Wystąpił błąd
["SELECT ip,czas,nazwa FROM al.teraz WHERE czas < '1405310245';"]
[Can't open file: 'teraz.MYI' (errno: 145)]

Wystąpił błąd
["SELECT ip,czas,nazwa FROM al.teraz WHERE (ip='54.224.25.136' AND nazwa='zwiastowanie');"]
[Can't open file: 'teraz.MYI' (errno: 145)]

Wystąpił błąd
["INSERT INTO al.teraz (ip,czas,nazwa) VALUES ('54.224.25.136','1405312045','zwiastowanie');"]
[Can't open file: 'teraz.MYI' (errno: 145)]

Wystąpił błąd
["SELECT COUNT(*) FROM al.teraz WHERE nazwa='zwiastowanie';"]
[Can't open file: 'teraz.MYI' (errno: 145)]
ZWIASTOWANIE

Anioł Pański Zwiastował Pannie Maryi i poczęła z Ducha Świętego.

"Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy..." (Łk 1,46-47)
Menu
Nawigacja
strona główna
księga gości
archiwum
2013
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004
Kontakt
redakcja

Z Życzeniami dla Solenizantów i Jubilatów
Na czas uwielbienia Serca Jezusowego Photobucket Image Hosting

O DUCHU ŚWIĘTYM
  • Orędzia Matki Bożej.
  • Katechezy Jana Pawła II o Duchu Świętym
  • Mówią współcześni autorzy.
  • Modlitwa
  • Różne*
  • Różne.cd.
  • Rozważania na kwiecień.
  • Rozważania na maj.
  • Koronka ku czci Ducha Świętego.
  • Litania do Ducha Świętego
  • Inne o Duchu Świętym.

  • ŚWIĘCI PAŃSCY
  • św. Franciszek z Asyżu (1)
  • Jan Paweł II - Kalendarium Pontyfikatu
  • Kalendarium Papieża, c.d.
  • Święty Ignacy z Loyoli
  • św. Franciszek z Asyżu (2)
  • Święci za Jana Pawła II
  • Święci za Jana Pawła II (2)
  • Święci za Jana Pawła II (3)
  • O MASONERII KOŚCIELNEJ

  • PIELGRZYMKI,REKOLEKCJE
  • MEDJUGORJE I MOJE WAKACJE.
  • Ziemia Św.-Jordania- Egipt
  • Rzym i trochę Italii.
  • Medjugorje-Chorwacja-Włochy.
  • Rekolekcje w Tatrach
  • PIELGRZYMKI AD.2008
  • PielgrzymkI AD 2009
  • Rekolekcje Maryjne 9-12.V.09r
  • Medjugorje-Chorwacja 20.VI.09
  • Rekolekcje GORCE 17.X
  • Z.ŚWIĘTA-EGIPT-JORDANIA -15 dni 6 stycz.2010
  • Ziemia Święta-15 dni-MAJ 2010
  • Pielgrzymki Zagraniczne 2010
  • Obóz GORCE 2010r
  • ZIEMIA ŚWIĘTA 2011
  • WŁOCHY 2011
  • ZIMOWISKO 21.II.2011
  • Italia,Medjugorje,Chorwacja.
  • Medjugorje, Chorwacja,Italia
  • Obóz lato 2011r.
  • Medjugorje, Włochy VI.11r
  • Rekolekcje w śnieżnej bieli 18 - 28.01.12
  • Rekolekcje o Matce Bożej
  • Grecja 12.IX .12r -14 dni
  • Sanktuaria Europy VIII,12
  • Ziemia Święta - 19.IX.12r -15 dni
  • Medjugorje -Chorwacja 22.VI–4.VII
  • MEDJUGORJE, CHORWACJA 1-12.VI.2013

  • Jan Paweł II - nagrania MP3
  • Jan Paweł II - Myśl dnia
  • Jan Paweł II - O modlitwie
  • I dzisiątka...ZWIASTOWANIE.
  • Litania do Jana Pawła II - Szukałem was

  • Medjugorje-Kr.Pokoju MP3, video
  • Orędzia Kr. Pokoju MP3
  • Świadectwo Wiesia
  • Orędzia Kr. Pokoju II
  • Hymn Medjugoria
  • Modlitwa wszystko może.
  • Kochać do nieskończoności
  • Miłość w cierpieniu
  • Gdzie jest źródło życia ?
  • Broń niezwyciężona
  • Objawienia w Medjugorje
  • Medjugorje 2011
  • Ojciec Petar Ljubicić o Vassuli Ryden, Prawdziwym Życiu w Bogu oraz Tajemnicach Medziugorskich
  • Medjugorje, "Przesłanie Pokoju"
  • Dzięki Jezu-pieśń
  • Kumbaya - Medjugorie
  • Zdravo Marijo milosti puna
  • Mladifest 2011
  • Festiwal Młodych - Medjugorje 2011 homilia 3 VII
  • Medjugorje modlitwa o uzdrowienie 2011
  • Ostatnie wezwanie..

  • GALERIE
  • Dzień skupienia w Sulejówku
  • Rekolekcje w Zakopanem
  • Medjugorje i Chorwacja 2004

  • POEZJA
  • Modlitwa pokorna
  • ŁASKA
  • Duchu Święty, gołębico, zleć.
  • Zachwycenie
  • Veni Creator
  • Duchu Prawy, nabaw sławy.
  • Genezis z Ducha
  • Z Pieśni Pokutnych
  • Arcy - Mistrz
  • Z ciemności
  • CO TO ZNACZY KOCHAĆ?
  • Przydzi k nąm, Święty Dusze.
  • Snuć miłość.
  • * * *
  • Veni Creator Spiritus
  • Modlitwa do Ducha Świętego o czyjeś oświecenie.
  • Hymn Veni Creator narodu śpiew Ducha Świętego
  • Boże ojców moich, Tobie chwała
  • Hymny do Ducha Świętego.
  • Veni Creator Spiritus /AM/
  • Proza o Duchu Świętym
  • Budujemy Kościół.
  • Wędrówka do Boga.
  • Moria
  • Do Ducha Świętego
  • Prośba o ciszę
  • Psalm betlejemski
  • ŻYĆ MIŁOŚCIĄ!...
  • Proroctwo
  • Bóg duch, innego zwać nie będziecie.
  • O Polsko moja! tyś pierwsza światu

  • Pogoda dla Warszawy

    Linki
    Pismo Święte
    Apologetyka
    Liturgia Godzin
    Opoka
    Sodalicja Anioła Polski
    Odnowa w Duchu św Diec.W-P
    Odnowa w Duchu św.w Polsce


    Stronę ogląda osób

    Od 29.01.2004 odwiedzono nas
    1694452 razy

    2011 lipiec
    19/7/2011
    Boży dar.


    Kolejne odcinki od 2 - 9 http://youtu.be/sMpaky43lQI

    :: godzina 12:18.48
    19/7/2011
    List s. Emmanuel z 15 lipca 2011 r.


    Drogie Dzieci Medjugorja!

    Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!



    1. 2 lipca 2011 r. Mirjana, otoczona ogromnym tłumem, miała comiesięczne objawienie przy Błękitnym Krzyżu. Po objawieniu przekazała nam następujące orędzie:

    „Drogie dzieci! Dzisiaj zachęcam was do jedności z moim Synem, do kroku trudnego i bolesnego. Zachęcam was do pełnego rachunku sumienia i wyznania grzechów, do oczyszczenia. Nieczyste serce nie może być w moim Synu ani z moim Synem. Nieczyste serce nie może przynosić owocu miłości i jedności. Nieczyste serce nie może nic czynić w sposób właściwy i słuszny; nie jest przykładem piękna i miłości Bożej do tych, które je otaczają i którzy nie poznali miłości Boga. Wy, moje dzieci, zbierzcie się wokół mnie, pełne entuzjazmu, pragnień i oczekiwań; a ja modlę się do Dobrego Ojca, żeby przez Ducha Świętego złożył w waszych oczyszczonych sercach wiarę. Moje dzieci, słuchajcie mnie, wyruszcie w drogę ze mną!”

    Odchodząc Gospa pokazała po lewej stronie ciemności, a po prawej krzyż jakby w złotym świetle. Mirjana myśli, że Matka Boża chciała nam w ten sposób pokazać różnicę pomiędzy sercem nieczystym a sercem czystym.



    2. 25 czerwca 2011 r. widząca Ivanka Ivanković-Elez miała coroczne objawienie prywatnie u siebie w domu. (7 maja 1985 r. otrzymała 10-tą tajemnicę i Matka Boża powiedziała jej, że odtąd będzie się jej objawiać raz w roku, 25 czerwca). W tym roku Matka Boża mówiła jej o pierwszej tajemnicy. Potem powiedziała: „Drogie dzieci, przyjmijcie moje matczyne błogosławieństwo”. http://www.medjugorje.net/



    3. Nie znosiła swojego ojca. W Niemczech, w latach 70-tych.

    W wieku 17 lat Monika traci matkę, którą bardzo kocha. Ma dwóch braciszków, siostrę, ojca architekta, niepraktykującego protestanta, mieszka niedaleko Bonn. Ale Monika nie znosi swojego ojca. Ocenia go jako zimnego, drętwego i nieprzemakalnego, bo nie ma on żadnej relacji z dziećmi. Ponieważ nie ma między nimi jedności na poziomie serca, w wieku 17 lat opuszcza dom pod pretekstem nauki.

    W wieku 20 lat w swym pokoju przeżywa głębokie doświadczenie Boga i odczuwa wielką miłość do Jezusa. Dzięki braciom protestantom, do których dołącza, rozumie, że miłość do ojca i przebaczenie mu jest zawarte w przykazaniach Bożych („Będziesz czcił ojca swego i matkę swoją”.) Decyduje się wtedy na podjęcie pewnych prób i proponuje ojcu, żeby spędzić wakacje w Szwajcarii tylko z nim. W tych wspaniałych górach odkrywa głębokie serce swego ojca i zaczyna go kochać. Rozumie także jego cierpienie spowodowane bardzo ciężkim dzieciństwem. Dokłada starań, żeby pracować nad pozytywnymi punktami tej relacji nie wchodząc w sprawy sporne. Odkrywa (wspólnie ze swym ojcem) swe własne braki i prosi go o przebaczenie za nie. Modli się i stopniowo odkrywa w swym ojcu zdolne do zachwytu dziecko.

    Wówczas następuje opatrznościowe wydarzenie. Jej ojciec ma przyjaciół, którzy tak jak on uciekli z Niemiec Wschodnich przed zamknięciem muru berlińskiego. W ich obecności, w innych warunkach, jej ojciec jest inną osobą, wrażliwą, otwartą, jest naprawdę sobą. Wówczas Monika odkrywa, co on wycierpiał i jak musiał stać się twardym, żeby przeżyć wygnanie. Rozumie także, jak dzieci mogą zbyt szybko odrzucać swoich rodziców i sprawiać, że ci stają się jak z marmuru. Serce Moniki otwiera się na tego nieznanego ojca i w końcu rozpoczyna się dialog.

    W wieku 26 lat pracuje jako pielęgniarka w ośrodku dla osób starszych. W nocy często jest na służbie sama. Przez całe dwa tygodnie odwiedza ojca, ponieważ niepokoi się jego samotnością.

    W wieku 77 lat cieszy się on dobrym zdrowiem i nic nie wróży najmniejszych problemów. Udaje się na 24 godziny do szpitala, żeby wyregulować pewną drobną sprawę. Tej nocy Monika odbywa dyżur nocny i nagle obejmuje ją bardzo silne uczucie. Wie, że natychmiast musi się udać do ojca. O świcie wyrusza w drogę i prowadzi samochód dwie godziny non stop, na złamanie karku, mimo mgły. Toczy się w niej walka: „Przecież jestem szalona, mogłam pojechać do ojca później, po co tam jechać teraz?!”

    Jednakże intuicja jest zbyt silna. Odczuwa ona, że to spotkanie z ojcem będzie ważne, więc modli się. Po przybyciu do Bonn, zamiast udać się do szpitala, czuje, że coś ją popycha, że najpierw pojechała do domu ojca, nie wiedząc dlaczego. Dom jest całkiem pusty. Monika idzie do szały, otwiera szufladę i znajduje nieznany dokument. Bierze go i szybko wyjeżdża do szpitala, gdzie znajduje ojca w doskonałej kondycji. Razem otwierają dokument: to był dziennik jej ojca. Trafiają na opowiadanie o wspinaczce, jakiej w młodości dokonał z przyjaciółmi podczas wojny w latach 40-45. Otóż tego dnia na szczycie góry jej ojciec i jego przyjaciele stają w zachwycie wobec świata stworzonego jakby zobaczyli chwałę Bożą. Opowiadanie było nadzwyczaj wzruszające. Monika i jej ojciec zaczęli płakać. Dla Moniki to było jak skrawek nieba, który nagle się uchylił. Wizyta trwa 3 godziny. Relacja ojciec-córka osiąga wielką głębię, jest to prawdziwa wymiana serc.

    Monika wówczas go pyta, czy zechce oddać swe życie Panu. Ojciec zgadza się i oto nagle modlą się po raz pierwszy w życiu! Ponieważ ojciec nie umie się modlić, prosi córkę, żeby odmawiała modlitwy, a on będzie powtarzał po niej. Monika modli się całkiem spontanicznie, prosto, jak inspiruje ją Duch Święty. Podczas tej modlitwy zawiązuje się głęboka jedność.

    Monika korzysta z tego, żeby powiedzieć ojcu, jak go kocha i dziękuje mu. To jest jakby wyznanie miłości, skromne, lecz szczere. Prosi go o przebaczenie za to wszystko, co mogło go zranić w jej postawie wobec niego. Potem wraca sąsiad z pokoju i ojciec odprowadza córkę do drzwi. Z daleka czyni znak pożegnania i Monika zauważa światło, jakie go otacza. Monika jest pełna radości i odjeżdża do pracy. Trzy dni później dzwoni do niej brat: ojciec właśnie spokojnie umarł.

    Teraz Monika jest katoliczką. Jej wyprawa pojednania dodaje odwagi! W istocie czasami czujemy się niezdolni do przebaczenia komuś, kto wyrządził nam zło. Ale Bóg zawsze ma dla każdego z nas drogę miłosierdzia i pokoju. Znajdujemy ją tylko na kolanach, w ciągłej modlitwie. To pojednanie między Moniką a jej ojcem jest piękne, ale jeszcze piękniejszy jest sposób, w jaki Monika posłuchała Ducha Świętego i pozwoliła Mu się prowadzić, nie licząc się z uczuciem awersji wobec ojca. Za bardzo jesteśmy zależni od naszych „odczuć”, zbyt dużo o nich mówimy. Zbyt dużo osądzamy, roztrząsamy i komentujemy zło w nieskończoność. Sycimy się smutnymi historiami. Ale szczęśliwy ten, kto słucha szeptu Boga w swoim sercu i pozwala, żeby wzrastał w nim wspaniały kwiat przebaczenia, który wystrzeliwuje nawet wśród obrzydliwych śmieci.

    Nasze śmieci miną, ale kwiat i jego owoce pozostaną. One pochodzą od Boga!



    4. Wieczorem w 30-tą rocznicę objawień na Podbrdo był niezliczony tłum czekający z Ivanem na objawienie o godz. 23. Matka Boża pojawiła się bardzo, bardzo szczęśliwa, otoczona przez 3 anioły. Ivan tak wyraził swoje emocje: „Dzisiaj jest już 30 lat, jak Matka Boża jest ze mną. Tamten dzień (24 czerwca 1981 r.) był naprawdę dla mnie wyjątkowy i odtąd jestem w Jej szkole, szkole pokoju, miłości, modlitwy... Tego wieczoru przychodząc Matka Boża pozdrowiła nas matczynym pozdrowieniem „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, a potem powiedziała: „Drogie dzieci, dzisiaj znowu cieszę się z wami. Dzisiaj znowu wzywam was, żebyście przyjęły moje orędzia i nimi żyły. Niech moje orędzia staną się życiem! Zbudujcie je w swoim życiu. Niech będą pożywieniem na podróż waszego życia. Wiedzcie, moje dzieci, że jestem z wami, gdy rzeczy są dla was najtrudniejsze, wiedzcie, że wam dodaję otuchy i was pocieszam, że wstawiam się przed moim Synem za wami wszystkimi. Dlatego, moje dzieci, wytrwajcie w modlitwie i nie bójcie się! Idźcie za mną bez lęku. Dziękuję, drogie dzieci, za to, że znowu dzisiaj mnie przyjęłyście i przyjęłyście moje orędzia”.



    5. Jeśli nie otrzymujecie orędzi lub wiadomości z Medjugorja (po francusku), napiszcie do contact@edm.eu.com. Poprzednie orędzia zobaczcie w http://www.enfantsdemedjugorje.com/.



    6. Pewien pielgrzym spytał o. Svetozara (franciszkanina z Medjugorja)

    „Co powiedziałby ojciec człowiekowi, który codziennie się modli i pragnie modlić się z rodziną, ale rodzina odmawia modlitwy z nim?”

    Ojciec odpowiedział mu: „Czy to pan jest tym człowiekiem?”

    „Tak” - odpowiedział.

    Wtedy ojciec odpowiedział mu: „Jest pan na drodze do świętości!”

    Gospa wiele razy dawała na górze to orędzie: „Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek szatan chce zniszczyć rodziny. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się w rodzinach i módlcie się za rodzinę!” To jest kluczowe orędzie!

    Wielu pielgrzymów zaczyna nim żyć po powrocie z Medjugorja. Ale niektórych zrażają trudności i czasami tracą pokój, gdy członkowie ich rodziny odmawiają modlenia się z nimi. Przede wszystkim niech nie tracą pokoju! Pokój naszego serca nie powinien zależeć od postawy innych (tak moglibyśmy go nigdy nie mieć!), ale zależy od Boga, który na modlitwie sam daje prawdziwy pokój. Otóż Bóg zawsze jest gotów nas przyjąć i nas pobłogosławić. Nasze świadectwo pokoju wśród fal przyniesie swój owoc.

    Tutaj nauczyłam się od widzących pewnej bardzo cennej rzeczy: Gospa prosi nas tylko o to, żebyśmy żyli Jej orędziami, żebyśmy zrobili swoją część (codziennie modlić się w domu), a Ona zrobi swoją! Od chwili, gdy wykonaliśmy naszą część, możemy pozostawać w pokoju, reszta nie zależy od nas. Jezus i Maryja zajmą się tym sami, ten ciężar byłby dla nas za ciężki. Ale istotne jest nasze całkowite zaufanie im, ono przyspieszy działanie łaski dla rodziny.

    Czas wakacji sprzyja spotkaniom modlitewnym i cudom nawróceń, jakie osiąga modlitwa. Matka Boża pomoże nam, żeby skorzystać z tego czasu łaski!



    Droga Gospo, daj nam inteligencję miłości! Spraw, żebyśmy rozpoznali chwile sprzyjające, żeby ściągnąć błogosławieństwo Boże dla naszych rodzin!

    Siostra Emmanuel +





    PS. 1 - „Medjugorje 30” Płyta DVD na 30-tą rocznicę objawień (w 5 językach) zrealizowana przez parafię. Całkiem niedawno 6 widzących udzieliło tam wywiadu. Płyta bardzo interesująca. Do nabycia w sklepach franciszkanów, proście swych przyjaciół pielgrzymów, żeby je wam przywieźli (17€)!



    PS. 2 – Youcat! Na spotkanie młodych w Madrycie – kluczowa książka! Każdy młody będzie miał w swym plecaku Youcat, wspaniały ilustrowany Katechizm Kościoła Katolickiego pomyślany dla młodych. Króluje we wszystkich księgarniach katolickich, jest za 14€ u Cerf. Rodzice, wychowawcy, oto PREZENT, jaki możecie dać waszej młodzieży, która zadaje tyle pytań na temat wiary, Kościoła, wieczności, miłości, płciowości, itd. Benedykt XVI dał tam wspaniały wstęp. „Powinniście poznać wiarę jak muzyk swój instrument!” - napisał.



    PS. 3 - S. Emmanuel będzie głosiła rekolekcje 19 i 20 listopada 2011 r. na temat ostatnich orędzi Maryi i świadectwa Glorii Polo. A Burtin, F 41600 Nouan le Fuzelier. Tel. 0254887885, Fax 0254886781. Weekend otwarty dla wszystkich! Zapiszcie się szybko w bethanie.retraite@beatitudes.org - http://www.beatitudes-nouan.org/



    PS. 4 – Weźcie na lato płyty CD i DVD! Zapewnią wam towarzystwo Jezusa i Maryi:

    Nowość: Maryam, la petite Arabe (Maryam, mała Arabka) (s. Emmanuel) zestaw 2 CD, 7€

    Adore ! Absorbe la beauté de Dieu ! (Adoruj! Chłoń piękno Boga!) (s. Emmanuel) , 5€

    L’adoration, source d’amour (Adoracja, źródło miłości) (kard. Ph. Barbarin) 5€

    La louange, mon arme de victoire ! (Uwielbienie, moja zwycięska broń) Jean-Fr. Callens, 5€

    Prier le chapelet avec Thérèse de Lisieux (Odmawiać różaniec z św. Teresą z Lisieux), Jean F Callens, 5€

    Prier le chapelet avec Jean Paul II (Odmawiać różaniec z Janem Pawłem II) // praca zbiorowa, 5€

    Prier le chapelet avec Marie qui défait les nœuds (Odmawiać różaniec z Maryją, która rozwiązuje węzły), 5€

    Prier le chapelet avec Paul de Tarse (Odmawiać różaniec z Pawłem z Tarsu) // praca zbiorowa, 5€

    Prier le chapelet avec Le Curé d’Ars (Odmawiać różaniec z proboszczem z Ars) // praca zbiorowa, 5€

    Une Famille pour guérir (Rodzina, która wymaga uzdrowienia) - Pascal Maillard, 5€

    Les 20 mystères du rosaire (20 tajemnic różańca), 4 płyty CD z medytacją s. Emmanuel, 20€

    Apprendre à aimer jusqu’à l’union des cœurs (Nauczyć się kochać aż do zjednoczenia serc) - s. Emmanuel, 5€

    Vaincre l’épreuve à l’école de St Joseph (Przezwyciężyć próbę w szkole św. Józefa) - s. Emmanuel, 5€

    Acquiers la paix intérieure ! (Zdobądź pokój wewnętrzny!) s. Emmanuel, 5€

    Comment se confesser ? (Jak się spowiadać?) P. Thierry de Roucy, AU00465, 5€

    La Confession (A), un remède pour l’Occident (Spowiedź (A) – lekarstwo dla Zachodu, s. Emmanuel, 5€

    La Confession (B), sacrement de la paix, (Spowiedź (B) – sakrament pokoju) - s. Emmanuel, 5€

    Il a vaincu notre angoisse ! (Pokonał nasz niepokój) - s. Emmanuel, 5€

    Répondre à l’appel de Dieu au quotidien, Père (Odpowiedzieć na wołanie Boga w życiu codziennym, Ojciec). J. Philippe, 5€

    Film: Zestaw 2 DVD, Karol 1 i Karol 2, 2x180 min., 25 €

    Film: ‘Des hommes et des dieux’, (Ludzie i bogowie) Xavier Beauvois, 20 €



    Zamówienia w Maria Multimedia, BP 22, F-35750 Iffendic, France - Tel: 0299099210, Fax: 0299099229 - contact@mariamultimedia.com - http://www.mariamultimedia.com/ – Dołączyć 5€ za porto we Francji, 10€ za granicą. Proście o darmowy katalog!



    PS. 5 - Ściągnijcie płyty CD na temat Medjugorja ze strony katolickiej http://www.exultet.net/. Znajdziecie tam także ponad 4000 CD najlepszych kaznodziei, 11000 tytułów muzycznych z partyturami.



    PS. 6 - Celebracje bezpośrednio z Medjugorja! Zobaczcie je na stronie parafii: http://www.medjugorje.hr/fr/multimedia/tv-web/



    PS. 7 – Pomagać księdzu to pomagać Jezusowi! Nasz kochany przyjaciel, ojciec Louis L., misjonarz francuski, przez rok przebywał w Medjugorju. Od 10 lat jest proboszczem w 20 parafiach. Właśnie rozbił swój samochód i musi go wymienić na inny (na wiejskie drogi). Jeśli ktoś ma okazję, niech się z nami skontaktuje na numer 06 85218037. Dziękuję!



    PS. 8 - Festiwal Młodych zacznie się 1 sierpnia Mszą św. wieczorną, a zakończy się 6-ego Mszą św. Przemienienia o 5:00 rano na górze Kriżevac. Informacja parafialna: tel. +387 36651 988, email: medjugorje-mir@medjugorje.hr



    PS. 9 – Pielgrzymki i rekolekcje w Medjugorju. Stowarzyszenie Marie Source de Vie, przeniosło swoją działalność do Var z błogosławieństwem Mgr Rey. Nowy adres: BP 7, F- 83180 Six-Fours Cedex. Tel: 04 94 07 94 od godz. 11 do godz. 12 i od godz. 15 do godz. 17. contact@msvie.com - http://www.msvie.com/ (niezmienione)



    PS. 10 - Podarujcie "L'Enfant caché de Medjugorje" („Ukryte Dzieciątko z Medjugorie - świadectwa łask”) 17,50 € i "Le triomphe du coeur" (Triumf serca) 13,50€ s. Emmanuel. Wydawnictwo Ed. des Béatitudes. Do nabycia w księgarni lub w Maria Multimedia. (+4,50 porto całk.). Aby zdobyć inne wersje, zobaczcie www.childrenofmedjugorje.com.



    PS. 11 - Zapiszcie się! Każdego miesiąca otrzymujcie email z Wiadomościami z Medjugorja S. Emmanuel.

    Po francusku: contact@edm.eu.com

    Po angielsku i niemiecku: Pray@childrenofmedjugorje.com,

    po włosku: info@vocepiu.it

    po hiszpańsku: gisele_riverti@mensajerosdelareinadelapaz.org,

    po chorwacku: rsilic@yahoo.com,

    po portugalsku medjugorjeport@yahoo.com.

    po chińsku: delai.teresa@gmail.com

    Strona www.childrenofmedjugorje.com podaje te wiadomości po francusku i w innych językach.

    Jeśli już zapisaliście się i nie otrzymujecie orędzi, to zechciejcie ponownie wysłać wasz adres e-mail i sprawdźcie, czy nie blokuje wasz filtr.



    PS. 12 - Zróbcie własny chleb postny! (Zobaczcie przepis w liście z 18 marca)

    :: godzina 12:14.12
    17/7/2011
    Liturgie transferowe i symetryczne

    Komentarz • tygodnik „Goniec” (Toronto) • 17 lipca 2011

    Jak wiadomo, w naszym nieszczęśliwym kraju są sprawy ważne i błahe. Do tych ważnych niewątpliwie należą jesienne wybory, do których przygotowują się wszyscy, oczywiście każdy wedle swojego stanu. I tak kandydaci na Umiłowanych Przywódców, zwłaszcza ci, którzy Umiłowanymi Przywódcami są już teraz, jeśli nie umacniają swoich notowań w gronie tak zwanego ścisłego kierownictwa partii, to dokonują tak zwanych politycznych transferów.
    Ostatnio transferu do klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej dokonał ultramontański poseł Jan Filip Libicki. Może nie wzbudziłoby to większego zainteresowania, gdyby nie okoliczność, że transfer ultramontańskiego posła Jana Filipa Libickiego zbiegł się w czasie z transferem do Platformy Obywatelskiej Izabeli Sierakowskiej z Lublina, a właściwie - z podlubelskiego Radawca, w którym ze znanej na całym świecie, a w każdym razie w powiecie lubelskim wrażliwości społecznej, wybudowała sobie dwór, prawie taki jak ten, o którym bezskutecznie marzył Jasiek-Drużba z „Wesela” („postawię se pański dwór”).
    Izabela Sierakowska zasłynęła nie tylko ze społecznej wrażliwości, która skłoniła ją w swoim czasie do wyjścia do demonstracji bezrobotnych w eleganckim futrze do kostek - ale również z nieprzejednanie wrogiego stosunku do Kościoła, a nawet religii i nabożnego stosunku do PRL. Właśnie posłanka Sierakowska, wbrew ustaleniom prof. Eugeniusza Rychlewskiego ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, który jako jedyny w Polsce wpadł na pomysł sporządzenia bilansu zamknięcia PRL, twierdziła, że okres PRL był epoką najwspanialszego rozwoju Polski w całej jej 1000-letniej historii. Tymczasem prof. Rychlewski ustalił co innego - że mianowicie na koniec roku 1989 zadłużenie zagraniczne Polski o 500 mln dolarów przewyższało wartość majątku trwałego w przemyśle, a także - że w porównaniu z Grecją, Hiszpanią, Portugalią i Włochami, które w roku 1938 miały taki sam poziom rozwoju, jak Polska - kraje te w roku 1989 były czterokrotnie bardziej zaawansowane pod względem ekonomicznym, niż Polska - właśnie dlatego, że nie doświadczyły dobrodziejstw komuny.
    Zresztą posłanka Sierakowska też pewnie zdawała sobie z tego sprawę; w końcu swój dwór w Radawcu też wybudowała sobie dopiero po zakończeniu pierwszej komuny, a nie za PRL, kiedy to nie mogła być pewna, czy nie zabiorą go jej bolszewicy. Teraz, na okoliczność transferu, śpiewa z całkiem innego klucza, więc jak ultramontański poseł Jan Filip Libicki też trochę spuści z tonu, to kto wie - może nawet, pod kierownictwem pobożnego posła Gowina, wspólnie opracują ekumeniczną modlitwę do Matki Boskiej Marksistowskiej?
    A taka potrzeba gwałtownie się pojawiła po 10 lipca, kiedy to na Jasnej Górze przy okazji pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, odbyły się comiesięczne obrządki smoleńskiej liturgii, której głównym akcentem było umieszczenie w jasnogórskim sanktuarium tablicy zdjętej przez nieznanych sprawców z głazu upamiętniającego katastrofę samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim i innymi osobistościami na pokładzie. Ponieważ comiesięczne rozpamiętywania tamtej katastrofy wzbudzają w sporej części opinii publicznej silny pozytywny rezonans, to Platforma Obywatelska, a ściślej - sterujące nią ręcznie Siły Wyższe postanowiły doprowadzić do liturgicznej symetrii, organizując 10 lipca w Jedwabnem zlot kolaborantów, którzy - jak to kolaboranci - udzielili mniej wartościowemu narodowi tubylczemu lekcji pokory.
    Prezydent Komorowski, który w tym czasie zabawiał Naszą Złotą Panią Anielę bodajże w Juracie, wysłał do Jedwabnego list odczytany przez obywatela Mazowieckiego Tadeusza, który słynną „postawę służebną”, z jakiej znany był za pierwszej komuny, jak gdyby nigdy nic kontynuuje i teraz, mimo ischiasów i innych przypadłości wieku sędziwego. Otóż w liście prezydenta Komorowskiego znalazł się passus stwierdzający, że „naród polski” był także „sprawcą” - oczywiście sprawcą zbrodni II wojny światowej.
    Tak oto Pan Bóg karze nas wszystkich za lekkomyślność, z jaką stada „młodych, wykształconych, z wielkich miast” głosowały na obywatela Komorowskiego Bronisława. Niezawisły sąd zamierzał skierować na badania psychiatryczne Jarosława Kaczyńskiego, a tymczasem to obywatel Komorowski Bronisław dopuścił sobie do głowy, że będzie pedagogizował nasz mniej wartościowy naród tubylczy. Musiał już wcześniej mieć takie objawy, ale najwyraźniej nikt ich nie zauważył, podobnie jak nikt nie zauważył niczego osobliwego w postępowaniu pewnego austriackiego generała, który badał ciężar gatunkowy żołnierzy, zanurzając ich w pełnym oporządzeniu w beczce z wodą. Wątpliwości co do jego władz umysłowych pojawiły się dopiero wtedy, gdy taką samą metodą zamierzał zbadać ciężar gatunkowy oficerów sztabowych.
    Ale władze umysłowe, to jedna sprawa a druga - że deklaracja zawarta w liście obywatela Komorowskiego Bronisława wychodzi naprzeciw zarówno niemieckiej, jak i żydowskiej polityce historycznej, które, mówiąc nawiasem, są ze sobą ściśle skoordynowane. Niemiecka polityka historyczna zmierza do stopniowego zdejmowania z państwa i narodu niemieckiego odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej i przerzucaniu jej na winowajców zastępczych, a właściwie jednego winowajcę zastępczego - na Polskę i Polaków. To z kolei wychodzi naprzeciw żydowskiej polityce historycznej, która - rozumiejąc konieczność stopniowego zdejmowania odpowiedzialności z Niemiec - kładzie ogromny nacisk na znalezienie winowajcy zastępczego, dzięki czemu świat nie pomyśli sobie, że ofiary II wojny światowej zmarły śmiercią naturalną, zaś Izrael nadal będzie ciągnął grubą rentę i inne korzyści, płynące z zazdrośnie strzeżonego statusu ofiary.
    To wyjście naprzeciw niemieckiej i żydowskiej polityce historycznej zapoczątkował będący prawdziwym nieszczęściem naszego kraju prezydent Kwaśniewski Aleksander, wygłaszając w swoim czasie w Jedwabnem kabotyńskie przeprosiny, a obywatel Komorowski Bronisław niestety w podskokach linię tę kontynuuje i ubogaca własnymi pomysłami. Na domiar złego, w tej jedwabieńskiej liturgii uczestniczył po raz pierwszy biskup Kościoła rzymskokatolickiego Mieczysław Cisło, który najwyraźniej uznał swoją obecność za niezbędną z uwagi na to, iż w Episkopacie rzucony został na odcinek dialogu z judaizmem. Albo sam uznał, albo mu to wyperswadowano - a jeśli tak, to w tym wydarzeniu objawiły się w całej rozciągłości fatalne skutki tolerowania konfidentów komunistycznych służb specjalnych w szeregach Episkopatu.
    Za czasów prymasa Glempa ten nieszczęsny dialog z judaizmem też był prowadzony, mimo to jednak żaden z biskupów w Jedwabnem się nie produkował. Kiedy jednak prymasem Polski został JE abp Józef Kowalczyk, co to w swoim czasie „bez swojej wiedzy i zgody” - to w końcu musiało dojść i do tego, a przecież obecność JE bpa Cisło w Jedwabnem może być tylko zwiastunem jeszcze gorszych kompromitacji. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w informacji o stanie zasobów archiwalnych MSW, przekazanej 4 czerwca 1992 roku posłom i senatorom przez min. Macierewicza znalazło się stwierdzenie, iż przed rozpoczęciem niszczenia dokumentacji MSW, została ona zmikrofilmowana w co najmniej trzech kompletach, z których dwa znajdują się za granicą, a jeden - w kraju. „Za granicą” to znaczy - na pewno w Rosji, a skoro w Rosji, to i w Niemczech, a skoro w Niemczech - to i w Izraelu. Zatem szkoda, że JE ks. biskup chyba już nie zrozumie tego, co doskonale zrozumieli mieszkańcy Jedwabnego i tamtejsze władze samorządowe, bojkotując totalnie ten zlot kolaborantów.
    Ale ten zlot jest sygnałem gotowości kolaborantów do służenia na zadnich nogach nowym panom, którzy przecież nawet nie ukrywają intencji pełnienia funkcji szlachty jerozolimskiej nad mniej wartościowym narodem tubylczym, kiedy tylko szczęśliwie wyszlamują go pod pretekstem „odzyskiwania mienia żydowskiego” i z majestatu strategicznych partnerów obejmą nad nim nadzór w Żydolandzie, jaki zostanie utworzony na „polskim terytorium etnograficznym” pozostałym po szczęśliwym powrocie „ziem utraconych” do Macierzy. Ale to są sprawy błahe, w odróżnieniu od naprawdę ważnych, w postaci jesiennych wyborów, z odmętów których wyłonią się nasi Umiłowani Przywódcy, którzy ten cały plan nie tylko własnymi rękami zrealizują, ale jeszcze wytłumaczą nam, że to dla naszego - jakże by inaczej? - dobra.

    Stanisław Michalkiewicz


    :: godzina 22:35.50
    16/7/2011
    MATKA BOŻA Z MEDZIUGORJE W SWOICH ORĘDZIACH



    --------------------------------------------------------------------------------

    18 VIII 1984

    Chciałabym by świat modlił się w tych dniach przy Mnie. I to jak najwięcej! By pościł surowo w środę i piątek, by odmówił każdego dnia chociażby różaniec: radosne, bolesne i chwalebne tajemnice.


    27 IX 1984

    Drogie dzieci! Pomogliście Mi swoją modlitwą w urzeczywistnieniu się moich planów. Módlcie się nadal, aby urzeczywistniły się one całkowicie. Proszę rodziny parafii, by odmawiały wspólnie różaniec. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.


    25 VI 1985

    To orędzie Matka Boża przekazała w odpowiedzi na pytanie Marii Pavlović: „Maryjo, co pragniesz polecić księżom?”

    Wzywam was, byście wszystkich zachęcali do odmawiania różańca. Różańcem pokonacie wszelkie zło, jakim szatan ma teraz zamiar prześladować Kościół katolicki. Wszyscy księża odmawiajcie różaniec! Poświęćcie czas na modlitwę różańcową”.


    8 VIII 1985

    Drogie dzieci! Dziś wzywam was w szczególny sposób, do walki przeciw szatanowi poprzez modlitwę. Teraz kiedy szatan wie, że jesteście świadomi jego działania, chce silniej oddziaływać na was. Drogie dzieci, obleczcie się w zbroję i z różańcem w ręku zwyciężycie go. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.


    12 VI 1986

    Drogie dzieci! Dziś wzywam was, byście zaczęli z żywą wiarą odmawiać różaniec. W ten sposób będę mogła wam pomóc. Wy, drogie dzieci, pragniecie otrzymać łaski, ale nie modlicie się. Ja wam nie mogę pomóc, gdyż wy nic nie robicie w tym kierunku. Drogie dzieci, wzywam was, żebyście odmawiali różaniec i żeby różaniec był dla was obowiązkiem, który będziecie wypełniać z radością. W ten sposób zrozumiecie, dlaczego tak długo jestem z wami. Pragnę was nauczyć modlić się. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.


    25 II 1988

    Drogie dzieci! I dzisiaj pragnę was wezwać do modlitwy i pełnego oddania się Bogu. Wiecie, że was kocham i że z miłości przychodzę tutaj, żeby wskazać wam drogę pokoju i zbawienia waszych dusz. Pragnę, żebyście mnie słuchali i nie dopuścili, by szatan was zwiódł. Drogie dzieci, szatan jest bardzo silny i dlatego zabiegam o wasze modlitwy, żebyście mi je poświęcili za tych, którzy są pod jego wpływem, aby mogli być uratowani. Dajcie świadectwo swoim życiem, poświęćcie swoje życie za zbawienie świata. Jestem z wami i dziękuję wam, a w niebie otrzymacie od Ojca nagrodę, którą wam obiecał. Dlatego, dzieci, nie bójcie się. Jeżeli się modlicie, szatan nie może wam nic zaszkodzić, ponieważ jesteście dziećmi Bożymi i Bóg czuwa nad wami. Módlcie się i niech różaniec będzie zawsze w waszych rękach jako znak dla szatana, że do mnie należycie. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.


    25 I 1991

    Drogie dzieci! Dziś jak nigdy dotąd wzywam was do modlitwy. Niech wasza modlitwa będzie błaganiem o pokój. Szatan jest silny i pragnie zniszczyć nie tylko ludzkie życie, ale i przyrodę i planetę, na której żyjecie. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się, abyście poprzez modlitwę obronili się Bożym błogosławieństwem pokoju. Bóg posłał mnie między was, abym wam pomogła. Jeśli chcecie – przyjmijcie różaniec. Już sam różaniec może dokonać cudów na świecie i w waszym życiu. Błogosławię was i pozostanę z wami dopóki taka będzie wola Boża. Dziękuję wam, że dochowujecie wierności mojej obecności tutaj, gdyż wasza odpowiedź służy dobru i pokojowi. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.


    25 VIII 1997

    Drogie dzieci! Bóg daje mi ten czas jako dar dla was, abym mogła was pouczać i prowadzić drogą zbawiania. Teraz, drogie dzieci, nie pojmujecie tej łaski, ale szybko nadejdzie czas, kiedy będzie wam żal tych orędzi. Dlatego, kochane dzieci, żyjcie wszystkimi słowami, które dawałam wam w tym czasie łaski i odnówcie modlitwę, dopóki modlitwa nie stanie się dla was radością. Szczególnie wzywam wszystkich, którzy poświęcili się mojemu Niepokalanemu Sercu, aby stali się przykładem dla innych. Wzywam wszystkich kapłanów, zakonników i zakonnice, aby modlili się na różańcu i uczyli innych modlić się. Różaniec jest mi szczególnie drogi; poprzez różaniec otworzycie mi swoje serce i będę mogła wam pomóc. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.


    25 IV 2001

    Drogie dzieci! Dziś również wzywam was do modlitwy. Drogie dzieci, modlitwa czyni cuda. Wtedy gdy jesteście zmęczeni, chorzy i nie widzicie sensu życia, weźcie różaniec i módlcie się, dopóki modlitwa nie stanie się dla was radosnym spotkaniem z waszym Zbawicielem. Jestem z wami i modlę się za was drogie dzieci. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.






    :: godzina 19:22.12
    16/7/2011
    Za Ojczyznę - Krucjata Różańcowa


    Na Jasnej Górze 14 lipca br. odbyło się spotkanie organizacyjno-informacyjne zwi±zane z Krucjat± Różańcow± za Ojczyznę.
    14.lipca 2011 na Jasnej Górze odbyło się spotkanie organizacyjno-informacyjne na temat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Przybyło ponad 80 osób z różnych stron Polski i z różnych wspólnot modlitewnych, min. z Jasnogórskich Rodzin Różańcowych. Było wielu kapłanów. Spotkanie rozpoczęło się Msz± ¦w., któr± koncelebrowało pięciu kapłanów, a homilię wygłosił ks. Łukasz Kadziński.
    Po Mszy ¦więtej ks. Stanisław Małkowski opisał zagrożenia przed jakimi stoi Polska. PóĽniej zebrani zapoznali się z hasłem i intencj± modlitewn± Krucjaty. Jakub Sawicki przedstawił Sekretariat Krucjaty, sposób jego funkcjonowania i roli służebnej wobec osób i wspólnot przystępuj±cych do Krucjaty.
    Wszyscy zebrani byli zgodni, aby na wzór węgierski podj±ć Krucjatę Różańcow± w intencji Polski.
    Hasło Krucjaty Różańcowej to:
    Maryjo, Królowo Polski, pomóż tej ziemi.

    Intencja, w której odmawiamy przynajmniej jedną dziesiątkę dziennie lub dodajemy do dotychczas odmawianych intencji to:
    Z Maryją Królową Polski módlmy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii o wypełnienie Jasnogórskich ślubów Narodu.
    Na zakończenie spotkania wspólnie odmówiono Różaniec za Ojczyznę poprowadzony przez o. Bogumiła Schaba z Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.

    Maryjo Królowo Polski pomóż tej ziemi! – Krucjata Różańcowa za Ojczyznę.
    Sekretariat: Nie tworzymy żadnych nowych struktur, działamy na zasadach zachęcenia do podjęcia tej intencji przez wszystkie istniejące już grupy modlitewne i struktury Kościoła. Sekretariat koordynuje działania, wydaje druki i zaświadczenia. Publikuje informacje i ogłoszenia. August Hlond (1881–1948) Pierwszy biskup śląski, arcybiskup Gniezna, Poznania i Warszawy, prymas Polski w latach 1926-1948 i kardynał. - Polska to naród wybrany przez Boga do wielkiego posłannictwa, dlatego oczyści go Bóg przez cierpienie. Bóg ześle Polsce pomoc swoją z tej strony, z której się nikt nie spodziewał. Przyjdzie dla Polski dzień, w którym przyjaciele odstąpią od niej i zostanie sama, aby się wypełniła wola Boża – a wtedy miłosierdzie okryje ją całą – Polska przejdzie jeszcze swoje ostateczne oczyszczenie, ale potem wiara i miłość zatryumfują w pełni. Jeszcze jakiś czas potrzebny jest do pokuty, a potem Chrystus zmieni całkowicie oblicze tej ziemi. Niech nikt nie upada na duchu, gdy szatan będzie brał górę, bo zostanie pokonany mocą Bożą. - Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy. Z różańcem w ręku módlcie się więc o zwycięstwo Matki Najświętszej! Polska jest bowiem narodem wybranym Najświętszej Maryi Panny. Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i Różańcem. Polska ma stanąć na czele Maryjnego zjednoczenia narodów. Trzeba ufać i modlić się. Jedyna broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo, to Różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwszą, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zupełnej zagłady, a Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod Jej płaszczem. Nastąpi wielki tryumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę. - Polska urośnie do znaczenia potęgi moralnej i będzie natchnieniem przyszłości Europy, jeżeli nie ulegnie bezbożnictwu, a w rozgrywce duchów pozostanie niezachwianie po stronie Boga. Jako promieniujący ośrodek chrześcijański Polska będzie powagą i może odegrać rolę wzoru oraz pośredniczki oczekiwanego braterstwa narodów, którego samą li grą dyplomatyczną zbudować niepodobna. Na rozstaju dziejowym Polska nie powinna się przeto zawahać, nie powinna zbaczać ze swej drogi, lecz iść za swym powołaniem. Pogłębioną świadomością chrześcijańską powinna odgrodzić się duchowo od zmurszałego i zakłamanego świata, który przepada, a przodować w nowym życiu, które się wyłania. /…/ za: „Acta Hlondianum”
    Stefan kard. Wyszyński, Prymas Polski Poświęcając Chrzcielnicę Tysiąclecia 31 maja 1965 r. /…/ [kard. Hlond] to bowiem powiedział: „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Matki Najświętszej”. Ja jestem tylko wykonawcą jego programu. Pracuję nad tym, aby to zwycięstwo przyszło i aby było to zwycięstwo Matki Najświętszej. Ono przyjdzie i będzie Jej zwycięstwem. Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za wytrwalosc w modlitwie

    NASTĘPNE INF.PROSZE ŚLEDZIĆ NA STR:
    bibuła.com, niezalezna.pl, nowyekran.pl, krucjatazaojczyzne.pl

    :: godzina 18:28.05
    16/7/2011
    Medytacja z Miłosiernym Panem.





    :: godzina 18:27.22
    16/7/2011
    List z Polski

    Dokumentalny film - 1/5 (Polskie napisy)



    Pozostałe 4 odcinki na stronie:

    http://youtu.be/mDcd0SvjE5A

    Rozmowa z reżyserem panem

    "Przejdźmy do symbolicznej warstwy filmu. Czy nie bał się Pan zastosować tak czytelnych nawiązań do zdrady narodowej, jakim jest choćby obraz Matejki "Rejtan" w zestawieniu ze zdjęciami polskich polityków w towarzystwie rosyjskich władców?
    - Należy przede wszystkim zwrócić uwagę, że w moim filmie perspektywa Rejtana, czyli to, jak całą scenę widać jego oczyma, interesuje mnie w niewielkim stopniu. Bardziej interesująca jest perspektywa balkonu. To jest miejsce, z którego widać wszystko. Na tym balkonie siedzi ambasador rosyjski. I ta perspektywa z punktu widzenia tego, co chciałem opowiedzieć, jest najważniejsza. Bo właśnie ona jest w stanie odsłonić i w pełni ukazać spór, który się toczy w Polsce. I przedstawić może nie tyle to, na czym on polega, ale czym może skutkować. Ten balkon, ta perspektywa jest też potrzebna nam, Polakom, abyśmy rozumieli, w jakich czasach żyjemy, w jakich realiach, co wpływa na pozycję, w której znajduje się Polska. Mam tu na myśli nasz prestiż, stabilność, bezpieczeństwo czy to, kto się z nami liczy. Spójrzmy na nasz kraj z perspektywy, którą proponuję widzowi, czyli pewnej definicji ścierania się interesów imperiów na obszarze Eurazji, a którą w moim filmie przytacza profesor Andrzej Nowak. Jeżeli uzmysłowimy sobie, że w ostatnich latach skończyła się rewolucja tulipanów w Kirgistanie, nastąpił bezpardonowy atak na rewolucję róż w Gruzji, zakończyła się "pomarańczowa rewolucja", kończy się budowa Nord Streamu, który Polska przez szereg lat kontestowała i uznawała za jeden z najgorszych projektów europejskich, który eliminuje Europę Środkową z podmiotowego traktowania, to mamy obraz bardzo pesymistyczny. I tu, choć pytanie to nie pada w filmie, nasuwa się samo - co będzie dalej? Sytuacja, która powstaje obecnie w naszym regionie, a której jednym z elementów jest śmierć Lecha Kaczyńskiego, nie nastraja pozytywnie. Kiedy obserwuje się pewne rzeczy, które rozgrywają się wokół Polski, zwłaszcza u naszych wschodnich sąsiadów, zrozumiałe jest to, że możemy być pełni obaw. "

    Polecam: http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101030&typ=sw&id=sw11.txt


    :: godzina 17:59.45
    16/7/2011
    Litania do Jana Pawła II



    Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson. .
    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas. .
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami!
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!
    Bogurodzico Dziewico, módl się za nami!.
    Pielgrzymie Dobrej Nowiny, módl się za nami,
    Pielgrzymie niosący Prawdę,
    Pielgrzymie dialogu,
    Pasterzu intelektualistów, módl się za nami,
    Pasterzu dziennikarzy,
    Pasterzu podróżników,
    Pasterzu artystów,
    Pasterzu sportowców,
    Pasterzu pracujących i bezrobotnych,
    Pasterzu Polaków,
    Pasterzu całego świata,
    Przyjacielu dzieci, módl się za nami,
    Wielki Przyjacielu młodzieży,
    Wzorze oddania się Niepokalanej, módl się za nami,
    Wzorze pracowitości,
    Wzorze pokory,
    Pociecho cierpiących i nieuleczalnie chorych, módl się za nami,
    Pociecho niepełnosprawnych,
    Pociecho porzuconych i osieroconych,
    Pociecho umierających,
    Kapłanie otwarty na człowieka, módl się za nami
    Kapłanie serdeczny, szczery i radosny,
    Orędowniku Miłosierdzia Bożego, módl się za nami,
    Orędowniku pokoju, .
    Orędowniku cywilizacji miłości,
    Orędowniku sprawiedliwości społecznej,
    Orędowniku nadziei, która przekracza śmierć,
    Nauczycielu modlitwy, módl się za nami,
    Nauczycielu patriotyzmu,
    Nauczycielu ekumenizmu,
    Obrońco życia od chwili poczęcia po naturalną śmierć, módl się za nami
    Obrońco godności każdego człowieka
    Olbrzymie wiary, nadziei i miłości, módl się za nami.
    Baranku Boży, który gładzisz grzech świata, przepuść nam Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

    (Kardynał Joseph Ratzinger, 16.04.2005r)



    :: godzina 17:34.50
    16/7/2011
    Nasza odpowiedzialność

    Teksty odpowiedzi Jana Pawła II na spotkaniu w Fuldzie.




    Pierwszy tekst przypuszczalnie był tłumaczony z niemieckiego, na „żywca”, drugi był w prasie polskiej, bardziej „wygładzony językowo” – sens pozostaje taki sam.


    Teksty odpowiedzi Jana Pawła II na spotkaniu w Fuldzie.
    Pierwszy przypuszczam, że na „żywca” tłumaczony z niemieckiego, drugi był w prasie polskiej, bardziej „wygładzony językowo” – sens pozostaje taki sam. Przy okazji poprawiłam błędy ortograficzne w wypowiedzi z USA, aby już nie było wątpliwości co do Opatrzności Bożej – wysyłając tekst skupiłam się na Fatimie a nie na USA.
    JAN PAWEŁ II o trzeciej tajemnicy fatimskiej
    W książce Antoniego Socci „Tajemnice Jana Pawła II”, str. 163, czytamy: Ks. Kardynał Karol Wojtyła jako Metropolita Krakowski w trakcie pobytu w Stanach Zjednoczonych 9 listopada 1976 roku: ”Stoimy w obliczu największej w historii konfrontacji, z jaką ludzkość miała kiedykolwiek do czynienia. Nie sadzę, aby szerokie koła społeczności chrześcijańskiej zdawały sobie z tego w pełni sprawę. Stoimy teraz w obliczu ostatecznej konfrontacji między kościołem a antykościołem, Ewangelią a antyewangelią. Ta konfrontacja została wpisana w plany Bożej Opatrzności. Jest to czas próby, w który musi wejść cały Kościół, a polski Kościół w szczególności.”
    W listopadzie 1980 roku, w czasie podróży do Niemiec, Jan Paweł II, spotkał się z grupą wiernych i dziennikarzy, którzy zapytali go o treść Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. Wypowiedź Papieża ukazała się potem w gazecie „Stimme des Glaubens” ( nr10 z 1981r. ):” -Co zawiera tajemnica fatimska, i dlaczego nie została opublikowana zgodnie z obietnicą już w 1960r?
    Papież: -”Z uwagi na treść robiącą wielkie wrażenie… . Ponadto każdemu chrześcijaninowi powinna wystarczyć taka wiedza: jeśli się czyta, że oceany zatopią cale kontynenty, że ludzie nagle zostaną pozbawieni życia, z minuty na minutę, i to milionami… .Kiedy się to wie, nie należy domagać się publikacji tej tajemnicy. Wielu chce wiedzieć tylko z ciekawości lub żądzy sensacji, zapominając, że wiedza niesie ze sobą także odpowiedzialność. To bardzo niebezpieczne kiedy się nic nie czyni, mówiąc, to i tak na nic… . „ W tym miejscu Papież wziął do ręki różaniec i powiedział: ”-Oto lekarstwo na zło! Módlcie się, módlcie się, i o nic więcej nie pytajcie. O całą resztę zwróćcie się do Maryi.”. -A co się stanie z Kościołem? „Musimy być dobrze przygotowani, na bliskie już wielkie próby, włącznie z poświęceniem własnego życia, i z naszym całkowitym oddaniem Chrystusowi i dla Chrystusa. Próby będą mogły być mniej dotkliwe na skutek naszych modlitw, ale nie można ich uniknąć, gdyż prawdziwa odnowa Kościoła, będzie mogła nastąpić tylko w taki sposób. Tak jak wiele razy Kościół odradzał się z krwi, tak i tym razem nie będzie inaczej. Odmawiajmy dużo i często święty różaniec.”
    Odmawiajcie codziennie różaniec…
    Zapraszam do lektury książki: Ostatnia wizjonerka


    Jan Paweł II twierdził na spotkaniu z dziennikarzami w Fuldzie (por. "Niedziela" z 3VIII 1998 s. 14 oraz "Miłujcie się " nr 3/4 1996 s.3):

    " Ze względu na powagę jej treści moi poprzednicy nie opublikowali jej [ tzn. treści "3.Tajemnicy Fatimskiej"] Zresztą każdemu powinno wystarczyć to co powiem: jeżeli czyta się tam, że oceany zaleją znaczny obszar ziemi, a miliony ludzi będą umierać z minuty na minutę - wówczas rzeczywiście nie powinno się pragnąć opublikowania Tajemnicy. Wielu pragnie ją znać tylko z ciekawości , dla sensacji, zapominając, że znajomość oznacza także odpowiedzialność. Chcą tylko zaspokoić ciekawość, lecz jest to niebezpieczne, jeśli równocześnie nie usiłuje się przeciwstawić złu". I pokazując różaniec powiedział: " To jest środek zaradczy przeciw temu złu. Módlcie się; módlcie się i nie pytajcie o więcej. Wszystko inne powierzcie Matce Bożej". Na pytanie: co będzie działo się w Kościele? - Jan Paweł II odpowiedział: " Będziemy się musieli wkrótce przygotować na wielkie doświadczenia, które mogą nawet domagać się narażenia naszego życia oraz poświęcenia się bez reszty Chrystusowi i dla Chrystusa. Może to być złagodzone dzięki naszej modlitwie, ale nie może być już odwrócone, ponieważ tylko w ten sposób może nastąpić prawdziwe odnowienie Kościoła. Jakże często Kościół odnawiał się przez krew. Nie inaczej dokona się to także i tym razem. Obyśmy byli silni, przygotowani i pełni ufności pokładanej w Chrystusie i w Jego świętej Matce. Odmawiajmy wiele razy i często Różaniec".




    :: godzina 16:19.41
    15/7/2011
    Czego obawiają się Platformersi?


    Bloger 2-AM zwrócił uwagę na montowanie w centrum Warszawy na słupach oświetleniowych głośników o ciekawej i nowoczesnej sylwetce. [niepoprawni.pl/blog/2456/totalna-inwigilacja-przygotowania-do-tlumienia-zamieszek], do którego załączył zdjęcia:


    To są 150-watowe moduły elektronicznych syren, wyglądające na światowej klasy syreny ECN niemieckiej marki Hörmann. By się długo nie rozwodzić, Hörmann jest w syrenach tym, czym Mercedes w samochodach. Owszem, takie syreny mogą służyć również jako głośniki, ale nie takie jest ich zasadnicze przeznaczenie.
    Ich zasadnicze przeznaczenie to generacja tonów alarmowych (częstotliwość według życzenia klienta) o natężeniu dźwięku wynoszącym SPL = 109 dB(A) w odleglości 30 metrów. Jak wskazuje wykres w linkowanym poniżej prospekcie producenta, natężenie dźwięku w bezpośrednim sąsiedztwie syreny przekracza 130 decybeli. Przypomnijmy że te syreny są zamontowane około 7 metrów nad ziemią. Razem z nimi wisi awaryjne zasilanie z akumulatorów, na wypadek odcięcia zasilania z sieci, oraz anteny do przekazywania modułom, że się tak wyrażę treści przekazu społecznego do podania społeczenstwu z grubej rury, oraz do bezprzewodowego sterowania całym ustrojstwem.
    Krótkie przeliczenie pozwala ustalić względnie łatwo, ile modułów ECN potrzeba, by wzdłuż całej ulicy tak wyposażonej lub na placu otoczonym takimi syrenami przekroczyć próg bólu u wszystkich obecnych, i bez jednego wystrzału rozproszyć dowolnej wielkości tłum, choć kosztem trwałych uszkodzeń słuchu u znacznej części zgromadzonych. Nawet bez potrzeby ezoterycznych metod akustycznych, takich jak transmisja infradźwięków. [www.hoermann-gmbh.de/pdf/Downloads/01-Sirenendatenblaetter/ECN0600-en.pdf]
    Firma poleca syreny dowolnej w zasadzie mocy i wielkości przez kombinację odpowiedniej ilości modułów. Jak ktoś ciekawy, niech wpisze w YouTube “Sirene ECN” a pokaże się skolko ugodno demonstracji, co potrafią zestawy od 4 do 20 takich modułów.
    Przy SPL = 109dB(A), trwale uszkodzenie słuchu następuje w czasie około 2 minut, 112 decybeli około minuty, 115 decybeli około 30 sekund, 118 decybeli 15 sekund, 118 decybeli 7,5 sekundy, 121 decybeli 3,25 sekundy, i tak dalej. Przy 130 decybelach – w zasadzie natychmiast.
    A zatem, co robią te nowoczesne syreny tuż nad głowami przechodniów w centrum Warszawy, i dlaczego to jest dziś najpilniejszy wydatek z budżetu? Czy policji i straży miejskiej wydano już koreczki douszne, czy leżą w sejfach w zapieczętowanych paczkach z napisem “Operacja Jerycho”?
    Źródło:
    http://www.bibula.com/?p=39972
    .
    .
    .
    28 maja, na demonstracji Dni Gniewu, po raz pierwszy zobaczyliśmy na demonstracji urządzenie o nazwie LRAD - czyli Long Range Acoustic Device (Urządzenie akustyczne dalekiego zasięgu). Te narzędzie tortury może kierować wiązkę fal dźwiękowych na wybraną osobę w tłumie, powodując u niej utratę słuchu (czasem trwałą). Urządzenie może spowodować pęknięcie bębenków, krwawienie ucha wewnętrznego, a także powstanie tętniaków i śmierć.
    Na dwóch demonstracjach, które odbyły się w ramach Dni Gniewu, przemawiający poruszyli m.in. temat marnotrawienia publicznych pieniędzy na narzędzia społecznej kontroli, na nadmiar sił policyjnych, by chronić prezydentów i poddawać represjom demonstrantów. Gigantyczne środki przeznaczone na militaryzm i eskapady wojenne, w czasie, gdy rząd zawsze twierdzi, że "nie stać nas" na niezbędne wydatki społeczne, jak służba zdrowia, mieszkalnictwo komunalne, czy edukacja. Jako podatnicy płacimy na utrzymanie systemu, ale o budżecie decydują politycy dążący do prywatyzacji i komercjalizacji publicznych zasobów, w celu wzbogacenia nielicznych, a nie całego społeczeństwa. Właśnie ci politycy podejmują decyzje o wydawaniu naszych pieniędzy na takie urządzenia, jak LRAD.
    Tymczasem, polscy dziennikarze koncentrują się na opisywaniu łamania praw człowieka na Białorusi, Bliskim Wschodzie, zupełnie nie zauważając łamania naszych praw tutaj, w Polsce. Można więc poczytać o tym, jak zły gruziński rząd stłumił protesty antyrządowe. Właśnie Gruzja, kraj gdzie rządzi ten „zły rząd” posiada na swoim wyposażeniu LRAD i używa go przeciwko protestującym. W krajach Unii Europejskiej, które przez przeciętnego dziennikarza są uważane za „bardziej demokratyczne” nie stosuje się tak drastycznych i niebezpiecznych urządzeń jak LRAD. Jednak Polska ma takie urządzenie. Ciekawa jestem, czy informacja o tym pojawi się w jakiś mediach innych niż te niezależne? Gdzie się podziało poczucie oburzenia dziennikarzy i obywateli, którzy potrafili przejmować się represjami tysiące kilometrów stąd, a nie reagują, gdy policja przyjeżdża z narzędziem tortur na demonstrację w centrum Warszawy?

    Źródło:
    http://cia.media.pl/polska_premiera_lrad_dlaczego_policja_posiada_narzedzia_tortur
    http://www.bibula.com/?p=40339

    :: godzina 16:07.04
    15/7/2011
    Mądrość prowadząca do miłości




    I. Zrozumieć i ukochać, to podobno cała zagadka życia — i całe zadanie wieczności, i to jest ta mądrość, o której mówi Mędrzec Pański: „Mądrość zbudowała sobie przybytek”. Szczęśliwy ten, komu życia wystarczy na budowę tego przybytku, kto nie zmarnował czasu bez pracy nad tą budową. Mądry miłujący, to z pewnością najpiękniejszy widok na ziemi, najszczęśliwsze spotkanie, najszanowniejszy towarzysz; bo kto go raz spotka, nie odejdzie go więcej, — a jeżeli odejść musi, nie zapomni go, — i pamięcią będzie się doń często zwracał, szukając w tym pokrzepienia i znajdując je zawsze.
    Naczyniem pełnym takiej mądrości miłującej, była Najświętsza Panna. Oddana całkowicie Synowi swemu Boskiemu, objęła sercem sprawę, dla której on zstąpił na ziemię i w tym oddaniu, w tym odstąpieniu siebie, znalazła spokój życia, prowadzący do widzenia prawdy; osiągnęła ten punkt szczęśliwy, gdzie się kończą małe troski i wielkie z nich powstające szamotania, — gdzie się osiąga usposobienie gotowe na przyjęcie wszelkiej łaski i pomocy Bożej w działaniu.
    Dla tego widzimy w Maryi trafność cudowną w każdej kolei życia, w każdym z bliźnim zetknięciu; mądrość dojrzałą, przebijającą się w każdym Jej czynie, w każdym Jej słowie, spokój i równowagę w działaniu. Jeżeli czyniła co skwapliwie, to i w tej skwapliwości była rozwaga; poszła skwapliwie do Elżbiety, bo obliczyła sercem, że stąd będzie pożytek dla krewnej, potrzebującej opieki; że będzie chwała Boża z wielkiego szczęścia, jakie Ją samą spotkało. Chciała, aby z Nią razem dziękował ktoś rozumiejący jak Ona, nadzieję zbawienia, — a wkoło siebie nie miała mądrych i życzliwych, więc poszła z Józefem przez góry Judei, aby się darem wielkim podzielić z wybranymi, co także w cichości z Bogiem przestawali.
    Opowiadają Pisarze święci, że cały czas pobytu swego u Elżbiety, Najświętsza Panna była na posługach w Jej domu. Przedstawmy sobie, czym dla tego domu był pobyt Maryi ; jak się tam wszystko do ładu ułożyło, jak się ułatwiło życie, jak się na wszystkim odbiło piętno mądrej dobroci i dobrej świętej mądrości.
    O szczęśliwa Elżbieto! gdybyśmy jak Ty, mieli Maryją, zarządzającą chudobą naszą, — domem naszym, duszą naszą; — gdybyśmy zechcieli od Niej uczyć się, jak dalej żyć mamy:

    II. Mądrość Boska, owoc bojaźni, pobożności, mocy umiejętności, rady i rozumu, wynika z tych korzeni, jak kwiat woniejący, miły Bogu i ludziom. Kupią się koło niej ludzie, bo każdemu przyda się coś; czerpią z niej wszyscy, bo się do każdego nachyla. Mądrość kochająca! Już w tym słowie jest balsam.
    Mądrość taka czuje się obowiązaną do dobrego, — i w tym leży wielka jej wartość. Podczas gdy ogół ludzi szuka, jakby się z wszystkiego co ciężkie wyzwolił, mądry po Bożemu szuka, coby mógł zrobić; — staje się to jego potrzebą, jego żywiołem, warunkiem jego bytu. Nigdy prawie niezrozumiany, często wyzyskany i porzucony, nie czuje on swej krzywdy, bo mu nie idzie o siebie. Przechodzi, dobrze czyniąc, jak Chrystus Pan i jak On, nie mając; często, gdzie by głowę oparł; — spokojny, swobodny, ze wszystkiego zadowolony. Dobro drugich to jego zysk, dobroć drugich, to jego cel. Ale i na ten zysk i na ten cel się nie ogląda, powodzenie go nie zatrzymuje, zawód go nie dziwi; — dojrzał już tyle, że używać nie potrzebuje, że się oswoił z nędzą natury ludzkiej.
    Kiedyż dojdziemy do takiej mądrości, że nam się wszystko dobre cobyśmy uczynić mogli, stanie obowiązkiem? Kiedyż bliźni stanie się dla nas przedmiotem troskliwości, a dusza jego nieskończenie droga Panu Jezusowi i nam przedstawi się w swojej prawdziwej wartości? Spojrzyjmy, ile roboty przed nami, — jaki olbrzymi materiał leży odłogiem? Pola dojrzałe do żniwa, bo złe dojrzało w świecie w ogromnej liczbie i sile, — a niema, kto by mądrze gospodarzył, bo zbyt mało mądrych miłujących.
    O prośmy Boga o nich. Prośmy i dla siebie o światło tej mądrości, o ciepło tej miłości; prośmy przez Maryją, która była ubogacona tymi dary i Matką naszą być nie przestała i nigdy nie przestanie.

    WESTCHNIENIE. Stolico mądrości, przyczyno naszej radości, — Maryjo najukochańsza Matko nasza, zapraw nas do dobrego, któreś umiała pełnić tak mądrze, — oświeć nas mądrością, która Cię taką dobrą czyniła.

    PRAKTYKA. Zacznę się przygotowywać do postanowienia, które uczynię ostatniego dnia miesiąca Maryi — i poszukam sumiennie, co ma być tego postanowienia przedmiotem.

    :: godzina 15:35.05
    15/7/2011
    Biblia i rodzina.



    Biblia fundamentem życia chrześcijańskiej Rodziny.

    Rozważanie nad rolą Biblii w rodzinie z konieczności musi zostać oparte na prawdzie o roli, jaką Słowo Boże spełnia w Kościele.

    Rozważanie nad rolą Biblii w rodzinie z konieczności musi zostać oparte na prawdzie o roli, jaką Słowo Boże spełnia w Kościele. Wynika to z faktu, że rodzina chrześcijańska jest małym "domowym Kościołem". Ona jako ludzka wspólnota podstawowa jest głównym podmiotem urzeczywistniania się Kościoła w świecie.
    To, co odnosi się do Kościoła powszechnego, odnosi się również do rodziny jako "Kościoła domowego". Z tej racji rola Słowa Bożego w rodzinie ma głęboką rację i uzasadnienie w obopólnym przenikaniu się między Kościołem a Pismem Świętym. Ważną jest rzeczą, by z tego faktu, przed przystąpieniem do takiej lektury, wydobyć kilka zasadniczych, teologicznych racji sięgania po Biblię.
    One bowiem winny stanowić najgłębszą motywację do wytrwałej, systematycznej lektury Pisma Świętego i zażyłości ze Słowem Bożym w rodzinie.

    1. BIBLIA NATCHNIONYM SŁOWEM BOŻYM
    Prymat Pisma Świętego w rodzinie wynika przede wszystkim z tego, że jest ono naprawdę Słowem Bożym. Wynika to z faktu natchnienia, które łączy się z wiarą w istnienie osobowego Boga i nie podlega żadnej dyskusji tak wśród chrześcijan, jak i wśród Żydów. Biblia jest skutkiem "tchnienia" Bożego, a więc inspirował ją sam Bóg (por. 2 P l, 20-21). Sama Biblia jest opisem, a równocześnie skutkiem, owego nadprzyrodzonego, charyzmatycznego działania objawiającego się Boga. Obejmowało ono cały proces powstawania, rozwoju i napisania ksiąg świętych. Dzięki niemu Pismo Święte zawiera pełną zbawczą prawdę, która dotyczy Boga i człowieka. Tym samym ma charakter nadprzyrodzony i uobecnia pośród ludzi zbawczą obecność samego Boga. Otwierając Biblię, otwieramy się na Boga, który jako najlepszy Ojciec chce naszego zbawienia. Jest to podstawowa racja, by czytać Pismo Święte w rodzinie.
    Chrześcijanie muszą o tym pamiętać, gdyż współczesny człowiek, uważając siebie za samowystarczalnego, niczego nie spodziewa się już od Boga. Dlatego największą chorobą naszych czasów jest obojętność wobec Słowa Bożego. W czasie wielkiej dewaluacji słowa, w potoku ludzkich słów, pomija i lekceważy się Słowo Boże. Chrześcijanie nie mogą ulegać tej pokusie.

    2. BIBLIA KOMUNIĄ Z JEZUSEM CHRYSTUSEM
    Cały wielki, zbawczy plan Boga wobec ludzi, jaki odsłania nam Pismo Święte, zawsze pozostaje otwarty na wypełnienie i realizację, aż po granice zbawienia wiecznego. Zbawienie to jest przedmiotem oczekiwania i nadziei mesjańskiej. Jej wypełnieniem staje się przyjście na świat Jezusa Chrystusa - Wcielonego Słowa Bożego. W Nim zbawcze oczekiwania ST zostały doprowadzone do końca. W Nim wszystkie Boże obietnice stały się "tak" (2 Kor l, 20) i ukazala się laska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom (Tt 2, 11). Z Jezusem i Jego dziełem zbawczym, zrealizowanym przez śmierć i zmartwychwstanie, definitywnie nadszedł czas zbawienia. Pełna jego realizacja nastąpi wtedy, gdy Chrystus powróci dla zbawienia tych, którzy Go oczekują (Hbr 9, 28).

    Skoro Biblia w całości przekazuje prawdę o zbawieniu, to nawet najmniejszy jej fragment jest świadectwem zbawczego planu Boga i jego realizacji na jakimś etapie historii zbawienia. A ponieważ ostatecznym Słowem Boga jest Jezus Chrystus, więc w Nim zbawienie osiąga pełnię. Z tej racji On jest centrum Biblii, pełnym sensem Pisma i zasadą jego jedności. W związku z tym poprzez lekturę każdego fragmentu Pisma Świętego możemy się z Nim spotkać jako ze Zbawicielem i Tym, który głosi Dobrą Nowinę. Poprzez Pismo Święte można zobaczyć i spotkać Chrystusa w misterium Jego Osoby. Dlatego św. Hieronim uczy, że "nieznajomość Pisma jest nieznajomością Chrystusa". Ilekroć czytamy Biblię w rodzinie, wtedy sprawdzają się słowa Jezusa: Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają Słowa Bożego i wypełniają je (Łk 8, 21). Słowo Boże wprowadza nas w komunię z Jezusem Chrystusem, do Jego najbliższej rodziny. Jest to coś niezwykłego. Dom rodzinny staje się kościołem, w którym poprzez Słowo Boże obecny jest Chrystus. Gdy to Słowo rodzina czyta, słucha z wiarą i strzeże, wtedy wchodzi w komunię z Jezusem, tak jak dzieje się to poprzez przyjmowanie Go w Komunii świętej. W rodzinie Biblia powinna więc cieszyć się taką samą czcią, jaką otacza się Ciało Pańskie.

    3. BIBLIA MIESZKANIEM ŻYWEGO DUCHA PANA
    Skoro Biblia powstała z natchnienia Ducha Świętego, On nadal jest w niej obecny. Pismo na sposób stały ożywiane jest obecnością Ducha. On nie tylko był u początku powstawania świętych Ksiąg, lecz ciągle jest w nich obecny. Biblia była martwą literą, gdy Duch Święty aktualnie nie czynił jej skuteczną. Duch, zstępując na słowo, czyni je żywym, podobnie jak dzięki przywoływaniu Go na chleb eucharystyczny sprawia, że staje się on żywym Ciałem Chrystusa. W Piśmie otrzymujemy Chrystusa, tak jak otrzymujemy Go w Eucharystii, ponieważ Pismo nie tylko daje o Nim świadectwo, lecz dzięki Duchowi objawia Go i uobecnia. Ponieważ prawda objawiona identyczna jest z orędziem i osobą Jezusa Chrystusa, Duch Święty objawia Chrystusa i kształtuje Go w wierzących. Do lektury Pisma Świętego w rodzinie winna skłaniać prawda, że w Słowie dawany jest Duch Pana. On działa w każdym, kto czyta i rozważa natchnione teksty. Pod Jego działaniem Słowo Boże staje się obecne i aktywne w sercu wierzącego. Samo Słowo bez czynności Ducha nie wzbudzi wiary i nie może dać życia (Por. J 6, 63).
    To Duch Święty, jako "Nauczyciel wewnętrzny" wprowadza w głębię prawdy objawionej i sprawia, że staje się ona dla nas prawdą życia. Jest to szczególnie ważne, gdy przychodzi nam żyć w świecie negacji Boga, rozmytych zasad moralnych i masowego występowania przeciw prawu Bożemu. Jedynie ciągłe odkrywanie Ducha Świętego w Słowie Bożym daje rękojmię zachowania skarbu wiary i pozwała doświadczyć jej błogosławionych owoców.

    4. BIBLIA MIEJSCEM DIALOGU BOGA Z CZŁOWIEKIEM
    Z prawdy, że Biblia jest Słowem Bożym, wynika, iż Bóg przemówił do człowieka i nadal nieustannie to czyni. Przez swoje Słowo Bóg woła człowieka do dialogu, do uczestnictwa w tajemnicy Bożego życia. Podkreśla to Sobór Watykański II, kiedy mówi, że "w księgach świętych Ojciec, który jest w niebie, spotyka się miłościwie ze swymi dziećmi i prowadzi z nimi dialog" (Konstytucja o Objawieniu Bożym, n. 21). Biblia jest więc uprzywilejowanym i specjalnym miejscem dialogu miłości między Bogiem a ludźmi. Wystarczy tylko ją czytać, by poprzez słuchanie Słowa wejść w dialog z Bogiem.
    Autentyczne słuchanie Boga poprzez lekturę Biblii zawsze prowadzi do modlitwy. Skoro Bóg mówi do nas, z naszej strony należy się Mu odpowiedź. Ona zawsze rodzi się w głębi ludzkiego serca, w miejscu niedostępnym dla nikogo z zewnątrz. Przy rodzinnej lekturze Pisma Świętego indywidualna odpowiedź każdego staje się głosem wspólnej modlitwy wszystkich. W ten sposób Słowo Boże tworzy najpierw wspólnotę słuchających, którzy stają się wierzącymi i aktualizującymi swą wiarę przez modlitwę i wzajemną miłość. Dramat współczesnego człowieka polega na tym, że nie chce słuchać Boga, że jest głuchy na Jego słowa. Ważne jest więc, by chrześcijańska rodzina modliła się, używając Pisma Świętego. Wtedy poprzez obcowanie ze Słowem Bożym wszyscy jej członkowie stają się ludźmi modlitwy, zdolnymi do dialogu z Bogiem. Równocześnie rodzice mają ułatwione zadanie nauczenia swych dzieci modlitwy. Czytając z nimi Biblię, wprowadzają je w spotkanie z Bogiem i uczą osobistego włączania się w zbawczy plan Boga.

    5. BIBLIA ŹRÓDŁEM, ŻYCIA I ZBAWIENIA
    Potrzeba czytania Pisma Świętego w rodzinie wynika z samej natury Słowa Bożego, w którym tkwi moc zbawcza i uświęcająca. Doskonale wyraża to autor Listu do Hebrajczyków, kiedy mówi: Żywe jest Słowo Boże i skuteczne (Hbr 4,12).
    Ono nie tylko poucza, ale zawiera w sobie moc dającą życie i przemieniającą wewnętrznie. Z tej racji prawda Pisma Świętego nie ma charakteru zwykłego pouczenia, ale ma w sobie łaskę zbawienia. Słowo Boże nie tylko naucza, ale wywiera wpływ; nie tylko informuje, ale sprawia to, co oznacza. Słowa Jezusa św. Łukasz wprost nazywa "słowami łaski" (Łk 4, 22). Słowo Ewangelii według św. Pawła jest mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego (Rz l, 16).
    Każdy kto z wiarą przyjmuje Słowo Boże, wchodzi na drogę, która prowadzi do życia i autentycznego szczęścia (por. Pwt 30, 15-20). Gwarancją tego jest samo Słowo, które zawsze dokonuje tego, czego Bóg chciał (Iz 55, 10-11). Ze strony człowieka potrzeba wiary w to Słowo, które zawsze jest skuteczne, choć nie na miarę ludzkich tylko pragnień i przewidywań. Ono nie tylko prowadzi do życia, ale to życie wzbudza i daje, stając się przez to zapewnieniem życia wiecznego. W rodzinie, która z wiarą przyjmuje Słowo Boże, wnet dadzą się zauważyć jego zbawcze owoce w życiu osobistym poszczególnych jej członków, jak też w życiu całej wspólnoty. Czytający Biblię zostają przez nią przemienieni. Wyrazem tego jest nawrócenie i oczyszczenie wewnętrzne, życie w prawdzie, zdolność do ofiary i życia dla drugich.

    6. BIBLIA FUNDAMENTEM WIARY I ŻYCIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO
    Biblia zawsze związana jest ze społecznością wierzących, która żyje Słowem Bożym i je przekazuje. Słowo Boże jest jednak w stosunku do Kościoła rzeczywistością nadrzędną. To Kościół został zrodzony i żyje mocą Bożego Słowa. Społeczność wierzących w Chrystusa gromadzi się przez Słowo, mocą obecnego i działającego w niej Ducha Świętego. Kościół jednak nigdy nie przestaje być adresatem Słowa Bożego, równocześnie strzeże go i głosi go światu. Jego zadaniem jest interpretacja i aktualizacja Pisma Świętego, wysiłek głębszego zrozumienia i życia Słowem Bożym.
    Tak jak Biblia nierozdzielnie związana jest z życiem i misją całego Kościoła, tak samo dotyczy to poszczególnych chrześcijańskich rodzin. To one winny być szczególnie przychylnym środowiskiem dla Słowa Bożego. Stąd zadaniem rodziców jest szczególna troska, by środowisko swego domu zachować nieskażonym od złych wpływów świata. Będzie to możliwe pod warunkiem, że zawsze punktem odniesienia będzie dla nich i dla ich dzieci Słowo Boże. Ono musi być fundamentem, racją życia i postępowania dla wszystkich.
    Na tym polega wiara, która karmi się nie tylko Słowem, ale szuka potwierdzenia w czynie i postawie życiowej. Nie jest ona tylko sprawą wewnętrzną człowieka, ale wpływa na jego zachowanie i postępowanie. Całe chrześcijaństwo i ludzkie życie sprowadza się do dotrzymania słowa danego Bogu i ludziom. Kto słucha Boga i przyjmuje Jego naukę, to od tego momentu Bóg czeka na jego słowność. Po pierwszym słowie danym Bogu na chrzcie, przychodzi kolej na dalsze: w sakramencie pokuty, w Eucharystii, w sakramencie bierzmowania, na drogach życia małżeńskiego, rodzinnego, w ramach swego zawodu i środowiska pracy. O tyle jesteśmy wierzącymi, o ile jesteśmy posłuszni Bogu. Jeżeli traktujemy Słowo Boże, Jego wolę, jako "skałę", to wtedy mamy oparcie i budujemy na wieczność. Słowo walczy w nas, zwyciężamy jego mocą. To jest klucz do trwałości i szczęścia życia małżeńskiego i rodzinnego. Poprzez lekturę Pisma Świętego, na modlitwie, odkrywajmy słowność Boga, by zawierzając jej, pokonywać wszelkie pokusy naszej niewierności, a więc rozdzielania wiary od życia.

    7. BIBLIA PEDAGOGIEM CZŁOWIEKA
    W Liście do Rodzin Jan Paweł II stwierdza, iż Kościół pragnie nade wszystko wychowywać "poprzez rodzinę" w oparciu o właściwą jej "łaskę stanu" i "charyzmat wspólnoty rodzinnej". To pragnienie Kościoła każda chrześcijańska rodzina realizuje wtedy, gdy odważnie i z ufnością podejmuje swoje zadania wychowawcze. Warto uświadomić sobie, jakie możliwości ku temu daje rodzinna lektura Pisma Świętego.
    Na tak postawiony problem należy odpowiedzieć, że w proces wychowania Biblia wnosi coś bardzo zasadniczego. Stając się pokarmem duchowym rodziny, sprawia, że każdy z jej członków wychowywany jest przez samego Boga. Biblia nie jest bowiem historycznym zapisem zbawczego dzieła, jakiego kiedyś dokonał Bóg, ale żywym Słowem, ciągle to dzieło uobecniającym. Obiektywność tego Słowa, powiązanego z czynem zbawczym Boga, pozostaje nadal środkiem wychowawczym człowieka i całego ludu Bożego. Aktualne są więc słowa autora natchnionego: Uznaj w sercu, że jak wychowuje człowiek swego syna, tak Pan, Bóg twój, wychowuje ciebie (Pwt 8, 5).
    Wychowanie Boga zmierza ku temu, by kształtować w człowieku postawę wierności Bożemu Prawu. Od grzechu pierworodnego człowiekowi ciągle bowiem grozi egoizm i zapominanie o dziełach Bożych. Dlatego psalmista, wybiegając myślą ku przyszłości, pisze: (...) synowie, co się narodzą, mają pokładać nadzieję w Bogu i nie zapominać dziel Boga, lecz strzec Jego poleceń, A niech nie będą jak ich ojcowie, pokoleniem opornym, buntowniczym, pokoleniem o chwiejnym usposobieniu, którego duch nie dochowuje Bogu wierności (Ps 78, 6-8).
    Takie pokolenie mogło zrodzić się z nawrócenia i przyjęcia Jezusa - Słowa Wcielonego. Dlatego Jezusowe przesłanie św. Marek streszcza w słowach: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk l, 15). Dla nas tą Ewangelią jest Jezus Chrystus. Dlatego pozwolić się wychowywać Bogu, to zdać się na Niego, tak jak to czynił Jezus. On więc jako Jednorodzony Syn Boży będąc posłuszny Ojcu, wychowuje nas do uczestnictwa w tym samym posłuszeństwie. Możliwe jest to poprzez dar Ducha Świętego, w którym możemy wołać do Boga: Abba, Ojcze i być synami w Synu Bożym Jezusie Chrystusie (Por. Ga 4, 6-7).
    Ukazany w wielkim skrócie proces wychowawczy Boga dokonuje się na płaszczyźnie serca. Zapowiadał to prorok Jeremiasz, mówiąc o Nowym Przymierzu, jakie Bóg zawrze ze swoim ludem: Takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą mi narodem (Jr 31,33). Słowa te zwracają uwagę na fakt, że Bóg wychowuje od wewnątrz. Wykorzystując Biblię w wychowywaniu, należy o tej prawdzie pamiętać i nie traktować jej jako jakiegoś magicznego środka na rozwiązywanie wychowawczych problemów. Lektura Pisma Świętego tylko wtedy działa wychowawczo i formuje człowieka, kiedy odbywa się systematycznie, w atmosferze głębokiej wiary i modlitwy. Wtedy bez słów i pouczeń, ale bardzo konkretnie i na trwałe, rodzina uczy się słuchania Słowa Bożego i modlitwy jako dialogu z Bogiem. Ważne jest też to, że dzieci uczą się tego wraz ze swymi rodzicami. W ten sposób w domu, na tle żywej wiary i przykładu rodziców, wytwarza się wspaniała atmosfera do religijnego wychowania, a Dobra Nowina może na trwałe torować sobie drogę do umysłu i serca dzieci.
    Rodzice, zdając sobie sprawę z niezastąpionej wartości Biblii w chrześcijańskim wychowaniu dzieci, winni wprowadzać w swoich rodzinach praktykę jej modlitewnej lektury. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, w których wychowanie przeżywa głęboki kryzys. Obejmuje on nie tylko szkołę, ale również rodzinę. Najpierw jest to kryzys autorytetu, czego przejawem okazuje się zanik postawy szacunku i posłuchu. Cechuje go również mit o autoedukacji, co staje się równoznaczne z odrzucaniem tradycji, pouczeń i norm moralnych. W tej sytuacji powrót do lektury Biblii w rodzinie pozwoli oprzeć wychowanie na autorytecie samego Boga - Wychowawcy człowieka, i umożliwi wejście w zbawczy proces Bożego wychowania. Wtedy mimo zagrożeń wychowanie będzie przynosiło pozytywne owoce życia małżeńskiego i rodzinnego, tak jak przynosiło owoce "trwanie w Słowie" pierwszych wspólnot chrześcijańskich (Por. Dz 2, 42-47).
    Mając na uwadze wszystkie przedstawione racje, które jednoznacznie mówią o szczególnej roli Biblii w rodzinie chrześcijańskiej, należy zadbać ojej intronizację i systematyczną lekturę. Dodatkową zachętą do tego niech będą słowa św. Pawła: Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu (2 Tm 3, 16-17).
    - ks. Stanisław Haręzga

    Dzięki uprzejmości ks. Jerzego Banaka zamieszczamy ten i inne opacowania nt. Świętej Księgi.



    :: godzina 15:10.45
    14/7/2011
    Chwycili za różaniec i przyszło odrodzenie
    Praise

    Z ks. Robertem Dłubałą SDS, salwatorianinem od trzynastu lat pracującym na Węgrzech, kapelanem pierwszej w Europie Katolickiej Akademii Piłkarskiej, która przed dwoma laty powstała w tym kraju, rozmawia Małgorzata Bochenek.
    Na Węgrzech trwa Krucjata Różańcowa w intencji Ojczyzny. Włączyło się w nią 10 procent narodu, ok. 2 mln ludzi. Skąd w tym narodzie takie umiłowanie Różańca i wiara w jego moc?
    - Różaniec w życiu katolika węgierskiego, co trzeba podkreślić, zawsze odgrywał ważną rolę. Stanowił oręż i można porównać to do polskiej pobożności różańcowej. Jednak w ostatnich latach obserwujemy jakby na nowo zachwyt Różańcem, ta modlitwa przeżywa na Węgrzech swój renesans. Węgrzy wzięli sobie do serca słowa kard. Józefa Mindszenty, który w latach komunizmu napisał, że Węgry zostaną uratowane przez Różaniec. Potrzeba jednak, aby choć 10 proc. narodu codziennie odmawiało tę modlitwę za Ojczyznę. I faktycznie od kilku lat Węgrzy codziennie odmawiają Różaniec, jego paciorki przesuwają nie tylko osoby starsze, ale także bardzo wielu ludzi młodych. Od kilku lat Różańcem dosłownie oplatają stolicę swojego państwa. Wzdłuż granic Budapesztu, w którym żyje dwa miliony Węgrów, jesienią każdego roku idą pielgrzymki, modląc się na różańcu. Już sam plakat reklamujący to modlitewne poruszenie jest bardzo wymowny - mapa Budapesztu otoczona różańcem. Zatem Węgrzy otaczają stolicę swojego państwa, serce kraju, różańcem, polecając Bogu za wstawiennictwem Maryi całą ojczyznę. Węgrzy kilka lat temu zrozumieli, że konieczne są przemiany w ich narodzie, a mogą się one dokonać jedynie przez odrodzenie ducha, dlatego chwycili za różaniec, zobowiązując się do codziennej modlitwy w intencji Ojczyzny.

    To odrodzenie ducha narodu widać także w obecnym prawodawstwie węgierskim. Które osiągnięcia uznałby Ksiądz za najważniejsze?
    - Bardzo ważne są dokonane zmiany w konstytucji, już w jej preambule jest odwołanie do Boga. Podejmowana jest polityka prorodzinna, służąca rodzinie, wspierająca jej byt materialny, wzmocniona została ochrona życia poczętego, a także prawnie bronione jest małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Węgrzy mają nadzieję, że te zmiany idące w dobrym kierunku zostaną utrzymane. W Parlamencie Europejskim zaatakowano nową konstytucję węgierską, skrytykowano, że nie odpowiada ona normom europejskim. Jednak odpowiedź premiera Viktora Orbána była zdecydowana - Unia Europejska nie ma prawa ingerować w wewnętrzne sprawy państwa. Co ciekawe, konstytucja była konsultowana społecznie, każdy obywatel drogą e-mailową czy listownie mógł wyrazić swoją opinię na konkretne tematy. Rząd zdecydował się właśnie na taką formę, gdyż zdawał sobie sprawę, że konstytucja musi być zgodna z głosem ludu, dla którego przecież zostaje ustanowiona. Lata sekularyzacji, komunizmu, wyrządziły bardzo wiele zła, jednak obecne przemiany pozwalają z nadzieją patrzeć w przyszłość. Formacja duchowa przełożyła się również na prezydencję w Unii Europejskiej. Węgrzy jako jeden z priorytetów przewodnictwa UE wskazali właśnie wsparcie rodziny. Podczas Narodowej Pielgrzymki Węgrów do Polski, która odbyła się pod koniec czerwca na Jasnej Górze, podkreślano, że przekazując przewodnictwo w Unii Europejskiej, Węgrzy mają nadzieję, iż również Polacy podczas swojej prezydencji staną się strażnikami wierności wartościom chrześcijańskim.

    Jakie jeszcze są przejawy przemiany duchowej, która następuje w narodzie węgierskim?
    - Zwrócę tu uwagę na młodzież, która jest przecież przyszłością każdego narodu. Jako salwatorianie organizujemy piesze pielgrzymki. Widzimy, jak ogromne jest zapotrzebowanie na nie ze strony zwłaszcza węgierskiej młodzieży. W zeszłym tygodniu pieszo pielgrzymowali do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, co roku biorą udział w pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. Wędrujemy z polską grupą wyruszającą z Bielska-Białej. Młodzież bardzo żywo uczestniczy w tym życiu pielgrzymkowym.
    To właśnie na Węgrzech powstała pierwsza Katolicka Akademia Piłkarska w Europie, której celem również poprzez sport jest przekazywanie młodym ludziom wartości chrześcijańskich, wychowanie młodego człowieka. Odradza się szkolnictwo katolickie. O odnowie ducha świadczy również wzrost liczby powołań kapłańskich czy zakonnych.
    Węgrzy podejmują kroki ku zmianom, może nie są one siedmiomilowe, ale systematyczne. Szczególnie katolicy zdają sobie sprawę, że odrodzenie państwa może dokonać się tylko przez odnowę duchową. Dlatego podjęli wezwanie do nowej ewangelizacji, czerpiąc siły z modlitwy różańcowej. Zrozumieli to także, dokonując odpowiedniego wyboru władz, którym naprawdę zależy na przestrzeganiu wartości chrześcijańskich. Silne morale przekładają się na życie społeczne, gospodarcze, polityczne. Naród to przede wszystkim ludzie, żywa społeczność, dlatego rządzący postawili na wsparcie konkretnego człowieka, m.in. poprzez politykę służącą rodzinie, przejawiającą się w dodatkach na dzieci, niższych podatkach.

    To wydaje się wręcz niesamowite, że Węgrzy w czasach, kiedy rodzina wielodzietna jest ośmieszana, gdy poniżane są wszelkie wartości związane z wiarą katolicką, będąc w Unii Europejskiej, powiedzieli zdecydowane "nie" europejskiej propagandzie. Tym samym dają przykład nam, Polakom...
    - Bardzo ważną rolę odgrywa przykład czołowych polityków prezydenta Pála Schmitta czy premiera Viktora Orbána. Nie ulegają naciskom i twardo stoją na stanowisku, że wartości chrześcijańskie dadzą przyszłość narodowi. Stawiają na rodzinę, wiedząc, że aby mogła ona realizować swoje powołanie do rodzenia i wychowania dzieci, musi mieć zapewnioną sferę materialną.

    Jak na to, co dokonuje się na Węgrzech, reagują mieszkańcy tego kraju? Czy przemiany te postrzegają jako owoc odrodzenia duchowego, moralnego narodu dzięki krucjacie różańcowej?
    - Jestem przekonany, że tak. "Kołaczcie, a będzie wam otworzone" - ta ich modlitewna prośba nie pozostaje bez echa. Zanoszona jest do Boga poprzez ręce Maryi, która jest Królową także Węgier, które Maryi zawierzył św. Stefan. Dla człowieka wierzącego mocą jest modlitwa. Młodzi podejmują pielgrzymi trud, gdyż chcą uczestniczyć w rekolekcjach w drodze. Każdy dzień kończymy modlitwą różańcową, wśród wielu osobistych intencji zawsze jest także ta za ojczyznę, by była krajem wartości, w którym ludzie będą mieli zapewnioną godną przyszłość. To jest bardzo budujące. Węgrzy mają o wiele mniejszy potencjał katolików niż Polacy, jedynie ponad połowa społeczeństwa jest katolicka, a jednak od Węgrów Polacy dziś mogą się wiele uczyć.

    Dziękuję za rozmowę.

    Źródło: Nasz Dziennik, 13 lipca 2011, Nr 161 (4092)



    :: godzina 9:55.43
    13/7/2011
    Lipiec z Maryją


    13 LIPCA
    We wszystkich trudnościach, gdy niesiecie swój krzyż, śpiewajcie, bądźcie pełni radości.

    14 LIPCA
    Msza święta jest najwyższym rodzajem modlitwy. W czasie Mszy świętej powinniście być pokorni i pełni szacunku. Powinniście się do niej starannie przygotowywać.

    15 LIPCA
    Nie ustępujcie. Zachowajcie wiarę. Będę wam towarzyszyć na każdym kroku.
    Na temat Rosji (15 lipca — świętego Włodzimierza): To kraj, gdzie Bóg będzie najbardziej wielbiony! Zachód przyspieszył postęp cywilizacji, ale zapomniał o Bogu, jak gdyby jego mieszkańcy byli stwórcami samych siebie.

    16 LIPCA
    Mówcie młodym, aby nie pozwolili zawrócić się z prawdziwej drogi. Niech pozostaną wierni religii. Módlcie się więcej. Inni modlą się cierpiąc bardziej niż wy.

    17 LIPCA
    Będziecie wszyscy szczęśliwi. Niech Moje błogosławieństwo towarzyszy wam na każdym kroku.

    18 LIPCA
    Proszę was, byście mieli w waszych domach więcej przedmiotów poświęconych. I niech każdy z was nosi je przy sobie. Poświęćcie wszystkie rzeczy, wówczas szatan będzie was mniej kusił, bo będziecie mieli broń przeciw niemu.

    19 LIPCA
    Zapał wielu z tych, którzy byli ogromnymi entuzjastami, ostygnie. Ale wy trwajcie, bądźcie dumni z każdego Mego słowa. Niech ludzie dużo się modlą. Niech się modlą szczególnie o zbawienie, jedynie o zbawienie, bo ono leży w modlitwie. Niech się nawracają, o ile to jeszcze możliwe. Wiele jest grzechów, obrazy Bożej, klątw, kłamstw i niedobrych słów.
    Niech się nawracają, spowiadają i przyjmują Komunię.

    20 LIPCA
    Daję wszystkie łaski ludziom popełniającym grzechy ciężkie, a oni się nie nawracają. Módlcie się, módlcie za nich! Nie czekajcie, módlcie się już teraz w tym momencie. Dziś potrzebuję waszych modlitw i pokuty.

    21 LIPCA
    Godne pochwały jest pozostanie w czwartek w kościele na adoracji Mego Syna w Przenajświętszym Sakramencie.
    Równie pięknym czynem jest uczczenie krzyża w każdy piątek.
    Pragnę, byście we wszystkie soboty, które są dniem poświęconym Mi przez Kościół, znaleźli dla Mnie przynajmniej kwadrans. W tym czasie rozmyślajcie o Moim życiu, posłaniach i módlcie się.

    22 LIPCA
    Kochajcie waszych nieprzyjaciół. Módlcie się za nich i błogosławcie ich.

    23 LIPCA
    Polecenie dla Papieża:Módl się, módl się, módl się! Nie trać odwagi. Trwaj w pokoju, bo Bóg daje ci łaskę zwalczania szatana.
    Najświętsza Dziewica trzyma wizerunek Papieża w ręku. Całuje go.
    Jest waszym ojcem i ojcem wszystkich. Trzeba się za niego modlić.

    24 LIPCA
    Mój aniołku, módl się za niewierzących. Ludzie będą wyrywać sobie włosy, brat będzie błagał brata, będzie przeklinał swe życie przeżyte bez Boga. Będą żałować, ale za późno. Teraz właśnie jest czas nawrócenia.

    25 LIPCA
    Ponownie wam dziś dziękuję za wszystko, coście dla Mnie zrobili w ostatnich dniach. W imieniu Jezusa szczególnie wam dziękuję za wyrzeczenia, które ofiarowaliście w zeszłym tygodniu. Drogie dzieci, zapominacie, że liczę na wasze ofiary, aby wam pomóc i oddalić od was szatana. Powtarzam wam jeszcze raz: składajcie wasze ofiary z wielkim szacunkiem dla Boga.

    26 LIPCA
    Wiem, że modliliście się dzisiaj i że wszystkie prace wykonywaliście modląc się, ale mam pewną intencję, dla której proszę was, byście odmawiali codziennie 7 Ojcze nasz, 1 Zdrowaś Mario i również Wierzę.

    27 LIPCA
    Daję wam Moje serce, przyjmijcie je! Nie chciałabym was zasmucić, ale nie mogę na zawsze pozostać z wami. Musicie się do tego przyzwyczaić. Jednakże pragnę zawsze być z wami sercem. Trzeba wiele się modlić, nie mówić: „To nie ważne, że dziś się nie modliliśmy". Trzeba zrobić wysiłek, by się pomodlić. Modlitwa jest jedyna droga wiodącą do pokoju. Jeżeli modlicie się i pościcie, otrzymacie wszystko, o co prosicie.

    28 LIPCA
    Dziś raz jeszcze proszę was, byście się bardzie, otworzyli wobec Boga, aby mógł w was działać. Takie będziecie zbierać owoce, na ile się otworzycie. Proszę was ponownie o modlitwę.

    Nowenna przed świętem Przemienienia

    29 LIPCA
    Moje serce płonie miłością do was. Wystarczy się nawrócić. Stawianie pytań nie jest ważne. Nawróćcie się. Spieszcie się, by to głosić. Mówcie wszystkim, że to Moje pragnienie i że nie przestaję wołać: Nawróćcie się, nawróćcie!" Nie jest Mi trudno cierpieć za was. Proszę was nawróćcie się!

    30 LIPCA
    Pragnę, aby w was wzrastały: wielki pokój i wielka miłość. Dlatego módlcie się!

    31 LIPCA
    Pragnę, byście byli odbiciem Jezusa. W ten sposób On oświeci niewierzący świat, kroczący w ciemności.
    Proszę was wszystkich, byście się cieszyli życiem będącym darem Boga.


    :: godzina 16:56.09
    13/7/2011
    Polska nie chce aborcji




    Joanna Najfeld

    85 procent Polaków jest przeciw aborcji, 65 procent chce pełnej ochrony prawnej każdego dziecka przed urodzeniem. Pod obywatelskim projektem antyaborcyjnym podpisało się sześćset tysięcy osób. Dziesiątki tysięcy chodzą na Marsze dla Życia w całej Polsce. Chcemy i możemy skończyć z haniebną spuścizną nazizmu i komunizmu - dzieciobójstwem w majestacie prawa.

    Polska zniosła karę śmierci i zakazuje dyskryminacji. Nadal funkcjonuje jednak anachroniczna ustawa, która pozwala w majestacie prawa uznać niewinną osobę za niegodną praw człowieka i zamordować ją. To obecne prawo aborcyjne, śmiertelnie dyskryminujące ze względu na stan zdrowia lub pochodzenie. Chociaż lepsza od obowiązującej w komunizmie dzieciobójczej samowolki, ustawa z 1993 r. jest schizofrenicznie wręcz sprzeczna z innymi przepisami, obecnym stanem wiedzy medycznej, a przede wszystkim z prawami człowieka.
    Jak to się stało, że społeczeństwo, które ma wiedzę naukową, że człowiek zaczyna się od poczęcia, i uznaje jego niezbywalne prawa, może zgadzać się jednocześnie na wybiórcze uchylanie tego człowieczeństwa i tych praw? Więcej mam zrozumienia dla ślepych zwolenników aborcji, którym wydaje się, że dziecko to nie dziecko, niż dla oświeconych polityków, którzy głoszą, że są przeciw aborcji, ale nie zawsze. Przyznają, że dziecko to człowiek. Chwilę potem wybierają sobie, który człowiek ma, a który nie ma prawa do życia.

    Ładne słowo "kompromis"
    Określenie "kompromis aborcyjny" to majstersztyk politycznie poprawnej nowomowy. Tak łatwo powiedzieć "popieram kompromis", zamiast "uważam, że dziecko z podejrzeniem syndromu Downa można tuż przed urodzeniem rozerwać na strzępy".
    Proszę spróbować wyobrazić sobie, co by się stało, gdyby ktoś próbował nazwać "kompromisem" początkowe fazy holokaustu (kiedy mordowano "tylko" niedołężnych) i bronić tezy, że zgoda na kompromisowy holokaust jest wymogiem demokracji i zapobiega eskalacji problemu. Skończyłby, i słusznie, w więzieniu.
    Aborcja to ludobójstwo na bezprecedensową skalę w historii ludzkości. Żaden reżim, żadna wojna, żadna klęska żywiołowa nie pochłonęła tyle ofiar, co aborcja. Co gorsza, aborcja jest legalna, promowana i narzucana ludziom jako "dobro". Tego naprawdę nigdy wcześniej nie było.
    Nasz oświecony XXI wiek najbardziej barbarzyńskim okresem historii? Nie mieści nam się to w głowie. Może dlatego tak trudno przyznać, że legalność aborcji to największa hańba naszych czasów, a polski "kompromis aborcyjny" ocieka krwią tysięcy niewinnych ofiar. I może stąd ta agresja "kompromisowców", kiedy ktoś podnosi rękę na ich nieświęty spokój. Czego konkretnie tak zawzięcie bronią?

    Chorzy bez praw
    W Polsce wolno rozczłonkować dziecko przed urodzeniem, jeśli istnieje podejrzenie, że jest niedoskonałe. Zajęcza warga, sześć paluszków, zespół Downa... Wystarczy podejrzenie problemu, a badania prenatalne nierzadko się mylą. Kobiety, które mimo niekorzystnej diagnozy nie ulegają presji aborcyjnej, często rodzą zdrowe dzieci.
    Osoby podejrzewane o niedoskonałość stanowią zdecydowaną większość ofiar aborcji popełnianych w majestacie polskiego prawa. To w granicach pięciuset zabójstw rocznie, czyli około dziesięciu każdego tygodnia. - To już nie furtka, to wręcz brama aborcyjna - komentuje Mariusz Dzierżawski z Fundacji PRO, jeden z inicjatorów obywatelskiej ustawy chroniącej życie. Dzieci chore zagrożone są aborcją praktycznie do chwili urodzenia. Ustawa mówi niejasno o momencie osiągnięcia samodzielności poza organizmem matki, co jest jednak tak nieścisłe, że może obejmować cały okres ciąży. Potwierdziło to Ministerstwo Zdrowia.
    Aborcja potencjalnie niedoskonałych to eugenika. Takie prawo wprowadził w Trzeciej Rzeszy Adolf Hitler. Zdrowych obywateli chciał, chorych mordował. Tak zaczynał wdrażać swoje idee o ludziach i podludziach.
    A my? Czujemy się współczujący i tolerancyjni, bo budujemy podjazdy i windy dla inwalidów, urządzamy koncerty charytatywne na rzecz chorych dzieci, rozlepiamy kolorowe billboardy dowartościowujące niepełnosprawnych. Tylko o jednym wolimy nie rozmawiać: o masakrze niedoskonałych na mocy "kompromisowego" prawa aborcyjnego.

    Ratuj mnie!
    Na tegorocznym warszawskim Marszu dla Życia widziałam młodego człowieka z zespołem Downa. Niósł plakat z napisem "Ratuj mnie". Na Zachodzie ludzi z Downem nie widać na ulicach w ogóle. Rodzą się praktycznie tylko wtedy, kiedy badań prenatalnych nie wykonano, lekarz dokonał błędnej diagnozy bądź kiedy rodzice heroicznie oparli się presji aborcyjnej. W Bułgarii badania prenatalne są obowiązkowe. Jak kobieta się im nie podda, a urodzi niepełnosprawne dziecko, nie może liczyć na jakąkolwiek pomoc państwa. Przekaz jest jasny: możesz chore dziecko zabić zawczasu, a jak nie chcesz, to radź sobie sama. Nasze prawo nie jest lepsze. Ono również mówi rodzicom Muminków: "Wasze dzieci nie zasługują na ochronę, takie jak one możemy poświęcić".
    Do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze wpłynęła niedawno skarga grupy rodzin osób z syndromem Downa z Nowej Zelandii. Oskarżają swoje władze o eugenikę i inżynierię społeczną poprzez promowanie badań prenatalnych i presję aborcyjną na matki noszące pod sercem dzieci podejrzewane o mongolizm. Zwracają uwagę, że badania w kierunku Downa nie służą dziecku, bo mongolizm jest nieuleczalny. Używane są jedynie do wykrywania i unicestwiania takich dzieci. - To zbrodnia przeciw ludzkości - argumentują rodziny przed Trybunałem.
    Polski wyjątek ustawowy zezwalający na dzielenie dzieci na spełniające i niespełniające wymagań powinien obalić Trybunał Konstytucyjny, bo Ustawa Zasadnicza zabrania dyskryminacji ze względu na stan zdrowia. Ten zapis, jak pozostałe dwie furtki aborcyjne, powinien podważać też Rzecznik Praw Dziecka. Ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka jasno definiuje dziecko jako każdą osobę od poczęcia do osiągnięcia pełnoletniości. O działania obecnego rzecznika w obronie praw dzieci prenatalnych pytali posłowie podczas debaty przed pierwszym głosowaniem nad obywatelskim projektem o ochronie życia. Ani im, ani dziennikarzom nie udało się uzyskać odpowiedzi od Marka Michalaka.

    Poczęcie (prawdopodobnie) nielegalne
    Prawo polskie zezwala również na zamordowanie dziecka, jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest wynikiem "czynu zabronionego". Uwaga: wystarczy tylko podejrzenie.
    Popularnie mówi się o "ciąży z gwałtu lub kazirodztwa", choć przepis wcale tego tak nie zawęża. "Czynem zabronionym" jest również współżycie z nastolatkiem poniżej 15. roku życia. W niesławnym przypadku 14-letniej "Agaty" z Lublina, która w 2008 r. zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem, aborcję w majestacie prawa załatwiano właśnie z tego paragrafu, po tym jak nie udało się uprawdopodobnić wersji gwałtu (młodzi zeznali, że byli parą). W praktyce więc nasze prawo chroni dorosłe kobiety przed traumą aborcji, a nastolatkom proponuje aborcję na życzenie.
    Według raportu Ministerstwa Zdrowia, w roku 2009 popełniono zgodnie z ustawą jedną aborcję "z czynu zabronionego". Co ciekawe, w raporcie za rok 2008, kiedy zginęło dziecko "Agaty", Ministerstwo Zdrowia podało, że aborcji "z czynu zabronionego" nie było w ogóle. Apeluję do posłów z zespołu ochrony życia o wystosowanie zapytania do ministerstwa, gdzie podziało się dziecko "Agaty", w którego zabicie tak mocno zaangażowała się w 2008 r. sama minister zdrowia Ewa Kopacz.

    "Chińska narkoza"
    Ale omówmy ciążę z prawdziwego gwałtu. Wielu ludzi boi się rozmowy na ten temat, bo dali sobie wmówić, że zakaz aborcji w tym przypadku jest nieludzki. Tak jakby aborcja była jakimkolwiek rozwiązaniem, jakąkolwiek pomocą. To okrutne kłamstwo.
    Czy aborcja cofnie gwałt? Czy zatrze go w pamięci ofiary? Najwyżej zadziała jak "chińska narkoza" - zada nowy ból, tak potężny, że przerośnie on traumę gwałtu. Jak można kobiecie już tak głęboko skrzywdzonej proponować drugi gwałt, znacznie gorszy, bo zadany samej sobie?
    Do ciąży z gwałtu dochodzi bardzo rzadko - ciało kobiety broni się naturalnie. Kiedy jednak kobieta zostanie matką, nie da się anulować jej macierzyństwa ani rozpoczętego życia dziecka. Można je tylko uszanować albo zamordować. Szacuje się, że dwie trzecie wszystkich aborcji popełnianych jest pod presją osób trzecich, choć potem z poczuciem winy kobieta pozostaje sama. Kobietę w traumie po gwałcie namówić na dzieciobójstwo jest łatwiej. Tylko że to żadna pomoc, to dobicie ofiary.

    Czy zasłużyła na karę śmierci?
    Terapeuci obserwują, że kobiety, które zabijają dziecko poczęte z gwałtu, cierpią z powodu aborcji bardziej niż przez sam gwałt. Z kolei te, które rodzą po gwałcie i decydują się wychować dziecko lub oddać je do adopcji, doznają pewnego uzdrowienia.
    Tak było z matką Rebeki Kiessling, amerykańskiej prawniczki, autorki książek, która wychowuje dziś wraz z mężem pięcioro własnych dzieci. Rebeka pracuje ze zgwałconymi kobietami. Sama została poczęta w wyniku brutalnego napadu seryjnego gwałciciela. Jej matkę namawiano na aborcję, ale kobieta przestraszyła się nielegalnego wtedy procederu. Prawo w 1968 r. w stanie Michigan całkowicie wykluczało dzieciobójstwo prenatalne, co ocaliło Rebekę. Trafiła do adopcji i żyje do dziś.
    - Jak ktoś mówi, że jest przeciw aborcji, chyba że w przypadku gwałtu, to ja słyszę: "Jesteś śmieciem, innym należy się prawo do życia, a tobie nie" - mówi Rebeka. Kilka lat temu użyczyła swojego wizerunku do kampanii billboardowej "Feministek Pro-Life". Na plakacie pyta: "Czy zasłużyłam na karę śmierci? Moją zbrodnią było poczęcie w wyniku gwałtu. Następnym razem, w rozmowie o wyjątkach aborcyjnych w przypadku gwałtu i kazirodztwa, pomyśl o mnie. Mam na imię Rebeka. Jestem takim wyjątkiem".
    Rebeka jest żyjącym przykładem skrajnej niesprawiedliwości obecnego prawa. Jej wstrząsające świadectwo można przeczytać, również po polsku, na stronie www.rebeccakiessling.com. Jeden z fragmentów to jakby komentarz do obecnej polskiej batalii o ochronę praw takich osób jak Rebeka:
    - Ludzie nierzadko starają się zbywać moją historię słowami: "no tak, miałaś szczęście". Zapewniam was, że moje ocalenie od aborcji nie miało nic wspólnego ze szczęściem. To, że dziś żyję, wynika z wyborów, jakich dokonało nasze społeczeństwo oraz ludzie, którzy zadbali o to, żeby aborcja - również w przypadku gwałtu - była całkowicie zakazana w stanie Michigan w tamtych czasach. To zasługa ludzi, którzy bronili mojego prawa do życia i wspierali je przy głosowaniu. To nie była kwestia "szczęścia". Ochroniło mnie prawo.
    W USA działają różne grupy wsparcia dla osób poczętych w wyniku gwałtu i kazirodztwa. Uczą się, jak radzić sobie z podejściem społeczeństwa do "ludzi-wyjątków", których prawodawstwo wielu krajów pozwala zabijać, bo pozwolić im żyć to rzekomo "wymuszanie heroizmu". Dzieci z gwałtu cierpią z rąk "współczującego" społeczeństwa, które opowiada się za łagodnymi karami dla gwałcicieli, okazując im łaskę i zrozumienie. A co proponuje ofiarom? Matce - dożywocie w traumie poaborcyjnej. Dziecku - karę śmierci.

    Leczyć, nie zabijać
    Obecna polska ustawa aborcyjna dopuszcza również zabicie dziecka w przypadku choroby matki. W proaborcyjnej nowomowie to jest "aborcja terapeutyczna" w przypadku "ciąży zagrażającej zdrowiu matki". Oba sformułowania są skrajnie fałszywe.
    Aborcja, czyli bezpośrednie, zamierzone zamordowanie dziecka w łonie matki, nigdy nie jest żadną terapią. Jest inwazyjną, niszczącą dla matki i śmiertelną dla dziecka procedurą, która niczego nie leczy. Niczego. Aborcja co najwyżej likwiduje chorobę poprzez likwidację pacjenta. To nie jest medycyna.
    Podobnie sama ciąża nie może zagrażać zdrowiu matki, gdyż jest dla kobiety stanem naturalnym. Zdrowiu matki (jak i dziecka) może zagrażać patologia, stan chorobowy jej organizmu. Mamy wtedy do czynienia z dwoma pacjentami i prawdziwa medycyna podejmuje się leczyć i matkę, i dziecko. Z dużymi sukcesami.

    Matka bezpieczna
    Nawet jeśli matka ma raka i potrzebuje chemioterapii, stosuje się ją na życzenie pacjentki. Czasem dzieci po chemioterapii rodzą się w dobrym stanie, czasem skutkuje ona ich śmiercią. W takich przypadkach śmierć dziecka jest przewidywalnym, ale pośrednim i niezamierzonym skutkiem ubocznym koniecznej terapii. Nie jest to aborcja (bezpośrednie, celowe uśmiercenie dziecka) ani według kryteriów medycznych, ani prawnych, ani etycznych.
    Również Kościół katolicki nie wskazuje w tym wypadku, czy matka powinna ratować siebie, narażając dziecko, czy też w trosce o dziecko narazić siebie, nie podejmując leczenia. Obie postawy są moralnie dobre. Popularnie rezygnacja z leczenia uważana jest za wyjątkowy heroizm (święta Joanna Molla czy śp. Agata Mróz). Tak więc nikt nigdy nie wymaga od kobiety rezygnacji z leczenia, nawet jeśli grozi ono życiu dziecka.
    Co za tym idzie, całkowity zakaz aborcji nigdy żadnej kobiety nie pozbawi prawa do ratowania jej życia lub zdrowia. Dodatkowo lekarza prowadzącego leczenie zagrażające dziecku chroni art. 26 kk, który usprawiedliwia poświęcenie jednego życia dla ratowania drugiego, gdy nie ma innego wyboru.
    Wraz z postępem medycyny nikną przypadki, kiedy nie da się pomóc obu pacjentom. Dlatego całkiem nieuzasadnione jest utrzymywanie przepisu, który podpowiada lekarzom, że zamiast brać odpowiedzialność za obu pacjentów, mogą w świetle prawa jednego zabić, a matce wyjaśnić, że tak się po prostu robi.

    Kurs na prawdziwą medycynę
    Zamknięcie czarnego rozdziału w polskiej medycynie odczują nie tylko ocalone od aborcji matki i dzieci. Skorzystamy na nim wszyscy.
    Wobec całkowitego zakazu aborcji ciężarne matki z problemami zdrowotnymi będą mogły liczyć na mobilizację lekarzy w kierunku pomocy zarówno im, jak i ich dzieciom. Nie będzie już furtki pozwalającej na (dosłownie) pozbycie się jednego z pacjentów.
    Poprawi się jakość opieki okołoporodowej, tak jak stało się to w 1993 r., po tym jak znacznie ograniczono aborcję. Pacjentki zaczęły być bardziej szanowane, lekarze spokojniejsi, bardziej skupieni na służbie chorym. Do dziś to szpitale, które całkiem odmawiają wykonywania aborcji, są uważane za najbardziej przyjazne pacjentkom. Te, w których morduje się dzieci, mają na ogół gorszą opinię.
    No i rodzice niepełnosprawnych dzieci - czy nie będą umocnieni w dochodzeniu swoich praw, w egzekwowaniu należnej im opieki medycznej i socjalnej? Myślę, że zaczniemy ich bardziej szanować. Najwyższy czas przyznać się, że nigdy nie wolno nam było wyceniać życia ich dzieci na mniej warte ochrony.

    Koniec piekła w szpitalach
    Na całkowitej ochronie życia skorzystają też lekarze. Według SLD, "piekłem lekarzy" jest zakaz popełniania aborcji. Jeżeli rzeczywiście istnieją w Polsce tacy lekarze, to jestem za tym, żeby w proteście przeciwko ustawie chroniącej życie porzucili zawód. Wszystkim to wyjdzie na dobre.
    W rzeczywistości istnieje "piekło" pracowników służby zdrowia, ale tych przymuszanych do udziału w dzieciobójstwie prenatalnym. Lekarze, położne, pielęgniarki mówią o cichej zmowie, niepisanym porozumieniu w publicznych szpitalach: "albo robisz z nami aborcje, masz spokój i pracę, albo tę pracę stracisz". Niektórzy ulegają presji, próbują zagłuszyć sumienie, tłumacząc, że nie mogą pozwolić sobie na utratę pracy. Okupują ten "kompromis" ciężkim syndromem postaborcyjnym, nałogami, depresją.
    Niektórzy sami rezygnują z pracy, bo nie mogą znieść tego, co się dzieje wokół nich. Są świadkami naciągania obecnych przepisów, fałszowania dokumentacji, pozorowania samoistnych poronień, uśmiercania dzieci, które przeżyły aborcję. Widzą, jak wykorzystuje się obecny stan prawny do popełniania aborcji na życzenie. Całkowity zakaz aborcji ochroni prawa personelu medycznego do pracy zgodnej z sumieniem.

    Stop karom za urodzenie
    Dzięki zakazowi aborcji nasze pieniądze na składki zdrowotne będą wydawane na leczenie pacjentów, nie na zabójstwa. Co więcej, państwo polskie zaoszczędzi spore sumy przeznaczane obecnie na "odszkodowania" za urodzone dzieci.
    Ponadpaństwowe trybunały niejednokrotnie skazywały różne państwa za to, że nie dopuszczono do aborcji jakiegoś dziecka. Że ono żyje, bo rodzicom "odmówiono prawa" do jego likwidacji. Osobiście uważam, że jeśli życie takiego dziecka kosztuje nas, podatników, kilkadziesiąt tysięcy euro, to i tak się opłaca, bo życie człowieka jest bezcenne.
    Jednak sami jesteśmy sobie winni, że te kary nam wymierzają. Bo trybunały międzynarodowe rozpatrują skargi na życie dzieci ocalonych od aborcji na podstawie przepisów prawa danego kraju. Kiedy zapewnimy całkowitą ochronę życia wszystkich naszych obywateli, żaden trybunał nie będzie miał podstaw żądać "odszkodowania" za to, że ktoś się urodził i zakłócił spokój tym, którzy go do życia powołali.

    Obowiązek katolika
    "Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy" (bł. ks. Jerzy Popiełuszko).
    Kościół katolicki nigdy nie zgodził się na "kompromis aborcyjny". - Nie istnieje żaden dokument wydany przez Papieża czy Episkopat Polski, wktórym byłaby zgoda na zabijanie dzieci nienarodzonych czy na jakieś wyjątki od bezwzględnego zakazu aborcji. Nie ma czegoś takiego inigdy nie będzie. Episkopat Polski nie ma prawa zmieniać Bożego przykazania "Nie zabijaj"- powiedział przewodniczący KEP ks. abp Józef Michalik w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego".
    Hierarchowie Kościoła jednoznacznie poparli obywatelski projekt całkowitego zakazu aborcji. - Kościół jasno naucza, że obowiązkiem katolika nie jest ochrona istniejącego kompromisu, lecz dążenie do całkowitej ochrony życia - powiedział ks. kard. Stanisław Dziwisz. - To jest rozwiązanie, do którego nawołuje Kościół. Popieram wszystkie starania dążące do poprawy ochrony ludzkiego życia - dodał. - Trzeba powstrzymać falę zabójstw w polskich szpitalach i tak sformułować ustawę, by w sposób oczywisty wynikało z niej prawo do życia dla każdego dziecka - również dziecka chorego - mówił ks. abp Stanisław Gądecki. "Szanowni Parlamentarzyści, Panie i Panowie, jesteście obdarzeni mandatem zaufania Narodu polskiego. W Waszych rękach życie tego Narodu" - napisała Rada Rodziny KEP w liście do parlamentarzystów podpisanym przez ks. bp. Kazimierza Górnego.

    Ekskomunika? Dziecinne pytanie
    Polska ma szczęście mieć nadal stosunkowo silny Kościół katolicki i hierarchów, którzy mówią, że katolik musi tę ustawę wspierać. Ksiądz arcybiskup Michalik przypomniał w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego", że osoba głosująca przeciw zakazowi aborcji musi nie tylko wyspowiadać się, ale publicznie odwołać i naprawić swój błąd. To nie jest procedura odpuszczania "zwykłego" grzechu śmiertelnego. To jest formuła zdejmowania ekskomuniki.
    Temat ekskomuniki i wynikającej z niej odmowy Komunii Świętej politykom dopuszczającym aborcję był szczególnie gorący w Stanach Zjednoczonych siedem lat temu, kiedy o prezydenturę ubiegał się proaborcyjny "katolik" John Kerry, fotografujący się regularnie w różnych kościołach podczas Komunii Świętej. Ksiądz kardynał Francis Arinze, wymieniany pośród poważnych kandydatów na kolejnego papieża, zapytany wtedy przez dziennikarzy, czy polityk popierający aborcję może przystępować do Komunii Świętej, odparł: "Naprawdę potrzebujecie do tego kardynała z Watykanu? Nie znacie żadnych dzieci pierwszokomunijnych, żeby je o to zapytać? Odpowiedź jest oczywista".
    Wybór przed posłami jest prosty: albo ustawa, albo obciążenie się ekskomuniką latae sententiae, bo w przypadku publicznego poparcia aborcji, nie potrzeba biskupa do potwierdzenia, że człowiek wykluczył się sam z Kościoła.
    I dobrze się dzieje, że zadajemy to pytanie parlamentarzystom przed wyborami. Przekonamy się dzięki temu, kto naprawdę jest katolikiem, kto (choćby i niewierzącym) człowiekiem sumienia, a kto cynicznie używa Kościoła jedynie do poprawienia swoich notowań, fotografując się na Mszy Świętej, rekolekcjach czy audiencji u Papieża.

    Czy to jest realne?
    Inicjatorzy obywatelskiego projektu o ochronie życia mieli trzy miesiące na zebranie stu tysięcy wymaganych podpisów. Sceptycy kiwali głowami z politowaniem... aż okazało się, że po dwóch tygodniach podpisów jest pół miliona, a kolejne sto tysięcy jeszcze w drodze.
    Za podpisami poszły listy otwarte z poparciem inicjatywy (apele dziennikarek, ginekologów, dziennikarzy, prawników) oraz (umniejszane przez media dominujące) wypowiedzi hierarchów Kościoła katolickiego.
    Jednak sceptycy nadal chcieli się zakładać, że nie znajdzie się w obecnym Sejmie ani jeden poseł, który "to" poprze. Znalazło się dwustu pięćdziesięciu czterech, w tym tacy, którzy jeszcze cztery lata temu głosowali przeciw chroniącej życie poprawce do Konstytucji.
    Najbardziej chyba zaszokowały sondaże: 85 procent Polaków przeciw aborcji (CBOS), 65 procent za pełną ochroną życia (IQS Quant). A 5 lipca, na antenie związanego z "Gazetą Wyborczą" radia TOK FM, 58 procent słuchaczy zagłosowało, że całkowity zakaz aborcji to "dobry pomysł"!
    Jaki z tego wniosek? Nie ma co się z Panem Bogiem mocować na rachunek prawdopodobieństwa. Trzeba robić swoje, alleluja i do przodu! W Kanie Galilejskiej, jak zabrakło wina, Jezus miał moc wyczarować je spod palca. Nakazał jednak najpierw ludziom napełnić stągwie wodą - wymagał od nich aktu wiary i ludzkiego wysiłku, zanim dopełnił Boską mocą to, co wydawało się po ludzku nie do zrobienia.
    Dzisiejsze stągwie do napełnienia to nasza aktywność na rzecz tej ustawy: modlitwa, rozmowy z politykami, z ludźmi nieprzekonanymi. To naciśnięcie odpowiedniego przycisku na kolejnych głosowaniach. Od pełnego zwycięstwa godności i praw człowieka, prawdziwej równości i tolerancji, dzieli nas odruch sumień posłów, senatorów, prezydenta. Tak niewiele potrzeba, żebyśmy pozbyli się, raz a dobrze, spuścizny śmiercionośnych totalitaryzmów - nazizmu i komunizmu. Byśmy odrzucili dzieciobójstwo prenatalne, które jako pierwszy zalegalizował Lenin, a Polsce narzucił najpierw Hitler, potem Stalin. Abyśmy stanęli na czele nowej humanitarnej rewolucji.

    Zaczęło się
    Lobby aborcyjne, widząc, że nie ma zgody społecznej na legalizację aborcji, dąży wszelkimi sposobami do mnożenia liczby zabójstw na mocy obecnego prawa. Chcą obciążyć nas kosztami aborcji popełnianych za granicą, szerzą dostęp do środków poronnych. I rozciągają obecne furtki aborcyjne.
    Dziesięć lat temu aborcji eugenicznych było w Polsce 56, dwa lata temu już 510. Czy zatrzymamy tę zabójczą machinę, zanim "kompromisowa" ustawa stanie się podkładką do aborcji na życzenie? W Hiszpanii, na mocy takich przepisów jak nasze obecne, popełniano setki tysięcy aborcji, po tym jak niezadowolenie z ciąży zaczęto interpretować jako "zagrożenie zdrowia psychicznego" i powoływać się na zapis o "zdrowiu matki".
    "Wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje", jak powiedział angielski filozof Edmund Burke. Dlatego róbmy coś. Nie jesteśmy sami. Głosowanie przeciw odrzuceniu projektu obywatelskiego przypadło w pierwszy dzień naszej unijnej prezydencji. Przed nami Węgry w czasie swojej kadencji zapisały w konstytucji prawo do życia od poczęcia. W Hadze Międzynarodowy Trybunał Karny rozpatruje skargę na aborcję eugeniczną ludzi z Downem w Nowej Zelandii.
    Świat się budzi, podnoszą głowę kolejne społeczeństwa, które mają dość przemocy międzynarodowego sprzysiężenia przeciw życiu, narzucającego dzieciobójstwo prenatalne wbrew demokracji, prawom człowieka i zdrowemu rozsądkowi. Podnieśmy głowę i my. Jesteśmy to winni tysiącom zamordowanych na mocy ustawy z 1993 r., przyszłym pokoleniom i własnemu sumieniu.

    Autorka jest publicystką, współautorką książki "Agata. Anatomia manipulacji" opisującej proaborcyjną nagonkę na 14-latkę z Lublina. Prowadzi stronę MamProces.pl.


    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110708&typ=my&id=my05.txt

    :: godzina 14:18.45
    13/7/2011
    Dziś Święto Niepokalanej Maryi Panny Róży Mistycznej

    13 lipca przypada Święto Niepokalanej Maryi Panny Róży Mistycznej (Rosa Mystica).

    Poniżej link do strony, na której można znaleźć bardzo wiele informacji o objawieniach NMP Róży Mistycznej w Montichiari i Fontanelle:
    http://www.marypages.com/MontichiariPolish.htm

    Poniżej porośby i obietnice związane z objawieniami w Montichiari i Fontanelle:

    Jakie są szczególne prośby Maryji?

    1. Każdy 13 dzień miesiąca ma być obchodzony jako Dzień Maryjny. Przez 12 poprzedzających dni należy przygotowywać się do niego modlitwą.
    2. 13 lipca ma być dniem poświęconym czci „Róży Duchownej".
    3. Co roku 8 grudnia w południe (godz. 12-13) ma być obchodzona „Godzina Łaski dla świata". „Jeśli ktoś nie może odwiedzić kościoła, to niech się modli w południe w domu, a wówczas otrzyma te łaski za Moim pośrednictwem".
    4. Każdego roku dzień 13 października powinien być obchodzony jako „Światowy Dzień Komunii Św. Wynagradzających".
    5. Organizowanie procesji pokutnych do źródła w Fontanelle oraz podejmowanie modlitwy, pokuty, dzieł wynagradzających.
    6.„Fontanelle ma się stać pochodnia płonącej wiary, modlitwy i wynagrodzenia".

    Co obiecuje Matka Boża?

    1. Więcej powołań i gorętsze, głębsze dążenie do świętości wśród księży i osób duchownych; mniej straconych i zdradzonych powołań.
    2. Świętość powołania i przebogate łaski dla osób poświęconych Bogu. Powrót do pierwotnego ducha ich świętych założycieli.
    3. Liczne nawrócenia wielkich i zatwardziałych grzeszników, a także osób poświęconych Bogu, którzy od Niego odeszli.
    4. Opiekę macierzyńską i obfite łaski dla ludzi, a szczególnie nadziei wiecznej szczęśliwości.
    5. Cudowną moc leczniczą dla źródła w Fontanelle, zarówno dla ciała, jak i dla duszy. „Niech chorzy przychodzą do tego źródła, a z nimi wiele Moich dzieci".
    6. Montichiari stanie się miejscem, z którego promieniować będzie mistyczne światło na cały świat".
    7. „Jednakże najbardziej oczywistym cudem będzie powrót dzieci do prawdziwej wiary, do prawdziwej miłości Pana! Potem nastąpią: nowe pojednanie i pokój dla całego świata".

    W załączeniu Akt Poświęcenia się Najświętszej Maryi Pannie Róży Mistycznej oraz dużo informacji na temat samego objawienia.

    Z aktem tym związane są dodatkowe obietnice.

    • Po odprawieniu spowiedzi i przyjęciu Komunii Świętej, akt ten czyni niewidzialnym danej osoby dla szatana (osoba znajduje się w sercu NMP i szatan nie widzi bo zostaje oślepiony).
    • Po poświęceniu jesteśmy własnością Maryji. I Maryja dba już o swoje dziecko.
    • Szatan nas nie widzi. Wszelkie udręczenia nie pochodzą już od szatana ale od dopustu Bożego.
    • Nie zasmucajmy więcej NMP i nie stańmy się jej „wyrodnym” dzieckiem.
    • Osoby dręczone lub nękane przez szatana zostaną uwolnione od demonów i szatanów.
    Króluj nam Chryste i Maryjo


    :: godzina 14:11.03
    12/7/2011
    Jak oceniają nasz rząd.



    :: godzina 12:39.40
    8/7/2011
    X. O miłości nieprzyjaciół.

    I. Rozmyślając szczegóły Męki Pańskiej, spoglądajmy od czasu do czasu na Maryję, abyśmy nie zapominali, co może miłość, wobec największych okrucieństw ludzkich i najstraszniejszej niesprawiedliwości. Tylko cudem łaski Bożej mogła Maryja stać i milczeć wśród tego, co się z Jej Synem Bożym podczas Ukrzyżowania działo. Słusznie wołać mogła: o ludzie gorsi jesteście niż tygrysy pożerające ciało, bo i na duszę się targacie zelżywościami i nienawiścią. Ale Maryja tak była zjednoczona z Bogiem, że myślała to, co myślał Jezus: nie wiedzą, co czynią! A jednak otaczała Jezusa nienawiść wyraźna, nienawiść świadoma siebie, której ludzkim sposobem nie można było usprawiedliwić. Co za szczęście dla upadłego człowieka, że nie same ludzkie sposoby ma do posługi, bo niedaleko zaszedłby niemi w sprawie najważniejszej, w sprawie swego zbawienia. Takim sposobem działania nadprzyrodzonym jest modlitwa. Maryja modliła się za wrogów Pana Jezusa; Jej serce razem z Sercem Jezusa wołało : „Ojcze przebacz im, bo nic wiedzą, co czynią!" Maryja od początku swego macierzyństwa, od proroctwa Symeonowego wiedziała, że wszystko, co wycierpi razem ze Zbawicielem, stanie się przez ludzi, a mimo to, ani na chwilę nie przestaje miłować tego rodzaju i pozostaje na wieki Jego Orędowniczką i opiekunką.
    Gdzież są czyny naszej wdzięczności za to? gdzież przynajmniej stówa miłości i uwielbienia? gdzie gorącość modlitwy? gdzie wiara, że przez tę Matkę o najwspanialszym sercu, uzyskać możemy przebaczenie win, poprawę życia, poznanie woli Bożej, i że tylko miłość Jej ku nam miłości Bożej nas nauczy, — a tylko wtedy miłować potrafimy tych, którzy nam źle czynią, bo naturalną drogą, ludzkimi sposobami nie dojdziemy do tego nigdy.
    II. Trzy są wyraźne przepisy, zostawione nam w słowach Zbawiciela co do miłości nieprzyjaciół. Pan Jezus każe nam błogosławić tych, którzy i nam złorzeczą. Jest to twarda mowa i przepis trudny. Ale gdy wykonamy co P. Jezus przykazuje, następstwa idą nam już gładko. Przemóc się w tym, aby źle nie mówić o złych jest już łatwo, gdy się przemożemy w tym, aby o nich źle nie myśleć, gdy weźmiemy najprzód w rachunek to, co ich winę łagodzi: trudność położenia, wypływającą z okoliczności, z charakteru, z wpływów i nawyknień; gdy uczynimy wszystko, co w naszej mocy, aby przed sobą samym usprawiedliwić tego, kogo mieliśmy poniekąd prawo nie kochać.
    Drugi przepis jest: miłować tych, którzy nam źle czynią. Przykład tego daje nam Maryja na tak rozległą miarę, że śmiało mógł Pan Jezus nam to zalecić bez objaśnień dalszych, postawiwszy Maryję u stóp krzyża Swego.
    A trzeci przepis jest: dobrze czynić tym, którzy nas prześladują. Czy można czynić lepiej komu, jak modlić się za niego ? Skutki tych cichych heroizmów modlitwą za nieprzyjaciół zdziałanych, odkryje nam dopiero dzień ostateczny. Ewangelia mówi nam, że po Męce Chrystusa Pana, Maryja i Apostołowie trwali na modlitwie. Tym trwaniem zdziałali tyle nawróceń, począwszy od tych, co się już pod Krzyżem stały! Tą trwałością modlitwy pielęgnowali początek Kościoła. Na widok Maryi modlącej się, rotmistrz bije się w piersi i wyznaje Syna Bożego; podobnie na widok Szczepana modlącego się za tych, którzy go kamienowali, przygotowuje się nawrócenie w duszy Szawła. Co my wiemy, czyj przykład, czyja modlitwa, która chwila zbudowania się miłością Bożą w jakiej duszy, sprowadza błogosławieństwo nawrócenia dla drugiej duszy. Co my biedni wiemy! Ale wiemy, jak czyniła Maryja.

    WESTCHNIENIE. O Matko kochająca, błogosławiąca! — bądź umiłowana i błogosławiona miedzy nami; — niech na Twój wzór nauczymy się łagodności w sądzeniu, wyrozumiałości względem niechętnych nam, i niech w modlitwie czerpiemy wszystką siłę

    PRAKTYKA. Nie spocznę, póki nie wytłumaczę przed samą sobą kogoś, co mnie uraził lub oburzył.

    :: godzina 12:19.58
    7/7/2011
    Płacz nienarodzonego dziecka .



    :: godzina 15:00.02
    7/7/2011
    Medziugorje – Bądź ze mną




    Orędzie Matki Bożej z 2 lipca 2011 r.

    "Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was do jedności z moim Synem poprzez trudny i
    bolesny krok. Wzywam was do całkowitego wyznania grzechów i spowiedzi, do
    oczyszczenia. Nieczyste serce nie może być w moim Synu i z moim Synem.
    Nieczyste serce nie może wydać owoców miłości i jedności. Nieczyste serce
    nie może dokonywać prawidłowych i sprawiedliwych rzeczy. Nie jest przykładem
    miłości Bożej dla swojego otoczenia i tych, którzy Go nie poznali. Wy,
    dzieci moje, gromadzicie się wokół mnie, pełni entuzjazmu, pragnień i
    oczekiwań, a Ja proszę dobrego Ojca, aby przez Ducha Świętego w wasze
    oczyszczone serca tchnął mojego Syna, wiarę.
    Dzieci moje, posłuchajcie mnie, pójdźcie ze Mną."

    *Matka Boża pobłogosławiła wszystkich obecnych, a szczególnie kapłanów oraz
    dewocjonalia. Mirjana powiedziała, że kiedy Matka Boża odchodziła, po jej
    lewej stronie widziała ciemność, a po prawej stronie krzyż w złocistym
    świetle. Mirjana osobiście uważa, że Matka Boża chciała jej pokazać różnicę
    pomiędzy czystym i nie oczyszczonym sercem.*



    Doroczne objawienie dla Ivanki Ivanković-Elez z 25.06.2011r.
    Matka Boża mówiła o pierwszej tajemnicy, a na końcu powiedziała:
    „Drogie dzieci, przyjmijcie moje matczyne błogosławieństwo”.

    Orędzie z 25 czerwca 2011r.

    „Drogie dzieci! Wraz ze mną dziękujcie Wszechmogącemu za moją obecność wśród was. Moje serce jest radosne, patrząc na miłość i radość, którą macie żyjąc moimi orędziami. Wielu z was odpowiedziało, ale czekam i szukam wszystkich uśpionych serc, by obudziły się ze snu niewiary. Kochane dzieci, jeszcze bardziej przybliżcie się do mego Niepokalanego Serca, abym mogła prowadzić was do wieczności. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.


    Orędzie dla Iwana, 17.06.2011

    „Drogie dzieci, również dzisiaj Matka z radością wzywa was zdecydujcie się na mojego Syna i idźcie razem z moim Synem. Żyjcie moimi orędziami. Szczególnie w tych dniach, które nadchodzą odnówcie moje orędzia w waszych rodzinach. Módlcie się, drogie dzieci, aby mój Syn narodził się w waszym sercu i w waszych rodzinach.
    Wiedzcie, drogie dzieci, że Matka modli się z wami i Matka kocha was macierzyńską miłością, dlatego trwajcie. Dziękuję, że również dzisiaj odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

    --------------------------

    Orędzie dla Iwana z 24.06.2011r. o godz. 23.00 na Podbrdo.

    „Drogie dzieci, również dzisiaj raduję się razem z wami. Również dzisiaj, w radości, wzywam was: przyjmijcie moje orędzia i żyjcie moimi orędziami. Niech moje orędzia staną się życiem. Włączcie je w wasze życia, niech będą pokarmem na drodze waszego życia. Wiedzcie, drogie dzieci, że jestem z wami, kiedy jest wam najtrudniej, że zachęcam i pocieszam was, że wstawiam się za wami wszystkimi przed moim Synem. Dlatego, drogie dzieci, wytrwajcie w modlitwie i nie lękajcie się. Chodźcie za mną bez lęku. Dziękuję wam, drogie dzieci, że również dzisiaj ponownie mnie przyjęliście i że przyjęliście moje orędzia, że żyjecie moimi orędziami”.


    :: godzina 13:49.10
    6/7/2011
    Snuć miłość.

    Snuć miłość, jak jedwabnik nić wnętrzem swym snuje,
    Lać ją z serca, jak źródło wodę z wnętrza leje,
    Rozwijać ją jak złotą blachę, gdy się kuje
    Z ziarna złotego, puszczać ją w głąb, jak nurtuje
    Źródło pod ziemią, - w górę wiać nią, jak wiatr wieje,
    Po ziemi ją rozsypać, jak się zboże sieje,
    Ludziom piastować jako matka swych piastuje.

    Stąd będzie naprzód moc twa, jak moc przyrodzenia
    A potem będzie moc twa, jako moc żywiołów,
    A potem będzie moc twa, jako moc krzewienia,
    Potem jak ludzi, potem jako moc aniołów,
    A w końcu będzie jako moc Stwórcy stworzenia.

    A. Mickiewicz
    1839. Lausanne


    :: godzina 22:22.13
    Świadectwa
  • Duch Boży prowadził mnie!
  • Cudowne uzdrowienia
  • Medjugorie
  • Piotrkowe wspomnienie.
  • Opatrzność Boża w wojsku.
  • Bóg i moje wzrastanie.
  • Zawierzyłam Bogu i Maryi.
  • Bóg, Jego Matka i ja.
  • Świadectwo Magdaleny
  • Świadectwo Matki.
  • Tam i z powrotem czyli wędrówka do Ziemi Świętej...

  • Mediugorje
  • List s. Emmanuel z 15.02.2004
  • List s.Emmanuel z 15.03.2004
  • Komentarz do orędzia Królowej Pokoju z 25.03.2004
  • List s.Emmanuel z 1.04.2004
  • List s.Emmanuel z 15.04.2004
  • Rozważanie orędzia Kr.Pokoju z kwietnia br.
  • List s. Emmanuel z 1 maja 2004
  • Opis postaci Królowej Pokoju
  • List s.Emmanuel - 15 V 2004
  • List s. Emmanuel z 1 czerwca 2004
  • Lipiec z Maryją
  • Sierpień z Maryją
  • Nowenna do Królowej Pokoju
  • Komentarz do orędzia Królowej Pokoju 25.06.04
  • List s. Emmanuel z 1.07.2004
  • List s.Emmanuel z 15 lipca br.
  • Komentarz do orędzia
  • List s.Emmanuel z 1.08 br.
  • List s.Emmanuel z 15.08 br.
  • Zamiast listu s.Emmanuel z 1.09 br.
  • Wrzesień z Maryją
  • List s. Emmanuel z 15.09.04
  • Październik z Królową Pokoju
  • Komentarz do orędzia z 25.09 br.
  • Orędzia MB Królowej Pokoju 1984 - 1986r
  • Objawienia Matki Bożej w Mediugorju - Historia.
  • Orędzia MB Królowej Pokoju 1987 - 1994r
  • Orędzia MB Królowej Pokoju 1995 - 2004r
  • Dodatkowe orędzie Królowej Pokoju dla wizjonerów.
  • List s.Emmanuel - 15.X.2004
  • Listopad z Królową Pokoju
  • List s. Emmanuel z 15.XI.04
  • Komentarz do orędzia z 25.X
  • Grudzień z Maryją.
  • List s. Emmanuel z 15.XII.
  • Styczeń z Maryją.
  • List s. Emmanuel z 15.I.05
  • Luty z Maryją
  • Komenarz do orędzia z 25.I. 05r.
  • List s. Emmanuel z 15.II.05
  • Marzec z Maryją.
  • Kwiecień z Maryją.
  • Komenarz do orędzia z 25.III. 05r.
  • List s.Emmanuel z IV.05r
  • List s. Emmanuel-Maj 05r
  • Maj zMaryją.
  • List s.Emmanuel z 15.VI.05
  • Nowenna do Królowej Pokoju.
  • List s. Emmanuel z 15.VII.05
  • List s. Emmanuel z 15.VIII.05
  • List s. Emmanuel z 15.X.05
  • Komenarz do orędzia z 25.X. 05r.
  • List s. Emmanuel z 15.XII.05
  • Orędzia Kr.Pokoju IX.04-XII.05r
  • Komentarz do orędzia XII.05r.
  • Komentarz do orędzia II.06r.
  • Komenarz do orędzia z 25 czerwca 06r.
  • Orędzia Królowej Pokoju rok 2006.
  • Listopad z Królową Pokoju
  • Orędzia Królowej Pokoju rok 2007 i 2008
  • Nabożeństwo Pierwszych Sobót Miesiąca.

  • Katechezy i rozważania
  • Sakrament Pokuty
  • O cierpieniu
  • Uwielbia Dusza Moja Pana Mego Moc
  • Jezus jest jak wiatr...
  • Pielgrzymka Życia.
  • Czcij ojca swego i matkę swoją .
  • Piotr nie jest już prostym rybakiem, ale Arcykapłanem.
  • Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
  • Nasze sumienie a fałszywy obraz Boga.
  • Apostolat w Odnowie
  • Odkrywać tajemnice życia Jezusa i Maryi.
  • Wszystkich Świętych
  • Fulla Horak - Myśli o niebie.
  • Nowenna przed uroczystością NMP
  • Z Maryją w trzecie tysiąclecie
  • Nowenna do Miłosierdzia Bożego
  • Uzdrowienie Duchowe
  • EUCHARYSTIA - TAJEMNICA WIARY I MIŁOŚCI.
  • Wielki Nieznajomy
  • Kromka Chleba.
  • Szkoła animatora.
  • Degradacja wychowania

  • O Matce Bożej
  • Matka Boża Dobrej Rady
  • Siedem radości Matki Bożej
  • Matki Bożej z Aparecida
  • Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi
  • Objawienia fatimskie.
  • ROZMYŚLANIA na MAJ.
  • I. O życiu Maryi w ogólności.
  • II. Jak wierzyła Marya.
  • III. Czyny z wiary płynące.
  • IV.O świętej nadziei.
  • V.Nasza nadzieja w Maryi.
  • VI. O miłości Maryi.
  • VII. C.d. o miłości Bożej.
  • VIII. Marya jest Matką pięknej miłości.
  • IX. Miłość bliźniego w Maryi.
  • X. O miłości nieprzyjaciół.
  • XI. Miłość obowiązku.
  • XII. O życiu wewnętrznem Maryi.
  • XIII.O Świętej roztropności.
  • XIV.O fałszywej roztropności.
  • XV. Cnota sprawiedliwości w Najświętszej Pannie.
  • XVI.O cnocie wstrzemięźliwości.
  • XVII. M e z t w o Maryi.
  • XVIII. Bojaźń Boża w Najśw. Pannie.
  • XIX. Pobożność Maryi.
  • XX.O zboczeniach w pobożności.
  • XXI. Moc w cierpieniu.
  • XXII. O darze umiejętności.
  • XXIII. Co to jest dar rady ?
  • XXIV. Rozum czyli Rozumowanie.
  • XXV. Mądrość prowadząca do miłości
  • XXVI. Z Maryą za Jezusem.
  • XXVII. Milczenie Maryi.
  • XXVIII.Dar (oddanie) samego siebie.
  • XXIX. O pokorze Maryi.
  • XXX. Eucharystya.
  • XXXI.O życiu w duchu Kościoła.
  • Matka Boska Anielska
  • Pani Wszystkich Narodów
  • Objawienie Maryjne - Garabandal
  • Różaniec to moja ...
  • Świadectwa różańcowe...
  • «ZOSTANIESZ MATKĄ CHRYSTUSA»
  • ZWIASTOWANIE

  • Jezus żyje tu i tam!
  • W Nepalu, Baszkirii, Indiach i w Hyderbad
  • Nie jesteś sam
  • Kościoły na uniwersytecie
  • Odpusty na Rok Eucharystii
  • Czuwanie Odnowy V.05r
  • Kult Najśw.Serca Pana Jezusa
  • Bóg objawia Swą Miłość w Sercu Chrystusa
  • Litania do Dzieciątka Jezus
  • OBJAWIENIA DZIECIĄTKA JEZUS

  • Psychologia
  • Wstęp
  • Aktywne słuchanie
  • Jak prowadzić dialog?
  • Empatia - czyli jak czuć to, co czuje bliźni?
  • Religijność, Jako Postawa Człowieka.
  • Religijność Kobiety
  • Refleksje duchowe psychologa
  • Religijność mężczyzny
  • Religijność dziecka.
  • Intencja modlitwy

  • Rozwój duchowy
  • Wprowadzenie
  • I. Życie bez Boga
  • II.Odkrycie Boga
  • III.Początki oczyszczeń
  • IV. Co zmienia się w trakcie rozwoju duchowego
  • V. Leczenie zranień psychicznych
  • VI. Przemienienie w Chrystusie
  • VII. Posłuszeństwo Bogu
  • VIII. Rozwój miłości
  • IX. Rozwój wiary
  • Bibliografia
  • Czyniąc znak krzyża...
  • Fulla Horak - Życie.
  • PODSTAWY WIARY KATOLICKIEJ

  • Spotkania z Biblią
  • Czym jest spotkanie z Biblią
  • Z myślą o Biblii
  • Papież Biblii
  • Słownik podstawowych terminów biblijnych - Tekst masorecki .
  • Orędzia Matki Bożej a Biblia
  • Kobiety w historii zbawienia.
  • ... Wyszedł na górę żeby się modlić... (Łk 6, 12)
  • Prawo, Mądrość, i Miłość Jako Źródło Wytchnienia.
  • W czym leży wielkość tej Księgi?
  • Dwoje w jednym ciele
  • Jak czytać Biblię
  • O cierpieniu
  • Jak nie należy czytać Biblii.
  • Z myślą o Biblii w szkole
  • Słońce, księżyc i gwiazdy
  • Spotkania z Biblią
  • Biblia i rodzina.
  • Słuchanie Słowa Bożego
  • Z myśli o Biblii - Papież Jan Paweł II
  • O Księgach Świętych...
  • 144 TYSIĄCE
  • Biblia fundamentem życia chrześcijańskiej Rodziny
  • Z myśli o Biblii