ściślej należałoby tłumaczyć jako okazanie skruchy. To zaś oznacza zmianę sposobu myślenia, żal za popełnione grzechy i decyzję unikania ich w przyszłości. Słowo epistrophe – czyli nawrócenie, oznacza całkowitą i konkretną zmianę kierunku, wynikającą z okazania skruchy. Odrzucamy grzech i czynimy dobrze. Św. Paweł dobrze wyraża związek pomiędzy tymi dwoma działaniami: „nawoływałem najpierw mieszkańców Damaszku i Jerozolimy, a potem całej ziemi
    judzkiej, i pogan, aby pokutowali i nawrócili się do Boga, i pełnili uczynki godne pokuty" (Dz 26,20).
    Słowo pokuta oznacza zewnętrzne działania, które towarzyszą nawróceniu i wyrażają żal za grzechy. Dotąd nam znane znaki pokuty to: wyznanie grzechów (czyli przyznanie się do winy); przyjęcie chrztu pokuty (tak jak to było z uczniami Jana – por. Mt 3,6); podjęcie cierpień (postów, noszenie zadającej ból odzieży, podejmowanie innych umartwień na znak żalu za grzechy). Nie ulega wątpliwości, że pokuta bez nawrócenia jest obłudą, a okazywanie skruchy bez nawrócenia nie przynosi skutków i jest złudne.
    1. Nawrócenie Maryja poucza nas, ukazując się od wielu lat w Medziugorju o zasadniczym celu Swego objawienia: "Pragnę być z wami, aby nawrócić i pojednać cały świat. Zawrzyjcie pokój z Bogiem i między sobą. W tym celu trzeba wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się." (26.6.81)
    "Tylko nawrócenie się liczy... Mówcie każdemu, że właśnie to jest moim pragnieniem i że mówię tylko o jednej rzeczy: o nawróceniu, tylko o nawróceniu". (24.4.83)
    "Jedyne słowo, jakie chcę powiedzieć, to: nawrócenie całego świata. Mówię to wam, byście to powtórzyli wszystkim. Proszę tylko o nawrócenie... To moje życzenie, nawróćcie się." (26.04.83)
    "Wy z parafii, nawróćcie się. Dzięki temu wszyscy ci, którzy tu przyjdą będą potrafili się nawrócić." (8.3.84)
    "Proszę was o modlitwę o nawrócenie wszystkich ludzi." (3.4.84)
    "Pracujcie nad przemianą waszych serc, by Nowy Duch Boga mógł je zamieszkiwać." (25.4.85)
    "Daję wam moje specjalne błogosławieństwo i pozostaję z wami na drodze nawrócenia." (25.3.87)
    Maryja ukazuje w Medziugorju wielokrotnie, że pojednanie każdego człowieka jest etapem do zapanowania pokoju na świecie. Np. 25.12.90 mówi: „Pojednajcie się i pomóżcie waszym życiem, by pokój zapanował na całej ziemi."
    2. Pokuta Pokuta, czyli okazywanie skruchy, ale i przyjmowanie na siebie umartwień może mieć wielkie znaczenie dla zbawienia nas samych i innych ludzi. Oto kilka orędzi Maryi na ten temat:
    "Trzeba pokutować za grzeszników." (7.8.81)
    "Wytrwajcie w doświadczeniach. Jeszcze dziś Wszechmogący cierpi z powodu waszych grzechów. Pomyślcie o tym, kiedy przychodzą cierpienia i oddajcie je w ofierze Bogu." (29.3.84)
    "Wytrwajcie w modlitwie i w pokucie." (26.7.84)
    "Pracujcie nad waszymi sercami, z miłością pracujcie bardziej nad oczyszczeniem każdego zakątka waszego serca." (17.10.85)
    "Módlcie się bez przerwy i przygotowujcie wasze serca przez pokutę i post" (4.12.86).

    3. Sakrament pojednania

    „Trzeba, by ludzie pojednali się z Bogiem i między sobą. Dlatego właśnie trzeba wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się" (27.6.81) – oto wytyczona przez Maryję prosta droga do pokoju pomiędzy ludźmi i pokoju ludzi z Bogiem. Zasadnicze w niej miejsce zajmuje sakrament pojednania. Pokutować, dążyć do nawrócenia i mówić o nim, a nie przystępować do sakramentu pojednania, znaczyłoby wejść na błędną drogę.
    "Nie spowiadajcie się z przyzwyczajenia, aby pozostać takim samym po spowiedzi. Nie, to nie jest dobre. Spowiedź powinna dawać nowy impuls waszej wierze, pobudzać was i zbliżać was do Jezusa. Gdy spowiedź nic dla was nie znaczy, to naprawdę nawracacie się z trudnością." (7.11.83)
    Także widząca Maria w swoim liście potwierdza: "Święta Dziewica zaprasza was do comiesięcznego Sakramentu Pojednania. W spowiedzi, powiedziała nam ona, otrzymuje się szczególne łaski" (18.5.89).
    Św. Jan Chrzciciel z zapalczywością ujawniał u słuchaczy pokutę bez nawrócenia i skruchy (por. Mt 3,7). Nazwał plemieniem żmijowym udających nawrócenie i ostrzegał, iż wyznanie grzechów i przyjęcie chrztu na znak pokuty nie wystarcza, by uciec przed Bożym gniewem, jeśli nie wypełni się czynów, które będą godnymi owocami nawrócenia (por. Łk 3,7n).
    Skrucha, pokuta, nawrócenie i przebaczenie zajmują ważne miejsce w nauczaniu i działaniach Jezusa. Świadczy o tym Jego zachowanie np. wobec kobiety cudzołożnej (por. J 8,11), Zacheusza (por. Łk 19,1nn), Mateusza (por. Mt 9,9nn), paralityka (por. Mk 2,5). Przykładem mogą być także Jego przypowieści o zagubionej owieczce (por. Mt 18,12nn), o synu marnotrawnym (por. Łk 15,11nn) o odnalezionej drachmie (por. Łk 15,8nn).
    Jezus ustanowił sakrament przebaczania grzechów i pojednania (por. J 20,22nn). Korzystanie z niego stanowi naturalne działanie ucznia Chrystusa, wyrażające skruchę. Ma on w sobie coś cudownego, nie stanowi bowiem jedynie zewnętrznego znaku żalu, lecz również udzielanego przebaczenia. W rzeczywistości stanowi wraz z innymi sakramentami znak skuteczny, który udziela łaski oznaczanej przez słowa i gesty. Jest bowiem przede wszystkim gestem Jezusa. Szafarz sakramentu pojednania jest jedynie narzędziem w ręku Boga. Przebaczenie grzechów, czyli szczególna łaska udzielana w tym sakramencie, nie może być rozumiane jako akt prawny: wykreślenie długu zapisanego w wielkiej księdze Boga. Trzeba pojmować ten sakrament jako miłosne działanie Najświętszej Trójcy w celu uwolnienia nas z więzów i niewolnictwa naszych grzechów. To zaś ma uzdrowić rany wywołane przez grzechy w sercu, duszy, uczuciach i psychice człowieka. Sakrament pojednania uwalnia nas i uzdalnia do miłowania Boga i bliźniego z całego serca i ze wszystkich sił w pokoju i radości.
    Trwanie w grzechu oddalania nas od Boga. Maryja w Medziugorju ostrzegła 25 lutego 1991: „Owocem oddalenia od Boga jest niepokój w waszych sercach".
    Maryja wspomina sakrament pojednania już w Swoim drugim orędziu jako ważną broń w wielkiej walce dla wypełnienia się Bożego Planu: pokoju na ziemi. Nie sądźmy, że wezwanie do nawrócenia odnosi się jedynie do zatwardziałych grzeszników. W rzeczywistości odnosi się do każdego z nas. Nigdy nie kończy się w naszym życiu proces odwracania się od grzechów, a zwracania się ku Bogu. Ciągle na nowo musimy stwierdzić, że daleko jeszcze naszej miłości do dania stosownej odpowiedzi na doskonałą miłość Bożą. Przypomina mi to słowa, które wypowiedział Jan Paweł II podczas pierwszej wizyty w Kinszasie: „Nigdy nie skończymy stawać się chrześcijanami". Jesteśmy, jak mówi Matka Boża w Medziugorju: „na drodze ku nawróceniu".
    25 czerwca 1992 Maryja powiedziała w Medziugorju: „Moje serce jest jeszcze trochę smutne z powodu tych wszystkich, którzy zaczęli wchodzić na tę drogę, a potem z niej zrezygnowali. Jestem tu po to, aby was poprowadzić nową drogą, drogą zbawienia. Dlatego wzywam was codziennie do nawrócenia..."
    Powinno być ono stale na nowo podejmowane, pogłębiane przez słuchanie Słowa, modlitwę, przyjmowanie sakramentów. Słusznie ostrzega nas nasza najlepsza Matka:
    „Nie możecie mówić, że jesteście nawróceni, bowiem wasze życie musi stać się nieustannym nawracaniem się. Bóg da wam poznać, co macie konkretnie czynić i jak się zmieniać." (25.02.93)
    Prowadzenie nas przez trudy życia i obecnego czasu, dzięki obecności Matki Bożej w Medziugorju, to jakby echo ewangelicznych wezwań Jezusa, a Jej matczyna czułość jest echem miłosierdzia Ojca.


    :: godzina 14:45.11
    6/9/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z 2 września 2007r.

    Orędzie dane Mirjanie Soldo podczas objawienia w Cenacolo:

    „Drogie dzieci, w tych czasach Bożych znaków nie bójcie się ponieważ ja jestem z wami. Wielka miłość Boga posyła mnie, abym prowadziła was do zbawie-nia. Dajcie mi wasze serca proste, oczyszczone przez post i modlitwę. Tylko w prostocie waszych serc jest wasze zbawienie.
    Ja będę z wami i was poprowadzę. Dziękuję”.


    :: godzina 14:43.24
    5/9/2007
    Modlitwa pokorna

    Wszechmogący Boże nieskończonej mocy,
    Gdyż się nic stać nie może bez Twojej pomocy,
    Gdy żeś Ty jest początek i koniec wszytkiego,
    A trwać długo nie może nic bez Bóstwa Twego
    Tyś jest Bóg nieskończony, a w Twojej opiece
    Każda sprawa zależy tu na wszytkim świecie.
    Tyś prawda nieskończona, dobroć, żywot, zdrowie,
    A o Twym Mąjestacie a kto właśnie powie.
    Ziemię, niebo i gwiazdy w dziwnej sprawie mając,
    A co jeszcze dziwniejsza, myśl każdego znając.
    Na niebie, na powietrzu, morzu i na ziemi
    A w Twoich się rozprawach dziwnie wszytko mieni.
    Tyś jest Król wszytkich królów, Tobie upadają
    Mocy ziemskie, niebieskie, i cześć wieczną dają,
    Wyznawąjąc Twe Bóstwo a majestat dziwny,
    Naszemu rozumowi na wszytkim sprzeciwny.
    Do Ciebie się uciekam, tak jako do Tego,
    Którego rozumiemy tak miłosiernego (...)

    MIKOŁAJ REJ


    :: godzina 16:49.38
    5/9/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Jezus woli, abyście się zwracali wprost do Niego, nie przez pośredników. Jeżeli jednak chcecie oddać się Bogu i pragniecie, abym była waszą opiekunką, powierzajcie Mi wszystkie swoje intencje, posty, ofiary, abym nimi dysponowała wedle woli Bożej.
    Jeżeli chcecie być silniejsi niż zło i wzrastać w dobroci, miejcie wrażliwe sumienie.

    Módlcie się szczególnie, aby was oświecił Duch Święty. Przyjmijcie Mnie dla waszego szczęścia. Słuchajcie Moich poleceń. Słuchajcie Mnie.


    :: godzina 16:29.56
    5/9/2007
    Świadectwo uzdrowienia w Medjugorju.

    Szczęść Boże!

    Mam na imię Mieczysława i pragnę dać świadectwo mojego uzdrowienia fizycznego.
    Mam 58 lat i od 6 lat chorowałam na zwyrodnienie stawów kolanowych.
    Utworzyły się czopy, które blokowały kości kolanowe tak, że nie mogłam chodzić. Często miałam obrzęki kolan. Brałam drogie lekarstwa, chodziłam na rehabilitację, lecz choroba powracała.
    Bardzo chciałam pojechać do Medziugorje i w 2006 roku stało się to możliwe.
    Wraz z rodziną byliśmy tam 1 i 2 lipca. Jadąc tam miałam opuchnięte kolana i z trudem mogłam się poruszać. Po mszy św. pierwszosobotniej poszliśmy na plac za kościołem, na którym rozmieszczone są stacje drogi krzyżowej oraz kilkumetrowa figura Jezusa Zmartwychwstałego, z którego kolana wypływa ciecz.
    Z powodu wielkiej liczby pielgrzymów nie mogliśmy dojść do figury Jezusa, ale na drugi dzień udało sie podejść. Mąż wspiął się na palce i zebrał wypływającą ciecz do dwóch chusteczek, które przyłożyłam do kolan jednocześnie prosząc Jezusa o uzdrowienie ich jeżeli taka jest Jego wola.
    Wieczorem nie odczuwałam już żadnych dolegliwości. W lipcu minął rok i choroba nie powróciła.
    Jestem głęboko przekonana, że to był cud o czym może poświadczyć mój mąż, syn i brat.

    Chwała Panu i Maryi Królowej Pokoju!

    Mieczysława z Goleniowa



    :: godzina 16:24.30
    4/9/2007
    Orędzia Matki Bożej a Biblia

    Myśl biblijna

    Matka Boża w orędziach kilkakrotnie wzywała do czytania Pisma Świętego.

    Matka Boża mówi, że Biblia

    - pobudza do modlitwy,

    - pozwala zrozumieć dlaczego Matka Boża do nas przyszła,

    - umożliwia zrozumienie znaków czasu,

    - sprawia, że Słowo Boże zamieszkuje w naszym sercu,

    - pokazuje jak Bóg kocha swój lud

    - i prowadzi w kierunku radosnego spotkania z Bogiem, który nieskończenie kocha swoje stworzenia.

    Strona powstała po to, by przyjaciele Królowej Pokoju przez orędzia Matki Bożej lepiej poznali Słowo Boże, które jest objawione w Biblii.

    ORĘDZIA W KTÓRYCH MATKA BOŻA WSPOMINA BIBLIĘ – PISMO ŚWIĘTE

    18. października 1984

    …Dzisiaj wzywam was, byście w swoich domach każdego dnia czytali Biblię i niechaj będzie ona na widocznym miejscu, by was zawsze pobudzała do jej czytania i do modlitwy…

    14. lutego 1985

    …Każda rodzina powinna się modlić wspólnie i czytać Biblię!…

    25 czerwca 1991 - X rocznica objawień

    …Jeśli będziecie się modlić, Bóg wam pomoże odkryć prawdziwy powód mojego przyjścia. Dlatego, dzieci, módlcie się, czytajcie Pismo Święte, abyście w nim odkryli orędzie dla was - poprzez moje przyjście…

    25 sierpnia 1993

    …Jedynie przez modlitwę możecie zrozumieć, przyjąć i wprowadzić w życie moje orędzia. Czytajcie Pismo Święte, żyjcie nim i módlcie się, byście mogli zrozumieć znaki tego czasu. To jest czas szczególny! Dlatego jestem z wami, aby przybliżyć was do mojego serca i do Serca mojego Syna Jezusa. “Drogie dzieci, pragnę, byście byli dziećmi światłości, a nie ciemności. Dlatego żyjcie tym, co wam mówię…

    25 sierpnia 1996

    …Słuchajcie, gdy pragnę mówić do was i wezwać was do większej wiary i zawierzenia Bogu, który was nieskończenie kocha. “Drogie dzieci, wy nie umiecie żyć w łasce Bożej, więc ponownie wzywam was, abyście nosili Słowo Boże w swoich sercach i w myślach. Umieśćcie, drogie dzieci, Pismo Święte na widocznym miejscu w swojej rodzinie, czytajcie je i żyjcie nim. Pouczajcie swoje dzieci, lecz jeśli nie będziecie dla nich przykładem, one staną się bezbożnikami. Rozmyślajcie i módlcie się i wtedy Bóg narodzi się w waszych sercach, a wasze serca napełnią się radością…

    25. stycznia 1999r.

    …Postawcie Pismo św. na widocznym miejscu w swojej rodzinie, czytajcie je, rozważajcie i uczcie się jak Bóg kocha swój naród. Jego miłość jest widoczna również w dzisiejszych czasach, bo posyła wam Mnie, bym was wezwała na drogę zbawienia…

    25. września 1999 r.

    … Dzisiaj ponownie was wzywam, abyście nieśli mój pokój. W szczególny sposób teraz, gdy mówi się, że Bóg jest daleko, a przecież nigdy nie był bliżej was. Wzywam was, abyście poprzez czytanie Pisma Świętego odnowili modlitwę w rodzinach i przeżywali radość w spotkaniu z Bogiem, który nieskończenie kocha swoje stworzenia…

    www.medjugorje.hr



    :: godzina 14:48.10
    4/9/2007
    Kromka Chleba.

    Maryja działa przez swoje ludzkie macierzyństwo, aby Serce Boże wrażliwe dotąd na sposób Boży, uwrażliwić na sposób ludzki, aby Sercu Słowa Przedwiecznego nadać wrażliwość ludzkiego Serca Jezusa Chrystusa.

    Bóg jest Miłością, dlatego nie o to Mu idzie, abyśmy się Go bali, ale o to, abyśmy się w Nim rozkochali.

    Gdy wszystko na Kalwarii ucichło, skrępowane trwogą i lękiem rzeczy okropnych, tylko niewiasty nie straciły głowy, tworząc styl czujnej i wiernej obecności przy Chrystusie -bo wielce umiłowały...

    Do pełni miłości, jaką wiążemy z Bogiem, potrzebna jest jeszcze miłość, która wyraża się w naszym stosunku do innych -bez niej nigdy miłość Boga nie będzie doskonała.

    Najwięcej miłuje ten, kto się najbardziej poddaje, kto w sobie zwycięża siebie.

    Tylko człowiek „własny" wprowadza podział na „moje", „twoje" i „ich", człowiek Boży zawsze cały jest wszystkich, bo wszystkich kocha B o g i e m, nie sobą.

    *********************
    Prymas Tysiąclecia


    :: godzina 14:47.31
    4/9/2007
    O miłości nieprzyjaciół.

    I. Rozmyślając szczegóły Męki Pańskiej, spoglądajmy od czasu do czasu na Maryę, abyśmy nie zapominali, co może miłość, wobec największych okrucieństw ludzkich i najstraszniejszej niesprawiedliwości. Tylko cudem łaski Bożej mogła Marya stać i milczeć wśród tego, co się z Jej Synem Bożym podczas Ukrzyżowania działo. Słusznie wołać mogła: o ludzie gorsi jesteście niż tygrysy pożerające ciało, bo i na duszę się targacie zelżywościami i nienawiścią. Ale Marya tak była zjednoczona z Bogiem, że myślała to, co myślał Jezus: nie wiedzą, co czynią! A jednak otaczała Jezusa nienawiść wyraźna, nienawiść świadoma siebie, której ludzkim sposobem nie można było usprawiedliwić. Co za szczęście dla upadłego człowieka, że nie same ludzkie sposoby ma do posługi, bo niedaleko zaszedłby niemi w sprawie najważniejszej, w sprawie swego zbawienia. Takim sposobem działania nadprzyrodzonym jest modlitwa. Marya modliła się za wrogów Pana Jezusa; Jej serce razem z Sercem Jezusa wołało : „Ojcze przebacz im, bo nic wiedzą, co czynią!" Marya od początku swego macierzyństwa, od proroctwa Symeonowego wiedziała, że wszystko, co wycierpi razem ze Zbawicielem, stanie się przez ludzi, a mimo to, ani na chwilę nie przestaje miłować tego rodzaju i pozostaje na wieki Jego Orędowniczką i opiekunką.
    Gdzież są czyny naszej wdzięczności za to? gdzież przynajmniej stówa miłości i uwielbienia? gdzie gorącość modlitwy? gdzie wiara, że przez tę Matkę o najwspanial-szem sercu, uzyskać możemy przebaczenie win, poprawę życia, poznanie woli Bożej, i że tylko miłość Jej ku nam miłości Bożej nas nauczy, — a tylko wtedy miłować potrafimy tych, którzy nam źle czynią, bo naturalną drogą, ludzkiemi sposobami nie dojdziemy do tego nigdy.

    II. Trzy są wyraźne przepisy, zostawione nam w słowach Zbawiciela co do miłości nieprzyjaciół. Pan Jezus każe nam błogosławić tych, którzy i nam złorzeczą. Jest to twarda mowa i przepis trudny. Ale gdy wykonamy co P. Jezus przykazuje, następstwa idą nam już gładko. Przemódz się w tem, aby źle nie mówić o złych jest już łatwo, gdy się przemożemy w tem, aby o nich źle nie myśleć, gdy weźmiemy najprzód w rachunek to, co ich winę łagodzi: trudność położenia, wypływającą z okoliczności, z charakteru, z wpływów i nawyknień; gdy uczynimy wszystko, co w naszej mocy, aby przed sobą samym usprawiedliwić tego, kogo mieliśmy poniekąd prawo nie kochać.
    Drugi przepis jest: miłować tych, którzy nam źle czynią. Przykład tego daje nam Marya na tak rozległą miarę, że śmiało mógł Pan Jezus nam to zalecić bez objaśnień dalszych, postawiwszy Maryę u stóp krzyża Swego.
    A trzeci przepis jest: dobrze czynić tym, którzy nas prześladują. Czy można czynić lepiej komu, jak modlić się za niego ? Skutki tych cichych heroizmów modlitwą za nieprzyjaciół zdziałanych, odkryje nam dopiero dzień ostateczny. Ewangelia mówi nam, że po Męce Chrystusa Pana, Marya i Apostołowie trwali na modlitwie. Tem trwaniem zdziałali tyle nawróceń, począwszy od tych, co się już pod Krzyżem stały! Tą trwałością modlitwy pielęgnowali początek Kościoła. Na widok Maryi modlącej się, rotmistrz bije się w piersi i wyznaje Syna Bożego; podobnie na widok Szczepana modlącego się za tych, którzy go kamienowali, przygotowuje się nawrócenie w duszy Szawła. Co my wiemy, czyj przykład, czyja modlitwa, która chwila zbudowania się miłością Bożą w jakiej duszy, sprowadza błogosławieństwo nawrócenia dla drugiej duszy. Co my biedni wiemy! Ale wiemy, jak czyniła Marya.

    WESTCHNIENIE. O Matko kochająca, błogosławiąca! — bądź umiłowana i błogosławiona miedzy nami; — niech na Twój wzór nauczymy się łagodności w sądzeniu, wyrozumiałości względem niechętnych nam, i niech w modlitwie czerpiemy wszystką siłę

    PRAKTYKA. Nie spocznę, póki nie wytłómaczę przed samą sobą kogoś, co mnie uraził lub oburzył.


    :: godzina 14:45.25
    3/9/2007
    Święty Grzegorz Wielki.

    Papież i doktor Kościoła

    Grzegorz urodził się w 540 r. w Rzymie w rodzinie patrycjuszów. Jego rodzice, św. Gordian i św. Sylwia, doznają chwały ołtarzy. Na jego wychowanie miały dość duży wpływ również jego ciotki: św. Farsylia i św. Emiliana, które mieszkały w pałacu św. Gordiana. Młodość swoją Grzegorz spędził w domu rodzinnym na Clivus Scauri, położonym w pobliżu dawnego pałacu cesarza Septymiusza Sewera, Cyrku Wielkiego oraz istniejących już wówczas bazylik - świętych Jana i Pawła, św. Klemensa, Czterech Koronowanych i Lateranu.
    Piastował różne urzędy cywilne, aż doszedł do stanowiska prefekta (namiestnika) Rzymu, który był wówczas pod władzą cesarstwa wschodniego (od roku 552). Po czterech latach mądrych i szczęśliwych rządów (571-575) niespodziewanie opuścił tak eksponowane stanowisko i wstąpił do benedyktynów. Własny, rodzinny dom zamienił na klasztor dla dwunastu towarzyszy. Ten czyn zaskoczył wszystkich - pan Rzymu został ubogim mnichem. Dysponując ogromnym majątkiem, Grzegorz założył jeszcze 6 innych klasztorów w swoich dobrach na Sycylii. W cieniu słynnego później opactwa św. Andrzeja na wzgórzu Celio trwał na modlitwie i poście.
    W roku 577 papież Benedykt I mianował Grzegorza diakonem Kościoła rzymskiego, a w roku 579 papież Pelagiusz II uczynił go swoim apokryzariuszem, czyli przedstawicielem na dworze cesarza wschodnio-rzymskiego. Grzegorz udał się więc w stroju mnicha wraz z kilkoma towarzyszami do Konstantynopola. Spędził tam 7 lat (579-586). Wykazał tam duże umiejętności dyplomatyczne. Z tej okazji nauczył się także języka greckiego. Ceniąc wielką mądrość i roztropność Grzegorza, papież Pelagiusz II wezwał go z powrotem do Rzymu, by mu pomagał bezpośrednio w zarządzaniu Kościołem i służył radą i pełnił jednocześnie obowiązki osobistego sekretarza papieża. Od roku 585 był także opatem klasztoru.

    7 lutego 590 r. zmarł Pelagiusz II. Na jego miejsce lud, senat i kler rzymski jednogłośnie, przez aklamację, wybrał Grzegorza. Ten w swojej pokorze wymawiał się. Napisał nawet do cesarza i do swoich przyjaciół w Konstantynopolu, by nie zatwierdzano jego wyboru. Stało się jednak inaczej. 3 października 590 r. odbyła się jego konsekracja na biskupa. Przedtem przyjął święcenia kapłańskie. W tym samym roku 590 nawiedziła Rzym jedna z najcięższych w historii tegoż miasta zaraza. Grzegorz zarządził procesję pokutną dla odwrócenia klęski. Wyznaczył 7 kościołów, w których miały gromadzić się poszczególne stany: kler - w bazylice świętych Kosmy i Damiana; mnisi - w bazylice świętych Gerwazego i Protazego; mniszki - w kościele świętych Piotra i Marcelina; chłopcy - w bazylice świętych Jana i Pawła; wdowy - w kościele św. Eufemii, a wszyscy inni - w kościele św. Stefana na Celio. Z tych kościołów wyruszyły procesje do bazyliki Matki Bożej Większej, gdzie papież-elekt wygłosił wielkie przemówienie o modlitwie i pokucie. Podczas procesji nad mauzoleum Hadriana Grzegorz zobaczył anioła chowającego wyciągnięty, skrwawiony miecz. Wizję tę zrozumiano jako koniec plagi. Utrwalono ją artystycznie. Do dnia dzisiejszego nad tym mauzoleum Hadriana, zwanym Zamkiem Świętego Anioła, dominuje ogromny posąg anioła ze wzniesionym mieczem.
    Pontyfikat Grzegorza trwał 15 lat. Zaraz na początku swoich rządów nadał sobie pokorny tytuł, który równocześnie miał być programem jego pontyfikatu: servus servorum Dei - "sługa sług Bożych". Do ówczesnych patriarchów Konstantynopola, Antiochii, Jerozolimy i Aleksandrii skierował wysłanników z zawiadomieniem o swoim wyborze w słowach pełnych pokory i przyjaźni, czym pozyskał sobie ich miłość. Codziennie głosił słowo Boże. Usunął z kurii papieskiej niegodnych urzędników. Podobnie uczynił z biskupami i proboszczami na parafiach. Zreformował służbę ubogich. Wielką troską otoczył rzymskie kościoły i diecezje Włoch. Dla lepszej kontroli i orientacji wyznaczył wśród biskupów osobnego wizytatora. Był stanowczy wobec nadużyć. Poprzez przyjaźń z królową Longobardów, Teodolindą, pozyskał ją dla Kościoła.
    Kiedy Bizantyjczycy pokonali Wandalów i zajęli północną Afrykę, tamtejsi biskupi zaczęli dążyć do zupełnej autonomii od Rzymu, co mogło grozić schizmą. Papież energicznie temu zapobiegł. Wielką radością sprawiła mu wiadomość o nawróceniu w Hiszpanii ariańskich Wizygotów dzięki gorliwości i taktowi św. Leandra (589), z którym św. Grzegorz był w wielkiej przyjaźni. Nawiązał także łączność dyplomatyczną z władcami Galii. Do Anglii wysłał benedyktyna św. Augustyna z 40 towarzyszami. Misja powiodła się. W samą uroczystość Zesłania Ducha Świętego król Kentu, Etelbert, przyjął chrzest (597).

    Najgorzej układały się stosunki Rzymu z Konstantynopolem. Chociaż papież utrzymywał z cesarstwem jak najlepsze stosunki, patriarchowie uważali się za równorzędnych papieżom, a nawet za wyższych od nich właśnie dlatego, że byli biskupami w stolicy cesarzy. W tym właśnie czasie patriarcha Konstantynopola nadał sobie nawet tytuł "ekumenicznego", czyli powszechnego. Przeciwko temu Grzegorz zaprotestował i nigdy tego tytułu nie uznał, uważając, że należy się on wyłącznie biskupom rzymskim.
    Grzegorz rozwinął niemniej owocną działalność na polu administracji kościelnej. Uzdrowił finanse papieskie, zagospodarował majątki, które służyły na utrzymanie dworu papieskiego. W równym stopniu zasłużył się na polu liturgii przez swoje reformy. Nadto ujednolicił i upowszechnił obrządek rzymski. Dotąd bowiem każdy kraj, a nawet diecezja miały swój ryt, co wprowadzało wiele zamieszania.
    Od pontyfikatu Grzegorza pochodzi zwyczaj odprawiania 30 Mszy św. za zmarłych - zwanych "gregoriańskimi". Kiedy papież był jeszcze opatem benedyktynów w Rzymie, zmarł pewien mnich, przy którym znaleziono pieniądze. W owych czasach było to uważane za wielkie przestępstwo w zakonie. Grzegorz nakazał dla nauki innych pogrzebać ciało owego zakonnika poza klasztorem, w miejscu niepoświęconym. Pełen jednak troski o jego duszę nakazał odprawić 30 Mszy świętych dzień po dniu. Kiedy została odprawiona ostatnia Msza święta, ów zakonnik miał się pokazać opatowi i podziękować mu, oświadczając, że te Msze święte skróciły mu znacznie czas czyśćca. Odtąd panuje przekonanie, że po odprawieniu 30 Mszy świętych Pan Bóg w swoim miłosierdziu wybawia duszę, za którą są one ofiarowane, i wprowadza ją do nieba.
    Przy bardzo licznych i absorbujących zajęciach publicznych Grzegorz także pisał. Zostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Do najcenniejszych jego dzieł należą: Dialogi, Reguła pasterzowania, Sakramentarz, Homilie i Listy. Tych ostatnich zachowało się do naszych czasów aż 852. Jest to największy zbiór epistolarny starożytności chrześcijańskiej.

    Grzegorz zmarł 12 marca 604 r. Obchód ku jego czci przypada 3 września, w rocznicę jego biskupiej konsekracji. Jego ciało złożono obok św. Leona I Wielkiego, św. Gelazjusza i innych w pobliżu zakrystii bazyliki Św. Piotra. W 50 lat potem przeniesiono je do samej bazyliki wśród ogromnej manifestacji ludu rzymskiego. Średniowiecze przyznało mu przydomek Wielki. Historia nazwała go "apostołem ludów barbarzyńskich". Należy do czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego. Jest patronem m. in. uczniów, studentów, nauczycieli, chórów szkolnych, piosenkarzy i muzyków.

    W ikonografii św. Grzegorz Wielki przedstawiany jest jako mężczyzna w starszym wieku, w papieskim stroju liturgicznym, w tiarze, czasami podczas pisania dzieła. Nad księgą lub nad jego głową unosi się Duch Święty w postaci gołębicy, inspirując Świętego. Jego atrybutami są: anioł, trzy krwawiące hostie, krzyż pontyfikalny, model kościoła, otwarta księga, parasol - jako oznaka papiestwa, zwinięty zwój. Na Wschodzie św. Grzegorz Wielki czczony jest jako Grzegorz Dialogos.



    :: godzina 14:32.55
    3/9/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    Także i we wrześniu, każdego dnia będziemy mogli przeczytac i wprowadzić w życie pouczenia /orędzia z Medjugorja/ Królowej Pokoju - życzymy wierności w tych postanowieniach i wytrwałości. Niech łaska Boża będzie z Wami.
    DB
    *********************************
    Jestem zadowolona, bo zaczeliście się przygotowywać co miesiąc do sakramentu pojednania jak do święta. Będzie to z korzyścią dla całego świata. Wytrwajcie w modlitwie. To prawdziwa droga prowadząca was do Mego Syna.

    Ponownie dziś proszę was o modlitwę. Nie będziecie, drogie dzieci, mieć właściwego pojęcia o wartości modlitwy, jeżeli sobie nie powiecie: „Teraz już czas na modlitwę. Nie ma niczego ważniejszego. Teraz nikt nie jest dla mnie ważniejszy od Boga".


    :: godzina 14:29.53
    3/9/2007
    Świadectwo Magdaleny

    Przesyłam jeszcze raz rozszerzone świadectwo o moim tacie , dlatego że niektóre osoby prosiły aby je poszerzyć bo chcą je umieścić w działach świadectw, nie potrafię pięknie pisać ale tak jak umiałam napisałam.
    Jest mi bardzo miło, przy okazji chciałam rozpropagować modlitwy, które odmawiał mój tata
    BÓG ZAPŁAĆ WSZYSTKIM
    ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO DOBREGO.

    Magdalena

    **************************

    MÓJ NAJROŻSZY TATA GUSTAW

    Mój tata Gustaw przed 9- cioma miesiącami zachorował na nowotwór złośliwy żołądka.
    Przez okres choroby dodatkowo jeszcze przeszedł dwa zapalenia płuc, zawał serca i zapalenie otrzewnej.
    Przez dziewięć miesięcy dał nam najpiękniejsze rekolekcje w moim życiu. Przeżyliśmy je bardzo intensywnie, nigdy przez całe życie nie powiedzieliśmy sobie tyle razy, że się kochamy i nie przeprowadziliśmy tylu pięknych rozmów.
    Przez to cierpienie zrozumieliśmy co w życiu naprawdę się liczy. Rodzina bardzo zbliżyła się do siebie. Był to z jednej strony czas cierpienia a z drugiej wielkiej miłości.
    Tata był czcicielem Ran Chrystusowych, przez 12 lat ( 10.04.1995r.data rozpoczęcia odmawiania tej modlitwy przez tatę )odmawiał 7 Ojcze nasz i 7 Zdrowaś Maryjo ku czci Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa z modlitwami, które Zbawiciel objawił św. Brygidzie. Modliliśmy się przez cały czas jego choroby i do końca mieliśmy nadzieję i szaleńczą wiarę, że będzie jeszcze zdrowy. Byłam jeszcze pieszo w jego intencji u Matki Boskiej Częstochowskiej dwa dni przed jego odejściem do Pana. A w tydzień przed jego śmiercią napisałam przez internet do kilkudziesięciu grup modlitewnych, księży, zakonów klauzurowych z prośbą o modlitwę za tatę. Byłam zaskoczona, ilu jest na tym świecie ludzi dobrej woli, niektórzy księża nawet odprawiali msze św. w jego intencji za darmo, byłam tą bezinteresowną dobrocią przypadkowo wyszukanych ludzi w internecie przemile zaskoczona. Bardzo mnie to umocniło, te ich dobre serca i słowa ukojenia. Zawsze bardzo bałam się tej chwili myślałam, że będę krzyczeć, histeryzować, a przyjęłam jego śmierć w pokorze i ze spokojem. Wiem, że to między innymi dzięki modlitwie tych wszystkich cudownych ludzi, którzy po śmierci taty również dalej swoimi e-mailami i modlitwą podtrzymywali mnie na duchu. Ostatnią wiadomość jaką dostałam po odejściu taty był obraz który załączam w załączniku <> przesłał mi ją internauta Tomek B., tak bardzo podniosło mnie na duchu i wzruszyło do łez, że jestem o tatę spokojna.
    Odszedł cichutko, rano w poniedziałek 5.30, pogłaskał tylko mamę po głowie jak to zawsze robił i westchnął i odszedł. Tak się stało, że w szpitalu na przeciw jego łóżka wisiał Krzyż Jezusa, tata cały czas na Niego patrzył, jak przyszedł do domu na tydzień przed śmiercią, też sobie zażyczył, żeby mu powiesić Krzyż na wysokości oczu, żeby mógł ciągle na Niego patrzeć i tak się potem stało, że na cmentarzu również leży na przeciw Krzyża Jezusa i może na Niego patrzeć teraz wieki.
    Jak skonał pierwszą osobą, która go odwiedziła była akurat Siostra zakonna ( moja kuzynka, która akurat wyjeżdżała po urlopie)z zakonu Najświętszej Krwi Chrystusa, dała mamie prezent różaniec do Ran Chrystusa.
    Bardzo się cieszę, że dzień wcześniej w godzinie Bożego Miłosierdzia pożegnaliśmy się z tatą koronką do Bożego Miłosierdzia i jego tajemnicą różańca świętego - Któryś do nieba wstąpił (tata należał do żywego różańca )- to było ostatnie spotkanie z moim tatą, bo później pojechałam na czuwanie modlitewne.
    Ostatnie słowa jakie usłyszałam, z jego ust to, że nas bardzo bardzo kocha i mamy nie płakać. Nie lubił nigdy jak nad nim płakałam i nie pozwalał mi płakać. Zawsze mówił, czemu ty płaczesz? i jak był jeszcze zdrowy to śmiał się, że jak śmierć przyjdzie to nie można jej powiedzieć, żeby poszła do sąsiada.
    Mimo strasznego cierpienia nigdy się nie użalał nad sobą i do końca potrafił się cudownie do nas uśmiechać. Zresztą całe życie był człowiekiem radości, zawsze uśmiechnięty i pomocny drugiemu. Był człowiekiem modlitwy i pracy, otwartym na drugiego człowieka, pomocnym i zaangażowanym w prace remontowe w parafii, uwielbiał pracować przy kościele, pomagał również przy jego budowie. Nigdy w życiu nie słyszałam, żeby powiedział mamie złe słowo, czy krzyknął na nią, uwielbiał ją.
    Mimo, że sam strasznie cierpiał ( na koniec jego wyniszczone chorobą ciało wyglądało jakby było z krzyża zdjęte ) martwił się o nas a nie o siebie.
    Jestem mu bardzo wdzięczna za to co zrobił dla nas, żadne słowa nie oddadzą tego, kim dla mnie jest. Przez to trudne doświadczenie swoją postawą bardzo pogłębił moją wiarę i przez to bardzo przybliżyłam się do Boga. Żaden człowiek nie zrobił dla mnie tyle.
    JESTEM DUMNA ŻE JEST MOIM TATĄ.
    Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi i modlili się za niego i wyprosili mu spokojne ciche odejście jednym westchnieniem duszy i to cudowne miejsce na cmentarzu na przeciw Krzyża Jezusa BÓG ZAPŁAĆ Z CAŁEGO SERCA
    pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego,

    Magdalena

    *************************************
    W załączeniu przesyłam modlitwy Taty

    MODLITWY
    SIEDEM OJCZE NASZ I SIEDEM ZDROWAŚ
    KU CZCI NAJDROŻSZEJ KRWI JEZUSA CHRYSTUSA


    BOSKA OBIETNICA
    DLA ODMAWIAJĄCYCH MODLITWĘ


    Boski Zbawiciel objawił się Świętej Brygidzie, dodatkowo jeszcze z
    następującą modlitwą:
    Wiedzcie, że Ja tym którzy przez 12 lat będą odmawiać 7 Ojcze Nasz i
    7 Zdrowaś Maryjo na CZEŚĆ MOJEJ DRGOCENNEJ KRWI , udzielę 5
    następujących łask:

    1/ Zostanie w godzinę śmierci zabrany bezpośrednio do Nieba bez Czyśćca

    2/ Będzie zaliczony do grona największych świętych, jakoby przelewał
    krew za wiarę
    Chrystusową

    3/ Bóg Ojciec będzie utrzymywał w jego rodzinie 3 dusze w stanie łaski
    uświęcającej
    według jego wyboru

    4/ Dusze waszych krewnych aż do 4 – tego pokolenia nie pójdą do
    piekła

    5/ Będą zawiadomieni przed śmiercią

    Uwaga!
    Gdyby osoba odmawiająca te modlitwy wcześniej zmarła, zaliczone będzie
    jakby je odmówiła w całości


    TAJEMNICA PIERWSZA

    OBRZEZANIE PANA JEZUSA

    Ojcze Przedwieczny Boże przez Najświętsze Serca Pana Jezusa i Niepokalane
    Serce Maryi ofiaruję Tobie pierwsze rany, pierwsze boleści i pierwsze
    przelanie Najświętszej Krwi Pana Jezusa na pokutę za moje i wszystkich ludzi
    grzechy młodości , na zapobieganie pierwszych grzechów ciężkich a
    szczególnie w moim pokrewieństwie.

    Ojcze nasz......Zdrowaś Maryjo.....


    TAJEMNICA DRUGA

    KRWAWY POT PANA JEZUSA


    Ojcze Przedwieczny Boże przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane
    Serce Maryi ofiaruję Tobie tą okrutną Mękę Serca Pana Jezusa na Górze
    Oliwnej, każdą kroplę z Krwawego Potu na pokutę za wszystkie moje i
    wszystkich ludzi grzechy serca na zapobieganie tym grzechom, na zwiększenie
    Miłości Bożej i Miłości bliźnich naszych.

    Ojcze nasz......Zdrowaś Maryjo.....


    TAJEMNICA TRZECIA

    BICZOWANIE PANA JEZUSA

    Ojcze Przedwieczny Boże przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane
    Serce Maryi ofiaruję Tobie te tysiące Ran o okrutnej Boleści i
    Drogocenną Krew Pana Jezusa spowodowaną biczowaniem na pokutę za wszystkie moje i
    wszystkich ludzi grzechy serca i nieczystości , na zapobieganie tym grzechom i
    na zachowanie niewinności a zwłaszcza w moim pokrewieństwie.

    Ojcze nasz......Zdrowaś Maryjo.....


    TAJEMNICA CZWARTA

    CIERNIEM KORONOWANIE PANA JEZUSA

    Ojcze Przedwieczny Boże przez Najświętsze Serca Pana Jezusa i Niepokalane
    Serce Maryji ofiaruję Tobie Rany, Boleści i Drogocenną Krew Pana Jezusa z
    Koronowania Cierniem na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy
    umysłu, na zapobieganie tym grzechom, na rozpowszechnienie Królestwa
    Chrystusowego na ziemi.

    Ojcze nasz......Zdrowaś Maryjo.....


    TAJEMNICA PIĄTA

    DZWIGANIE KRZYŻA


    Ojcze Przedwieczny Boże przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane
    Serce Maryi ofiaruję Tobie tą okrutną Mękę Pana Jezusa i Jego
    Drogocenną Krew na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy, za bunt
    przeciw Twoim Świętym Postanowieniom, przeciw wszystkim innym grzechom i na
    ubłaganie prawdziwej Miłości do Krzyża


    Ojcze nasz......Zdrowaś Maryjo.....


    TAJEMNICA SZÓSTA

    UKRZYŻOWANIE PANA JEZUSA

    Ojcze Przedwieczny Boże przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane
    Serce Maryi ofiaruję Tobie Twojego Boskiego Syna na Krzyżu, Jego przybicie
    do Krzyża, Podniesienie na Krzyżu, Jego Święte Rany na Rękach, Nogach i
    Boku, Jego Drogocenną Krew, która wylała się za nas, Jego skrajną
    biedę, Jego posłuszeństwo i bezkrwawe odnawianie się Świętych Ran Jego we
    wszystkich Mszach Świętych na ziemi na pokutę za skaleczenie Świętych
    zakonnych ślubowań i reguł na zadośćuczynienie za wszystkie moje i wszystkich
    ludzi całego świata grzechy, za chorych i umierających, za kapłanów i
    laikat za życzenia i prośby Ojca Świętego, za odnowę rodzin
    chrześcijańskich, za umocnienie w wierze, za Ojczyznę moją i jedność rodzin i
    narodów, jedność Kościoła w Chrystusie, jak i za dusze w czyśćcu cierpiące i
    te które znikąd ratunku nie mają.


    Ojcze nasz......Zdrowaś Maryjo.....


    TAJEMNICA SIÓDMA

    OTWORZENIE ŚWIĘTEGO BOKU PANA JEZUSA


    Ojcze Przedwieczny Boże przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane
    Serce Maryi racz przyjąć Otworzenie Świętego Boku i Serca Pana Jezusa
    Chrystusa za potrzeby Kościoła Świętego i na pokutę za moje i wszystkich
    ludzi grzechy. Racz przyjąć Tą Drogocenną Najświętszą Krew i Wodę,
    która została przelana z Rany Boku i Boskiego Serca Pana Jezusa i racz nam
    być łaskawym i miłosiernym. O Przenajświętsza Krwi Chrystusa racz
    oczyścić mnie i wszystkich ludzi od własnych i obcych win grzechowych, o
    Przenajświętsza Wodo Najświętszego Boku i Serca Pana Naszego Jezusa Chrystusa,
    racz uwolnić mnie i wszystkich ludzi od kar za grzechy i racz ugasić mnie i
    wszystkim biednym duszom płomień czyśćcowy. Amen

    Ojcze nasz......Zdrowaś Maryjo.....


    Panie i Boże Nasz racz nie karać nas za grzechy nasze według Świętej
    Sprawiedliwości Twojej, ale racz nam być Łaskawym według Wielkiego
    Miłosierdzia Twego. Panie Jezu, który konałeś na Krzyżu za nas , zanurz w Swoim
    Najświętszym Konaniu na wieki nasze dusze, abyśmy dostąpili zbawienia
    przez Najświętszą Agonię Twoją.
    Uwielbiam Cię Ojcze przez Miłosierdzie Syna Twojego, Jezu Miłosierny
    Boże Wierzę w Ciebie i ufam Dobroci Twojej teraz i na zawsze i na wieki
    wieków. Amen.+


    1 MODLITWA DO PANA JESUSA

    O najsłodszy Panie Jezu Chryste, oddaję się Tobie dnia dzisiejszego i na zawsze, a osobliwie w godzinie śmierci mojej.
    Do nieskończonej dobroci Twojej odwołuję się. Rany Twoje Najświętsze niech mi będą spoczynkiem. Woda i Krew, które płynęły z Najświętszego Serca Twojego, niechaj mnie bronią na strasznym sądzie Twoim. Najświętsze Ciało i Krew niechaj mnie nakarmi i napoi. Bojaźliwa śmierć Twoja, niechaj mnie zachowa, ku żywotowi wiecznemu. Krwawe krople Twoje, niechaj zmyją grzechy moje. O Jezu, Twój gorzki smutek ofiaruję Najświętszemu Ojcu Twojemu Niebieskiemu, na odpuszczenie grzechów moich. Twoje wzgardy i zelżywości Najmilszy Jezu, któreś cierpiał niechaj zapłacą za grzechy moje. Twoje ciężkie urąganie i męki niewysłuchane, niechaj mnie w godzinę śmierci mojej, od szturmów szatańskich obroni.
    O Panie Jezu Mój, Twoja Święta Krew, niechaj duszę moją zmazaną grzechami obmyje . Twoja zraniona Głowa, niechaj mnie obroni od wszelkiego zła. Twoje niewinne zasądzenie na śmierć, niechaj mi będzie na odpuszczenie grzechów i długów moich. Twoja praca niechaj nagrodzi moje popełnione złości, a Twoja nagość, niechaj okryje nagość duszy mojej. Twoje gorzkości i Twoje ciężkości, śmiertelnie zranione nogi, ręce i Serce Przenajświętsze, niechaj mnie w okropnej nocy śmierci oświecą. Kładę się wszystek do Twoich Ran Przenajświętszych, Krew Twoja z Przenajświętszego Serca niechaj mnie oczyści. Twoja Boska Moc niechaj mnie utwierdzi i zachowa od wszystkiego złego, na duszy i ciele.
    O Najświętszy Panie Jezu Chryste, Twoje bez litości, boleści i Rany, niechaj mnie błogosławią. O gorzka męko Jezusowa, zachowaj mnie od zguby wiecznej. O Najsłodsze i Najgłębsze Rany Jezusa mojego, bądźcie mi pomocą w ostatnią godzinę śmierci. O Najdroższa Krew Jezusa, obmyj grzechy moje przed Bogiem Ojcem Twoim. O Panie Jezu Chryste Twoja boleść, śmierć, uczynki dobre, nauki, niechaj mi będą pomocą nie tylko do zaprzestania sprośnych grzechów moich, ale za nie serdeczny żal wzbudzą.
    Oddaję się na koniec o mój dobry Jezu do Otwartego Serca Twojego i ufam Twojemu miłosierdziu, wierzę w zasługi Męki i Śmierci Twojej, której się polecam a osobliwie w godzinę śmierci mojej. AMEN.

    Modlitwa ta została znaleziona w grobie Zbawiciela
    Kto czyta tę modlitwę lub jej czytania słuchać będzie , albo ją przy sobie nosić będzie, nie umrze niespodziewanie, nie utonie, nie spali się. Żadna trucizna nań działać nie będzie i niezwyciężony z walki życiowej wyjdzie.
    Jeżeli tę modlitwę odmawiać będzie niewiasta mająca zostać matką, szczęśliwie dziecko na świat wyda. Gdy przy dziecku tę modlitwę kłaść się będzie uchroni je, a przykładając do prawego boku można chorobę człowieka przerwać. Tego, który tę modlitwę dla siebie lub drugich przepisze błogosławić będą, powiada Zbawiciel, a kto by się naśmiewał lub nią pogardzał uczynię nań pokutę.
    Modlitwa ta zabezpiecza dom, w którym się ją odmawia od burzy i piorunów. Kto tę modlitwę odmawiać będzie na trzy dni przed śmiercią otrzyma znak o godzinie swojej śmierci. Modlitwa nabożna do Pana Jezusa, którą człowiek odmawia z wiarą przez zasługi gorzkiej Męki Jezusa, otrzymuje odpuszczenie grzechów i szczęśliwe skonanie.
    Ta modlitwa z wiary pobożnej ma mieć ten przywilej, który dusza jedna wypowiedziała pokazawszy się przyjacielowi:
    Byłam w prawdzie w wielkich mękach i miałam być potępiona wiecznie, a z tej przyczyny Łaskę Bożą otrzymałam, że tę modlitwę 7 razy tylko przez życie odmawiałam. Gdybym była codziennie odmawiała, nie cierpiałabym.


    :: godzina 14:11.49
    31/8/2007
    Kobiety w historii zbawienia.

    Zdarzyło mi się słyszeć, że kobieta jest w Kościele dyskryminowana. Nie może zostać księdzem, w domu jest poddana mężowi, który przychodzi z pracy i rozwala się na fotelu, włączając telewizor. W dodatku Pan Jezus też jest mężczyzną. Biedne te kobiety. Ale jak słyszę, to tylko ten nasz Kościół rządzony przez ciemny katolicki kler jest taki zacofany. Gdzie indziej już dopuszczają kobiety do kapłaństwa. Jakaś "baba" została nawet biskupem. Gdzieś tam ogłoszono, że Pan Bóg jest kobietą, i że teraz w modlitwie powszechnej należy wołać nie "Ojcze Nasz", ale "Ojcze i Matko Nasza". To jest równouprawnienie, to jest sprawiedliwość. A u nas? Ech - szkoda gadać. Poza Maryją, która i tak zresztą była tylko gospodynią domową, kobiet nie uświadczysz.
    Jeśli jednak sięgniemy do Pisma Świętego i Magisterium Kościoła to zauważymy rzecz dziwną. Rola kobiety jest bardzo głęboka, jej godność jest równa jeżeli nie większa od godności mężczyzny. Pewne funkcje w kościele są zastrzeżone wyłączne dla mężczyzn nie ze względu na jakiś męski szowinizm, ale ze względów czysto praktycznych, spowodowanych anatomią i wrażliwością.
    Myślę, że warto zobaczyć jak biblia traktuje kobietę. Początek Pisma Św. mówi "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę" (Rdz 1,27). Człowiek jest tu określony jako mężczyzna i niewiasta. Oboje razem stanowią obraz Boży. Obie płcie (ich wzajemne relacje) dopełniają się wzajemnie, dając pełny obraz Boga. W biblii jedynie Bóg występuje sam, natomiast Jego dzieła zawsze stwarzane są parami, gdyż para jest całością. Rabini (nauczyciele, mędrcy żydowscy) objaśniają to w ten sposób, że wszystko co Bóg stworzył we wszechświecie występuje parami - niebo i ziemia, słońce i księżyc, Adam i Ewa, świat doczesny i przyszły...
    Zaraz po upadku człowieka w raju Bóg w dialogu z wężem zapowiada wielką rolę kobiety w historii zbawienia: "wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej, ono zmiażdży ci głowę..." (Rdz 3, 15). To kobieta ma być tą, dzięki której zło zostanie zniszczone. Fragment ten jest Protoewangelią - zapowiada, że Bóg nie zostawi człowieka w nieszczęściu i z pomocą Kobiety da światu zbawienie. Oczywiście zapowiedź ta wypełnia się w Maryji Dziewicy, Matce i Oblubienicy Boga - Zbawiciela. Maryja jest również figurą Kościoła, który jako Oblubienica Chrystusa prowadzi siebie i świat do zbawienia.
    W bibli występuje wiele kobiet będących zapowiedziami Maryji i Kościoła. W księdze Sędziów jedną z ważniejszych postaci jest prorokini Debora - jedyna kobieta pełniąca rolę sędziego, a więc przywódcy religijnego i politycznego Efraimitów, jednego z dwunastu plemion izraelskich. W obliczu klęski i upadku narodu stanęła na czele uciemiężonych Izraelitów i dodając im ducha doprowadziła do klęski nieprzyjaciół i śmierci ich wodza Sisery. Nazwano ją Matką Izraela. Izrael - naród wybrany jest często nazywany oblubienicą, małżonką Jahwe.
    Wierna Rut jest kolejną wielką postacią której poświęcono odzielną księgę. Poganka, żona Izraelity powraca razem z teściową do miejsca rodzinnego swego zmarłego męża. Zamiast wrócić do swoich rodziców dba o interesy rodziny i swego przybranego narodu. Ta pełna cnót młoda kobieta zostaje babką Jessego - ojca przyszłego króla Dawida, największego władcy narodu wybranego i faktycznego twórcy jego potęgi. Dawid jest przodkiem matki Zbawiciela świata - Jezusa.
    W czasach wczesnego królestwa podczas panowania Saula ważną postacią jest Abigail, żona bogatego lecz okrutnego i chciwego czlowieka o imieniu Nabal. Imię to doskonale oddawało jego naturę, gdyż znaczy głupiec i pijak. Kiedy Dawid ze swoimi ludźmi jako ścigany przestępca zawitał do domu Nabala, ten odmówił mu gościny i posiłku narażając się na gniew przyszłego króla. Dom i cały dobytek uratowała mądra Abigail udzielając obfitego posiłku gościom podczas pijackiego snu gospodarza. Po śmierci męża, została żoną Dawida.
    Kilkaset lat później, już po upadku obu królestw żydowskich dwie młode kobiety zapisały kolejną chlubną kartę w historii Zbawienia.
    Podczas panowania Asyrii nad Izraelem, w czasach Nabuchodonozora wybuchło powstanie narodowo wyzwoleńcze. Dzięki bohaterskiej postawie młodej pobożnej i pięknej wdowy, Judyty, jej mądrości i poświęceniu jej lud został wyratowany. Wódz okupantów - Holofernes zginął z jej ręki.
    Druga z tych młodych niewiast Estera została żoną króla Persów Kserksesa, aby zniweczyć spisek zawiązany w celu zgładzenia wszystkich Żydów w państwie. W efekcie poginęli ich prześladowcy. Jej postawa być może przyczyniła się do późniejszego powrotu narodu z niewoli do ziemi przodków, czyli Palestyny mocą dekretu syna Kserksesa króla Cyrusa w 538r. p. Chrystusem. Kobiety te dzięki uratowaniu ludu Bożego od zagłady uchodzą w tradycji i liturgii za typ Maryji, która najpełniej wypełniła powołanie kobiety. Jej nieopisana godność wynika również z faktu noszenia w swoim łonie przez dziewięć miesięcy samego Boga - Zbawiciela - Jezusa Chrystusa. Stała się nową Arką Przymierza, bo w niej jak w owym świętym Przybytku zamieszkał sam Bóg wcielony w człowieka . Każda kobieta nosząca pod sercem nowe życie jest świątynią w której mieszka obraz Boga, bo wszak każdy człowiek jest Jego obrazem, o czym mówi na samym początku Księga Rodzaju - pierwsza z ksiąg Biblii - rozpoczynając historię zbawienia.
    Zbigniew Pływaczewski



    :: godzina 12:12.05
    31/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Nie pragnęłam podziałów wśród was. Przeciwnie, życzę sobie, abyście byli zjednoczeni. Wiecie, że jestem Królową Pokoju. A jeśli chcecie praktycznej wskazówki, to mówię wam: jestem Matką, która wyszła z ludu. Nic nie mogę uczynić bez pomocy Boga. Ja również muszę prosić, podobnie jak wy. Dlatego nieustannie wam mówię: módlcie się, pośćcie, pokutujcie i pomagajcie słabym.

    Nie dysponuję wszystkimi łaskami. Otrzymuję od Boga to, co uzyskam przez modlitwę. Bóg Mi całkowicie ufa. Chronię szczególnie tych, którzy się poświęcili dla Mnie. Wielki znak jest uzgodniony. Ukaże się niezleżnie od nawrócenia się ludzi.


    :: godzina 12:10.34
    31/8/2007
    Z darów Miłosierdzia Bożego .

    Koronka do Miłosierdzia Bożego

    Ile razy wejdziesz do kaplicy – odmów tę modlitwę, której cię nauczyłem. Modlitwa ta jest na uśmierzenie gniewu Mojego, odmawiać ją będziesz przez dziewięć dni na zwykłej cząstce różańca w sposób następujący: najpierw odmówisz jedno Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo i Wierzę w Boga, następnie, na paciorkach Ojcze nasz mówić będziesz następujące słowa: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego; na paciorkach Zdrowaś Maryjo, będziesz odmawiać następujące słowa: dla Jego bolesnej Męki miej miłosierdzia dla nas i świata całego. Na zakończenie odmówisz trzykrotnie te słowa: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny – zmiłuj się nad nami i nad całym światem. (Dzienniczek 476)

    Grzech jest odrzuceniem obecności*.

    Jezus w swojej mowie pożegnalnej, przytoczonej przez świętego Jana Ewangelistę, „łączy nowy początek zbawczego udzielenia się Boga w Duchu Świętym z tajemnicą Odkupienia".
    Grzech, który od początku historii wmieszał się między zbawcze udzielania się Boga a ludzkość, sprawił, ze konieczny stał się nowy początek tego udzielania się. Grzech bowiem sprzeciwia się i uniemożliwia tak obecność Ducha Świętego w stworzeniu, jak i zbawcze udzielanie się Boga ludziom. Dlatego po grzechu całe stworzenie solidarne z wszystkimi ludźmi jęczy i wzdycha w bólach rodzenia, pragnąc gorąco, żeby ludzie ukazali się jako przybrane dzieci Boże. Ma to miejsce wtedy, gdy Duch Święty czyni ich dziećmi Bożymi, ukazując się w nich, by obdarzyć z miłością uczestnictwem w życiu
    Trójcy Przenajświętszej.
    [...] Przed tym, kto jest przyzwyczajony do traktowania grzechu jako wykroczenia przeciwko prawu Bożemu, pojęcie grzechu jako odrzucenie obecności w nas Ducha Świętego - który chciałby obdarować nas uczestnictwem w życiu i miłości, które tętni między Osobami Trójcy Przenajświętszej - otwiera nieskończone horyzonty dla rozważali o ciężkości grzechu jako takiego od strony teologicznej.

    F. Giardini
    (por. Dominum et vivificantern 13)

    ***********************************
    Rozmowa miłosiernego Boga z duszą grzeszną

    - Jezus: nie lękaj się duszo grzeszna swego Zbawiciela, pierwszy zbliżam się do ciebie, bo wiem, że sama z siebie nie jesteś zdolna wznieść się do Mnie. Nie uciekaj dziecię od Ojca swego, chciej wejść w rozmowę sam na sam ze swym Bogiem miłosierdzia, Który Sam chce ci powiedzieć słowa przebaczenia i obsypać cię Swymi łaskami. O, jak droga Mi jest dusza twoja. Zapisałem cię na rękach Swoich. I wyryłaś się głęboką raną w Sercu Moim.
    - Dusza: Panie, słyszę głos Twój, który mnie wzywa, abym wróciła ze złej drogi, ale nie mam ani odwagi, ani siły.
    - Jezus: Jam jest siłą twoją, Ja ci dam moc do walki.
    - Dusza: Panie, poznaję świętość Twoją i lękam się Ciebie.
    - Jezus: Czemuż się lękasz, dziecię Moje, Boga miłosierdzia? Świętość Moja nie przeszkadza Mi, abym ci był miłosierny. Patrz duszo, dla ciebie założyłem tron miłosierdzia na ziemi, a tym tronem jest Tabernakulum i z tego tronu miłosierdzia pragnę zstępować do serca twego. Patrz, nie otoczyłem się ani świtą, ani strażą, masz przystęp do Mnie w każdej chwili, o każdej dnia porze chcę z tobą mówić i pragnę ci udzielać łask.
    - Dusza: Panie, lękam się, czy mi przebaczysz tak wielką liczbę grzechów, trwogą mnie napełnia moja nędza.
    - Jezus: większe jest miłosierdzie Moje, aniżeli nędze twoje i świata całego. Kto zmierzył dobroć Moją? Dla ciebie zstąpiłem z nieba na ziemię, dla ciebie pozwoliłem przybić się do krzyża, dla ciebie pozwoliłem otworzyć włócznią Najświętsze Serce Swoje i otworzyłem ci źródło miłosierdzia, przychodź i czerp łaski z tego źródła naczyniem ufności. Uniżonego serca nigdy nie odrzucę, nędza twoja utonęła w przepaści Miłosierdzia Mojego. Czemuż byś miała przeprowadzać ze Mną spór o nędzę twoją. Zrób mi przyjemność, że mi oddasz wszystkie swe biedy i całą nędzę, a ja cię napełnię skarbami łask.
    - Dusza: Zwyciężyłeś, o Panie, kamienne serce moje dobrocią Swoją, oto z ufnością i pokorą zbliżam się do Trybunału Miłosierdzia Twego, rozgrzesz mnie Sam ręką zastępcy Swego. O Panie, czuję jak spłynęła łaska i pokój w moją biedną duszę. Czuję, że mnie na wskroś ogarnęło Miłosierdzie Twoje, Panie. Więcej mi przebaczyłeś, aniżeli się ośmielałam spodziewać, albo pomyśleć byłam zdolna. Dobroć Twoja przewyższyła wszystkie moje pragnienia. A teraz zapraszam Cię do serca swego przejęta wdzięcznością za tyle łask. Błądziłam, jak dziecię marnotrawne po manowcach, a Tyś mi nie przestawał być Ojcem. Pomnażaj we mnie miłosierdzie Twoje, bo widzisz, jak słabą jestem.
    - Jezus: Dziecię, nie mów już o nędzy twojej, bo Ja już o niej nie pamiętam. Posłuchaj, dziecię Moje, co ci pragnę powiedzieć, przytul sie do Ran Moich i czerp ze Źródła Żywota wszystko, czegokolwiek serce twoje zapragnąć może. Pij pełnymi ustami ze Źródła Żywota, a nie ustaniesz w podróży. Patrz w blaski miłosierdzia Mojego, a nie lękaj się nieprzyjaciół swego zbawienia. Wysławiaj Moje Miłosierdzie.
    (Dzienniczek 1485)


    :: godzina 12:09.23
    30/8/2007
    Święty Józef z Arymatei



    Jak pisze św. Jan Ewangelista, Józef z Arymatei "był uczniem [Jezusa], lecz ukrytym z obawy przed Żydami" (por. J 19, 38). Żaden z Ewangelistów nie wspomina o jakichkolwiek kontaktach Józefa z Jezusem czy Jego uczniami. Arymatea była niewielkim miasteczkiem, leżącym ok. 50 km na północ od Jerozolimy.
    Józef z Arymatei był członkiem Sanhedrynu, najwyższej władzy żydowskiej w zakresie spraw państwowych, prawnych i religijnych (Łk 23, 50-53; Mt 27, 57-58; Mk 15, 42-46; J 19, 38-42). Św. Łukasz stwierdza, że Józef "nie zgodził się na uchwałę i postępowanie Wysokiej Rady" (por. Łk 23, 51). Ewangeliści Mateusz i Marek, identycznie jak św. Łukasz, stwierdzają, że Józef śmiało poprosił Piłata o ciało Jezusa, kupił płótna, zdjął ciało z krzyża i złożył w grobie, który wykuty był w skale, a na wejście zatoczył kamień. Mateusz dodaje, że był to grób, który Józef wykuł dla siebie (por. Mt 27, 57-60; Mk 15, 42-46).

    Według późnośredniowiecznej legendy o królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu, arcykapłani na wieść o zmartwychwstaniu Jezusa wtrącili Józefa z Arymatei do lochu. Jezus nie zapomniał jednak oddanej Mu przysługi i po swym zmartwychwstaniu ukazał mu się w więzieniu, przekazując kielich, do którego według jednych Nikodem, a według innych - Józef - zebrał po zdjęciu z krzyża krew, jaka wypływała z ran Jezusa. Był to ten sam kielich, którym Jezus posługiwał się podczas Ostatniej Wieczerzy. Kielich ten, nazwany Graalem, stanowi główny wątek tej legendy. Mówi ona, że Józefa po kilku latach miał uwolnić z więzienia sam cesarz, który zabrał go do Rzymu. Potem wysłał Józefa do Anglii, gdzie kielich niebawem zaginął. Poszukiwali go rycerze króla Artura: Lancelot i Persifal.
    Legenda ta posiada kilka wariantów. Według innej wersji, Józef przekazał kielich w spadku swoim synom. Przekazywany z pokolenia na pokolenie, trafił w ręce patriarchy Jerozolimy, który w 1257 r. ofiarował go królowi Anglii Henrykowi III. Inna legenda utrzymuje, że Józef razem z Łazarzem, Martą i Marią, uciekajac przed prześladowaniami, dopłynęli statkiem do Marsylii, gdzie głosili Dobrą Nowinę o Jezusie. Jeszcze inna legenda ukazuje Józefa w Hiszpanii, dokąd udał się razem ze św. Jakubem Apostołem, który ustanowił go tam biskupem.

    W ikonografii św. Józef występuje przeważnie wraz ze św. Nikodemem w scenach zdjęcia z krzyża, złożenia do grobu i opłakiwania Jezusa.



    :: godzina 16:18.55
    30/8/2007
    HYMN z Nieszporów

    1 Sprawiłeś, Boże potężny,

    Że woda dała początek

    Stworzeniom, które w niej żyją,

    A także ptakom powietrznym.


    2 Choć wspólne łączy je źródło,

    Gdzie indziej teraz mieszkają,

    Bo jedne trwają w głębinach,

    A drugie w niebo się wznoszą.


    3 Zachowaj swoich wyznawców,

    Obmytych Krwią odkupienia,

    Od zła i grzesznych upadków,

    Co niosą śmierć wiekuistą.


    4 Niech wina swoim ciężarem

    Nikogo z nas nie przytłacza,

    By duch nie uległ słabości

    I pycha nim nie władała.


    5 Niech Twoja dobroć to sprawi,

    Wszechmocny Ojcze i Synu,

    W jedności Ducha Świętego,

    A chwała Tobie niech będzie. Amen.




    :: godzina 16:17.15
    30/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Proszę was, abyście byli przykładem dla wszystkich, zwłaszcza przez modlitwę i świadectwo życia. Bez was, drogie dzieci, nie mogę pomóc światu. Pragnę byście współpracowały ze Mną we wszystkim, nawet w najmniejszych sprawach. Dlatego pomóżcie Mi, niech wasza modlitwa będzie modlitwą serca. Oddajcie Mi się całkowicie. Będę mogła wówczas was pouczać i prowadzić drogą, którą idę razem z wami.

    Jedyną postawą chrześcijanina w odniesieniu do przyszłości jest nadzieja zbawienia. Ci, którzy myślą tylko o wojnach, o złu, o karze, niedobrze czynią.


    :: godzina 16:14.14
    29/8/2007
    Pielgrzymka Włochy-Chorwacja-Medjugorje.

    Szlakami Chrześcijańskiej Europy.

    Referat Pielgrzymek Zagranicznych Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej

    PROGRAM 13 dniowej PIELGRZYMKI DO MEDJUGORJA i WŁOCH Z NAWIEDZENIEM Grobów O.PIO i Jana Pawła II, Św. Franciszka

    Dzień l piątek -14.09.2007 -- Warszawa 7.oo => Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 .
    O 11.3o Msza święta nawiedzenie klasztoru jasnogórskiego. Przejście graniczne przejazd przez Słowację nocleg k/Bratysławy.

    Dzień 2. Msza Św. wyjazd o 5.00, wjazd na Węgry – Gyor, Balaton. Dalsza trasa przez Zagrzeb góry Chorwacji. Karlovać, wzdłuż Adriatyku: Split, Makarska dalej Hercegowina Ljubuszki, w Medjugoriu będziemy około godz. 23.oo nocleg i obiad w pensjonacie. Pokoje 2, 3, -osobowe.

    Dzień 3-6 pozostajemy w Medjugorie - w 26 roku objawień Królowej Pokoju w okr. Święta Podwyższenia Krzyża, każdego dnia pielgrzymi uczestniczą w kościele Św. Jakuba we wspólnotowym Różańcu, Mszy św., modlitwie o uzdrowienia, w święta - późnym wieczorem - Adoracja Najświętszego Sakramentu.
    Podczas pobytu w Medjugorie przewidujemy : wejście na Górę Objawień Podbrdo, Górę Krizevac, odwiedziny Wspólnoty Siostry Elwiry (narkomani), Oazy Pokoju, Wioski Dzieci Sierot Bośniackich-zostawimy dary, Szeroki Brieg (możliwość spotkania z Ojcem Jozo Zovko - pierwszym opiekunem widzących). Jeśli wystarczy nam czasu pojedziemy do Tihaliny (cudowna figura M.B., tutaj złożymy akt Duchowej Adopcji) i obejrzymy wodospad Kravica. Podejmiemy starania zorganizowania spotkania z widzącymi : Iwanem, Vicką lub innymi. W czasie pobytu w Medjugorie gospodarze pensjonatów zapewniają: na śniadanie pieczywo, herbata ew. kawa i obiad dodatkowo można otrzymać wrzątek, (dobre warunki sanitarne, noclegi blisko do kościoła i m. objawień).

    6 Dzień 19.09 - Medjugorie, śniadanie, Msza św. Obiad wyjazd przez góry Bośni malowniczymi kanionami wzdłuż rz. Neretwy zwiedzanie Mostaru, dalej nad Adriatyk, po drodze kąpiel w morzu do Dubrownika - zwiedzanie, o 21.00 zaokrętowanie na prom płynący do Włoch do portu w BARI - Nocleg na promie w salonce. Kabiny płatne dodatkowo

    7 dzień - Barii-zwiedzanie sanktuarium św. Mikołaja, Śniadanie we własnym zakresie SAN GIOVANI ROTONDO =>zwiedzanie miasteczka św. Ojca Pio Nawiedzenie relikwii, Msza Św. - MONTE SANT'ANGELO =>modlitwa w grocie św. Michała. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG.
    8 dzień - Msza św. ŚNIADANIE. Zwiedzanie i modlitwy w MONTE SANT' ANGELO, LANCIANO =>nawiedzanie sanktuarium - miejsce cudu Eucharystycznego. Sanktuarium Świętego Oblicza w Manoppello lub MONTE CASSINO =>ew.zwiedzanie klasztoru opactwa Benedyktynów. Fiuggi - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    9 Dzień - ŚNIADANIE WATYKAN, Msza Św. Nawiedzenie grobu Papieża Jana Pawła II WIELKIEGO, zwiedzanie Bazyliki Św. Piotra oraz Rzymu (opcja Muzeum Watykańskiego). –Fiuggi OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    10 Dzień ŚNIADANIE w Hotelu, przejazd do Asyżu zwiedzanie miasta św. Franciszka a następnie do LORETO => Nawiedzenie Sanktuarium św. Rodziny i Msza św. zwiedzanie miasteczka, cm. Polskich żołnierzy z II wojny światowej oraz OBIADO-KOLACJA, NOCLEG

    11 Dzień-Loreto Msza Św. w Sanktuarium, . Śniadanie, przejazd do Wenecji,rejs statkiem po lagunie, Bazylika Św.Marka ( zwiedzanie na życzenie pielgrzymów). Nocny przejazd przez włoskie Alpy do Austrii.

    12 Dzień-Austria, Słowacja krótkie zwiedzanie, przejazd w rejon Polskich Tatr przekraczamy granicę Polski. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    13 dzień 26.09 Śniadanie, u górali, Msza św. w Łagiewnikach Możliwość posiłku na postoju. Przyjazd do Warszawy ok. godz. 21.00.

    ***************************************
    KOSZT 1680 zł > Świadczenia : autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, barek, WC. noclegi w hotelach i pensjonatach – 11 noclegów w pokojach 2-3 osobowych ( jeden na promie ), wyżywienie - w pensjonacie i restauracji hotelowej: 10 śniadań i 10 obiado-kolacji, ubezpieczenie - osób od NW i leczenia za granicą KL; obsługa - pilota na całej trasie, opieka duszpasterska, Noclegi w kabinach na promie z dopłatą

    * MODLITWA. Czas modlitwy codziennej oraz innych praktyk duchowych nie został ujęty w programie, ponieważ jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.
    *BILETY WSTĘPU. W koszt uczestnictwa nie są wliczone bilety wstępu do zwiedzanych obiektów, przewodnicy, tłumaczenia opłaty wjazdowe do miast i komunikacji miejskiej w Rzymie,statek w Wenecji /ok. 50 Euro/
    Kwota przydatna kieszonkowego ok. 30 Euro - nieobowiązkowa.

    ZAPISY: pod tel. 812 21 75 i / 76 / do 15.oo oraz 671-76-34 po 18,00 kom. 0507 183 347 batkoster@gmail.com
    Spotkania organizacyjne: 1.Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 Ostatnie 4.IX br. wtorek 16-18.oo w salce przy kancelarii
    Dojazd autobusami: 141;158;182;515;520;525


    :: godzina 15:51.02
    29/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Idziemy do nieba z pełne świadomością, taką, jaką, mamy obecnie. W momencie śmierci zdajemy sobie sprawę z oddzielenia ciała od duszy. Błędem jest mówienie ludziom, że rodzimy się wielokrotnie. Rodzimy się raz. Ciało powstaje z ziemi, ulega rozkładowi po śmierci. W zmartwychwstaniu człowiek otrzymuje ciało przemienione. Kto wiele złego zrobił w życiu, może pójść wprost do nieba, jeżeli się wyspowiada, żałuje za swe czyny i przystąpi do Komunii pod koniec życia.

    Proszę was dziś, abyście Mi ofiarowali wasze serca, abym je mogła przemienić i uczynić podobnymi do Mojego. Pytacie się, drogie dzieci, dlaczego nie potraficie spełnić Moich wymagań. Nie możecie, bo nie ofiarowałyście Mi waszych serc, bym je zmieniła. Mówicie, ale nie czynicie tego. Róbcie więc wszystko, co wam mówię, a Ja będę z wami.
    Proszę was, zniszczcie ten domek z kart, jaki zbudowaliście ze swych pragnień. Wówczas będę mogła dla was działać.

    Jesteście szczęśliwi, jeżeli nie osądzacie się za swe błędy, lecz zrozumcie, że nawet w waszych winach ofiarowywane są wam łaski.


    :: godzina 15:48.39
    29/8/2007
    Duch Święty modli się w nas

    Święty Paweł stwierdza, że Duch modli się w nas „w błaganiach których, nie można wyrazić słowami” (Rz 8,26) (i mówiąc, że Duch Święty modli się, to tak jakby mówił, że On pomaga się nam modlić), Gdybyśmy potrafili odkryć, o co i jak modli się Duch w sercu wierzącego, odkrylibyśmy tajemnicę modlitwy. Wydaje mi się, że jest to możliwe. Duch modlący się w nas w tajemnicy i bez z zgiełku słów jest tym samym Duchem, który modlił się otwarcie w Piśmie świętym. To On natchnął stronice Biblii, natchnął również modlitwy, które czytamy w Piśmie świętym. W pewnym sensie możemy powiedzieć, że nie ma nic pewniejszego i jaśniej wyrażonego niż te błagania Ducha, których nic można wyrazić słowami. Jeżeli prawdą jest, że Duch Święty także dzisiaj modli się w Kościele i w duszach, wypowiadając w sposób nowy to samo, co powiedział przez proroków w Piśmie świętym to prawdą jest też to, że On modli się dzisiaj w Kościele i w duszach, jak uczył modlić się w Biblii. Duch Święty nic ma bowiem dwóch różnych modlitw. Musimy więc uczyć się w szkole modlitwy Pisma świętego, by przyswoić sobie to, jak należy zharmonizować się z Duchem i modlić się tak jak On.

    R. Cantalamessa


    :: godzina 15:43.15
    28/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Znacie wszystkie kwiaty. Kwiat musi się rozwijać; każda część kwiatu jest bardzo •ważna. Ale następuje moment, gdy kwiat musi zwiędnąć, aby mogło dojrzeć nasienie. A potem, gdy nasienie dojrzeje, rodzą się dalsze kwiaty.

    Modlitwa, którą Maryja natchnęła Jelenę:
    Otwieramy Ci nasze serca, aby w nas zamieszkała Twoja święta miłość. Otwieramy Ci nasze dusze, aby zostały dotknięte Twym świętym miłosierdziem, które nam pozwoli jasno widzieć wszystkie grzechy i da nam świadomość, że tym, co czyni nas nieczystymi, jest grzech.

    Módl się. Nie pytaj o motywy Mego nieustannego zachęcania do modlitwy. Wzmacniaj twą osobistą modlitwę, aby się stała drogą dla innych.



    :: godzina 15:44.06
    28/8/2007
    O miłości Maryi.


    I. człowiek nędzny, ułomny, nie umiejący kochać jakby chciał i jakby powinien, z nieśmiałością tylko mówić może o takim przedmiocie jak miłość Najświętszej Panny Maryi. Trzebaby słów anielskich i pieni anielskich , aby wysławić uczucia Serca Maryi dla Pana Jezusa. Widziała w Nim jednocześnie swego Boga, Stwórcę i Odkupiciela świata, i swoje dziecię jedyne. Jak tu pogodzić te dwa pojęcia ? A jednak doświadcze-nie życia nam mówi, że w każdej prawdziwej miłości jest coś macierzyńskiego, jest ta domyślność, zapobiegliwość, przeczucie matczynego serca. Jest zapomnienie siebie , oddanie się na wszystkie potrzeby i wszystkie przysługi dla Ukochanego. Marya jednakim umysłem przyjmowała wszelkie odmiany życia i szła za Nim jak słońce, jak ciepło, — jak Matka prawdziwa! — ta sama była w betleemskiem opuszczeniu jak w egipskiem tułactwie, w nazareńskiem ubóstwie, jak na drodze krzyżowej i pod krzyżem samym. Zawsze Jezus był celem, był Panem, a Ona Matką — służebnicą. Służyć to radość matek, a czemże ta służba była dla takiej Matki jak Marya, u takiego Syna jak Jezus. Wybrana przed wszystkimi wieki przez Trójcę Przenajświętszą, aby ciałem swojem przyodziała Boskość Syna Bożego, co na świat zstąpić raczył, Marya miała w duszy wiedzę tego szczęścia i tego zaszczytu; wiedza ta podnosiła potęgę Jej miłości, przez wdzięczność jaką czuła i za siebie i za świat upadły, za dusze ludzkie, których wartość odsłaniała Jej się w całej pełni. Ktoś rozpamiętywujący Ukrzyżowanie zawołał w końcu: „O Maryo, jakże możesz nas kochać jeszcze! "— Dziwna i przedziwna rzecz ta miłość dusz! Inne jej drogi, inny porządek, inne objawy. Marya była ofiarą grzechu, a pozostała na wieki „ucieczką grzesznych", — wycierpiała więcej niż myśl pojąć może, a nie przestała kochać, wyrozumiewać i przebaczać; — owszem tem więcej nas kocha i tem więcej się nam przychyla, im gorzej z nami, — i nieraz widziano, że u schyłku życia człowieka zbuntowanego przeciw Bogu, jedno „Zdrowaś", które ze zwyczaju odmawiał, stało się kotwicą ratunku. Nie, nigdy nikt darmo nie wzywał Matki Jezusowej.
    II. Czem my się odwdzięczymy za to wszystko? O nic na świecie nie jest tak trudno, jak o wdzięczność; zarodek pychy tkwiący w nas, nie dozwala uniżyć się w dziękczynieniu, nawet przed Matką Boga samego. Twardość umysłu przeszkadza, byśmy wyrzekli: otrzymałem, obdarzony jestem, ale mówimy : mam, zdobyłem! — bo to się wspanialej przedstawia. A cóż masz, czegobyś nie wziął! Więc dziękuj z miłością, to najlepszy sposób proszenia, zbogacenia się nowemi łaskami. Największą szkodą naszą jest, iż się tak łatwo oswajamy z brakiem miłości u siebie samych, — i że się na tym punkcie nie rachujemy z sobą. Staramy się czasem dobrze czynić, ale najczęściej bierzemy do tego w pomoc inne środki nie ten najkrótszy, najprostszy jakim jest miłość. To nie frazes, to jest głęboka prawda, nad którą warto się przez niejaką chwilę zastanowić.
    Miłującemu wszystko jest łatwem, jak Maryi wszystko było lekkiem dla Jezusa; czemuż więc nie ułatwić sobie tak ciężkiego, suchego, nędznego życia. Miłość Boża to skarb ukryty w roli naszego ziemskiego zawodu; leży on pod bardzo cienką warstwą ziemi, tuż pod naszemi nogami, lecz my, zamiast się doń brać przez krótką i lekką pracę, oglądamy się dokoła za błędnemi ognikami i czasem tak aż do śmierci zostawiamy nietknięty skarb, który mamy pod ręką. Prośmy Maryi, aby nas nauczyła szukać skarbu miłości Bożej i pomogła nam go znaleść ; nie możemy mieć doskonalszej przewodniczki. Jak Ona zrozumiała miłość Chrystusa Pana dla człowieka i w jednym duchu z Nim żyła, pracowała, cierpiała i kochała, — tak i my zdołamy, jeżeli uważnie, ochotnie, z dobrą wiara przypatrywać się będziemy tym najwznioślejszym przykładom.

    WESTCHNIENIE. O Matko miłości, Matko Jezusowa, naucz nas dziękować Synowi Twemu Boskiemu za Jego i Twoją miłość ku nam.
    PRAKTYKA. Przy najbliższej sposobności przełamię niechęć moją — dla miłości Jezusa i Maryi.



    :: godzina 15:41.35
    27/8/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z 25 sierpnia 2007r.

    „Drogie dzieci! Również dziś wzywam was do nawrócenia. Dziatki, niech wasze życie będzie odbiciem dobroci Bożej, a nie nienawiści i braku wiary. Dziatki, módlcie się, by modlitwa stała się dla was życiem. W ten sposób w waszym życiu odkryjecie pokój i radość, które Bóg daje ludziom z sercem otwartym na Jego miłość. A wy, którzy jesteście daleko od Bożego miłosierdzia nawracajcie się, by Bóg nie stał się głuchy na wasze modlitwy i by nie było dla was za późno. Dlatego nawracajcie się w tym czasie łaski i umieśćcie Boga na pierwszym miejscu w waszym życiu. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

    http://medjugorje.hr.nt4.ims.hr/News.aspx

    **************************
    VIII Międzynarodowe Rekolekcje dla Par Małżeńskich - „Dialog w rodzinie”


    VIII Międzynarodowe Rekolekcje dla Par Małżeńskich odbędą się w Medziugorju w dniach od 31 pażdziernika do 3 listopada 2007 r. Tematem rekolekcji jest: „Dialog w rodzinie”. (“Drogie dzieci! Proszę was, byście zaczęli zmieniać swoje życie w rodzinie. Niech rodzina będzie harmonijnym kwiatem, który pragnę dać Jezusowi.» -
    Z orędzi Matki Bożej 1 V 1986. r) (Program na stronie jak wyżej)



    :: godzina 12:31.08
    24/8/2007
    Nie zabijaj!

    Laboratorium wiary - Dekalog

    Przykazanie piąte znajdujemy w tej samej wersji zarówno w Księdze Wyjścia (20, 13), jak i w Księdze Powtórzonego Prawa (5, 17). Zastanawia już sama użyta w nich terminologia. Na określenie zabójstwa użyto w nich słowa "rasah". Wyraz ten jednoznacznie mówi o zakazie umyślnego spowodowania czyjejś śmierci, przelewania krwi niewinnej istoty ludzkiej. Ściśle interpretując to wyrażenie, można powiedzieć, że chodzi o zabójstwo z premedytacją kogoś, kto na to nie zasługuje.

    W Biblii znajdziemy jeszcze inne wyrażenia związane z zabijaniem. Hebrajskie "harag" oznaczało zabijanie przeciwnika podczas wojny; "hemit" związane zaś było ze skazaniem kogoś na śmierć i wykonaniem egzekucji na przestępcach. Kiedy więc Biblia mówi o zakazie zabijania (rasah), pragnie podkreślić nienaruszalność i integralność ludzkiego życia. Aby lepiej zrozumieć piąte przykazanie, nie możemy jedynie ograniczyć się do analizy używanych w nim słów. Trzeba to przykazanie odczytać w kontekście całego orędzia biblijnego. A ono jest w tej dziedzinie szczególnie bogate. Warto, abyśmy wrócili do Księgi Rodzaju i opisanego na jej początkowych kartach pierwszego zabójstwa. Kain zabił swego brata Abla. "Rzekł Bóg: Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi! Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła paszczę, aby wchłonąć krew brata twego, przelaną przez ciebie" (Rdz 4, 10-12). Po potopie Bóg przypomina o świętości życia ludzkiego. "Upomnę się - mówi Bóg - o waszą krew przez wzgląd na wasze życie (…). Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego - o życie brata" (Rdz 9, 5-6). Te mocne stwierdzenia mówią wyraźnie o tym, że nikt nie może rościć sobie prawa do dysponowania życiem innego człowieka. Tylko Bóg jest Panem życia (Pwt 32, 39; Ps 104, 29-30). Pan Bóg uważa zabójstwo za profanację swojego obrazu w człowieku oraz grzech skierowany przeciwko sobie. Jest to grzech tak wielki, że sprawia, iż czyni on przeklętą ziemię, na której się dokonał, a zabójca staje się w oczach Boga tułaczem i zbiegiem. Także Pan Jezus odniósł się do przykazania "Nie zabijaj!". Przytoczmy wyjaśnienia Jezusa: "Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! (Mt 5, 21-24). Jezus nie tylko nie zakwestionował autorytetu Starego Prawa, ale ogłosił nowy sposób odczytania piątego przykazania. Stare przykazanie zostało przez Niego pogłębione i oświetlone nowym przykazaniem miłości (zob. J 13, 34). Chrześcijanin nie może odtąd zachowywać go tylko w sposób zewnętrzny (ograniczyć zabójstwo do czynu), ale ma wystrzegać się tego wszystkiego, co w jego sercu mogłoby doprowadzić do zła. Żeby zachować przykazanie "Nie zabijaj", należy zatem strzec się złośliwości, gniewu, nienawiści, wrogości i pragnienia zemsty. To one prowadzą do zabijania. Pan Jezus pragnie, aby Jego uczniowie byli wolni od tego wszystkiego, co prowadzi do pogwałcenia prawa do życia innych osób. Piąte przykazanie trzeba zatem bardzo silnie połączyć z przykazaniem nowym, jakie Jezus zostawił swoim uczniom - przykazaniem miłości. Tak więc nie wystarczy nie zabijać - trzeba innych kochać.
    ks. Zbigniew Sobolewski




    :: godzina 17:01.06
    24/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Nie umiecie jeszcze kochać i nie potraficie słuchać z miłością słów, jakie wam daję.
    Gdy idziecie na Mszę święta, od wyjścia z domu wasza droga powinna być czasem przygotowywania się do Eucharystii.

    Powinniście przyjmować Komunię z sercem czystym i otwartym. Czystość serca i otwartość! Nie opuszczajcie kościoła bez dziękczynienia. Nie będę mogła wam pomagać, jeżeli nie będziecie słuchać Mych rad. Nie mogę wam pomagać, gdy nie jesteście otwarci.

    Módl się. Nie pytaj o motywy Mego nieustannego zachęcania do modlitwy. Wzmacniaj twą osobistą modlitwę, aby się stała drogą dla innych.



    :: godzina 16:55.36
    24/8/2007
    O życiu w duchu Kościoła.


    I. Cóż to za szczęście wierzyć! Człowiek, który nie wierzy, jest bez nadziei. Rozważmy to słowo: bez nadziei. A zatem bez prawdziwej przyszłości, bo czemże jest to jutro tak śliskie i niepewne ? Dziękujmy Bogu za łaskę wiary, pielęgnujmy ją w sobie, czerpiąc z tego nieprzebranego bogactwa, jakie ona nam przedstawia, a oprócz korzyści udoskonalenia się, znajdziemy także w wierze materyał wyższego znaczenia i niezrównanej piękności, która nam niezawodnie ozdobi to szare, powszednie życie.
    Kiedy przez Wniebowstąpienie Pańskie, została Najświętsza Panna rozłączona na cały czas życia swego ziemskiego z najukochańszym Synem swoim, — czemże zapełniła tę straszną próżnię? Oto pielęgnowała, jak mówi Ewangelia, — początki Kościoła i razem z Apostołami obchodziła rocznice dni pamiętnych w życiu Jej Boskiego Syna; początkowała szereg Świąt, jakie Kościół późniejszy uporządkował i do uroczystego obchodzenia po wszystkie czasy przeznaczył. Ci, którzy układali wzniosłą liturgię Kościoła, bliżej byli tych faktów, tak co do czasu, jak i co do światła w tym przedmiocie. Co w niej nam zostawili, jest zarazem historyą najwierniejszą i modlitwą najpodnioślejszą, której bez wzruszenia niepodobna czytać, a od której, poznawszy ją, trudno się oderwać. Każda część roku kościelnego, każdy niemal dzień, ma w Mszale rzymskim i w Brewiarzu kapłańskim swoją historyą i swoją, że tak powiemy, fizyognomią; — obraz, który dopiero za rok znowu powróci.
    Ale i dla ludzi na świecie żyjących i nie mających (wstyd powiedzieć) czasu dla Pana Boga, istnieje w Epistołach i Ewangeliach na każdy dzień, a choćby tylko na każde Święto, sposobność zjednoczenia się z duchem Kościoła. Mówimy nieraz, że życie czcze, że nie ma go czem zapełnić; poziewamy z nudy, zwłaszcza w dni wolne od pracy, jakiemi są Święta; a gdybyśmy znali ducha tych Świąt — gdyby duch Kościoła św. żył w nas, widzielibyśmy gdzie pójść myślą w takie dni i zamiast czczości, czulibyśmy całą żywotność jaka jest w wierze, cały skarb, jaki jest w zasługach Chrystusa Pana i życiu Maryi!

    II. A więc choć w części odmieńmy nasze zwyczaje od ostatniego dnia tego przebłogosła-wionego miesiąca. Każdy dzień to jest perełka wielkiego różańca życia naszego, mamy na niej zaznaczyć, cośmy dla Pana Boga i dla duszy naszej uczynili. l Przyjdzie dzień przeglądu tych perełek, — o jakże nam będzie żal wtedy — jeżeli już nie wstyd ! Wieleż tych dni zeszło bezmyślnie, bezskutecznie, bez usiłowania wszelkiego z naszej strony. Obudziliśmy się zrana, wstrząsnęli się jak ptak na gałęzi drzewa — i jak on polecieli bezmyślnie przed siebie. — A Pan, «Bóg patrzał na nas miłośnie i czekał otwartem sercem; — a Marya Przenajświętsza, gotowa była w Serce Syna swojego nas wprowadzić.
    Postanówmy sobie uroczyście, że kilka rzeczy wśród dnia nigdy nie omieszkamy :
    1) że się zawsze po obudzeniu stawimy w obecności Bożej, a to tak serdecznie, tak rzeczywiście, jak gdyby Pan Jezus w Osobie swojej najmilszej i Matka Jego najdobrotliwsza czekali na to nasze stawienie się, i mieli nas wziąść w opiekę na cały ten dzień; a potem pomodliwszy się ustnie lub porozmyślawszy trochę, zaczniemy dzień z pewnym planem; — porachujemy co najpilniejsze do zrobienia, czego obowiązek, czego miłość bliźniego, wymagają po nas — i dopiero po tych pytaniach pójdziemy do zatrudnień naszych, zaczniemy żyć;
    2) że nigdy nie pójdziemy na spoczynek bez rachunku sumienia. Można wszystko opuścić z praktyk pobożności, lecz oddania się w ręce Jezusa i Maryi i rachunku sumienia opuszczać nie wolno. Kilka minut czasu wystarczy na to, choćby w chorobie, choćby w pracy — choćby po balu.
    A potem jeszcze obiecajmy sobie, że się rozpoznamy z Rokiem kościelnym ; że się nie będziemy pytali bezmyślnie kalendarza, co to za dzień ?
    który w miesiącu, lecz że się postaramy o oświecenie się w jakiej części roku kościelnego żyjemy i jaką nam ten czas przedstawia pamiątką z życia Chrystusowego: — bo On, najdroższy nasz Zbawiciel, chciał, abyśmy obchodzili Jego pamiątki.
    Sam to powiedział w uroczystej chwili wieczerzy swojej, Paschy swojej ostatniej, którą pożywać pragnąt pragnieniem wielkiern, z uczniami swymi, a nie tylko z nimi, ale z wszystkimi, co przez ich pośrednictwo uwierzą w Niego — i to aż do ostatniego człowieka, który będzie żył na końcu świata.Nie bądźmyż tak bezduszni, abyśmy w tych rocznicach Chrystusowych, jakiemi są czasy kościelne, nie brali udziału. Każde święto przypomina nam Jezusa lub Maryą — a zawsze Jezusa i Maryą. Niechże nam nie przypomina daremnie, — a da Pan Bóg, że po tem wygnaniu ziemskiem, Maryą „raczy nam ukazać” swojego Syna. Amen.

    WESTCHNIENIE: Nie daj, o Matko ukochana, abyśmy Cię odeszli pamięcią, myślą, modlitwą; — wzięłaś nas w tym miesiącu za rękę — o nie puść nas, o prowadź i doprowadź do życia z Jezusem i z Tobą tu i na wieki.

    PRAKTYKA: Wrócę myślą do pierwszego dnia tego miesiąca i za wszystkie odebrane od Boga dobrodziejstwa podziękuję, wszystkie postanowienia odnowię i w nich się umocnię.



    :: godzina 16:54.09
    23/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Pośćcie o chlebie i wodzie przed każdym świętem i przygotowujcie się poprzez modlitwę.
    Pośćcie o chlebie i wodzie raz na tydzień dla uczczenia Ducha Świętego, poza piątkiem.
    Jeżeli będziecie się modlić i pościć, otrzymacie wszystko, o co prosicie.

    Powierzajcie Mi nawet drobne sprawy, oddawajcie je, poświęcajcie je Mojej misji.
    Gdybyście zechcieli przyjąć Moją miłość, nigdy byście nie grzeszyli.

    Pragnę dziś powiedzieć, że Pan Jezus chce was poddać próbie. Bóg wystawia was na próbę w waszej pracy każdego dnia. Teraz módlcie się, aby przejść spokojnie każdą próbę. Trudności, jakie Pan Jezus dopuszcza, mają wam pomóc otwierać się coraz bardziej na Boga i iść na Jego spotkanie z większą miłością.


    :: godzina 14:46.29
    23/8/2007
    Najświętsza Maryja Panna Częstochowska

    Wśród setek polskich sanktuariów Jasna Góra ma swoje pierwsze i uprzywilejowane miejsce. Rocznie to sanktuarium nawiedza od miliona do dwóch milionów pielgrzymów. Przybywają, by modlić się przed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, słynącym wieloma łaskami i na trwałe wpisanym w dzieje Polski.
    Pierwszym i najdawniejszym dokumentem, informującym o cudownym obrazie, jest łaciński rękopis, który znajduje się w archiwum klasztoru: Translatio tabulae Beate Marie Virginis quam Sanctus Lucas depinxit propriis manibus (Przeniesienie obrazu Błogosławionej Maryi Dziewicy, który własnymi rękami wymalował św. Łukasz). W rękopisie tym czytamy:

    Autorem obrazu jest św. Łukasz Ewangelista. Na prośbę wiernych wymalował wizerunek Maryi z Dzieciątkiem na blacie stołu, przy którym siadywała. Cesarz Konstantyn kazał przenieść obraz z Jerozolimy do Konstantynopola i umieścić w świątyni. Tam obraz zasłynął cudami. Urzeczony cudownym obrazem książę ruski Lew, pozostający w służbie cesarza, uprosił Konstantyna o darowanie mu obrazu, który też przeniósł do swojego księstwa i kazał go bogato ozdobić. Obraz znowu zasłynął cudami. W czasie wojny prowadzonej na Rusi przez Ludwika Węgierskiego obraz ukryto w zamku bełzkim. Po poddaniu się zamku Ludwikowi, namiestnik króla, książę Władysław Opolczyk, zajął obraz. W czasie oblegania zamku przez Litwinów i Tatarów strzała wpadła do zamku i ugodziła w prawą stronę wizerunku. Wtedy mgła otoczyła nieprzyjaciół, która przeraziła wrogów. Książę wypadł na nich z wojskiem i ich rozgromił. Kiedy chciał wywieść obraz do swojego księstwa, mimo dużej liczby koni obraz nie ruszał z miejsca. Wtedy książę uczynił ślub, że wystawi kościół i klasztor tam, gdzie umieści obraz. Wtedy konie lekko ruszyły i zawiozły obraz na Jasną Górę. Tam umieścił go w kaplicy kościoła, gdzie obraz ponownie zajaśniał cudami.

    Dokument pochodzi z I poł. XV w. Być może został przepisany z dokumentu wcześniejszego. Tradycja głosi, że obraz został namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę na desce stołu z domu Świętej Rodziny w Nazarecie. Wizerunek z Jerozolimy do Konstantynopola miał przewieźć cesarz Konstantyn. Służący w wojsku cesarskim książę ruski Lew zapragnął przenieść obraz na Ruś. Cesarz podarował mu wizerunek i od tego czasu obraz otaczany był na Rusi wielką czcią. Obraz rzeczywiście mógł dostać się na Ruś z Konstantynopola, gdyż w XI-XIV w. pomiędzy Cesarstwem Bizantyjskim a Rusią trwał żywy kontakt. Nie jest również wykluczone, że obraz został zraniony strzałą w czasie bitwy. W czasie walk prowadzonych przez Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego na Rusi, obraz ukryto w zamku w Bełzie. W roku 1382 znalazł go tam książę Władysław Opolczyk. Doznając wielu łask przez wstawiennictwo Matki Bożej, książę zabrał obraz i przywiózł do Częstochowy.
    Po II wojnie światowej znaleziono na Jasnej Górze inny dokument, pochodzący z 1474 r. Zawiera on szerszy opis dziejów cudownego obrazu, ale pełno w nim legend. Mamy jednak także dokument najwyższej wagi: dwa dzieła, które wyszły spod pióra Jana Długosza (1415-1480). Żył on w czasach, które blisko dotyczą cudownego obrazu - sam mógł więc być świadkiem niektórych wydarzeń. Długosz kilka razy pisze o cudownym obrazie częstochowskim.

    Obecny obraz jasnogórski jest wierną kopią obrazu pierwotnego, który uległ całkowitemu zniszczeniu w roku 1430. Władysław Opolczyk sprowadził do Częstochowy z Węgier paulinów. Oddał im drewniany kościół parafialny w Starej Częstochowie. Długosz przekazał nam dokładnie akt zrzeczenia się tegoż kościoła przez ówczesnego proboszcza, Henryka Bielę, na ręce ojca Jerzego, przeora klasztoru paulinów w Budzie na Węgrzech. Długosz podaje, że akt przekazania odbył się dnia 23 czerwca 1382 r. 10 sierpnia tego roku książę Opolczyk specjalnym dokumentem przekazał uposażenie, jakie nadał klasztorowi w Starej Częstochowie przez ręce swoich pełnomocników.
    Darowizny te musiały być niewystarczające, skoro 24 lutego 1393 r. książę Opolczyk ponowił akt darowizn przez swoich pełnomocników. Byli nimi: Spytko z Melsztyna, krakowianin i Jan Tarnowski, z Sandomierza. Długosz wymienia szczegółowo, jakie to były darowizny i świadczenia. Dowiadujemy się także, jaki był wówczas stan klasztoru i kościoła.

    Bardzo szybko do obrazu zaczęli przybywać pierwsi pielgrzymi, którzy dzięki modlitwie do Maryi doznawali wielu łask. Z czasem zaczęli tu przynosić swoje wota. Przyciągnęły one złodziei. Na Wielkanoc 1430 r. dwaj panowie polscy i książę ruski dokonali napaści na Jasną Górę. Dla zatarcia śladów posłużyli się bandami husyckimi, grasującymi na Śląsku. W tym czasie klasztor słynął już z powodu cudownych łask otrzymywanych dzięki modlitwie do Maryi przedstawionej w wizerunku jasnogórskim. Napastnicy sądzili, że w klasztorze są zatem jakieś wielkie bogactwa i skarby, bo ściągały do niego rzesze pielgrzymów na święta maryjne. Kiedy okazało się, że wyposażenie klasztoru jest dość skromne - ukradli naczynia i sprzęty liturgiczne, kielichy, krzyże i ozdoby. Odarli także cudowny obraz ze złota i klejnotów, którymi przyozdobili go pobożni pielgrzymi. Wreszcie przecięli twarz Maryi cięciem szabli.
    Księgi klasztoru częstochowskiego potwierdzają niezwykłe fakty, związane z cudownym obrazem. Zapisywano je skrzętnie w osobnej księdze łask. Najstarszy zachowany opis cudownego uzdrowienia pochodzi z roku 1402. O sławie jasnogórskiego obrazu świadczy również to, że już w owych czasach sporządzano jego kopie. Już w roku 1390 miał ją Głogówek, w roku 1392 daleki Sokal, a w roku 1400 - jeszcze dalszy Lepogłów w Chorwacji.

    Pierwotny obraz jasnogórski mógł pochodzić z VII w. Byłby to więc jeden z najstarszych na świecie wizerunków Matki Bożej. Analiza obrazu wykazuje duże podobieństwo do obrazów, jakie mnisi bazyliańscy malowali na Krecie. W tym wypadku obraz mógłby pochodzić z X w. Stąd mógł znaleźć się w Konstantynopolu. Po zniszczeniu obrazu z 1430 r. wykonano kopię obrazu z taką starannością, że zachowano nawet deski, na których był pierwotny obraz malowany, co nastręczało wielu trudności. Starano się więc zachować pierwowzór jak najwierniej. Był on malowany techniką enkaustyczną stosowaną w obrazach starochrześcijańskich i bizantyjskich. Zmieniono natomiast ozdoby szat. Lilie andegaweńskie na płaszczu Maryi nawiązują zbyt wyraźnie do herbu andegaweńskiego króla Węgier Ludwika. Prawdopodobnie dodano także do rąk Dzieciątka książkę. Do dziś pozostały na obrazie jedynie ślady napaści z 1430 r. - są nimi dwa równoległe ślady cięcia miecza na policzku Maryi, przecięte trzecim na linii nosa, oraz kilka podobnych, choć znacznie mniejszych cięć na szyi (dwa widoczne wyraźniej, cztery pozostałe słabiej).
    Na prośbę paulinów król Władysław Jagiełło pozwolił zabrać zniszczony i zbeszczeszczony przez rabusiów obraz do Krakowa i powierzył jego odnowienie nadwornym malarzom. Przypuszcza się, że byli to malarze z Rusi, wyspecjalizowani w sztuce bizantyjskiej. Usiłowali oni obraz naprawić i przywrócić go do stanu pierwotnego. Farby jednak kładziono nową techniką (tempera), czego stare malowidło nie przyjmowało. Dawniej zaś techniki enkaustycznej nie znano. W tej sytuacji albo zrobiono najpierw wierną kopię obrazu poprzedniego, albo wykonano kopię z jednej już istniejących wiernych kopii, na podstawie której wymalowano obraz nowy. Prace trwały długo, być może nawet dwa lata. To świadczy, z jak wielkim pietyzmem go malowano. Obraz malowano na koszt Władysława Jagiełły. Dla zaakcentowania wierności dla pierwowzoru artyści pozostawili nawet ślady ran, zadanych Bożej Matce na obrazie pierwotnym. Zachowali również te same deszczułki, chociaż kosztowało ich to wiele dodatkowego trudu.
    Na Jasnej Górze wielokrotnie modlili się polscy królowie i książęta, m.in. Kazimierz Jagiellończyk (1448 i 1472), św. Kazimierz królewicz (1472), Zygmunt I Stary (1510 i 1514), Stefan Batory (1581), Zygmunt III Waza (1616, 1620, 1630), Władysław IV (1621, 1633, 1638, 1642, 1644, 1646), Jan Kazimierz (1649, 1656, 1658, 1661), Michał Korybut Wiśniowiecki (1669, 1670), Jan III Sobieski (1676, 1683), August II Sas (1704), August III Sas (1734).

    W roku 1655 miała miejsce słynna obrona Jasnej Góry. 9 listopada 1655 r. hrabia Wejhard podszedł pod Jasną Górę w 3 tys. żołnierzy i zażądał bezwzględnej kapitulacji. Przeor klasztoru o. Augustyn Kordecki odmówił. Zaczęło się więc oblężenie. 19 listopada przybył generał Burhardt Miller oraz pułkownik Wacław Sadowski. Oblężenie trwało do Bożego Narodzenia, a więc ponad miesiąc. O. Kordecki miał do dyspozycji 160 żołnierzy i 70 zakonników. Obroną klasztoru dowodził Stefan Zamojski i Piotr Czarnecki. Miller do rozbicia klasztoru i kościoła oraz otaczających murów użył najcięższych dział. Wyrzucono 340 armatnich kul o masie 6 kg, a nawet 12 kg. Naród zerwał się do walki. To zmusiło Millera do opuszczenia Jasnej Góry nocą 27 grudnia. Usiłował on jeszcze powrócić i z nagła zaskoczyć 24 i 28 lutego, a potem 9 kwietnia 1656 r., ale również bezskutecznie.

    Obecny obraz Matki Bożej, namalowany na drewnianej tablicy, zalicza się do ikon bizantyjskich określanych nazwą Hodegetria, co oznacza "Tę, która prowadzi". Sam obraz (o wymiarach 122,2x82,2x3,5 cm) jest ułożony na trzech deseczkach lipowych, sklejonych, na które została położona zaprawa kredowa 2-3 mm gruba. Samo malowidło położono na płótnie, temperą. Przedstawia ono stojącą Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem Jezus na lewym ręku. Matka Boża ma na sobie czerwoną suknię, a na nią narzucony niebieski płaszcz w ozdobach lilii andegaweńskich. Prawa ręka Maryi spoczywa na piersi. Jezus jest przyodziany w sukienkę koloru karminowego, bogato złoconą ozdobami, z rękawami szczelnie zapiętymi u dłoni - podobnie jak u Maryi. W lewym ręku trzyma księgę, prawą - unosi w geście błogosławieństwa wskazując na Maryję. Całe pole nimbu Maryi i Jezusa jest wypełnione pozłotą. Tło obrazu jest zielone, co w symbolice obrazów bizantyjskich wyraża często pełnię łask Ducha Świętego. Dziecię Boże ma stopy bose, co wyróżnia się na tle bogactwa jego szaty. Płaszcz przykrywa także głowę Najświętszej Panny jakby naturalnym welonem. Nad czołem na płaszczu widać złotą gwiazdę. Obramowanie szaty Jezusa i płaszcza Maryi ma szeroką złotą lamę. U płaszcza Maryi ma ona dodatkową ozdobę w postaci artystycznej koronki. Na to wszystko są nałożone na obie postacie artystyczne i zdobne w drogie kamienie szaty i korony.
    Obraz jasnogórski był kilka razy odnawiany: przypuszczalnie w roku 1682 z okazji przygotowań do 300-lecia sprowadzenia obrazu. Wtedy to nieznany malarz, podpisany J.K. pinxit indignus servus wymalował olejnymi farbami obraz, przedstawiający historię cudownego obrazu. Obraz ten umieścił na odwrocie cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Nie przeprowadził jednak konserwacji samego obrazu. Dokonał jej dopiero w 1705 r. na dwanaście lat przed koronacją brat zakonny, Makary Szybkowski. Z tej okazji również przemalował on olejnymi farbami płaszcz i suknię Maryi i Dzieciątka; do płaszcza Maryi wbił także 28 mosiężnych gwiazdek. Usunął je dopiero profesor Jan Rutkowski, kiedy w 1925-1926 roku dokonywał naukowego badania obrazu i jego gruntownej konserwacji. Usunął on przy tym także olejne farby, nałożone w latach późniejszych, oraz sadze z twarzy Matki Bożej i Pana Jezusa. Usunął też ślady gwoździ, które były przybite do deski celem umocnienia sukienek srebrno-złotych. Oczyszczono deski od robactwa i ubytków na skutek próchnienia. Podobnie oczyszczono i zabezpieczono ramy obrazu. W latach 1948-1952 przeprowadzono jeszcze raz naukowe badania najnowocześniejszymi wówczas środkami: rentgenowskie, metodą mikroskopową, wykorzystując kryteria mikropaleontologiczne i mineralogiczne, wreszcie technologiczne i artystyczno-formalne. W latach 1939-1945 obraz znajdował się w ukryciu. Dlatego wymagał kolejnej renowacji. Dzieła dokonał konserwator R. Kozłowski.

    Od bardzo dawna istnieje zwyczaj ozdabiania cudownych obrazów Maryi koronami. Pierwsza papieska koronacja obrazu jasnogórskiego miała miejsce w 1717 r. Sam król ofiarował korony. Aktu koronacji dokonał brat prymasa, biskup Krzysztof Szembek 8 września 1717 r. Obecni byli ponadto biskup wileński i inflancki. W uroczystej procesji przeniesiono obraz z kościoła do sali rycerskiej. Odczytano dekret papieski i przyniesiono korony. Procesjonalnie przeniesiono obraz do kościoła wśród modlitw, śpiewów i salw armatnich. Nastąpił obrzęd nałożenia koron i Msza święta. Po obiedzie odprawiono Nieszpory i przeniesiono obraz z kościoła do kaplicy. Tam odśpiewano Litanię Loretańską i Te Deum. Z okazji koronacji nałożono na obraz Matki Bożej kosztowne szaty wykonane przez złotnika brata Makarego Szybkowskiego. Sporządził on trzy suknie na różne uroczystości: granatową haftowaną diamentami, niebieską z rubinami i zieloną z perłami i różnymi drogimi kamieniami. Od 1817 r. zaczęto obchodzić uroczyście rocznicę koronacji. W 1909 r. w nocy z 22 na 23 października zakonnik i kapłan Macoch dokonał kradzieży koron z obrazu Matki Bożej, perłowej sukni i wielu kosztowności. Ze świętokradztwem połączył mord dokonany na wspólniku. Skazano go na dożywotnie więzienie. Papież św. Pius X ofiarował nowe korony. Rekoronacja odbyła się 22 maja 1910 r.

    W 1957 r. na apel prymasa Stefana Wyszyńskiego i uchwałą Episkopatu Polskiego Polska rozpoczęła Wielką Nowennę, aby przygotować cały naród do obchodów tysiąclecia przyjęcia Chrztu przez Mieszka I (966-1966). Równocześnie zarządzono peregrynację, czyli wędrówkę - nawiedzanie kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po wszystkich diecezjach i parafiach. Peregrynacja rozpoczęła się dnia 26 sierpnia 1957 r. w archidiecezji warszawskiej. 26 sierpnia 1956 r. w 300 lat od ślubów króla Jana Kazimierza, złożonych przed obrazem Matki Boskiej Łaskawej we Lwowie 1 kwietnia 1656 roku, Episkopat Polski pod nieobecność uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego w obecności około miliona wiernych odnowił uroczyście te ślubowania. 5 maja 1957 r. odnowienie tych ślubów odbyło się we wszystkich kościołach polskich. Śluby króla Jana Kazimierza były jego osobistym zobowiązaniem, śluby jasnogórskie zaś stały się zobowiązaniem całego narodu polskiego jako program chrześcijańskiego życia, wytyczony przez Wielką Nowennę przed Tysiącleciem Chrztu Polski.
    Najbardziej znana i uroczysta koronacja obrazu odbyła się w 1966 r. w ramach obchodu Tysiąclecia Chrztu Polski. Dokonał jej Prymas Tysiąclecia, Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński, wielki Czciciel Maryi Jasnogórskiej, oddany Jej z synowską ufnością; jest on założycielem Instytutu Świeckiego Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła.

    Cudowny obraz jest otaczany przez Polaków niezwykłą czcią. Wielokrotnie modlił się przed nim także kard. Karol Wojtyła, a potem - Ojciec Święty Jan Paweł II. Co roku, na uroczystości Maryjne (szczególnie 15 i 26 sierpnia) do jasnogórskiego Sanktuarium pielgrzymują setki tysięcy ludzi, najczęściej idąc na piechotę przez wiele dni.

    Dzisiejsza uroczystość powstała z inicjatywy bł. Honorata Koźmińskiego, który po upadku styczniowego starał się zjednoczyć naród wokół Królowej Polski - Maryi. Wraz z ówczesnym przeorem Jasnej Góry, o. Euzebiuszem Rejmanem, wyjednał on u św. Piusa X ustanowienie w 1904 r. święta Matki Bożej Częstochowskiej. Papież Pius XI rozciągnął w 1931 r. ten obchód na całą Polskę oraz zatwierdził nowy tekst Mszy świętej i godzin kanonicznych.

    żródło: http://brewiarz.katolik.pl/czytelnia/swieci/08-26.php3

    :: godzina 14:04.05
    22/8/2007
    Z Maryą za Jezusem.

    I.Dobiegamy kresu nowenny pełnego błogosławieństw, Maryą nie kładła granic szczodrobliwości swojej. Za to, żeśmy się nieco do Niej zbliżyli, udzieliła nam .bez miary ze skarbu swojego. W tylu Mszach świętych i Komuniach, ileśmy ich wysłuchać i przyjąć chcieli, dała nam swego Boskiego Syna. Ile mocy, ile łask wzięliśmy w błogosławieństwach Przen. Sakramentu, to nam dopiero ostatni dzień pokaże. „O nie rozdzielajmy nigdy w sercu naszem Jezusa od Maryi!- mówił w jednej z nauk swoich, zgasły niedawno O. Semeneńko, — a wszyscy •co tego gorącego czciciela Maryi znali — widzieć mogli, ile łask on przez wzywanie Najświętszej Panny otrzymał. Uprosił sobie łaskę szczęśliwej śmierci, jedną z największych; z wrokiem wpatrzonym jakby w jakiś przedmiot zachwycający go, z uśmiechem na ustach, zgasł spokojnie ten sługa Jezusa i Maryi. W towarzystwie Maryi, w obięciu Maryi jest zawsze Jezus; serce Maryi, to także Jezus! — Idźmy do tego serca, do tych Serc, blisko siebie bijących, jednemi uczuciami przyjętych — jedną miłością tchnących.
    Uciekajmy się do Maryi po naukę, jak mamy kochać Jezusa, jak Mu służyć, nikt nas w tem lepiej nie oświeci i nikt goręcej nie pragnie udzielić nam swego światła; na to je wzięła, aby nam go udzieliła; dla tego się w tylu miejscach na świecie cudami wsławiła, aby nam dać poznać, że przez Nią mamy prosić, że Bóg się Jej przyczynie oprzeć nie może; — a jeżeli nie da tego,, o cośmy prosili, i w ten sposób jakiśmy sobie w ludzkim, ciasnym umyśle zamierzyli — to da inaczej, stokroć lepiej i zbawieniu naszemu odpowiedniej. — Więc śmiało i ufnie idźmy przez Maryą do Jezusa i z Maryą za Jezusem.
    II. Lecz o co mamy najwięcej prosić? O wszystko bez wyjątku. Zaczynając cokolwiekbądź ważniejszego, mamy tę rzecz z Jezusem i Maryą rozpocząć. Już samo przedłożenie w ten sposób naszej sprawy Panu Bogu uszlachetni ją, uświęci — a gdyby niedobrą była, odwróci nas od niej, — bo czy śmielibyśmy wobec Boga, zaczynać coś niedobrego. Dla tego to zżycie się nasze z Jezusem i Maryą jest takim, powiedzieć można, talizmanem cnoty, — jest probierzem najpewniejszym usposobienia naszego. Nie czcze słowo : Jezus Maryą! wymówione bez uszanowania, a nawet w chwili zniecierpliwienia, ale usposobienie zbliżające nas siłą pociągu do Jezusa i Maryi jednocześnie, — jako do najpiękniejszych, najlepszych, najświętszych ideałów noszonych w duszy; — o takie usposobienie się starajmy.
    Kto nie kocha Maryi, ten Jej chyba nie zna, — nigdy się o poznanie Jej nie ubiegał, — nigdy się w myśli o Niej nie zagłębiał. A jednak to przedmiot, któremu niektórzy święci całe życie swoje poświęcili, jak Św. Bernard, autor modlitwy: „Pomnij o Najmiłosierniejsza...”, jak Święty Alfons Liguori, który ułożył książkę na cześć Najświętszego Sakramentu i Najświętszej Panny jednocześnie, nie chcę „rozłączać” Jezusa od Maryi; — jak ks. Karol Antoniewicz, ten wielbiciel krzyża. Jezusowego, który miał zawsze pełne usta imienia Maryi!
    Przed kiilkti laty, umierał na rękach matki wdowy, syn jedynak 20-letni; — wychowany pobożnie, dogorywał spokojnie, powtarzając cichym głosem słowa modlitwy podsuwane mu przez matkę. Kiedy już mówić coraz trudniej mu było, matka coraz krótszych dobierała aktów, a wreszcie te trzy tylko słowa poddawała mu od czasu do czasu: Jezus, Marya, Józef! Ale konający po wymówieniu Jezus, Marya, nie dodawał.’ Józef, lecz zaczynał znowu: Jezus, Marya — i Marya było ostatnie jego-słowo !
    Niech imię Maryi będzie pierwszem i ostatniem naszem słowem, o tyle pierwszem, żeby po niem zaraz następowało imię Jezusa, — a tyle ostatniem, żeby przed niem także stało imię Jezus ! a nic nam się złego nie stanie ani na duszy, ani na ciele.. Wieleż próśb wysłuchała już Marya! Dość byłoby zliczyć po całym świecie ex vota zaścielające ściany koło Jej obrazów, dość nawet policzyć miejsca łaskami słynące po całym świecie, których w samej Polsce jest tyle, że książeczki Apostolstwa modlitwy, od tylu lat co miesiąc wychodzące, w każdym numerze przynoszą jeszcze nową miejscowość z obrazem Maryi cudami słynącym. Otwórzmy oczy na tę wielką chwałę Maryi,. na wielką władzę, jaką Syn Matkę wyposarzył — nieśmy Jej serca z ufnością, mówiąc:

    WESTCHNIENIE: O Pani nasza pomnij, żeśmy twoi; zaprowadź nas do Jezusa, którego własnością przez Ciebie chcemy być na wieki.

    PRAKTYKA : Złoże małą ofiarę na odnowienie Kościoła.



    :: godzina 15:27.24
    22/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Chciałabym wyryć w każdym sercu znak miłości. Gdybyście kochali wszystkich ludzi, zapanowałby w was pokój. Miłość króluje wtedy, gdy żyjecie w pokoju z wszystkimi.
    Przyjmijcie Moje łaski i mówcie całemu światu, że nie istnieje szczęście inne niż to, które przychodzi przeze Mnie.

    Drogie dzieci, w tych dniach szczególnie poświęćcie się Mnie i Memu Sercu.

    Drogie dzieci, chcę byście zrozumiały, że Bóg wybrał każde z was, abyście wzięły udział w wielkim dziele zbawienia ludzkości.
    Moje Serce uważnie śledzi wasze postępowanie.


    :: godzina 15:24.33
    22/8/2007
    PIELGRZYMKA DO FATIMY

    Na 90 rocznicę objawień
    w DNIACH 07 – 18.10.07

    PROGRAM

    DZIEŃ 1 07.10.07
    Ełk 330 dworzec PKP, Elbląg 400 dworzec PKP, Olsztyn 600 ul. Kościuszki, obok hotelu „Gromada”. Warszawa 900. Świeckowjazd do Niemiec. Nocny przejazd do Francji.

    DZIEŃ 2 08.10.07
    Przejazd przez Francję. Okolice Bayonne- OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 3 09.10.07
    ŚNIADANIE. BURGOS zwiedzanie: Łuk Najświętszej Maryi Panny, katedra. LEON zwiedzanie stolicy prowincji: katedra Santa Maria de Regla. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 4 10.10.07
    ŚNIADANIE. Przejazd szlakiem św. Jakuba. SANTIAGO DE COMPOSTELA  nawiedzenie najstarszego sanktuarium Europy, gdzie spoczywają relikwie św. Jakuba Apostoła. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 5 11.10.07
    ŚNIADANIE. Przejazd do Portugalii. FATIMA nawiedzenie sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG

    DZIEŃ 6 12.10.07
    ŚNIADANIE. BATALHA zwiedzanie zespołu klasztornego. NAZARE odpoczynek nad Oceanem Atlantyckim. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 7 13.10.07
    ŚNIADANIE. FATIMA  zwiedzanie wioski, w której mieszkali świadkowie objawień: Hiacynta, Franciszek i Łucja. LIZBONA zwiedzanie stolicy Portugalii: Katedra Sé, place dos Restauradores i Rossio. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG

    DZIEŃ 8 14.10.07
    ŚNIADANIE- FATIMA. Bardzo wczesny wyjazd i przejazd przez Hiszpanię. Do Francji. LOURDES OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 9 15.10.07
    ŚNIADANIE. LOURDES  modlitwa w miejscu objawień NMP w Grocie Massabiele i zwiedzanie sanktuarium. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 10 16.10.07
    ŚNIADANIE. LOURDES Msza św. i wyjazd z sanktuarium. Blois - OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 11 17.10.07
    ŚNIADANIE. PARYŻ zwiedzanie stolicy Francji. OBIADO-KOLACJA i nocny przejazd przez Belgię i Niemcy do kraju.

    DZIEŃ 12 18.10.07
    Przejazd do Polski. W-wa 1900, Olsztyn 2000, Elbląg 2200. Zakończenie pielgrzymki.

    ŚWIADCZENIA
    Koszt: 2450 zł

    autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, caffebar, WC. Z Warszawy dojazd mikrobusem za dopłatą 50 zł w jedną stronę.

    noclegi - 9 noclegów w hotelach: pokoje 2-3 osobowe, z łazienką

    wyżywienie - w restauracji: 9 śniadań i 10 obiado-kolacji,

    ubezpieczenie - osób od nieszczęśliwych wypadków i leczenia za granicą NW;

    obsługa - pilota na całej trasie, oraz opieka księdza duszpasterza.

    INFORMACJE DODATKOWE

    *MODLITWA. Czas modlitwy codziennej oraz innych praktyk duchowych nie został ujęty w programie, ponieważ jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.
    *BILETY WSTĘPU. W koszt uczestnictwa nie są wliczone bilety wstępu do zwiedzanych obiektów. Wartość ok. 30 euro.
    *KOSZT PIELGRZYMKI kalkulowany jest dla grupy 38 osobowej. W przypadku mniejszej ilości osób koszt może ulec zmianie lub pielgrzymka będzie odwołana.

    Organizator:Referat Pielgrzymek Zagranicznych Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej

    ZAPISY: pod tel. 812 21 75 i / 76 / do 15.oo oraz 671-76-34 po 18,00 ## kom. 0507 183 347 batkoster@gmail.com
    Spotkania organizacyjne: 1.Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 wtorek 16-18.oo w salce przy kancelarii
    Dojazd autobusami: 141;158;182;515;520;525


    :: godzina 15:23.31
    21/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Drogie dzieci, proszę was, podejmijcie dziś drogę świętości. Kocham was i dlatego pragnę, abyście były święte. Bóg Mi pozwolił wyjednywać wam łaski.

    Nie trać czasu. Módl się i kochaj. Nie możesz sobie nawet wyobrazić jak potężny jest Bóg.

    Słowa Jezusa do Jeleny: Jestem szczęśliwy... ale Moje szczęście nie jest całkowite, dopóki wy również nie będziecie pełni radości. Nie jesteście jeszcze w stanie zrozumieć Mojej niezmiernej miłości.

    Przyjrzyjcie się, jak jestem tu szczęśliwa! Mam tu wielu czcicieli. Nie zapominajcie jednak, że gdzie indziej jest jeszcze więcej ludzi, którzy Mnie ranie i obrażają.
    Drogie dzieci, błogosławię was dzisiaj. Ponownie powtarzam: kocham was. Proszę, byście żyły Moimipolecenia-mi. Dziś was błogosławię uroczystym błogosławieństwem, na które Mi zezwolił Wszechmocny.


    :: godzina 15:22.59
    21/8/2007
    Oddanie samego siebie Bogu.

    I. Przypatrywaliśmy się Najświętszej Matce Jezusowej i naszej, w różnych chwilach Jej ziemskiego życia, pragnąc w tem z Nią zapoznaniu się i zbliżeniu znaleźć pożytek dla siebie, a tem samem przymnożyć Jej chwały. Bo cóż my biedni innego uczynić możemy dla chwały Maryi ? Nie jest w każdego z nas mocy budować kościoły i wznosić ołtarze, - a choćby nas nawet stać było na wielkie dary — cóż znaczy dar wszelki bez daru samego siebie. Można wszystko oddać, a nic nie dać, nie dając swego serca.
    Główną cechą stosunku Maryi do Jezusa jest oddanie się najzupełniejsze, wyzucie się z siebie na korzyść Umiłowanego. Jest to także rodzaj śmierci, bo aby dojść do takiego wyzucia, potrzeba niejako umrzeć samemu sobie. Ale śmierć taka pełną jest życia; owszem, zdwaja, potęguje w nas życie. Widzimy, jaką siłę miała Marya w chwilach, gdy kto inny byłby stracił wszelką przytomność i energię, jeżeli nie życie. Miała siłę iść na Kalwaryą za niosącym krzyż swój Jezusem, — za tym nowym Izaakiem, niosącym drzewo na spełnienie ofiary z samego siebie. Jezus Ją uczył niesieniem krzyża, jak trzeba kochać, jak trzeba za ukochanych kłaść życie; — jak się bez bólu nic nie kupuje, — jak krzyż jest spójnią między umiłowanym a miłującym. Oddawszy raz siebie jezusowi na Jego wolę i rozporządzenie, miłość Maryi wiedziała, że z Nim wszystko dzielić musi i wszystko znieść zdoła. Dla Niego i z Nim cóż nie przetrwała? Wytrzymała odgłos miotów, wbijających gwoździe w ręce i nogi jej dziecka; — przeniosła widok ran rozdzierających się przez podniesienie Jezusa na krzyżu; — nie umarła, gdy on wołał: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił!” i zniosła to słowo : „Niewiasto” z wysokości krzyża do Niej powiedziane, już ona wtedy dla Jezusa była niewiastą, nie matką, tak dalece wyszła z siebie dla tej sprawy, dla której on umierał; była dla Jezusa przedstawicielką rodu ludzkiego, odkupionego Jego męką, była typem najidealniejszym kobiety odrodzonej, nowej Ewy bez zmazy, której On nas oddał w opiekę na wieki, dla tego, że Ona Jemu najzupełniej się oddala. — Widzimy, jaką ceną kupiona jest dla nas Marya, i czem zdobyła sobie to prawo, że się za nas wstawiać może i tak wielkie nam nieraz łaski uprasza.

    II. A my, oddani Bogu przez Chrzest ( Święty na własność, jakże praktykujemy, to oddanie siebie samych ? , Czasem nam się zdaje, że kochamy, a jest to tylko szukanie siebie, wychodzenie z siebie, aby się kręcić w kółko i wrócić do siebie. Często schodzi na tem całe życie. A przecież mimo woli naszej należymy we wszystkiem do Pana Boga i zależymy od niego. Rodzimy się bez naszej woli, żyjemy tak samo, umieramy nie wiedząc kiedy śmierć przyjdzie. Niemniej jednak snujemy na własną rękę mrzonki, które Pan Bóg jednem tchnieniem swojem rozprasza; — trzymamy się oburącz rzeczy, mających dla nas tylko blichtr własności. — Zamiast konsekwentnego oddania się Bogu i wynikającej ztąd służby, zmieniamy ciągle pana; — raz nas ma w niewoli jedna żądza, to znowu druga, — a nasze ja nieszczęśliwe zawsze tryumfować próbuje. Jeżeli częścią swego jestestwa trzymamy się Boga, to Mu tysiącami niewierności ubliżamy. Cóżby powiedział przyjaciel, któremubyśmy byli wierni w niektórych rzeczach a na pewnych punktach go zdradzali ?
    Zamieniłby się wkrótce w niedowierzającego nam wroga. A Pan Bóg ? ... Nigdy nie zmierzymy, ile jest wspaniałomyślny. Pewien przewodnik duchowny spowiadający bardzo wiele osób, gdy mu czasu nie stawało na dłuższą dla penitenta naukę, miał zwyczaj mówić te słowa tylko: „Upokorz się!” Nie było to słowo banalne, lecz zawierające w sobie wymaganie wielkiej doniosłości. W upokorzeniu się znajdujemy ogromną naukę, niezmierną pomoc, wielkie światło. Bywają czasy, w których do niczego nie możemy się pobudzić, jakiś sanwn wieje na duszę, serce jest na popiół zeschnięte ; zdaje nam się, żeśmy nigdy nie kochali i że wszystko co było w nas z Boga, gdzieś utonęło głęboko, — wtenczas jedna możność pozostaje, — nawet bardzo łatwa — możność uznania swojej nikczemności, bo ta żyje zawsze i wybitniejszą jest dla nas w czasach takiego omdlenia duchowego.
    „Upokorz się” i oddaj się Bogu! Bóg przyjmie dar tak lichy, jeżeli tylko będzie całkowity. Nędzę twoją obejmie Jego wspaniałość i sobą ją otoczy, bo nic tak nie przemawia do Jego wielkości, jak uniżenie nasze i oddanie się Jemu całkowite.
    Pan Bóg jest wtenczas jakby związany w swej sprawiedliwości; w cóż bowiem uderzy, gdy tylko proch widzi przed sobą; — cóż zniszczy, — chyba własność swoją.

    WESTCHNIENIE. O Maryo! oddaj nas Bogu na własność!

    PRAKTYKA. Zbadam starannie, co mnie też z rzeczy ziemskich najwięcej od Boga odrywa?


    :: godzina 15:21.08
    21/8/2007
    Pielgrzymka - Medjugorje,Włochy,Chorwacja,

    Szlakami Chrześcijańskiej Europy.

    Referat Pielgrzymek Zagranicznych Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej

    PROGRAM 13 dniowej PIELGRZYMKI DO MEDJUGORJA i WŁOCH Z NAWIEDZENIEM Grobów O.PIO i Jana Pawła II, Św. Franciszka

    Dzień l piątek -14.09.2007 -- Warszawa 7.oo => Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 .
    O 11.3o Msza święta nawiedzenie klasztoru jasnogórskiego. Przejście graniczne przejazd przez Słowację nocleg k/Bratysławy.

    Dzień 2. Msza Św. wyjazd o 5.00, wjazd na Węgry – Gyor, Balaton. Dalsza trasa przez Zagrzeb góry Chorwacji. Karlovać, wzdłuż Adriatyku: Split, Makarska dalej Hercegowina Ljubuszki, w Medjugoriu będziemy około godz. 23.oo nocleg i obiad w pensjonacie. Pokoje 2, 3, -osobowe.

    Dzień 3-6 pozostajemy w Medjugorie - w 26 roku objawień Królowej Pokoju w okr. Święta Podwyższenia Krzyża, każdego dnia pielgrzymi uczestniczą w kościele Św. Jakuba we wspólnotowym Różańcu, Mszy św., modlitwie o uzdrowienia, w święta - późnym wieczorem - Adoracja Najświętszego Sakramentu.
    Podczas pobytu w Medjugorie przewidujemy : wejście na Górę Objawień Podbrdo, Górę Krizevac, odwiedziny Wspólnoty Siostry Elwiry (narkomani), Oazy Pokoju, Wioski Dzieci Sierot Bośniackich-zostawimy dary, Szeroki Brieg (możliwość spotkania z Ojcem Jozo Zovko - pierwszym opiekunem widzących). Jeśli wystarczy nam czasu pojedziemy do Tihaliny (cudowna figura M.B., tutaj złożymy akt Duchowej Adopcji) i obejrzymy wodospad Kravica. Podejmiemy starania zorganizowania spotkania z widzącymi : Iwanem, Vicką lub innymi. W czasie pobytu w Medjugorie gospodarze pensjonatów zapewniają: na śniadanie pieczywo, herbata ew. kawa i obiad dodatkowo można otrzymać wrzątek, (dobre warunki sanitarne, noclegi blisko do kościoła i m. objawień).

    6 Dzień 19.09 - Medjugorie, śniadanie, Msza św. Obiad wyjazd przez góry Bośni malowniczymi kanionami wzdłuż rz. Neretwy zwiedzanie Mostaru, dalej nad Adriatyk, po drodze kąpiel w morzu do Dubrownika - zwiedzanie, o 21.00 zaokrętowanie na prom płynący do Włoch do portu w BARI - Nocleg na promie w salonce. Kabiny płatne dodatkowo

    7 dzień - Barii-zwiedzanie sanktuarium św. Mikołaja, Śniadanie we własnym zakresie SAN GIOVANI ROTONDO =>zwiedzanie miasteczka św. Ojca Pio Nawiedzenie relikwii, Msza Św. - MONTE SANT'ANGELO =>modlitwa w grocie św. Michała. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG.
    8 dzień - Msza św. ŚNIADANIE. Zwiedzanie i modlitwy w MONTE SANT' ANGELO, LANCIANO =>nawiedzanie sanktuarium - miejsce cudu Eucharystycznego. Sanktuarium Świętego Oblicza w Manoppello lub MONTE CASSINO =>ew.zwiedzanie klasztoru opactwa Benedyktynów. Fiuggi - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    9 Dzień - ŚNIADANIE WATYKAN, Msza Św. Nawiedzenie grobu Papieża Jana Pawła II WIELKIEGO, zwiedzanie Bazyliki Św. Piotra oraz Rzymu (opcja Muzeum Watykańskiego). –Fiuggi OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    10 Dzień ŚNIADANIE w Hotelu, przejazd do Asyżu zwiedzanie miasta św. Franciszka a następnie do LORETO => Nawiedzenie Sanktuarium św. Rodziny i Msza św. zwiedzanie miasteczka, cm. Polskich żołnierzy z II wojny światowej oraz OBIADO-KOLACJA, NOCLEG

    11 Dzień-Loreto Msza Św. w Sanktuarium, . Śniadanie, przejazd do Wenecji,rejs statkiem po lagunie, Bazylika Św.Marka ( zwiedzanie na życzenie pielgrzymów). Nocny przejazd przez włoskie Alpy do Austrii.

    12 Dzień-Austria, Słowacja krótkie zwiedzanie, przejazd w rejon Polskich Tatr przekraczamy granicę Polski. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    13 dzień 26.09 Śniadanie, u górali, Msza św. w Łagiewnikach Możliwość posiłku na postoju. Przyjazd do Warszawy ok. godz. 21.00.

    ***************************************
    KOSZT 1580 zł > Świadczenia : autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, barek, WC. noclegi w hotelach i pensjonatach – 11 noclegów w pokojach 2-3 osobowych ( jeden na promie ), wyżywienie - w pensjonacie i restauracji hotelowej: 10 śniadań i 10 obiado-kolacji, ubezpieczenie - osób od NW i leczenia za granicą KL; obsługa - pilota na całej trasie, opieka duszpasterska, Noclegi w kabinach na promie z dopłatą

    * MODLITWA. Czas modlitwy codziennej oraz innych praktyk duchowych nie został ujęty w programie, ponieważ jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.
    *BILETY WSTĘPU. W koszt uczestnictwa nie są wliczone bilety wstępu do zwiedzanych obiektów, przewodnicy, tłumaczenia opłaty wjazdowe do miast i komunikacji miejskiej w Rzymie,statek w Wenecji /ok. 50 Euro/
    Kwota przydatna kieszonkowego ok. 30 Euro - nieobowiązkowa.

    ZAPISY: pod tel. 812 21 75 i / 76 / do 15.oo oraz 671-76-34 po 18,00 ## kom. 0507 183 347 batkoster@gmail.com
    Spotkania organizacyjne: 1.Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 Ostatnie 31 VII , 21.VIII, 4.IX br. wtorek 16-18.oo w salce przy kancelarii
    Dojazd autobusami: 141;158;182;515;520;525



    :: godzina 14:24.27
    20/8/2007
    POSTY I OFIARY

    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    Ciąg dalszy - fragment

    ***************************

    TRZECIA KOLUMNA: POSTY I OFIARY

    Maryja, ukazując się od 15 lat w Medziugorju przywiązuje w Swych orędziach wielką wagę do postu. Mówiła o tym od pierwszych spotkań z dziećmi. Od 27 czerwca 1981 poruszyła ten temat ponad 30 razy.
    1. Wszyscy wezwani są do postu
    Do podjęcia postu wezwani są wszyscy, z wyjątkiem chorych. Chorzy mogą zastąpić post o chlebie i wodzie przez modlitwę, czyny pokutne i ofiary. Oto kilka orędzi Maryi na temat postu.
    Przede wszystkim, Królowa Pokoju zwróciła uwagę, że jedną z dróg zachowania lub odzyskania pokoju jest właśnie post: "Pokój, pokój... nic innego niż pokój! Trzeba, by ludzie się pojednali z Bogiem i między sobą. W tym celu trzeba: wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się" (27.6.81).
    Przewidując ogromne zagrożenie dla narodów Jugosławii, Maryja pouczała 2 lipca 1982 r. nieświadomych mającej się rozpętać wojny: "Zacznijcie od postu o chlebie i wodzie w każdy piątek. Zapomnieliście, że dzięki postowi i modlitwie możecie oddalić nawet wojnę i zawiesić prawa naturalne."
    "Najlepszy jest post o chlebie i wodzie. Czyny miłości nie mogą zastąpić postu. Ci jednak, którzy nie mogą pościć, mogą go zastąpić przez modlitwę, czyny miłości i spowiedź. Ale wszyscy, za wyjątkiem osób chorych, są wezwani do postu." (21.7.82)
    Maryja poucza nas więc w Medziugorju, byśmy starali się poświęcać środy i piątki na post o chlebie i wodzie, a czwartki – jak zobaczymy to później – na adorację Najświętszego Sakramentu. Nie wszyscy jednak potrafią od razu pościć o chlebie i wodzie. Niektórzy chorzy także chcieliby podjąć jakiś rodzaj wyrzeczenia, w odpowiedzi na wezwanie Maryi. Tym wszystkim osobom Maryja dała skuteczną radę 8 grudnia 1981 r.: "Jeśli nie macie siły pościć o chlebie i wodzie, możecie wyrzec się różnych rzeczy. Dobrze byłoby wyrzec się telewizji, bo po obejrzeniu programów jesteście roztargnieni i niezdolni do modlitwy. Możecie też wyrzec się alkoholu, papierosów i innych przyjemności."
    1 marca 1984 r. powiedziała jeszcze: "Niech każdy znajdzie swój sposób poszczenia: kto pali, niech nie pali; kto pije alkohol, niech go nie pije; niech każdy wyrzeknie się czegoś, co jest mu drogie".
    Post jako wyrzeczenie się w sposób wolny pokarmu, to dawna praktyka znana z Biblii i stosowana w całej historii chrześcijaństwa. Słowa Maryi, które skierowała w Medziugorju do całej ludzkości, uświadamiają nam, że post towarzyszył całej historii Izraela i w Kościele wcale nie został zaniechany.
    W Piśmie Świętym czytamy o tym, jak przed rozpoczęciem wyznaczonego mu przez Boga zadania pościł prorok Eliasz (por. 1 Krl 17,3nn), jak przez 40 lat żył w wyrzeczeniu Mojżesz wraz z całym ludem izraelskim (por. Księga Wyjścia i Powtórzonego Prawa). Pościł też Jezus przez 40 dni przed rozpoczęciem Swej zbawczej misji (por. Mt 4,2).

    2. Pościć sercem
    Wyrzeczenie się pokarmów to nie wszystko. Ważna jest cała postawa człowieka poszczącego. Maryja tak to określa: "Pośćcie sercem. Wielu pości, bo wszyscy tak czynią. Pośćcie i módlcie się sercem" (20.09.84). Już w grudniu 1983 r. tłumaczyła dzieciom: "Prawdziwy post polega na wyrzeczeniu się wszystkich grzechów. Trzeba się ich wyrzec, włączając w to również ciało."
    Post taki, jakiego wymaga w Swoich orędziach Maryja, nie jest więc jedynie wyczynem fizycznym lub ascetycznym. Poza tym zezwala się w nim na przyjmowanie prostego pokarmu: wody i chleba. Post ma być, według Maryi raczej znakiem skruchy i pokornym błaganiem wzniesionym do Boga. Matka Boża łączy go z wymogiem wiary, miłości, nawrócenia, pokuty. Wymaga on więc tego podstawowego postu, jakim jest odrzucenie grzechu i towarzyszy temu, co Matka Boża nazywa „ofiarami", czyli wyrzeczeniem się rzeczy niekoniecznych w naszym życiu, np. telewizji, tytoniu, alkoholu i innych "przyjemności".
    25 lutego 1990 Matka Boża wezwała: „W tym czasie pragnę szczególnie, żebyście wyrzekli się rzeczy, do których jesteście przywiązani, a które szkodzą waszemu życiu duchowemu. Dlatego, Moje dzieci, zdecydujcie się w pełni na Boga i nie pozwólcie szatanowi wejść w wasze życie przez te rzeczy, które wam szkodzą, a także waszemu życiu duchowemu".
    25 lipca 1993 radzi: „Odprawcie nowennę, składając w ofierze to, do czego jesteście najbardziej przywiązani."
    Tak więc post, aby był miły Bogu:
    - nie może być ani rutyną, ani wyczynem, lecz aktem wiary i miłości (trzeba pościć „sercem");
    - musi być źródłem radości, towarzyszyć mu ma bowiem bardziej intensywna modlitwa;
    - musi być prawdziwy, a więc stanowić ma owoc nawrócenia, skruchy, miłości.

    3. Nadzwyczajna moc postu w walce ze złem
    Post został określony przez Maryję w Medziugorju jako jeden z najskuteczniejszych sposobów walki z szatanem i wszelkim złem:
    „Złóżcie wasze ofiary Jezusowi, aby zrealizowało się wszystko, co On zaplanował i aby szatan nic nie mógł przeprowadzić." (9.01.86)
    „Dziękuję wam za wasze ofiary. Praktykujcie przede wszystkim post, doprowadzicie przezeń do tego, że Boży Plan zrealizuje się w Medziugorju." (26.09.85)
    "Zapraszam was do modlitwy i do postu: z waszą pomocą mogę wszystko zrobić i przeszkodzić szatanowi wprowadzić was w błąd i zmusić go do oddalenia się od tego miejsca" (4.9.86)
    Matka Boża powiedziała 2.07.82, że dzięki postowi można "oddalić nawet wojnę i zawiesić prawa naturalne", a 25.10.90: „Dziś wzywam was do szczególnej modlitwy oraz do składania ofiar i dobrych uczynków dla pokoju w świecie. Szatan jest mocny i ze wszystkich sił chce zniszczyć pokój pochodzący od Boga." (25.10.90)
    Post może stanowić skuteczną pomoc w nawróceniu grzeszników: "Chciałabym grzeszników nawrócić, ale oni się nie nawracają. Módlcie się, módlcie się za nich. Potrzebują waszej modlitwy i pokuty" (20.04.83)
    Na zbrojenia, próby dialogu pomiędzy walczącymi i interwencje z zewnątrz, mające zakończyć wojnę w Jugosławii, Maryja odpowiada: „Tylko modlitwą i postem można powstrzymać wojnę" (25.04.92)
    Post jest potężną bronią dla realizacji Planu Boga, dla nawrócenia ludzi, pokonania szatana, oddalenia wojen, zawieszenia praw natury. Odnajdujemy w tych słowach echo entuzjastycznych pochwał, jakie św. Atanazy kierował pod adresem postu, a które cytuje w książkach o Medziugorju ks. prof. R. Laurentin: „Post uzdrawia chorych, wyrzuca demony, przegania złe myśli, rozjaśnia ducha, oczyszcza serce, uświęca ciało i przenosi człowieka do stóp Bożego tronu. Post stanowi wielką siłę. Dzięki niemu odnosi się wielkie zwycięstwa."
    Także Chrystus dał nam w Ewangelii ważne pouczenia dotyczące postu. Po pierwsze, stwierdził, iż post nie może być czynnością jedynie zewnętrzną, nic już nie wyrażającą (por. Mt 6,16-18; 9,14; 12,4-7). Post nie ma budzić pychy w poszczącym ani podziwu w otoczeniu, lecz pokorę i miłość Boga. Takie jest działanie postu podjętego ze zdrową intencją.
    Maryja zachęca nas w Medziugorju: "Módlcie się i pośćcie. Pragnę od was pokory. Możecie się stać pokornymi tylko przez modlitwę i post" (10.2.84).
    W Ewangelii Chrystus podkreślił ponadto wagę, jaką post odgrywa w połączeniu z modlitwą, jako ostateczny środek wypędzający złe duchy: „Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem" (Mt 17,21). Potwierdziła to Matka Boża ukazując się dzieciom w Medziugorju w dniu 15 sierpnia 1983: "Szatan jest wściekły na tych, którzy poszczą i nawracają się".
    Maryja ukazując się w Medziugorju wiele razy podkreślała związek pomiędzy podejmowanymi ofiarami a pokojem, jakiego Bóg udziela. Czy zresztą obserwacja oszczędzonej w cudowny sposób pomimo trwającej wojny medziugorskiej wioski nie jest dowodem na spełnianie się Bożych obietnic danych za pośrednictwem Maryi?
    25 lipca 1991 powiedziała: „Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was, abyście modlili się o pokój. W tym czasie pokój jest w szczególny sposób zagrożony i dlatego proszę was o odnowienie postu i modlitwy w waszych rodzinach. Pragnę, żebyście zrozumieli powagę sytuacji... wzywam was, byście zaczęli się modlić i pościć, tak jak w pierwszych dniach mojego przyjścia."

    4. Post jako przygotowanie do ważnych wydarzeń i decyzji
    Dzieje Apostolskie wskazują, iż Apostołowie przed ważnymi decyzjami modlili się i pościli, pragnąc otworzyć się na działanie Ducha Świętego (por. Dz 13,2nn). Także o tej intencji postu wspomina Maryja, mówiąc: "Pośćcie raz w tygodniu, poza piątkiem, o chlebie i wodzie na cześć Ducha Świętego. Niech jak największa liczba osób modli się i pości w czasie nowenny do Ducha Świętego, aby On się wylał na Kościół" (kwiecień 83)
    25 maja 1990 Maryja znowu wezwała za pośrednictwem dzieci z Medziugorja do podjęcia ofiar w czasie nowenny przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego, mówiąc: „Wzywam was, abyście z powagą zdecydowali się przeżyć tę nowennę. Poświęćcie czas na modlitwę i ofiary. Jestem z wami i pragnę wam pomóc wzrastać w wyrzeczeniach i umartwieniach, abyście mogli pojąć piękno życia ludzi, którzy mi się oddali w szczególny sposób."

    5. Składanie ofiar w intencjach Maryi
    Maryja wie najlepiej, gdzie istnieją największe zagrożenia, kogo trzeba w pierwszej kolejności ratować, nie zapomina jednak przy tym z pewnością o żadnej z drogich naszemu sercu intencji. Dlatego z ufnością i wewnętrznym pokojem możemy powierzyć Jej nasze posty, modlitwy, wyrzeczenia, ofiary, aby je zgodnie ze Swoimi planami i drogą Jej wolą Bożą wykorzystała. Ona wie lepiej o zagrożeniach niż my. Czy Jej przyjście do Medziugorja i błaganie o nawrócenie i pokój ludzi, którzy nie zdawali sobie sprawy, jak bardzo zagrożeni są wojną, nie jest tego dowodem? Dlatego Matka Boża zachęca: „Wzywam wszystkich do modlitwy i wyrzeczeń, gdyż szatana teraz jak nigdy dotąd chce pokazać światu swoje ohydne oblicze i zwieść jak najwięcej ludzi, prowadząc ich na drogę śmierci i grzechu. Dlatego, drogie dzieci, pomóżcie, by Moje Niepokalane Serce zapanowało w świecie grzechu. Proszę was wszystkich, byście modlitwy i ofiary składali w moich intencjach, bym mogła je przekazać Bogu w najpotrzebniejszych sprawach. (25.9.91)


    :: godzina 15:30.34
    20/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Wielu chrześcijan nie modli się prawdziwie. Rozpoczynają i na tym poprzestają.
    Gdybyż wierzyli i modlili się! Nie mogę pomóc takim, którzy nie modlą się, ani nie podejmują żadnych wyrzeczeń. Tak chorzy, jak i cieszący się zdrowiem powinni modlić się i pościć za chorych. Im mocniejsza jest wasza wiara, im więcej modlicie się i pościcie w tej samej intencji, tym większa jest łaska i miłosierdzie Boże.

    Moje dzieci, daję wam siłę. Zawsze będę wam ją dawać.

    Pośćcie o chlebie i wodzie przed każdym świętem i przygotowujcie się poprzez modlitwę.
    Pośćcie o chlebie i wodzie raz na tydzień dla uczczenia Ducha Świętego, poza piątkiem.
    Jeżeli będziecie się modlić i pościć, otrzymacie wszystko, o co prosicie.



    :: godzina 14:59.37
    20/8/2007
    Mądrość prowadząca do miłości


    I. Zrozumieć i ukochać, to podobno cała zagadka życia — i całe zadanie wieczności, i to jest ta mądrość, o której mówi Mędrzec Pański: „Mądrość zbudowała sobie przybytek”. Szczęśliwy ten, komu życia wystarczy na budowę tego przybytku, kto nie zmarnował czasu bez pracy nad tą budową. Mądry miłujący, to z pewnością najpiękniejszy widok na ziemi, najszczęśliwsze spotkanie, najszanowniejszy towarzysz; bo kto go raz spotka, nie odejdzie go więcej, — a jeżeli odejść musi, nie zapomni go, — i pamięcią będzie się doń często zwracał, szukając w tem pokrzepienia i znajdując je zawsze.
    Naczyniem pełnem takiej mądrości miłującej, była Najświętsza Panna. Oddana całkowicie Synowi swemu Boskiemu, objęła sercem sprawę, dla której on zstąpił na ziemię i w tem oddaniu, w tem odstąpieniu siebie, znalazła spokój życia, prowadzący do widzenia prawdy; osiągnęła ten punkt szczęśliwy, gdzie się kończą małe troski i wielkie z nich powstające szamotania, — gdzie się osiąga usposobienie gotowe na przyjęcie wszelkiej łaski i pomocy Bożej w działaniu.
    Dla tego widzimy w Maryi trafność cudowną w każdej kolei życia, w każdem z bliźnim zetknięciu; mądrość dojrzałą, przebijającą się w każdym Jej czynie, w każdem Jej słowie, spokój i równowagę w działaniu. Jeżeli czyniła co skwapliwie, to i w tej skwapliwości była rozwaga; poszła skwapliwie do Elżbiety, bo obliczyła sercem, że ztąd będzie pożytek dla krewnej, potrzebującej opieki; że będzie chwała Boża z wielkiego szczęścia, jakie Ją samą spotkało. Chciała, aby z Nią razem dziękował ktoś rozumiejący jak Ona, nadzieję zbawienia, — a wkoło siebie nie miała mądrych i życzliwych, więc poszła z Józefem przez góry Judei, aby się darem wielkim podzielić z wybranymi, co także w cichości z Bogiem przestawali.
    Opowiadają Pisarze święci, że cały czas pobytu swego u Elżbiety, Najświętsza Panna była na posługach w Jej domu. Przedstawmy sobie, czem dla tego domu był pobyt Maryi ; jak się tam wszystko do ładu ułożyło, jak się ułatwiło życie, jak się na wszystkiem odbiło piętno mądrej dobroci i dobrej świętej mądrości.
    O szczęśliwa Elżbieto! gdybyśmy jak Ty, mieli Maryą, zarządzającą chudobą naszą, — domem naszym, duszą naszą; — gdybyśmy zechcieli od Niej uczyć się, jak dalej żyć mamy:

    II. Mądrość Boska, owoc bojaźni, pobożności, mocy umiejętności, rady i rozumu, wynika z tych korzeni, jak kwiat woniejący, miły Bogu i ludziom. Kupią się koło niej ludzie, bo każdemu przyda się coś; czerpią z niej wszyscy, bo się do każdego nachyla. Mądrość kochająca! Już w tem słowie jest balsam.
    Mądrość taka czuje się obowiązaną do dobrego, — i w tem leży wielka jej wartość. Podczas gdy ogół ludzi szuka, jakby się z wszystkiego co ciężkie wyzwolił, mądry po Bożemu szuka, coby mógł zrobić; — staje się to jego potrzebą, jego żywiołem, warunkiem jego bytu. Nigdy prawie niezrozumiany, często wyzyskany i porzucony, nie czuje on swej krzywdy, bo mu nie idzie o siebie. Przechodzi, dobrze czyniąc, jak Chrystus Pan i jak On, nie mając; często, gdzieby głowę oparł; — spokojny, swobodny, ze wszystkiego zadowolony. Dobro drugich to jego zysk, dobroć drugich, to jego cel. Ale i na ten zysk i na ten cel się nie ogląda, powodzenie go nie zatrzymuje, zawód go nie dziwi; — dojrzał już tyle, że używać nie potrzebuje, że się oswoił z nędzą natury ludzkiej.
    Kiedyż dojdziemy do takiej mądrości, że nam się wszystko dobre cobyśmy uczynić mogli, stanie obowiązkiem? Kiedyż bliźni stanie się dla nas przedmiotem troskliwości, a dusza jego nieskończenie droga Panu Jezusowi i nam przedstawi się w swojej prawdziwej wartości? Spojrzyjmy, ile roboty przed nami, — jaki olbrzymi materyał leży odłogiem? Pola dojrzałe do żniwa, bo złe dojrzało w świecie w ogromnej liczbie i sile, — a niema, ktoby mądrze gospodarzył, bo zbyt mało mądrych miłujących.
    O prośmy Boga o nich. Prośmy i dla siebie o światło tej mądrości, o ciepło tej miłości; prośmy przez Maryą, która była ubogacona temi dary i Matką naszą być nie przestała i nigdy nie przestanie.

    WESTCHNIENIE. Stolico mądrości, przyczyno naszej radości, — Maryo najukochańsza Matko nasza, zapraw nas do dobrego, któreś umiała pełnić tak mądrze, — oświeć nas mądrością, która Cię taką dobrą czyniła.

    PRAKTYKA. Zacznę się przygotowywać do postanowienia, które uczynię ostatniego dnia miesiąca Maryi — i poszukam sumiennie, co ma być tego postanowienia przedmiotem.


    :: godzina 14:57.57
    17/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Otrzymacie tyle łask, ile zechcecie. To od was zależy. Otrzymacie miłość, kiedy zechcecie i tyle, ile jej zapragniecie. To od was zależy.

    Modlitwa ma być: radowaniem się Bogiem, rozwijaniem się w Bogu, napełnieniem się pokojem i radością.

    Wielu chrześcijan nie modli się prawdziwie. Rozpoczynają i na tym poprzestają.
    Gdybyż wierzyli i modlili się! Nie mogę pomóc takim, którzy nie modlą się, ani nie podejmują żadnych wyrzeczeń. Tak chorzy, jak i cieszący się zdrowiem powinni modlić się i pościć za chorych. Im mocniejsza jest wasza wiara, im więcej modlicie się i pościcie w tej samej intencji, tym większa jest łaska i miłosierdzie Boże.


    :: godzina 13:36.55
    16/8/2007
    Rozważanie o Bogu Ojcu?

    Ten etap naszego pielgrzymowania poświęcony jest Ojcu.
    Zawsze lub bardzo często mówi się o Jezusie Chrystusie, a od pewnego czasu również o Duchu Świętym. Ale o Ojcu? Kto w ogóle mówi o Ojcu?
    Jakże prawdziwe także obecnie są słowa Chrystusa: „Ojca nikt nie zna..." (Mt 11,27).
    Poczułem więc, iż nadeszła chwila, żeby mówić o Ojcu. Jest to przedsięwzięcie tak wielkie, że już teraz zasmuca mnie myśl, iż zmarnuję tę okazję, starając się bowiem powiedzieć jak najwięcej o Ojcu, prawie na pewno zatraci się moc tego imienia, ja zaś odłączę się od żywej, jakże prostej i nie dającej się oddać słowami rzeczywistości Ojca.
    Dlatego chciałem od razu wypowiedzieć Jego imię, umieścić je, jeśli można tak powiedzieć, w bezpiecznym schronieniu waszego serca, wręczyć je wam w całości zanim zostanie rozproszone w wielości słów.
    Jest to imię, „od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi" i przed którym święty Paweł zachęca wszystkich, by wraz z nim zginali kolana(por. Ef 3,14-15).

    R. Cantalamessa


    :: godzina 14:46.45
    16/8/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    Ciąg dalszy - fragment

    ***************************
    DRUGA KOLUMNA: CZYTAĆ BIBLIĘ I MODLIĆ SIĘ JEJ SŁOWAMI

    W orędziu z 19 kwietnia 1984 r. Najświętsza Panna w Medziugorju ujawniła przed widzącymi duchową tajemnicę, stanowiącą "potężny środek zwalczania zła": modlitwa Słowem Bożym.
    "Objawię wam sekret duchowy: jeśli chcecie być mocniejsi niż zło, zróbcie sobie plan modlitwy osobistej. Wykorzystajcie pewien czas rano, czytajcie jakiś tekst z Pisma Świętego, zakotwiczcie Słowo Boże w waszych sercach i starajcie się nim żyć w ciągu dnia, szczególnie w chwili prób. Dzięki temu będziecie mocniejsi niż zło" (19.4.84).
    "Niech czytają Biblię i rozważają ją" (28.2.84).
    "Jeśli chcecie być mocniejsi przeciwko złu, uczyńcie wasze sumienie bardziej aktywne. W tym celu módlcie się dużo rano i czytajcie fragment z Ewangelii. Zasadźcie Słowo Boże w waszym sercu i żyjcie nim w ciągu dnia, w szczególny sposób w doświadczeniach, a wieczorem będziecie mocniejsi". (3.8.84)
    "Czytajcie Świętą Biblię każdego dnia w waszych domach. Umieśćcie ją w widocznym miejscu, aby was zawsze pobudzała do czytania i do modlitwy" (18.10.84)
    "Trzeba każdego dnia czytać mały fragment Biblii, dwa lub trzy wersety i wprowadzać je w czyn" (słowa Vicki skierowane do grupy pielgrzymów 19.9.90)
    "Jeśli będziecie się modlić, Bóg wam pomoże odkryć prawdziwy powód mojego przyjścia. Dlatego, dzieci, módlcie się, czytajcie Pismo Święte, abyście w nim odkryli orędzie dla was – poprzez moje przyjście" (25.06.91)
    «Czytajcie Pismo Święte, żyjcie nim i módlcie się, byście mogli zrozumieć znaki tego czasu...» (25.8.93)

    1. Potężne słowo
    Przez swoje orędzia Maryja przypomina nam prawdę, pojawiająca się i oświecającą całą Biblię: Słowo Boże jest potężne, wypełnia to, co oznacza. Dla Boga mówić i czynić to jedno i to samo. To swoim Słowem Bóg stworzył świat (Rdz 1). Jednym z podstawowych tematów w Księdze Powtórzonego Prawa jest następujące pouczenie: posłuszeństwo przykazaniom, Słowu Pana jest źródłem życia i szczęścia (8,1n; 28,1n; 30,15-20; 32,2n itd.) Jeśli lud Izraela pragnie żyć pełnią życia i zaznać szczęścia musi przyjąć Prawo Pana, napełnić nim serce i stosować w życiu. Słowa i przykazania Pańskie spływają «jak deszcz dobroczynny na trawę» (Pwt 32,2).
    W Jezusie to Wszechmocne Słowo stało się człowiekiem. Słowo Boga stało się słowami i czynami Jezusa-człowieka. Każde z jego słów i każdy z jego czynów stały się Wszechmocnym Słowem i czynem samego Boga. Jeśli pozwolimy, by nas przeniknęły, wtedy zostaniemy ogarnięci Bogiem. To dlatego Jezus mógł porównać swe Słowo do ziarna życia, do samej mocy.
    Jednak Jezus nie działa nigdy sam: czy to dla stworzenia, czy dla zbawienia ludzi, Syn i Duch są jak dwa palce jednej ręki, poprzez które działa Ojciec. Syn stał się człowiekiem przez tchnienie Ducha. Jezus głosił Słowo i uzdrawiał chorych mocą tego samego Ducha, to Duch wskrzesił Jezusa z martwych i nadal kontynuuje swe dzieło pomiędzy ludźmi. To ten sam Duch doprowadził świętych autorów do napisania ksiąg Biblii. To On mieszka w naszych sercach i przypomina nam słowo w odpowiednim momencie, sprawia że je kosztujemy i rozumiemy, pomaga nam stosować je w życiu i wytrwać przy Bogu.
    Potęga słów Biblii stała się bronią Jezusa w pokusach, jakich doświadczył. Św. Mateusz tak to relacjonuje:
    «A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem. Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
    Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.
    Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon.
    Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu» (Mt 4,2-11). Jezus odparł pokusy szatana posługując się słowami Biblii.

    2. Modlić się słowami Biblii.
    Aby w pełni przyjąć to Słowo Boga, nie wystarczy czytać go i rozmyślać nad nim. Trzeba modlić się słowami Biblii. Modlitwę biblijną Maryja nazywa «duchowym sekretem». Radzi nam Ona zarezerwować na tę modlitwę pewien czas każdego ranka, czytać kilka wersetów, pozwolić im wejść do naszego serca, rozważać je, jak zalecali dawni mistrzowie życia duchowego i usilnie wprowadzać je w życie w ciągu dnia. Rozważać, to znaczy powracać do tych słów, jakie Duch Święty dał nam na dany dzień, w naszym umyśle i w naszym sercu, aby nimi stopniowo ogrzewać i odnawiać naszą wolę kochania Boga i służenia Mu z całego naszego serca i z wszystkich naszych sił. Jest to w szczególny sposób dialog, o jakim była mowa w rozdziale 4 (VD nr 8/96). Rozważała Słowo Boga także Maryja w swoim życiu. Ewangelia ukazuje nam Ją właśnie jako Dziewicę rozmyślającą nad Słowem Boga w chwili Zwiastowania (por. Łk 1,29). Następnie w chwili odnalezienia Jezusa w świątyni (por. Łk 2,51).

    3. Czcić Krzyż Chrystusa.
    W Nowym Testamencie szczególne miejsce zajmuje opis Męki Pańskiej: najważniejszy akt w historii Zbawienia ludzkości. Liczni chrześcijanie, święci, mistycy doświadczyli obfitych owoców, jakie wynikają z kontemplacji męki i Krzyża Jezusa oraz jednoczenia się z Męką naszego Pana. Dzięki niej uwalniamy się z naszych grzechów i zniewoleń, leczymy wewnętrzne rany i odnawiamy żarliwość i miłość, znajdujemy moc w spotykających nas przeciwnościach. Maryja przypomina nam w Medziugorju:
    "Uwielbiajcie Serce mego Syna Jezusa. Składajcie mu zadośćuczynienie za rany zadane Jego Sercu przez wszystkie rodzaje grzechów." (5.4.84)
    "Uwielbiajcie rany, które mój Syn otrzymał z powodu grzechów tej parafii." (22.3.84)
    "Niech Krzyż będzie w centrum waszego życia. Módlcie się szczególnie przed Krzyżem, z którego spływają wielkie łaski. Poświęcajcie się szczególnie Krzyżowi w waszych domach." (12.9.85)
    "Odnówcie waszą modlitwę przed Krzyżem. Drogie dzieci, Ja ofiaruję wam szczególne łaski, a Jezus – nadzwyczajne zasługi Krzyża. Przyjmijcie je i żyjcie nimi. Rozważajcie Mękę Jezusa. Zjednoczcie wasze życie z Jezusem." (20.02.86)
    To w męce Chrystusa znajduje się źródło naszej mocy. Św. Paweł napisał (1 Kor 1,18): «Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.»


    :: godzina 13:09.32
    16/8/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z 2 sierpnia 2007r.

    Orędzie przekazane Mirjanie.

    „Drogie dzieci. dziś patrzę w wasze serca i patrząc na nie, moje serce ściska się z bólu. Moje dzieci proszę was o bezwarunkową i czystą miłość do Boga. Będziecie na odpowiedniej drodze, gdy ciałem będziecie na ziemi ale duszą ciągle przy Bogu. Poprzez taką bezwarunkowa i czystą miłość zobaczycie mojego Syna w każdym człowieku. Odczujecie zjednoczenie z Bogiem. Ja jako Matka będę szczęśliwa, ponieważ będę miała wasze serca święte i zjednoczone. Drogie dzieci, będę mieć wasze zbawienie. Dziękuję wam”.

    Mirjana powiedziała również: „Na początku objawienia Matka Boża pokazała mi to, co nas czeka, jeżeli w naszych sercach nie będzie świętości i zjednoczenia braterskiego z Chrystusem. Nie było to nic a nic ładnego. Nalegała abyśmy modlili się za naszych pasterzy, ponieważ bez nich nie ma jedności”.


    :: godzina 9:36.05
    3/8/2007
    ŁASKA

    Kogo raziłaś światłem — zstępująca
    w zbroi jak władca — jutrznia wśród nawałnic
    łoskot twych skrzydeł zażegł im języki
    jak słońce dnia siódmego nawiedzałaś domy
    kiedy płynęłaś z tła rozkwitłym serafinem
    ku pieśni przebóstwionej w Służebnicę dziejów
    dotąd wieczór jak lilia wydzwania godzinę
    kto by mógł przysiąc? może ci z Emaus
    przez burzę kiedy wieziesz nas bezpiecznym promem
    Łowczyni przyczajona na ścieżkach z Damaszku
    jej nieomylna sieć — drapieżny niewód
    i z klęczek wstąje Paweł obudzony w Szawle
    kto spotkał Cię wśród dnia niech złoży nam przysięgę
    szli pełni jej — brzemienni objawieniem
    hufiec wiar i koronne pokolenia świadków
    która z ich dłoni — zdrój —
    naprzeciw surmom gniewu
    kogo tknęło twe skrzydło — ten przysięgnie
    Ciebie milcząc błagamy nasz czas ze mgły — dzień bez blasku
    ślepną w nas stare feski — dogorywąją ikony
    jak chochoły stoimy o nieczułych ustach
    dziedzictwo po Tomaszu — palce nasze zgasły
    skazańcy tylko wierzą — kocie kroki katów
    gdy zewsząd nadciągają — jeszcze na szafocie
    wymawiamy twe imię — glorio kwiatu
    twe imię jest miłosne — my na głębokościach
    szukamy twoich znaków - jak je rozpoznamy?
    sztolnie gdzieśmy czerpali zasypane piaskiem
    otwórz okno nad nami nad przepaścią
    nim młyński kamień czasu obróci nas w popiół
    Nieobecna — wysłuchąj! noc jest matką blasku

    Mikołaj Bieszczadowski


    :: godzina 14:56.53
    3/8/2007
    Medjugorje-Chorwacja-Włochy.

    Szlakami Chrześcijańskiej Europy.

    Referat Pielgrzymek Zagranicznych Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej

    PROGRAM 13 dniowej PIELGRZYMKI DO MEDJUGORJA i WŁOCH Z NAWIEDZENIEM Grobów O.PIO i Jana Pawła II, Św. Franciszka

    Dzień l piątek -14.09.2007 -- Warszawa 7.oo => Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 .
    O 11.3o Msza święta nawiedzenie klasztoru jasnogórskiego. Przejście graniczne przejazd przez Słowację nocleg k/Bratysławy.

    Dzień 2. Msza Św. wyjazd o 5.00, wjazd na Węgry – Gyor, Balaton. Dalsza trasa przez Zagrzeb góry Chorwacji. Karlovać, wzdłuż Adriatyku: Split, Makarska dalej Hercegowina Ljubuszki, w Medjugoriu będziemy około godz. 23.oo nocleg i obiad w pensjonacie. Pokoje 2, 3, -osobowe.

    Dzień 3-6 pozostajemy w Medjugorie - w 26 roku objawień Królowej Pokoju w okr. Święta Podwyższenia Krzyża, każdego dnia pielgrzymi uczestniczą w kościele Św. Jakuba we wspólnotowym Różańcu, Mszy św., modlitwie o uzdrowienia, w święta - późnym wieczorem - Adoracja Najświętszego Sakramentu.
    Podczas pobytu w Medjugorie przewidujemy : wejście na Górę Objawień Podbrdo, Górę Krizevac, odwiedziny Wspólnoty Siostry Elwiry (narkomani), Oazy Pokoju, Wioski Dzieci Sierot Bośniackich-zostawimy dary, Szeroki Brieg (możliwość spotkania z Ojcem Jozo Zovko - pierwszym opiekunem widzących). Jeśli wystarczy nam czasu pojedziemy do Tihaliny (cudowna figura M.B., tutaj złożymy akt Duchowej Adopcji) i obejrzymy wodospad Kravica. Podejmiemy starania zorganizowania spotkania z widzącymi : Iwanem, Vicką lub innymi. W czasie pobytu w Medjugorie gospodarze pensjonatów zapewniają: na śniadanie pieczywo, herbata ew. kawa i obiad dodatkowo można otrzymać wrzątek, (dobre warunki sanitarne, noclegi blisko do kościoła i m. objawień).

    6 Dzień 19.09 - Medjugorie, śniadanie, Msza św. Obiad wyjazd przez góry Bośni malowniczymi kanionami wzdłuż rz. Neretwy zwiedzanie Mostaru, dalej nad Adriatyk, po drodze kąpiel w morzu do Dubrownika - zwiedzanie, o 21.00 zaokrętowanie na prom płynący do Włoch do portu w BARI - Nocleg na promie w salonce. Kabiny płatne dodatkowo

    7 dzień - Barii-zwiedzanie sanktuarium św. Mikołaja, Śniadanie we własnym zakresie SAN GIOVANI ROTONDO =>zwiedzanie miasteczka św. Ojca Pio Nawiedzenie relikwii, Msza Św. - MONTE SANT'ANGELO =>modlitwa w grocie św. Michała. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG.
    8 dzień - Msza św. ŚNIADANIE. Zwiedzanie i modlitwy w MONTE SANT' ANGELO, LANCIANO =>nawiedzanie sanktuarium - miejsce cudu Eucharystycznego. Sanktuarium Świętego Oblicza w Manoppello lub MONTE CASSINO =>ew.zwiedzanie klasztoru opactwa Benedyktynów. Fiuggi - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    9 Dzień - ŚNIADANIE WATYKAN, Msza Św. Nawiedzenie grobu Papieża Jana Pawła II WIELKIEGO, zwiedzanie Bazyliki Św. Piotra oraz Rzymu (opcja Muzeum Watykańskiego). –Fiuggi OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    10 Dzień ŚNIADANIE w Hotelu, przejazd do Asyżu zwiedzanie miasta św. Franciszka a następnie do LORETO => Nawiedzenie Sanktuarium św. Rodziny i Msza św. zwiedzanie miasteczka, cm. Polskich żołnierzy z II wojny światowej oraz OBIADO-KOLACJA, NOCLEG

    11 Dzień-Loreto Msza Św. w Sanktuarium, . Śniadanie, przejazd do Wenecji,rejs statkiem po lagunie, Bazylika Św.Marka ( zwiedzanie na życzenie pielgrzymów). Nocny przejazd przez włoskie Alpy do Austrii.

    12 Dzień-Austria, Słowacja krótkie zwiedzanie, przejazd w rejon Polskich Tatr przekraczamy granicę Polski. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    13 dzień 26.09 Śniadanie, u górali, Msza św. w Łagiewnikach Możliwość posiłku na postoju. Przyjazd do Warszawy ok. godz. 21.00.

    ***************************************
    KOSZT 1680 zł > Świadczenia : autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, barek, WC. noclegi w hotelach i pensjonatach – 11 noclegów w pokojach 2-3 osobowych ( jeden na promie ), wyżywienie - w pensjonacie i restauracji hotelowej: 10 śniadań i 10 obiado-kolacji, ubezpieczenie - osób od NW i leczenia za granicą KL; obsługa - pilota na całej trasie, opieka duszpasterska, Noclegi w kabinach na promie z dopłatą

    * MODLITWA. Czas modlitwy codziennej oraz innych praktyk duchowych nie został ujęty w programie, ponieważ jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.
    *BILETY WSTĘPU. W koszt uczestnictwa nie są wliczone bilety wstępu do zwiedzanych obiektów, przewodnicy, tłumaczenia opłaty wjazdowe do miast i komunikacji miejskiej w Rzymie,statek w Wenecji /ok. 50 Euro/
    Kwota przydatna kieszonkowego ok. 30 Euro - nieobowiązkowa.

    ZAPISY: pod tel. 812 21 75 i / 76 / do 15.oo oraz 671-76-34 po 18,00 ## kom. 0507 183 347 batkoster@gmail.com
    Spotkania organizacyjne: 1.Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 Ostatnie 31 VII , 21.VIII, 4.IX br. wtorek 16-18.oo w salce przy kancelarii
    Dojazd autobusami: 141;158;182;515;520;525


    :: godzina 14:48.57
    3/8/2007
    CZYTAĆ BIBLIĘ I MODLIĆ SIĘ JEJ SŁOWAMI

    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    Ciąg dalszy - fragment

    W orędziu z 19 kwietnia 1984 r. Najświętsza Panna w Medziugorju ujawniła przed widzącymi duchową tajemnicę, stanowiącą "potężny środek zwalczania zła": modlitwa Słowem Bożym.
    "Objawię wam sekret duchowy: jeśli chcecie być mocniejsi niż zło, zróbcie sobie plan modlitwy osobistej. Wykorzystajcie pewien czas rano, czytajcie jakiś tekst z Pisma Świętego, zakotwiczcie Słowo Boże w waszych sercach i starajcie się nim żyć w ciągu dnia, szczególnie w chwili prób. Dzięki temu będziecie mocniejsi niż zło" (19.4.84).
    "Niech czytają Biblię i rozważają ją" (28.2.84).
    "Jeśli chcecie być mocniejsi przeciwko złu, uczyńcie wasze sumienie bardziej aktywne. W tym celu módlcie się dużo rano i czytajcie fragment z Ewangelii. Zasadźcie Słowo Boże w waszym sercu i żyjcie nim w ciągu dnia, w szczególny sposób w doświadczeniach, a wieczorem będziecie mocniejsi". (3.8.84)
    "Czytajcie Świętą Biblię każdego dnia w waszych domach. Umieśćcie ją w widocznym miejscu, aby was zawsze pobudzała do czytania i do modlitwy" (18.10.84)
    "Trzeba każdego dnia czytać mały fragment Biblii, dwa lub trzy wersety i wprowadzać je w czyn" (słowa Vicki skierowane do grupy pielgrzymów 19.9.90)
    "Jeśli będziecie się modlić, Bóg wam pomoże odkryć prawdziwy powód mojego przyjścia. Dlatego, dzieci, módlcie się, czytajcie Pismo Święte, abyście w nim odkryli orędzie dla was – poprzez moje przyjście" (25.06.91)
    «Czytajcie Pismo Święte, żyjcie nim i módlcie się, byście mogli zrozumieć znaki tego czasu...» (25.8.93)
    1. Potężne słowo
    Przez swoje orędzia Maryja przypomina nam prawdę, pojawiająca się i oświecającą całą Biblię: Słowo Boże jest potężne, wypełnia to, co oznacza. Dla Boga mówić i czynić to jedno i to samo. To swoim Słowem Bóg stworzył świat (Rdz 1). Jednym z podstawowych tematów w Księdze Powtórzonego Prawa jest następujące pouczenie: posłuszeństwo przykazaniom, Słowu Pana jest źródłem życia i szczęścia (8,1n; 28,1n; 30,15-20; 32,2n itd.) Jeśli lud Izraela pragnie żyć pełnią życia i zaznać szczęścia musi przyjąć Prawo Pana, napełnić nim serce i stosować w życiu. Słowa i przykazania Pańskie spływają «jak deszcz dobroczynny na trawę» (Pwt 32,2).
    W Jezusie to Wszechmocne Słowo stało się człowiekiem. Słowo Boga stało się słowami i czynami Jezusa-człowieka. Każde z jego słów i każdy z jego czynów stały się Wszechmocnym Słowem i czynem samego Boga. Jeśli pozwolimy, by nas przeniknęły, wtedy zostaniemy ogarnięci Bogiem. To dlatego Jezus mógł porównać swe Słowo do ziarna życia, do samej mocy.
    Jednak Jezus nie działa nigdy sam: czy to dla stworzenia, czy dla zbawienia ludzi, Syn i Duch są jak dwa palce jednej ręki, poprzez które działa Ojciec. Syn stał się człowiekiem przez tchnienie Ducha. Jezus głosił Słowo i uzdrawiał chorych mocą tego samego Ducha, to Duch wskrzesił Jezusa z martwych i nadal kontynuuje swe dzieło pomiędzy ludźmi. To ten sam Duch doprowadził świętych autorów do napisania ksiąg Biblii. To On mieszka w naszych sercach i przypomina nam słowo w odpowiednim momencie, sprawia że je kosztujemy i rozumiemy, pomaga nam stosować je w życiu i wytrwać przy Bogu.
    Potęga słów Biblii stała się bronią Jezusa w pokusach, jakich doświadczył. Św. Mateusz tak to relacjonuje:
    «A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem. Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
    Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.
    Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon.
    Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu» (Mt 4,2-11). Jezus odparł pokusy szatana posługując się słowami Biblii.
    2. Modlić się słowami Biblii.
    Aby w pełni przyjąć to Słowo Boga, nie wystarczy czytać go i rozmyślać nad nim. Trzeba modlić się słowami Biblii. Modlitwę biblijną Maryja nazywa «duchowym sekretem». Radzi nam Ona zarezerwować na tę modlitwę pewien czas każdego ranka, czytać kilka wersetów, pozwolić im wejść do naszego serca, rozważać je, jak zalecali dawni mistrzowie życia duchowego i usilnie wprowadzać je w życie w ciągu dnia. Rozważać, to znaczy powracać do tych słów, jakie Duch Święty dał nam na dany dzień, w naszym umyśle i w naszym sercu, aby nimi stopniowo ogrzewać i odnawiać naszą wolę kochania Boga i służenia Mu z całego naszego serca i z wszystkich naszych sił. Jest to w szczególny sposób dialog, o jakim była mowa w rozdziale 4 (VD nr 8/96). Rozważała Słowo Boga także Maryja w swoim życiu. Ewangelia ukazuje nam Ją właśnie jako Dziewicę rozmyślającą nad Słowem Boga w chwili Zwiastowania (por. Łk 1,29). Następnie w chwili odnalezienia Jezusa w świątyni (por. Łk 2,51).
    3. Czcić Krzyż Chrystusa.
    W Nowym Testamencie szczególne miejsce zajmuje opis Męki Pańskiej: najważniejszy akt w historii Zbawienia ludzkości. Liczni chrześcijanie, święci, mistycy doświadczyli obfitych owoców, jakie wynikają z kontemplacji męki i Krzyża Jezusa oraz jednoczenia się z Męką naszego Pana. Dzięki niej uwalniamy się z naszych grzechów i zniewoleń, leczymy wewnętrzne rany i odnawiamy żarliwość i miłość, znajdujemy moc w spotykających nas przeciwnościach. Maryja przypomina nam w Medziugorju:
    "Uwielbiajcie Serce mego Syna Jezusa. Składajcie mu zadośćuczynienie za rany zadane Jego Sercu przez wszystkie rodzaje grzechów." (5.4.84)
    "Uwielbiajcie rany, które mój Syn otrzymał z powodu grzechów tej parafii." (22.3.84)
    "Niech Krzyż będzie w centrum waszego życia. Módlcie się szczególnie przed Krzyżem, z którego spływają wielkie łaski. Poświęcajcie się szczególnie Krzyżowi w waszych domach." (12.9.85)
    "Odnówcie waszą modlitwę przed Krzyżem. Drogie dzieci, Ja ofiaruję wam szczególne łaski, a Jezus – nadzwyczajne zasługi Krzyża. Przyjmijcie je i żyjcie nimi. Rozważajcie Mękę Jezusa. Zjednoczcie wasze życie z Jezusem." (20.02.86)
    To w męce Chrystusa znajduje się źródło naszej mocy. Św. Paweł napisał (1 Kor 1,18): «Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia.»

    Źródło- Vox Domini


    :: godzina 14:43.56
    2/8/2007
    Duch Pocieszyciel

    Często występującym u Jana tytułem Ducha jest Paraklet. Imię to ma wiele odcieni znaczeniowych: protektor, adwokat, pocieszyciel... Wszystkie jednak wskazują na działanie na korzyść wierzących. W Nim sam Jezus nadal jest z Kościołem. Nazywa Go bowiem innym Pocieszycielem. Podczas swojego ziemskiego życia On sam był Pocieszycielem: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" (Mt 11,28). Obiecując Pocieszyciela mówił jakby: „Idźcie do Niego wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, On was pokrzepi!"
    Rzeczą najważniejszą jest w rym momencie me tyle wyjaśnienie znaczenia tytułu Pocieszyciel, ile przyjęcie Chrystusowej zachęty i doświadczenie pociechy Ducha Świętego. Tłem, na którym ukazana jest nam działalność Parakleta, jest zderzenie ze światem. Mowa jest nie tylko o świecie zewnętrznym, ale także tym wewnątrz nas, a więc złych dążeniach, sprzeciwach, słabościach, grzechu. Jest to tak wielka masa cech negatywnych i zła, że czasem wydaje się niemożliwe oparcie się jej.

    R. Cantalamessa
    ******************************

    Radość Ducha obecna także w cierpieniu

    Radość chrześcijańska jest owocem Ducha (Ga 5,22;Rz 14,17). Rodzi się z tajemniczego i aktualnego działania Bożej łaski w sercu człowieka.
    Dlatego radości chrześcijańskiej nie jest w stanie zgasić nawet ucisk, jak widać to na przykładzie świętych, którzy mimo prześladowań byli niesłychanie radośni (por. 2 Kor 7,4). Ona bowiem działa na głębszym poziomie niż ucisk, dlatego obie te rzeczy nie wykluczają się nawzajem. A nawet trzeba być na krzyżu, żeby moc mówić o radości i wiedzieć, o czym się mówi, gdyż krzyż jest punktem, w którym dokonuje się przeskoku od tego, coludzkie, do tego, co Boskie. Cierpienie łączy nas z największym dziełem Boga w historii, którym jest krzyż Chrystusa. Ono utrzymuje chrześcijańską radość w trzeźwości. Wyrazem doskonałej radości, czyli radości prawdziwie ewangelicznej - jak mawiał seraficki Ojciec święty Franciszek - jest cierpienie. Można je) doświadczyć także w innych sytuacjach, ale w cierpieniu dotyka się doskonałości.
    R. Cantalamessa


    :: godzina 9:47.44
    2/8/2007
    Komentarz do ostatniego Orędzia Królowej Pokoju.

    NIECH MODLITWA BĘDZIE JAK POWIETRZE, KTÓRYM ODDYCHACIE

    „Drogie dzieci! Dzisiaj, w dniu Patrona waszej Parafii, wzywam was, żebyście naśladowały życie Świętych. Niech oni będą dla was wzorem i zachętą do życia w świętości. Niech modlitwa będzie dla was jak powietrze, którym oddychacie, a nie ciężarem. Dzieciaczki, Bóg objawi wam Swoją miłość, a wy doświadczycie radości, że jesteście przeze mnie ukochane. Bóg wam pobłogosławi i da wam obfitość łaski. Dziękuję wam, że odpowiedziałyście na moje wezwanie.” (Orędzie z 25 lipca 2007 r.)


    Matka Boża woła do nas jak nasza Matka i prosi oraz zachęca nas dzisiaj, w dniu św. Jakuba Apostoła, św. Patrona parafii w Medjugorju oraz pielgrzymów, żebyśmy naśladowali życie świętych, życie tych, którzy przyszli do Nieba, do ojczyzny, której nigdy już nie opuścimy. W swym orędziu z 25 lipca 2002 r. Matka Boża powiedziała także: „Drogie dzieci! Dzisiaj cieszę się z waszym świętym Patronem i wzywam was, żebyście otworzyły się na wolę Bożą. Proście swych świętych opiekunów, żeby pomagali wam wzrastać w miłości ku Bogu.” Święci są tymi, którzy wstawiają się za nami i stają w naszym imieniu przed obliczem Boga. Dlatego zwracamy się do nich i zanosimy do nich modlitwy, żeby oni mogli przedstawić je Bogu. Święci są dla nas przykładem tego, że warto być wiernym Bogu i że Bóg nigdy nas nie zdradzi.

    „Niech modlitwa będzie dla was jak powietrze, którym oddychacie” – mówi nasza Matka Maryja. Wiemy, jak się czujemy, gdy nie mamy dosyć powietrza. Bez powietrza nasze ciało nie może żyć. Tak więc, podobnie jak mamy ciało fizyczne, mamy także ciało duchowe. Możemy sobie wyobrazić, że bez modlitwy jesteśmy duchowo martwi. Bez modlitwy życie ludzkie składa się jedynie z ciała, rzeczy materialnych, z przedmiotów martwych, które nie posiadają życia. Modlitwa nie jest czymś, co jest wymagane lub nakazywane przez Kościół, Boga lub Matkę Bożą. Modlitwa to nie tylko pobożne ćwiczenie. Modlitwa to dużo więcej niż to. Modlitwa to życie. Bez modlitwy jesteśmy martwi i nie ma w nas życia. Bez modlitwy nie ma w nas miejsca dla Boga, w którym On może nas odwiedzać i uzdrawiać, zbawiać i uzdrawiać nasze serca i dusze.

    Tylko na modlitwie Bóg może objawić Swoją miłość, a my możemy doświadczyć radości z powodu bycia umiłowanymi dziećmi Boga i Matki Bożej. Z doświadczenia wiemy, że nie wystarcza tylko wiedzieć, że jedzenie jest dobre, konieczne jest, żeby je jeść, aby żyć. Nie wystarczy wiedzieć, że Bóg i Matka Boża nas kochają, raczej jest konieczne, żebyśmy tego doświadczyli, doświadczyli tego w naszym życiu jako rzeczywistości bardziej prawdziwej niż fizyczna, jaką widzimy naszymi oczami.

    „Doświadczycie radości, że jesteście przeze mnie ukochane” – mówi do nas Matka Boża. Jednakże, jest konieczne, żeby wypełnić jeden warunek, a jest nim modlitwa sercem, w której dusza otwiera się i oddaje się Bogu przez Matkę Bożą. Ewangelia mówi, że podczas chrztu Jezusa w rzece Jordan z Nieba zagrzmiał głos Ojca Niebieskiego: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (Mk 1,11). Te słowa odnoszą się do Jezusa. Ale przez Jezusa i w Jezusie, także do ciebie i do mnie. Każdy z nas w Jezusie i przez Jezusa jest umiłowanym synem Ojca, umiłowaną córką Ojca, wybranym, ulubieńcem Serca naszego Ojca. W Jezusie i przez Jezusa jesteśmy także umiłowanymi dziećmi Matki Bożej.

    Wiele razy w życiu mówiono nam, że ważne jest, żeby kochać Boga. Jednakże daleko ważniejsze jest to, że Bóg kocha nas. Nasza miłość do Boga jest wartości drugorzędnej. Na pierwszym miejscu jest miłość Boga do nas: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.” (1 J 4,10) – mówi apostoł Jan w liście. I dodaje: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam.” (1 J 4,16)

    Niech Panna Maryja, pełna łaski i Niepokalana, prowadzi nas i wprowadza w tajemnice Serca naszego Ojca i miłości, jaką On ma dla nas.

    O. Ljubo Kurtović

    Medjugorje, 26.7.2007


    :: godzina 9:45.20
    1/8/2007
    Wsłuchiwanie się w głos Ducha

    Konieczne jest także podkreślenie i głębsze rozeznanie znaków nadziei, dostrzegalnych u schyłku minionego stulecia mimo cieni, które często je zakrywają przed naszym wzrokiem. W dziedzinie życia społecznego są to na przykład osiągnięcia nauki, techniki, a nade wszystko medycyny w służbie życia ludzkiego, żywsze poczucie odpowiedzialności za środowisko naturalne, dążenie do przywrócenia pokoju i sprawiedliwości, gdziekolwiek zostały naruszone, wola pojednania i solidarnego współżycia między różnymi narodami, zwłaszcza w kontekście złożonych relacji między Północą i Południem świata. W życiu Kościoła zaś tymi znakami są: uważniejsze nasłuchiwanie głosu Ducha Świętego, czego wyrazem jest przyjęcie charyzmatów i promocja laikatu, intensywna działalność na rzecz wszystkich chrześcijan, znaczenie przypisywane dialogowi z religiami i ze współczesną kulturą...
    Jan Paweł II

    Przygotowania jubileuszowe oraz troska o jedność opartą na Duchu Świętym
    W drugim roku przygotowania przedmiotem szczególnie wnikliwej refleksji wiernych powinna się stać wartość jedności wewnątrz Kościoła, ku której zmierzają różne daty i charyzmaty wzbudzone w nim przez Ducha.
    Wskazane tu będzie pogłębienie eklezjologicznego nauczania Soboru Watykańskiego II, zawartego zwłaszcza w Konstytucji dogmatycznej Lumen gentium. Ten ważny dokument jednoznacznie podkreśla, że jedność Ciała Chrystusa jest oparta na działaniu Ducha, jest zagwarantowana przez posługę apostolską i podtrzymywana przez wzajemną miłość (por. l Kor 13,1-8). Takie katechetyczne pogłębienie wiar)7 z pewnością doprowadzi członków Ludu Bożego do dojrzalszej świadomości własnych obowiązków, a także do żywszego poczucia wartości kościelnego posłuszeństwa.

    Jan Paweł II


    :: godzina 15:04.54
    1/8/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    Ciąg dalszy - fragment

    PIĘĆ KOLUMN ŚWIĄTYNI. PIĘĆ KANAŁÓW ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO

    Pięć kolumn świątyni - że należą do nich: modlitwa, post, czytanie Pisma Świętego, spowiedź, Eucharystia) jest ze sobą wzajemnie związanych.
    Spoczywają bowiem na tych samych fundamentach i podtrzymują tę samą główną belkę stropu. Każda z kolumn spełnia niezbędną funkcję i jest niezastąpiona.
    Zlikwidowanie jej lub zmniejszenie poważnie zaszkodziłoby całej budowli, czyli zakłóciłoby rytm autentycznego chrześcijańskiego życia.
    Modlitwa nie może się obyć bez postu ani wyrzeczenia i odwrotnie. Obydwie te rzeczy powinny żywić się Słowem Bożym i sakramentami.
    Te ostatnie zaś wymagają postu i osobistej modlitwy, aby stać się czymś więcej niż tylko czysto zewnętrznymi praktykami.

    PIERWSZA KOLUMNA ŚWIĄTYNI: MODLITWA

    1. Konieczność modlitwy:
    «Módlcie się, módlcie się, módlcie się...»
    Oto wezwanie, jakie Najświętsza Panna powtarza niestrudzenie od 10 lat. Można by powiedzieć, że jest to wezwanie, które powraca najczęściej. Zaproszenie do modlitwy powtórzyło się np. około 600 razy od 26 czerwca 1981 do 25 września 1990. Ten apel znajduje się w całym sercu wychowawczego planu Maryi. Odczuwa się w nim cały poryw Jej matczynej miłości, wyrażony w słowach:
    «Módlcie się żarliwie i stale.» (6.09.81)
    «Proszę was jedynie o żarliwą modlitwę. Modlitwa powinna stanowić część waszego codziennego życia. Wytrwajcie w wierze i modlitwie.» (8.09.81)
    «Najważniejszą sprawą jest modlitwa.» (30.09.81)
    «Poświęćcie każdego dnia przynajmniej trzy godziny czasu na modlitwę. Módlcie się w wielkim skupieniu.» (16.06.83)
    «Módlcie się, módlcie się, módlcie się, dzielcie ze mną moje współczucie.» (19.04.84)
    «Powtarzam tylko: módlcie się, módlcie się, módlcie się. Nie potrafię wam powiedzieć nic innego, ponieważ was kocham. Chciałabym, byście na modlitwie poznali moją miłość i miłość Boga» (15.11.84)
    «Przyszłam na ziemię, aby nauczyć was modlić się z miłością.» (29.11.84)

    2. Modlitwa sercem, a nie tylko wargami...
    Dla wielu chrześcijan modlitwa, a zwłaszcza różaniec, jest już jedynie pewnym rytualnym działaniem, które wykonuje się automatycznie, pozwalając, by duch gdzieś się w tym czasie wałęsał. Skuteczność modlitwy – w ich przekonaniu – jest więc bardziej lub mniej magiczna.
    Dla innych modlitwa jest sprawą uczuć, bardziej sprawą indywidualnego lub zbiorowego uniesienia niż głębokim, miłosnym zaangażowaniem. Modlitwa może stać się nawet ucieczką w nierzeczywistość, ucieczką od odpowiedzialności i wymagań życia rodzinnego i zawodowego. To dlatego Maryja w Medziugorju prosi nas tak często o to, byśmy się "modlili sercem", "modlili się z miłością".

    a. Modlić się sercem
    «Módlcie się sercem, a nie z przyzwyczajenia. Niektórzy przybywają tu (do Medziugorja) nie pragnąc postępu w modlitwie. Upominam was więc jak matka: proście, aby modlitwa dominowała w waszym sercu w każdej chwili». (2.05.85)
    «Zapraszam was na nowo do modlitwy sercem. Drogie dzieci, niech modlitwa stanie się waszym chlebem codziennym, szczególnie teraz, kiedy praca w polu pochłania was do tego stopnia, że nie potraficie się modlić z głębi serca. Módlcie się, a pokonacie wszelkie zmęczenie. Modlitwa będzie dla was radością i wypoczynkiem.» (30.05.85)
    b. Modlić się bez przerwy
    Zachętę do nieustannej modlitwy wyrażają następujące słowa Maryi, wypowiedziane w Medziugorju:
    «Módlcie się przed każdą pracą i kończcie ją modlitwą». (5.07.84)
    «Módlcie się bez przerwy. Dzięki temu będę mogła wam dać radość, którą Pan mi daje.» (19.06.86)
    «Niech wasz dzień będzie tylko modlitwą i całkowitym zdaniem się na Boga.» (4.09.86)
    «Niech modlitwa będzie dla was życiem. Poświęćcie czas samemu Jezusowi, niech z dnia na dzień pogłębia się wasza modlitwa do Boga.» (25.09.87)
    «Módlcie się, by wasze życie stało się modlitwą i abyście w każdej chwili byli świadomi obecności Boga.» (List Marii z 18.5.89)
    c. Modlitwa to spotkanie i dialog z Bogiem
    Modlić się to spotykać się z kochającym Bogiem. Matka Najświętsza wyraża tę prawdę słowami:
    «Modlitwa jest dialogiem z Bogiem. W czasie każdej modlitwy powinniście słuchać głosu Boga. Bez modlitwy nie można żyć. Modlitwa jest życiem.» (10.09.84)
    «Modlitwa jest rozmową z Bogiem. Modlić się znaczy słuchać Boga... Modlić się to rozmawiać z Bogiem.» (20.10.84)
    «Nie potrzebuję stu lub dwustu Ojcze nasz. Lepiej odmówić [tę modlitwę] jeden raz, ale z pragnieniem spotkania się z Bogiem.» (25.02.85)
    «Drogie dzieci, zapraszam was do modlitwy, abyście odpowiedziały całkowicie dobrowolnie na to wezwanie. Dlatego też wyznaczcie sobie w ciągu dnia jakiś czas, aby modlić się w pokorze i spotkać się ze Stwórcą.» (25.11.88)
    «Postanówcie, od dziś, z całą powagą poświęcać czas Bogu. Jestem z wami i pragnę was nauczyć się modlić sercem. W modlitwie sercem spotykacie Boga. Zatem, małe dzieci, módlcie się, módlcie się, módlcie się.» (25.10.89)
    Każda modlitwa, jakakolwiek nie byłaby jej forma, jest «modlitwą serca», ponieważ – jak mówi Maryja – jest ona «spotkaniem z Bogiem», «dialogiem z Bogiem w pokoju i pokorze». W każdej modlitwie - godnej tego miana - spotykamy Boga, słuchamy Słowa, z jakim On się do nas zwraca w tym dniu w głębi naszego serca przez Ducha Świętego i odpowiadamy Mu uwielbieniem, dziękczynieniem, ofiarowaniem nas samych lub pokornym błaganiem.
    «Modlić się sercem», «modlić się z miłością» to znaczy całkowicie zaangażować się w naszą modlitwę, z naszym ciałem, z rozumem, wolą, naszymi radościami i troskami, w błaganiu i uwielbieniu. Modlić się sercem to w rzeczywistości iść śladami Jezusa i z Nim, kochać Boga całym sercem, ze wszystkich sił i całym umysłem. Maryja nie oddziela modlitwy od wiary, miłości, nawrócenia, pokuty i postu. Modlić się, znaczy dla niej to, co św. Teresa z Avila określa jako «zatopienie się w modlitwę». Oznacza to podjęcie walki z samym sobą i z szatanem, bowiem modlitwa nie może istnieć bez praktykowania trzech podstawowych cnót: miłości innych, oderwania się od wszelkiego stworzenia i pokory (Droga Doskonałości, 6 i 35). To modlitwa przemienia i oświeca całe nasze życie: «Niech całe wasze życie będzie modlitwą, niech modlitwa dominuje w każdym momencie w waszym sercu.» – mówi Maryja.
    Będzie to możliwe dopiero wtedy, gdy staniemy się «kontemplacyjni w działaniu», zdolni odnajdować Boga «we wszystkich rzeczach», jak zachęca nas do tego św. Ignacy. Jak modlitwa ignacjańska, tak modlitwa, do której zaprasza nas Maryja, musi nas doprowadzić do dawania świadectwa i do karmienia się nią, jak zobaczymy to nieco dalej.

    3. Jak się modlić?

    Główne zalecenie Maryi odnosi się do modlitwy «sercem». Wydaje się Ona przywiązywać mniej wagi do formy. Każdy wybierze formę, jaka mu odpowiada i do której Pan go wzywa: w takim momencie taka forma, w innym – inna: medytacja, kontemplacja, recytacja psalmów, różaniec lub inne modlitwy, «modlitwa Jezusa», modlitwa liturgiczna i inne. Przerzucając różne orędzia na temat modlitwy znajdujemy w nich 4 różne formy zalecane przez Maryję: dwie formy liturgiczne (Eucharystia i modlitwa skruchy wyrażana w sakramencie pojednania), rozmyślanie nad Pismem Świętym i Różaniec. Temat Eucharystii, sakramentu pojednania i medytacji biblijnej zostanie podjęty i wyjaśniony nieco dalej, m. in. w rozdziałach 5, 7 i 8.
    – Różaniec
    Maryja ukazuje nam różaniec jako mocną broń w walce o realizację Bożego Planu i w walce z szatanem. Prosi o odmawianie go sercem, z wiarą żywą i zaangażowaniem.
    «Módlcie się jak najwięcej. Odmawiajcie przynajmniej pełny Różaniec każdego dnia.» (2.08.84)
    «Odmawiajcie każdego dnia, o ile to możliwe, cały Różaniec.» (14.08.84)
    «Zapraszajcie wszystkich ludzi do modlitwy różańcowej. Dzięki Różańcowi pokonacie wszystkie trudności, które Szatan chce sprowadzić na Kościół katolicki. Wszyscy kapłani, odmawiajcie Różaniec, poświęćcie czas na Różaniec.» (25.06.85)
    «Uzbrójcie się przeciwko Szatanowi, a zwyciężycie z różańcem w ręku.» (8.08.85)
    «Niech wierni rozważają codziennie życie Jezusa, odmawiając Różaniec.» (1985)
    «Odmawiajcie Różaniec z wiarą, aby on stał się dla was obowiązkiem, który podejmiecie z radością.» (12.06.86)
    «Szatan jest silny i pragnie zniszczyć nie tylko ludzkie życie, ale i przyrodę, i planetę, na której żyjecie. Bóg posłał mnie do was, abym wam pomogła. Jeśli chcecie – przyjmijcie różaniec. Już sam różaniec może dokonać cudów na świecie i w waszym życiu.» (25.01.91)
    Różaniec w rzeczywistości jest skojarzeniem dwóch form modlitwy: milczącej kontemplacji i modlitwy Jezusa nazywanej też modlitwą serca. Przy każdej dziesiątce jesteśmy zaproszeni do kontemplowania jednej z tajemnic: wydarzeń radosnych, bolesnych lub chwalebnych z życia Chrystusa. Kontemplować to znaczy rozważać, pozwolić, by ta treść weszła w nasze serce, rozpaliła je miłością jak w modlitwie z Biblią.
    Kiedy odmawiamy 10 razy «Zdrowaś Maryjo» możemy uczynić wysiłek, by zwracać uwagę na wszystkie słowa lub jedynie na niektóre, zgodnie z techniką «modlitwy Jezusa». Modlitwa ta była już znana w VI wieku i zachowała się do dnia dzisiejszego, szczególnie w Kościele prawosławnym. Polega ona na stałym powtarzaniu krótkiego wezwania: «Jezu Chryste, Synu Boga, zmiłuj się nade mną, grzesznym» lub na powtarzaniu imienia «Jezus», w rytmie oddechu. Pozwalamy wtedy powoli, jak mówią mistrzowie duchowości, by te słowa spływały z ust i z umysłu do serca aż zostanie ono ogarnięte miłością. Historia duchowości chrześcijańskiej ukazuje nam licznych chrześcijan, którzy doszli do świętości dzięki tej modlitwie. Nie jest łatwo połączyć ze sobą te dwa rodzaje modlitwy. Każdy musi szukać i pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu, aby znaleźć metodę, jaka najbardziej mu odpowiada.

    4. W jakich intencjach się modlić?
    Maryja nie zadowala się jedynie wezwaniem nas do modlitwy, mówi nam również, w jakich intencjach pragnie, abyśmy się modlili.
    a. O realizację Bożego Planu
    Modlić mamy się o pokój, pojednanie, nawrócenie wszystkich ludzi. To centralne orędzie, które powraca jak refren, powtarza się stale od 26 czerwca 1981. W sposób widoczny Maryja pragnie podzielić z nami lęk przed wojnami, przemocą, niesprawiedliwością.
    «Pokój, pokój, nic innego niż pokój! Trzeba, by ludzie się pojednali z Bogiem i między sobą. W tym celu trzeba: wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się.» (26.06.81)
    «Módlcie się, aby Jezus zatryumfował.» (13.09.84)
    «Módlcie się, by się zrealizował Plan Boga i by wszelkie działanie szatana zakończyło się chwałą Bożą.» (7.2.85)
    Kiedy Maria usiłowała podsumować myśl przewodnią orędzi Maryi Panny, po 8 latach trwania objawień, postawiła pokój na pierwszym miejscu. Jej list tak się rozpoczyna: «Święta Dziewica przedstawiła się jako Królowa Pokoju. Ona zaprasza nas przede wszystkim do modlitwy, byśmy otrzymali pokój w sercach, potem w naszych rodzinach, a następnie na całym świecie.» (18.05.89)
    Orędzie z 25.12.90 powtarza jeszcze raz usilne wezwanie do modlitwy o pokój: «Dzisiaj zapraszam was w specjalny sposób do modlitwy o Pokój. Proście Księcia Pokoju, by mógł was schronić pod swoim płaszczem i by mógł wam pomóc w zrozumieniu znaczenia pokoju w waszych sercach. W ten sposób będziecie zdolni do rozszerzania pokoju waszych serc w całym świecie. Módlcie się, módlcie się, ponieważ szatan chce zniszczyć plan pokoju. Bądźcie pojednani jedni z drugimi i waszym życiem przyczyniajcie się do tego, by pokój mógł zapanować na ziemi.»

    b. O pokonanie szatana
    Kolejna intencja naszych modlitw, o której mówi nam Maryja, to pokonanie szatana.
    «Szatan istnieje. On usiłuje tylko niszczyć. Co do was, módlcie się i wytrwajcie w modlitwie. Nikt nie może nic przeciwko wam.» (14.02.82)
    «Módlcie się, aby rozbroić szatana i aby zapewnić sobie szczęście.» (24.01.85)
    «Zacznijcie walkę z szatanem przez modlitwę (...). Uzbrójcie się przeciwko szatanowi, a zwyciężycie z różańcem w ręku.» (8.08.85)
    «Jedynie dzięki modlitwie będziecie mogli, tam gdzie się znajdujecie, zatryumfować nad każdym wpływem szatana.» (7.07.86)

    c. Z pokorą za siebie samych
    Jesteśmy słabi i grzeszni, boimy się cierpienia. Droga ku świętości jest długa i stroma. Liczne teksty już zacytowane mówiły nam, że mamy się modlić za samych siebie, byśmy mogli «odkryć miłość Bożą», aby «pozwolić, że zakorzeni się w nas prawdziwa wiara», «aby otrzymać zbawienie», «aby osiągnąć świętość», «aby osiągnąć szczęście», «aby znaleźć radość i wytchnienie», «aby w każdej chwili stać się świadomymi obecności Boga».
    Oto jeszcze kilka orędzi na ten temat:
    «Módlcie się, aby odczuć słodycz Boga.» (24.01.85)
    «Proście Boga o łaski, niech wam ich udzieli przeze mnie, by wasza świętość była doskonała.» (25.08.87)
    «Módlcie się, aby osiągnąć pełnię miłości.» (25.10.87)
    «Módlcie się, aby odkryć i poznać Boga» (25.02.90)

    d. W intencjach Maryi
    Prośba Maryi o ofiarowanie Jej modlitw, by mogła nimi swobodnie dysponować, zaczęła się pojawiać po 10 latach objawień. Maryja jako najlepsza z Matek zna też najlepiej potrzeby nasze i całego świata. Dlatego prosi nas o ofiarowanie Jej z ufnością wszystkich modlitw (oraz cierpień – zob. orędzie z 25.09.96), aby mogła nimi rozporządzać zgodnie z Bożym planem. Ona zaniesie je przed Boży tron prosząc zarówno w naszych intencjach, jak i we wszystkich innych, drogich Jej Sercu.
    «Proszę was wszystkich, abyście modlitwy i ofiary składali w moich intencjach, abym je mogła przekazać Bogu w najpotrzebniejszych sprawach. Zapomnijcie o waszych pragnieniach, drogie dzieci, módlcie się o to, czego Bóg pragnie, a nie o to, czego wy pragniecie.» (25.9.91)
    «Dziękuję wam za wszystkie ofiary i modlitwy. Módlcie się, abym mogła wam pomóc jeszcze więcej. Potrzebne są mi wasze modlitwy.» (25.11.91)
    «Wzywam was, abyście się zdecydowali na modlitwę w moich intencjach. Odmawiajcie modlitwę sercem, bo wtedy pojmiecie moje wezwanie i gorące pragnienie pomagania wam.» (25.7.93)
    «Drogie dzieci, raduję się z wami i wzywam was do modlitwy. Moje kochane dzieci, módlcie się w moich intencjach. Wasze modlitwy są mi bardzo potrzebne. Poprzez nie pragnę prowadzić was do Boga. On jest waszym zbawieniem. Bóg posyła mnie, abym wam pomagała i prowadziła was do raju, który jest waszym celem. Dlatego, Moje kochane dzieci, módlcie się...» (25.9.94)


    :: godzina 15:00.57
    1/8/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Idziemy do nieba z pełną świadomością, taką, jaką, mamy obecnie. W momencie śmierci zdajemy sobie sprawę z oddzielenia ciała od duszy. Błędem jest mówienie ludziom, że rodzimy się wielokrotnie. Rodzimy się raz. Ciało powstaje z ziemi, ulega rozkładowi po śmierci. W zmartwychwstaniu człowiek otrzymuje ciało przemienione. Kto wiele złego zrobił w życiu, może pójść wprost do nieba, jeżeli się wyspowiada, żałuje za swe czyny i przystąpi do Komunii pod koniec życia.


    :: godzina 10:06.52
    31/7/2007
    Medjugorje-Chorwacja-Włochy.

    Szlakami Chrześcijańskiej Europy.

    Referat Pielgrzymek Zagranicznych Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej

    PROGRAM 13 dniowej PIELGRZYMKI DO MEDJUGORJA i WŁOCH Z NAWIEDZENIEM Grobów O.PIO i Jana Pawła II, Św. Franciszka

    Dzień l sobota -14.09.2007 -- Warszawa 7.oo => Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 .
    O 11.3o Msza święta nawiedzenie klasztoru jasnogórskiego. Przejście graniczne przejazd przez Słowację nocleg k/Bratysławy.

    Dzień 2. Msza Św. wyjazd o 5.00, wjazd na Węgry – Gyor, Balaton. Dalsza trasa przez Zagrzeb góry Chorwacji. Karlovać, wzdłuż Adriatyku: Split, Makarska dalej Hercegowina Ljubuszki, w Medjugoriu będziemy około godz. 23.oo nocleg i obiad w pensjonacie. Pokoje 2, 3, -osobowe.

    Dzień 3-6 pozostajemy w Medjugorie - w 26 roku objawień Królowej Pokoju w okr. Święta Podwyższenia Krzyża, każdego dnia pielgrzymi uczestniczą w kościele Św. Jakuba we wspólnotowym Różańcu, Mszy św., modlitwie o uzdrowienia, w święta - późnym wieczorem - Adoracja Najświętszego Sakramentu.
    Podczas pobytu w Medjugorie przewidujemy : wejście na Górę Objawień Podbrdo, Górę Krizevac, odwiedziny Wspólnoty Siostry Elwiry (narkomani), Oazy Pokoju, Wioski Dzieci Sierot Bośniackich-zostawimy dary, Szeroki Brieg (możliwość spotkania z Ojcem Jozo Zovko - pierwszym opiekunem widzących). Jeśli wystarczy nam czasu pojedziemy do Tihaliny (cudowna figura M.B., tutaj złożymy akt Duchowej Adopcji) i obejrzymy wodospad Kravica. Podejmiemy starania zorganizowania spotkania z widzącymi : Iwanem, Vicką lub innymi. W czasie pobytu w Medjugorie gospodarze pensjonatów zapewniają: na śniadanie pieczywo, herbata ew. kawa i obiad dodatkowo można otrzymać wrzątek, (dobre warunki sanitarne, noclegi blisko do kościoła i m. objawień).

    6 Dzień 19.09 - Medjugorie, śniadanie, Msza św. Obiad wyjazd przez góry Bośni malowniczymi kanionami wzdłuż rz. Neretwy zwiedzanie Mostaru, dalej nad Adriatyk, po drodze kąpiel w morzu do Dubrownika - zwiedzanie, o 21.00 zaokrętowanie na prom płynący do Włoch do portu w BARI - Nocleg na promie w salonce. Kabiny płatne dodatkowo

    7 dzień - Barii-zwiedzanie sanktuarium św. Mikołaja, Śniadanie we własnym zakresie SAN GIOVANI ROTONDO =>zwiedzanie miasteczka św. Ojca Pio Nawiedzenie relikwii, Msza Św. - MONTE SANT'ANGELO =>modlitwa w grocie św. Michała. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG.
    8 dzień - Msza św. ŚNIADANIE. Zwiedzanie i modlitwy w MONTE SANT' ANGELO, LANCIANO =>nawiedzanie sanktuarium - miejsce cudu Eucharystycznego. Sanktuarium Świętego Oblicza w Manoppello lub MONTE CASSINO =>ew.zwiedzanie klasztoru opactwa Benedyktynów. Fiuggi - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    9 Dzień - ŚNIADANIE WATYKAN, Msza Św. Nawiedzenie grobu Papieża Jana Pawła II WIELKIEGO, zwiedzanie Bazyliki Św. Piotra oraz Rzymu (opcja Muzeum Watykańskiego). –Fiuggi OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    10 Dzień ŚNIADANIE w Hotelu, przejazd do Asyżu zwiedzanie miasta św. Franciszka a następnie do LORETO => Nawiedzenie Sanktuarium św. Rodziny i Msza św. zwiedzanie miasteczka, cm. Polskich żołnierzy z II wojny światowej oraz OBIADO-KOLACJA, NOCLEG

    11 Dzień-Loreto Msza Św. w Sanktuarium, . Śniadanie, przejazd do Wenecji,rejs statkiem po lagunie, Bazylika Św.Marka ( zwiedzanie na życzenie pielgrzymów). Nocny przejazd przez włoskie Alpy, 12 Dzień-Austria, Słowacja przejazd w rejon Polskich Tatr przekraczamy granicę Polski. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    13 dzień 27.09 Śniadanie, u górali, Msza św. w Łagiewnikach Możliwość posiłku na postoju. Przyjazd do Warszawy ok. godz. 21.00.
    ***************************************
    KOSZT 1680 zł > Świadczenia : autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, barek, WC. noclegi w hotelach i pensjonatach – 11 noclegów w pokojach 2-3 osobowych ( jeden na promie ), wyżywienie - w pensjonacie i restauracji hotelowej: 10 śniadań i 10 obiado-kolacji, ubezpieczenie - osób od NW i leczenia za granicą KL; obsługa - pilota na całej trasie, opieka duszpasterska, Noclegi w kabinach na promie z dopłatą

    * MODLITWA. Czas modlitwy codziennej oraz innych praktyk duchowych nie został ujęty w programie, ponieważ jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.
    *BILETY WSTĘPU. W koszt uczestnictwa nie są wliczone bilety wstępu do zwiedzanych obiektów, przewodnicy, tłumaczenia opłaty wjazdowe do miast i komunikacji miejskiej w Rzymie,statek w Wenecji /ok. 50 Euro/
    Kwota przydatna kieszonkowego ok. 30 Euro - nieobowiązkowa.

    ZAPISY: pod tel. 812 21 75 i / 76 / do 15.oo oraz 671-76-34 po 18,00 kom. 0507 183 347 batkoster@gmail.com
    Spotkania organizacyjne: 1.Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 Ostatnie 31 VII , 21.VIII, 4.IX br. wtorek 16-18.oo w salce przy kancelarii
    Dojazd autobusami: 141;158;182;515;520;525


    :: godzina 14:51.18
    30/7/2007
    Przeżyli piekło na ziemi

    Porażające historie osób zaplatanych w okultyzm, satanizm i Tarota. Nowy program telewizyjny „Jarmark cudów” pokazuje, że niewinne zabawy we wróżenie, radiestezję, kurs „pozytywnego myślenia” czy bioenergoterapię mogą skończyć się koszmarnie.


    – To była moja ostatnia deska ratunku, jakaś modlitwa, ale ja nic nie pamiętałam – opowiada kobieta, psycholog, w odcinku o kartach Tarota – Jedyne co mi wtedy przyszło, to „Ojcze ratuj!” Po prostu „Ojcze ratuj!” I w pewnym momencie poczułam jak nade mną rozpostarła się taka ciepła kotara... i wszystko odeszło. I od tego momentu skończył się okres lęków”.
    – Sam moment Przeistoczenia powodował we mnie nienawiść do tego, co się tam dzieje. To był stan, który mnie przerażał, przestałem go kontrolować i zacząłem się autentycznie bać – opowiada w tym samym odcinku mężczyzna – Będąc spanikowany, przerażony, zacząłem karty Tarota powoli targać. Gdzieś tam się pojawiła pewnego rodzaju modlitwa. To jest tak, że jak trwoga to do Boga, a trwoga była wielka, więc i moja pogoń do Boga też była bardzo wielka…

    Miłe Złego początki

    Na telewizyjnych ekranach zobaczymy wkrótce nowy program „Jarmark Cudów”. Osiem odcinków przez cały sierpień emitować będzie pasmo ogólnopolskie TVP3. Program poprowadzą: Robert Tekieli i Iwona Schymalla. Bohaterami są: nauczyciele, lekarze, przedsiębiorcy, robotnicy, studenci, ludzie różnych wyznań i środowisk. – Dzieli ich prawie wszystko, łączy jedno: przeszli przez piekło na ziemi – opowiadają autorzy projektu – Zgodzili się opowiedzieć o swoich przerażających doświadczeniach z jednego powodu: chcą ostrzec innych przed grożącym im niebezpieczeństwem. Na skraj życiowej przepaści trafili kierując się dobrymi intencjami. Chcieli pomagać innym i sami się doskonalić, zaangażowali się w bioenergoterapię, radiestezję, przewidywanie przyszłości, pozytywne myślenie, doskonalenie umysłu. Na początku wszystko szło świetnie: wahadełko odnajdywało chore organy, medytacje dodawały energii, spełniały się wróżby z kart… Po jakimś czasie pojawiły się nocne lęki, tajemnicze stany depresyjne, myśli samobójcze, nieuzasadniona agresja i wreszcie poczucie czyjejś wrogiej obecności.

    Ja zwariowałem!

    – Duża część mojego dzieciństwa była pogrążona we wstydzie, rozdrażnieniu, które później, z czasem jak stawałem się nastolatkiem, przerodziło się we wściekłość. – opowiada Łukasz, w odcinku o okultyzmie – Zacząłem tę wściekłość wyrażać na różne sposoby. Jako jedenastolatek uznałem, że nie ma Boga. Słuchałem muzyki metalowej, która niosła przesłanie satanistyczne. Miałem mały ołtarz, na którym spalałem różne zwierzaki, robiłem też inne rzeczy. Miałem w tym czasie dwóch bliskich kumpli i razem zaczęliśmy dostrzegać, że cos dziwnego dzieje się wokół nas. Przyszedł taki okres, że gdziekolwiek się pojawiliśmy razem, mieliśmy dziwne poczucie czyjejś obecności. Czuliśmy, że jest z nami niewidzialny byt... coś, co nam towarzyszy. (...) Prowadziłem bardzo szalony tryb życia. Robiłem wiele głupot. Dużo piłem, dużo ćpałem i myślałem, że to jest w moim przypadku jak najbardziej usprawiedliwione – no zwariowałem. Mój kumpel, Pietruch, przyszedł do mnie po paru dniach i powiedział, że dokładnie od tego samego momentu ma takie same objawy. I pamiętam to jak przyszedł zrozpaczony, z bólem na twarzy, z taką rozpaczą w oczach: „Łukasz, zwariowałem...” Bardzo się ucieszyłem, kiedy to usłyszałem. To było może takie absurdalne, ale pomyślałem sobie: „Nie jestem sam”. Spytałem, jak to się objawia i zaczął mówić identyczne rzeczy jak to, co działo się ze mną. Okazało się, że trzeci z nas ma też podobną jazdę. (…) Któregoś dnia (był to dzień pełen myśli samobójczych) przyszedł mi do głowy pomysł, żeby spróbować się pomodlić. Jeden z moich starych kumpli nawrócił się, skrzyknął taką grupę, powiedział, że się o mnie pomodlą i ten problem ustanie. Ja w to uwierzyłem, pojechałem tam. Powiedziałem co mi jest, oni zaczęli się za mnie modlić, chwilę później gdzieś w moim wnętrzu zapadłem w jakąś taką delikatną błogość, to było jak taki trzysekundowy sen. Poczułem się tak jakby wszystkie rzeczy, które działy się do tego momentu nie miały miejsca – cała presja, wszystkie nerwy, symptomy…

    Kompletnie nad tym nie panowałem

    Program stworzyli Mateusz Dzieduszycki, współautor cyklu „Anna Dymna - spotkajmy się” i Robert Tekieli. Nie opowiadają historyjek wyssanych z palca. Sam Tekieli przez lata pracował na szczycie kultury, redagował kultowe pismo młodych-zdolnych, porównywane z „Chimerą” i „Wiadomościami Literackimi”. Pisano o pokoleniu „bruLionu”, jak wcześniej o Skamandrytach czy Pokoleniu‘68. Zafascynowany duchowymi poszukiwaniami, pogrążył się po uszy w okultyzmie. Zaszedł za daleko. Wszedł na poziom, nad którym już nie panował. – Słyszałem myśli innych ludzi, czułem, co ich boli – opowiada – Koncentrując się i wysyłając «energię» na odległość powodowałem, że facetowi trzydzieści metrów ode mnie włosy na kręgosłupie stawały dęba i był przerażony. Kompletnie nad tym nie panowałem, ale to niesamowicie budowało moją pychę.
    Skończyło się zaskakująco: skandalista Robert Tekieli, tworzący niegdyś klub „Gnosis”, dla śmietanki polskich okultystów odnalazł się w Kościele katolickim. Dziś na falach Radia Józef, w którym pracuje od lat opowiada o swych doświadczeniach.

    Wylałem przed Bogiem wszystko

    – Tygodniowy kurs zrobił na mnie dość duże wrażenie – opowiada mężczyzna w odcinku o technice Doskonalenia Umysłu – Był to okultyzm, szamanizm ubrany w pseudonaukowe szaty. Dostarczał sporo duchowych przeżyć. Odsłaniał tajniki wiedzy tajemnej i obiecywał prawdziwą wolność, rozwój, władzę. (…) W tym czasie mój bliski przyjaciel, rówieśnik, zachorował na raka. W przeciągu jednego miesiąca zmarł. Miał wtedy 26 lat. Na kilka dni przed jego śmiercią, odwiedziłem go w klinice. Choroba tak bardzo go wyniszczyła... Nie miałem mu nic do powiedzenia. Cała moja mądrość, wszystko czego się nauczyłem, z czym się tak obnosiłem, pokazało swoją rzeczywistą wartość. Bzdura. Miałem też przyjaciela, wierzącego człowieka, który wiele godzin poświęcił na rozmowy ze mną. Zaprosił mnie do kościoła. Poszedłem z nimi w najbliższą niedzielę. Zobaczyłem tam ludzi szczerze modlących się do Boga, Zamknąłem oczy i zacząłem wylewać przed Bogiem wszystko co leżało mi na sercu. Były to słowa pełne bólu, żalu i goryczy. Popłynęły łzy... I wydarzyło się coś bardzo dziwnego. Bez mojego udziału, bez starań i zabiegów z mojej strony spłynął do mojego wnętrza pokój. I to bardzo dziwny pokój. Czułem bardzo wyraźnie, że jest to dar od „Kogoś". Nie wypracowałem go poprzez medytację, czy jakąś inną technikę, zresztą nie potrafiłbym. To była zupełnie inna jakość…

    Dobrymi intencjami brukujemy piekło

    Większość filmowych historii zaczyna się niewinnie. Jeden z ekspertów w odcinku o okultyzmie mówi wprost: „Większość ludzi wchodzi w New Age naprawdę z bardzo dobrymi intencjami. Są to często intencje pomagania innym ludziom, pomagania sobie, a nawet zbawiania świata.
    Znajomy egzorcysta zażartował ostatnio gorzko, że nie trafiają do niego ci, którzy podpisali cyrograf własną krwią, ale ludzie zaczynający od niewinnych pozornie zabawek: wahadełka, wizyty u wróżki czy bioenergoterapeuty. Większość z nas zna osoby, która święcie wierzą, że stosują te praktyki „Panu Bogu na chwałę”. Czy tak samo powiedzą po oglądnięciu programu?

    Emisja „Jarmarku cudów”: TVP3, 4 sierpnia – bioenergoterapia, 5 sierpnia – spirytyzm, 11 sierpnia – Tarot, 12 sierpnia – okultyzm. Godzina projekcji: 21.05.

    Marcin Jakimowicz
    (Gość Niedzielny, nr 30 / 2007)

    Więxej na http://www.jezus.waw.pl/Jarmark/

    :: godzina 15:38.32
    30/7/2007
    „Jarmark cudów”.

    Porażające historie osób zaplątanych w okultyzm, satanizm, tarota. Niewinne zabawy we wróżenie, radiestezję, kurs ‘pozytywnego myślenia’ czy bioenergoterapię mogą skończyć się koszmarnie.

    Zgodzili się opowiedzieć o swoich przerażających doświadczeniach z jednego, jedynego powodu: żeby ostrzec innych przed grożącym im niebezpieczeństwem.

    To nie są historie wyssane z palca! To zdarzyło się naprawdę!

    Już od 4 sierpnia w TVP długo oczekiwany program „Jarmark cudów”.
    Emisje: soboty i niedziele sierpnia, godz. 21.05-21.25, TVP 3 (pasmo ogólnopolskie)

    Poruszający program!
    Mocne świadectwa!
    Wymiar ewangelizacyjny!

    Jarmark cudów to nowy program telewizyjny Roberta Tekielego i Mateusza Dzieduszyckiego.
    Bohaterami programu są zwykli ludzie. Dzieli ich prawie wszystko, łączy jedno - przeszli przez piekło na ziemi. Na skraj życiowej przepaści trafili kierując się dobrymi intencjami. Chcieli pomagać innym i sami się doskonalić – zaangażowali się w bioenergoterapię, radiestezję, przewidywanie przyszłości, pozytywne myślenie, doskonalenie umysłu. Na początku wszystko szło świetnie: wahadełko odnajdywało chore organy, medytacje dodawały energii, spełniały się wróżby z kart… Jednak po jakimś czasie pojawiły się nocne lęki, tajemnicze stany depresyjne, myśli samobójcze, nieuzasadniona agresja i wreszcie poczucie czyjejś nieustannej i wrogiej obecności.
    Program opisuje nieznane dotąd, bardzo groźne i rozwijające się zjawisko społeczne. Okazuje się bowiem, że za chwytliwymi hasłami o uzdrawianiu, samorealizacji, doskonaleniu umysłu kryją się manipulacja i duchowe zniewolenie. Zdaniem niektórych specjalistów z toksycznymi duchowościami zetknęło się już 3-5 milionów Polaków.


    Ciekawa formuła, w ciągu 20 minut odcinka: sonda uliczna, historie ludzkie w rozmowach, wypowiedzi ekspertów – lekarzy, psychologów, naukowców, egzorcystów (m.in. ks. A. Grefkowicz, o. Aleksander Posacki SJ) itp.

    Program prowadzą: Robert Tekieli i Iwona Schymalla.

    Tematyka: New Age i zagrożenia jakie ze sobą niesie.
    Każdy odcinek to odrębny temat: Bioenergoterapia, Okultyzm, Szkoła i magia, Doskonalenie Umysłu, Radiestezja, Spirytyzm, Karty Tarota.

    sobota 4 sierpnia: „Bioenergoterapia – cuda czy groźne oszustwo?”
    niedziela 5 sierpnia: „Spirytyzm, kontakty z zaświatami, podróże poza ciałem – czy
    wywoływanie duchów się opłaca?”
    sobota 11 sierpnia: „Tarot. Nie mów, że zabawa kartami może być niebezpieczna.”
    niedziela 12 sierpnia: „Okultyzm, psychotronika, czyli wiedza tajemna w XXI wieku.”


    Program zyskał bardzo dobre recenzje redakcji edukacyjnej, a także znanych i cenionych osób.



    :: godzina 15:36.30
    30/7/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    Moje serce płonie miłością do was. Wystarczy się nawrócić. Stawianie pytań nie jest ważne. Nawróćcie się. Spieszcie się, by to głosić. Mówcie wszystkim, że to Moje pragnienie i że nie przestaję wołać: Nawróćcie się, nawróćcie!" Nie jest Mi trudno cierpieć za was. Proszę was nawróćcie się!

    Pragnę, aby w was wzrastały: wielki pokój i wielka miłość. Dlatego módlcie się!

    Pragnę, byście byli odbiciem Jezusa. W ten sposób On oświeci niewierzący świat, kroczący w ciemności.
    Proszę was wszystkich, byście się cieszyli życiem będącym darem Boga.



    :: godzina 9:36.43
    27/7/2007
    Jak czytać Biblię

    Wskazania lub rady dotyczące sposobów czytania Biblii mogą mieć charakter ogólny lub bardziej szczegółowy.

    1. WSKAZANIA OGÓLNE
    Niektóre wskazania pozytywne co do tego, jak należy czytać Biblię wynikają same przez się z rozważań nad tym, jak nie należy czytać Biblii.
    a) Tak więc Biblię należy czytać z wiarą, zwłaszcza z tą wiarą, która afirmuje całą sferę nadprzyrodzoności. Zresztą wiarę zakłada już samo przeświadczenie o wyjątkowym charakterze ksiąg Pisma Świętego. Tylko bowiem z orzeczeń Magisterium Kościelnego dowiadujemy się, które księgi - z bardzo bogatej literatury o podobnych walorach literackich i nie mniej budującej treści - tworzą kanon biblijny.
    Jednym ze znamion postawy wobec Biblii w oparciu o światło wiary jest uległość wobec tajemnicy. Tylko człowiek absolutnie negujący możliwość wiary uważa za nie istniejące to wszystko, czego nie jest w stanie pojąć własnym rozumem. Nie należy zresztą zapominać, że księgi Pisma Świętego są Słowem Bożym skierowanym do społeczności ludzi wierzących. Z czasem ludzie owi kierowani światłem Ducha Świętego, przy kolejnych relekturach Biblii dokonywali pewnych uzupełnień, dorzucali własne interpretacje napotkanych w Biblii faktów, co było też wyrazem ich wiary. Tak więc zarówno samemu powstaniu jak i odbiorowi Biblii towarzyszyła wiara.
    b) Z negatywnej oceny postawy wobec Biblii wynika też, że Słowo Boże należy czytać krytycznie. W zaleceniu tym kryje się nade wszystko potrzeba korzystania z najnowszych, uznanych już za względnie trwałe, osiągnięć egzegezy biblijnej. Cała biblistyka naukowa nie jest bowiem uprawianiem sztuki dla sztuki; jest to świadczenie określonych usług całemu ludowi Bożemu. Zaznajamianie się z osiągnięciami tych dyscyplin jest obowiązkiem każdego, kto pragnie odnieść właściwe korzyści z czytania Słowa Bożego.
    c) Zaprzeczeniem postawy wszechwiedzącego jest - zalecone przez P. Claudel'a - czytanie Biblii na klęczkach. Owo uniżenie się przed Bogiem ma być wyrazem nie tyle może pokory w sensie ścisłym, lecz miłości człowieka wobec Boga i gotowości całkowitego poddania się wszystkim pouczeniom Boga. Otwieramy Biblię dlatego, że tak mało wiemy o Bogu, że jesteśmy świadomi, iż Bóg ciągle do nas przemawia, że jesteśmy przeświadczeni, iż to, czegośmy nie rozumieli dotychczas może wreszcie - za łaską Bożą - zdołamy zrozumieć. Postawę tego rodzaju trzeba osobiście wymodlić i wypracować, gdyż z natury, każdy woli być raczej nauczającym niż pouczanym.
    d) Do Biblii nie można się odnosić sceptycznie czyli z przeświadczeniem, że wszystko co w niej jest dla nas jest za mądre, że nie ma się co trudzić, skoro nawet wytrawni uczeni nie mogą dójść do jednozgodnego pojmowania Słowa Bożego. Biblia służy także osobistemu urobieniu wewnętrznemu; wczytywanie się w nią jest pracą, którą wytrwale i z uporem trzeba ciągle podejmować na nowo. Zwątpienie w możliwość zrozumienia Słowa Bożego - oczywiście takiego zrozumienia, jakie jest dostępne dla człowieka -jest równocześnie zwątpieniem w dobroć i łaskę Boga, który chce, aby wszyscy ludzie doszli do poznania prawdy. Nie należy przystępować do lektury Pisma Świętego, gdy jest się skłóconym wewnętrznie, zirytowanym, pemym niepokoju, bo Słowo Boże nie dotrze do naszej świadomości.
    e) Korzyści największe, rzecz jasna, z lektury Słowa Bożego odnosi człowiek, który tym Słowem żyje już na co dzień, który nie odczuwa bolesnej dysharmonii między własnym postępowaniem a tym, co znajduje w księgach Pisma Świętego. Czytanie Biblii może jednak też poważnie przyczynić do usunięcia takiej dysharmonii. Biblia jest bowiem swoistym lekarstwem na to bardzo groźne schorzenie. Jej lektura może początkowo niepokoić i drażnić, ale w rezultacie może doprowadzić też do podjęcia bardzo zasadniczych i nieodmiennych decyzji. Jest to bowiem księga naszego życia; jej lektura nie powinna nas pozostawiać w świecie teorii, lecz zmuszać do angażowania się, do życia nią na co dzień. Za sprawą Bożą dokonało się kiedyś wcielenie Słowa Bożego, dzięki zaś zasługom Jezusa, Wcielonego Słowa, ma się dokonywać inne - lecz także wcielenie Słowa Bożego w uczynkach i postawach życiowych poszczególnych ludzi. Szczególnie zaś jednego należy szukać w Biblii: przykładów miłości Boga i bliźniego. Nietrudno je znaleźć, bo Biblia - to przecież historia miłości Boga do ludzi.

    2. WSKAZANIA BARDZIEJ SZCZEGÓŁOWE
    Wskazania bardziej szczegółowe mają charakter rad z zakresu swoistej "techniki" czytania Biblii.
    a) Chronologicznie i rzeczowo na planie pierwszym należy wymienić tzw. dokształcające czytanie Biblii. Chodzi tu o taką lekturę, której powinna towarzyszyć troska o zdobycie przynajmniej minimum wiedzy z zakresu historii, geografii i archeologii biblijnej. Choć bowiem Biblia nie jest historią w znaczeniu dosłownym, to jednak większość jej danych mieści się w określonych ramach czasowo - przestrzennych. Uwzględnianie owych ram, uświadamianie ich sobie przy czytaniu Biblii pozwoli lepiej wniknąć w treść Słowa Bożego. Tego rodzaju lektura Biblii zmusza do skrupulatnego zapoznania się z notami wyjaśniającymi tekst, ze wstępami do poszczególnych ksiąg, a niekiedy: do sięgnięcia również po jakąś publikację przynajmniej o charakterze popularyzatorskim z zakresu niejednej dyscypliny pomocniczej egzegezy. Traktowana poważnie, taka "formująca biblijnie" lektura Pisma Świętego, wymaga ciągłych powtórek, egzaminowania się - może w pojedynkę, a może w mniejszym lub większym gronie - ludzi próbujących podobnie odczytywać Biblię.
    b) Tym, którzy po raz pierwszy zabierają się do czytania Biblii, wypada radzić, by rozpoczynali od NT, z którym są już bardziej obeznani, co też ułatwi stawianie pierwszych kroków. Należałoby rozpocząć od Ewangelii synoptycznych, a nie od Jana, starannie jednak odczytując w ST wszystkie te miejsca, do których NT odsyła. W ten sposób harmonia dwu Testamentów albo przynajmniej schemat: obietnica - wypełnienie będzie stanowić od samego początku element zasadniczy w spojrzeniu na Biblię. Po Ewangeliach, mówiących między innymi o początkach Królestwa Bożego, wypada zapoznać się z Dziejami Apostolskimi, przedstawiającymi pierwsze etapy historii Kościoła. Listy apostolskie wprowadzą już w bardziej szczegółową problematykę pierwotnych gmin chrześcijańskich. Doświadczenie poucza, że pierwszą lekturę ST najlepiej rozpoczynać od Proroków, do których najczęściej nawiązywali autorzy NT. Potem wypada zapoznać się z księgami historycznymi, a na koniec z literaturą mądrościową.
    c) Z uwag paragrafu poprzedniego wynika, że kolejność ksiąg Pisma Świętego nie musi być ściśle przestrzegana; owszem odejście od zasady kolejności jest nawet zalecane ze względu na pewne znużenie, o które łatwo przy lekturze tak długiego tekstu.

    3. CZYTANIE I MEDYTACJA
    Wielu ludzi świeckich, nawet zajętych bardzo absorbującą, wcześnie rozpoczynającą się pracą zawodową, znajdzie każdego dnia kilka minut na lekturę Biblii.
    Dobór tekstów może się opierać na kryteriach bardzo różnych, ale jednym z bardziej godnych polecenia jest związanie się poprzez owe lektury z liturgią dnia, zwłaszcza gdy nie ma się możliwości uczestniczenia każdego dnia we Mszy świętej.
    Przed samą lekturą za pomocą jakiegoś tekstu lub własnymi myślami, albo słowami należałoby uświadomić sobie fakt, że przystępuje się do słuchania głosu Bożego. Trzeba też poprosić o światło Ducha Świętego niezbędne do właściwego zrozumienia Słowa Bożego. Oto ewentualne teksty modlitwy przed rozpoczęciem i po zakończeniu czytania Biblii:
    Przed lekturą: Boże, który swoim Słowem i Duchem przekazujesz nam Twoje życie, oświeć nasz umysł i umocnij naszą wolę tak, byśmy zawsze umieli pełnić Twoją wolę. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen!
    Po lekturze: Panie Boże, dziękujemy Ci za łaskę otrzymaną za pośrednictwem Twojego Słowa. Spraw, by ta łaska wydawała w nas obfity owoc, oczyszczając nas z wszystkich grzechów i jednocząc na zawsze z Tobą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
    Po lekturze powinna następować chwila medytacji angażującej wyobraźnię i umysł, jak to zresztą ma miejsce w przypadku każdej medytacji. Należy przy tym ciągle pamiętać o następujących słowach Pawła: To zaś, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało i dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali nadzieję (Rz 15, 4). Tak więc lektura nawet kilkuminutowa Biblii winna się zakończyć pytaniem: "Co z przeczytanego tekstu mogę zatrzymać dla siebie, co Bóg mówi przez ten tekst do mnie?"

    4. KONTEMPLACYJNA LEKTURA BIBLII
    Prywatne praktyki religijne wiernych pozostają w bezpośrednim związku z działalnością duszpasterską Kościoła. Działalności tej zawdzięczają w ogóle swoje zaistnienie oraz dalszy rozwój i różny stopień żywotności. Wynikiem owego oddziaływania są także spotykane dziś nierzadko wśród wiernych typy pobożności biblijnej. Ich pełnemu ukształtowaniu się bardzo sprzyja kontemplacyjna lektura Biblii. Jednym z zasadniczych założeń takiej lektury Biblii jest nie wyznaczanie sobie większej perykopy do przeczytania, lecz świadome pozostanie przez jakiś czas przy pewnej formule, zdaniu lub nawet jednym wyrazie jeśliby się okazało, że on właśnie zatrzymuje na sobie przez czas dłuższy naszą uwagę.
    Celem zasadniczym takiej lektury jest pozostawanie jak najdłużej w zjednoczeniu z Bogiem, przy czym nie chodzi tu już o wysiłek wyobraźni czy intelektu. Istotą kontemplacji jest właśnie uspokojenie wszystkich władz percepcyjnych. Tekst Pisma Świętego przestaje już być przedmiotem naszych myśli. Jeśli lektura była jednak drogą, która nas doprowadziła do stanu kontemplacyjnego trwania przy Bogu, te kontemplacyjne "błogostany" nie zawsze będą naszym udziałem i nie każdy tekst biblijny będzie stanowił drogę do ich osiągnięcia. Nie należy jednak żałować ani czasu, ani wysiłku, gdy człowiek stwierdza, że jakiś fragment Biblii posiada moc szczególnie przyciągającą. Są to bowiem może niezbyt częste, ale jakże cenne chwile autentycznego posłyszenia głosu samego Boga. Lektura tego rodzaju może się odbywać, rzecz jasna, w domu prywatnym, w kościele, podczas indywidualnego nawiedzenia, lub w ramach specjalnie organizowanych i tak właśnie pojmowanych godzin biblijnych.

    5. MODLITWA BIBLIĄ
    Są tacy mistrzowie życia wewnętrznego, którzy uważają, że modląc się prawdziwie człowiek powinien używać tylko słów własnych. Wszelkie gotowe już teksty modlitewne zubożają osobowo spontaniczny charakter naszej modlitwy i wprowadzają nas na drogę zrutynizowania i bezmyślności. Jak każde stwierdzenie tak i to również - choć samo w sobie prawdziwe - podlega prawom pewnej relatywizacji. Są bowiem takie sytuacje, że człowiek, mimo największego wysiłku, nie może się zdobyć na własne słowa ani myśli podczas modlitwy. Szuka wtedy, mimo woli, jakiejś pomocy. Jeżeli pomoc ową stanowi niekiedy zwykły, czasem bardzo nieudolny w swych teologicznych treściach, modlitewnik, to czyż nie skuteczniejszego oddziaływania słusznie możemy się spodziewać po natchnionych tekstach biblijnych? Wybór tekstów modlitewnych, których dostarcza nam Biblia jest przebogaty. Można tu znaleźć słowa dające się zastosować do każdego stanu duszy ludzkiej.
    Doświadczony nie tylko teoretyk ale i praktyk życia modlitewnego T. Merton zauważa: "Nie ma takiej strony życia wewnętrznego ani takiego rodzaju przeżycia religijnego czy duchowej potrzeby człowieka, które by nie były opisane i przeżyte w Psalmach^. Podobne wyznanie uczynił niedawno znany malarz Jerzy Nowosielski:
    Biblia jest szkołą czytania. Kto umie czytać Biblię, umie czytać inne teksty - piękne, trudne, przykre, niepokojące, niebezpieczne. To jest literatura par excellence, to jest w tej dziedzinie zjawisko najsilniejsze. W czasie lektury Biblii odczuwam pewną dwubiegunowość, pewną ambiwalencję: ta Księga przykuwa wewnętrzną siłą, kiedy odczytuje się w niej najgłębsze racje, ale chyba jeszcze mocniej działa, kiedy mi się wydaje, że ona nie ma racji. Zawsze jest prawdziwa.
    "Bliżej Biblii"

    :: godzina 9:49.15
    27/7/2007
    O miłości Maryi.

    I. człowiek nędzny, ułomny, nie umiejący kochać jakby chciał i jakby powinien, z nieśmiałością tylko mówić może o takim przedmiocie jak miłość Najświętszej Panny Maryi. Trzebaby słów anielskich i pieni anielskich , aby wysławić uczucia Serca Maryi dla Pana Jezusa. Widziała w Nim jednocześnie swego Boga, Stwórcę i Odkupiciela świata, i swoje dziecię jedyne. Jak tu pogodzić te dwa pojęcia ? A jednak doświadcze-nie życia nam mówi, że w każdej prawdziwej miłości jest coś macierzyńskiego, jest ta domyślność, zapobiegliwość, przeczucie matczynego serca. Jest zapomnienie siebie , oddanie się na wszystkie potrzeby i wszystkie przysługi dla Ukochanego. Marya jednakim umysłem przyjmowała wszelkie odmiany życia i szła za Nim jak słońce, jak ciepło, — jak Matka prawdziwa! — ta sama była w betleemskiem opuszczeniu jak w egipskiem tułactwie, w nazareńskiem ubóstwie, jak na drodze krzyżowej i pod krzyżem samym. Zawsze Jezus był celem, był Panem, a Ona Matką — służebnicą. Służyć to radość matek, a czemże ta służba była dla takiej Matki jak Marya, u takiego Syna jak Jezus. Wybrana przed wszystkimi wieki przez Trójcę Przenajświętszą, aby ciałem swojem przyodziała Boskość Syna Bożego, co na świat zstąpić raczył, Marya miała w duszy wiedzę tego szczęścia i tego zaszczytu; wiedza ta podnosiła potęgę Jej miłości, przez wdzięczność jaką czuła i za siebie i za świat upadły, za dusze ludzkie, których wartość odsłaniała Jej się w całej pełni. Ktoś rozpamiętywujący Ukrzyżowanie zawołał w końcu: „O Maryo, jakże możesz nas kochać jeszcze! "— Dziwna i przedziwna rzecz ta miłość dusz! Inne jej drogi, inny porządek, inne objawy. Marya była ofiarą grzechu, a pozostała na wieki „ucieczką grzesznych", — wycierpiała więcej niż myśl pojąć może, a nie przestała kochać, wyrozumiewać i przebaczać; — owszem tem więcej nas kocha i tem więcej się nam przychyla, im gorzej z nami, — i nieraz widziano, że u schyłku życia człowieka zbuntowanego przeciw Bogu, jedno „Zdrowaś", które ze zwyczaju odmawiał, stało się kotwicą ratunku. Nie, nigdy nikt darmo nie wzywał Matki Jezusowej.
    II. Czem my się odwdzięczymy za to wszystko? O nic na świecie nie jest tak trudno, jak o wdzięczność; zarodek pychy tkwiący w nas, nie dozwala uniżyć się w dziękczynieniu, nawet przed Matką Boga samego. Twardość umysłu przeszkadza, byśmy wyrzekli: otrzymałem, obdarzony jestem, ale mówimy : mam, zdobyłem! — bo to się wspanialej przedstawia. A cóż masz, czegobyś nie wziął! Więc dziękuj z miłością, to najlepszy sposób proszenia, zbogacenia się nowemi łaskami. Największą szkodą naszą jest, iż się tak łatwo oswajamy z brakiem miłości u siebie samych, — i że się na tym punkcie nie rachujemy z sobą. Staramy się czasem dobrze czynić, ale najczęściej bierzemy do tego w pomoc inne środki nie ten najkrótszy, najprostszy jakim jest miłość. To nie frazes, to jest głęboka prawda, nad którą warto się przez niejaką chwilę zastanowić.
    Miłującemu wszystko jest łatwem, jak Maryi wszystko było lekkiem dla Jezusa; czemuż więc nie ułatwić sobie tak ciężkiego, suchego, nędznego życia. Miłość Boża to skarb ukryty w roli naszego ziemskiego zawodu; leży on pod bardzo cienką warstwą ziemi, tuż pod naszemi nogami, lecz my, zamiast się doń brać przez krótką i lekką pracę, oglądamy się dokoła za błędnemi ognikami i czasem tak aż do śmierci zostawiamy nietknięty skarb, który mamy pod ręką. Prośmy Maryi, aby nas nauczyła szukać skarbu miłości Bożej i pomogła nam go znaleść ; nie możemy mieć doskonalszej przewodniczki. Jak Ona zrozumiała miłość Chrystusa Pana dla człowieka i w jednym duchu z Nim żyła, pracowała, cierpiała i kochała, — tak i my zdołamy, jeżeli uważnie, ochotnie, z dobrą wiara przypatrywać się będziemy tym najwznioślejszym przykładom.

    WESTCHNIENIE. O Matko miłości, Matko Jezusowa, naucz nas dziękować Synowi Twemu Boskiemu za Jego i Twoją miłość ku nam.
    PRAKTYKA. Przy najbliższej sposobności przełamię niechęć moją — dla miłości Jezusa i Maryi.

    "Rozmiłuj się w Maryi, Ona jest bowiem bramą niebieską, Ona nosi Króla Chwały nowej światłości"
    Rozmyśania na każdy dzień to modlitewnik opracowany z zapisków czynionych podczas Konferencyj majowych Ś.P. Ks. Zygmunta Goliana w 1887 roku.
    Imprimatur dał Ordynariusz Metropolita - Arbp. Seweryn z Leopoli.
    Modlitewnik wydany w Krakowie w drukarni "Sztuka".

    Życzę błogosławionych natchnień po tej lekturze.
    DB

    PS. Zachowano język z epoki.

    :: godzina 9:45.11
    27/7/2007
    Lipcowe orędzia Królowej Pokoju.

    Kochajcie waszych nieprzyjaciół. Módlcie się za nich i błogosławcie ich.

    Polecenie dla Papieża:Módl się, módl się, módl się! Nie trać odwagi. Trwaj w pokoju, bo Bóg daje ci łaskę zwalczania szatana.
    Najświętsza Dziewica trzyma wizerunek Papieża w ręku. Całuje go.
    Jest waszym ojcem i ojcem wszystkich. Trzeba się za niego modlić.

    Mój aniołku, módl się za niewierzących. Ludzie będą wyrywać sobie włosy, brat będzie błagał brata, będzie przeklinał swe życie przeżyte bez Boga. Będą żałować, ale za późno. Teraz właśnie jest czas nawrócenia.

    Ponownie wam dziś dziękuję za wszystko, coście dla Mnie zrobili w ostatnich dniach. W imieniu Jezusa szczególnie wam dziękuję za wyrzeczenia, które ofiarowaliście w zeszłym tygodniu. Drogie dzieci, zapominacie, że liczę na wasze ofiary, aby wam pomóc i oddalić od was szatana. Powtarzam wam jeszcze raz: składajcie wasze ofiary z wielkim szacunkiem dla Boga.

    Wiem, że modliliście się dzisiaj i że wszystkie prace wyko-nywaliście modląc się, ale mam pewną intencję, dla której proszę was, byście odmawiali codziennie 7 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Mario i również Wierzę.


    :: godzina 9:42.13
    26/7/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    Ciąg dalszy - fragment

    Rozdział 3: ATAKI SZATANA
    Plan Boży ma zaciekłego przeciwnika. Jest nim szatan, smok z Apokalipsy, który walczył z Jezusem i który jeszcze dziś walczy z Jego Kościołem. Maryja przychodzi dzisiaj walczyć w szczególny sposób u boku Swoich dzieci przeciw temu odwiecznemu wrogowi człowieka. Od sierpnia 1981 roku Maryja sygnalizuje widzącym w Medziugorju działania, jakie szatan podejmuje wokół nich i przypomina im broń, którą dysponują.
    1. Szatan istnieje i działa pomiędzy nami
    «Mój Syn chce zdobyć wszystkie dusze dla siebie, ale diabeł usiłuje też coś otrzymać. On miota się, aby przeniknąć do was.» (2.8.81)
    «Diabeł pragnie narzucić wam swoją władzę, lecz wy powinniście pozostać wytrwali i postępować w wierze. Ja zawsze pozostanę blisko was.» (10.11.81)
    «Szatan istnieje. On usiłuje tylko niszczyć. Co do was, módlcie się i wytrwajcie w modlitwie. Nikt nie może nic przeciwko wam» (14.2.82)
    «Szatan chce wojny, chce niepokoju, chce zniszczyć wszystko, co dobre...» (25.3.93)
    2. Szatan atakuje przede wszystkim tych, którzy usiłują odpowiedzieć na wezwanie Maryi i rozszerzać jej orędzia.
    «Bądźcie czujni, ten czas jest niebezpieczny. Demon usiłuje was zawrócić z drogi. Ci, którzy oddają się Bogu, staną się przedmiotem ataków». (27.7.83)
    «Szatan jest wściekły na tych, którzy poszczą i nawracają się» (15.8.83)
    «Zacznijcie walkę z szatanem przez modlitwę. On pragnie działać teraz, kiedy uświadamiacie sobie jego działanie. Uzbrójcie się przeciwko szatanowi, a zwyciężycie z różańcem w ręku» (8.8.85)
    «Bądźcie ostrożni, ponieważ demon przede wszystkim kusi tych wszystkich, którzy podjęli decyzję poświęcenia się Bogu. Podsuwa im myśli, że modlą się zbyt dużo, że za wiele poszczą, że powinni być jak inni młodzi i gonić za przyjemnościami. Niech go nie słuchają i niech mu się nie podporządkowują! Powinni zważać na głos Dziewicy. Kiedy wzmocnią się w wierze, demon nie będzie już potrafił ich zwieść.» (16.6.83)
    3. Jego plan polega na wprowadzeniu zamętu w dzieło Boga i na niszczeniu go.
    «Szatan istnieje. On usiłuje tylko niszczyć. Co do was, módlcie się i wytrwajcie w modlitwie. Nikt nie może nic przeciwko wam.» (14.2.82)
    «Szatan chce unicestwić wszystkie moje plany. Módlcie się wraz ze Mną, aby jego plan się nie urzeczywistnił. Ja będę prosić Mojego Syna, Jezusa, aby – w próbach szatana – dał wam łaskę poznania zwycięstwa Jezusa.» (12.7.84).
    «Drogie dzieci, szatan usiłuje ciągle przeszkodzić Moim planom. Módlcie się, módlcie się, módlcie się» (9.8.84)
    «Módlcie się, ponieważ szatan usiłuje bez przerwy niszczyć moje plany. Módlcie się z całego serca, zdajcie się na Jezusa» (11.8.84)
    «Szatan zawzięcie usiłuje pokrzyżować plany Boże. Rozpoznaliście to już w dniu Bożego Narodzenia. Ale w waszych sercach Bóg jest zwycięzcą. Oddajcie wasze serca radości.» (27.12.84)
    «Módlcie się coraz więcej. W ten sposób szatan oddali się od tego miejsca. Plan szatana upadł. Módlcie się, aby plan Boga się zrealizował.» (5.9.85)
    «Jestem z wami w tych niespokojnych dniach, kiedy szatan chce zniszczyć wszystko, co Ja i Mój Syn Jezus budujemy. Szczególnie chce zniszczyć wasze dusze, pragnie was odwieść jak najdalej od życia chrześcijańskiego i od przykazań, do których wzywa was Kościół, abyście według nich żyli. Szatan chce zniszczyć wszystko, co jest święte w was i wokół was.» (25.9.92)
    Ten odwieczny wróg człowieka usiłował już wmieszać się w plan miłości Bożej, kiedy Jezus rozpoczął Swoją misję zbawczą w Palestynie. Szatan kusił Go, Jezus jednak zwyciężył nie tylko na pustyni, lecz również wtedy gdy wyrzucał niezliczone demony w czasie swej publicznej działalności. Widoczne zwycięstwo szatana przez upokorzenie i śmierć Jezusa na krzyżu było jego ostateczną klęska. Apostołowie byli świadomi, że smok w swojej wściekłości wobec Niewiasty (Kościoła i Maryi) «odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa» (por. Ap 12,17).
    Święty Piotr nas ostrzega: Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący, krąży szukając kogo pożreć. Według św. Pawła naszej codziennej walki nie toczymy przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego – radzi – weźcie na siebie pełną zbroję Bożą. (por. Ef 6,12-13).
    Papież Paweł VI był przekonany, że największe zwycięstwo szatana polega na tym, że już nie wierzymy w jego istnienie.
    4. Świat jest wielkim polem walki pomiędzy Bogiem i szatanem.
    Maryja w Medziugorju mówi: «Toczy się właśnie wielka walka, walka pomiędzy moim Synem i szatanem. Dusze ludzkie są stawką w tej walce.» (2.8.81)
    «Szatan jest niesłychanie silny i wszelkimi sposobami pragnie przeszkodzić moim planom, które rozpoczęłam z wami. Módlcie się, tylko się módlcie i nie ustawajcie nawet na chwilę. Nie dopuśćcie do tego, by szatan pozbawił was odwagi. On ma wielki wpływ na świat. Bądźcie czujni.» (14.1.85)
    «Przyrzekłam wam oazę pokoju. Wiecie o tym, lecz nie wiecie, że obok tej oazy znajduje się pustynia, na której szatan czatuje i usiłuje skusić każdego z was. Jedynie przez modlitwę możecie pokonać każdy wpływ szatana. Gdziekolwiek byście byli, jestem z wami, ale nie mogę pozbawiać was waszej wolności» (7.8.86).
    «Na jakimkolwiek miejscu Ja się ukazuję, a ze Mną mój Syn, tam również przychodzi i szatan.» (28.1.87)
    «Stoczcie przez modlitwę walkę z szatanem. Jesteście obecnie poinformowani o jego działaniach. Ale on chce wzmocnić swoje działanie. Uzbrójcie się przeciwko szatanowi. Zwyciężycie dzięki różańcowi w rękach.» (11.7.85)
    Poprzez te orędzia Maryja błaga nas, byśmy nie ulegali złudzeniom i rozpoznali obecność szatana. On bez przerwy się miota i wysyła swoje demony z łańcuchami do wszystkich miast i wiosek całego świata, do wszystkich biur i fabryk, do sklepów, barów, kin, na łąki, na ulice i uliczki, wszędzie tam, gdzie ludzie żyją, cierpią, bawią się, pracują, śpią lub podróżują. Nie wolno im nikogo pominąć: ani mężczyzny, ani kobiety, ani dziecka. Wszystkich mają związać łańcuchami, które składają się z oczek – idoli zniewalających ludzi w XX wieku. Ich imiona to pieniądz, sukces, władza, przyjemność.
    5. Broń polecana przez Maryję
    W obliczu zagrożeń Maryja dodaje kilka rodzajów broni do tych, które już przytoczyliśmy: wiara, modlitwa, szczególnie różańcowa, i post. Dziewica szczególnie prosi nas o ubóstwo serca, miłość i pokorę. Wsłuchajmy się w Jej słowa.
    a. Ubóstwo
    «Obecnie na całym świecie wielu zbytnio poszukuje pieniędzy. Biada usiłującym wszystko zagarnąć od tych, którzy tu (do Medziugorja) przybywają, a błogosławieni ci, którym się odbiera.» (18.3.85)
    «Wasze serca są zwrócone ku dobrom ziemskim i te dobra was zajmują. Zwróćcie wasze serca do modlitwy i pragnijcie wylania Ducha Świętego w tych dniach, kiedy szatan działa.» (9.5.85)
    «Nie spoglądajcie z pogardą na biednego, który żebrze o kawałek chleba. Nie odrzucajcie go od waszego stołu, na którym panuje obfitość. Pomóżcie mu, a Bóg wam pomoże. Zapomnieliście o tym wszystkim. Szatan na to wpłynął» (28.1.87)
    «Ciągle pomagajcie biednym, chorym. Odkrywajcie Mnie w biednym i w każdym człowieku.» (31.1.84)
    «Łatwo gubicie się w materialnych i ludzkich rzeczach, a zapominacie, że Bóg jest waszym największym Przyjacielem...» (25.2.92)
    b. Miłość
    «Kochajcie waszych nieprzyjaciół, módlcie się i błogosławcie im.» (22.06.83)
    «Zapraszam was do miłości. Kochajcie najpierw wszystkich w waszych rodzinach, a potem będziecie umieli przyjmować i kochać wszystkich, którzy tu przyjdą.» (6.6.85)
    «Miłujcie. Jeśli nie kochacie, nie będziecie mogli przekazywać świadectwa; nie będziecie mogli świadczyć ani o mnie, ani o Jezusie.» (6.6.86)
    «Wiecie, że was kocham. Płonę z miłości do was. Dlatego zdecydujcie się i wy również na miłość.» (20.11.86)
    c. Pokora
    Maryja podkreśla z naciskiem, że pokora jest bronią w walce z szatanem. Powraca do tego wiele razy. Mówi:
    «Modlitwa żarliwa, pokora, miłość wzajemna przeszkodzi szatanowi zbliżyć się do was.» (2.3.85)
    «Żyjcie w pokorze wszystkimi moimi posłaniami, jakich wam udzielam.» (21.11.88)
    «Módlcie się i pośćcie. Pragnę od was pokory. Ale możecie się stać pokornymi tylko przez modlitwę i post.» (10.2.84)
    Te wezwania Maryi są jakby echem słów Jezusa: «Błogosławieni ubodzy... Błogosławieni cisi... Błogosławieni pokorni...!» To również echo wielkiej miłości Boga, który kocha ubogich, słabych, prześladowanych. Bóg jest Tym, który wyzwolił Izraelitów z niewoli egipskiej, a nas uwalnia z mocy wszystkich ciążących nad nami królestw (por. 1 Sm 10,18). Bóg, na przestrzeni całej historii Izraela, stale brał w obronę ubogiego, prześladowanego, wdowę i sierotę.
    Jeśli wszelkie rodzaje broni – które zaleca nam Maryja (wiara, modlitwa, post, ubóstwo serca, pokora) – wymagają naszej dobrowolnej akceptacji, to dzieje się tak dlatego, że prawdziwym polem walki jest serce każdego człowieka. Bez naszej zgody, bez naszego "tak" ani Maryja, ani Jezus nie mogą prowadzić w nas tej walki. Dlaczego właśnie Maryja przychodzi błagać nas o nawrócenie i o zaangażowanie się wraz z Nią w walkę z szatanem po to, by zrealizował się plan Boży.
    Maryja mówi: «Potrzebne Mi są wasze modlitwy i wasze ‘tak’» (25.2.92)
    «Wzywam wszystkich, którzy Mi powiedzieli ‘tak’, aby odnowili akt poświęcenia się Mojemu Synowi Jezusowi i Jego Sercu oraz Mnie, abyśmy mogli was jeszcze intensywniej użyć jako narzędzi pokoju w tym niespokojnym świecie.» (25.4.92)

    Żródło: Vox Domini.


    :: godzina 8:34.05
    26/7/2007
    Orędzie Królowej Pokoju z 25. lipca 2007r.

    „Drogie dzieci! Dziś, w dniu święta Patrona waszej Parafii, wzywam was byście naśladowali życie Świętych. Niech oni będą dla was przykładem i bodźcem do świętego życia. Niech modlitwa będzie dla was jak powietrze, którym oddychacie a nie ciężarem. Kochane dzieci, Bóg objawi wam Swoją miłość, a wy doświadczycie radości, że jesteście moimi umiłowanymi. Bóg będzie was błogosławił i obdarzy was pełnią łaski. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

    ***************************************

    20 lipca, Benedykt XVI odmawiając różaniec podczas godzinnego spaceru w lesie w okolicach Lorenzago zatrzymał się i modlił się przed obrazem MB z Medziugorja w małej kapliczce. Obraz ma swoją szczególną historię. Został tutaj przyniesiony w latach 80 i ...skradziony. Jednak po jakimś czasie złodziej przyniósł go z powrotem Był to bardzo znaczący moment.
    (Radio Watykańskie)


    :: godzina 8:18.17
    17/7/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj

    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    Ciąg dalszy - fragment

    2. NASZA ODPOWIEDŹ: WIARA, MIŁOŚĆ, ŚWIĘTOŚĆ.

    Nie da się rozdzielić tych trzech fundamentalnych wymiarów chrześcijańskiego życia. Są nierozłączne jak trzy powierzchnie pryzmatu. Wierzyć w Boga to więcej niż zaakceptować Jego obecność. Wierzyć w Boga to uznać w Nim Nauczyciela i Pana naszego życia, to całkowicie oddać się na Jego służbę, to kochać Go z całego serca. Wszyscy ci, którzy wierzą w Boga, niezależnie od tego, czy są Żydami, chrześcijanami czy muzułmanami, zgodziliby się, że należy upaść na twarz i zawołać wraz z Izajaszem: "Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów" (Iz 6,3). Bóg jest ŚWIĘTY, jest odmiennym Bytem, tajemniczym, budzącym trwogę, a równocześnie przyciągającym.
    Swoim uczniom Jezus Chrystus objawił, iż Bóg jest także MIŁOŚCIĄ. Zsyła nam Swego Ducha, który przychodzi zamieszkać w naszych sercach i czyni z nas dzieci Boże, sprawia, że stajemy się uczestnikami natury samego Boga. Jak Bóg stajemy się święci (pierwsi chrześcijanie nazywali ochrzczonych ‘świętymi’), uczymy się przebaczać i kochać – tak jak ON. Orędzia Maryi prowadzą nas więc do samego serca naszej chrześcijańskiej wiary.
    a. Wiara
    Od początku objawień wiara ukazuje się nam jako jeden z podstawowych wymiarów orędzia pokoju Maryi. Powraca Ona do tego z naciskiem, przede wszystkim na początku.
    «Zawrzyjcie pokój z Bogiem. Dlatego właśnie trzeba wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się.» (26.06.81)
    «Franciszkanie z Medziugorja powinni trwać w wierze i ochraniać wiarę innych.» (27.06.81)
    «Niech lud wierzy i trwa w wierze. Niech kapłani będą silni wiarą i niech wam udzielają pomocy. Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a wierzą. Niech ci, którzy nie widzą, wierzą tak, jak ci, którzy widzą. (28.06.81)
    «Moje aniołki, spójrzcie na Mojego Syna Jezusa. On był męczony z powodu Swojej wiary. A jednak wszystko zniósł. Wy również wszystko zniesiecie.» (27.07.81)
    «Wszystkie znaki świetlne mają za zadanie umocnić waszą wiarę.» (22.10.81)
    «Modlitwa powinna stanowić część waszego codziennego życia po to, by zakorzeniła się w was prawdziwa wiara.» (8.09.91)
    «Módlcie się, módlcie się... Trzeba mocno wierzyć, trzeba regularnie przystępować do spowiedzi i także do Komunii św. To jedyny środek ocalenia.» (10.02.82)
    Maryja zaprasza nas do uwierzenia. Tak samo Jahwe wzywał Izraela do podążania za Nim z wiarą. Abraham został nazwany «ojcem wszystkich tych, którzy wierzą» (por. Rz 4,11). Rozdział 11 Listu do Hebrajczyków przypomina całą historię Izraela, ukazując, jak każdy patriarcha i wielki przywódca ludu Bożego działał w wierze i przez to podobał się Bogu. Tekst kończą słowa, iż «ze względu na swą wiarę stali się godni pochwały» (por. Hbr 11,39; zob. także Hbr 11,2.4-7 i następne).
    Jezus zachęca Swoich uczniów do uwierzenia. Wiara jest jedynym warunkiem stawianym przez Jezusa, aby kogoś uzdrowić (por. Mk 2,5; 5,34; 6,5n; 7,29; 9,23n i inne). To dzięki wierze uczniowie wejdą do Królestwa Bożego (por. Łk 8,20; Mk 1,15). Doskonały przykład tej wiary daje nam sam Jezus umierając na krzyżu (por. Hbr 12,1-3).
    b. Miłość
    Maryja przypomina nam, że pokój pomiędzy ludźmi jest nietrwały i pozorny, jeśli nie jest on owocem miłości Boga i bliźniego.
    «Wzywam was do miłości: kochajcie najpierw swoich domowników, a potem będziecie mogli przyjmować i kochać wszystkich, którzy tu przychodzą.» (6.06.85)
    «Wzywam was, byście wcielali w życie miłość Boga i bliźniego. Bez miłości, drogie dzieci, nic nie możecie». (29.05.86)
    «Wzywam was, byście zawsze wnosili pokój i jedność, szczególnie tam, gdzie żyjecie. Działajcie z miłością. Niechaj miłość będzie zawsze jedynym stosowanym przez was środkiem.» (31.07.86)
    «Spełniajcie dzieła miłosierdzia z miłością i ze względu na miłość do Mnie i do waszych kochanych braci i sióstr. To co czynicie dla innych, róbcie z wielką radością i pokorą przed Bogiem.» (25.11.90)
    Przykazanie miłości – miłości względem Boga i bliźniego – znajduje się w centrum całego nauczania Biblii, tak w Nowym, jak i w Starym Testamencie. Zapytany o największe z przykazań (por. Mt 22,36-40), Jezus odpowiada dwoma cytatami ze Starego Testamentu: «Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił» (Pwt 6,5). «Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego» (Kpł 19,18). Kończy tymi słowami: «Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy» (Mt 22,40).
    Rzeczywiście, dziesięć przykazań stanowiących fundamentalne zasady prawa zarówno dla chrześcijan, jak i dla Żydów jedynie przybliża te dwa przykazania. To samo można powiedzieć o nauczaniu Jezusa, który wyjaśnia i zgłębia przede wszystkim to drugie: «To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem» (J 15,12). «Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali» (J 13,35). «Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (Mt 25,40). I Jezus da nam przykład największej miłości, umierając za nas na krzyżu.
    c. Świętość
    Świętość nie jest już dziś popularna wśród ludzi. Mają zwyczaj uważać ten typ duchowości za przestarzały. Świętość stanowi, według nich, wymaganie wielkich praktyk ascetycznych i heroicznych wyrzeczeń, do podjęcia których nie czują się zdolni. Trzeba przyznać, że powodem takiego rozumowania jest wiele żywotów świętych. Chrześcijanie są raczej skłonni twierdzić, że chcą się w pokorze ograniczyć do prób kochania bliźniego i realizowania zasad płynących z Ewangelii. W swej wielkiej matczynej delikatności Maryja przychodzi wyjaśnić, że "droga świętości" jest w rzeczywistości "dróżką" – jak nazywała ją św. Teresa z Lisieux – utkaną z "małych ofiar", miłości bliźniego, posłuszeństwa Słowu Bożemu, a w szczególności orędziom, jakie Najświętsza Panna przekazuje nam dziś od Boga, z ufności złożonej w Bogu i w Maryi, Matce Jezusa i naszej. Zaprasza nas do "przyjęcia wszystkiego, co Bóg nam daje.
    «Wiecie, że pragnę prowadzić was drogą świętości. Jednak nie chcę was przymuszać do tego, abyście zostali świętymi. Pragnę, by każdy z was swymi drobnymi ofiarami pomógł sobie i mnie, abym mogła doprowadzić was do tego, że z każdym dniem będziecie bliżej świętości» (9.10.86).
    «Niech wasza rodzina będzie miejscem, w którym rodzi się świętość. Pomóżcie wszystkim żyć w świętości, przede wszystkim waszym własnym rodzinom.» (24.07.86)
    «Módlcie się i z dnia na dzień przemieniajcie swoje życie, abyście byli świętymi.» (13.11.86)
    «Jeśli żyjecie Moimi orędziami, wtedy żyjecie w świętości.» (10.10.85)
    «Wzywam was dziś do świętości. Bez niej nic nie możecie. Dlatego miłością zwyciężajcie każdy grzech. Z miłością pokonujcie wszelkie trudności. Żyjcie miłością» (10.07.86).
    Ukształtowana i karmiona Bożym Słowem Maryja powtarza wobec chrześcijan XX wieku dawne wezwanie Boga, z jakim zwrócił się On do Swego ludu u początku jego istnienia: «Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!» (Kpł 19,2).
    Jezus podejmował to samo wezwanie, kiedy zachęcał Swych uczniów słowami: «Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.» (Mt 5,48)
    Św. Paweł dobrze zrozumiał cudowny dar, jaki Bóg uczynił poprzez chrzest tym, którzy wierzą w Jego Syna. W Jezusie Chrystusie są oni "świętymi" świętością samego Boga (por. 1 Kor 1,2; Flp 1,1). Są oni uczestnikami natury samego Boga. Wystarczy jedynie wierzyć w Jezusa Chrystusa i realizować w życiu Jego Słowo. Najświętsza Panna również ukazuje nam, że ta droga prowadzi do pełni życia i radości, zapewnia nam słodycz życia, światłość i radość. Temu, kto na nią wchodzi Bóg objawia "Swoją słodycz".
    «Postępujcie w świętości poprzez te orędzia. Ja wam pomogę. Dawajcie z siebie wszystko i kroczmy razem, wrażliwi na słodycz życia, światłość i radość.» (5.08.85)
    «Proszę was, abyście od dzisiaj przyjęli drogę świętości. Kocham was i dlatego pragnę, abyście byli święci. Nie chcę, by szatan zatrzymał was na tej drodze. Módlcie się i przyjmujcie wszystko, co Bóg wam daje na tej drodze, która jest bolesna, ale temu, kto zaczyna nią iść, Bóg ukaże jej słodycz i smak dobrowolnej odpowiedzi na Jego wezwania» (25.07.87)
    «Jestem waszą Matką, dlatego pragnę was wszystkich doprowadzić do pełnej świętości. Pragnę, by każdy z was był szczęśliwy tu na ziemi i ze Mną w niebie.» (25.05.87).
    Problem duchowej radości zostanie jeszcze podjęty i rozwinięty w rozdziale 12.

    Żródło: Vox Domini

    :: godzina 14:11.51
    17/7/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Mówcie młodym, aby nie pozwolili zawrócić się z prawdziwej drogi. Niech pozostaną wierni religii. Módlcie się więcej. Inni modlą się cierpiąc bardziej niż wy.

    Będziecie wszyscy szczęśliwi. Niech Moje błogosławieństwo towarzyszy wam na każdym kroku.



    :: godzina 14:05.34
    16/7/2007
    Najświętsza Maryja Panna z góry Karmel.

    Dzisiejsze wspomnienie zwraca nas ku Maryi objawiającej się na górze Karmel, znanej już z tekstów Starego Testamentu - z historii proroka Eliasza (1 Krl 17, 1 - 2 Krl 2, 25). W XII wieku po Chrystusie do Europy przybyli, prześladowani przez Turków, duchowi synowie Eliasza, prowadzący życie kontemplacyjne na Karmelu. Również w Europie spotykali się z niechęcią. Jednakże Stolica Apostolska, doceniając wyrzeczenia i umartwienia, jakie podejmowali zakonnicy, ułatwiała zakładanie nowych klasztorów.

    Szkaplerz karmelitański
    Szczególnie szybko zakon rozwijał się w Anglii, do czego przyczynił się m.in. wielki czciciel Maryi, św. Szymon Stock, szósty przełożony generalny zakonu karmelitów. Wielokrotnie błagał on Maryję o ratunek dla zakonu. W czasie jednej z modlitw w Cambridge, w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., ujrzał Bożą Rodzicielkę w otoczeniu Aniołów. Podała mu Ona brązową szatę, wypowiadając jednocześnie słowa:

    Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.

    Szymon Stock z radością przyjął ten dar i nakazał rozpowszechnienie go w całej rodzinie zakonnej, a z czasem również w świecie. W XIV wieku Maryja objawiła się papieżowi Janowi XXII, polecając mu w opiekę "Jej zakon" karmelitański. Obiecała wówczas obfite łaski i zbawienie osobom należącym do zakonu i wiernie wypełniającym śluby. Obiecała również wszystkim, którzy będą nosić szkaplerz, że wybawi ich z czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Cały szereg papieży wypowiedziało się z pochwałami o tej formie czci Najświętszej Maryi i uposażyło to nabożeństwo licznymi odpustami. Wydali oni około 40 encyklik i innych pism urzędowych w tej sprawie.
    Do spopularyzowania szkaplerza karmelitańskiego przyczyniło się przekonanie, że należących do bractwa szkaplerza Maryja wybawi z płomieni czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Tę wiarę po części potwierdzili papieże swoim najwyższym autorytetem namiestników Chrystusa. Takie orzeczenie wydał jako pierwszy Paweł V 29 czerwca 1609 r., Benedykt XIV je powtórzył (+ 1758). Podobnie wypowiedział się papież Pius XII w liście do przełożonych Karmelu z okazji 700-lecia szkaplerza. Nie ma jednak ani jednego aktu urzędowego Stolicy Apostolskiej, który oficjalnie i w pełni aprobowałby ten przywilej. O przywileju sobotnim milczą najstarsze źródła karmelitańskie. Po raz pierwszy wiadomość o objawieniu szkaplerza pojawia się dopiero w roku 1430.
    Nabożeństwo szkaplerza należało kiedyś do najpopularniejszych form czci Matki Bożej. Jeszcze dzisiaj spotyka się bardzo wiele obrazów Matki Bożej Szkaplerznej (z Góry Karmel), ołtarzy i kościołów. We Włoszech jest kilkaset kościołów Matki Bożej z Góry Karmel, w Polsce blisko setka. Wiele obrazów i figur pod tym wezwaniem zasłynęło cudami, tak iż są miejscami pątniczymi. Niektóre z nich zostały koronowane koronami papieskimi. Szkaplerz w obecnej formie jest bardzo wygodny do noszenia. Można nawet zastąpić go medalikiem szkaplerznym. Z całą pewnością noszenie szkaplerza mobilizuje i przyczynia się do powiększenia nabożeństwa ku Najświętszej Maryi Pannie.
    Szkaplerz nosili liczni władcy europejscy i niemal wszyscy królowie polscy (od św. Jadwigi i Władysława Jagiełły poczynając), a także liczni święci, również spoza Karmelu, m.in. św. Jan Bosko, św. Maksymilian Maria Kolbe i św. Wincenty a Paulo. Sama Matka Boża, kończąc swoje objawienia w Lourdes i Fatimie, ukazała się w szkaplerzu, wyrażając przy tym wolę, by wszyscy go nosili. Na wzór szkaplerza karmelitańskiego powstały także inne, jednakże ten pozostał najważniejszy i najbardziej powszechny. W wieku 10 lat przyjął szkaplerz karmelitański także Jan Paweł II. Nosił go do śmierci
    Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzili od XIV w. Benedykt XIII (+ 1730) zatwierdził je dla całego Kościoła. W Polsce otrzymało to święto nazwę Matki Bożej Szkaplerznej.


    Szkaplerz początkowo był wierzchnią szatą, której używali dawni mnisi w czasie codziennych zajęć, aby nie brudzić habitu. Spełniał więc rolę fartucha gospodarczego. Potem przez szkaplerz rozumiano szatę nałożoną na habit. Pisze o nim już reguła św. Benedykta w kanonie 55 dotyczącym ubrania i obuwia braci. Wszystkie dawne zakony noszą po dzień dzisiejszy szkaplerz. Współcześnie szkaplerz oznacza strój, który jest znakiem zewnętrznym przynależności do bractwa, związanego z jakimś konkretnym zakonem. Tak więc istnieje szkaplerz: brunatny - karmelitański (w. XIII); czarny - serwitów (w. XIV), od roku 1860 kamilianów; biały - trynitarzy, mercedariuszów (w. XIV), Niepokalanego Serca Maryi (od roku 1900); niebieski - teatynów (od roku 1617) i Niepokalanego Poczęcia Maryi (w. XIX); czerwony - męki Pańskiej; fioletowy - lazarystów (1847) i żółty - św. Józefa (w. XIX).
    Ponieważ było niewygodnie nosić szkaplerz taki, jaki nosili przedstawiciele danego zakonu, dlatego z biegiem lat zamieniono go na dwa małe kawałki płótna, zazwyczaj z odpowiednim wizerunkiem na nich. Na dwóch tasiemkach noszono go w ten sposób, że jedno płócienko było na plecach (stąd nazwa łacińska scapulare), a druga na piersi. Taką formę zachowały szkaplerze do dnia dzisiejszego. W roku 1910 papież św. Pius X zezwolił ze względów praktycznych na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
    W przypadku szkaplerza karmelitańskiego na jednym kawałku powinien być umieszczony wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugim - Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jedna część powinna spoczywać na piersiach, a druga - na plecach. Szkaplerz musi być poświęcony według specjalnego obrzędu.

    Szkaplerz, będący znakiem maryjnym, zobowiązuje do chrześcijańskiego życia, ze szczególnym ukierunkowaniem na uczczenie Najświętszej Maryi Dziewicy potwierdzanym codzienną modlitwą Pod Twoją obronę.



    :: godzina 12:25.12
    16/7/2007
    Komentarz do Orędzia Królowej Pokoju na 26 rocznicę objawień..

    OTWÓRZCIE SIĘ NA TO WIELKIE MIŁOSIERDZIE

    „Drogie dzieci! Także dzisiaj, z wielką radością w sercu, wzywam was do nawrócenia. Dzieciaczki, nie zapominajcie, że wszystkie jesteście ważne w tym wielkim planie, jaki Bóg przeprowadza dzięki Medjugorju. Bóg pragnie nawrócić cały świat i wezwać go do zbawienia i do drogi prowadzącej ku Niemu samemu, który jest początkiem i końcem każdego istnienia. W szczególny sposób, dzieciaczki, z głębi serca wzywam was wszystkie, żebyście otworzyły się na tę wielką łaskę, jaką Bóg daje wam przez moją obecność tutaj. Pragnę podziękować każdemu z was za ofiary i modlitwy. Jestem z wami i błogosławię was wszystkie. Dziękuję wam, że odpowiedziałyście na moje wezwanie.” (Orędzie z 25 czerwca 2007 r.)

    Także dzień dzisiejszy przynosi echo słów naszej Niebieskiej Matki. Także dzisiaj Ona nie rezygnuje z nas, nawet wtedy, gdy my sami rezygnujemy z siebie i rezygnujemy z Niej. Możemy usłyszeć Jej matczyne słowa i Jej wezwanie do nawrócenia. Matka Boża wie, że nawrócenie jest procesem i drogą do Ziemi Obiecanej, w której mieszkają pokój, wolność i radość, które może dać jedynie Bóg. Jak Izraelici musimy porzucić niewolę i przez pustynię przejść do wolności Ziemi Obiecanej, do której Bóg chce nas wprowadzić przez Matkę Swego Syna. Maryja przeszła pustynię życia ziemskiego. Z Nią z pewnością dojdziemy do Boga.

    Miłość Boża nie wyklucza nikogo. Bóg stworzył człowieka na Swój obraz i dlatego nie może zrezygnować z człowieka. „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.” (Rdz. 1, 27)

    Królowa Pokoju mówiła nas: „Nie zapominajcie, że wszystkie jesteście ważne w tym wielkim planie, jaki Bóg przeprowadza dzięki Medjugorju.” Matka Maryja mówi do nas: „Drogie dzieci, to jest czas miłosierdzia, to jest święte miejsce.” Objawienia Matki Bożej są służbą Boga wobec człowieka. Jak można nie zobaczyć, nie rozpoznać ogromnej Bożej miłości, jaka się objawia przez obecność Matki Bożej w Medjugorju?

    Matka Boża, ponieważ jest matką, nie poddaje się i nie ulega zmęczeniu, pomimo wszelkiego naszego oporu. Ona wie, że nie każdy uwierzy i przyjmie Jej orędzia i Bożą miłość, jaka dzisiaj się objawia przez Jej obecność. Pomimo to Ona mówi, objawia się nam, wzywa nas i kocha nas, swe dzieci. Nam wszystkim grozi niebezpieczeństwo polegające na tym, że słowa Boga, jakie On nam dał przez proroka Izajasza, wypełnią się na nas: „Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! Zatwardź serce tego ludu, znieczul jego uszy, zaślep jego oczy, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony.”

    Słowa Matki Bożej są pełne nadziei i radości. Ona wie, że człowiek może przyjąć i wypełnić to, o co Bóg go prosi. Matka chce, żebyśmy doświadczyli prawdy, że Bóg jest najgłębszym fundamentem naszego istnienia. W słowach Matki Bożej odkrywamy, że Bóg przyjmuje nas dokładnie takimi, jacy jesteśmy. Wszyscy wiemy, że w życiu nie zawsze idziemy prostą drogą. Jest wiele zakrętów; wiele złych decyzji, które podczas naszego życia doprowadziły nas do obecnej sytuacji. Jednak Bóg nas kocha i przyjmuje nas takimi, jacy jesteśmy. Bóg zna ciebie i mnie po imieniu: „Oto wyryłem cię na obu dłoniach” (Iż 49,16). Bóg nigdy nie patrzy na Swe dłonie nie patrząc na imię twoje i moje. Taka Boża miłość i miłosierdzie objawiły się nam przez te ponad 26 lat objawień Matki Bożej. Otwórzmy się na miłosierdzie Boże dzięki obecności Matki Bożej tu w Medjugorju.

    o. Ljubo Kurtović

    Medjugorje, 26/06/2007


    :: godzina 11:04.22
    13/7/2007
    SYNTEZA ORĘDZIA Z MEDZIUGORJA

    O. Guy Verhaegen, sj
    PLAN ŚWIATOWEGO POKOJU
    ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU (1981-96):
    nawrócenie - wiara - miłość - modlitwa

    (fragment)

    FUNDAMENTY ŚWIĄTYNI. PLAN BOŻY, NASZA ODPOWIEDŹ I ZAGROŻENIA ZE STRONY SZATANA.

    Rozdział 1. PLAN BOŻY
    a. Wezwanie do współpracy w tym planie
    Maryja mówi często o «Planie Bożym» lub o Swoim «Planie». Cel i główny zarys tego Planu został dany 27 czerwca 1981 roku: «Pokój, pokój... Tylko pokój. Trzeba, by ludzie pojednali się z Bogiem i między sobą. Dlatego właśnie trzeba wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się.»
    Szczegóły tego Planu będą ujawniane stopniowo tym, którzy przyjmą orędzia i włączą się w ten Plan. Widzącym przekazała:
    «Bądźcie cierpliwi, wszystko odbywa się zgodnie z Planem Bożym. On dokona wszystkiego, co przyobiecał. Niech wszyscy się modlą, nawracają i czynią pokutę.» (21.04.82)
    «Módlcie się, gdyż szatan wciąż pragnie pogmatwać moje plany.» (11.08.84)
    «Módlcie się wraz ze Mną, aby Plan Boży mógł się urzeczywistnić.» (24.10.84)
    «Drogie dzieci, pragnę, abyście zrozumiały, że Bóg wybrał każdego z was, by go użyć w wielkim planie zbawienia ludzkości. Wy nie możecie pojąć, jak wielka jest wasza rola w planie Bożym.» (25.01.87)
    «Pragnę, drogie dzieci, abyście mi pomogły, żeby zrealizowało się wszystko, co Bóg zaplanował w tej parafii. Jeżeli się nie modlicie, nie będziecie mogli odkryć mojej miłości i planów, które Bóg ma wobec tej parafii i wobec każdego z was.» (25.11.87)
    «Wzywam was, byście swoimi modlitwami pomogli Jezusowi w urzeczywistnieniu wszystkich planów, które zamierza tu zrealizować. Przynoście też ofiary Jezusowi, aby się spełniło wszystko tak jak zaplanował.» (9.01.86)
    Rozpoznajemy w tym tajemnicę lub tajemny plan, o jakim mówi Biblia, szczególnie św. Paweł, pragnienie Boga zbawienia wszystkich ludzi, ten sekretny plan, jaki Bóg trzymał od początku w ukryciu dla całej ludzkości, lecz który stopniowo odsłaniał Izraelowi i w pełni zrealizował w Jezusie Chrystusie i Jego Kościele. Ten tajemniczy plan tak okazały i wspaniały wobec wszystkich ludów, polega na poddaniu wszystkiego, co na niebie i tego, co na ziemi jedynie Chrystusowi. Tajemnica ta ujawniana jest tylko tym, którzy do Niego należą (por. Kol 1,26-27; Ef 1,9-10).
    b. Pierwszy cel planu: pokój i pojednanie
    W centrum Bożego Planu, do współdziałania w realizacji którego zaprasza nas Maryja, znajduje się pokój. Oto naglące i pełne powagi wezwanie, z jakim Bóg zwraca się do nas za pośrednictwem Maryi: modlitwa, post, miłość, a wszystko to dla pokoju na świecie. Maryja głosi to od pierwszego orędzia. Wszystkie inne jedynie tę myśl rozwijają.
    «Pokój, pokój, pokój... Tylko pokój! Trzeba, by ludzie pojednali się z Bogiem i między sobą. Dlatego właśnie trzeba wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się.» (27.06.81)
    «Najważniejszym orędziem jest pokój» (XII, 1982)
    Wiele razy w 1981 roku słowo MIR (pokój) ukazało się widzącym i innym, pielgrzymom, parafianom, i tym żarliwym i tym sceptycznym, wypisane płomiennymi literami na niebie lub na murze.
    «Drogie dzieci! Bóg mi pozwolił stworzyć z Nim tę oazę pokoju. Chcę was wezwać, abyście ją chronili i aby ta oaza zawsze była czysta... Wzywam was na świadków, żebyście poprzez swoje życie pomogli w zachowaniu pokoju.» (26.06.86)
    «Dziś jak nigdy dotąd wzywam was, żebyście się modlili o pokój, o pokój w waszych sercach, pokój w waszych rodzinach i pokój na całym świecie...» (25.03.93)
    «Błogosławię was moim szczególnym matczynym błogosławieństwem... Daję wam mój pokój i moją miłość, abyście mogli je zanieść do waszych rodzin i rozdawać wokół siebie» (26.06.86)
    I tak, kiedy po 8 latach widząca Maria pragnęła dokonać podsumowania tego, co najważniejsze w orędziach Maryi, na pierwszym miejscu postawiła właśnie pokój: «To pokój jest Jej pierwszym wezwaniem. Dziewica Maryja ukazała się w Medziugorju przedstawiając się jako Królowa Pokoju. Ona zaprasza nas przede wszystkim do modlitwy o pokój w naszych sercach, potem w naszych rodzinach, a następnie na całym świecie.» (Z listu Marii Pavlović z 27.06.1986).
    «Dziś wzywam was w szczególny sposób do modlitwy o pokój... Proście Księcia Pokoju, żeby was ochraniał swoim płaszczem i żeby pomógł wam zrozumieć wielkość i wagę pokoju w waszych sercach. Tak będziecie zdolni szerzyć pokój z waszych serc na cały świat.» (25.12.90)
    «Dziś jak nigdy dotąd wzywam was do modlitwy. Niech wasza modlitwa będzie błaganiem o pokój. Szatan jest silny i pragnie zniszczyć nie tylko ludzkie życie, ale także przyrodę i planetę, na której żyjecie. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się, abyście poprzez modlitwę obronili się błogosławieństwem Bożego pokoju» (25.01.91)
    Jakże wiele razy Jezus powtarzał, że przyszedł przynieść nam pokój! "Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję" (J 14,27). Maryja zachęca nas do przyjęcia pokoju Jezusa w naszych sercach, abyśmy mogli go udzielać wokół siebie. Człowiek będący narzędziem pokoju sam jest w pokoju, akceptuje sam siebie takim jaki jest, przyjmuje Boże przebaczenie, jakiekolwiek nie byłyby jego grzechy. Przyjmuje także drugiego w jego odmienności i z jego słabościami, przebacza mu. Jedynie wtedy może głosić słowo pokoju.
    Pokój, do jakiego wzywa nas Maryja, nie jest więc prostym brakiem wojny i przemocy. To obecność samego Boga, która urzeczywistnia się w ludzkich sercach. To Prawda, w pełni obecna w Bogu, której człowiek poszukuje i którą przyjmuje. To właśnie z powodu odrzucenia Boga i Jego miłości naszym światem wstrząsają wojny i przemoc. Orędzie Maryi w Medziugorju nie ma żadnych aspiracji politycznych, lecz jeśli je wiernie zrealizujemy, ujrzymy jego nieuniknione polityczne konsekwencje.
    Idole XX wieku noszą imiona Pieniędzy, Władzy, Przyjemności. W imię tych bożków, przede wszystkim zaś w imię Pieniędzy i Władzy, ich adoratorzy popełniają bezpośrednio lub pośrednio wszelkie akty przemocy, które niszczą nasz świat: wojny, bunty, zamachy, tortury, wyzysk ubogich, ucisk słabych, niszczenie środowiska. Fundamentem mocy tych bożków i ich adoratorów są niesprawiedliwe struktury naszych społeczeństw. Aby powstrzymać niesprawiedliwość i przemoc, a ustanowić Królestwo Pokoju, trzeba koniecznie zmienić te niesprawiedliwe struktury i zbudować społeczeństwo, które nie będzie się opierać na wyłącznym i niepohamowanym poszukiwaniu korzyści i władzy, lecz na sprawiedliwości, solidarności, braterstwie i pełnym rozwoju każdego mężczyzny i każdej kobiety.
    To są najważniejsze konsekwencje wezwania Maryi. Zrealizowanie ich nie jest proste. To dlatego Ona nie przestaje zapraszać nas do wiary, miłości i świętości.
    [początek tej strony]
    Rozdział 2. NASZA ODPOWIEDŹ: WIARA, MIŁOŚĆ, ŚWIĘTOŚĆ.
    Nie da się rozdzielić tych trzech fundamentalnych wymiarów chrześcijańskiego życia. Są nierozłączne jak trzy powierzchnie pryzmatu. Wierzyć w Boga to więcej niż zaakceptować Jego obecność. Wierzyć w Boga to uznać w Nim Nauczyciela i Pana naszego życia, to całkowicie oddać się na Jego służbę, to kochać Go z całego serca. Wszyscy ci, którzy wierzą w Boga, niezależnie od tego, czy są Żydami, chrześcijanami czy muzułmanami, zgodziliby się, że należy upaść na twarz i zawołać wraz z Izajaszem: "Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów" (Iz 6,3). Bóg jest ŚWIĘTY, jest odmiennym Bytem, tajemniczym, budzącym trwogę, a równocześnie przyciągającym.
    Swoim uczniom Jezus Chrystus objawił, iż Bóg jest także MIŁOŚCIĄ. Zsyła nam Swego Ducha, który przychodzi zamieszkać w naszych sercach i czyni z nas dzieci Boże, sprawia, że stajemy się uczestnikami natury samego Boga. Jak Bóg stajemy się święci (pierwsi chrześcijanie nazywali ochrzczonych ‘świętymi’), uczymy się przebaczać i kochać – tak jak ON. Orędzia Maryi prowadzą nas więc do samego serca naszej chrześcijańskiej wiary.
    a. Wiara
    Od początku objawień wiara ukazuje się nam jako jeden z podstawowych wymiarów orędzia pokoju Maryi. Powraca Ona do tego z naciskiem, przede wszystkim na początku.
    «Zawrzyjcie pokój z Bogiem. Dlatego właśnie trzeba wierzyć, modlić się, pościć i spowiadać się.» (26.06.81)
    «Franciszkanie z Medziugorja powinni trwać w wierze i ochraniać wiarę innych.» (27.06.81)
    «Niech lud wierzy i trwa w wierze. Niech kapłani będą silni wiarą i niech wam udzielają pomocy. Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a wierzą. Niech ci, którzy nie widzą, wierzą tak, jak ci, którzy widzą. (28.06.81)
    «Moje aniołki, spójrzcie na Mojego Syna Jezusa. On był męczony z powodu Swojej wiary. A jednak wszystko zniósł. Wy również wszystko zniesiecie.» (27.07.81)
    «Wszystkie znaki świetlne mają za zadanie umocnić waszą wiarę.» (22.10.81)
    «Modlitwa powinna stanowić część waszego codziennego życia po to, by zakorzeniła się w was prawdziwa wiara.» (8.09.91)
    «Módlcie się, módlcie się... Trzeba mocno wierzyć, trzeba regularnie przystępować do spowiedzi i także do Komunii św. To jedyny środek ocalenia.» (10.02.82)
    Maryja zaprasza nas do uwierzenia. Tak samo Jahwe wzywał Izraela do podążania za Nim z wiarą. Abraham został nazwany «ojcem wszystkich tych, którzy wierzą» (por. Rz 4,11). Rozdział 11 Listu do Hebrajczyków przypomina całą historię Izraela, ukazując, jak każdy patriarcha i wielki przywódca ludu Bożego działał w wierze i przez to podobał się Bogu. Tekst kończą słowa, iż «ze względu na swą wiarę stali się godni pochwały» (por. Hbr 11,39; zob. także Hbr 11,2.4-7 i następne).
    Jezus zachęca Swoich uczniów do uwierzenia. Wiara jest jedynym warunkiem stawianym przez Jezusa, aby kogoś uzdrowić (por. Mk 2,5; 5,34; 6,5n; 7,29; 9,23n i inne). To dzięki wierze uczniowie wejdą do Królestwa Bożego (por. Łk 8,20; Mk 1,15). Doskonały przykład tej wiary daje nam sam Jezus umierając na krzyżu (por. Hbr 12,1-3).
    b. Miłość
    Maryja przypomina nam, że pokój pomiędzy ludźmi jest nietrwały i pozorny, jeśli nie jest on owocem miłości Boga i bliźniego.
    «Wzywam was do miłości: kochajcie najpierw swoich domowników, a potem będziecie mogli przyjmować i kochać wszystkich, którzy tu przychodzą.» (6.06.85)
    «Wzywam was, byście wcielali w życie miłość Boga i bliźniego. Bez miłości, drogie dzieci, nic nie możecie». (29.05.86)
    «Wzywam was, byście zawsze wnosili pokój i jedność, szczególnie tam, gdzie żyjecie. Działajcie z miłością. Niechaj miłość będzie zawsze jedynym stosowanym przez was środkiem.» (31.07.86)
    «Spełniajcie dzieła miłosierdzia z miłością i ze względu na miłość do Mnie i do waszych kochanych braci i sióstr. To co czynicie dla innych, róbcie z wielką radością i pokorą przed Bogiem.» (25.11.90)
    Przykazanie miłości – miłości względem Boga i bliźniego – znajduje się w centrum całego nauczania Biblii, tak w Nowym, jak i w Starym Testamencie. Zapytany o największe z przykazań (por. Mt 22,36-40), Jezus odpowiada dwoma cytatami ze Starego Testamentu: «Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił» (Pwt 6,5). «Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego» (Kpł 19,18). Kończy tymi słowami: «Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy» (Mt 22,40).
    Rzeczywiście, dziesięć przykazań stanowiących fundamentalne zasady prawa zarówno dla chrześcijan, jak i dla Żydów jedynie przybliża te dwa przykazania. To samo można powiedzieć o nauczaniu Jezusa, który wyjaśnia i zgłębia przede wszystkim to drugie: «To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem» (J 15,12). «Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali» (J 13,35). «Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (Mt 25,40). I Jezus da nam przykład największej miłości, umierając za nas na krzyżu.
    c. Świętość
    Świętość nie jest już dziś popularna wśród ludzi. Mają zwyczaj uważać ten typ duchowości za przestarzały. Świętość stanowi, według nich, wymaganie wielkich praktyk ascetycznych i heroicznych wyrzeczeń, do podjęcia których nie czują się zdolni. Trzeba przyznać, że powodem takiego rozumowania jest wiele żywotów świętych. Chrześcijanie są raczej skłonni twierdzić, że chcą się w pokorze ograniczyć do prób kochania bliźniego i realizowania zasad płynących z Ewangelii. W swej wielkiej matczynej delikatności Maryja przychodzi wyjaśnić, że "droga świętości" jest w rzeczywistości "dróżką" – jak nazywała ją św. Teresa z Lisieux – utkaną z "małych ofiar", miłości bliźniego, posłuszeństwa Słowu Bożemu, a w szczególności orędziom, jakie Najświętsza Panna przekazuje nam dziś od Boga, z ufności złożonej w Bogu i w Maryi, Matce Jezusa i naszej. Zaprasza nas do "przyjęcia wszystkiego, co Bóg nam daje.
    «Wiecie, że pragnę prowadzić was drogą świętości. Jednak nie chcę was przymuszać do tego, abyście zostali świętymi. Pragnę, by każdy z was swymi drobnymi ofiarami pomógł sobie i mnie, abym mogła doprowadzić was do tego, że z każdym dniem będziecie bliżej świętości» (9.10.86).
    «Niech wasza rodzina będzie miejscem, w którym rodzi się świętość. Pomóżcie wszystkim żyć w świętości, przede wszystkim waszym własnym rodzinom.» (24.07.86)
    «Módlcie się i z dnia na dzień przemieniajcie swoje życie, abyście byli świętymi.» (13.11.86)
    «Jeśli żyjecie Moimi orędziami, wtedy żyjecie w świętości.» (10.10.85)
    «Wzywam was dziś do świętości. Bez niej nic nie możecie. Dlatego miłością zwyciężajcie każdy grzech. Z miłością pokonujcie wszelkie trudności. Żyjcie miłością» (10.07.86).
    Ukształtowana i karmiona Bożym Słowem Maryja powtarza wobec chrześcijan XX wieku dawne wezwanie Boga, z jakim zwrócił się On do Swego ludu u początku jego istnienia: «Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!» (Kpł 19,2).
    Jezus podejmował to samo wezwanie, kiedy zachęcał Swych uczniów słowami: «Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.» (Mt 5,48)
    Św. Paweł dobrze zrozumiał cudowny dar, jaki Bóg uczynił poprzez chrzest tym, którzy wierzą w Jego Syna. W Jezusie Chrystusie są oni "świętymi" świętością samego Boga (por. 1 Kor 1,2; Flp 1,1). Są oni uczestnikami natury samego Boga. Wystarczy jedynie wierzyć w Jezusa Chrystusa i realizować w życiu Jego Słowo. Najświętsza Panna również ukazuje nam, że ta droga prowadzi do pełni życia i radości, zapewnia nam słodycz życia, światłość i radość. Temu, kto na nią wchodzi Bóg objawia "Swoją słodycz".
    «Postępujcie w świętości poprzez te orędzia. Ja wam pomogę. Dawajcie z siebie wszystko i kroczmy razem, wrażliwi na słodycz życia, światłość i radość.» (5.08.85)
    «Proszę was, abyście od dzisiaj przyjęli drogę świętości. Kocham was i dlatego pragnę, abyście byli święci. Nie chcę, by szatan zatrzymał was na tej drodze. Módlcie się i przyjmujcie wszystko, co Bóg wam daje na tej drodze, która jest bolesna, ale temu, kto zaczyna nią iść, Bóg ukaże jej słodycz i smak dobrowolnej odpowiedzi na Jego wezwania» (25.07.87)
    «Jestem waszą Matką, dlatego pragnę was wszystkich doprowadzić do pełnej świętości. Pragnę, by każdy z was był szczęśliwy tu na ziemi i ze Mną w niebie.» (25.05.87).
    Problem duchowej radości zostanie jeszcze podjęty i rozwinięty w rozdziale 12.

    Żródło: Vox Domini

    :: godzina 14:24.48
    12/7/2007
    Lipiec z Maryją,Królową Pokoju.

    1 LIPCA
    Bądźcie tak dobrzy i przychodźcie na Mszę bez szukania wymówek. Pokażcie Mi, że macie wspaniałomyślne serca.

    2 LIPCA
    Nie mogę z wami rozmawiać. Macie zamknięte serca. Nie zrobiliście tego, co wam powiedziałam. Nie mogę z wami rozmawiać i nie mogę wam udzielać łask, jak długo jesteście zamknięci.

    3 LIPCA
    Wy sami jesteście bezsilni, pomagajcie z ufnością pielgrzymom, a Pan Jezus będzie was obdarowywał w miarę waszej ufności.

    4 LIPCA
    Wzywam każdego z was, by zaczął żyć miłością Boga. Drogie dzieci, jesteście bliskie popełnienia grzechu i oddania się bezmyślnie w ręce szatana. Wzywam was, byście świadomie, każde z was, zwróciło się ku Bogu przeciwko szatanowi.

    5 LIPCA
    Jestem waszą Matka, dlatego chcę was wszystkich doprowadzić do całkowitej świętości. Pragnę, by każdy z was był w pełni szczęśliwy na ziemi i abyście wszyscy znaleźli się ze Mną w niebie. Oto, drogie dzieci, cel Mego przyjścia tu i Moje pragnienie.

    6 LIPCA
    Pragnę, byście byli dla wszystkich światłem i abyście świadczyli o światłości. Drogie dzieci, nie zostałyście wezwane do ciemności, ale do światła. Dlatego w swym życiu żyjcie Światłością.

    7 LIPCA
    Niech zawsze trwa w was miłość Boża, bo bez tego nie możecie się w pełni nawrócić. Niech różaniec w waszych rękach każe wam pamiętać o Jezusie.

    8 LIPCA
    Miłość, jaką was darzę jest wielka. Ale czasem ją odrzucacie, i wówczas staje się mniejsza. Przyjmujcie zawsze natychmiast Moje dary, aby z nich dobrze korzystać.

    9 LIPCA
    Nie poddawajcie się! Módlcie się ze Mną! Nie łudźcie się myśląc: jestem dobry, ale mój brat mieszkający ze mną — nie jest. To byłoby niesprawiedliwe. Kocham was, ponieważ jestem waszą Matką, dlatego was przestrzegam.

    10 LIPCA
    Istnieją tajemnice, drogie dzieci. Ludzie nie wiedzą, czym one są. Gdy się je pozna, będzie za późno. Powracajcie do modlitwy! Nic nie jest bardziej potrzebne.

    11 LIPCA
    Chciałabym, aby Pan Jezus pozwolił Mi powiedzieć wam coś o tajemnicach, ale On udziela wam już dość łask. Pomyślcię, co wy Mu w zamian ofiarowujecie? Kiedy ostatni raz wyrzekliście się czegokolwiek dla Pana? Nie chcę was więcej upominać, ale raz jeszcze wezwać do modlitwy, postu i pokuty.

    12 LIPCA
    Jeżeli chcecie otrzymać od Pana jakąś łaskę przez post, niech nikt nie wie, że pościcie. Jeżeli chcecie otrzymać łaskę od Boga przez dar dla biednych, niech nikt o tym nie wie, tylko wy i Pan.
    Wysłuchajcie Mnie, Moje dzieci, rozmyślajcie o Moich słowach w modlitwie.

    13 LIPCA
    We wszystkich trudnościach, gdy niesiecie swój krzyż, śpiewajcie, bądźcie pełni radości.

    14 LIPCA
    Msza święta jest najwyższym rodzajem modlitwy. W czasie Mszy świętej powinniście być pokorni i pełni szacunku. Powinniście się do niej starannie przygotowywać.

    15 LIPCA
    Nie ustępujcie. Zachowajcie wiarę. Będę wam towarzyszyć na każdym kroku.
    Na temat Rosji (15 lipca — świętego Włodzimierza): To kraj, gdzie Bóg będzie najbardziej wielbiony! Zachód przyspieszył postęp cywilizacji, ale zapomniał o Bogu, jak gdyby jego mieszkańcy byli stwórcami samych siebie.

    16 LIPCA
    Mówcie młodym, aby nie pozwolili zawrócić się z prawdziwej drogi. Niech pozostaną wierni religii. Módlcie się więcej. Inni modlą się cierpiąc bardziej niż wy.

    17 LIPCA
    Będziecie wszyscy szczęśliwi. Niech Moje błogosławieństwo towarzyszy wam na każdym kroku.



    :: godzina 14:17.33
    12/7/2007
    Prawo, Mądrość, i Miłość Jako Źródło Wytchnienia.

    Biblijna teologia odpoczynku

    1. prawo
    Prawo, mądrość i miłość – to źródło wytchnienia przede wszystkim duchowego, które nie pozostaje jednak bez wpływu na stan całej sfery fizycznej człowieka. Przez usta proroka Jeremiasza Jahwe udziela ludowi takiej oto rady: „Stańcie na drogach i patrzcie, zapytajcie o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza – idźcie po niej, a znajdziecie dla siebie wytchnienie” (Jr 6,16) . Owa droga najlepsza – to z pewnością postępowanie zgodne z prawem. Jeżeli człowiek przestrzega prawa, żyje w niezmąconym spokoju i szczęściu, nawet przy pewnych brakach dóbr materialnych. „Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani mówić kłamstwa. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by[ich] przestraszył” (So 3,13).
    Przeciwnie grzesznicy, czyli ludzie nie znajdujący upodobania w Prawie choćby we wszystko opływali, wciąż będą targani niepokojem: „Bezbożni są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto. Nie ma pokoju – mówi Bóg mój – dla bezbożnych” (Iż 57,20n).
    O szczególnym upodobaniu sobie w nakazach Pańskich i o rozkoszowaniu się nimi mówią często Psalmy. Oto kilka przykładów: „Dzieła rąk Jego to wierność i sprawiedliwość. Wszystkie przykazania Jego są trwałe, ustalone na wieki, na zawsze, nadane ze słusznością i mocą” (Ps 111 (110), 7-8). Trwałość, stabilność, sprawiedliwość nakazów Bożych gwarantuje spokój i duchowe bezpieczeństwo tym wszystkim, którzy zechcą owych nakazów i praw przestrzegać. Nic tak nie męczy jak chwiejność prawodawcy, brak jasności w nakazach, a zwłaszcza podejrzenie – a jeszcze gorzej uzasadnione podejrzenie – o niesprawiedliwość tych nakazów. „Szczęśliwy mąż, który się boi Pana i wielkie upodobanie ma w Jego przykazaniach. Potomstwo jego będzie potężne na ziemi: pokolenie prawych dozna błogosławieństwa” (Ps 112 (1110, 1n).
    Świadomość znajdowania się w zasięgu błogosławieństwa Bożego była – zwłaszcza dla Izraelity – źródłem dobrego samopoczucia i duchowego odprężenia. Otóż zarówno samo błogosławieństwo jak i powodowane nim uczucie pokoju było rezultatem przestrzegania Bożych nakazów. Jeszcze na innym miejscu czytamy: „Wtedy nie doznam wstydu, gdy zważać będę na wszystkie Twe przykazania…Przestrzegać będę Twych ustaw: nie opuszczaj mnie nigdy!… Z całego serca swego szukam Ciebie; nie daj mi zboczyć od Twoich przykazań!… Lgnę do Twoich napomnień, nie daj mi okryć się wstydem!… Prowadź mię ścieżką Twoich przykazań, bo ja się nimi raduję.… będę się weselił z Twoich przykazań, które miłuję. Wznoszę ręce moje ku Twym przykazaniom, które kocham, i rozważam Twoje ustawy.” (Ps 119 (118), 6-48).
    Cały Psalm 119(118) – to wielki hymn pochwalny pochwalny na cześć przykazań i ustaw Pańskich. W zacytowanym tu fragmencie dwa razy była mowa o wstydzie. Uczucie wstydu męczy i przytłacza, bo jest pewną odmianą wyrzutów sumienia. Otóż człowiek nie odczuwa wyrzutów sumienia, jeśli przestrzega prawa, które go obowiązuje.
    Nie mniejszym szacunkiem cieszą się również przykazania Pańskie w nauczaniu Jezusa Chrystusa. Ich zachowanie gwarantuje bezpieczeństwo i wejście do życia wiecznego.
    „Jeśli chcesz osiągnąć życie , zachowaj przykazania” – oznajmia Jezus bogatemu młodzieńcowi (Mt 19,17). Życie, o którym tu mowa, to najdoskonalszy rodzaj odpocznienia; to po prostu wieczne odpoczywanie.
    Synonimem nakazów Pańskich są w nauczaniu Jezusa, przynajmniej niekiedy, słowa Boże. Co piąte słowo Boże jest przyjmowane przez ludzi z prawdziwą radością (Łk 8,12.15). Z takąż radością przysłuchiwała się Maria, siostra Marty, słowom Jezusa (Łk 10,39), zaś pierwsi kandydaci na uczniów Jezusa, usłyszawszy Jego słowa, poszli za Nim, uwalniając się w ten sposób od wahań i niepewności (J 1,40). Przyrównując siebie do oblubieńca Jezus mówi: Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. (J 3, 29) .
    Słowem, nawet słowem życia – jest też nazywana ewangelia (Flp 2,16). Po dzień dzisiejszy słuchanie nawet tylko ludzkiego, ale pięknego słowa, sprawia ludziom prawdziwą radość i przynosi autentyczne odprężenie. Czyż nie po to czyta się samemu piękne poezje lub słucha, gdy ktoś jeszcze piękniej poezję recytuje?
    Dodajmy wreszcie, że Jezus sam jest wcielonym Słowem Bożym. Być zaś jedno z Jezusem, znaczy to posiadać życie wieczne: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity… Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.… Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej…To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”(J 15, 5-11)
    Pełna radość – to dopiero źródło spokoju i wytchnienia!
    2.mądrość
    Dla Izraelity prawa i ustawy Pańskie były uosobieniem mądrości. Kilka ksiąg Pisma Świętego poświęconych jest sprawie owej mądrości, co świadczy o jej doniosłości dla starotestamentalnej filozofii życia. Spokój niezmącony i wytchnienie jest udziałem tego, kto znajdzie się w posiadaniu mądrości: „Mądrość… nie dla wielu jest dostrzegalna… Ubiegaj się o nią, szukaj, a da ci się poznać, gdy ją posiądziesz, nie wypuszczaj z objęć! Na koniec znajdziesz miejsce jej odpoczynku, a to co się w radość obróci” (Syr 6, 22n).
    Nic nie da się porównać ze szczęściem, którego doznaje człowiek gdy znajdzie mądrość. Zapewnia o tym Jezus, syn Syracha poświęcający całe życie na szukaniu mądrości. Ulga, jakiej doznaje znajdujący mądrość, pozwala zapomnieć o wszystkich trudach związanych z jej poszukiwaniem: „Patrzcie oczami: mało się natrudziłem, a znalazłem dla siebie wielki odpoczynek” (Syr 51, 27).
    Jak Bóg wychodzi ciągle na poszukiwanie błądzącego człowieka – tak było już w raju: gdy Adam popełniwszy grzech skrył się przed Bogiem – tak szuka człowieka również mądrość, która jest swoistym objawieniem Boga. Mądrość też doznaje ulgi i znajduje odpocznienie gdy spotyka ludzi, którzy jej szukają: „W świętym Przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić świętą służbę i przez to na Syjonie mocno stanęłam. Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek, w Jeruzalem jest moja władza”. (Syr 24, 10n).
    Jeszcze jeden odpoczynek po odpoczynku Boga, ludzi, zwierząt, ziemi rodzącej plony: odpoczynek mądrości.
    W NT mądrość jest jednym z głównych przymiotów Mesjasza. O jeszcze prawie niemowlęcych latach Jezusa ewangelista Łukasz tak się wyraża: „Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością” (2,40); lub nieco dalej: „Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (2,52).
    Owa „łaska u ludzi” oznacza, że ludzie czuli się w Jego obecności dobrze, błogo, spokojnie. Zauważmy jednak mimochodem, że u ludzi Jezusowi niechętnych Jego mądrość budziła nie tylko podziw, ale i niepokój. Mateusz pisze: „Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda?” (Mt 13, 54).
    Nowotestamentalnym teologiem mądrości jest św. Paweł. Otóż apostoł stwierdza przede wszystkim, że krzyż Chrystusa dla tych, co przyjmują Jego powołanie, jest „mocą i mądrością Bożą” (1Kor 1,24). Mądrość tak rozumiana, jest całkowitym zaprzeczeniem mądrości tego świata, bo ta ostatnia „jest głupstwem u Boga” (1Kor 3,19). Nic tedy dziwnego, że Paweł modli się często o taką mądrość dla wiernych powierzonych jego pieczy: „Proszę… aby Bóg Pana naszego… dał wam ducha mądrości i objawienia” – donosi Efezjanom (Ef 1, 17).
    Do Filipian pisze: „Modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze”. (Flp 1, 9n).
    I Kolosan powiadamia: „Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić /Boga/, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając”. (Kol 1, 9n).
    Została w tym oświadczeniu ujawniona racja, dla której posiadanie prawdziwej mądrości jest tak bardzo ważne w życiu człowieka wierzącego: pozwala pełnić wolę Bożą i przypodobać się Bogu, co zapewnia spokój wewnętrzny, pozwala żyć w stanie niezakłóconego spokoju i w atmosferze wytchnienia.
    I wreszcie rada dla tych, którym nie dostaje owej mądrości: „Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma”. (Jk 1,5)
    3. miłość
    Źródłem, a zarazem atmosferą do prawdziwego odpocznienia jest także miłość. Najgłośniejszym, najbardziej rozbudowanym traktatem o miłości jest w Biblii niewątpliwie Księga Pieśni nad Pieśniami. Wiadomo też, że opisana w tej księdze miłość dwojga ludzi – dokładniej miłość oblubienicy do oblubieńca – jest w gruncie rzeczy metaforą, obrazującą stosunek pobożnej duszy do Boga. Prawdziwa miłość daje najpełniejsze wytchnienie. Dlatego oblubienica woła: „O ty, którego miłuje dusza moja, wskaż mi, gdzie pasiesz swe stada, gdzie dajesz mi spocząć w południe…” (Pnp 1, 7).
    Owo błogie samopoczucie duszy odpoczywającej w południe jest tak cenne, że nie da się porównać z największymi bogactwami: „Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko”(Pnp 8, 7).
    W nauczaniu Jezusa miłość jest źródłem spokoju i wytchnienia nie tyle wtedy gdy odnosi się do tych, którzy nas miłują, lecz gdy ma za przedmiot tych, którzy nas nienawidzą. W Kazaniu na Górze czyli w programie społeczno – moralnym przedłożonym prze Jezusa, znajdują się słowa: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują… Jeżeli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” (Mt 5 44-48).
    Otóż nic nie stwarza poczuci takiego spokoju i wewnętrznego szczęścia, jak świadomość, że znajdujemy się na drodze naśladowania Boga w Jego niedościgłej doskonałości. Miłość bliźniego, miłość nawet nieprzyjaciół jest źródłem wewnętrznego spokoju dlatego, że jej pierwowzorem jest miłość Boga Ojca do Syna oraz ich wspólna miłość do całego rodzaju ludzkiego: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. (J 13,34n) .
    Albo jeszcze wyraźniej: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!… Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”.(1 15, 9-11)
    Św. Paweł mówi, że: „cierpliwa jest, łaskawa… nie szuka poklasku, nie unosi się pychą… nie unosi się gniewem, nie pamięta złego… współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma”. (1 Kor 13, 4-7) .
    Inaczej mówiąc, to nie miłość wszystko to znosi, to człowiek jest w stanie tak się zachować, ale tylko dlatego, że w swym postępowaniu kieruje się miłością.
    Zapewne wykazali się i poszanowaniem dla prawa i mądrością życiową i miłością do Pawła trzej towarzysze apostoła: Stefanas, Fortunat i Achaik skoro czytamy takie oto o nich słowa w 1 Kor 16,17n: „Raduję się obecnością Stefanasa, Fortunata i Achaika, gdyż zastąpili mi obecność waszą. Pokrzepili bowiem i mojego, i waszego ducha”.(por. Flm 7.20) .
    Człowiek pokrzepiony na duchu – to inaczej człowiek uwolniony z ucisku i przygnębienia, duchowo wypoczęty. Podobnie odetchnął Paweł, kiedy po długim oczekiwaniu i najróżniejszych domysłach spotkał się z Tytusem po szczęśliwym jego powrocie z bardzo delikatnej misji do Koryntu: „Tak więc doznaliśmy pociechy. A radość nasza spotęgowała się jeszcze bardziej tą radością, jakiej doznał Tytus, przez was wszystkich podniesiony na duchu”. (2 Kor. 7,13).
    Poszanowanie prawa, mądrości i miłości dały tu o sobie znać w dwojaki sposób: najprzód w samym postępowaniu Tytusa a następnie w zachowaniu się Koryntian, o czym Paweł nie omieszka wspomnieć: „Serce zaś jego jeszcze bardziej lgnie ku wam, gdy wspomina wasze posłuszeństwo i to, jak przyjęliście go z bojaźnią i drżeniem. Cieszę się, że we wszystkim mogę wam ufać”.(2 Kor 7, 15n).
    Tak może przemawiać tylko człowiek, który nabrał nowych sił do pracy i chęci do życia, czyli był wypoczęty, odrodzony duchowo.
    ****
    Spróbujmy, na zakończenie tego rozdziału, zastanowić się przez moment nad tym, czym jest życie bez prawa, mądrości i miłości. W sytuacji spowodowanej przez grzech pierworodny życie bez prawa jest jedną wielką udręką. Prawo jest bowiem drogowskazem życia: pomaga odróżnić dobro od zła, podpowiada człowiekowi, co powinien czynić i czego zaniechać, stwarzając tym samym poczucie bezpieczeństwa, spokoju i odprężenia. Człowiek nie jest zawieszony w próżni.
    To samo należy powiedzieć o mądrości, która przejawia się właśnie w prawie, w prawie Bożym nade wszystko. Istnieje bowiem także mądrość tego świata. Jej hołdowanie nie zapewnia ani właściwego samopoczucia, ani spokoju sumienia.
    Najbardziej jednak okaleczonym czuje się człowiek pozbawiony miłości. Chodzi przy tym zarówno o miłość innym świadczoną jak i od innych doznawaną, a nade wszystko chodzi o miłość człowieka do Boga i o świadomość, że człowiek jest kochany przez Boga. Człowiek został przecież stworzony po to, że Boga coraz bardziej kocha. Jeśli tego nie czyni, jego życie jest bezsensowne i jako takie pełne niepokoju. Doświadczył tego jakże wyraźnie św. Augustyn, który też w końcu wyznał: „Niespokojna jest dusza moja, dopóki nie spocznie w Panu”. Natomiast stan duszy świadomej tego, że jest miłowana przez Boga, tak oto przedstawia św. Paweł: „Jak jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności… ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”. (Rz 8, 36-39).
    Oto wyraz spokoju, bezpieczeństwa, wytchnienia. Wszystko to daje świadomość, że jest się miłowanym prze Boga.

    ks. bp Kazimierz Romaniuk



    :: godzina 14:15.11
    12/7/2007
    Pielgrzymka Medjugorje-Chorwacja-Włochy.

    PROGRAM 14 dniowej PIELGRZYMKI DO MEDJUGORJA i WŁOCH Z NAWIEDZENIEM Grobów O.PIO i Jana Pawła II, Św. Franciszka

    Z Referatu Pielgrzymek Zagranicznych Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Warmińskiej
    Dzień l sobota -14.09.2007 -- Warszawa 13.oo => Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 .
    O 16.3o Msza święta nawiedzenie klasztoru jasnogórskiego. Tatry - obiad i nocleg u górali.

    Dzień 2 Msza Św. Śniadanie Przejazd przez Słowację, zwiedzanie Kościoła Królowej Pokoju i uzdrowiska w Dudincach dalej przez Węgry – Budapeszt, Chorwacja - Osijek, Vinkovći obiad i nocleg.

    Dzień 3 ŚNIADANIE. Msza Święta w Vinkovći , Śniadanie - wyjazd do przejścia granicznego Chorwacji i Bośni, dalej przez góry Bośni przepięknymi i malowniczymi kanionami wzdłuż rz. Bosny i Neretwy zwiedzanie Mostaru. Dojazd do Medjugorie około godz. 22°°. Zakwaterowanie, posiłek - obiad w pensjonacie. Pokoje 2, 3, -osobowe.

    Dzień 4-6 ~ pozostajemy w Medjugorie - w 26 roku objawień Królowej Pokoju po Święcie Podwyższenia Krzyża, każdego dnia pielgrzymi uczestniczą w kościele Św. Jakuba we wspólnotowym Różańcu, Mszy św., modlitwie o uzdrowienia, w święta - późnym wieczorem - Adoracja Najświętszego Sakramentu.
    Podczas pobytu w Medjugorie przewidujemy : wejście na Górę Objawień Podbrdo, Górę Krizevac, odwiedziny Wspólnoty Siostry Elwiry (narkomani), Oazy Pokoju, Wioski Dzieci Sierot Bośniackich ( zostawimy dary ), Tihalina (cudowna figura M.B., tutaj złożymy akt Duchowej Adopcji). Szeroki Brieg (możliwość spotkania z Ojcem Jozo Zovko - pierwszym opiekunem widzących). Jeśli wystarczy nam czasu obejrzymy wodospad Kravica. Podejmiemy starania zorganizowania spotkania z widzącymi : Iwanem, Vicką lub innymi .W czasie pobytu w Medjugorie gospodarze pensjonatów zapewniają: na śniadanie pieczywo, herbata ew. kawa i obiad dodatkowo można otrzymać wrzątek, (dobre warunki sanitarne, noclegi blisko do kościoła i m. objawień).
    7 Dzień 19.09 Medjugorie, śniadanie, Msza św. Obiad wyjazd nad Adriatyk do Dubrownika - zwiedzanie, o 21.00 zaokrętowanie na prom płynący do Włoch do portu w BARI - Nocleg na promie w salonce. Kabiny płatne dodatkowo

    8 dzień Barii-zwiedzanie sanktuarium św. Mikołaja, Śniadanie we własnym zakresie SAN GIOVANI ROTONDO =>zwiedzanie miasteczka św. Ojca Pio Nawiedzenie relikwii, Msza Św. - MONTE SANT'ANGELO =>modlitwa w grocie św. Michała. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG.
    9 dzień Msza św. ŚNIADANIE. Zwiedzanie i modlitwy w MONTE SANT' ANGELO i SAN GIOVANI ROTONDO OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    10 Dzień LANCIANO =>nawiedzanie sanktuarium - miejsce cudu Eucharystycznego. MONTE CASSINO =>Msza święta na polskim cmentarzu wojskowym oraz zwiedzanie klasztoru opactwa Benedyktynów. Fiuggi - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    11 Dzień ŚNIADANIE WATYKAN, Msza Św. Nawiedzenie grobu Papieża Jana Pawła II WIELKIEGO,
    zwiedzanie Bazyliki Św. Piotra oraz Rzymu (opcja Muzeum Watykańskiego). –Fiuggi OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    12 Dzień ŚNIADANIE w Hotelu, przejazd do Asyżu zwiedzanie miasta św. Franciszka a następnie do LORETO => Nawiedzenie Sanktuarium św. Rodziny i Msza św. zwiedzanie miasteczka, cm. Polskich żołnierzy z II wojny światowej oraz OBIADO-KOLACJA , NOCLEG

    13 Dzień Loreto Msza Św. Śniadanie, przejazd do Wenecji ( na życzenie pielgrzymów) nocny przejazd przez włoskie Alpy, Austrię, Słowację w rejon Polskich Tatr przekraczamy granicę Polski. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    14 dzień 27.09 Śniadanie, u górali, Msza św. w Łagiewnikach Możliwość posiłku na postoju. Przyjazd do Warszawy ok. godz. 21.00.
    ***************************************
    KOSZT 1680 zł > Świadczenia : autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, barek, WC. noclegi w hotelach i pensjonatach – 12 noclegów w pokojach 2-3 osobowych ( jeden na promie ), wyżywienie - w pensjonacie i restauracji hotelowej: 10 śniadań i 10 obiado-kolacji, ubezpieczenie - osób od NW i leczenia za granicą KL; obsługa - pilota na całej trasie, opieka duszpasterska, Noclegi w kabinach na promie z dopłatą
    * MODLITWA. Czas modlitwy codziennej oraz innych praktyk duchowych nie został ujęty w programie, ponieważ jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.
    *BILETY WSTĘPU. W koszt uczestnictwa nie są wliczone bilety wstępu do zwiedzanych obiektów, opłaty wjazdowe do miast, komunikacji miejskiej w Rzymie /ok. 50EU/
    oraz kabiny na promie - nieobowiązkowe.
    Przy stanie poniżej 35 uczestników cena o 30 Euro wyższa.
    ZAPISY: pod tel. 812 21 75 i / 76 / do 15.oo oraz 671-76-34 po 18,00 kom. 0507 183 347 batkoster@gmail.com
    Spotkania organizacyjne: 1.Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 Ostatnie 4,25 VII i 22.VIII br. wt - pt. 16-18.oo w salce przy kancelarii
    Dojazd autobusami: 141;158;182;515;520;525


    :: godzina 14:13.25
    11/7/2007
    Źródłem Ducha Świętego jest Chrystus

    To On pod postacią gołębicy zstąpił i spoczął na Panu po Jego chrzcie. Tylko w Nim zamieszkał w całej pełni, bez jakichkolwiek ograniczeń. Następnie został rozdany i zesłany w całej swej obfitości, tak aby także inni mogli otrzymać strumień łask, gdyż źródło wszelkich darów Ducha Świętego znajduje się w Chrystusie, w którym Duch Święty zamieszkuje w całej swej pełni. To wszystko przepowiedział Izajasz: „Spocznie na Nim..." (Iz 11,2-3) i dalej oddając głos samemu Panu: „Duch Pana Boga nade mną..." (Iz 61,1; Łk 4,18-19). Dawid zaś dodaje: „Dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości hojniej niż równych ci losem" (Ps 45,8).

    Augustyn z Hippony

    ********************************

    Duch Święty zstąpił na Jezusa, aby przyzwyczaić się do przebywania wśród ludzi.

    Duch Święty obiecał przez proroków, że w ostatnich dniach zstąpi na swoje sługi i służebnice, aby i oni mogli prorokować. Dlatego zstąpił na Syna Bożego, który stał się człowiekiem, przyzwyczajając się wraz z Nim do przebywania wśród rodzaju ludzkiego, do „spoczywania" pośród ludzi i do mieszkania między tymi, którzy zostali stworzeni przez Boga, wypełniając w nich wolę Ojca i odnawiając ich, żeby przemienić ich ze starego człowieka w Chrystusową nowość.

    Ireneusz z Lyonu

    :: godzina 13:50.07
    11/7/2007
    Święto Patrona Europy

    Święty Benedykt z Nursji.

    Benedykt z Nursji należy do najgłośniejszych postaci w Kościele łacińskim. Wsławił się niezwykle mądrą i wyważoną regułą, która stała się podstawą dla bardzo wielu późniejszych rodzin zakonnych na Zachodzie. Przez założony przez siebie zakon Benedykt przyczynił się tylko do pogłębienia życia religijnego w Kościele, ale i szeroko rozumianej kultury. Jego synowie duchowi zasłużyli się najwięcej dla pozyskania Chrystusowi ludów germańskich. Te racje skłoniły Pawła VI do tego, by w 1964 r. wyróżnić św. Benedykta zaszczytnym tytułem głównego patrona Europy.
    Chociaż św. Benedykt zajmuje w dziejach Kościoła katolickiego poczesne miejsce, udokumentowane wiadomości o nim są nikłe. Podstawowym źródłem jest dzieło św. Grzegorza I Wielkiego, papieża, przedtem mnicha benedyktyńskiego, który żył w czasach bliskich św. Benedykta. Niestety, Dialogi św. Grzegorza nie miały na celu podania biografii, ile raczej opisu życia Benedykta; stąd mało w nich danych historycznych, a wiele wątków wręcz legendarnych.

    Ojciec Benedykta był właścicielem ziemskiej posiadłości w Nursji. Benedykt urodził się ok. roku 480 wraz ze swoją bliźniaczą siostrą, św. Scholastyką. Pierwsze nauki pobierał w rodzinnym miasteczku. Na dalsze studia udał się do Rzymu. Nie pozostał tu długo. Opuścił wieczne miasto, gdyż chciał oddać się Panu Bogu na wyłączną służbę jako asceta. Udał się ok. 60 km na wschód w kierunku Tivoli i osiadł w przysiółku Enfide (dzisiaj Affile) przy kościele świętych Piotra i Pawła u stóp wzgórz Prenestini. Z niewiadomych bliżej przyczyn opuścił jednak i to miejsce i przeniósł się do Subiaco. Znalazł tu nie tylko ciszę, ale również dogodną grotę, gdzie mógł zamieszkać i oddać się wyłącznie kontemplacji. Z rąk jakiegoś mnicha przyjął też habit. Obrana przez niego grota zapewniała mu zupełny spokój. Przebywał tam trzy lata. Miejscowi górale, wypasający kozy zaopatrywali go w konieczną żywność.

    Z czasem zaczęli przyłączać się do Benedykta uczniowie. Pod jego kierunkiem utworzono 12 małych klasztorków po 12 uczniów każdy. Na czele każdego z nich postawił Benedykt przełożonych, od siebie bezpośrednio zależnych. Tak więc z pustelnika przeobraził się w cenobitę, czyli w ascetę zamieszkującego pustynię wraz z innymi. Nie znamy przyczyn, dlaczego Benedykt opuścił również i to miejsce. Św. Grzegorz wymienia niechęć miejscowego duchowieństwa. Benedykt zabrał ze sobą najgorliwszych i najbardziej oddanych uczniów i przeniósł się z nimi na Monte Cassino do ruin dawnej fortecy rzymskiej. Benedykt rozpoczął budowę nowego klasztoru od wyburzenia pogańskiej świątyni Jowisza i Apollina. Mieszkańcy miasteczka, leżącego u stóp góry, przychodzili tutaj dla składania ofiar. Był to rok 525 lub 529. W tym czasie na Wschodzie cesarz Justynianin I Wielki zamykał ostatnią pogańską szkołę filozoficzną w Atenach.
    Kiedy stanął już klasztor i kościół, a mury nowej placówki zaczęły się zapełniać adeptami, Benedykt postanowił ułożyć regułę. Miał już sporo doświadczenia. Długie lata rządów na Monte Cassino pozwoliły w praktyce wypróbować przepisy. Roztropny prawodawca zmieniał je i stale doskonalił. Tak więc reguła benedyktyńska przeszła okres długiej próby i doświadczeń. Wprawdzie jej oryginał zaginął, spłonął bowiem w roku 896 w czasie pożaru klasztoru w Teano, jednakże zachowało się wiele jej odpisów.

    Zasadniczą jej cechą jest umiar. Nie była ona tak surowa jak św. Kolumbana, Kasjana czy prawodawców rodzin mniszych Wschodu. Nie preferowała studiów jak reguła Kasjodora. We wszystkim: w modlitwie, uczynkach pokutnych, w pracy i w spoczynku, w posiłku i piciu zaleca umiar: "złoty środek". Celem zasadniczym, jaki Założyciel wytyczył swoim synom duchowym, jest służba Boża. Całe życie mnicha, jego wszystkie chwile i czynności winny zmierzać do tego, by głosiły chwałę Stworzyciela. Dewizą Patriarchy było: Ora et labora - Módl się i pracuj! Ze szczególną pieczołowitością strzegł kultu liturgicznego, co pozostało do dni obecnych pięknym dziedzictwem jego zakonu. Poważną część dnia zakonnika przeznaczył na lectio divina - czytanie Pisma Świętego. Święty wprowadził do zakonu profesję - prawem zagwarantowaną przynależność do klasztoru, oraz stabilność miejsca, czyli zobowiązanie mnichów do pozostawania w jednym klasztorze aż do śmierci. Reguła św. Benedykta stała się podstawą dla wielu innych.
    Sława Benedykta rozchodziła się szeroko. Powiększać ją miały cuda, o których wspomina św. Grzegorz. Miał m.in. przepowiedzieć najazd Longobardów. Ich wódz po śmierci Benedykta faktycznie najechał Monte Cassino; benedyktyni byli zmuszeni opuścić klasztor i ratować się ucieczką do Rzymu (587). Benedykt miał założyć także opactwo w Terracina, a zdaniem niektórych również w Rzymie (opactwo św. Pankracego przy Lateranie).

    Benedykt zmarł 21 marca 547 r. w kilka dni po śmierci swojej siostry, św. Scholastyki, założycielki żeńskiej gałęzi benedyktynów. Pochowano ich razem we wspólnym grobie na Monte Cassino. Relikwie pozostały tam do roku 673. Kiedy Longobardowie zniszczyli klasztor (587), mnisi benedyktyńscy z Francji ze czcią przenieśli relikwie św. Scholastyki i św. Benedykta do Francji. Śmiertelne szczątki św. Scholastyki umieścili w klasztorze w Le Mans, a św. Benedykta - we Fleur. Tam są do dnia obecnego. W latach późniejszych część relikwii obu świętych oddano opactwu na Monte Cassino. Na pamiątkę przeniesienia relikwii św. Benedykta w dniu 11 lipca 673 r. do Fleur zakon obchodzi w liturgii pamiątkę "przeniesienia relikwii". Na ten właśnie dzień Paweł VI ustanowił doroczne święto św. Benedykta.
    Zaraz po śmierci św. Benedykt odbierał od swoich duchowych synów cześć ołtarzy. Do jego grobu napływali liczni pielrzymi. Sławę jego rozniosły Dialogi św. Grzegorza, w których jest mowa nawet o cudach, jakie Benedykt za życia działał. Rychło kult św. Benedykta stał się też własnością całego Kościoła. Ku czci Patriarchy ułożono mnóstwo hymnów, sekwencji i modlitw. Benedykt jest w naszych czasach czczony jako patron Opus Dei, jako patron pracujących, a nawet jako orędownik umierających. Pius XII ogłosił go patronem speleologów (1957) i architektów włoskich.
    Reguła św. Benedykta wywarła poważny wpływ na całe życie Europy Zachodniej. Dzieło św. Benedykta jest imponujące i niepowtarzalne. Benedyktyni przez długie wieki (wiek VI-XII) byli najpotężniejszą rodziną zakonną na świecie. Ich klasztory dochodziły do liczby kilku tysięcy, a liczba mnichów dochodziła do wielu dziesiątków tysięcy. Z modelu życia benedyktyńskiego wyrosły inne rodziny zakonne, m.in. benedyktynki (klauzurowe i czynne), cystersi, kameduli, oliwetanie, sylwestryni i trapiści. W obrządku ormiańskim znani są melchici. Zakony te wydały kilka tysięcy świętych i błogosławionych, dały Kościołowi ponad 20 papieży. Wśród świętych benedyktyńskich wypada wymienić: św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604), doktora Kościoła; św. Augustyna z Canterbury, apostoła Anglii (+ 605); św. Bedę, doktora Kościoła (+ 735); św. Bonifacego, apostoła Niemiec i głównego patrona tegoż kraju; św. Wojciecha - apostoła Czech, Węgier, Polski i Prus, męczennika (+ 997); św. Piotra Damiani, doktora Kościoła (+ 1072); św. Romualda, założyciela kamedułów (+ 1027); św. Jana Gwalberta (+ 1073), założyciela nowej gałęzi zakonnej; św. Anzelma, doktora Kościoła (+ 1109); św. Scholastykę (+ ok. 543); św. Matyldę (+ 968); św. Hildegardę (+ 1179); św. Gertrudę Wielką (+ 1302).

    W Polsce najbardziej znanym opactwem benedyktyńskim jest Tyniec. Do Polski benedyktyni przybyli wraz ze św. Wojciechem (+ 997). Za czasów Bolesława Chrobrego założyli klasztor po kamedułach w Międzyrzeczu. Zamieszki, jakie po śmierci tegoż króla powstały i nawrót pogaństwa, doprowadziły do upadku klasztoru. W XI wieku widzimy benedyktynów w Trzemesznie, w Łęczycy (Tum), w Gnieźnie, w Tyńcu, na Łysej Górze, w Czerwińsku, Płocku, Kruszwicy, w Krakowie, Sieciechowie, we Wrocławiu, Oleśnicy, Lubiniu i w Gdańsku. Obecnie istnieją ich opactwa w Tyńcu i Lubiniu koło Kościana.

    W ikonografii św. Benedykt przedstawiany jest w habicie benedyktyńskim, w kukulli, z krzyżem w dłoni. Jego atrybutami są: anioł, bicz, hostia, kielich z wężem, księga, kruk z chlebem w dziobie, księga reguły w ręce, kubek, pastorał, pies, rozbity puchar, infuła u nóg z napisem "Ausculta fili" - "Synu, bądź posłuszny", wiązka rózg.

    Źródło http://brewiarz.katolik.pl/vii_07/1107p/index.php3

    :: godzina 13:46.49
    9/7/2007
    Duch Święty przemienia jestestwo modlącego się.

    Słowo Boże, którego kulminacją było życie Jezusa, uczy nas więc, ze najważniejszą rzeczą w modlitwie jest nie to, co się mówi, lecz to, kim się jest; nie to, co się ma na ustach, ale to, co nosi się w sercu. Ważny jest więc nic tyle przedmiot, co podmiot modlitwy. Modlitwa, tak jak postępowanie, musi łączyć się z życiem. Nowość dotycząca życia modlitwy przyniesiona przez Ducha Świętego polega na tym, że On reformuje właśnie jestestwo modlącego się. Wzbudza - jak widzieliśmy w poprzednim rozważaniu — nowego człowieka, przyjaciela i sprzymierzeńca Boga, usuwając obłudne i wrogie Bogu serce niewolnika. Przychodząc do nas Duch nie ogranicza się do nauczenia nas, jak trzeba się modlić, ale modli się w nas, jak — gdy chodzi o prawo - nie ogranicza się do powiedzenia nam, co mamy robić, ale działa z nami.

    R. Cantalamessa


    :: godzina 17:44.34
    9/7/2007
    Zachwycenie.

    Bo mój Stworzyciel znalazł mię na ziemi
    I napadł w nocy ogniami złotemi...
    Bo Pan, mówiący w objawieniu: Jestem,
    Napadł mię w ogniach z trzaskiem i szelestem.
    Przetoż się, Panie, wiecznie upokorzę
    Pomnąc na ono płomieniste łoże
    Gdy Pan nade mną stał w ognia oponach.
    Gdym był jak ptaszek w Pana mego szponach.
    Gdy stał nade mną jak ogień straszliwy,
    Kiedym się w strachu sądził już nieżywy —
    Dlaczegoż bym się, o Panie, zapierał,
    Żem drżał i cały z przestrachu umierał...
    Dlaczegoż bym się miał zapierać strachu,
    Żem drżał jak listek w Pana mego gmachu?
    Takiej bojaźni bym nie doznał,Panie,
    Choćbym się dostał pod mieczów ścinanie.
    Choćbym czuł w sobie to, co ludzie święci,
    Tak bym nie stracił wiedzy i pamięci.
    Przywalon byłem twej lekkości skałą
    Serce jak ptaszek zlękniony latało
    Światłem zalały się moje alkierze
    A jam był porwan jako lekkie pierze
    I przez wiatr lekki. i przez szelest święty
    Byłem pochwycon a z łoża nie zdjęty.

    Juliusz Słowacki


    :: godzina 16:22.41
    9/7/2007
    Orędzie Królowej Pokoju przekazane Mirjanie w Medjugorju dn.2.07.br.

    „Drogie dzieci! W wielkiej miłości Bożej, dziś przychodzę do was, aby prowadzić was drogą pokory i łagodności. Pierwszą stacją na tej drodze moje dzieci jest spowiedź: wyrzeczcie się waszej pychy i uklęknijcie przed moim Synem. Zrozumcie moje dzieci, że nie macie nic i nic nie możecie, jedyną, waszą rzeczą i to co posiadacie jest grzech. Oczyśćcie się i przyjmijcie łagodność i pokorę. Mój Syn mógł zwyciężyć siłą, ale wybrał łagodność, pokorę i miłość. Naśladujcie mojego Syna i dajcie mi wasze ręce, abyśmy razem weszli na górę i zwyciężyli. Dziękuję wam”.
    Matka Boża ponownie przypomniała o znaczeniu kapłanów i błogosławieństwie kapłańskim.

    *********************************
    Ojciec Peter Ljubicić, który został wybrany przez Mirjanę do ogłoszenia tajemnic jej powierzonych, został przeniesiony do Tihaljiny.


    :: godzina 16:20.32
    26/6/2007
    Ostatnie orędzia Królowej Pokoju.

    Orędzie z 25 czerwca 2007 r.
    „Drogie dzieci! Również dzisiaj, z wielką radością w sercu, wzywam was do nawrócenia. Kochane dzieci, nie zapominajcie, że wszyscy jesteście ważni w tym wielkim planie, który Bóg prowadzi poprzez Medziugorje. Bóg pragnie nawrócić cały świat i wezwać go do zbawienia i na drogę prowadzącą do Niego, który jest początkiem i końcem wszelkiego bytu. W szczególny sposób kochane dzieci, wzywam was wszystkich z głębi mego serca:: otwórzcie się na tę wielką łaskę, którą Bóg wam daje przez moją obecność tutaj. Każdemu z was pragnę podziękować za ofiary i modlitwy. Jestem z wami i wszystkich was błogosławię. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

    Objawienie dla Iwanki trwało 17 minut i miała je w swoim domu rodzinnym. W czasie objawienia obecna była tylko najbliższa rodzina: mąż i troje dzieci. Po objawieniu Ivanka powiedziała: „Matka Boża została ze mną 17 minut, była radosna, opowiadała mi o swoim życiu. Matka Boża powiedziała: „Drogie dzieci, przyjmijcie moje macierzyńskie błogosławieństwo!".


    :: godzina 15:02.51
    25/6/2007
    Duch Święty przychodzi do nas.

    Duch Święty pobudza Jezusa do modlitwy do Ojca

    Spróbujmy teraz zagłębić się w tajemnicę Jezusowej modlitwy, to znaczy odkryć treść Jego modlitwy, to, co mówił podczas długich nocy spędzonych na modlitwie. Daje się zauważyć jedna zaskakująca rzecz: we wszystkich modlitwach Jezusa przekazanych w czterech Ewangeliach - z wyjątkiem okrzyku z krzyża, który jednak jest cytatem Psalmu 22,2 - występuje zwrot „Ojcze", a dokładnie mówiąc - jak zresztą wiadomo - jego forma aramej-ska Abba. Słowna tego pochodzącego z języka potocznego i pierwotnie używanego przez dzieci, nie znajdujemy w modlitwach żydowskich (J. Jeremias). Zawiera ono w sobie całą wstrząsającą nowość Jezusowej modlitwy, nowość pochodzącą ze swej strony z faktu nieznanego dotąd światu, że modlącym się był sam Syn Boga. Wiemy teraz, że tym, który wzbudził w Jezusowym sercu okrzyk Abba::, był Duch Święty: „W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze [Abba], Panie nieba i ziemi...»" (Łk 10,21). Paweł w pełni potwierdził to ważne odkrycie. Twierdzi bowiem, że kiedy mówimy Abba, to w rzeczywistości Duch Jezusa mówi to w nas, kontynuując w wierzących modlitwę Jezusa: „Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!" (Ga 4,6). [...] Za każdym razem, kiedy słyszymy ten synowski okrzyk, powinniśmy mieć świadomość, że dzieje się tak za sprawą Ducha Świętego, tak w przypadku Jezusa, jak w przypadku Kościoła: „Bez Niego na próżno woła Abba ten, kto woła" (por. święty Augustyn, Sermo 71,18; PL 38,461).

    R. Cantalamessa
    ********************************

    Duch Święty obecny w Jezusie (por. Dominum et viviftcantem 21)

    Cała działalność publiczna Jezusa była przepojona obecnością Ducha Świętego objawiającego się tak na zewnątrz Jezusa przez słowa, które On wypowiadał, przez czyny, których dokonywał, oraz przez deklaracje Chrzciciela i teofanie, jak i we wnętrzu Jezusa, który był napełniany natchnieniami Ducha Świętego i prowadzony przez Niego, kiedy mówił o swojej tajemniczej łączności z Ojcem.
    Dlatego Jezus (który oprócz bycia Jcdnorodzonym Synem Ojca, był również człowiekiem takim jak my) jest wzniosłym wzorem i przebogatym źródłem naszego „życia w Duchu Świętym".
    Lud chrześcijański powinien być nauczany z większą jasnością i usilnością wiary w Jezusa Chrystusa, któremu Duch Święty został dany bez miary (ponieważ choć był prawdziwym człowiekiem, był także prawdziwym Bogiem w jedności z Ojcem i Duchem Świętym). Jezus bowiem nie jest właściwie znany, jeżeli uważany jest jedynie za wielkiego reformatora i religijnego geniusza bądź za bohatera i męczennika idei odrzucenia przemocy i miłości braterskiej. Dla chrześcijan jest przede wszystkim Jednorodzonym Synem Boga Ojca, który stał się człowiekiem za sprawą Boga Ducha Świętego.

    F. Giardini


    :: godzina 16:40.41
    25/6/2007
    PRZYSZLIŚMY DO CIEBIE, MATKO

    (HYMN MEDZIUGORSKI)

    Przyszliśmy do Ciebie, Matko,
    Z wszystkich krain naszej ziemi,
    Nasze bóle i pragnienia
    Przed oblicze Twe niesiemy.

    Spojrzyj na nas, by pocieszać,
    Połóż na nas rękę swoją
    Poleć nas Sznowi Twemu,
    Matko świata i pokoju.

    Patrzy w Ciebie kościół cały
    Jak na gwiaydę ocalenia
    Osłoń wszystkich Swym ramieniem
    Oczyść serca i sumienia.
    Za Twą miłość, Matko droga,
    Dla Twych łez, które wylałaś
    Nawrócimy się do Boga
    Będziem głosić Twoj chwałę.

    Pokój daj tym, co przychodzą
    Radość tym, co w modłach trwają
    Pobłogosław – gdy się modlą
    Gdy odchodząc – Boga mają.


    :: godzina 9:46.13
    25/6/2007
    NOWENNA DO KRÓLOWEJ POKOJU -IX

    MODLIMY SIĘ W INTENCJACH
    KRÓLOWEJ POKOJU

    1.MODLITWA DO KRÓLOWEJ POKOJU

    Matko Boża i matko nasza, Maryjo, Królowo Pokoju!
    Przyszłaś do nas, aby prowadzić nas ku Bogu.
    Uproś nam u Niego łaskę
    abyśmy, idąc za Twoim przykładem, mogli nie tylko powiedzieć:
    „Niech mi się stanie według słowa Twego”,
    lecz także wprowdzić to w życie.
    W Twoje ręce oddajemy nasze ręce,
    abyś poprzez nasze nędze i trudności
    mogła doprowadzić nas aż do Niego.
    Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

    II.VENI CREATOR SPIRITUS – O STWORZYCIELU DUCHU PRZYJDŹ

    1. O Stworzycielu Duchu, przyjdź,
    Nawiedź dusz wiernych Tobie krąg,
    Niebieską łaskę zesłać racz,
    Sercom, co dziełem są Twych rąk.

    2. Pocieszycielem jesteś zwan,
    I najwyższego Boga dar,
    Tyś namaszczeniem naszych dusz,
    Zdrój żywy, miłość, ognia żar.

    3. Ty darzysz łaską siedemkroć,
    Bo moc z prawicy Ojca masz,
    Przez Ojca obiecany nam,
    Mową wzbogacasz język nasz.

    4. Światłem rozjaśnij naszą myśl,
    W serca nam miłość świętą wlej,
    I wątłą słabość naszych ciał
    Pokrzep stałością mocy Swej.

    5. Nieprzyjaciela odpędź w dal
    I Twym pokojem obdarz wraz,
    Niech w drodze za przewodem Twym
    Miniemy zło, co kusi nas.

    6. Daj nam przez Ciebie Ojca znać,
    Daj, by Syn poznany był,
    I Ciebie, jedno Tchnienie Dwóch,
    Niech wyznajemy z wszystkich sił.

    7.Niech Bogu Ojcu chwała brzmi,
    Synowi, który zmartwychwstał
    I temu, co pociesza nas,
    Niech hołd wieczystych płynie chwał. Amen

    Ześlij Ducha Twojego a powstanie życie.
    I odnowisz oblicze ziemi.

    Módlmy się: Boże, Ty pouczyłeś serca wiernych światłem Ducha Świętego, daj nam w tym Duchu poznać, co jest prawe i zawsze się radować Jego pociechą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


    III. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    ******************************

    Teksty do rozważania na 9 dzień

    Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich». (J 17, 24-26)

    "Drogie dzieci! Dzisiaj dziękuję wam i pragnę wezwać was wszystkich do Bożego pokoju. Pragnę, aby każdy z was we własnym sercu doświadczył tego pokoju, który daje Bóg. Dzisiaj chcę was wszystkich pobłogosławić. Dlatego błogosławię was błogosławieństwem Bożym i proszę, drogie dzieci, żebyście podążali i trwali na mojej drodze. Kocham was, drogie dzieci, i nie wiem, ile razy wzywałam was. Dziękuję wam za to wszystko, co czynicie w moich intencjach. Proszę, pomagajcie mi, abym mogła ofiarować was Panu Bogu, aby was zbawił wprowadzając na drogę świętości. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1987)

    Modlitwa Maryi została nam objawiona o świcie pełni czasów. Przed Wcieleniem Syna Bożego i wylaniem Ducha Świętego Jej modlitwa współdziałała w szczególny sposób z zamysłem życzliwości Ojca: w chwili Zwiastowania modliła się o poczęcie Chrystusa, w oczekiwaniu Pięćdziesiątnicy – o kształtowanie się Kościoła, Ciała Chrystusa. W wierze pokornej Służebnicy Dar Boga znajduje przyjęcie, jakiego oczekiwał od początku czasów. Ta, którą Wszechmogący uczynił „pełną łaski”, odpowiada ofiarowaniem całej swej istoty: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. Fiat – to modlitwa chrześcijańska: być całkowicie dla Niego, ponieważ On jest całkowicie dla nas. (2617)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci, Ojcze, za dar modlitwy, dzięki któremu możemy poruszyć Twoje serce; w której Ty oddajesz się nam i uczysz nas całkowicie oddawać się Tobie. Modlimy się dziś do Ciebie we wszystkich intencjach Królowej Pokoju, za to wszystko co jest konieczne, aby cały świat, przez Maryję, mógł wejść do Twojej chwały, do chwały Trójcy Przenajświętszej. Amen.

    ***********************
    MODLITWY

    WIERZĘ, 7 OJCZE NASZ, 7 ZDROWAŚ MARYJO, 7 CHWAŁA OJCU

    LITANIA DO MATKI BOŻEJ

    Święta Maryjo, (módl się za nami)
    Święta Boża Rodzicielko,
    Święta Panno nad pannami,
    Matko Chrystusowa,
    Matko łaski Bożej,
    Matko nieskalana,
    Matko najczystsza,
    Matko Dziewicza,
    Matko nienaruszona,
    Matko najmilsza,
    Matko przedziwna,
    Matko dobrej rady,
    Matko Stworzyciela,
    Matko Zbawiciela,
    Matko Kościoła,
    Panno roztropna,
    Panno czcigodna,
    Panno wsławiona,
    Panno można,
    Panno łaskawa,
    Panno wierna,
    Zwierciadło sprawiedliwości,
    Stolico mądrości,
    Przyczyno naszej radości,
    Przybytku Ducha Świętego,
    Przybytku chwalebny,
    Przybytku sławny pobożności,
    Różo duchowna,
    Wieżo Dawidowa,
    Wieżo z kości słoniowej,
    Domie złoty,
    Arko przymierza,
    Bramo niebieska,
    Gwiazdo zaranna,
    Uzdrowienie chorych,
    Ucieczko grzesznych,
    Pocieszycielko strapionych,
    Wspomożenie wiernych,
    Królowo Aniołów,
    Królowo Patriarchów,
    Królowo Proroków,
    Królowo Apostołów,
    Królowo Męczenników,
    Królowo Wyznawców,
    Królowo Dziewic,
    Królowo Wszystkich Świętych,
    Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta,
    Królowo Wniebowzięta,
    Królowo Różańca świętego,
    Królowo pokoju,
    Królowo Pokoju,
    Królowo Rodzin.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    Módl się za nami, święta Boża Rodzicielko.
    Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się...


    :: godzina 9:43.11
    22/6/2007
    NOWENNA DO KRÓLOWEJ POKOJU VI-VIII

    6. dzień
    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PIELGRZYMÓW,
    KTÓRZY PRZYBĘDĄ DO MEDZIUGORJA

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie». (Mt 11, 25-30)

    «Drogie dzieci! Również i dzisiaj cieszę się z waszej obecności tutaj. Błogosławię was macierzyńskim błogosławieństwem i wstawiam się za każdym z was u Boga. Wzywam was, byście odnowili życie moimi orędziami i realizowali je w praktyce. Jestem z wami i błogosławię was wszystkich każdego dnia. Drogie dzieci, to są szczególne czasy i dlatego jestem z wami, aby was kochać i chronić, żeby chronić wasze serca przed szatanem, aby coraz bardziej przybliżać was do Serca mojego Syna Jezusa. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie!” (25 czerwca 1993)

    W Nowym przymierzu modlitwa jest żywym związkiem dzieci Bożych z ich nieskończenie dobrym Ojcem, z Jego Synem Jezusem Chrystusem i z Duchem Świętym. Łaska Królestwa Bożego jest „zjednoczeniem całej Trójcy Świętej z całym wnętrzem (człowieka)”. Życie modlitwy polega zatem na stałym trwaniu w obecności trzykroć świętego Boga i w komunii z Nim. Ta komunia życia jest zawsze możliwa, gdyż przez chrzest staliśmy się jedno z Chrystusem. Modlitwa jest o tyle chrześcijańska, o ile jest komunią z Chrystusem i rozszerza się w Kościele, który jest jego Ciałem. Ma ona wymiary miłości Chrystusa. (2565)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: To nie my wybraliśmy Ciebie, ale Ty nas wybrałeś. Tylko Ty znasz wszystkich tych „maluczkich”, którzy zostali obdarzeni łaską objawienia Twej miłości za pośrednictwem Twej Matki, tu – w Medziugorju. Prosimy Cię w intencji wszystkich pielgrzymów, którzy tu przyjadą, ochroń ich serca od wszelkich napaści szatańskich i spraw, by otworzyli się oni na każde natchnienie, które pochodzi z Twego Serca i z serca Maryi. Amen.


    7. dzień
    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKIE CENTRA I MEDZIUGORSKIE GRUPY MODLITEWNE NA CAŁYM ŚWIECIE

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Jezus rzekł do swoich uczniów: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7, 12-14)

    "Drogie dzieci! Dziś wzywam was do miłości pełnej oddania i miłej Bogu. Dzieci, miłość znosi wszystko co jest trudne i gorzkie – dla Jezusa, który jest miłością. Dlatego, drogie dzieci, proście Boga, by przyszedł wam z pomocą, jednakże nie według waszych pragnień, lecz zgodnie z Jego miłością. Oddawajcie siebie Bogu, żeby mógł was uzdrowić, pocieszyć i przebaczyć wszystko, co wewnątrz was stanowi przeszkodę na drodze miłości. Tak Bóg będzie kształtował wasze życie i będziecie wzrastać w miłości. Drogie dzieci, uwielbiajcie Boga, by miłość Boża mogła wzrastać w was z dnia na dzień, aż do pełni. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1988)

    W modlitwie Duch Święty jednoczy nas z Osobą Jedynego Syna w Jego uwielbionym człowieczeństwie. To przez nie i w nim nasza synowska modlitwa prowadzi do komunii w Kościele z Matką Jezusa. Od wyrażenia w wierze przyzwolenia Maryi w chwili Zwiastowania i niezachwianego podtrzymania go pod krzyżem Jej macierzyństwo rozciąga się odtąd na braci i siostry Jej Syna, którzy są „pielgrzymjującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa”. Jezus, jedyny Pośrednik, jest drogą naszej modlitwy; Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza, nie przysłania Go; Ona „wskazuje drogę (Hodoghitria), jest „Znakiem”, według tradycyjnej ikonografii na Wschodzi i na Zachodzie. (2673 – 2674)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Miłość jest znakiem, dzięki któremu rozpoznaje się tych, którzy są Twymi uczniami, Panie. Dziękujemy Ci za każdą odpowiedź miłości spełnioną w darze z siebie samego i w służbie innym. Prosimy Cię w intencji wszystkich członków centrów i Medziugorskich grup modlitewnych aby mogli z coraz większą odwagą i zdecydowaniem, wraz z Twoją Matką, ukazać w rodzinach i w miejscu zamieszkania tę wąską ścieżkę, jedyną, która prowadzi do Ciebie. Pomagaj im wzrastać każdego dnia ku pełni Twej miłości. Amen.


    8. dzień
    MODLIMY SIĘ O REALIZACJĘ WSZYSTKICH OWOCÓW I ZA ORĘDZIA MEDZIUGORSKIE

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Jezus rzekł do Nikodema: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu». (J 3, 16-21)

    "Drogie dzieci! Dziś w tym wielkim dniu, który mi podarowaliście, pragnę was wszystkich błogosławić i powiedzieć – to są dni łaski, dopóki jestem z wami. Pragnę was uczyć, pomagać, abyście szli drogą świętości. Wielu jest ludzi, którzy nie chcą pojąć moich orędzi i przyjąć z powagą tego, co mówię. Dlatego więc wzywam was i proszę, abyście waszym życiem, w codziennych sprawach, świadczyli o mojej obecności. Jeśli będziecie się modlić, Bóg wam pomoże odkryć prawdziwy powód mojego przyjścia. Dlatego, dzieci, módlcie się, czytajcie Pismo Święte, abyście w nim odkryli orędzie dla was poprzez moje przyjście. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1991)

    Maryja jest doskonałą „Orantką”, figurą Kościoła. Gdy modlimy się do Niej wraz z Nią łączymy się z zamysłem Ojca, który posyła swego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Podobnie jak umiłowany uczeń, przyjmujemy do siebie Matkę Jezusa, która stała się Matką wszystkich żyjących. Możemy modlić się z Nią i do Niej. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi. Jest z Maryją zjednoczona w nadziei. (2679)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Ojcze, że dałeś nam Swojego Syna i Jego Matkę, aby ci którzy w Nich wierzą i Ich słuchają nie zginęli. Dziękujemy, że dla Ciebie każdy człowiek jest ważny, ponieważ w Twoim miłosierdziu nie pragniesz sądzić nikogo. Dzisiaj modlimy się do Ciebe w intencji tego wszystkiego, o co prosiła cię Matka Boża z Medziugorja, w intencji każdej łąski, która z tego miejsca została wylana na świat, aby to wszystko zrodziło owoce świętości i służyło do Twojego planu zbawienia. Amen

    *****************************
    MODLITWA DO KRÓLOWEJ POKOJU

    Matko Boża i matko nasza, Maryjo, Królowo Pokoju!
    Przyszłaś do nas, aby prowadzić nas ku Bogu.
    Uproś nam u Niego łaskę
    abyśmy, idąc za Twoim przykładem, mogli nie tylko powiedzieć:
    „Niech mi się stanie według słowa Twego”,
    lecz także wprowdzić to w życie.
    W Twoje ręce oddajemy nasze ręce,
    abyś poprzez nasze nędze i trudności
    mogła doprowadzić nas aż do Niego.
    Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

    WIERZĘ, 7 OJCZE NASZ, 7 ZDROWAŚ MARYJO, 7 CHWAŁA OJCU

    VENI CREATOR SPIRITUS – O STWORZYCIELU DUCHU PRZYJDŹ

    1. O Stworzycielu Duchu, przyjdź,
    Nawiedź dusz wiernych Tobie krąg,
    Niebieską łaskę zesłać racz,
    Sercom, co dziełem są Twych rąk.

    2. Pocieszycielem jesteś zwan,
    I najwyższego Boga dar,
    Tyś namaszczeniem naszych dusz,
    Zdrój żywy, miłość, ognia żar.

    3. Ty darzysz łaską siedemkroć,
    Bo moc z prawicy Ojca masz,
    Przez Ojca obiecany nam,
    Mową wzbogacasz język nasz.

    4. Światłem rozjaśnij naszą myśl,
    W serca nam miłość świętą wlej,
    I wątłą słabość naszych ciał
    Pokrzep stałością mocy Swej.

    5. Nieprzyjaciela odpędź w dal
    I Twym pokojem obdarz wraz,
    Niech w drodze za przewodem Twym
    Miniemy zło, co kusi nas.

    6. Daj nam przez Ciebie Ojca znać,
    Daj, by Syn poznany był,
    I Ciebie, jedno Tchnienie Dwóch,
    Niech wyznajemy z wszystkich sił.

    7.Niech Bogu Ojcu chwała brzmi,
    Synowi, który zmartwychwstał
    I temu, co pociesza nas,
    Niech hołd wieczystych płynie chwał. Amen

    Ześlij Ducha Twojego a powstanie życie.
    I odnowisz oblicze ziemi.

    Módlmy się: Boże, Ty pouczyłeś serca wiernych światłem Ducha Świętego, daj nam w tym Duchu poznać, co jest prawe i zawsze się radować Jego pociechą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

    RÓŻANIEC

    Tajemnice radosne
    1. Zwiastowanie
    2. Nawiedzenie św. Elżbiety
    3. Narodzenie Jezusa
    4. Ofiarowanie Jezusa w świątyni
    5. Odnalezienie Jezusa w świątyni

    Tajemnice bolesne
    1. Modlitwa w Ogrójcu
    2. Biczowanie Jezusa
    3. Cierniem ukoronowanie
    4. Jezus dźwiga swój krzyż
    5. Jezus umiera na krzyżu

    Tajemnice chwalebne
    1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa
    2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa
    3. Zesłanie Ducha Świętego
    4. Wniebowięcie NMP
    5. Ukoronowanie NMP na Królową Nieba i Ziemi


    LITANIA DO MATKI BOŻEJ

    Święta Maryjo, (módl się za nami)
    Święta Boża Rodzicielko,
    Święta Panno nad pannami,
    Matko Chrystusowa,
    Matko łaski Bożej,
    Matko nieskalana,
    Matko najczystsza,
    Matko Dziewicza,
    Matko nienaruszona,
    Matko najmilsza,
    Matko przedziwna,
    Matko dobrej rady,
    Matko Stworzyciela,
    Matko Zbawiciela,
    Matko Kościoła,
    Panno roztropna,
    Panno czcigodna,
    Panno wsławiona,
    Panno można,
    Panno łaskawa,
    Panno wierna,
    Zwierciadło sprawiedliwości,
    Stolico mądrości,
    Przyczyno naszej radości,
    Przybytku Ducha Świętego,
    Przybytku chwalebny,
    Przybytku sławny pobożności,
    Różo duchowna,
    Wieżo Dawidowa,
    Wieżo z kości słoniowej,
    Domie złoty,
    Arko przymierza,
    Bramo niebieska,
    Gwiazdo zaranna,
    Uzdrowienie chorych,
    Ucieczko grzesznych,
    Pocieszycielko strapionych,
    Wspomożenie wiernych,
    Królowo Aniołów,
    Królowo Patriarchów,
    Królowo Proroków,
    Królowo Apostołów,
    Królowo Męczenników,
    Królowo Wyznawców,
    Królowo Dziewic,
    Królowo Wszystkich Świętych,
    Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta,
    Królowo Wniebowzięta,
    Królowo Różańca świętego,
    Królowo pokoju,
    Królowo Pokoju,
    Królowo Rodzin.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    Módl się za nami, święta Boża Rodzicielko.
    Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się...

    PRZYSZLIŚMY DO CIEBIE, MATKO
    (HYMN MEDZIUGORSKI)

    Przyszliśmy do Ciebie, Matko,
    Z wszystkich krain naszej ziemi,
    Nasze bóle i pragnienia
    Przed oblicze Twe niesiemy.

    Spojrzyj na nas, by pocieszać,
    Połóż na nas rękę swoją
    Poleć nas Sznowi Twemu,
    Matko świata i pokoju.

    Patrzy w Ciebie kościół cały
    Jak na gwiaydę ocalenia
    Osłoń wszystkich Swym ramieniem
    Oczyść serca i sumienia.
    Za Twą miłość, Matko droga,
    Dla Twych łez, które wylałaś
    Nawrócimy się do Boga
    Będziem głosić Twoj chwałę.

    Pokój daj tym, co przychodzą
    Radość tym, co w modłach trwają
    Pobłogosław – gdy się modlą
    Gdy odchodząc – Boga mają.

    © Informativni Centar « Mir »-Medjugorje


    :: godzina 14:50.46
    22/6/2007
    Ostatnie orędzia Królowej Pokoju.

    18 czerwca 2007r. podczas spotkania na Podbrdo o godz. 22:00: Ivan otrzymał takie orędzie: „Drogie dzieci. Wzywam was w szczególny sposób, abyście odnowili w tym czasie łaski moje orędzia, abyście żyli moimi orędziami w waszych rodzinach, módlcie się drogie dzieci, módlcie się. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

    2 czerwca 2007 orędzie dane Mirjanie Soldo podczas objawienia w Cenacolo:
    „Drogie dzieci. Również w tym trudnym czasie miłość Boga posyła mnie do was. Moje dzieci, nie bójcie się Ja jestem z wami. Z całkowitym zaufaniem oddajcie mi wasze serca, abym mogła wam pomóc rozpoznać znaki czasu, w którym żyjecie. Ja pomogę wam poznać miłość mego Syna. Ja zatryumfuję poprzez was. Dziękuję”.



    :: godzina 11:33.23
    21/6/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    „Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście wprowadzili w praktykę i żyli orędziami, które wam daję. Dziatki, zdecydujcie się na świętość i myślcie o raju. Tylko w ten sposób w waszym sercu będziecie mieć pokój, którego nikt nie będzie mógł zniszczyć. Pokój jest darem, który Bóg daje wam na modlitwie. Dziatki, proście i starajcie się ze wszystkich sił, aby pokój zwyciężył w waszych sercach i na świecie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

    „Drogie dzieci! Drogie dzieci! Z wielką radością w moim sercu dziękuję wam za wszystkie modlitwy, które w tych dniach ofiarowaliście w moich intencjach. Wiedzcie, kochane dzieci, że nie pożałujecie ani wy, ani wasze dzieci. Bóg nagrodzi was wielkimi łaskami i zasłużycie na życie wieczne. Jestem blisko was i dziekuję wszystkim tym, którzy w ciągu tych lat przyjęli moje orędzia, wprowadzili je w życie i zdecydowali się na świętość i pokój. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”



    :: godzina 16:28.42
    21/6/2007
    Prawo, Mądrość, i Miłość Jako Źródło Wytchnienia.

    Biblijna teologia odpoczynku

    1. prawo
    Prawo, mądrość i miłość – to źródło wytchnienia przede wszystkim duchowego, które nie pozostaje jednak bez wpływu na stan całej sfery fizycznej człowieka. Przez usta proroka Jeremiasza Jahwe udziela ludowi takiej oto rady: „Stańcie na drogach i patrzcie, zapytajcie o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza – idźcie po niej, a znajdziecie dla siebie wytchnienie” (Jr 6,16) . Owa droga najlepsza – to z pewnością postępowanie zgodne z prawem. Jeżeli człowiek przestrzega prawa, żyje w niezmąconym spokoju i szczęściu, nawet przy pewnych brakach dóbr materialnych. „Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani mówić kłamstwa. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by[ich] przestraszył” (So 3,13).
    Przeciwnie grzesznicy, czyli ludzie nie znajdujący upodobania w Prawie choćby we wszystko opływali, wciąż będą targani niepokojem: „Bezbożni są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto. Nie ma pokoju – mówi Bóg mój – dla bezbożnych” (Iż 57,20n).
    O szczególnym upodobaniu sobie w nakazach Pańskich i o rozkoszowaniu się nimi mówią często Psalmy. Oto kilka przykładów: „Dzieła rąk Jego to wierność i sprawiedliwość. Wszystkie przykazania Jego są trwałe, ustalone na wieki, na zawsze, nadane ze słusznością i mocą” (Ps 111 (110), 7-8). Trwałość, stabilność, sprawiedliwość nakazów Bożych gwarantuje spokój i duchowe bezpieczeństwo tym wszystkim, którzy zechcą owych nakazów i praw przestrzegać. Nic tak nie męczy jak chwiejność prawodawcy, brak jasności w nakazach, a zwłaszcza podejrzenie – a jeszcze gorzej uzasadnione podejrzenie – o niesprawiedliwość tych nakazów. „Szczęśliwy mąż, który się boi Pana i wielkie upodobanie ma w Jego przykazaniach. Potomstwo jego będzie potężne na ziemi: pokolenie prawych dozna błogosławieństwa” (Ps 112 (1110, 1n).
    Świadomość znajdowania się w zasięgu błogosławieństwa Bożego była – zwłaszcza dla Izraelity – źródłem dobrego samopoczucia i duchowego odprężenia. Otóż zarówno samo błogosławieństwo jak i powodowane nim uczucie pokoju było rezultatem przestrzegania Bożych nakazów. Jeszcze na innym miejscu czytamy: „Wtedy nie doznam wstydu, gdy zważać będę na wszystkie Twe przykazania…Przestrzegać będę Twych ustaw: nie opuszczaj mnie nigdy!… Z całego serca swego szukam Ciebie; nie daj mi zboczyć od Twoich przykazań!… Lgnę do Twoich napomnień, nie daj mi okryć się wstydem!… Prowadź mię ścieżką Twoich przykazań, bo ja się nimi raduję.… będę się weselił z Twoich przykazań, które miłuję. Wznoszę ręce moje ku Twym przykazaniom, które kocham, i rozważam Twoje ustawy.” (Ps 119 (118), 6-48).
    Cały Psalm 119(118) – to wielki hymn pochwalny pochwalny na cześć przykazań i ustaw Pańskich. W zacytowanym tu fragmencie dwa razy była mowa o wstydzie. Uczucie wstydu męczy i przytłacza, bo jest pewną odmianą wyrzutów sumienia. Otóż człowiek nie odczuwa wyrzutów sumienia, jeśli przestrzega prawa, które go obowiązuje.
    Nie mniejszym szacunkiem cieszą się również przykazania Pańskie w nauczaniu Jezusa Chrystusa. Ich zachowanie gwarantuje bezpieczeństwo i wejście do życia wiecznego.
    „Jeśli chcesz osiągnąć życie , zachowaj przykazania” – oznajmia Jezus bogatemu młodzieńcowi (Mt 19,17). Życie, o którym tu mowa, to najdoskonalszy rodzaj odpocznienia; to po prostu wieczne odpoczywanie.
    Synonimem nakazów Pańskich są w nauczaniu Jezusa, przynajmniej niekiedy, słowa Boże. Co piąte słowo Boże jest przyjmowane przez ludzi z prawdziwą radością (Łk 8,12.15). Z takąż radością przysłuchiwała się Maria, siostra Marty, słowom Jezusa (Łk 10,39), zaś pierwsi kandydaci na uczniów Jezusa, usłyszawszy Jego słowa, poszli za Nim, uwalniając się w ten sposób od wahań i niepewności (J 1,40). Przyrównując siebie do oblubieńca Jezus mówi: Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. (J 3, 29) .
    Słowem, nawet słowem życia – jest też nazywana ewangelia (Flp 2,16). Po dzień dzisiejszy słuchanie nawet tylko ludzkiego, ale pięknego słowa, sprawia ludziom prawdziwą radość i przynosi autentyczne odprężenie. Czyż nie po to czyta się samemu piękne poezje lub słucha, gdy ktoś jeszcze piękniej poezję recytuje?
    Dodajmy wreszcie, że Jezus sam jest wcielonym Słowem Bożym. Być zaś jedno z Jezusem, znaczy to posiadać życie wieczne: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity… Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.… Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej…To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”(J 15, 5-11)
    Pełna radość – to dopiero źródło spokoju i wytchnienia!
    2.mądrość
    Dla Izraelity prawa i ustawy Pańskie były uosobieniem mądrości. Kilka ksiąg Pisma Świętego poświęconych jest sprawie owej mądrości, co świadczy o jej doniosłości dla starotestamentalnej filozofii życia. Spokój niezmącony i wytchnienie jest udziałem tego, kto znajdzie się w posiadaniu mądrości: „Mądrość… nie dla wielu jest dostrzegalna… Ubiegaj się o nią, szukaj, a da ci się poznać, gdy ją posiądziesz, nie wypuszczaj z objęć! Na koniec znajdziesz miejsce jej odpoczynku, a to co się w radość obróci” (Syr 6, 22n).
    Nic nie da się porównać ze szczęściem, którego doznaje człowiek gdy znajdzie mądrość. Zapewnia o tym Jezus, syn Syracha poświęcający całe życie na szukaniu mądrości. Ulga, jakiej doznaje znajdujący mądrość, pozwala zapomnieć o wszystkich trudach związanych z jej poszukiwaniem: „Patrzcie oczami: mało się natrudziłem, a znalazłem dla siebie wielki odpoczynek” (Syr 51, 27).
    Jak Bóg wychodzi ciągle na poszukiwanie błądzącego człowieka – tak było już w raju: gdy Adam popełniwszy grzech skrył się przed Bogiem – tak szuka człowieka również mądrość, która jest swoistym objawieniem Boga. Mądrość też doznaje ulgi i znajduje odpocznienie gdy spotyka ludzi, którzy jej szukają: „W świętym Przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić świętą służbę i przez to na Syjonie mocno stanęłam. Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek, w Jeruzalem jest moja władza”. (Syr 24, 10n).
    Jeszcze jeden odpoczynek po odpoczynku Boga, ludzi, zwierząt, ziemi rodzącej plony: odpoczynek mądrości.
    W NT mądrość jest jednym z głównych przymiotów Mesjasza. O jeszcze prawie niemowlęcych latach Jezusa ewangelista Łukasz tak się wyraża: „Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością” (2,40); lub nieco dalej: „Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (2,52).
    Owa „łaska u ludzi” oznacza, że ludzie czuli się w Jego obecności dobrze, błogo, spokojnie. Zauważmy jednak mimochodem, że u ludzi Jezusowi niechętnych Jego mądrość budziła nie tylko podziw, ale i niepokój. Mateusz pisze: „Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda?” (Mt 13, 54).
    Nowotestamentalnym teologiem mądrości jest św. Paweł. Otóż apostoł stwierdza przede wszystkim, że krzyż Chrystusa dla tych, co przyjmują Jego powołanie, jest „mocą i mądrością Bożą” (1Kor 1,24). Mądrość tak rozumiana, jest całkowitym zaprzeczeniem mądrości tego świata, bo ta ostatnia „jest głupstwem u Boga” (1Kor 3,19). Nic tedy dziwnego, że Paweł modli się często o taką mądrość dla wiernych powierzonych jego pieczy: „Proszę… aby Bóg Pana naszego… dał wam ducha mądrości i objawienia” – donosi Efezjanom (Ef 1, 17).
    Do Filipian pisze: „Modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze”. (Flp 1, 9n).
    I Kolosan powiadamia: „Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić /Boga/, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając”. (Kol 1, 9n).
    Została w tym oświadczeniu ujawniona racja, dla której posiadanie prawdziwej mądrości jest tak bardzo ważne w życiu człowieka wierzącego: pozwala pełnić wolę Bożą i przypodobać się Bogu, co zapewnia spokój wewnętrzny, pozwala żyć w stanie niezakłóconego spokoju i w atmosferze wytchnienia.
    I wreszcie rada dla tych, którym nie dostaje owej mądrości: „Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma”. (Jk 1,5)
    3. miłość
    Źródłem, a zarazem atmosferą do prawdziwego odpocznienia jest także miłość. Najgłośniejszym, najbardziej rozbudowanym traktatem o miłości jest w Biblii niewątpliwie Księga Pieśni nad Pieśniami. Wiadomo też, że opisana w tej księdze miłość dwojga ludzi – dokładniej miłość oblubienicy do oblubieńca – jest w gruncie rzeczy metaforą, obrazującą stosunek pobożnej duszy do Boga. Prawdziwa miłość daje najpełniejsze wytchnienie. Dlatego oblubienica woła: „O ty, którego miłuje dusza moja, wskaż mi, gdzie pasiesz swe stada, gdzie dajesz mi spocząć w południe…” (Pnp 1, 7).
    Owo błogie samopoczucie duszy odpoczywającej w południe jest tak cenne, że nie da się porównać z największymi bogactwami: „Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko”(Pnp 8, 7).
    W nauczaniu Jezusa miłość jest źródłem spokoju i wytchnienia nie tyle wtedy gdy odnosi się do tych, którzy nas miłują, lecz gdy ma za przedmiot tych, którzy nas nienawidzą. W Kazaniu na Górze czyli w programie społeczno – moralnym przedłożonym prze Jezusa, znajdują się słowa: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują… Jeżeli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” (Mt 5 44-48).
    Otóż nic nie stwarza poczuci takiego spokoju i wewnętrznego szczęścia, jak świadomość, że znajdujemy się na drodze naśladowania Boga w Jego niedościgłej doskonałości. Miłość bliźniego, miłość nawet nieprzyjaciół jest źródłem wewnętrznego spokoju dlatego, że jej pierwowzorem jest miłość Boga Ojca do Syna oraz ich wspólna miłość do całego rodzaju ludzkiego: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. (J 13,34n) .
    Albo jeszcze wyraźniej: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!… Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”.(1 15, 9-11)
    Św. Paweł mówi, że: „cierpliwa jest, łaskawa… nie szuka poklasku, nie unosi się pychą… nie unosi się gniewem, nie pamięta złego… współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma”. (1 Kor 13, 4-7) .
    Inaczej mówiąc, to nie miłość wszystko to znosi, to człowiek jest w stanie tak się zachować, ale tylko dlatego, że w swym postępowaniu kieruje się miłością.
    Zapewne wykazali się i poszanowaniem dla prawa i mądrością życiową i miłością do Pawła trzej towarzysze apostoła: Stefanas, Fortunat i Achaik skoro czytamy takie oto o nich słowa w 1 Kor 16,17n: „Raduję się obecnością Stefanasa, Fortunata i Achaika, gdyż zastąpili mi obecność waszą. Pokrzepili bowiem i mojego, i waszego ducha”.(por. Flm 7.20) .
    Człowiek pokrzepiony na duchu – to inaczej człowiek uwolniony z ucisku i przygnębienia, duchowo wypoczęty. Podobnie odetchnął Paweł, kiedy po długim oczekiwaniu i najróżniejszych domysłach spotkał się z Tytusem po szczęśliwym jego powrocie z bardzo delikatnej misji do Koryntu: „Tak więc doznaliśmy pociechy. A radość nasza spotęgowała się jeszcze bardziej tą radością, jakiej doznał Tytus, przez was wszystkich podniesiony na duchu”. (2 Kor. 7,13).
    Poszanowanie prawa, mądrości i miłości dały tu o sobie znać w dwojaki sposób: najprzód w samym postępowaniu Tytusa a następnie w zachowaniu się Koryntian, o czym Paweł nie omieszka wspomnieć: „Serce zaś jego jeszcze bardziej lgnie ku wam, gdy wspomina wasze posłuszeństwo i to, jak przyjęliście go z bojaźnią i drżeniem. Cieszę się, że we wszystkim mogę wam ufać”.(2 Kor 7, 15n).
    Tak może przemawiać tylko człowiek, który nabrał nowych sił do pracy i chęci do życia, czyli był wypoczęty, odrodzony duchowo.
    ****
    Spróbujmy, na zakończenie tego rozdziału, zastanowić się przez moment nad tym, czym jest życie bez prawa, mądrości i miłości. W sytuacji spowodowanej przez grzech pierworodny życie bez prawa jest jedną wielką udręką. Prawo jest bowiem drogowskazem życia: pomaga odróżnić dobro od zła, podpowiada człowiekowi, co powinien czynić i czego zaniechać, stwarzając tym samym poczucie bezpieczeństwa, spokoju i odprężenia. Człowiek nie jest zawieszony w próżni.
    To samo należy powiedzieć o mądrości, która przejawia się właśnie w prawie, w prawie Bożym nade wszystko. Istnieje bowiem także mądrość tego świata. Jej hołdowanie nie zapewnia ani właściwego samopoczucia, ani spokoju sumienia.
    Najbardziej jednak okaleczonym czuje się człowiek pozbawiony miłości. Chodzi przy tym zarówno o miłość innym świadczoną jak i od innych doznawaną, a nade wszystko chodzi o miłość człowieka do Boga i o świadomość, że człowiek jest kochany przez Boga. Człowiek został przecież stworzony po to, że Boga coraz bardziej kocha. Jeśli tego nie czyni, jego życie jest bezsensowne i jako takie pełne niepokoju. Doświadczył tego jakże wyraźnie św. Augustyn, który też w końcu wyznał: „Niespokojna jest dusza moja, dopóki nie spocznie w Panu”. Natomiast stan duszy świadomej tego, że jest miłowana przez Boga, tak oto przedstawia św. Paweł: „Jak jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności… ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”. (Rz 8, 36-39).
    Oto wyraz spokoju, bezpieczeństwa, wytchnienia. Wszystko to daje świadomość, że jest się miłowanym prze Boga.

    ks. bp Kazimierz Romaniuk



    :: godzina 16:26.18
    21/6/2007
    Pielgrzymka - Medjugorje,Włochy,Chorwacja,

    PROGRAM 14 dniowej PIELGRZYMKI DO MEDJUGORJA i WŁOCH Z NAWIEDZENIEM Grobów O.PIO i Jana Pawła II

    Dzień l sobota -14.09.2007 -- Warszawa 13.oo => Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 O 16.3o Msza święta nawiedzenie klasztoru jasnogórskiego. Tatry obiad i nocleg u górali.

    Dzień 2 Msza Św. Śniadanie Przejazd przez Słowację, zwiedzanie Kościoła Królowej Pokoju i uzdrowiska w Dudincach dalej przez Węgry – Budapeszt, Chorwacja - Osijek, Vinkovći obiad i nocleg.
    Proszę zabrać prowiant na czas przejazdu / między śniadaniem i późnym obiadem/..

    Dzień 3 ŚNIADANIE. Msza Święta w Vinkovći , Śniadanie - wyjazd do przejścia granicznego Chorwacji i Bośni, dalej przez góry Bośni przepięknymi i malowniczymi kanionami wzdłuż rz. Bosny i Neretwy zwiedzanie Mostaru. Dojazd do Medjugorie około godz. 22°°. Zakwaterowanie, posiłek - obiad w pensjonacie. Pokoje 2, 3, -osobowe.

    Dzień 4-6 ~ pozostajemy w Medjugorie - w 26 roku objawień Królowej Pokoju po Święcie Podwyższenia Krzyża, każdego dnia pielgrzymi uczestniczą w kościele Św. Jakuba we wspólnotowym Różańcu, Mszy św., modlitwie o uzdrowienia, w święta - późnym wieczorem - Adoracja Najświętszego Sakramentu.
    Podczas pobytu w Medjugorie przewidujemy : wejście na Górę Objawień Podbrdo, Górę Krizevac, odwiedziny Wspólnoty Siostry Elwiry (narkomani), Oazy Pokoju, Wioski Dzieci Sierot Bośniackich ( zostawimy dary ), Tihalina (cudowna figura M.B., tutaj złożymy akt Duchowej Adopcji). Szeroki Brieg (możliwość spotkania z Ojcem Jozo Zovko - pierwszym opiekunem widzących). Jeśli wystarczy nam czasu obejrzymy wodospad Kravica. Podejmiemy starania zorganizowania spotkania z widzącymi : Iwanem, Vicką lub innymi .W czasie pobytu w Medjugorie gospodarze pensjonatów zapewniają: na śniadanie pieczywo, herbata ew. kawa i obiad dodatkowo można otrzymać wrzątek, (dobre warunki sanitarne, noclegi blisko do kościoła i m. objawień).

    7 Dzień 20.09 Medjugorie, śniadanie, Msza św. Obiad wyjazd nad Adriatyk do Dubrownika - zwiedzanie, a o 21.00
    zaokrętowanie na prom płynący do Włoch do portu w BARI - Nocleg na promie w salonce. Kabiny płatne dodatkowo

    8 dzień Barii, Zwiedzanie sanktuarium św Mikołaja, Śniadanie we własnym zakresie SAN GIOVANI ROTONDO =>zwiedzanie miasteczka św. Ojca Pio Nawiedzenie relikwii, Msza Św. - MONTE SANT' ANGELO =>modlitwa w grocie św. Michała. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG.

    9 dzień Msza św. ŚNIADANIE. Zwiedzanie i modlitwy w MONTE SANT' ANGELO i SAN GIOVANI ROTONDO OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    10 Dzień LANCIANO =>nawiedzanie sanktuarium - miejsce cudu Eucharystycznego. MONTE CASSINO =>Msza święta na polskim cmentarzu wojskowym oraz zwiedzanie klasztoru opactwa Benedyktynów. RZYM DOM POLSKI - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG
    11 Dzień ŚNIADANIE WATYKAN, Msza Św. Nawiedzenie grobu Papieża Jana Pawła II WIELKIEGO,
    zwiedzanie Bazyliki Św. Piotra oraz Rzymu (opcja Muzeum Watykańskiego). - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG
    12 Dzień ŚNIADANIE w Domu Polskim, przejazd do Asyżu zwiedzanie miasta św. Franciszka a następnie do LORETO => Nawiedzenie Sanktuarium św. Rodziny i Msza św. zwiedzanie miasteczka, cm. Polskich żołnierzy z II wojny światowej oraz OBIADO-KOLACJA
    13 Dzień Loreto Msza Św. Śniadanie, przejazd do Wenecji ( na życzenie pielgrzymów) nocny przejazd przez włoskie Alpy, Austrię, Słowację w rejon Polskich Tatr przekraczamy granicę Polski. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    14 dzień 27.09 Śniadanie, u górali, Msza św. w Łagiewnikach Możliwość posiłku na postoju we własnym zakresie. Przyjazd do Warszawy ok. godz. 21.00.
    ***************************************
    KOSZT 1580 zł > Świadczenia : autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, barek, WC. noclegi w hotelach i pensjonatach – 12 noclegów w pokojach 2-3 osobowych ( jeden na promie ), wyżywienie - w pensjonacie i restauracji hotelowej: 10 śniadań i 10 obiado-kolacji, ubezpieczenie - osób od NW i leczenia za granicą KL; obsługa - pilota na całej trasie, opieka duszpasterska, Noclegi w kabinach na promie z dopłatą

    * MODLITWA. Czas modlitwy codziennej oraz innych praktyk duchowych nie został ujęty w programie, ponieważ jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.

    *BILETY WSTĘPU. W koszt uczestnictwa nie są wliczone bilety wstępu do zwiedzanych obiektów, opłaty wjazdowe do miast,komunikacji miejskiej w Rzymie /ok. 30EU/oraz kabiny na promie /ok. 30EU/nieobowiązkowe. ZAPISY: pod tel. 812 21 75 i / 76 / do 15.oo oraz 671-76-34 po 18,00 kom. 0507 183 347
    Spotkania organizacyjne: 1.Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 Ostatnie 4, 25 VII i 22.VIII br. wt - pt. 16-18.oo w salce przy kancelarii Dojazd autobusami: 141;158;182;520;525.



    :: godzina 16:24.06
    21/6/2007
    NOWENNA DO KRÓLOWEJ POKOJU - V

    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PIELGRZYMÓW,
    KTÓRZY BYLI W MEDZIUGORJU

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?" (Mk 8, 34-37)

    "Drogie dzieci! Dziś jestem szczęśliwa, chociaż moje Serce jest jeszcze trochę smutne z powodu tych wszystkich, którzy zaczęli tę drogę, a potem z niej zrezygnowali. Moja obecność tutaj jest po to, aby was poprowadzić nową drogą, drogą zbawienia. Dlatego wzywam was codziennie do nawrócenia, bo jeśli się nie modlicie, nie możecie mówić, że się nawracacie. Modlę się z wami i oręduję przed Bogiem o pokój: najpierw jednak w waszych sercach i w waszym otoczeniu, aby Bóg był waszym pokojem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie". (25 czerwca 1992)

    Modlitwa chrześcijańska jest związkiem przymierza między Bogiem i człowiekiem w Chrystusie. Jest działaniem Boga i człowieka; wypływa z Ducha Świętego i z nas, jest skierowana całkowicie ku Ojcu, w zjednoczeniu z ludzką wolą Syna Bożego, który stał się człowiekiem. (2564)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Życie każdego z nas jest w Twoich rękach, o Panie. Tylko Ty wiesz, czego potrzebujemy dla naszego zbawienia. Dziękujemy Ci za to, że tu, w Medziugorju już od 20 lat, Twoja Matka przychodzi aby prowadzić nas na nową drogę, na drogę zbawienia. Pobłogosław i umocnij tych wszystkich, którzy w tym miejscu podjęli tę drogę nawrócenia i modlitwy. Wzmocnij ich wiarę, nadzieję i miłość, aby nigdy nie zdradzili swego przymierza z Tobą. Amen.




    :: godzina 16:20.16
    20/6/2007
    Orędzia MB Królowej Pokoju dla nas.

    Moje drogie dzieci, tak bardzo się cieszę, gdy widzę, że się modlicie. Módlcie się wraz ze Mną, aby dzięki waszym modlitwom i Moim, wypełnił się zamysł Boży. Módlcie się więcej i gorliwiej nie możecie się całkowicie nawrócić. Miejcie zawsze różaniec w ręku, aby pamiętać O Jezusie.

    Drogie dzieci, nie popadajcie w pychę z tego powodu, że otrzymujecie Moje orędzie. Jeżeli będziecie nosić je w sercu i żyć nim, wszyscy to zauważą. Nie potrzeba będzie słów, które należy powtarzać tylko tym, którzy nie słuchają. Wy nie musicie wypowiadać się słowami. Waszym świadectwem jest wasze życie.
    Dałam ci Moją miłość, abyś ją przekazywał drugim.


    :: godzina 18:12.47
    20/6/2007
    Nowenna do Królowej Pokoju

    4. dzień

    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKIE OSOBY
    ODPOWIEDZIALNE ZA KOŚCIÓŁ

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia." (J 8, 12)

    "Drogie dzieci! Jestem szczęśliwa, że widzę was w tak wielkiej liczbie, że odpowiedzieliście i przybyliście, aby żyć moimi orędziami. Wzywam was, drogie dzieci, abyście byli moimi radosnymi nosicielami pokoju w tym niespokojnym świecie. Módlcie się o pokój, aby jak najszybciej zapanowała era pokoju, na którą moje Serce z niecierpliwością oczekuje. Ja, drogie dzieci, jestem blisko was i oręduję za każdym z was przed Wszechmogącym. Wszystkich was błogosławię moim macierzyńskim błogosławieństwem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie". (25 czerwca 1995).

    Serce jest mieszkaniem, w którym jestem, gdzie przebywam (według wyrażenia semickiego lub biblijnego: gdzie „zstępuję”). Jest naszym ukrytym centrum, nieuchwytnym dla naszego rozumu ani dla innych; jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać. Jest ono miejscem decyzji w głębi naszych wewnętrznych dążeń. Jest miejscem prawdy, w którym wybieramy życie lub śmierć. Jest miejscem spotkania, albowiem nasze życie, ukszałtowane na obraz Boży, ma charakter relacyjny: serce jest miejscem przymierza. (2563)

    4. Ltania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Panie, za to, że dałeś nam Kościół za Matkę i Oblubienicę, aby, w naszym ziemskim wędrowaniu ku Tobie prowadził nas drogą światłości. Dziękujemy Ci za to, że w Kościele wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, członkami tego samego ciała mistycznego. Prosimy Cię dziś w intencji tych wszystkich, którzy stoją na czele Kościoła, aby mogli nieustannie odnawiać swe przymierze z Tobą, który jesteś jedynym prawdziwym Władcą, by mogli stać się radosnymi nosicielami pokoju i Prawdy w tym niespokojnym świecie. Amen.



    :: godzina 18:07.47
    20/6/2007
    Duch Święty .

    Duch Święty zstąpił na Jezusa, aby przyzwyczaić się do przebywania wśród ludzi.

    Duch Święty obiecał przez proroków, że w ostatnich dniach zstąpi na swoje sługi i służebnice, aby i oni mogli prorokować. Dlatego zstąpił na Syna Bożego, który stał się człowiekiem, przyzwyczajając się wraz z Nim do przebywania wśród rodzaju ludzkiego, do „spoczywania" pośród ludzi i do mieszkania między tymi, którzy zostali stworzeni przez Boga, wypełniając w nich wolę Ojca i odnawiając ich, żeby przemienić ich ze starego człowieka w Chrystusową nowość.
    Ireneusz z Lyonu
    ******************************

    Wszystko, co Chrystus czyni, dokonuje w Duchu Świętym

    Wszystko, co Jezus mówi lub czyni w Ewangelii, dokonuje tego w Duchu Świętym. Również apostołów Jezus wybrał w Duchu Świętym (por. Dz 1,2). Święty Bazyli pisze, że Duch Święty „zawsze był obecny w życiu Pana, stając się Jego namaszczeniem i nierozłącznym towarzyszem". Cała też „działalność Chrystusa toczyła się w obecności Ducha" (De Spir. S. 16; PC 32,140 C). „Chrystus rodzi się - pisze święty Grzegorz z Nazjanzu -i Duch Go poprzedza. Jest chrzczony i Duch da)e o Nim świadectwo. Jest kuszony i Duch ponownie prowadzi Go do Galilei. Dokonuje cudów i Duch Mu towarzyszy. Wstępuje do nieba i Duch podąża za Nim" (Or. 31,29;PG 36).
    Święty Jan Chryzostom mówi, że Chrystus w swoim życiu „był wspierany przez najsłodszego i Jemu współistotnego Ducha" (Katecheza chrzcielna 3,26).
    Te bardzo piękne zdania przywołują na myśl obrazy bliskości i przyjaźni, ale nie mogą nam dać, nawet w sposób bardzo odległy, wyobrażenia tego, co tak naprawdę zachodziło między Jezusem a Duchem Świętym ::v dniach ziemskiego życia Zbawiciela. [...] Nikt - mówi Paweł -nie zna ludzkich tajemnic, jeżeli nie duch, który jest w człowieku (por. l Kor 2,11) i to odnosi się także do Jezusa i do Jego Ducha. Musimy pozostawić tę tajemnicę nienaruszoną i zadowolić się jej kontemplacją w ciszy modlitwy, aby, jeżeli Duchowi spodoba się, móc poznać
    choć jej część.
    R. Cantalamessa


    :: godzina 16:44.19
    19/6/2007
    NOWENNA DO KRÓLOWEJ POKOJU - III

    MEĐUGORJE - Objawienia od roku 1981 – 2007 - ....

    DAR DLA MARYI

    Co ofiarować Matce Bożej z okazji dwudziestej szóstej rocznicy objawień?

    Co moglibyśmy ofiarować Matce Bożej z okazji Jej rocznicy? - takie pytanie zadawało sobie wielu pielgrzymów, na to pytanie my też odpowiadamy pytaniem: czyż prezentem, który najbardziej spodobałby się Matce Bożej nie byłoby to, gdybyśmy naprawdę zaczęli żyć Jej orędziami?
    Głównym tematem orędzi Matki Bożej jest niewątpliwie zaproszenie do pokoju i pojednania, lecz Ona często podkreśla, że są one możliwe do osiągnięcia jedynie przez modlitwę. Dzięki temu staje się zrozumiałe jej niestrudzone zaproszenie do modlitwy; do odnowienia jej, aż stanie się dla nas radością; do modlitwy sercem...
    Pragnąc zatem podarować Matce Bożej coś szczególnego na Jej rocznicę, coś, co jednocześnie mogłoby zarówno zjednoczyć wszystkie Jej dzieci rozproszone po całym świecie jak i pozwoliłoby nam żyć Jej orędziami, ułożyliśmy prostą nowennę.

    Dlaczego właśnie nowenna?
    Zdaje się, że korzeni pojęcia nowenny należy doszukiwać się w Nowym Testamencie, kiedy to Maryja i Apostołowie, po Wniebowstąpieniu, trwając na modlitwie przez dziewięć dni, oczekiwali i otrzymali Ducha Świętego Pocieszyciela, który został im obiecany “kiedy nastał wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy” (Dz 2,1). Odtąd dziewięciodniowa modlitwa – nowenna stawała się coraz bardziej popularna w tradycji Kościoła. Sama Matka Boża zachęca nas do niej: “Drogie dzieci, ofiarujcie nowennę, składając w ofierze to, do czego jesteście najbardziej przywiązani...” (25 VII 1993).

    W jaki sposób odprawić nowennę?
    Na każdy dzień wybrana została szczególna intencja, która włączona została do chwalebnych tajemnic różańca, którym z kolei towarzyszą krótkie rozważania wybranych tekstów. Teksty te (pierwszy z nich to fragment Ewangelii, drugi to orędzie Matki Bożej, przekazane w jedną z poprzednich rocznic, a trzeci to fragment z Katechizmu Kościoła Katolickiego) nie odnoszą się do poszczególnych tajemnic, lecz zostały dobrane w taki sposób, aby wzbogacić intencję wprowadzoną przez Ewangelię, orędzia Matki Bożej oraz nauczanie Kościoła. Ich treść ma służyć pomocą temu, kto posługując się nimi, wprowadza rozważania do tajemnic. Fragmenty z Katechizmu odnoszące się do modlitwy, pokazują nam w szczególny sposób całe bogactwo i niewyczerpalną głębię doświadczenia modlitwy chrześcijańskiej, o czym zresztą przypomina nam Matka Boża także i w tym miejscu. Modlitwa końcowa jest podsumowaniem wszystkich modlitw sformułowanych według podanej intencji.

    Razem w stronę czegoś nowego
    Wierzymy, że także i dziś to nasze zgodne zjednoczenie w modlitwie doprowadzi nas do nowego doświadczenia Miłości Bożej, wlanej do naszych serc za sprawą Ducha Świętego, który został nam dany i który zawsze stanowi początek, przejście w stronę innego poziomu życia. Jako że przez modlitwę można powstrzymać wojny, także i wojny zwątpienia i niewiary, i można zmienić prawa natury, szczerze ufamy, że ta nasza wspólnotowa modlitwa, zjednoczona z Sercem Maryi i dla zwycięstwa Jej Niepokalanego Serca, sprawi, że przemiana naszych serc i naszego życia stanie się dla Niej najpiękniejszym podarunkiem.

    *******************************
    3. dzień - MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PARAFIAN

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego

    Teksty do rozważania

    Jezus rzekł do swoich uczniów: "Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna." (J15, 5-11)

    "Drogie dzieci! Dziś dziękuję wam za wszystkie ofiary, które w tych dniach mi złożyliście. Drogie dzieci, wzywam was, abyście się otworzyli i zdecydowali na nawrócenie. Wasze serca, drogie dzieci, nie są jeszcze otwarte na mnie, więc dlatego ponownie wzywam was, abyście się otworzyli w modlitwie na Ducha Świętego, gdyż On pomoże wam przemienić wasze kamienne serca w serca z ciała. Drogie dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie, i że zdecydowaliście się pójść ze mną ku świętości”. (25 czerwca 1996)

    Skąd pochodzi modlitwa człowieka? Niezależnie od tego, jaki byłby język modlitwy (gesty, słowa), zawsze modli się cały człowiek. Aby jednak określić miejsce, z którego wypływa modlitwa, Pismo Święte mówi niekiedy o duszy, lub o duchu, najczęściej zaś o sercu (ponad tysiąc razy). Modli się serce. Jeśli jest ono daleko od Boga, modlitwa pozostaje pusta. (2562)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Panie za Twą miłość, dziękujemy za zaproszenie do pozostawania w Tobie i przynoszenia obfitego owocu. Dziękujemy Ci za to, że wybrałeś w sposób szczególny tę parafię, dając Jej Twoją Matkę, Królową Pokoju, która z tego miejsca zaprasza świat do pokoju i pojednania, jak również do nawrócenia za sprawą odnowy postu i modlitwy... Dziękujemy za otwarcie się każdego serca, które potrafiło Ją przyjąć i które zgodziło się być Jej widzialnym znakiem dla wszystkich osób, które tu przyjeżdżają. Dziś prosimy Cię Panie, spraw, aby ta parafia stała się jeszcze bardziej wyraźnym znakiem Królestwa Bożego i dopomóż parafianom być radosnymi i świętymi owocami obecności Matki Bożej. Amen.



    :: godzina 11:24.06
    19/6/2007
    List s. Emmanuel z 15 czerwca 2007r


    Drogie Dzieci Medjugorja!

    Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

    1 – 2 czerwca Mirjana Soldo miała comiesięczne objawienie w Wieczerniku. Na zakończenie objawienia przekazała nam to orędzie: „Drogie dzieci, jeszcze raz w tym trudnym czasie miłość Boża wysyła mnie do was. Moje dzieci, nie bójcie się, jestem z wami. Z pełnym zaufaniem oddajcie mi wasze serca, żebym mogła wam pomóc poznać znaki czasu, w którym żyjecie. Pomogę wam poznać miłość mojego Syna. Zatryumfuję przez was. Dziękuję wam.”

    Matka Boża pobłogosławiła nas wszystkich, jak również przedmioty kultu, które przynieśliśmy. Jeszcze raz wezwała nas do modlitwy za kapłanów i powtórzyła, że błogosławieństwo kapłana jest błogosławieństwem Jej Syna Jezusa.

    2 – Ojciec Jozo martwi się

    Podczas rekolekcji głoszonych w kwietniu dla grupy Amerykanów o. P. Jozo nie bał się podnieść sprawy, która dotyka wielu pielgrzymów. W istocie, podkreślił, rzadcy są pielgrzymi pobudzeni do głębokiego życia orędziami z Medjugorja, a nie tylko do odbycia duchowej turystyki. Głównie dotyczy to postu. Na przykład, rano idą posłuchać Vicki i słyszą z jej ust orędzie na temat postu. Ale tego samego dnia jedzą to, co proponuje im hotel, nawet jeśli jest to środa czy piątek, lub też idą do restauracji. To poważna sprawa!

    Niektóre pensjonaty nie są już miejscami, gdzie świadectwo dają rodziny z parafii (jak prosiły o to Gospę), lecz raczej hotele trzy- lub czterogwiazdkowe, których pracownicy są poza wydarzeniami duchowymi Medjugorja. P. Jozo zachęcił pielgrzymów, żeby wzięli na serio zaproszenie Gospy, żeby byli świadkami Jej orędzi i przeżywali 5 zasad [jakie przekazała] już w pensjonatach. „Wymagajcie od pensjonatów, żebyście mogli respektować prośby Gospy”, powiedziała! Osoba, która prowadzi grupy, ponosi wielką odpowiedzialność, ponieważ od jej sposobu przedstawiania orędzi pielgrzymom zależą w wielkim stopniu owoce duchowe, jakie z nich uzyskają.

    W lutym pewien przewodnik francuski zaproponował swym pielgrzymom, żeby pościli o chlebie i wodzie w środy i piątki. Uprzedził pensjonat – katolicką rodzinę, która żyła wydarzeniami wioski – że przez te dwa dni będą jedli tylko na noc i na śniadanie (piękna oszczędność dla pielgrzymów!) Owoce były bardziej niż wymowne.

    Czy ktoś kiedykolwiek żałował głębokiego życia orędziami? Czy może Matka Boża nie dotrzymała swych obietnic? 25 marca tego roku przypomniała nam: „Pragnę was pobudzić, żebyście otwartym sercem przeżywały też post. Przez post i wyrzeczenie, dzieciaczki, będziecie silniejsze w wierze. W Bogu, przez codzienną modlitwę, odnajdziecie prawdziwy pokój.”

    3 – Droga uzdrowienia…

    Zaprzyjaźnione z Medjugorjem małżeństwo, Nada i Marko, właśnie otrzymało piękne błogosławieństwo. Zakwaterowany u nich ksiądz zauważył pewne napięcia na roześmianej twarzy Nady i zaproponował jej zrobienie czegoś, o czym nigdy dotąd oni nie marzyli. Naturalnie w służbie Bogu od wielu lat przebaczyli, jak mogli najlepiej, tym wszystkim, którzy wyrządzili im zło. Jednakże ksiądz im wyjaśnił, że potrzebny jest bardziej konkretny krok przebaczenia, żeby wyrwać z korzeniami wszelki ślad goryczy, jaki mógł jeszcze nieświadomie działać w ich sercach, żeby mogli zakosztować jeszcze głębszego pokoju. Wziął ich przed krzyż i spytał: „Komu nigdy nie przebaczyliście?”

    Potem poprosił, żeby uklękli i przypomnieli sobie wszystkie okazje, gdy w czasie swego życia mogli cierpieć z czyjegoś powodu (mają po sześćdziesiąt lat), począwszy od rodziców i osób związanych z ich głębokim dzieciństwem, nie pomijając nawet Boga, jeśli żywili wobec Niego jakieś zarzuty. Każdej osobie, która spowodowała ich cierpienie, mieli przebaczyć z całego serca i głośno wypowiedzieć: „Przebaczam temu to a temu (wymienić imię) za to i za to (wymienić uraz)…

    Po usilnej modlitwie do Ducha Świętego zaczęli kolejno wymieniać wszystkie bolesne ciosy otrzymane w przeszłości, które lepiej lub gorzej znieśli. Czyniąc to, na nowo odkryli to, co zapomnieli od miesięcy (lub w sobie stłumili, ponieważ było to zbyt bolesne). To pozwoliło im udzielić przebaczenia, którego wyraźnie nie wypowiedzieli aż dotąd. Zwłaszcza, że Marko żył bez Boga aż do wieku 50 lat. Na przykład (przykłady zmyślone): „Przebaczam mojej matce, która zostawiła mnie w domu samego podczas mojej choroby i czułem się opuszczony”. Lub: „Mój ojciec spoliczkował matkę, gdy nadużył alkoholu, przebaczam mu.” Lub: „Przebaczam Bogu za to, że nigdy nie znalazłem bratniej duszy”, itd. Każde złe wspomnienie zostało w ten sposób złożone w miłosierne serce Chrystusa i spalone przez Jego miłość.

    Potem ksiądz pomodlił się za nich i ich pobłogosławił. Następnego ranka ku ich wielkiemu zdziwieniu i ku ich jeszcze większej radości zauważyli, że Jezus rzeczywiście spuścił na nich strumienie miłosierdzia i jakby wyegzorcyzmował ich ze złych konsekwencji spowodowanych brakiem przebaczenia. Poza tym Marko zaczął odczuwać szczypanie w swej sparaliżowanej nodze i stwierdził, że może normalnie chodzić! Świadczyli: „Pokój, jaki uzyskaliśmy z tych przebaczeń, jest niewyobrażalny!” Istotnie, ich twarze promieniowały radością! I ciągle nas zachęcali: „Wy też to zróbcie, to zobaczycie!”

    4 – Pomyślcie, żeby do Niej napisać

    16-ego zaczniemy tradycyjną nowennę przed 26 rocznicą objawień (25 czerwca). Wszyscy są gorąco zaproszeni, żeby się do niej włączyli! W istocie jest to okazja, żeby spotkać się z Gospą, żeby odnowić decyzję zapisania się do Jej szkoły, jeśli nasza więź z Nią uległa osłabieniu. Każdy wybierze, jaką złoży Jej ofiarę: post, krok przebaczenia, wyrzeczenie się wszelkich gorzkich słów, a także szczególna modlitwa za tę nowennę (wasze litanie lub ulubione hymny). Dlaczego by też nie napisać samemu spontanicznej i osobistej modlitwy do Królowej Pokoju?

    Już się nie da zliczyć świadectw dotyczących błogosławieństw i uzdrowień w wyniku listów napisanych do Maryi z Medjugorja! Oczywiście Ona zna naszą myśl, zanim ją napiszemy, lecz fakt wzięcia do ręki pióra to co innego. Podczas pisania przychodzą nam do głowy różne rzeczy, to trochę tak, jakby Ona nam dyktowała, co napisać. W tym szczególnym doświadczeniu bliskości z Nią wzrasta nasza miłość, jak również nasza synowska więź. Ponadto Maryja obiecała w Medjugorju odpowiadać na nasze listy bezpośrednio w naszych sercach podczas modlitwy. I Ona dotrzymuje swych obietnic! Ci, którzy życzą sobie wysłać do Niej taki list, mogą napisać do:

    "Marie Reine de la Paix", BP 2157, 06103 Nice cedex, France

    Droga Gospo, oto już 26 lat, jak odwiedzasz nas każdego dnia! Dziękujemy Ci za taką wierność! W tę rocznicę chcemy dokonać zwrotu w naszej odpowiedzi udzielanej Tobie i miłością odpłacić Ci za miłość!

    Siostra Emmanuel +
    ***********************

    PS. 1. Jako rezultat konferencji S. Emmanuel w Lille i Nantes pewnego dnia wyjdzie płyta CD: «La paix et la joie reviendront dans vos familles ! » „Pokój i radość powrócą do waszych rodzin!” » (W Maria Multimedia, BP 22, F 35750 Iffendic. Tél 02 99 09 92 10, Email m.m.m@wanadoo.fr Dołączyć potwierdzenie opłaty za zamówienie: 5 euro za CD + porto: 5 euro.

    Korzystajcie z lata, żeby odnowić swą miłość do Chrystusa! Wysłuchajcie płytę CD z cudownymi orędziami Jezusa do S. Faustyny i ofiarujcie je innym! CD569 « Jésus à Sœur Faustine » (Jezus do S. Faustyny), s. Emmanuel (ta sama cena).



    PS. 2. – Vicka zaprzestała na jakiś czas świadczenia wobec pielgrzymów w wyniku przykrego zajścia: Jakiś człowiek tak silnie pociągnął ją za ramię, że jej tak kruche plecy zostały na nowo uszkodzone! Znosi bolesne zabiegi, lecz to wszystko przyjmuje z uśmiechem. Powróci na rocznicę.

    PS. 3. – 11 czerwca odjeżdżający do Sarajewa autokar z 46 pielgrzymami amerykańskimi uległ ciężkiemu wypadkowi. Autokar zjechał z drogi i wpadł do rzeki. Nikt nie został zabity, lecz wiele osób ma poważne rany. Zanieśmy ich w naszej modlitwie, jak również ich rodziny!

    PS. 4. – W połowie maja widzący Ivan wrócił do Medjugorja i pielgrzymi ponownie podjęli z radością drogę na Wzgórze na objawienia wieczorne. Gospa nie dała specjalnych orędzi, lecz w szczególny sposób modliła się za kapłanów, powołania w Kościele i pokój na świecie. Przykład do naśladowania, ponieważ nasza Matka potrzebuje naszych modlitw, żeby zrealizować swój plan…


    PS. 5. Zapisy, żeby otrzymywać ten list jako e-mail około 15-ego każdego miesiąca w języku francuskim napiszcie do: wmmedjugorje@childrenofmedjugorje.com,

    Żeby otrzymywać go po angielsku i niemiecku: pray@childrenofmedjugorje.com,

    po włosku: info@vocepiu.it, po chorwacku: rsilic@yahoo.com,

    po hiszpańsku: gisele_riverti@mensajerosdelareinadelapaz.org,

    PS. 6. - W Montrealu, nasza droga Aline Crevier przekazuje sprawy młodszej niż ona osobie. Nowy przewodniczący oddziału Dzieci Medjugorja w Kanadzie, Dany Gignac, będzie ze swą ekipą kontynuował wszystko, żebyście kochali i służyli Gospie. Jesteśmy wdzięczni Panu za wierną służbę Aliny od 1993 roku! Nowy adres: Les Enfants de Medjugorje, CP 691, Saint-Lazare, QC, J7T 2Z7.

    Automatyczna sekretarka z orędziami i listem pozostaje pod numerem (514) 332 2140.

    PS. 7. - Pielgrzymki do Medjugorja: Promocje od 1 maja do 29 września. Odlot z Rossy. Loty bezpośrednie w dzień za 450 euro, od wtorku do wtorku. Z Marie Source de Vie - BP 14 – F 76133 St Martin du Bec - www.msvie.com - contact@msvie.com - Tel. 02 35 30 28 43 - Fax. 02 35 30 33 75

    źródło „Enfants de Medjugorje”, adres francuskiego serwera http://www.enfantsdemedjugorje.com/

    :: godzina 11:19.08
    19/6/2007
    Modlitwa św. Tomasza z Akwinu

    Panie, ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam,
    że się starzeję i pewnego dnia będę stary.
    Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania,
    że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
    Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.
    Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym,
    czynnym, lecz nie narzucającym się.
    Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam,
    ale Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.
    Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły
    i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy.
    Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień
    – w miarę jak ich przybywa,
    a chęć ich wyliczania staje się zbiegiem lat coraz słodsza.
    Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach,
    ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich.
    Nie śmiem cię prosić o lepszą pamięć,
    ale proszę o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność,
    gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi.
    Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasem mogę się mylić.
    Zachowaj mnie miłym dla ludzi,
    choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.
    Nie chcę być świętym,
    ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.
    Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach
    i niespodziewanych zalet w ludziach.
    Daj mi Panie łaskę mówienia im o tym…

    ( znajduje się przy grobie św. Tomasza 1225 - 1274; )

    :: godzina 10:54.19
    18/6/2007
    Duch Święty .

    Duch Święty a samotność i modlitwa.

    Spotkanie z Duchem Świętym jest uświęcające, gdyż, wszędzie pośród rzeczy zewnętrznych widoczne są Jego ślady (nic nie jest bez dźwięku dla tego, kto potrafi słuchać - por. l Kor 14,10) i następuje w sercu, gdzie strzeżone jest słowo Pańskie, tam, gdzie człowiek jest samym sobą w samotności swoje! osobowości. Dlatego apostołowie przed wielkim dniem zesłania Ducha Świętego „trwali jednomyślnie na modlitwie razem z Maryją, Matką Jezusa" (Dz 1,14). Były to pierwsze, jakże udane rekolekcje. Z ciszą łączy się więc modlitwa, której wyrazem w tradycji Kościoła jest znana prośba: Przyjdź! Przyjdź, Duchu Stworzycielu! Przyjdź, Duchu Święty! Tym samym przygotowanie zamienia się w spełnienie tajemnicy pentekostalnej: Duch Święty, to znaczy Bóg Miłości, żyje w duszy i dusza natychmiast czuje się ogarnięta naglą potrzebą powierzenia się tej Miłości, tej nadzwyczajnej Miłości. Czuje się zarazem prawie zaskoczona niezwykłą odwagą, odwagą kogoś, kto jest szczęśliwy i pewny; odwagą mówienia, śpiewania, obwieszczania wszystkim ludziom „wielkich dzieł Bożych"(Dz 2,11).

    Paweł VI


    Duch Święty a życie wewnętrzne

    „Duch wieje tani, gdzie chce" (J 3,8), powiedział Jezus w słynne] rozmowie z Nikodemem. Nie możemy więc wyznaczać norm doktrynalnych i praktycznych, wykluczających jakieś interwencje Ducha w życiu ludzi. On może ukazywać się w dowolnych i niespodziewanych formach. On „igra na okręgu ziemi" (Prz 8,31). Hagiografowie opisują wiele dziwnych i wspaniałych przypadków świętości. Każdy mistrz duchowy wie cos o tym. Jednak jest jedna reguła, jeden wymóg nakłada się na tego,
    kto chce uchwycić nadprzyrodzone fale Ducha Świętego. Jest nim życie wewnętrzne. Spotkanie z Niewysłowionym Gościem wyznaczone jest w duszy. Dulcis hospes animae, głosi cudowny hymn liturgiczny z uroczystości zesłania Ducha Świętego... Potrzeba wewnętrznej ciszy, żeby słuchać słowa Bożego, aby doświadczyć obecności, by czuć Boże powołanie. Dzisiaj nasza psychologia jest zbyt ukierunkowana na zewnątrz... Nie potrafimy rozmyślać, nie umiemy się modlić; nie jesteśmy w stanie wyciszyć wewnętrznego hałasu spraw zewnętrznych, wyobrażeń, namiętności. Chcielibyśmy posiadać szczególne charyzmaty, aby domagać się dla duchowych kaprysów naszych instynktów ślepej autonomii, nie starając się poddać naszych uczyć i myśli ich autentycznemu Bożemu natchnieniu.
    Paweł VI

    :: godzina 16:34.36
    18/6/2007
    DAR DLA MARYI

    Co ofiarować Matce Bożej z okazji dwudziestej szóstej rocznicy objawień?

    Co moglibyśmy ofiarować Matce Bożej z okazji Jej rocznicy? - takie pytanie zadawało sobie wielu pielgrzymów, na to pytanie my też odpowiadamy pytaniem: czyż prezentem, który najbardziej spodobałby się Matce Bożej nie byłoby to, gdybyśmy naprawdę zaczęli żyć Jej orędziami?
    Głównym tematem orędzi Matki Bożej jest niewątpliwie zaproszenie do pokoju i pojednania, lecz Ona często podkreśla, że są one możliwe do osiągnięcia jedynie przez modlitwę. Dzięki temu staje się zrozumiałe jej niestrudzone zaproszenie do modlitwy; do odnowienia jej, aż stanie się dla nas radością; do modlitwy sercem...
    Pragnąc zatem podarować Matce Bożej coś szczególnego na Jej rocznicę, coś, co jednocześnie mogłoby zarówno zjednoczyć wszystkie Jej dzieci rozproszone po całym świecie jak i pozwoliłoby nam żyć Jej orędziami, ułożyliśmy prostą nowennę.

    Dlaczego właśnie nowenna?
    Zdaje się, że korzeni pojęcia nowenny należy doszukiwać się w Nowym Testamencie, kiedy to Maryja i Apostołowie, po Wniebowstąpieniu, trwając na modlitwie przez dziewięć dni, oczekiwali i otrzymali Ducha Świętego Pocieszyciela, który został im obiecany “kiedy nastał wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy” (Dz 2,1). Odtąd dziewięciodniowa modlitwa – nowenna stawała się coraz bardziej popularna w tradycji Kościoła. Sama Matka Boża zachęca nas do niej: “Drogie dzieci, ofiarujcie nowennę, składając w ofierze to, do czego jesteście najbardziej przywiązani...” (25 VII 1993).

    W jaki sposób odprawić nowennę?
    Na każdy dzień wybrana została szczególna intencja, która włączona została do chwalebnych tajemnic różańca, którym z kolei towarzyszą krótkie rozważania wybranych tekstów. Teksty te (pierwszy z nich to fragment Ewangelii, drugi to orędzie Matki Bożej, przekazane w jedną z poprzednich rocznic, a trzeci to fragment z Katechizmu Kościoła Katolickiego) nie odnoszą się do poszczególnych tajemnic, lecz zostały dobrane w taki sposób, aby wzbogacić intencję wprowadzoną przez Ewangelię, orędzia Matki Bożej oraz nauczanie Kościoła. Ich treść ma służyć pomocą temu, kto posługując się nimi, wprowadza rozważania do tajemnic. Fragmenty z Katechizmu odnoszące się do modlitwy, pokazują nam w szczególny sposób całe bogactwo i niewyczerpalną głębię doświadczenia modlitwy chrześcijańskiej, o czym zresztą przypomina nam Matka Boża także i w tym miejscu. Modlitwa końcowa jest podsumowaniem wszystkich modlitw sformułowanych według podanej intencji.

    Razem w stronę czegoś nowego
    Wierzymy, że także i dziś to nasze zgodne zjednoczenie w modlitwie doprowadzi nas do nowego doświadczenia Miłości Bożej, wlanej do naszych serc za sprawą Ducha Świętego, który został nam dany i który zawsze stanowi początek, przejście w stronę innego poziomu życia. Jako że przez modlitwę można powstrzymać wojny, także i wojny zwątpienia i niewiary, i można zmienić prawa natury, szczerze ufamy, że ta nasza wspólnotowa modlitwa, zjednoczona z Sercem Maryi i dla zwycięstwa Jej Niepokalanego Serca, sprawi, że przemiana naszych serc i naszego życia stanie się dla Niej najpiękniejszym podarunkiem.


    1. dzień 17 czerwca
    MODLIMY SIĘ ZA WIDZĄCYCH

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka» . (Łk 24, 44-49)

    "Drogie dzieci, Dziś dziękuję wam za to, że żyjecie moimi orędziami i świadczycie o nich swoim życiem. Drogie dzieci, bądźcie silni i módlcie się, by modlitwa dała wam siłę i radość. Tylko w ten sposób każdy z was należeć będzie do mnie a ja będę prowadzić go do zbawienia. Drogie dzieci, módlcie się i świadczcie swoim życiem o mojej obecności tutaj. Niech każdy wasz dzień będzie radosnym świadczeniem o Bożej miłości. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie". (25 czerwca 1999)

    “Modlitwa jest wzniesieniem duszy do Boga lub prośbą skierowaną do Niego o stosowne dobra”. Z jakiej pozycji mówimy w czasie modlitwy? Z wyniosłości naszej pychy i własnej woli czy też z „głębokości” (Ps 130,1) pokornego i skruszonego serca? Ten, kto się uniża, będzie wywyższony. Podstawą modlitwy jest pokora. „Nie umiemy się modlić tak, jak trzeba” (Rz 8,26). Pokora jest dyspozycją do darmowego przyjęcia daru modlitwy: Człowiek jest żebrakiem wobec Boga”. (2559)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Panie, Ty zapraszasz wszystkich nas, chrześcijan byśmy byli szczerymi świadkami Twego życia i Twej miłości. Dziękujemy Ci dzisiaj w szczególny sposób za widzących, za ich misję i dawane przez nich świadectwo o orędziach Królowej Pokoju. Oddajemy Ci wszystkie ich potrzeby i prosimy Cię, za każdym z nich, byś Ty był przy nich i byś pomagał im wzrastać w doświadczeniu Twej Potęgi. Prosimy Cię, abyś poprzez głębszą i pokorniejszą ich modlitwę mógł prowadzić ich ku szczeremu świadectwu o obecności Matki Bożej w tym miejscu. Amen.


    2. dzień 18.06

    MODLIMY SIĘ ZA KAPŁANÓW KTÓRZY POSŁUGUJĄ W SANKTUARIUM

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. (J 14, 12-14)

    "Drogie dzieci! Dzisiaj w szczególny sposób jestem z wami i przekazuję wam swe macierzyńskie błogosławieństwo pokoju. Modlę się i oręduję za wami przed Bogiem, byście pojęli, że każdy z was jest zwiastunem pokoju. Nie możecie zaznać pokoju, jeżeli wasze serce nie trwa w pokoju Bożym. Dlatego, kochane dzieci, módlcie się, módlcie się, gdyż modlitwa stanowi fundament waszego pokoju. Otwórzcie swe serca i dajcie czas Bogu, by stał się On waszym przyjacielem. Gdy zawrzecie przyjaźń z Bogiem, żadna burza jej nie zniszczy. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1997)

    “O, gdybyś znała dar Boży!” (J 4,10). Cud modlitwy objawia się właśnie tam, przy studni, do której przychodzimy szukać naszej wody: tam Chrystus wychodzi na spotkanie każdej ludzkiej istoty; On pierwszy nas szuka i to On prosi, by dać Mu pić. Jezus odczuwa pragnienie, Jego prośba pochodzi z głębokości Boga, który nas pragnie. Modlitwa – czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie – jest spotkaniem Bożego i naszego pragnienia. Bóg pragnie, byśmy Go pragnęli. „Prosiłabyś Go wówczas, a dałby Ci wody żywej” (J 4,10). Nasza modlitwa błagalna jest – w sposób paradoksalny – odpowiedzią. Jest odpowiedzią na skargę Boga żywego: „Opuścili Mnie, źródło żywej wody, żeby wykopać sobie cysterny popękane” (Jr 2,13). Modlitwa jest odpowiedzią wiary na darmową obietnicę zbawienia, odpowiedzią miłości na pragnienie Jedynego Syna. (2560 - 2561)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Panie, Ty jesteś jedynym źródłem życia, jedynym, który może zaspokoić nasze pragnienie miłości i przyjaźni. Dziękujemy za to, że w Twej pokorze postanowiłeś ofiarować się Twemu ludowi we Mszy Świętej, w sakramentach i w błogosławieństwie, przez osobę kapłana. Dziś prosimy o Twoje błogosławieństwo dla wszystkich kapłanów, którzy sprawują swą posługę w Sanktuarium Królowej Pokoju, aby mogli coraz bardziej odkrywać siłę wiary, za sprawą której obdarzysz ich wszystkim, o co będą Ciebie prosili i aby stali się prawdziwymi nosicielami pokoju, owego pokoju, który wypłynie z ich głębszej przyjaźni z Tobą. Amen.




    :: godzina 14:03.52
    18/6/2007
    Komentarz do Orędzia Królowej Pokoju z 25 maja 07r.

    SZUKANIE BOŻEJ WOLI

    „Drogie dzieci! Módlcie się ze mną do Ducha Świętego, żeby was prowadził w poszukiwaniu woli Bożej na drodze waszej świętości. A wy, którzy jesteście daleko od modlitwy, nawróćcie się i w ciszy waszego serca szukajcie zbawienia dla waszej duszy i karmcie ją modlitwą. Błogosławię was wszystkie indywidualnie mym matczynym błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedziałyście na moje wezwanie.” (Orędzie z 25 maja 2007 r.)

    Panna Maryja wzywa nas do modlitwy z Nią do Ducha Świętego, żebyśmy nabrali mocy i siły z góry, żebyśmy zostali spowici mocą pochodzącą od Boga. Razem z apostołami trwała na modlitwie oczekując obietnicy Jezusa – Ducha Świętego. Ona jest Oblubienicą Ducha Świętego i jest pełna miłosierdzia. To właśnie Ona najlepiej zna tajemniczą moc Ducha Świętego i dlatego wie, jak bardzo ciągle potrzebujemy Jego mocy dzisiaj. Ducha Świętego otrzymaliśmy w Sakramencie Chrztu św. i Bierzmowania i słyszeliśmy, że On istnieje. A jednak wydaje się, jakby wokół nas były wszystkie inne duchy, tylko nie Duch Święty. Dlatego wezwanie Matki Bożej jest poważne i tak bardzo potrzebne wszystkim sercom, rodzinom i temu światu. Jedyną drogą do doświadczenia mocy Ducha Świętego jest modlitwa.

    Pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy uczynić, to nawrócić się. Innymi słowy, oznacza to, żeby stawać przed Bogiem na modlitwie ciągle na nowo, wyznawać grzechy, przebaczać innym, wyrzekać się wszystkiego, co uniemożliwia nam przyjęcie woli Bożej, odrzucić wszystkie bożki, wyrzec się uzależnień i fałszywego obrazu Boga w nas. Nawrócić się oznacza przyjąć Boga za Pana naszego życia, pozwolić, aby wypełniła się Jego wola. Tylko Duch Święty może oświecić nasze serca, żebyśmy mogli znaleźć wolę Bożą i żyć Jego wolą. Dopiero w tej chwili, gdy wyrzekamy się swojej woli, swych planów, projektów i intencji, możemy zacząć modlić się o Boży projekt, Boży plan dla naszego życia. Rezygnując z naszych planów w istocie usuwamy więzi i stajemy się wolni, zdolni do zaakceptowania woli Bożej. Dlatego Jezus mówi: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech wyrzeknie się samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje!” (Łk 9, 23) Żeby być uczniem Jezusa nie oznacza, żeby otrzymać od Jezusa jakiegoś rodzaju informację lub szkolenie. Oznacza, żeby być tym, kto może przyjąć łaskę i moc Jezusa, Jego cuda i Jego królestwo. Dlatego Jezus mógł powiedzieć, że każdy, kto w Niego wierzy, uczyni to, co On czyni, a nawet większe rzeczy (por. 14, 12)

    Szukając woli Bożej na drodze świętości trzeba dziękować Bogu za każdą jedną chwilę życia, czy dobrą, czy złą. Akceptowanie wszystkiego, co przydarza się w naszym życiu, oznacza wejście w wolę Bożą, a więc otrzymanie Jego mocy do pokonania zła, w jakie wkroczyliśmy. Powinniśmy zawsze rozpoznawać wolę Bożą, zbliżając się do Niego na modlitwie. Przestrzegamy także dróg życia, jak również dróg pracy i powołania, jakie Bóg dla nas otwiera lub zamyka. Jeśli ciągle poddajemy się woli Bożej, Bóg zamknie te drogi, jakich nie chce, żebyśmy podjęli i te drzwi, w które chce, żebyśmy nie wchodzili, podczas gdy otworzy te, w które chce, żebyśmy weszli. Bóg rzadko kogoś prowadzi wewnętrznie, mówiąc do niego, gdzie ma iść. To nie w naszym umyśle, wyobraźni czy uczuciach, lecz na dnie naszej duszy mieszka w nas Bóg i tam jesteśmy inspirowani, oświecani i prowadzeni przez Ducha Świętego. Do objawienia Swej woli wobec nas Bóg użyje znaków. Powinniśmy rozpoznawać te znaki naszymi duchowymi zmysłami, które się wyostrzają i wzmacniają u tych, którzy biorą matczyne słowa bardziej poważnie, u tych, którzy szli za nimi przez wszystkie te lata Jej objawień i bycia blisko nas. Słuchajmy słów naszej niebieskiej Matki sercem, żebyśmy znaleźli nowe życie, jakie może dać tylko Bóg.

    O. Ljubo Kurtović

    Medjugorje 26/05/2007


    :: godzina 9:45.43
    16/6/2007
    Przyjęcie miłości Serca Maryi

    Kiedy Chrystus powiedział na krzyżu: “Niewiasto, oto syn twój” (J 19,26) – w nowy sposób otworzył Serce swej Matki. Niepokalane Serce (Jan Paweł II, 1982). Miłość Ukrzyżowanego otwiera serca na nowo, nieustannie, nieprzerwanie, bezgranicznie, bez miary... Jakie słowo Jezusa na nowo rozszerza moje serce? Maryi objawił nowy wymiar miłości i nowy zasięg miłości, do którego została wezwana w Duchu Świętym mocą ofiary Krzyża. A jaki nowy wymiar i zasięg miłości Jezus zarysowuje przede mną?

    Akty oddania te większe i te codzienne, bardzo osobiste i ukryte, są poddaniem się Bogu, uznaniem Jego pierwszeństwa przed wszystkim. Te zawierzania przerywają programowe sieci wykreślenia Boga ze świata ludzkiej myśli. Ograniczają, hamują i nawet wstrzymują odrzucenie Boga przez człowieka. Pozwalamy Maryi, by nas przemieniała, i jak Ona Bogu oddajemy ster życia. Nie zwalniamy się przez to z odpowiedzialności, ale z racji odpowiedzialności za siebie i innych ufamy, gdyż Moc Odkupienia przerasta nieskończenie całą skalę zła, jakie jest w człowieku i w świecie. Serce Matki jest tego świadome, jak żadne inne serce w całym wszechświecie: widzialnym i niewidzialnym (Jan Paweł II, 1982).

    Tak wiele znamy ludzkich tragedii, sami znamy smak różnych dramatów, bied. I im bardziej ściska się serce odczuciem grzechu świata, to samo ludzkie serce rozszerza się nadzieją płynącą z ufnego oddania: Zawierzamy Ci, o Matko, świat, wszystkich ludzi i wszystkie narody, zawierzamy Ci także samo poświęcenie świata, składając je w Twoim macierzyńskim Sercu. O, Niepokalane Serce! Pomóż nam odeprzeć groźbę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach ludzi współczesnych, a którego nieobliczalne skutki ciążą już dziś nad naszym życiem i zdają się zamykać drogi ku przyszłości! Pomagaj nam zwyciężać mocą Ducha Świętego wszelki grzech: grzech człowieka i “grzech świata”, grzech w każdej postaci. (...) Niech w Twoim Niepokalanym Sercu ukaże się wszystkim światło Nadziei! (Jan Paweł II, 1984).
    Wszyscy oddani Ojcu
    Każdy akt poświęcenia siebie, innych, świata jest wyznaniem wiary, że Bóg jest miłością, i odnowieniem tej wiary. Poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi poucza, że zostałem oddany Ojcu Przedwiecznemu w przebitym Sercu Odkupiciela. Matka Odkupiciela wzywa nas, zaprasza i pomaga nam zjednoczyć się z tym poświęceniem i oddaniem świata. I przybliża nas do przebitego Serca Chrystusa. Chcemy, by była nam Przewodniczką, gdyż poświęcić się Maryi – to znaczy przyjąć Jej pomoc.

    Źródło> frag. z "Mateusza"

    :: godzina 20:46.59
    15/6/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Chcę was poprowadzić drogą nawrócenia. Pragnę, abyście nawrócili świat i aby wasze życie spowodowało nawrócenie innych ludzi. Nie popadajcie w niewierność. Niech każdy z was będzie całkowicie poddany Mojej woli i woli Boga. Od dziś daję wam szczególne łaski, przede wszystkim łaskę nawrócenia. Niech każdy z was przyjmie Moje błogosławieństwo i zachęca innych do nawrócenia.

    Dążcie do raju. Wszystkich was tam dziś zapraszam. Droga jest trudna dla tych, którzy nie są zdecydowani iść do Boga. Drogie dzieci, wierzcie, że Bóg daje wam siebie w całej pełni. Jesteście powołane i winniście odpowiedzieć na wezwanie Ojca, który mówi do was przeze Mnie. Módlcie się, bo w modlitwie każdy z was może dojść do doskonałej miłości.


    :: godzina 12:22.08
    15/6/2007
    Poświęceni Sercu Bożemu

    Podczas swych podróży apostolskich Jan Paweł II nawiedzał miejsca kultu Serca Bożego. W 1985 r. w Ekwadorze Jan Paweł II dokonał uroczystego aktu poświęcenia tego kraju Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, a w 1986 r., podczas pierwszej pielgrzymki do Indii, poświęcił Bożemu Sercu archidiecezję Delhi.
    Ojciec Święty Jan Paweł II nawiedził katedrę Serca Bożego w Delhi (Indie) dwukrotnie: w 1986 r. (poświęcił wówczas archidiecezję Delhi Najświętszemu Sercu Pana Jezusa) oraz w 1999 r.

    Niech więc, Serce Twoje, Boże nasz, będzie latarnią naszej wiary, kotwicą naszej nadziei, godłem naszych sztandarów, tarczą dla naszych słabości, jutrzenką trwałego pokoju, więzią błogosławionej zgody, rosą użyźniającą pola, słońcem naszego horyzontu, niewyczerpanym źródłem dobrobytu i obfitości, których tak nam potrzeba.
    Poświęcamy się i oddajemy bez zastrzeżeń Twojemu Boskiemu Sercu. Pomnażaj w nieskończoność lata pokoju i z granic naszej ziemi usuń niewiarę i zepsucie, klęski i nędzę. (...).
    Łaska Twoja niech nawróci wszystkich synów Ekwadoru, a chwała Twoja niech będzie ich wieczną nagrodą, aby widząc prawdziwą radość i szczęście naszych serc, wszystkie ludy i narody ziemi uciekały się do Twojego miłującego Serca i czerpały pokój, który daje światu owo źródło najczystsze i obraz doskonały miłości i miłosierdzia. Amen.
    Fragmenty z aktu poświęcenia Ekwadoru
    Najświętszemu Sercu Pana Jezusa; Quito, 29 stycznia 1985 r.

    Serce, które tak bardzo ukochało ludzi W 1980 r., podczas pierwszej pielgrzymki do Francji, Jan Paweł II nawiedził Bazylikę Sacré Coeur w Paryżu. Ojciec Święty powiedział wówczas: "Także obecnie, dzisiaj, Chrystus żyje, kocha nas i ofiarowuje nam swoje Serce jako źródło naszego odkupienia (...). Jesteśmy nieustannie otoczeni, cały świat jest otoczony miłością Jego Serca, >>które tak bardzo ukochało ludzi i które tak mało jest kochane<<".



    :: godzina 11:22.32
    15/6/2007
    "Serce Jezusa, Źródło życia i świętości"

    Tajemnica Serca Pana Jezusa

    Z Wielkiego dziedzictwa Jana Pawła II

    Drodzy Bracia i Siostry, kontemplujmy Serce Jezusa, które jest źródłem życia, gdyż przez Nie dokonało się zwycięstwo nad śmiercią. Ono także jest źródłem świętości, gdyż w Nim zostaje przezwyciężony grzech, który jest przeciwnikiem świętości, przeciwnikiem duchowego rozwoju człowieka. Z Serca Pana Jezusa bierze początek świętość każdego z nas. Uczmy się od tego Serca miłości Boga i zrozumienia tajemnicy grzechu - mysterium iniquitatis.
    Wynagradzajmy Sercu Bożemu za grzechy popełnione przez nas i przez naszych bliźnich. Wynagradzajmy za odrzucanie dobroci i miłości Boga.
    Przybliżajmy się każdego dnia do tego źródła, z którego płyną zdroje wody żywej. Wołajmy za samarytańską kobietą: "daj nam tej wody", bo ona daje życie wieczne.
    Serce Jezusa, gorejące ognisko miłości,
    Serce Jezusa, źródło życia i świętości,
    Serce Jezusa, przebłaganie za grzechy nasze
    - zmiłuj się nad nami. Amen.
    Sługa Boży Jan Paweł II; Elbląg, 6 czerwca 1999 r.

    Podczas podróży apostolskich do Ojczyzny Jan Paweł II w wielu miastach odprawiał nabożeństwa czerwcowe razem z wiernymi.


    "Bóg jest miłością" (1 J 4, 8) i chrześcijaństwo jest religią miłości. Podczas gdy inne systemy myślenia i postępowania chcą budować świat człowieka oparty na bogactwie, władzy, przemocy, wiedzy czy użyciu - Kościół głosi miłość. Najświętsze Serce Jezusa jest właśnie obrazem tej nieskończonej i miłosiernej miłości, jaką Ojciec niebieski rozlał w świecie przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa. Nowa ewangelizacja ma na celu doprowadzić ludzi do spotkania z tą miłością. Tylko miłość, którą objawia Serce Chrystusa, jest zdolna przemienić serce człowieka i otworzyć je na cały świat, by uczynić go bardziej ludzkim i Bożym.

    W Sercu Jezusa - pisał przed stu laty papież Leon XIII - "należy złożyć wszelką nadzieję. W Nim trzeba szukać i od Niego oczekiwać zbawienia wszystkich ludzi" (Annum sacrum, 6). I ja zachęcam was do odnowy i rozwoju czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przybliżajcie do tego "Źródła życia i świętości" osoby, rodziny, wspólnoty parafialne, środowiska, aby mogły z Niego czerpać "niezgłębione bogactwo Chrystusa" (Ef 3, 8). Tylko ludzie "w miłości wkorzenieni i ugruntowani" (Ef 3, 17) potrafią przeciwstawiać się cywilizacji śmierci i tworzyć na gruzach nienawiści, pogardy i przemocy cywilizację, która ma swoje źródło w Sercu Zbawiciela.
    Sługa Boży Jan Paweł II; Warszawa, 11 czerwca 1999 r.

    Największa miłość
    Serce przebite na krzyżu - Serce Syna Jednorodzonego - jest dojrzałym owocem tej odwiecznej miłości Boga do człowieka. W Nim pozostaje wypisana na zawsze ta prawda z Listu Janowego: Bóg pierwszy "nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy" (1 J 4,10). Nie ma miłości większej niż ta: nie ma miłości większej niż ta, która życie daje za drugich. Nie ma miłości większej niż ta, która na końcu objawia się w Sercu przebitym włócznią setnika na Golgocie.
    Włocławek, 7 czerwca 1991 r.

    2 czerwca 1991 r., podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, Jan Paweł II poświęcił kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (obecnie jest to katedra Diecezji Rzeszowskiej).


    Serca i serduszka

    Szczególne miejsce w sercu Papieża-Polaka zajmowały dzieci. One odwzajemniały się Ojcu Świętemu tym samym - za jego życia i po śmierci. Na zdjęciu: Dzieci z Zębu na Podhalu, które w dniu imienin Papieża przyjechały pod słynne "okno na Franciszkańskiej" w Krakowie z wykonanymi przez siebie sercami, manifestując w ten sposób swoją miłość dla wielkiego Polaka. Z tysiąca małych czerwonych serduszek przywiezionych przez dzieci powstało jedno ogromne serce. Jak zawsze przy tej okazji nie zabrakło też życzeń i śpiewów. Liturgiczne wspomnienie św. Karola Boromeusza przypada 4 listopada.

    Źródło >> ARKA

    :: godzina 10:45.54
    15/6/2007
    Tajemnica Serca Pana Jezusa

    Z Wielkiego dziedzictwa Jana Pawła II

    Miesiąc poświęcony Sercu Bożemu

    Miesiąc czerwiec jest w szczególny sposób poświęcony czci Serca Bożego. Nie tylko jeden dzień: święto liturgiczne, które zwykle wypada w czerwcu, ale wszystkie dni. Z tym łączy się pobożna praktyka, aby codziennie odmawiać lub śpiewać Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jest to wspaniała modlitwa, w całości skupiona na tajemnicy wewnętrznej Chrystusa: Boga-Człowieka. Litania do Serca Jezusa czerpie obficie ze źródeł biblijnych, a równocześnie odzwierciedla najgłębsze doświadczenia ludzkich serc. Jest to również modlitwa uwielbienia i autentycznego dialogu. Mówimy w niej o Sercu i równocześnie pozwalamy sercom rozmawiać z tym jedynym Sercem, które jest "źródłem życia i świętości". Z Sercem, które jest "cierpliwe i wielkiego miłosierdzia" oraz "hojne dla wszystkich, którzy Go wzywają". Modlitwa ta, odmawiana i rozważana, staje się prawdziwą szkołą człowieka wewnętrznego: szkołą chrześcijanina.
    Fragment rozważania Sługi Bożego Jana Pawła II przed modlitwą
    "Anioł Pański", 27 czerwca 1982 r.

    Wzywam zatem wszystkich wiernych, aby nadal gorliwie pielęgnowali kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, przystosowując go do naszych czasów, ażeby dzięki temu mogli nieustannie czerpać z jego niezgłębionych bogactw i umieli z radością na nie odpowiadać, miłując Boga i braci, znajdując pokój, wchodząc na drogę pojednania i umacniając swą nadzieję, że kiedyś będą żyć pełnią Boga we wspólnocie ze wszystkimi świętymi. (...). Istotnie bowiem, "miłość Boża, bezcenny dar Serca Chrystusa i Jego Ducha" zostaje udzielona ludziom, aby i oni z kolei stawali się świadkami miłości.

    Fragment Listu Sługi Bożego Jana Pawła II do ordynariusza Lyonu
    z okazji stulecia poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa;
    Watykan, 4 czerwca 1999 r.



    :: godzina 10:39.26
    14/6/2007
    Medjugorje,Włochy,Chorwacja,

    Do O.PIO i Ojca Św.i innych swiętych.

    PROGRAM 14 dniowej PIELGRZYMKI DO MEDJUGORJA i WŁOCH Z NAWIEDZENIEM Grobów O.PIO i Jana Pawła II

    Dzień l sobota -14.09.2007 -- Warszawa 13.oo => Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 O 16.3o Msza święta nawiedzenie klasztoru jasnogórskiego. Tatry obiad i nocleg u górali.

    Dzień 2 Msza Św. Śniadanie Przejazd przez Słowację, zwiedzanie Kościoła Królowej Pokoju i uzdrowiska w Dudincach dalej przez Węgry – Budapeszt, Chorwacja - Osijek, Vinkovći obiad i nocleg.
    Proszę zabrać prowiant na czas przejazdu / między śniadaniem i późnym obiadem/..

    Dzień 3 ŚNIADANIE. Msza Święta w Vinkovći , Śniadanie - wyjazd do przejścia granicznego Chorwacji i Bośni, dalej przez góry Bośni przepięknymi i malowniczymi kanionami wzdłuż rz. Bosny i Neretwy zwiedzanie Mostaru. Dojazd do Medjugorie około godz. 22°°. Zakwaterowanie, posiłek - obiad w pensjonacie. Pokoje 2, 3, -osobowe.

    Dzień 4-6 ~ pozostajemy w Medjugorie - w 26 roku objawień Królowej Pokoju po Święcie Podwyższenia Krzyża, każdego dnia pielgrzymi uczestniczą w kościele Św. Jakuba we wspólnotowym Różańcu, Mszy św., modlitwie o uzdrowienia, w święta - późnym wieczorem - Adoracja Najświętszego Sakramentu.
    Podczas pobytu w Medjugorie przewidujemy : wejście na Górę Objawień Podbrdo, Górę Krizevac, odwiedziny Wspólnoty Siostry Elwiry (narkomani), Oazy Pokoju, Wioski Dzieci Sierot Bośniackich ( zostawimy dary ), Tihalina (cudowna figura M.B., tutaj złożymy akt Duchowej Adopcji). Szeroki Brieg (możliwość spotkania z Ojcem Jozo Zovko - pierwszym opiekunem widzących). Jeśli wystarczy nam czasu obejrzymy wodospad Kravica. Podejmiemy starania zorganizowania spotkania z widzącymi : Iwanem, Vicką lub innymi .W czasie pobytu w Medjugorie gospodarze pensjonatów zapewniają: na śniadanie pieczywo, herbata ew. kawa i obiad dodatkowo można otrzymać wrzątek, (dobre warunki sanitarne, noclegi blisko do kościoła i m. objawień).

    7 Dzień 20.09 Medjugorie, śniadanie, Msza św. Obiad wyjazd nad Adriatyk do Dubrownika - zwiedzanie, a o 21.00
    zaokrętowanie na prom płynący do Włoch do portu w BARI - Nocleg na promie w salonce. Kabiny płatne dodatkowo

    8 dzień Barii, Zwiedzanie sanktuarium św Mikołaja, Śniadanie we własnym zakresie SAN GIOVANI ROTONDO =>zwiedzanie miasteczka św. Ojca Pio Nawiedzenie relikwii, Msza Św. - MONTE SANT' ANGELO =>modlitwa w grocie św. Michała. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG.

    9 dzień Msza św. ŚNIADANIE. Zwiedzanie i modlitwy w MONTE SANT' ANGELO i SAN GIOVANI ROTONDO OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    10 Dzień LANCIANO =>nawiedzanie sanktuarium - miejsce cudu Eucharystycznego. MONTE CASSINO =>Msza święta na polskim cmentarzu wojskowym oraz zwiedzanie klasztoru opactwa Benedyktynów. RZYM DOM POLSKI - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    11 Dzień ŚNIADANIE WATYKAN, Msza Św. Nawiedzenie grobu Papieża Jana Pawła II WIELKIEGO,
    zwiedzanie Bazyliki Św. Piotra oraz Rzymu (opcja Muzeum Watykańskiego). - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    12 Dzień ŚNIADANIE w Domu Polskim, przejazd do Asyżu zwiedzanie miasta św. Franciszka a następnie do LORETO => Nawiedzenie Sanktuarium św. Rodziny i Msza św. zwiedzanie miasteczka, cm. Polskich żołnierzy z II wojny światowej oraz OBIADO-KOLACJA

    13 Dzień Loreto Msza Św. Śniadanie, przejazd do Wenecji ( na życzenie pielgrzymów) nocny przejazd przez włoskie Alpy, Austrię, Słowację w rejon Polskich Tatr przekraczamy granicę Polski. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    14 dzień 27.09 Śniadanie, u górali, Msza św. w Łagiewnikach Możliwość posiłku na postoju we własnym zakresie. Przyjazd do Warszawy ok. godz. 21.00.

    ***************************************
    KOSZT 1580 zł > Świadczenia : autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, barek, WC. noclegi w hotelach i pensjonatach – 12 noclegów w pokojach 2-3 osobowych ( jeden na promie ), wyżywienie - w pensjonacie i restauracji hotelowej: 10 śniadań i 10 obiado-kolacji, ubezpieczenie - osób od NW i leczenia za granicą KL; obsługa - pilota na całej trasie, opieka duszpasterska, Noclegi w kabinach na promie z dopłatą
    * MODLITWA. Czas modlitwy codziennej oraz innych praktyk duchowych nie został ujęty w programie, ponieważ jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.
    *BILETY WSTĘPU. W koszt uczestnictwa nie są wliczone bilety wstępu do zwiedzanych obiektów, opłaty wjazdowe do miast,komunikacji miejskiej w Rzymie /ok. 30EU/oraz kabiny na promie nieobowiązkowe.

    ZAPISY: pod tel. 812 21 75 i / 76 / do 15.oo oraz 671-76-34 po 18,00 kom. 0507 183 347
    Spotkania organizacyjne: 1.Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72
    Ostatnie 4,25 VII i 22.VIII br. wt - pt. 16-18.oo w salce przy kancelarii
    Dojazd autobusami: 141;158;182;515;520;525.


    :: godzina 11:55.22
    14/6/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Jeżeli macie trudności lub jeśli czegoś wam potrzeba, przyjdźcie do Mnie.
    Nie obawiajcie się niczego. Zapomnijcie o tym, co było w przeszłości w waszym życiu. Chcę tylko jednej rzeczy: abyście się stali nowymi ludźmi. Nie bójcie się niczego, bo jestem blisko was. Kocham was.

    Jeżeli nie macie sił na post o chlebie i wodzie, możecie się wyrzec różnych rzeczy. Bardzo byłoby dobrze wyrzec się telewizji, bo po oglądaniu programów telewizyjnych jesteście roztargnieni i niezdolni do modlitwy. Możecie wyrzec się alkoholu, papierosów i innych przyjemności. Sami wiecie, co macie robić. Dziękujcie Bogu, uwielbiajcie Go, śpiewajcie, Moje aniołki.


    :: godzina 11:50.36
    14/6/2007
    NOWENNA DO KRÓLOWEJ POKOJU

    MEĐUGORJE - Objawienia od roku 1981 – 2007 - ....

    DAR DLA MARYI

    Co ofiarować Matce Bożej z okazji dwudziestej szóstej rocznicy objawień?

    Co moglibyśmy ofiarować Matce Bożej z okazji Jej rocznicy? - takie pytanie zadawało sobie wielu pielgrzymów, na to pytanie my też odpowiadamy pytaniem: czyż prezentem, który najbardziej spodobałby się Matce Bożej nie byłoby to, gdybyśmy naprawdę zaczęli żyć Jej orędziami?
    Głównym tematem orędzi Matki Bożej jest niewątpliwie zaproszenie do pokoju i pojednania, lecz Ona często podkreśla, że są one możliwe do osiągnięcia jedynie przez modlitwę. Dzięki temu staje się zrozumiałe jej niestrudzone zaproszenie do modlitwy; do odnowienia jej, aż stanie się dla nas radością; do modlitwy sercem...
    Pragnąc zatem podarować Matce Bożej coś szczególnego na Jej rocznicę, coś, co jednocześnie mogłoby zarówno zjednoczyć wszystkie Jej dzieci rozproszone po całym świecie jak i pozwoliłoby nam żyć Jej orędziami, ułożyliśmy prostą nowennę.

    Dlaczego właśnie nowenna?
    Zdaje się, że korzeni pojęcia nowenny należy doszukiwać się w Nowym Testamencie, kiedy to Maryja i Apostołowie, po Wniebowstąpieniu, trwając na modlitwie przez dziewięć dni, oczekiwali i otrzymali Ducha Świętego Pocieszyciela, który został im obiecany “kiedy nastał wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy” (Dz 2,1). Odtąd dziewięciodniowa modlitwa – nowenna stawała się coraz bardziej popularna w tradycji Kościoła. Sama Matka Boża zachęca nas do niej: “Drogie dzieci, ofiarujcie nowennę, składając w ofierze to, do czego jesteście najbardziej przywiązani...” (25 VII 1993).

    W jaki sposób odprawić nowennę?
    Na każdy dzień wybrana została szczególna intencja, która włączona została do chwalebnych tajemnic różańca, którym z kolei towarzyszą krótkie rozważania wybranych tekstów. Teksty te (pierwszy z nich to fragment Ewangelii, drugi to orędzie Matki Bożej, przekazane w jedną z poprzednich rocznic, a trzeci to fragment z Katechizmu Kościoła Katolickiego) nie odnoszą się do poszczególnych tajemnic, lecz zostały dobrane w taki sposób, aby wzbogacić intencję wprowadzoną przez Ewangelię, orędzia Matki Bożej oraz nauczanie Kościoła. Ich treść ma służyć pomocą temu, kto posługując się nimi, wprowadza rozważania do tajemnic. Fragmenty z Katechizmu odnoszące się do modlitwy, pokazują nam w szczególny sposób całe bogactwo i niewyczerpalną głębię doświadczenia modlitwy chrześcijańskiej, o czym zresztą przypomina nam Matka Boża także i w tym miejscu. Modlitwa końcowa jest podsumowaniem wszystkich modlitw sformułowanych według podanej intencji.

    Razem w stronę czegoś nowego
    Wierzymy, że także i dziś to nasze zgodne zjednoczenie w modlitwie doprowadzi nas do nowego doświadczenia Miłości Bożej, wlanej do naszych serc za sprawą Ducha Świętego, który został nam dany i który zawsze stanowi początek, przejście w stronę innego poziomu życia. Jako że przez modlitwę można powstrzymać wojny, także i wojny zwątpienia i niewiary, i można zmienić prawa natury, szczerze ufamy, że ta nasza wspólnotowa modlitwa, zjednoczona z Sercem Maryi i dla zwycięstwa Jej Niepokalanego Serca, sprawi, że przemiana naszych serc i naszego życia stanie się dla Niej najpiękniejszym podarunkiem.


    1. dzień 16 czerwca
    MODLIMY SIĘ ZA WIDZĄCYCH

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka» . (Łk 24, 44-49)

    "Drogie dzieci, Dziś dziękuję wam za to, że żyjecie moimi orędziami i świadczycie o nich swoim życiem. Drogie dzieci, bądźcie silni i módlcie się, by modlitwa dała wam siłę i radość. Tylko w ten sposób każdy z was należeć będzie do mnie a ja będę prowadzić go do zbawienia. Drogie dzieci, módlcie się i świadczcie swoim życiem o mojej obecności tutaj. Niech każdy wasz dzień będzie radosnym świadczeniem o Bożej miłości. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie". (25 czerwca 1999)

    “Modlitwa jest wzniesieniem duszy do Boga lub prośbą skierowaną do Niego o stosowne dobra”. Z jakiej pozycji mówimy w czasie modlitwy? Z wyniosłości naszej pychy i własnej woli czy też z „głębokości” (Ps 130,1) pokornego i skruszonego serca? Ten, kto się uniża, będzie wywyższony. Podstawą modlitwy jest pokora. „Nie umiemy się modlić tak, jak trzeba” (Rz 8,26). Pokora jest dyspozycją do darmowego przyjęcia daru modlitwy: Człowiek jest żebrakiem wobec Boga”. (2559)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Panie, Ty zapraszasz wszystkich nas, chrześcijan byśmy byli szczerymi świadkami Twego życia i Twej miłości. Dziękujemy Ci dzisiaj w szczególny sposób za widzących, za ich misję i dawane przez nich świadectwo o orędziach Królowej Pokoju. Oddajemy Ci wszystkie ich potrzeby i prosimy Cię, za każdym z nich, byś Ty był przy nich i byś pomagał im wzrastać w doświadczeniu Twej Potęgi. Prosimy Cię, abyś poprzez głębszą i pokorniejszą ich modlitwę mógł prowadzić ich ku szczeremu świadectwu o obecności Matki Bożej w tym miejscu. Amen.


    2. dzień 17.06

    MODLIMY SIĘ ZA KAPŁANÓW KTÓRZY POSŁUGUJĄ W SANKTUARIUM

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. (J 14, 12-14)

    "Drogie dzieci! Dzisiaj w szczególny sposób jestem z wami i przekazuję wam swe macierzyńskie błogosławieństwo pokoju. Modlę się i oręduję za wami przed Bogiem, byście pojęli, że każdy z was jest zwiastunem pokoju. Nie możecie zaznać pokoju, jeżeli wasze serce nie trwa w pokoju Bożym. Dlatego, kochane dzieci, módlcie się, módlcie się, gdyż modlitwa stanowi fundament waszego pokoju. Otwórzcie swe serca i dajcie czas Bogu, by stał się On waszym przyjacielem. Gdy zawrzecie przyjaźń z Bogiem, żadna burza jej nie zniszczy. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1997)

    “O, gdybyś znała dar Boży!” (J 4,10). Cud modlitwy objawia się właśnie tam, przy studni, do której przychodzimy szukać naszej wody: tam Chrystus wychodzi na spotkanie każdej ludzkiej istoty; On pierwszy nas szuka i to On prosi, by dać Mu pić. Jezus odczuwa pragnienie, Jego prośba pochodzi z głębokości Boga, który nas pragnie. Modlitwa – czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie – jest spotkaniem Bożego i naszego pragnienia. Bóg pragnie, byśmy Go pragnęli. „Prosiłabyś Go wówczas, a dałby Ci wody żywej” (J 4,10). Nasza modlitwa błagalna jest – w sposób paradoksalny – odpowiedzią. Jest odpowiedzią na skargę Boga żywego: „Opuścili Mnie, źródło żywej wody, żeby wykopać sobie cysterny popękane” (Jr 2,13). Modlitwa jest odpowiedzią wiary na darmową obietnicę zbawienia, odpowiedzią miłości na pragnienie Jedynego Syna. (2560 - 2561)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Panie, Ty jesteś jedynym źródłem życia, jedynym, który może zaspokoić nasze pragnienie miłości i przyjaźni. Dziękujemy za to, że w Twej pokorze postanowiłeś ofiarować się Twemu ludowi we Mszy Świętej, w sakramentach i w błogosławieństwie, przez osobę kapłana. Dziś prosimy o Twoje błogosławieństwo dla wszystkich kapłanów, którzy sprawują swą posługę w Sanktuarium Królowej Pokoju, aby mogli coraz bardziej odkrywać siłę wiary, za sprawą której obdarzysz ich wszystkim, o co będą Ciebie prosili i aby stali się prawdziwymi nosicielami pokoju, owego pokoju, który wypłynie z ich głębszej przyjaźni z Tobą. Amen.


    3. dzień
    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PARAFIAN

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego

    Teksty do rozważania

    Jezus rzekł do swoich uczniów: "Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna." (J15, 5-11)

    "Drogie dzieci! Dziś dziękuję wam za wszystkie ofiary, które w tych dniach mi złożyliście. Drogie dzieci, wzywam was, abyście się otworzyli i zdecydowali na nawrócenie. Wasze serca, drogie dzieci, nie są jeszcze otwarte na mnie, więc dlatego ponownie wzywam was, abyście się otworzyli w modlitwie na Ducha Świętego, gdyż On pomoże wam przemienić wasze kamienne serca w serca z ciała. Drogie dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie, i że zdecydowaliście się pójść ze mną ku świętości”. (25 czerwca 1996)

    Skąd pochodzi modlitwa człowieka? Niezależnie od tego, jaki byłby język modlitwy (gesty, słowa), zawsze modli się cały człowiek. Aby jednak określić miejsce, z którego wypływa modlitwa, Pismo Święte mówi niekiedy o duszy, lub o duchu, najczęściej zaś o sercu (ponad tysiąc razy). Modli się serce. Jeśli jest ono daleko od Boga, modlitwa pozostaje pusta. (2562)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Panie za Twą miłość, dziękujemy za zaproszenie do pozostawania w Tobie i przynoszenia obfitego owocu. Dziękujemy Ci za to, że wybrałeś w sposób szczególny tę parafię, dając Jej Twoją Matkę, Królową Pokoju, która z tego miejsca zaprasza świat do pokoju i pojednania, jak również do nawrócenia za sprawą odnowy postu i modlitwy... Dziękujemy za otwarcie się każdego serca, które potrafiło Ją przyjąć i które zgodziło się być Jej widzialnym znakiem dla wszystkich osób, które tu przyjeżdżają. Dziś prosimy Cię Panie, spraw, aby ta parafia stała się jeszcze bardziej wyraźnym znakiem Królestwa Bożego i dopomóż parafianom być radosnymi i świętymi owocami obecności Matki Bożej. Amen.


    4. dzień
    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKIE OSOBY
    ODPOWIEDZIALNE ZA KOŚCIÓŁ

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia." (J 8, 12)

    "Drogie dzieci! Jestem szczęśliwa, że widzę was w tak wielkiej liczbie, że odpowiedzieliście i przybyliście, aby żyć moimi orędziami. Wzywam was, drogie dzieci, abyście byli moimi radosnymi nosicielami pokoju w tym niespokojnym świecie. Módlcie się o pokój, aby jak najszybciej zapanowała era pokoju, na którą moje Serce z niecierpliwością oczekuje. Ja, drogie dzieci, jestem blisko was i oręduję za każdym z was przed Wszechmogącym. Wszystkich was błogosławię moim macierzyńskim błogosławieństwem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie". (25 czerwca 1995).

    Serce jest mieszkaniem, w którym jestem, gdzie przebywam (według wyrażenia semickiego lub biblijnego: gdzie „zstępuję”). Jest naszym ukrytym centrum, nieuchwytnym dla naszego rozumu ani dla innych; jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać. Jest ono miejscem decyzji w głębi naszych wewnętrznych dążeń. Jest miejscem prawdy, w którym wybieramy życie lub śmierć. Jest miejscem spotkania, albowiem nasze życie, ukszałtowane na obraz Boży, ma charakter relacyjny: serce jest miejscem przymierza. (2563)

    4. Ltania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Panie, za to, że dałeś nam Kościół za Matkę i Oblubienicę, aby, w naszym ziemskim wędrowaniu ku Tobie prowadził nas drogą światłości. Dziękujemy Ci za to, że w Kościele wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, członkami tego samego ciała mistycznego. Prosimy Cię dziś w intencji tych wszystkich, którzy stoją na czele Kościoła, aby mogli nieustannie odnawiać swe przymierze z Tobą, który jesteś jedynym prawdziwym Władcą, by mogli stać się radosnymi nosicielami pokoju i Prawdy w tym niespokojnym świecie. Amen.


    5. dzień
    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PIELGRZYMÓW,
    KTÓRZY BYLI W MEDZIUGORJU

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: "Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?" (Mk 8, 34-37)

    "Drogie dzieci! Dziś jestem szczęśliwa, chociaż moje Serce jest jeszcze trochę smutne z powodu tych wszystkich, którzy zaczęli tę drogę, a potem z niej zrezygnowali. Moja obecność tutaj jest po to, aby was poprowadzić nową drogą, drogą zbawienia. Dlatego wzywam was codziennie do nawrócenia, bo jeśli się nie modlicie, nie możecie mówić, że się nawracacie. Modlę się z wami i oręduję przed Bogiem o pokój: najpierw jednak w waszych sercach i w waszym otoczeniu, aby Bóg był waszym pokojem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie". (25 czerwca 1992)

    Modlitwa chrześcijańska jest związkiem przymierza między Bogiem i człowiekiem w Chrystusie. Jest działaniem Boga i człowieka; wypływa z Ducha Świętego i z nas, jest skierowana całkowicie ku Ojcu, w zjednoczeniu z ludzką wolą Syna Bożego, który stał się człowiekiem. (2564)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Życie każdego z nas jest w Twoich rękach, o Panie. Tylko Ty wiesz, czego potrzebujemy dla naszego zbawienia. Dziękujemy Ci za to, że tu, w Medziugorju już od 20 lat, Twoja Matka przychodzi aby prowadzić nas na nową drogę, na drogę zbawienia. Pobłogosław i umocnij tych wszystkich, którzy w tym miejscu podjęli tę drogę nawrócenia i modlitwy. Wzmocnij ich wiarę, nadzieję i miłość, aby nigdy nie zdradzili swego przymierza z Tobą. Amen.


    6. dzień
    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKICH PIELGRZYMÓW,
    KTÓRZY PRZYBĘDĄ DO MEDZIUGORJA

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie». (Mt 11, 25-30)

    «Drogie dzieci! Również i dzisiaj cieszę się z waszej obecności tutaj. Błogosławię was macierzyńskim błogosławieństwem i wstawiam się za każdym z was u Boga. Wzywam was, byście odnowili życie moimi orędziami i realizowali je w praktyce. Jestem z wami i błogosławię was wszystkich każdego dnia. Drogie dzieci, to są szczególne czasy i dlatego jestem z wami, aby was kochać i chronić, żeby chronić wasze serca przed szatanem, aby coraz bardziej przybliżać was do Serca mojego Syna Jezusa. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie!” (25 czerwca 1993)

    W Nowym przymierzu modlitwa jest żywym związkiem dzieci Bożych z ich nieskończenie dobrym Ojcem, z Jego Synem Jezusem Chrystusem i z Duchem Świętym. Łaska Królestwa Bożego jest „zjednoczeniem całej Trójcy Świętej z całym wnętrzem (człowieka)”. Życie modlitwy polega zatem na stałym trwaniu w obecności trzykroć świętego Boga i w komunii z Nim. Ta komunia życia jest zawsze możliwa, gdyż przez chrzest staliśmy się jedno z Chrystusem. Modlitwa jest o tyle chrześcijańska, o ile jest komunią z Chrystusem i rozszerza się w Kościele, który jest jego Ciałem. Ma ona wymiary miłości Chrystusa. (2565)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: To nie my wybraliśmy Ciebie, ale Ty nas wybrałeś. Tylko Ty znasz wszystkich tych „maluczkich”, którzy zostali obdarzeni łaską objawienia Twej miłości za pośrednictwem Twej Matki, tu – w Medziugorju. Prosimy Cię w intencji wszystkich pielgrzymów, którzy tu przyjadą, ochroń ich serca od wszelkich napaści szatańskich i spraw, by otworzyli się oni na każde natchnienie, które pochodzi z Twego Serca i z serca Maryi. Amen.


    7. dzień
    MODLIMY SIĘ ZA WSZYSTKIE CENTRA
    I MEDZIUGORSKIE GRUPY MODLITEWNE
    NA CAŁYM ŚWIECIE

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Jezus rzekł do swoich uczniów: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7, 12-14)

    "Drogie dzieci! Dziś wzywam was do miłości pełnej oddania i miłej Bogu. Dzieci, miłość znosi wszystko co jest trudne i gorzkie – dla Jezusa, który jest miłością. Dlatego, drogie dzieci, proście Boga, by przyszedł wam z pomocą, jednakże nie według waszych pragnień, lecz zgodnie z Jego miłością. Oddawajcie siebie Bogu, żeby mógł was uzdrowić, pocieszyć i przebaczyć wszystko, co wewnątrz was stanowi przeszkodę na drodze miłości. Tak Bóg będzie kształtował wasze życie i będziecie wzrastać w miłości. Drogie dzieci, uwielbiajcie Boga, by miłość Boża mogła wzrastać w was z dnia na dzień, aż do pełni. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1988)

    W modlitwie Duch Święty jednoczy nas z Osobą Jedynego Syna w Jego uwielbionym człowieczeństwie. To przez nie i w nim nasza synowska modlitwa prowadzi do komunii w Kościele z Matką Jezusa. Od wyrażenia w wierze przyzwolenia Maryi w chwili Zwiastowania i niezachwianego podtrzymania go pod krzyżem Jej macierzyństwo rozciąga się odtąd na braci i siostry Jej Syna, którzy są „pielgrzymjującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa”. Jezus, jedyny Pośrednik, jest drogą naszej modlitwy; Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza, nie przysłania Go; Ona „wskazuje drogę (Hodoghitria), jest „Znakiem”, według tradycyjnej ikonografii na Wschodzi i na Zachodzie. (2673 – 2674)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Miłość jest znakiem, dzięki któremu rozpoznaje się tych, którzy są Twymi uczniami, Panie. Dziękujemy Ci za każdą odpowiedź miłości spełnioną w darze z siebie samego i w służbie innym. Prosimy Cię w intencji wszystkich członków centrów i Medziugorskich grup modlitewnych aby mogli z coraz większą odwagą i zdecydowaniem, wraz z Twoją Matką, ukazać w rodzinach i w miejscu zamieszkania tę wąską ścieżkę, jedyną, która prowadzi do Ciebie. Pomagaj im wzrastać każdego dnia ku pełni Twej miłości. Amen.


    8. dzień
    MODLIMY SIĘ O REALIZACJĘ
    WSZYSTKICH OWOCÓW I ZA ORĘDZIA MEDZIUGORSKIE

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Jezus rzekł do Nikodema: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu». (J 3, 16-21)

    "Drogie dzieci! Dziś w tym wielkim dniu, który mi podarowaliście, pragnę was wszystkich błogosławić i powiedzieć – to są dni łaski, dopóki jestem z wami. Pragnę was uczyć, pomagać, abyście szli drogą świętości. Wielu jest ludzi, którzy nie chcą pojąć moich orędzi i przyjąć z powagą tego, co mówię. Dlatego więc wzywam was i proszę, abyście waszym życiem, w codziennych sprawach, świadczyli o mojej obecności. Jeśli będziecie się modlić, Bóg wam pomoże odkryć prawdziwy powód mojego przyjścia. Dlatego, dzieci, módlcie się, czytajcie Pismo Święte, abyście w nim odkryli orędzie dla was poprzez moje przyjście. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1991)

    Maryja jest doskonałą „Orantką”, figurą Kościoła. Gdy modlimy się do Niej wraz z Nią łączymy się z zamysłem Ojca, który posyła swego Syna dla zbawienia wszystkich ludzi. Podobnie jak umiłowany uczeń, przyjmujemy do siebie Matkę Jezusa, która stała się Matką wszystkich żyjących. Możemy modlić się z Nią i do Niej. Modlitwa Kościoła jest jakby prowadzona przez modlitwę Maryi. Jest z Maryją zjednoczona w nadziei. (2679)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci Ojcze, że dałeś nam Swojego Syna i Jego Matkę, aby ci którzy w Nich wierzą i Ich słuchają nie zginęli. Dziękujemy, że dla Ciebie każdy człowiek jest ważny, ponieważ w Twoim miłosierdziu nie pragniesz sądzić nikogo. Dzisiaj modlimy się do Ciebe w intencji tego wszystkiego, o co prosiła cię Matka Boża z Medziugorja, w intencji każdej łąski, która z tego miejsca została wylana na świat, aby to wszystko zrodziło owoce świętości i służyło do Twojego planu zbawienia. Amen


    9. dzień
    MODLIMY SIĘ W INTENCJACH
    KRÓLOWEJ POKOJU

    1. Modlitwa do Królowej Pokoju
    2. Veni Creator Spiritus – O Stworzycielu Duchu przyjdź
    3. Tajemnice chwalebne różańca świętego.

    Teksty do rozważania

    Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich». (J 17, 24-26)

    "Drogie dzieci! Dzisiaj dziękuję wam i pragnę wezwać was wszystkich do Bożego pokoju. Pragnę, aby każdy z was we własnym sercu doświadczył tego pokoju, który daje Bóg. Dzisiaj chcę was wszystkich pobłogosławić. Dlatego błogosławię was błogosławieństwem Bożym i proszę, drogie dzieci, żebyście podążali i trwali na mojej drodze. Kocham was, drogie dzieci, i nie wiem, ile razy wzywałam was. Dziękuję wam za to wszystko, co czynicie w moich intencjach. Proszę, pomagajcie mi, abym mogła ofiarować was Panu Bogu, aby was zbawił wprowadzając na drogę świętości. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. (25 czerwca 1987)

    Modlitwa Maryi została nam objawiona o świcie pełni czasów. Przed Wcieleniem Syna Bożego i wylaniem Ducha Świętego Jej modlitwa współdziałała w szczególny sposób z zamysłem życzliwości Ojca: w chwili Zwiastowania modliła się o poczęcie Chrystusa, w oczekiwaniu Pięćdziesiątnicy – o kształtowanie się Kościoła, Ciała Chrystusa. W wierze pokornej Służebnicy Dar Boga znajduje przyjęcie, jakiego oczekiwał od początku czasów. Ta, którą Wszechmogący uczynił „pełną łaski”, odpowiada ofiarowaniem całej swej istoty: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. Fiat – to modlitwa chrześcijańska: być całkowicie dla Niego, ponieważ On jest całkowicie dla nas. (2617)

    4. Litania do Matki Bożej

    MODLITWA KOŃCOWA: Dziękujemy Ci, Ojcze, za dar modlitwy, dzięki któremu możemy poruszyć Twoje serce; w której Ty oddajesz się nam i uczysz nas całkowicie oddawać się Tobie. Modlimy się dziś do Ciebie we wszystkich intencjach Królowej Pokoju, za to wszystko co jest konieczne, aby cały świat, przez Maryję, mógł wejść do Twojej chwały, do chwały Trójcy Przenajświętszej. Amen.

    *******************
    MODLITWY

    MODLITWA DO KRÓLOWEJ POKOJU

    Matko Boża i matko nasza, Maryjo, Królowo Pokoju!
    Przyszłaś do nas, aby prowadzić nas ku Bogu.
    Uproś nam u Niego łaskę
    abyśmy, idąc za Twoim przykładem, mogli nie tylko powiedzieć:
    „Niech mi się stanie według słowa Twego”,
    lecz także wprowdzić to w życie.
    W Twoje ręce oddajemy nasze ręce,
    abyś poprzez nasze nędze i trudności
    mogła doprowadzić nas aż do Niego.
    Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

    WIERZĘ, 7 OJCZE NASZ, 7 ZDROWAŚ MARYJO, 7 CHWAŁA OJCU

    VENI CREATOR SPIRITUS – O STWORZYCIELU DUCHU PRZYJDŹ

    1. O Stworzycielu Duchu, przyjdź,
    Nawiedź dusz wiernych Tobie krąg,
    Niebieską łaskę zesłać racz,
    Sercom, co dziełem są

    :: godzina 11:46.24
    13/6/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś
    Zacznijcie zmieniać swoje życie rodzinne. Niech wasza rodzina będzie jak kwiat pełen harmonii, który mogłabym ofiarować Jezusowi. Drogie dzieci, niech każda rodzina mo dli się wspólnie. Pragnę, by pewnego dnia owoce tej modli twy stały się widoczne. Tylko wówczas ofiaruję was wszyst kich Jezusowi, jak kwiaty, aby wypełnić Boży plan. Daję wam rzecz najlepszą, jaką mogę dać komukolwiek: daję siebie i Mego Syna. Drogie dzieci, nie żyje się tytko pracą, żyje się również modlitwą.

    :: godzina 22:03.19
    12/6/2007
    Orędzie Królowej Pokoju na dziś.

    Módlcie się przed krzyżem. Z krzyża wypływają wielkie łaski. Poświęćcie się krzyżowi. Nie bluźnijcie ani Jezusowi ani krzyżowi.

    Jezus w koronie cierniowej ukazuje się „widzącym”, Jego ciało pokryte jest ranami:
    Spójrzcie na Mnie, jak Mnie raniono i torturowano. Jednak odniosłem zwycięstwo. Wy również Moje aniołki bądźcie wytrwali w wierze. Módlcie się, aby odnieść zwycięstwo.



    :: godzina 15:45.45
    11/6/2007
    Intronizacja Najświętszego Serca Pana Jezusa

    Słowo "Intronizacja" oznacza wprowadzenie kogoś na tron, obranie go za króla, za panującego. Intronizacja Serca Jezusowego jest to oficjalne i społeczne uznanie Jego najwyższej władzy nad daną rodziną, środowiskiem, narodem. Uznanie to uzewnętrzniamy przez uroczyste umieszczenie wizerunku Serca Bożego na najzaszczytniejszym miejscu (w domu, w szkole, gmachu urzędu państwowego). Uroczystości tej towarzyszy akt poświęcenia. Chrystus chce zachować naszą wolność i nie narzuca nam swego panowania. Chce, abyśmy dobrowolnie odpowiedzieli miłością na Jego miłość.

    Odrzucenie Boga i Jego prawa tworzy cywilizację śmierci. Wybierając Chrystusa naszym królem zobowiązujemy się budować cywilizację miłości. Jeśli chcemy, aby przyszło na świat Królestwo Boże - Królestwo Prawdy, Sprawiedliwości i Miłości, aby państwa i narody uznały Chrystusa Królem, musimy odnowić podstawową komórką społeczną - rodzinę. Rodzina ma być pierwszym i żywym tronem Króla Miłości.

    Dokonując intronizacji zobowiązujemy się żyć według zasad Ewangelii i nauki Kościoła. Przez Intronizację w domach uznajemy Chrystusa naszym Panem, najlepszym Przyjacielem i Doradcą, ogłaszamy Go Głową swojej rodziny. Oddając Mu w ten sposób cześć pragniemy wynagrodzić Zbawicielowi za wzgardę i odrzucanie Jego miłości.

    Kult Serca Pana Jezusa był zawsze żywy w Kościele. Na jego rozwój wpłynęły szczególnie objawienia, jakie w latach 1673-1674 miała św. Małgorzata Maria Alacoque. Pan Jezus ukazując jej Swoje Serce jaśniejące chwałą, płonące miłością, otoczone cierniową koroną, z krzyżem na szczycie, skarżył się na niewdzięczność, oziębłość i wzgardę ludzi. Za tę obrazę domagał się zadośćuczynienia i wynagrodzenia. Pan Jezus powiedział między innymi:


    "Oto Serce, które tak ogromnie umiłowało ludzi, że niczego nie szczędziło aż do zupełnego wyniszczenia siebie dla okazania im swej miłości. A jednak w zamian za to, doznaję od większości ludzi gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokractw, jakie mi oddają w Sakramencie Miłości".
    "Moje Boskie Serce goreje tak wielką miłością ku ludziom, że nie mogę już powstrzymać w sobie płomieni tej gorącej miłości. Muszę je rozlać za Twoim pośrednictwem i ukazać się ludziom, by ich ubogacić drogocennymi skarbami, które ci odsłaniam, a które zawierają łaski uświęcające i zbawienne, konieczne, aby ich wydobyć z przepaści zatracenia".
    "To nabożeństwo jest ostatnim wysiłkiem mojej miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w tych ostatnich czasach".

    Sercanie - Kraków


    :: godzina 16:13.58
    11/6/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    Proszę was, usuwajcie się w ciszę. Waszym obowiązkiem jest nie tyle działać; co adorować Boga i przebywać z Nim.
    Drogie dzieci; będziecie zdolne przyjąć miłość Bożą tylko wtedy, jeśli zrozumiecie, że w krzyżach Bóg wam ofiarowuje swą niezmierną miłość.

    Módlcie się przed krzyżem. Z krzyża wypływają wielkie łaski. Poświęćcie się krzyżowi. Nie bluźnijcie ani Jezusowi ani krzyżowi.


    :: godzina 15:26.26
    11/6/2007
    Wychwalajmy Pana na każdy czas.

    Pieśń II (1 Sm 2, 1-5)

    Bóg jest radością i nadzieją pokornych
    Głodnych nasycił dobrami (Łk 1, 53)


    Moje serce raduje się w Panu, *

    dzięki Niemu moc moja wzrasta.

    Szeroko otwarłam usta przeciw moim wrogom, *

    bo cieszyć się mogę Twoją pomocą.

    Nikt nie jest tak święty jak Ty, Panie, †

    poza Tobą bowiem nie ma nikogo, *

    prócz naszego Boga nie ma innej ostoi.

    Nie powtarzajcie słów pełnych pychy, *

    niech mowa harda z ust waszych nie wychodzi,

    Gdyż Pan jest Bogiem wszechwiedzącym *

    i On ocenia uczynki.

    Łuk potężnych się łamie, *

    a mocą przepasują się słabi.

    Syci za chleb się najmują, *

    głodni zaś odpoczywają.

    Niepłodna rodzi siedmioro, *

    a matka wielu dzieci usycha.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.




    :: godzina 14:47.01
    8/6/2007
    FATIMA, Lourdes, Paryż

    ***********************************
    Organizator Archidiecezja Warmińska
    ***********************************
    W okresie 28.07 - 13.08.2007 / 17 dni /

    i 1-13.08.2007r /13 dni/ koszt 2980 zł * Lotnicze

    Program

    DZIEŃ 1 28.07.2007

    Ełk 2.30 dworzec PKP, Elbląg 3.00 dworzec PKP, Olsztyn 5.00 ul. Kościuszki, obok hotelu „Gromada”. Warszawa 8.30 Przejazd do Czech. Praga NOCLEG

    DZIEŃ 2
    ŚNIADANIE. PRAGA zwiedzanie starówki: Plac Wacława, Most Karola, Hradczany. OBIADO-KOLACJA i nocny przejazd do Hiszpanii.

    DZIEŃ 3
    Wypoczynek nad Morzem Śródziemnym. Okolice - Girony – OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 4
    ŚNIADANIE- Girona. BARCELONA zwiedzanie stolicy Katalonii: Katedry Sagrada Familia, starego miasta z Katedrą Św. Eulalii, spacer Ulicą Las Ramblas, dzielnica portowa z Kolumną Krzysztofa Kolumba. Lerida- OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 5
    ŚNIADANIE. SARAGOSSA zwiedzanie Bazyliki del Pilar. MADRYT  zwiedzanie: Plac de Cibeles oraz Mayor, rezydencja królewska Palacio Real, Puerta del Sol, przejazd ulicą Castellana. Okolice Madrytu - OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 6
    ŚNIADANIE. TOLEDO Þ zwiedzanie jednego z najpięknieszych miast świata: Alkazar i Most Alcantra, Katedra, Ratusz. Okolice Madrytu - OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 7
    ŚNIADANIE. Przejazd na południe Hiszpanii. GRANADA zwiedzanie: centrum miasta. Okolice Malagi - OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 8
    ŚNIADANIE- Granada. GIBRALTAR spacer z widokiem na cieśninę. KADYKS zwie¬dzanie „białego miasta” zbudowanego na mierzei. Sewilla - OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 9
    ŚNIADANIE. SEWILLA zwiedzanie stolicy Andaluzji: Katedra, wieża Giralda, Alcazar, plac Hiszpański. Przejazd do Portugalii. FATIMA OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 10
    ŚNIADANIE. FATIMA  nawiedzenie sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Zwiedzanie wioski, w której mieszkali świadkowie objawień: Hiacynta, Franciszek i Łucja. Wieczorem różaniec i procesja ze świecami. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 11
    ŚNIADANIE. LIZBONA zwiedzanie stolicy Portugalii: Klasztor dos Jerónimos, Katedra Sé, place dos Restauradores i Rossio. FATIMA . OBIADO-KOLACJA i NOCLEG

    DZIEŃ 12
    ŚNIADANIE- Fatima. BATALHA zwiedzanie zespołu klasztornego. NAZARE odpoczynek nad Oceanem Atlantyckim. FATIMA różaniec i procesja ze świecami. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 13
    ŚNIADANIE- FATIMA. Bardzo wczesny wyjazd i przejazd przez Hiszpanię. Do Francji. LOURDES OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.
    DZIEŃ 14
    ŚNIADANIE. LOURDES  modlitwa w miejscu objawień NMP w Grocie Massabiele i zwiedzanie sanktuarium. OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 15
    ŚNIADANIE. LOURDES Msza św. i wyjazd z sanktuarium. Blois - OBIADO-KOLACJA i NOCLEG.

    DZIEŃ 16 ŚNIADANIE. PARYŻ zwiedzanie stolicy Francji. OBIADO-KOLACJA i nocny przejazd przez Belgię i Niemcy do kraju.

    13.08.2007 DZIEŃ 17 Przejazd do Polski. W-wa 19.00, Olsztyn 20.00, Elbląg 22.00, Ełk 22.30. Zakończenie pielgrzymki.

    ŚWIADCZENIA Koszt: 2680 zł

    autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, caffebar, WC. Na trasie Ełk - Olsztyn -Ełk przejazd nastąpi mikrobusem.

    noclegi - pokoje z łazienką 2-3 osobowe, 12 noclegów w hotelach, 1 nocleg w domu pielgrzyma.

    wyżywienie - w restauracji: 14 śniadań i 15 obiado-kolacji,

    ubezpieczenie - osób od nieszczęśliwych wypadków i leczenia za granicą NW;

    obsługa - pilota na całej trasie, oraz opieka księdza duszpasterza.


    INFORMACJE DODATKOWE

    *MODLITWA. Czas modlitwy codziennej jest uzależniony od szczegółowego przebiegu każdego dnia i będzie podawany na bieżąco.
    *OPŁATY ORGANIZACYJNE. W koszt uczestnictwa nie są wliczone obowiązkowe opłaty wjazdowe do miast. Koszt 10 euro.
    *BILETY WSTĘPU do zwiedzanych obiektów są dobrowolne. Wartość ok. 55 euro.
    *KOSZT PIELGRZYMKI kalkulowany jest dla grupy 38 osobowej. W przypadku mniejszej ilości osób koszt może ulec zmianie lub pielgrzymka będzie odwołana.

    Zapraszamy na pielgrzymkowe szlaki.

    ZAPISY: Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 74 - Warszawa
    od 13 lutego 2007r. - wtorek 16.10–18.oo - Salka obok Kancelarii

    Dojazd aut. : 141;158;182; 415; 520;525 Konieczne zgłoszenie telefoniczne –
    tel. 812-21-75 /lub 76/ do 15.oo i 6717634 po 19.00 ew.507183347



    :: godzina 15:56.01
    8/6/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście wprowadzili w praktykę i żyli orędziami, które wam daję. Dziatki, zdecydujcie się na świętość i myślcie o raju. Tylko w ten sposób w waszym sercu będziecie mieć pokój, którego nikt nie będzie mógł zniszczyć. Pokój jest darem, który Bóg daje wam na modlitwie. Dziatki, proście i starajcie się ze wszystkich sił, aby pokój zwyciężył w waszych sercach i na świecie.

    „Drogie dzieci! Drogie dzieci! Z wielką radością w moim sercu dziękuję wam za wszystkie modlitwy, które w tych dniach ofiarowaliście w moich intencjach. Wiedzcie, kochane dzieci, że nie pożałujecie ani wy, ani wasze dzieci. Bóg nagrodzi was wielkimi łaskami i zasłużycie na życie wieczne. Jestem blisko was i dziekuję wszystkim tym, którzy w ciągu tych lat przyjęli moje orędzia, wprowadzili je w życie i zdecydowali się na świętość i pokój. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”



    :: godzina 15:46.54
    8/6/2007
    Wiersze o Janie Pawle II.


    Wiersz....

    Pan w Białej Szacie ruszył już w drogę
    W sobotni wieczór pożegnał tłum
    Szedł w stronę żródła, czując na twarzy
    Powiew halnego i jego szum

    Po drodze mijał cichych, klaszczących
    W oknach rozniecał płomienie świec
    Kirem ozdabiał sztandary płaczące
    Młodych jednoczył w rytm bicia serc

    I szedł powoli w niemałym trudzie
    Dłonią zaś kreślił zbawienia znak
    Jedni mówili o jakimś cudzie
    Inni, że już nadziei brak

    Szedł szlakiem w góry, wsparty na krzyżu,
    W ostatniej drodze był całkiem sam
    Na szczycie z kluczem Piotrowym w dłoniach
    Witał Go uśmiechnięty, Niebieski Starszy Pan

    Jak ojciec syna wziął Go w ramiona
    I razem przeszli przez Niebios próg
    Jestem zmęczony, ale już w domu
    Tak Synu - szepnął Mu Ojciec, Bóg.

    Gdy Go miniemy na ścieżce życia
    Bo nie po drodze będzie z Nim iść
    Krzyż nas przygniecie, smutek i łzy
    To spójrzmy w to okienko małe
    Przy Franciszkańskiej, w Krakowie, trzy

    Poczujesz ulgę, żeś nie jest sam
    Będzie tam czekał, dłoń ci podając
    W białej sutannie, z jasnym obliczem
    Ojciec, Dobry Starszy Pan.

    ~Seba,


    :: godzina 13:45.40
    8/6/2007
    Święta Jadwiga Królowa

    Jadwiga urodziła się 18 lutego 1374 r. jako córka Ludwika, króla Węgier i Polski, oraz Elżbiety Bośniackiej. Po ojcu odziedziczyła tron Polski. W wieku 10 lat została koronowana 16 października 1384 r. Ze względów dynastycznych w wieku 4 lat została zaręczona z Wilhelmem, synem cesarza Leopolda. Ustalenia te anulowano. Jednak Wilhelm pojawił się w Krakowie, pragnąc poślubić Jadwigę. Mimo życzliwości i uczucia, jakim darzyła go młodziutka królowa, musiał jednak opuścić Kraków.
    W związku z zaistniałą sytuacją polityczną, a także wobec dalekosiężnych planów polskich rozważano możliwość unii Polski z Litwą. Stała się ona faktem dzięki małżeństwu królowej Jadwigi z Władysławem Jagiełłą, wielkim księciem Litwy. Ceremonia zaślubin, poprzedzona chrztem Jagiełły (15 lutego), odbyła się w katedrze królewskiej 18 lutego 1386 r. Jadwiga miała wtedy 12 lat, a Jagiełło 35. Królowa stała się sprawczynią i uczestniczką chrystianizacji Litwy. Biorąc czynny udział w rządzeniu państwem, prowadziła głębokie życie religijne.

    Wojciech Jastrzębiec, arcybiskup gnieźnieński, który przez pewien czas był kanclerzem królowej, zapisał: "Z doświadczenia wiemy, że spełniała przeróżne uczynki miłosierdzia, cierpliwości, postów, czuwań oraz innych niezliczonych dzieł pobożnych". Poprzez akt fundacyjny i testamentalny zapis na rzecz Akademii Krakowskiej uchodzi za współzałożycielkę Uniwersytetu Jagiellońskiego.
    Zmarła, wkrótce po połogu, 17 lipca 1399 r. w Krakowie. 8 czerwca 1979 r. w katedrze na Wawelu Jan Paweł II odprawił po raz pierwszy Mszę św. ku czci błogosławionej królowej Jadwigi, wynosząc ją tym samym na ołtarze. Kanonizował ją w 1997 r.

    W ikonografii św. Jadwiga przedstawiana jest w stroju królewskim. Jej atrybutem są buciki.

    UWAGA!
    Wspomnienie św. Jadwigi zostało przeniesione na 8 czerwca z dnia 17 lipca.

    :: godzina 9:51.28
    6/6/2007
    Boże Ciało


    Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu obchodzi Kościół właściwie w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobne święto Bożego Ciała, aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
    Inicjatorką ustanowienia tego święta była św. Julianna z Cornillon (1193-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Pan Jezus wyznaczył sobie nawet dzień uroczystości Bożego Ciała - czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.
    Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta za namową teologów uznało krok zmarłego ordynariusza za przedwczesny, a wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Co więcej, omalże nie oskarżono św. Julianny o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247). Na interwencję archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo po ponownym zbadaniu sprawy zatwierdził jednak święto. W roku 1251 ponownie archidiakon Jakub poprowadził więc ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On to w roku 1264 wprowadził do Rzymu uroczystość Bożego Ciała.

    Impulsem bezpośrednim do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsena. Kiedy tam kapłan odprawiał Mszę świętą, po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się kilkanaście czy kilkadziesiąt kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze Orvieto. Dotąd widać na nim plamy. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się zamiast monstrancji. Korzystając, że na dworze papieskim w Orvieto był wówczas św. Tomasz z Akwinu, papież Urban IV polecił mu opracowanie tekstów liturgicznych do Mszy świętej i do Liturgii Godzin kapłańskich. Wielki doktor Kościoła uczynił to po mistrzowsku. Tekstów tych używa się do dziś - zwłaszcza często śpiewany jest hymn Pange lingua (Sław, języku...) - i jego dwie ostatnie zwrotki (Przed tak wielkim Sakramentem).
    Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je na cały Kościół. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV. Do roku 1955 obowiązywała także oktawa, w czasie której Chrystus Pan odbierał wyrazy przebłagania, hołdu, dziękczynienia i błagania. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.

    Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono z Niemiec zwyczaj śpiewania czterech Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Od dawna wprowadzono zwyczaj, istniejący po dzień dzisiejszy, że lud przynosi do kościoła wianki ziół. Tam zostawia je przez całą oktawę. W oktawie kapłan je poświęca, po czym lud zabiera je do domu. Zawiesza je na ścianie, by chroniły od choroby lub poszczególne gałązki umieszcza na polach, by lepiej rosły plony i by Bóg zachował je od robactwa i nieurodzaju. W niektórych stronach drzewka i gałęzie, którymi był przystrojony kościół i ołtarze, po oktawie zabierano na pola i tam je zatykano. Ich część palono, aby dym odstraszał chmury, niosące grad i pioruny.

    ****************************
    Ant. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, / a Krew moja jest prawdziwym napojem. / Kto spożywa moje Ciało i pije Krew moją, / ma życie wieczne.
    ****************************
    Bóg żywił swój lud pokarmem z nieba
    Chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i daje życie światu (J 6, 33)


    Lud swój, Panie, żywiłeś pokarmem anielskim *

    i dałeś im bez wysiłku gotowy chleb z nieba,

    Zdolny udzielić wszelkiej rozkoszy *

    i każdy smak zaspokoić.

    Ten dar objawiał Twoją dobroć dla dzieci, †

    a posłuszny pragnieniom jedzącego *

    zamieniał się w to, czego każdy pożądał,

    Aby pojęli, Panie, Twoi umiłowani synowie, †

    że to nie urodzaj plonów żywi człowieka, *

    lecz słowo Twoje podtrzymuje ufających Tobie.

    Wielkie są Twoje sądy, Panie, *

    i niezbadane Twoje słowa.

    Chwała Ojcu i Synowi, *

    i Duchowi Świętemu.

    Jak była na początku, teraz i zawsze, *

    i na wieki wieków. Amen.

    Pieśń III (Mdr 16, 20-21. 26; 17, 1a)


    :: godzina 15:28.39
    6/6/2007
    Żyć orędziami Matki.

    Jak dobrze jest żyć w serdecznej zażyłości z kobietą, która nas wydała na świat, z naszą ziemską matką! Podobną bliskość ofiarowuje nam Maryja, nasza Matka niebieska. Od nas zależy, czy z niej skorzystamy i czy ją pogłębimy. Wiele jest sposobów, by to uczynić. Jeden z nich polega na przyjęciu nauki zawartej w Jej orędziach. To uprzywilejowany sposób, by zwiększyć naszą zażyłość z Maryją.
    Jak przyjąć Jej orędzia do serca?
    Są one skierowane w pierwszym rzędzie do „widzących" w Medjugorje i do tamtejszej parafii. Ale nie są zarezerwowane wyłącznie dla wspaniałych mieszkańców Hercegowiny. Maryja domaga się nieustannie, aby Jej polecenia rozgłaszać na cały świat.


    Maryja, Matka wszystkich ludzi

    Go to znaczy? Maryja jest Matką wszystkich ludzi z woli Jezusa, wyrażonej z krzyża tuż przed śmiercią. Był to najwyższy akt miłości Zbawiciela, Syna Bożego i Syna Maryi. Ewangelista przytacza ten niewymowny dar, uczyniony w momencie nieskończonego bólu Pana i Jego Matki, gdy uczynił Ją Matka wszystkich ludzi w osobie Jana. Macierzyństwo Maryi zostało potwierdzone i zawarte w niewielu słowach. Jezus zobaczył Maryję, a obok Niej ucznia, którego miłował. Powiedział Matce: „Niewiasto, oto syn Twój" (J 19,26). Tekst grecki jest wyraźny, użyto rodzajnika, a nie przymiotnika dzierżawczego, który dwukrotnie występuje
    w poprzednich wierszach. „Ta" Matka wskazuje na powszechne macierzyństwo. Zaimek „ta" powinien być drogi sercu każdego katolika, a zwłaszcza tym, którzy zbliżają się do Jezusa w cieniu Jego Matki. Niestety większość tłumaczeń jest niedokładna. Prawie wszyscy piszą: „Powiedział do swej Matki..." A przecież pobożność maryjna nie streszcza się w tym małym wyrazie.
    W konsekwencji Maryja zwraca się w tych orędziach do wszystkich swoich dzieci poprzez jedną parafię. I zwraca się do nas w bardzo specjalny sposób, jak matka, która mówi do wszystkich swych dzieci a zarazem do każdego z nich w cztery oczy. Maryja kocha nas tą samą miłością, bez względu na nasze cnoty i wady. Najsłabszy ma prawo do większej miłości i zrozumienia, bo tak bardzo tego potrzebuje! Miłość macierzyńska otacza go i wyróżnia, przyśpiesza jego powrót do owczarni.
    We wszystkich poleceniach Maryja mówi z pewnością do każdego z nas osobiście, z całą serdecznością, tak jak do „widzących".
    Przekonani o tym, z wielką uwagą i drżeniem zaczniemy słuchać orędzia Maryi, jeden raz w ciągu dnia. Słuchać sercem. Będzie to za każdym razem wzniosła forma modlitwy. Taka, jaką Maryja najbardziej lubi: modlitwa serca. „Pracujmy nad sobą, naszym pierwszym zadaniem jest praca serca" — mówiła błogosławiona Anna-Maria Rivier.
    Dlatego jest bardzo ważne, aby przyjąć odpowiednią postawę i stworzyć warunki sprzyjające modlitwie. Pozwólcie mi po bratersku i z wielką pokorą podać parę rad na ten temat!



    :: godzina 11:58.30
    6/6/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś

    W modlitwie zaznacie głębokiej radości i znajdziecie roz¬wiązanie każdej sytuacji, nawet takiej nie do rozwiązania. Bardzo wam dziękuję za wasz postęp w modlitwie. Każdy z was jest drogi Memu Sercu. Dziękuję wam i wszystkim, któ¬rzy rozpoczęli modlitwę w rodzinie.

    Pragnę, byście w tych dniach zajęli się następującą myślą: „od jak dawna nie rozmawiałem z Jezusem, moim Przyjacie¬lem? Od jak dawna nie rozmawiałem z moją Matką, Maryją? Teraz pragnę Ich spotkać".


    :: godzina 11:53.45
    6/6/2007
    Opis postaci Królowej Pokoju

    Wielu i na rozmaite sposoby wypytywało świadków objawień o wygląd Matki Bożej i ogólnie o to, co się dzieje w parafii Medziugorje. Najlepiej udało się to ojcu Janko Bubalo - pisarzowi, należącemu do franciszkańskiej prowincji w Hercegowinie. Interesował się objawieniami medziugorskimi od samego początku. Latami przyjeżdżał do Medziugorja spowiadać i w ten sposób gromadził spostrzeżenia o medziugorskim fenomenie duchowym. Rezultatem tej pracy była książka "Tysiąc spotkań z Matką Bożą"(1985), która była wielokrotnie nagrodzona i osiągnęła światowy sukces. O swoich przeżyciach mówi w książce świadek objawień, Vicka. Poza nią ojciec Janko rozmawiał i z innymi świadkami. Ostatecznie opublikował tylko rozmowę z Vicką, ponieważ ocenił, że jej odpowiedzi były najobszerniejsze. Odpowiedzi pozostałych nie różniły się niczym istotnym od jej opisu. O wyglądzie Matki Bożej rozmawiał wielokrotnie ze wszystkimi świadkami objawień i jak oświadczył, nie opublikował niczego, na co oni nie wyraziliby zgody.
    Czas mijał, mnożyły się próby odtworzenia postaci Matki Bożej. Wiele prób było niezgodnych z tym, o czym mówili świadkowie objawień. Aby to wszystko uporządkować, ojciec Janko, choć już w podeszłym wieku (urodzony w 1913 r.), przystąpił do drugiej próby. Wszystkim świadkom objawień wręczył ankietę z pytaniami o wygląd Matki Bożej. Większość świadków poddała się próbie ojca Janko (Ivan Dragićević, Vicka Ivanković, Marija Pavlović, Ivanka Ivanković i Mirjana Dragićević). Odpowiedzi na ankietę poświadczyli swymi podpisami w Humcu 23 lipca 1992r. Jakov Čolo (czyt. Czolo) z powodów obiektywnych nie brał udziału w ankiecie, ale potwierdził wypowiedzi pozostałych i stwierdził, że nie ma nic szczególnego do dodania.
    Podajemy teraz wszystkie pytania i odpowiedzi.
    1. Po pierwsze, proszę mi powiedzieć jak wysoka jest Matka Boża, którą widzicie? Około 165 cm. -Tak jak ja. (Vicka)
    2. Jest szczupła, zgrabna, czy...? Raczej szczupła.
    3. Ile mogłaby ważyć? Około 60 kilogramów.
    4. Ile może mieć lat? Między 18 a 20.
    5. Czy wygląda starzej kiedy jest z Dzieciątkiem? Wygląda normalnie - tak samo.
    6. Kiedy Matka Boża jest z wami zawsze stoi, czy...? Zawsze stoi!
    7. Na czym stoi? Na obłoczku.
    8. Jakiego koloru jest ten obłoczek? Obłoczek jest białawy.
    9. Czy kiedykolwiek widzieliście Ją klęczącą? Nigdy! (Vicka, Ivan,Ivanka...)
    10. Oczywiście Matka Boża ma twarz. Jaka to twarz: okrągła, czy raczej pociągła - owalna? Raczej pociągła - owalna - normalna.
    11. Jakiego koloru jest Jej twarz? Normalnego - raczej biała - zarumieniona na policzkach.
    12. Jakiego koloru jest Jej czoło? Normalne - w zasadzie takiego samego koloru jak twarz.
    13. Jakie są usta Matki Bożej - pełne czy wąskie? Normalne - ładne, raczej wąskie.
    14. Jakiego koloru? Czerwone - normalnego koloru.
    15. Czy M. Boża ma dołeczki na twarzy, tak jak to mają niektórzy ludzie?Zwykle nie ma - może troszkę, kiedy się śmieje. (Mirjana)
    16. Czy widoczny jest łagodny uśmiech na Jej twarzy?
    Może - raczej jest to trudna do opisania delikatność - uśmiech naturalnie z Niej emanuje. (Vicka)
    17. Jakiego koloru są oczy Matki Bożej? Oczy są cudowne! Wyraźnie niebieskie(wszyscy).
    18. Duże, czy...? Normalne - może trochę większe niż zazwyczaj (Marija).
    19. Jakie są Jej rzęsy? Normalne.
    20. Jakiego koloru są Jej rzęsy? Normalne - nie mają jakiegoś szczególnego koloru.
    21. Cieńsze, czy...? Zwykłe - normalne.
    22. Jaki kształt nosa ma Matka Boża : wąski, czy...? Ładny, mały nosek (Mirjana) - normalny, harmonizujący z twarzą. (Marija)
    23. A brwi Matki Bożej? Brwi są cieniutkie - normalne - czarne.
    24. Jak jest ubrana Matka Boża? Ubrana jest w prostą suknię.
    25. Jakiego koloru jest suknia? Jest szara - może trochę niebieskawa. (Mirjana)
    26. Suknia jest obcisła czy luźna? Luźna.
    27. Dokąd sięga suknia? Do obłoczka, na którym stoi - spada w obłoczek.
    28. A u góry? Normalnie - do nasady szyi.
    29. Czy widać szyję Matki Bożej? Widać szyję, ale suknia nie ma dekoltu.
    30. Dokąd sięgają rękawy? Do połowy dłoni.
    31. Czy suknia Matki Bożej jest czymś obrębiona? Niczym.
    32. Czy Matka Boża jest czymś przepasana? Niczym.
    33. Czy zauważalne są Jej kobiece kształty? Oczywiście! Ale żadne szczegóły. (Vicka)
    34. Czy Matka Boża poza suknią nosi coś jeszcze? Ma welon na głowie.
    35. Jakiego koloru? Jest biały.
    36. Całkiem biały, czy..? Całkiem biały.
    37. Co przykrywa ten welon? Przykrywa głowę, ramiona, plecy i boki.
    38. Dokąd sięga? Sięga do obłoczka, tak jak i suknia.
    39. Czy welon przykrywa Ją z przodu? Przykrywa Jej plecy i boki.
    40. Czy welon jest grubszy niż suknia Matki Bożej? Nie - podobny jest do sukni.
    41. Czy są na nim jakieś klejnoty?
    Nie ma żadnych klejnotów.
    42. Czy jest czymś obrębiony? Nie jest.
    43. Czy Matka Boża ma w ogóle jakieś klejnoty? Nie ma żadnych.
    44. Na przykład na głowie lub wokół głowy? Tak - ma na głowie koronę z gwiazd.
    45. Czy zawsze ma gwiazdy wokół głowy? Zawsze. (Vicka)
    46. A kiedy pojawia się z Jezusem? Również.
    47. Ile jest gwiazd? Jest ich dwanaście.
    48. Jakiego są koloru ? Złote - złociste.
    49. Czy są czymś wzajemnie połączone i czym? Czymś są powiązane - jakby stały.
    50. Czy widać włosy Matki Bożej? Widać trochę włosów.
    51. W którym miejscu? Trochę nad czołem - pod welonem- z lewej strony.
    52. Jakiego są koloru? Czarne.
    53. Czy widać uszy Matki Bożej? Nie - nie widać, nigdy.
    54. Jak to? Ależ uszy ma przykryte welonem.
    55. Na co zwykle patrzy Matka Boża podczas objawienia? Zwykle patrzy na nas - niekiedy na coś innego, na to, co pokazuje.
    56. Jak są wtedy ułożone ręce Matki Bożej? Ręce są swobodne, rozłożone i rozluźnione.
    57. Kiedy ręce trzyma złożone? Prawie nigdy - może czasami podczas "Chwała Ojcu".
    58. Porusza rękoma, gestykuluje podczas objawienia? Nie gestykuluje, chyba że na coś wskazuje.
    59. W którą stronę skierowane są dłonie? Skierowane są zawsze w górę - palce również.
    60. Czy widać paznokcie? Widać częściowo.
    61. Jakie są - jakiego koloru ? Normalnego koloru - białe jak śnieg.
    62. Czy widzieliście nogi Matki Bożej? Nie - nigdy - zawsze są przykryte suknią.
    63. Na zakończenie, czy Matka Boża jest rzeczywiście tak piękna jak mówicie?
    Właściwie nic ci o tym nie powiedzieliśmy – Je piękno jest nie do opisania - to nie jest typ naszej urody - to jest coś rajskiego - coś niebiańskiego- coś, co zobaczymy dopiero w raju.


    :: godzina 11:03.08
    4/6/2007
    O darze umiejętności.


    I. Apostołowie, jak nam wiadomo, w dziesięć dni po Wniebowstąpieniu Chrystusa Pana, zgromadzeni byli w wieczerniku wraz z Najświętsza Panną, gdy na nich zstąpił Duch Święty pod postacią ognistych języków. Od owego dnia posiedli oni różne cudowne dary i siły ku spełnianiu swego apostolskiego urzędu; zrozumieli wiele słów Pana Jezusa, które były dla nich dotąd zakryte, i niezrozumiałe; otrzymali także umiejętność języków dotąd im nieznanych, i inne jeszcze wielkie i cudowne otrzymali władze. Ewangeliści nie mówią nam, czy Najświętsza Panna miała udział w tych darach nadzwyczajnych, ale historya Jej poprzedniego życia, jakkolwiek krótko opowiedziana, pozwala mniemać bez zuchwalstwa, że w Maryi od początku były wszystkie bogactwa Ducha Świętego, i że utworzenie w Jej łonie Boga-człowieka, za pośrednictwem Ducha Świętego towarzyszyły już wszystkie największe i najwyborniejsze dary.
    Inaczej trudno mniemać, czytając słowa Maryi w hymnie, który wypowiedziała na progu domu Elżbiety, a zwłaszcza, rozmyślając niektóre z tego kantyku wiersze. Leży bowiem w nich głęboka wiedza, czyli umiejętność działań Bożych, zrozumienie i przejęcie się nimi i gotowość na spełnienie wysokiego, powierzonego Maryi zadania, przez które człowiek miał powstać ze swego poniżenia i odzyskać utracone swoje prawa; przebija się radość udziału w wielkiem dziele Odkupienia i umiejętność, nieuczona, ale z Ducha Świętego wzięta, dróg Bożych w duszach ludzkich. Cały Magnificał pełen jest znaczenia nadnaturalnego, — daje jakby obraz stosunku duszy z Bogiem, wyrażając szczęście z tych wielkich rzeczy, niezrozumiałych dla świata, a udzielonych tej Mistrzyni życia w Bogu, jaką była Marya.

    II. Nie jesteśmy wszyscy do jednego powołani, a przypatrując się biegowi rzeczy ziemskich, widzimy owszem, że powołań jest bardzo wiele i bardzo od siebie odrębnych, a także usposobień i pociągów rozmaitych bardzo wielka moc w ludziach. Chcieć wszystkich do jednego zaprządz, byłoby wielkiem szaleństwem, kiedy nawet bardzo proste i łatwe sprawy, są dla niektórych, nieobdarzonych zmysłem do nich właściwym, zupełnie nieprzystępne. Pan Bóg w sprawiedliwości swojej i w swem miłosierdziu nie będzie nas sądził z tego, czego nam odmówił. Pewnego jednak stopnia umiejętności w rzeczach Bożych, od każdego Bóg wymaga. Dziecko kilkoletnie zdolne jest pojąć prawdy wiary, bo w nich jest ten zarobek nadprzyrodzony, który się chwyta gruntu duszy i w nim jak w właściwej sobie roli rozpuszcza korzenie. Nieuczony chłopek, odpowie nieraz w kwestyach wiary, dość subtelnych nawet, daleko właściwiej i trafniej, niżeśmy się spodziewać mogli. Bo w człowieku żyje pierwiastek Boży bardzo wybitnie, póki grzech nie spaczy natury z nim wzpółżyiącej i chuci jej nie ogarną. Dla tego dziecko, dla tego wieśniak nieuczony ale w prostocie Boga wielbiący, mają umiejętność tych rzeczy Bożych i dar wypowiadania (wysłowienia się) w tym przedmiocie.
    Życie bez oświaty chrześcijańskiej jest okrętem bez sternika, — nie wie on dokąd zajedzie. Jak pierwszym symptonem wszelkiej nieświadomości jest upór i przeczenie — tak i u nieświadomych wiary. Czego nie znają, temu nie wierzą, — to w ich przekonaniu nie istnieje. Odpada więc dla nich istnienie Boga przez nich w ten sposób zaprzeczone i wszystko, co od Niego pochodzi, a zatem dusza nasza nieśmiertelna i wszystkie jej władze, — a zatem cały, porządek nadnaturalny, — życie łaski i wszyscy, którzy niem żyli, to :jest zastępy Świętych Pańskich z Najświętszą Matką naszą i wszystkimi Aniołami.
    Kto sobie ziemię obrał za cel i kres dążeń swoich, a ciało za bożyszcze, — zmysłowiec jednem słowem — jest jeszcze do zrozumienia w takich aberacyach; — ale że ludzie, dążący wyżej i uprawiający jakąś umiejętność, choćby ziemską, mogą odrzucić cały porządek duchowy i wszystko mieć za skończone wraz z śmiercią, — to trudniej pojąć. Jeżeli ci oświeceni, cokolwiek bądź badali sumiennie, trącili niezawodnie czołem o tyle zagadek, — tyle razy usłyszeli odpowiedź swego rozumu : nie widzę dalej ! Dla czegóż przeczyć, że ten rozum naturalny jest krótki, i że bez umiejętności Bożej nie pójdziemy dalej.
    Prośmy więc Ducha św. o nadprzyrodzony dar umiejętności, niech dla nas te światy piękności niezmiernej nie będą zamkniętym ogrodem ; zbliżajmy się z uszanowaniem i wiarą do tych prawd wyższego porządku, a odezwą się w nas odpowiednie struny i staniemy się współbraćmi tych wybranych, którzy niczem innem niż my nie byli, za ziemskiego życia swego.

    WESTCHNIENIE. O Maryo, któraś wielbiła Pana, iż wejrzał na niskość Twoją i uczynił Ci wielkie rzeczy, uproś nam tych rzeczy umiejętność i zrozumienie, nie dla naszej korzyści ziemskiej, ale dlatego abyśmy mieli cząstkę z Tobą w wieczności.

    PRAKTYKA: Przeczytam uważnie Magnificat.


    :: godzina 13:14.19
    4/6/2007
    Objawienia Matki Bożej w Mediugorju - Historia.

    W Medziugoriu k.Čitluka ( Bośnia i Hercegowina, b. Jugosławia) już od dłuższego czasu sześciu wiarygodnych świadków pod przysięgą uporczywie świadczy, że począwszy od 24 czerwca 1981 r. do dzisiaj, prawie codziennie, ukazuje się im Błogosławiona Maryja Dziewica albo jak Ją zwykle tamtejszy lud nazywa Pani ( chorw. Gospa ).

    Dzień pierwszy

    Wspomnianego dnia około godziny osiemnastej dzieci: Ivanka Ivanković, Mirjana Dragićević, Vicka Ivanković, Ivan Dragićević, Ivan Ivanković i Milka Pavlović zobaczyły na miejscu zwanym Podbrdo (na wzgórzu Crnica) piękną młodą kobietę z dzieckiem na ręku. Wtedy nie powiedziała im nic, tylko ręką dawała znaki, aby się zbliżyły. Jednakże dzieci, zaskoczone i przerażone, nie podeszły bliżej, chociażzaraz pomyślały, że jest to Matka Boża.

    Dzień drugi

    Następnego dnia, 25 czerwca 1981 r., o tej samej porze, dzieci poszły na miejsce, gdzie poprzedniego dnia objawiła im się Matka Boża, miały bowiem nadzieję, że zobaczą Ją znowu. Nagle rozbłysła światłość i razem z nią ujrzały Panią, ale bez dzieciątka na rękach. Była niewyobrażalnie piękna, radosna i uśmiechnięta, dawała rękami znaki, aby się przybliżyć. Dzieci nabrały odwagi i podeszły do Niej. Zaraz padły na kolana i zaczęły się modlić: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu, a Matka Boża modliła się z nimi, oprócz modlitwy Zdrowaś Maryjo. Po modlitwie rozpoczęła z dziećmi rozmowę. Ivanka zaraz zapytała o swoją matkę, która umarła przed dwoma miesiącami. Mirjana natomiast prosiła Panią o jakiś znak, żeby dzieci nie były posądzone o kłamstwo lub obłęd, co im jużniektórzy zarzucali.
    Pani w końcu pożegnała je słowami: Z Bogiem, anioły moje". Przedtem na pytanie dzieci, czy zechce im się ukazać ponownie w dniu jutrzejszym, skinęła potwierdzająco głową.
    Cała ta scena, według świadectwa dzieci, była nie do opisania. Tego dnia z dzieci, które poprzednio widziały Panią, nie było na Wzgórzu Objawień Ivana Ivankovicia i Milki Pavlović. Zamiast nich przyszła Marija Pavlović i Jakov olo ( czyt. czolo ). Odtąd tym sześciorgu dzieciom Matka Boża ukazuje się codziennie. Natomiast Milka Pavlović i Ivan Ivanković nigdy Jej więcej nie zobaczyli, chociażpóniej przyłączyli się do pozostałych widzących, pragnąc Ją ujrzeć ponownie.

    Dzień trzeci

    26 czerwca 1981 r. dzieci nie mogły doczekać się tej godziny, kiedy im się Pani ukazywała. Poszły znowu na to samo miejsce, aby się z Nią spotkać. Były bardzo radosne, ale ich radość trochę mieszała się ze strachem z powodu niepewności, co z tego wyniknie. Wbrew wszystkiemu dzieci czuły, że jakaś wewnętrzna siła przyciąga je do Pani.
    Gdy znajdowały się jeszcze w drodze, trzy razy błysnęła światłość. Był to dla nich i towarzyszących im ludzi znak, gdzie znajduje się Matka Boża. Tym razem ukazała się nieco wyżej aniżeli w poprzednich dniach. W pewnym momencie na jakiś czas znikła, ale gdy dzieci zaczęły się modlić, pojawiła się znowu, piękna, pogodna, wesoła i uśmiechnięta.
    Jeszcze przed wyjściem z domu, za radą starszych kobiet, pewien człowiek z grupy osób, która dzieciom towarzyszyła na miejsce objawienia, zabrał z sobą wodę święconą, żeby dzieci pokropiły nią zjawę i ochroniły się w ten sposób przed szatanem. Gdy były z Panią, Vicka wzięła tę wodę i pokropiła Postać mówiąc: Jeżeli jesteś Maryją, zostań z nami, jeżeli nie jesteś, odejdź od nas!" Matka Boża uśmiechnęła się tylko i została z dziećmi. Wtedy Mirjana zapytała Ją, jak ma na imię, a Ona odpowiedziała: Jestem Błogosławiona Maryja Dziewica".
    W tym samym dniu, podczas schodzenia dzieci z Podbrda, Matka Boża ukazała się jeszcze raz, ale tylko Mariji mówiąc: Pokój, pokój i tylko pokój". Za Nią był krzyż, płacząc dwa razy powtórzyła: Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także pomiędzy ludmi". To miejsce znajduje się mniej więcej w połowie drogi do miejsca objawień.

    Dzień czwarty

    27 czerwca 1981 r. Matka Boża ukazała się dzieciom trzy razy. Pytały Ją o różne rzeczy, a Ona odpowiadała. Dla księży przekazała przesłanie: Niechaj księża głęboko wierzą i niechaj strzegą wiary ludu". Mirjana i Jakov prosili ją ponownie, aby zostawiła jakiś znak, ponieważ zaczęto rozgłaszać, że dzieci są kłamcami i narkomanami. Pani odpowiedziała im na to: Niczego się nie bójcie".
    Na pytanie przed rozstaniem, czy zechce znowu przyjść, Matka Boża skinieniem głowy dała znak potwierdzający. Podczas schodzenia z Podbrda ukazała się jeszcze raz, a następnie rozstała się z dziećmi słowami: Z Bogiem anioły moje! Idcie w pokoju".

    Dzień piąty

    28 czerwca 1981 r. jużod świtu ze wszystkich stron zaczął się gromadzić ogromny tłum ludzi. Przed południem zebrało się około piętnaście tysięcy. Tego dnia proboszcz, o. Jozo Zovko, pytał dzieci o wszystko, co widziały podczas kilku poprzednich dni.
    O zwykłej porze Matka Boża ponownie się ukazała. Dzieci modliły się razem z Nią, a potem pytały Ją o niektóre sprawy. Vicka np. zapytała: Pani moja, czego oczekujesz od nas?" i Pani moja, czego oczekujesz od księży?", a Ona odpowiedziała: Niechaj się lud modli i głęboko wierzy!", a księży wezwała, aby głęboko wierzyli, i aby innych utwierdzali w wierze.
    W tym dniu Matka Boża więcej razy przychodziła i odchodziła. Przy jednej okazji zapytały Ją dzieci, dlaczego nie mogłaby się ukazywać w kościele, gdzie mogliby Ją widzieć wszyscy ludzie. Ona odpowiedziała: Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli".
    Chociażdzień był parny, a ludzi z różnymi pytaniami zebrało się mnóstwo, dzieci czuły się jak w raju.

    Dzień szósty

    29 czerwca dzieci zostały zawiezione do Mostaru na badania lekarskie i po ich zakończeniu uznane za zdrowe. Główna lekarka oświadczyła: Dzieci nie są nienormalne, ale nienormalny jest ten, kto je tutaj przyprowadził".
    Ludzi na Górze Objawień było tego dnia więcej niżzwykle. Gdy tylko dzieci przyszły na zwykłe miejsce i zaczęły się modlić, Matka Boża zaraz im się pokazała. Przy tej okazji wezwała wszystkich ludzi do wiary: Niechaj lud głęboko wierzy i niczego się nie boi!"

    Tego samego dnia lekarka, która towarzyszyła dzieciom i obserwowała je w czasie objawienia, poprosiła, czy by nie mogła dotknąć Matki Bożej. Kiedy za pośrednictwem dzieci swoją ręką uchwyciła Jej ramię, uczuła jakieś dreszcze. I ona, będąca agnostykiem, sama przyznała póniej: Jest tu coś dziwnego".
    W tym samym dniu Matka Boża uzdrowiła dziecko Daniela Setko ( czyt. szetko ), które przynieśli rodzice, prosząc o jego uzdrowienie. Matka Boża to obiecała, ale pod warunkiem, żeby się rodzice modlili, pościli i głęboko wierzyli. Mały wyzdrowiał.

    Dzień siódmy

    30 czerwca 1981 r. dwie dziewczyny zaproponowały dzieciom, że zabiorą je autem na wycieczkę, a w rzeczywistości chciały wywieźć je daleko od miejsca objawienia i zatrzymać, dopóki nie przejdzie czas pojawiania się Matki Bożej. Tymczasem, chociażdzieci znalazły się w dużej odległości od Podbrda, Ona o zwykłej porze objawienia, poprzez jakieś wewnętrzne natchnienie, zażądała żeby wyszły z auta. I gdy wysiadły i pomodliły się, przybyła z Góry Objawień oddalonej o wiele kilometrów na ich spotkanie i razem z nimi odmówiła siedem razy Ojcze nasz. Tak więc podstęp dziewcząt nie udał się.
    Wkrótce zabroniono odwiedzania miejsca objawień na wzgórzu Podbrdo. Najpierw zakazano tam chodzić dzieciom, a potem wszystkim ludziom. Matka Boża ukazywała się im jednak nadal w ukrytych miejscach, w ich domach i na polu. Dzieci były jużodważniejsze, otwarcie rozmawiały z Matką Bożą i chętnie słuchały Jej rad, napomnień i poleceń. I tak to trwało do 15 stycznia 1982 r.
    W tym czasie proboszcz zaczął kierować pielgrzymki do kościoła, żeby uczestniczyły w odmawianiu różańca i w Eucharystii. Dzieci także przychodziły i odmawiały różaniec. Tutaj równieżkilka razy ukazywała się im Matka Boża. Także sam proboszcz, ojciec Jozo Zovko, pewnego razu podczas odmawiania różańca zobaczył Panią, na ten czas przerwał modlitwę i spontanicznie zaczął śpiewać: Piękna jesteś, piękna, Dziewico Maryjo". Cały kościół zauważył, że dzieje się z nim coś niezwykłego. Póniej sam to potwierdził, że wtedy rzeczywiście widział Matkę Bożą. On, który do tej pory był nie tylko sceptyczny, ale i przeciwny rozgłaszaniu objawień, został ich rzecznikiem, co ostatecznie udowodnił, trafiając do więzienia.
    Od 15 stycznia 1982 roku dzieci zaczęły mieć widzenia Matki Bożej w jednym pomieszczeniu przylegającym do kościoła parafialnego. Umożliwił im to proboszcz z powodu stałych trudności i niebezpieczeństw. Poprzednio wyraziła na to zgodę Maryja. Od kwietnia 1985 roku dzieci na żądanie biskupa diecezji opuściły pomieszczenie w kościele i zamieniły je na pokoik w domu parafialnym.
    Przez cały ten czas, od początku objawień, było tylko pięć dni, kiedy żadne z nich nie widziało Matki Bożej.
    Maryja nie pokazywała się stale na tym samym miejscu i nie zawsze wszystkim widzącym równocześnie. Jej objawienie trwało od dwóch minut czasem nawet do godziny. Matka Boża nie zawsze ukazywała się wtedy, kiedy dzieci chciały i prosiły o to. Czasem się w ogóle nie ukazywała. Nieraz dzieci modliły się i czekały, ale Matka Boża w tym momencie nie zjawiała się, tylko póniej, nieoczekiwanie i bez zapowiedzi. Niekiedy ukazywała się nieraz jednym, a drugim nie. Jeżeli nie obiecała, że się pojawi w określonym czasie, nikt nie mógł przewidzieć, czy i kiedy zechce się ukazać. Ukazywała się nie tylko wybranym widzącym, ale i innym ludziom, różniącym się wykształceniem, wiekiem, rasą i zawodem. Wszystko wskazuje na to, że objawienia nie zależą od ludzkiej mocy, czasu, miejsca, pragnienia i modlitwy wizjonerów i ludu, a jedynie od woli Tej, która się objawia.

    *******************************************************

    ORĘDZIA Królowej Pokoju

    Według jednolitego świadectwa wizjonerów Matka Boża w czasie objawień dawała im konkretne przesłania, aby je przekazywali ludziom. Chociażbyło ich więcej, można je jednak sprowadzić do pięciu podstawowych, ponieważpozostałe nawiązują do nich.

    OGOLNE PRZESLANIA

    POKÓJ

    Jużtrzeciego dnia Pani przekazała pierwsze swoje przesłanie: Pokój, pokój, pokój i tylko pokój" i przy tym dwa razy powtórzyła: Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludmi". Z okoliczności, że widząca Marija widziała krzyż za Matką Bożą, kiedy przekazywała to przesłanie, jasno wynika, że pokój ten pochodzi tylko od Boga, który z Dziewicy w Chrystusie objawił się jako nasz pokój" (Ef 2,14). Takiego pokoju świat nie może dać" (J 14,27) i dlatego Chrystus zapowiedział swoim apostołom, że oni go zaniosą światu (Mt 10,11 i następne), tak żeby wszyscy ludzie zostali synami pokoju" (łk 10,6). Dlatego równieżMatka Boża, jako Królowa Apostołów wyranie przedstawia się w Medziugoriu jako Królowa Pokoju. Nikt poza Nią nie wie i nie może lepiej i skuteczniej zapewnić dzisiejszego świata, który dąży do konfrontacji ze środkami zniszczenia, że pokój jest jego największym i najbardziej potrzebnym dobrem.

    WIARA

    Drugie przesłanie Matki Bożej to wiara. Pani przynosi je jużczwartego, piątego i szóstego dnia objawień, a poza tym powtarza je często, co jest zrozumiałe. Bez wiary bowiem nie jest możliwe dojście do pokoju. Poza tym wiara jest odpowiedzią na Boże Słowo, w którym Bóg się nie tylko objawia, lecz równieżdaje ludziom. W wierze człowiek przyjmuje Słowo Boże, które w Chrystusie stało się naszym pokojem" (Ef 2,14). Przyjmując Je istota ludzka staje się nowym człowiekiem z nowym Chrystusowym życiem w sobie i uczestnikiem Bożej natury (1 P 1,4; Ef 2,18). Dzięki temu człowiek zapewnia sobie pokój z Bogiem i ludmi.
    I znowu nikt tak jak Matka Boża nie zna wartości wiary i jej potrzeby dla dzisiejszego człowieka. Dlatego teżwagę tego zagadnienia podkreśla wizjonerom przy każdej okazji i zobowiązuje ich, żeby je przekazywali innym. Wiara stoi na czele ludzkich poszukiwań, jest nieodzownym warunkiem spełnienia wszystkich modlitw, pragnień i próśb i to zarówno dotyczących zdrowia, jak teżjakichkolwiek ludzkich potrzeb.

    NAWRÓCENIE

    Nawrócenie jest równie częstym przesłaniem Matki Bożej. Zwraca bowiem uwagę na słabą wiarę lub teżbrak wiary ludzi doby współczesnej, a bez wiary nie można osiągnąć pokoju. Właściwe nawrócenie to wezwanie, by oczyścić serce" (Jr 4,14), ponieważ zepsute serce stwarza i podtrzymuje złe stosunki i ustroje społeczne, niewłaściwe prawa i struktury niewolnicze. Bez radykalnej przemiany serca i nawrócenia nie ma pokoju. Dlatego Matka Boża stale żąda częstej spowiedzi. żądanie to dotyczy wszystkich ludzi bez różnicy, ponieważnie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego (...) Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli" (Rz 3,11-12).

    MODLITWA

    Pani począwszy od piątego dnia objawień prawie codziennie poleca także modlitwę. Wymaga od wszystkich ludzi, żeby się bezustannie modlili, tak jak tego Chrystus żądał (Mk 9,29; Mt 9,38; łk 11,5-13). Modlitwa bowiem wzbudza albo utwierdza wiarę w człowieku, bez której nie ma prawidłowego stosunku zarówno do Boga, jak i do ludzi. Oprócz tego poprzez modlitwę człowiek odczuwa swoją życiową łączność z Bogiem, uznaje Boga, dziękuje Mu za otrzymane dary i z zaufaniem oczekuje od Niego wszystkiego, czego potrzebuje, a zwłaszcza zbawienia. Modlitwa utwierdza ten stan w człowieku i pomaga mu we właściwym stosunku do Boga, bez którego nie jest możliwe utrzymanie pokoju ani z Nim, ani z ludmi.
    Słuszność modlitwy wynika zarówno z tego, iżSłowo Boże jest dane człowiekowi, również z potrzeby, żeby człowiek na nie odpowiedział słowem. Odpowiedzią jest wyznawana wiara albo modlitwa, dzięki której wiara samą siebie podsyca, odnawia, potęguje i podtrzymuje. Oprócz tego poprzez modlitwę człowiek wiarygodnie zwiastuje Boga i Ewangelię, pobudza wiarę u innych ludzi.

    POST

    Już od szóstego dnia objawień Matka Boża często poleca post, ponieważ pomaga on wierze. Dzięki niemu człowiek otrzymuje, potwierdza i ugruntowuje władzę nad sobą. Tylko taki człowiek, który panuje nad sobą, może stać się wolny i oddać siebie Bogu i bliźniemu tak, jak tego wymaga wiara. Post gwarantuje człowiekowi, że jego oddanie wierze jest szczere i pewne. Pomaga w wyzwoleniu się z wszelkiego rodzaju niewolnictwa, a w przede wszystkim od grzechów. Kto tylko nie jest sobą, jest niewolnikiem. Zatem post pomaga człowiekowi w przezwyciężaniu tęsknoty za przesadnymi uciechami, które łatwo doprowadzają do beztroskiego używania dóbr doczesnych, jakżeżpotrzebnych innym jako minimum biologiczne.
    Poprzez post gromadzą się dobra, dzięki którym może się urzeczywistnić miłość wobec biednych i nieszczęśliwych i chociaż do pewnego stopnia dojść do złagodzenia różnic pomiędzy nimi a bogatymi. Post leczy niedostatek u jednych, nadmiarem, u innych niedostatkiem. Tym się na swój sposób odnawia oblicze świata, który jest dzisiaj szczególnie zagrożony ogromnymi różnicami pomiędzy bogatymi i biednymi (Północ i Południe).
    Można stwierdzić, że z przesłań Matki Bożej jasno wynika, iżpokój jest dobrem najwyższym, że wiara, nawrócenie, modlitwa i post są jedynie warunkami jego utrzymania i wprowadzenia go w życie.

    PRZESLANIA SPECJALNE

    Oprócz pięciu można rzec głównych przesłań, które Matka Boża zaraz na początku przekazała całemu światu, zaczęła od 1 marca 1984 r. w każdy czwartek, szczególnie poprzez Mariję Pavlović, dawać jeszcze specjalne przesłania dla medziugorskiej parafii i pielgrzymów, którzy przybywają do Medziugorja Matka Boża oprócz sześciorga widzących wybrała całą parafię i pielgrzymów jako swoich świadków i współpracowników. Zostało to podkreślone w pierwszym przesłaniu, które im przekazała w następujących słowach: Ja tę parafię wybrałam w sposób szczególny i pragnę ją prowadzić". To samo póniej jeszcze raz potwierdziła: W szczególny sposób wybrałam tę parafię, która jest mi milsza od innych, gdzie chętnie przebywałam, gdy mnie Wszechmogący posyłał" (21 III 1985). Matka Boża podała także przyczynę tego wyboru: Nawracajcie się najpierw wy w parafii. To jest moje następne pragnienie. Wtedy będą się mogli nawrócić ci, którzy tu będą przybywać" (8 III 1984). Proszę was, szczególnie z tej parafii, byście żyli moimi orędziami " (16 VIII 1984). Chodzi przede wszystkim o to, żeby sami parafianie i pielgrzymi stali się świadkami Jej objawienia i Jej przesłań, tak aby równocześnie z widzącymi mogli przyłączyć się do urzeczywistnienia Jej planu nawrócenia świata i pojednania go z Bogiem.
    Matka Boża dobrze zna charakter i słabości parafian i pielgrzymów, z którymi pragnie współpracować w zbawieniu świata i świadoma jest, że potrzeba im nadprzyrodzonej siły. Dlatego ukierunkowuje ich i prowadzi do ródeł tej siły. Jest to przede wszystkim modlitwa. Prawie w każdej swojej wypowiedzi gorąco ją poleca. Z modlitwy szczególnie podkreśla Mszę świętą (7 III 1985; 16 V 1985), nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu (15 III 1984), Ducha świętego (2 VI 1984; 9 VI 1984; 11 IV 1985; 16 V 1985; 23 V 1985...) i czytanie Biblii (8 X 1984; 14 II 1985).
    Tymi szczególnymi przesłaniami dla medziugorskiej parafii i pielgrzymów Pani pragnie, żeby pierwsze przesłania, które na początku dała całemu światu, pogłębić i uczynić zrozumiałymi i możliwymi do przyjęcia także dla innych ludzi.
    Od 25 stycznia 1987r. Madonna przekazuje orędzia każdego 25 - tego dnia miesiąca za pośrednictwem wizjonerki Mariji Pavlović. Tak dzieje się i dzisiaj.

    o. dr Ljudevit Rupčić (czyt. Rupczić)
    Profesor teologii, tłumacz Pisma Świętego na język chorwacki.
    Mieszka w Medziugorju



    :: godzina 11:27.09
    4/6/2007
    Biblia i rodzina.

    Biblia fundamentem życia chrześcijańskiej Rodziny.

    Rozważanie nad rolą Biblii w rodzinie z konieczności musi zostać oparte na prawdzie o roli, jaką Słowo Boże spełnia w Kościele.

    Rozważanie nad rolą Biblii w rodzinie z konieczności musi zostać oparte na prawdzie o roli, jaką Słowo Boże spełnia w Kościele. Wynika to z faktu, że rodzina chrześcijańska jest małym "domowym Kościołem". Ona jako ludzka wspólnota podstawowa jest głównym podmiotem urzeczywistniania się Kościoła w świecie.
    To, co odnosi się do Kościoła powszechnego, odnosi się również do rodziny jako "Kościoła domowego". Z tej racji rola Słowa Bożego w rodzinie ma głęboką rację i uzasadnienie w obopólnym przenikaniu się między Kościołem a Pismem Świętym. Ważną jest rzeczą, by z tego faktu, przed przystąpieniem do takiej lektury, wydobyć kilka zasadniczych, teologicznych racji sięgania po Biblię.
    One bowiem winny stanowić najgłębszą motywację do wytrwałej, systematycznej lektury Pisma Świętego i zażyłości ze Słowem Bożym w rodzinie.

    1. BIBLIA NATCHNIONYM SŁOWEM BOŻYM
    Prymat Pisma Świętego w rodzinie wynika przede wszystkim z tego, że jest ono naprawdę Słowem Bożym. Wynika to z faktu natchnienia, które łączy się z wiarą w istnienie osobowego Boga i nie podlega żadnej dyskusji tak wśród chrześcijan, jak i wśród Żydów. Biblia jest skutkiem "tchnienia" Bożego, a więc inspirował ją sam Bóg (por. 2 P l, 20-21). Sama Biblia jest opisem, a równocześnie skutkiem, owego nadprzyrodzonego, charyzmatycznego działania objawiającego się Boga. Obejmowało ono cały proces powstawania, rozwoju i napisania ksiąg świętych. Dzięki niemu Pismo Święte zawiera pełną zbawczą prawdę, która dotyczy Boga i człowieka. Tym samym ma charakter nadprzyrodzony i uobecnia pośród ludzi zbawczą obecność samego Boga. Otwierając Biblię, otwieramy się na Boga, który jako najlepszy Ojciec chce naszego zbawienia. Jest to podstawowa racja, by czytać Pismo Święte w rodzinie.
    Chrześcijanie muszą o tym pamiętać, gdyż współczesny człowiek, uważając siebie za samowystarczalnego, niczego nie spodziewa się już od Boga. Dlatego największą chorobą naszych czasów jest obojętność wobec Słowa Bożego. W czasie wielkiej dewaluacji słowa, w potoku ludzkich słów, pomija i lekceważy się Słowo Boże. Chrześcijanie nie mogą ulegać tej pokusie.

    2. BIBLIA KOMUNIĄ Z JEZUSEM CHRYSTUSEM
    Cały wielki, zbawczy plan Boga wobec ludzi, jaki odsłania nam Pismo Święte, zawsze pozostaje otwarty na wypełnienie i realizację, aż po granice zbawienia wiecznego. Zbawienie to jest przedmiotem oczekiwania i nadziei mesjańskiej. Jej wypełnieniem staje się przyjście na świat Jezusa Chrystusa - Wcielonego Słowa Bożego. W Nim zbawcze oczekiwania ST zostały doprowadzone do końca. W Nim wszystkie Boże obietnice stały się "tak" (2 Kor l, 20) i ukazala się laska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom (Tt 2, 11). Z Jezusem i Jego dziełem zbawczym, zrealizowanym przez śmierć i zmartwychwstanie, definitywnie nadszedł czas zbawienia. Pełna jego realizacja nastąpi wtedy, gdy Chrystus powróci dla zbawienia tych, którzy Go oczekują (Hbr 9, 28).

    Skoro Biblia w całości przekazuje prawdę o zbawieniu, to nawet najmniejszy jej fragment jest świadectwem zbawczego planu Boga i jego realizacji na jakimś etapie historii zbawienia. A ponieważ ostatecznym Słowem Boga jest Jezus Chrystus, więc w Nim zbawienie osiąga pełnię. Z tej racji On jest centrum Biblii, pełnym sensem Pisma i zasadą jego jedności. W związku z tym poprzez lekturę każdego fragmentu Pisma Świętego możemy się z Nim spotkać jako ze Zbawicielem i Tym, który głosi Dobrą Nowinę. Poprzez Pismo Święte można zobaczyć i spotkać Chrystusa w misterium Jego Osoby. Dlatego św. Hieronim uczy, że "nieznajomość Pisma jest nieznajomością Chrystusa". Ilekroć czytamy Biblię w rodzinie, wtedy sprawdzają się słowa Jezusa: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je (Łk 8, 21). Słowo Boże wprowadza nas w komunię z Jezusem Chrystusem, do Jego najbliższej rodziny. Jest to coś niezwykłego. Dom rodzinny staje się kościołem, w którym poprzez Słowo Boże obecny jest Chrystus. Gdy to Słowo rodzina czyta, słucha z wiarą i strzeże, wtedy wchodzi w komunię z Jezusem, tak jak dzieje się to poprzez przyjmowanie Go w Komunii świętej. W rodzinie Biblia powinna więc cieszyć się taką samą czcią, jaką otacza się Ciało Pańskie.

    3. BIBLIA MIESZKANIEM ŻYWEGO DUCHA PANA
    Skoro Biblia powstała z natchnienia Ducha Świętego, On nadal jest w niej obecny. Pismo na sposób stały ożywiane jest obecnością Ducha. On nie tylko był u początku powstawania świętych Ksiąg, lecz ciągle jest w nich obecny. Biblia była martwą literą, gdy Duch Święty aktualnie nie czynił jej skuteczną. Duch, zstępując na słowo, czyni je żywym, podobnie jak dzięki przywoływaniu Go na chleb eucharystyczny sprawia, że staje się on żywym Ciałem Chrystusa. W Piśmie otrzymujemy Chrystusa, tak jak otrzymujemy Go w Eucharystii, ponieważ Pismo nie tylko daje o Nim świadectwo, lecz dzięki Duchowi objawia Go i uobecnia. Ponieważ prawda objawiona identyczna jest z orędziem i osobą Jezusa Chrystusa, Duch Święty objawia Chrystusa i kształtuje Go w wierzących. Do lektury Pisma Świętego w rodzinie winna skłaniać prawda, że w Słowie dawany jest Duch Pana. On działa w każdym, kto czyta i rozważa natchnione teksty. Pod Jego działaniem Słowo Boże staje się obecne i aktywne w sercu wierzącego. Samo Słowo bez czynności Ducha nie wzbudzi wiary i nie może dać życia (Por. J 6, 63).
    To Duch Święty, jako "Nauczyciel wewnętrzny" wprowadza w głębię prawdy objawionej i sprawia, że staje się ona dla nas prawdą życia. Jest to szczególnie ważne, gdy przychodzi nam żyć w świecie negacji Boga, rozmytych zasad moralnych i masowego występowania przeciw prawu Bożemu. Jedynie ciągłe odkrywanie Ducha Świętego w Słowie Bożym daje rękojmię zachowania skarbu wiary i pozwała doświadczyć jej błogosławionych owoców.

    4. BIBLIA MIEJSCEM DIALOGU BOGA Z CZŁOWIEKIEM
    Z prawdy, że Biblia jest Słowem Bożym, wynika, iż Bóg przemówił do człowieka i nadal nieustannie to czyni. Przez swoje Słowo Bóg woła człowieka do dialogu, do uczestnictwa w tajemnicy Bożego życia. Podkreśla to Sobór Watykański II, kiedy mówi, że "w księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi dialog" (Konstytucja o Objawieniu Bożym, n. 21). Biblia jest więc uprzywilejowanym i specjalnym miejscem dialogu miłości między Bogiem a ludźmi. Wystarczy tylko ją czytać, by poprzez słuchanie Słowa wejść w dialog z Bogiem.
    Autentyczne słuchanie Boga poprzez lekturę Biblii zawsze prowadzi do modlitwy. Skoro Bóg mówi do nas, z naszej strony należy się Mu odpowiedź. Ona zawsze rodzi się w głębi ludzkiego serca, w miejscu niedostępnym dla nikogo z zewnątrz. Przy rodzinnej lekturze Pisma Świętego indywidualna odpowiedź każdego staje się głosem wspólnej modlitwy wszystkich. W ten sposób Słowo Boże tworzy najpierw wspólnotę słuchających, którzy stają się wierzącymi i aktualizującymi swą wiarę przez modlitwę i wzajemną miłość. Dramat współczesnego człowieka polega na tym, że nie chce słuchać Boga, że jest głuchy na Jego słowa. Ważne jest więc, by chrześcijańska rodzina modliła się, używając Pisma Świętego. Wtedy poprzez obcowanie ze Słowem Bożym wszyscy jej członkowie stają się ludźmi modlitwy, zdolnymi do dialogu z Bogiem. Równocześnie rodzice mają ułatwione zadanie nauczenia swych dzieci modlitwy. Czytając z nimi Biblię, wprowadzają je w spotkanie z Bogiem i uczą osobistego włączania się w zbawczy plan Boga.

    5. BIBLIA ŹRÓDŁEM, ŻYCIA I ZBAWIENIA
    Potrzeba czytania Pisma Świętego w rodzinie wynika z samej natury Słowa Bożego, w którym tkwi moc zbawcza i uświęcająca. Doskonale wyraża to autor Listu do Hebrajczyków, kiedy mówi: Żywe jest Słowo Boże i skuteczne (Hbr 4,12).
    Ono nie tylko poucza, ale zawiera w sobie moc dającą życie i przemieniającą wewnętrznie. Z tej racji prawda Pisma Świętego nie ma charakteru zwykłego pouczenia, ale ma w sobie łaskę zbawienia. Słowo Boże nie tylko naucza, ale wywiera wpływ; nie tylko informuje, ale sprawia to, co oznacza. Słowa Jezusa św. Łukasz wprost nazywa "słowami łaski" (Łk 4, 22). Słowo Ewangelii według św. Pawła jest mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego (Rz l, 16).
    Każdy kto z wiarą przyjmuje Słowo Boże, wchodzi na drogę, która prowadzi do życia i autentycznego szczęścia (por. Pwt 30, 15-20). Gwarancją tego jest samo Słowo, które zawsze dokonuje tego, czego Bóg chciał (Iz 55, 10-11). Ze strony człowieka potrzeba wiary w to Słowo, które zawsze jest skuteczne, choć nie na miarę ludzkich tylko pragnień i przewidywań. Ono nie tylko prowadzi do życia, ale to życie wzbudza i daje, stając się przez to zapewnieniem życia wiecznego. W rodzinie, która z wiarą przyjmuje Słowo Boże, wnet dadzą się zauważyć jego zbawcze owoce w życiu osobistym poszczególnych jej członków, jak też w życiu całej wspólnoty. Czytający Biblię zostają przez nią przemienieni. Wyrazem tego jest nawrócenie i oczyszczenie wewnętrzne, życie w prawdzie, zdolność do ofiary i życia dla drugich.

    6. BIBLIA FUNDAMENTEM WIARY I ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO
    Biblia zawsze związana jest ze społecznością wierzących, która żyje Słowem Bożym i je przekazuje. Słowo Boże jest jednak w stosunku do Kościoła rzeczywistością nadrzędną. To Kościół został zrodzony i żyje mocą Bożego Słowa. Społeczność wierzących w Chrystusa gromadzi się przez Słowo, mocą obecnego i działającego w niej Ducha Świętego. Kościół jednak nigdy nie przestaje być adresatem Słowa Bożego, równocześnie strzeże go i głosi go światu. Jego zadaniem jest interpretacja i aktualizacja Pisma Świętego, wysiłek głębszego zrozumienia i życia Słowem Bożym.
    Tak jak Biblia nierozdzielnie związana jest z życiem i misją całego Kościoła, tak samo dotyczy to poszczególnych chrześcijańskich rodzin. To one winny być szczególnie przychylnym środowiskiem dla Słowa Bożego. Stąd zadaniem rodziców jest szczególna troska, by środowisko swego domu zachować nieskażonym od złych wpływów świata. Będzie to możliwe pod warunkiem, że zawsze punktem odniesienia będzie dla nich i dla ich dzieci Słowo Boże. Ono musi być fundamentem, racją życia i postępowania dla wszystkich.
    Na tym polega wiara, która karmi się nie tylko Słowem, ale szuka potwierdzenia w czynie i postawie życiowej. Nie jest ona tylko sprawą wewnętrzną człowieka, ale wpływa na jego zachowanie i postępowanie. Całe chrześcijaństwo i ludzkie życie sprowadza się do dotrzymania słowa danego Bogu i ludziom. Kto słucha Boga i przyjmuje Jego naukę, to od tego momentu Bóg czeka na jego słowność. Po pierwszym słowie danym Bogu na chrzcie, przychodzi kolej na dalsze: w sakramencie pokuty, w Eucharystii, w sakramencie bierzmowania, na drogach życia małżeńskiego, rodzinnego, w ramach swego zawodu i środowiska pracy. O tyle jesteśmy wierzącymi, o ile jesteśmy posłuszni Bogu. Jeżeli traktujemy Słowo Boże, Jego wolę, jako "skałę", to wtedy mamy oparcie i budujemy na wieczność. Słowo walczy w nas, zwyciężamy jego mocą. To jest klucz do trwałości i szczęścia życia małżeńskiego i rodzinnego. Poprzez lekturę Pisma Świętego, na modlitwie, odkrywajmy słowność Boga, by zawierzając jej, pokonywać wszelkie pokusy naszej niewierności, a więc rozdzielania wiary od życia.

    7. BIBLIA PEDAGOGIEM CZŁOWIEKA
    W Liście do Rodzin Jan Paweł II stwierdza, iż Kościół pragnie nade wszystko wychowywać "poprzez rodzinę" w oparciu o właściwą jej "łaskę stanu" i "charyzmat wspólnoty rodzinnej". To pragnienie Kościoła każda chrześcijańska rodzina realizuje wtedy, gdy odważnie i z ufnością podejmuje swoje zadania wychowawcze. Warto uświadomić sobie, jakie możliwości ku temu daje rodzinna lektura Pisma Świętego.
    Na tak postawiony problem należy odpowiedzieć, że w proces wychowania Biblia wnosi coś bardzo zasadniczego. Stając się pokarmem duchowym rodziny, sprawia, że każdy z jej członków wychowywany jest przez samego Boga. Biblia nie jest bowiem historycznym zapisem zbawczego dzieła, jakiego kiedyś dokonał Bóg, ale żywym Słowem, ciągle to dzieło uobecniającym. Obiektywność tego Słowa, powiązanego z czynem zbawczym Boga, pozostaje nadal środkiem wychowawczym człowieka i całego ludu Bożego. Aktualne są więc słowa autora natchnionego: Uznaj w sercu, że jak wychowuje człowiek swego syna, tak Pan, Bóg twój, wychowuje ciebie (Pwt 8, 5).
    Wychowanie Boga zmierza ku temu, by kształtować w człowieku postawę wierności Bożemu Prawu. Od grzechu pierworodnego człowiekowi ciągle bowiem grozi egoizm i zapominanie o dziełach Bożych. Dlatego psalmista, wybiegając myślą ku przyszłości, pisze: (...) synowie, co się narodzą, mają pokładać nadzieję w Bogu i nie zapominać dziel Boga, lecz strzec Jego poleceń, A niech nie będą jak ich ojcowie, pokoleniem opornym, buntowniczym, pokoleniem o chwiejnym usposobieniu, którego duch nie dochowuje Bogu wierności (Ps 78, 6-8).
    Takie pokolenie mogło zrodzić się z nawrócenia i przyjęcia Jezusa - Słowa Wcielonego. Dlatego Jezusowe przesłanie św. Marek streszcza w słowach: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk l, 15). Dla nas tą Ewangelią jest Jezus Chrystus. Dlatego pozwolić się wychowywać Bogu, to zdać się na Niego, tak jak to czynił Jezus. On więc jako Jednorodzony Syn Boży będąc posłuszny Ojcu, wychowuje nas do uczestnictwa w tym samym posłuszeństwie. Możliwe jest to poprzez dar Ducha Świętego, w którym możemy wołać do Boga: Abba, Ojcze i być synami w Synu Bożym Jezusie Chrystusie (Por. Ga 4, 6-7).
    Ukazany w wielkim skrócie proces wychowawczy Boga dokonuje się na płaszczyźnie serca. Zapowiadał to prorok Jeremiasz, mówiąc o Nowym Przymierzu, jakie Bóg zawrze ze swoim ludem: Takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą mi narodem (Jr 31,33). Słowa te zwracają uwagę na fakt, że Bóg wychowuje od wewnątrz. Wykorzystując Biblię w wychowywaniu, należy o tej prawdzie pamiętać i nie traktować jej jako jakiegoś magicznego środka na rozwiązywanie wychowawczych problemów. Lektura Pisma Świętego tylko wtedy działa wychowawczo i formuje człowieka, kiedy odbywa się systematycznie, w atmosferze głębokiej wiary i modlitwy. Wtedy bez słów i pouczeń, ale bardzo konkretnie i na trwałe, rodzina uczy się słuchania Słowa Bożego i modlitwy jako dialogu z Bogiem. Ważne jest też to, że dzieci uczą się tego wraz ze swymi rodzicami. W ten sposób w domu, na tle żywej wiary i przykładu rodziców, wytwarza się wspaniała atmosfera do religijnego wychowania, a Dobra Nowina może na trwałe torować sobie drogę do umysłu i serca dzieci.
    Rodzice, zdając sobie sprawę z niezastąpionej wartości Biblii w chrześcijańskim wychowaniu dzieci, winni wprowadzać w swoich rodzinach praktykę jej modlitewnej lektury. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, w których wychowanie przeżywa głęboki kryzys. Obejmuje on nie tylko szkołę, ale również rodzinę. Najpierw jest to kryzys autorytetu, czego przejawem okazuje się zanik postawy szacunku i posłuchu. Cechuje go również mit o autoedukacji, co staje się równoznaczne z odrzucaniem tradycji, pouczeń i norm moralnych. W tej sytuacji powrót do lektury Biblii w rodzinie pozwoli oprzeć wychowanie na autorytecie samego Boga - Wychowawcy człowieka, i umożliwi wejście w zbawczy proces Bożego wychowania. Wtedy mimo zagrożeń wychowanie będzie przynosiło pozytywne owoce życia małżeńskiego i rodzinnego, tak jak przynosiło owoce "trwanie w Słowie" pierwszych wspólnot chrześcijańskich (Por. Dz 2, 42-47).
    Mając na uwadze wszystkie przedstawione racje, które jednoznacznie mówią o szczególnej roli Biblii w rodzinie chrześcijańskiej, należy zadbać ojej intronizację i systematyczną lekturę. Dodatkową zachętą do tego niech będą słowa św. Pawła: Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu (2 Tm 3, 16-17).
    - ks. Stanisław Haręzga

    Dzięki uprzejmości ks. Jerzego Banaka zamieszczamy ten i inne opacowania nt. Świętej Księgi.


    :: godzina 11:24.41
    1/6/2007
    Serce Mego Pana

    ŚWIĘTO NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA

    "Nie możesz okazać mi większej miłości, jak tylko wypełniając to, czego już od ciebie wielokrotnie żądałem" - powiedział Pan Jezusa do Małgorzaty Marii Alacoque pogrążonej w głębokiej modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Bóg wybrał ją jako narzędzie do realizacji swoich wielkich planów. Podczas jednego z Objawień, jakie miało miejsce 16 czerwca 1675 r. w Paray-le-Monial, ukazał jej Swoje Boskie Serce mówiąc: "Oto Serce, które tak bardzo ukochało ludzi, że w niczym nie oszczędzając siebie, całkowicie się wyniszczyło i ofiarowało, aby im okazać swoją miłość. Przeto żądam od ciebie, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała zostało ustanowione święto - szczególnie po to, by uczcić Moje Serce przez Komunię Świętą i uroczyste akty przebłagania, w celu wynagrodzenia Mu za zniewagi doznane w czasie wystawienia na ołtarzach. Obiecuję, że Moje Serce otworzy się, aby spłynęły z niego Strumienia Jego Boskiej Miłości na tych, którzy Mu tę cześć okażą i zatroszczą się o to, by inni Mu ją okazywali".

    Pan Jezus pragnął, by ludzie rozważali głębię Jego miłości, którą okazał składając ofiarę na krzyżu i nieustannie w bezkrwawy sposób ofiarując się podczas Mszy św. Chciał należnego dziękczynienia i uwielbienia oraz przebłagania za wszystkich ludzi, których grzechy zraniły Jego Najświętsze Serce.

    Po wielu trudach i przeciwnościach nadszedł rok 1765 r., kiedy to papież Klemens XIII zatwierdził święto i nabożeństwo do Najświętszego Serca, a w 1856 r. Pius IX rozciągnął je na Kościół powszechny. Leon XIII w 1899 poświęcił całą ludzkość Sercu Jezusowemu, a Papież Pius XI w 1928 polecił obchodzić to święto z oktawą i nakazał po Mszy lub nieszporach odmówić Akt wynagrodzenia Najśw. Sercu Jezusowemu. (Papież Pius XII, dekretem z dnia 23 marca 1955 r. zniósł oktawę).

    Panie Jezu, niech nam Twe święte tajemnice udzielą Bożego zapału: abyśmy przejęci słodyczą Serca Twego najmilszego, nauczyli się gardzić tym, co ziemskie, a umiłowali rzeczy niebieskie. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


    :: godzina 16:48.02
    1/6/2007
    Orędzia Królowej Pokoju na dziś.

    Pokój, pokój, pokój, pojednajcie się. Zamrzyjcie pokój z Bogiem i między sobą. W tym celu trzeba mierzyć, modlić się, pościć i chodzić do spowiedzi.


    Nawet jeśli pozostawię znak, wielu ludzi nie uwierzy. Wiele osób jedynie przyjdzie i pokłoni się. A potrzeba, by ludzie nawrócili się i pokutowali.


    Mój umiłowany Synu, proszę Cię, byś zechciał przebaczyć światu ciężkie grzechy, którymi Cię obraża.
    Módlcie się nieustannie, bo to jest waszym ocaleniem. Dziękujcie Bogu, Moje aniołki, uwielbiajcie Go i wyśpiewujcie Jego chwałę.


    :: godzina 16:43.43
    1/6/2007
    Prawo, Mądrość, i Miłość Jako Źródło Wytchnienia.


    Biblijna teologia odpoczynku

    1. prawo
    Prawo, mądrość i miłość – to źródło wytchnienia przede wszystkim duchowego, które nie pozostaje jednak bez wpływu na stan całej sfery fizycznej człowieka. Przez usta proroka Jeremiasza Jahwe udziela ludowi takiej oto rady: „Stańcie na drogach i patrzcie, zapytajcie o dawne ścieżki, gdzie jest droga najlepsza – idźcie po niej, a znajdziecie dla siebie wytchnienie” (Jr 6,16) . Owa droga najlepsza – to z pewnością postępowanie zgodne z prawem. Jeżeli człowiek przestrzega prawa, żyje w niezmąconym spokoju i szczęściu, nawet przy pewnych brakach dóbr materialnych. „Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani mówić kłamstwa. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by[ich] przestraszył” (So 3,13).
    Przeciwnie grzesznicy, czyli ludzie nie znajdujący upodobania w Prawie choćby we wszystko opływali, wciąż będą targani niepokojem: „Bezbożni są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto. Nie ma pokoju – mówi Bóg mój – dla bezbożnych” (Iż 57,20n).
    O szczególnym upodobaniu sobie w nakazach Pańskich i o rozkoszowaniu się nimi mówią często Psalmy. Oto kilka przykładów: „Dzieła rąk Jego to wierność i sprawiedliwość. Wszystkie przykazania Jego są trwałe, ustalone na wieki, na zawsze, nadane ze słusznością i mocą” (Ps 111 (110), 7-8). Trwałość, stabilność, sprawiedliwość nakazów Bożych gwarantuje spokój i duchowe bezpieczeństwo tym wszystkim, którzy zechcą owych nakazów i praw przestrzegać. Nic tak nie męczy jak chwiejność prawodawcy, brak jasności w nakazach, a zwłaszcza podejrzenie – a jeszcze gorzej uzasadnione podejrzenie – o niesprawiedliwość tych nakazów. „Szczęśliwy mąż, który się boi Pana i wielkie upodobanie ma w Jego przykazaniach. Potomstwo jego będzie potężne na ziemi: pokolenie prawych dozna błogosławieństwa” (Ps 112 (1110, 1n).
    Świadomość znajdowania się w zasięgu błogosławieństwa Bożego była – zwłaszcza dla Izraelity – źródłem dobrego samopoczucia i duchowego odprężenia. Otóż zarówno samo błogosławieństwo jak i powodowane nim uczucie pokoju było rezultatem przestrzegania Bożych nakazów. Jeszcze na innym miejscu czytamy: „Wtedy nie doznam wstydu, gdy zważać będę na wszystkie Twe przykazania…Przestrzegać będę Twych ustaw: nie opuszczaj mnie nigdy!… Z całego serca swego szukam Ciebie; nie daj mi zboczyć od Twoich przykazań!… Lgnę do Twoich napomnień, nie daj mi okryć się wstydem!… Prowadź mię ścieżką Twoich przykazań, bo ja się nimi raduję.… będę się weselił z Twoich przykazań, które miłuję. Wznoszę ręce moje ku Twym przykazaniom, które kocham, i rozważam Twoje ustawy.” (Ps 119 (118), 6-48).
    Cały Psalm 119(118) – to wielki hymn pochwalny pochwalny na cześć przykazań i ustaw Pańskich. W zacytowanym tu fragmencie dwa razy była mowa o wstydzie. Uczucie wstydu męczy i przytłacza, bo jest pewną odmianą wyrzutów sumienia. Otóż człowiek nie odczuwa wyrzutów sumienia, jeśli przestrzega prawa, które go obowiązuje.
    Nie mniejszym szacunkiem cieszą się również przykazania Pańskie w nauczaniu Jezusa Chrystusa. Ich zachowanie gwarantuje bezpieczeństwo i wejście do życia wiecznego.
    „Jeśli chcesz osiągnąć życie , zachowaj przykazania” – oznajmia Jezus bogatemu młodzieńcowi (Mt 19,17). Życie, o którym tu mowa, to najdoskonalszy rodzaj odpocznienia; to po prostu wieczne odpoczywanie.
    Synonimem nakazów Pańskich są w nauczaniu Jezusa, przynajmniej niekiedy, słowa Boże. Co piąte słowo Boże jest przyjmowane przez ludzi z prawdziwą radością (Łk 8,12.15). Z takąż radością przysłuchiwała się Maria, siostra Marty, słowom Jezusa (Łk 10,39), zaś pierwsi kandydaci na uczniów Jezusa, usłyszawszy Jego słowa, poszli za Nim, uwalniając się w ten sposób od wahań i niepewności (J 1,40). Przyrównując siebie do oblubieńca Jezus mówi: Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. (J 3, 29) .
    Słowem, nawet słowem życia – jest też nazywana ewangelia (Flp 2,16). Po dzień dzisiejszy słuchanie nawet tylko ludzkiego, ale pięknego słowa, sprawia ludziom prawdziwą radość i przynosi autentyczne odprężenie. Czyż nie po to czyta się samemu piękne poezje lub słucha, gdy ktoś jeszcze piękniej poezję recytuje?
    Dodajmy wreszcie, że Jezus sam jest wcielonym Słowem Bożym. Być zaś jedno z Jezusem, znaczy to posiadać życie wieczne: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity… Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.… Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej…To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”(J 15, 5-11)
    Pełna radość – to dopiero źródło spokoju i wytchnienia!
    2.mądrość
    Dla Izraelity prawa i ustawy Pańskie były uosobieniem mądrości. Kilka ksiąg Pisma Świętego poświęconych jest sprawie owej mądrości, co świadczy o jej doniosłości dla starotestamentalnej filozofii życia. Spokój niezmącony i wytchnienie jest udziałem tego, kto znajdzie się w posiadaniu mądrości: „Mądrość… nie dla wielu jest dostrzegalna… Ubiegaj się o nią, szukaj, a da ci się poznać, gdy ją posiądziesz, nie wypuszczaj z objęć! Na koniec znajdziesz miejsce jej odpoczynku, a to co się w radość obróci” (Syr 6, 22n).
    Nic nie da się porównać ze szczęściem, którego doznaje człowiek gdy znajdzie mądrość. Zapewnia o tym Jezus, syn Syracha poświęcający całe życie na szukaniu mądrości. Ulga, jakiej doznaje znajdujący mądrość, pozwala zapomnieć o wszystkich trudach związanych z jej poszukiwaniem: „Patrzcie oczami: mało się natrudziłem, a znalazłem dla siebie wielki odpoczynek” (Syr 51, 27).
    Jak Bóg wychodzi ciągle na poszukiwanie błądzącego człowieka – tak było już w raju: gdy Adam popełniwszy grzech skrył się przed Bogiem – tak szuka człowieka również mądrość, która jest swoistym objawieniem Boga. Mądrość też doznaje ulgi i znajduje odpocznienie gdy spotyka ludzi, którzy jej szukają: „W świętym Przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić świętą służbę i przez to na Syjonie mocno stanęłam. Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek, w Jeruzalem jest moja władza”. (Syr 24, 10n).
    Jeszcze jeden odpoczynek po odpoczynku Boga, ludzi, zwierząt, ziemi rodzącej plony: odpoczynek mądrości.
    W NT mądrość jest jednym z głównych przymiotów Mesjasza. O jeszcze prawie niemowlęcych latach Jezusa ewangelista Łukasz tak się wyraża: „Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością” (2,40); lub nieco dalej: „Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (2,52).
    Owa „łaska u ludzi” oznacza, że ludzie czuli się w Jego obecności dobrze, błogo, spokojnie. Zauważmy jednak mimochodem, że u ludzi Jezusowi niechętnych Jego mądrość budziła nie tylko podziw, ale i niepokój. Mateusz pisze: „Przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: Skąd u Niego ta mądrość i cuda?” (Mt 13, 54).
    Nowotestamentalnym teologiem mądrości jest św. Paweł. Otóż apostoł stwierdza przede wszystkim, że krzyż Chrystusa dla tych, co przyjmują Jego powołanie, jest „mocą i mądrością Bożą” (1Kor 1,24). Mądrość tak rozumiana, jest całkowitym zaprzeczeniem mądrości tego świata, bo ta ostatnia „jest głupstwem u Boga” (1Kor 3,19). Nic tedy dziwnego, że Paweł modli się często o taką mądrość dla wiernych powierzonych jego pieczy: „Proszę… aby Bóg Pana naszego… dał wam ducha mądrości i objawienia” – donosi Efezjanom (Ef 1, 17).
    Do Filipian pisze: „Modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze”. (Flp 1, 9n).
    I Kolosan powiadamia: „Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić /Boga/, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając”. (Kol 1, 9n).
    Została w tym oświadczeniu ujawniona racja, dla której posiadanie prawdziwej mądrości jest tak bardzo ważne w życiu człowieka wierzącego: pozwala pełnić wolę Bożą i przypodobać się Bogu, co zapewnia spokój wewnętrzny, pozwala żyć w stanie niezakłóconego spokoju i w atmosferze wytchnienia.
    I wreszcie rada dla tych, którym nie dostaje owej mądrości: „Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma”. (Jk 1,5)
    3. miłość
    Źródłem, a zarazem atmosferą do prawdziwego odpocznienia jest także miłość. Najgłośniejszym, najbardziej rozbudowanym traktatem o miłości jest w Biblii niewątpliwie Księga Pieśni nad Pieśniami. Wiadomo też, że opisana w tej księdze miłość dwojga ludzi – dokładniej miłość oblubienicy do oblubieńca – jest w gruncie rzeczy metaforą, obrazującą stosunek pobożnej duszy do Boga. Prawdziwa miłość daje najpełniejsze wytchnienie. Dlatego oblubienica woła: „O ty, którego miłuje dusza moja, wskaż mi, gdzie pasiesz swe stada, gdzie dajesz mi spocząć w południe…” (Pnp 1, 7).
    Owo błogie samopoczucie duszy odpoczywającej w południe jest tak cenne, że nie da się porównać z największymi bogactwami: „Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko”(Pnp 8, 7).
    W nauczaniu Jezusa miłość jest źródłem spokoju i wytchnienia nie tyle wtedy gdy odnosi się do tych, którzy nas miłują, lecz gdy ma za przedmiot tych, którzy nas nienawidzą. W Kazaniu na Górze czyli w programie społeczno – moralnym przedłożonym prze Jezusa, znajdują się słowa: „A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują… Jeżeli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” (Mt 5 44-48).
    Otóż nic nie stwarza poczuci takiego spokoju i wewnętrznego szczęścia, jak świadomość, że znajdujemy się na drodze naśladowania Boga w Jego niedościgłej doskonałości. Miłość bliźniego, miłość nawet nieprzyjaciół jest źródłem wewnętrznego spokoju dlatego, że jej pierwowzorem jest miłość Boga Ojca do Syna oraz ich wspólna miłość do całego rodzaju ludzkiego: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. (J 13,34n) .
    Albo jeszcze wyraźniej: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!… Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”.(1 15, 9-11)
    Św. Paweł mówi, że: „cierpliwa jest, łaskawa… nie szuka poklasku, nie unosi się pychą… nie unosi się gniewem, nie pamięta złego… współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma”. (1 Kor 13, 4-7) .
    Inaczej mówiąc, to nie miłość wszystko to znosi, to człowiek jest w stanie tak się zachować, ale tylko dlatego, że w swym postępowaniu kieruje się miłością.
    Zapewne wykazali się i poszanowaniem dla prawa i mądrością życiową i miłością do Pawła trzej towarzysze apostoła: Stefanas, Fortunat i Achaik skoro czytamy takie oto o nich słowa w 1 Kor 16,17n: „Raduję się obecnością Stefanasa, Fortunata i Achaika, gdyż zastąpili mi obecność waszą. Pokrzepili bowiem i mojego, i waszego ducha”.(por. Flm 7.20) .
    Człowiek pokrzepiony na duchu – to inaczej człowiek uwolniony z ucisku i przygnębienia, duchowo wypoczęty. Podobnie odetchnął Paweł, kiedy po długim oczekiwaniu i najróżniejszych domysłach spotkał się z Tytusem po szczęśliwym jego powrocie z bardzo delikatnej misji do Koryntu: „Tak więc doznaliśmy pociechy. A radość nasza spotęgowała się jeszcze bardziej tą radością, jakiej doznał Tytus, przez was wszystkich podniesiony na duchu”. (2 Kor. 7,13).
    Poszanowanie prawa, mądrości i miłości dały tu o sobie znać w dwojaki sposób: najprzód w samym postępowaniu Tytusa a następnie w zachowaniu się Koryntian, o czym Paweł nie omieszka wspomnieć: „Serce zaś jego jeszcze bardziej lgnie ku wam, gdy wspomina wasze posłuszeństwo i to, jak przyjęliście go z bojaźnią i drżeniem. Cieszę się, że we wszystkim mogę wam ufać”.(2 Kor 7, 15n).
    Tak może przemawiać tylko człowiek, który nabrał nowych sił do pracy i chęci do życia, czyli był wypoczęty, odrodzony duchowo.
    ****
    Spróbujmy, na zakończenie tego rozdziału, zastanowić się przez moment nad tym, czym jest życie bez prawa, mądrości i miłości. W sytuacji spowodowanej przez grzech pierworodny życie bez prawa jest jedną wielką udręką. Prawo jest bowiem drogowskazem życia: pomaga odróżnić dobro od zła, podpowiada człowiekowi, co powinien czynić i czego zaniechać, stwarzając tym samym poczucie bezpieczeństwa, spokoju i odprężenia. Człowiek nie jest zawieszony w próżni.
    To samo należy powiedzieć o mądrości, która przejawia się właśnie w prawie, w prawie Bożym nade wszystko. Istnieje bowiem także mądrość tego świata. Jej hołdowanie nie zapewnia ani właściwego samopoczucia, ani spokoju sumienia.
    Najbardziej jednak okaleczonym czuje się człowiek pozbawiony miłości. Chodzi przy tym zarówno o miłość innym świadczoną jak i od innych doznawaną, a nade wszystko chodzi o miłość człowieka do Boga i o świadomość, że człowiek jest kochany przez Boga. Człowiek został przecież stworzony po to, że Boga coraz bardziej kocha. Jeśli tego nie czyni, jego życie jest bezsensowne i jako takie pełne niepokoju. Doświadczył tego jakże wyraźnie św. Augustyn, który też w końcu wyznał: „Niespokojna jest dusza moja, dopóki nie spocznie w Panu”. Natomiast stan duszy świadomej tego, że jest miłowana przez Boga, tak oto przedstawia św. Paweł: „Jak jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności… ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”. (Rz 8, 36-39).
    Oto wyraz spokoju, bezpieczeństwa, wytchnienia. Wszystko to daje świadomość, że jest się miłowanym prze Boga.

    ks. bp Kazimierz Romaniuk


    :: godzina 16:41.16
    31/5/2007
    Do O.PIO i Ojca Św.i innych swiętych

    PROGRAM 14 dniowej PIELGRZYMKI DO MEDJUGORJA i WŁOCH Z NAWIEDZENIEM Grobów O.PIO i Jana Pawła II
    Dzień l sobota -14.09.2007 -- Warszawa 13.oo => Parafia MB. Ostrobramskiej ul. Ostrobramska 72 O 16.3o Msza święta nawiedzenie klasztoru jasnogórskiego. Tatry obiad i nocleg u górali.
    Dzień 2 Msza Św. Śniadanie Przejazd przez Słowację, zwiedzanie Kościoła Królowej Pokoju i uzdrowiska w Dudincach dalej przez Węgry – Budapeszt, Chorwacja - Osijek, Vinkovći obiad i nocleg.
    Proszę zabrać prowiant na czas przejazdu / między śniadaniem i późnym obiadem/..
    Dzień 3 ŚNIADANIE. Msza Święta w Vinkovći , Śniadanie - wyjazd do przejścia granicznego Chorwacji i Bośni, dalej przez góry Bośni przepięknymi i malowniczymi kanionami wzdłuż rz. Bosny i Neretwy zwiedzanie Mostaru. Dojazd do Medjugorie około godz. 22°°. Zakwaterowanie, posiłek - obiad w pensjonacie. Pokoje 2, 3, -osobowe.
    Dzień 4-6 ~ pozostajemy w Medjugorie - w 26 roku objawień Królowej Pokoju po Święcie Podwyższenia Krzyża, każdego dnia pielgrzymi uczestniczą w kościele Św. Jakuba we wspólnotowym Różańcu, Mszy św., modlitwie o uzdrowienia, w święta - późnym wieczorem - Adoracja Najświętszego Sakramentu.
    Podczas pobytu w Medjugorie przewidujemy : wejście na Górę Objawień Podbrdo, Górę Krizevac, odwiedziny Wspólnoty Siostry Elwiry (narkomani), Oazy Pokoju, Wioski Dzieci Sierot Bośniackich ( zostawimy dary ), Tihalina (cudowna figura M.B., tutaj złożymy akt Duchowej Adopcji). Szeroki Brieg (możliwość spotkania z Ojcem Jozo Zovko - pierwszym opiekunem widzących). Jeśli wystarczy nam czasu obejrzymy wodospad Kravica. Podejmiemy starania zorganizowania spotkania z widzącymi : Iwanem, Vicką lub innymi .W czasie pobytu w Medjugorie gospodarze pensjonatów zapewniają: na śniadanie pieczywo, herbata ew. kawa i obiad dodatkowo można otrzymać wrzątek, (dobre warunki sanitarne, noclegi blisko do kościoła i m. objawień).
    7 Dzień 20.09 Medjugorie, śniadanie, Msza św. Obiad wyjazd nad Adriatyk do Dubrownika - zwiedzanie, a o 21.00
    zaokrętowanie na prom płynący do Włoch do portu w BARI - Nocleg na promie w salonce. Kabiny płatne dodatkowo
    8 dzień Barii, Zwiedzanie sanktuarium św Mikołaja, Śniadanie we własnym zakresie SAN GIOVANI ROTONDO =>zwiedzanie miasteczka św. Ojca Pio Nawiedzenie relikwii, Msza Św. - MONTE SANT' ANGELO =>modlitwa w grocie św. Michała. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG.
    9 dzień Msza św. ŚNIADANIE. Zwiedzanie i modlitwy w MONTE SANT' ANGELO i SAN GIOVANI ROTONDO OBIADO-KOLACJA I NOCLEG
    10 Dzień LANCIANO =>nawiedzanie sanktuarium - miejsce cudu Eucharystycznego. MONTE CASSINO =>Msza święta na polskim cmentarzu wojskowym oraz zwiedzanie klasztoru opactwa Benedyktynów. RZYM DOM POLSKI - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG
    11 Dzień ŚNIADANIE WATYKAN, Msza Św. Nawiedzenie grobu Papieża Jana Pawła II WIELKIEGO,
    zwiedzanie Bazyliki Św. Piotra oraz Rzymu (opcja Muzeum Watykańskiego). - OBIADO-KOLACJA I NOCLEG
    12 Dzień ŚNIADANIE w Domu Polskim, przejazd do Asyżu zwiedzanie miasta św. Franciszka a następnie do LORETO => Nawiedzenie Sanktuarium św. Rodziny i Msza św. zwiedzanie miasteczka, cm. Polskich żołnierzy z II wojny światowej oraz OBIADO-KOLACJA
    13 Dzień Loreto Msza Św. Śniadanie, przejazd do Wenecji ( na życzenie pielgrzymów) nocny przejazd przez włoskie Alpy, Austrię, Słowację w rejon Polskich Tatr przekraczamy granicę Polski. OBIADO-KOLACJA I NOCLEG

    14 dzień 27.09 Śniadanie, u górali, Msza św. w Łagiewnikach Możliwość posiłku na postoju we własnym zakresie. Przyjazd do Warszawy ok. godz. 21.00.
    ***************************************
    KOSZT 1580 zł > Świadczenia : autokar - zachodniej marki posiadający: klimatyzację, wideo, barek, WC. noclegi w hotelach i pensjonatach – 12 noclegów w pokojach 2-3 osobowych ( jeden na promie ), wyżywienie - w pensjonacie i restauracji hotelowej: 10 śnia